anka_1234567
13.10.10, 14:22
Wczoraj na spacerze spotkałam koleżankę. No i jak to młode mamy spacerowałyśmy i plotkowałyśmy. No i dowiedziałam się:mama nie karmi piersią bo za bardzo bolało, dziecko nie bierze żadnych witamin, bioder też nie miało badanych, szczepienia-jak się mamusi przypomni (co znaczy że nie wszystkie są robione) - 7-miesięczny maluch wsadzany do chodzika (w przyszłości możliwe krzywe nogi i kręgosłup) a buty ma zamiar kupować w lumpeksie - co znaczy używane i że do stopy odpowiednio już się nie dostosują. Pozatym dziecko w chłodny październikowy wieczór - bez rękawiczek - bardzo mnie to zdziwiło bo mi samej ręce skostniały po dłuższym spacerowaniu. I tak sobie myślę ; Może powinnam jej powiedzieć że sporo rzeczy robi nie tak?? Przynajmniej nie tak jak większość znanych mi mam. Ale z drugiej strony: ja bardzo nie lubię jak ktoś mi się wtrąca w temat ubierania i pielęgnowania mojego dziecka, lubię dobre rady, ale nie lubię jak mi ktoś coś narzuca, co się niestety zdarza dość często. Wiem, że każdy inaczej wychowuje i pielęgnuje swojego dziecia-ale te karmienie piersią (a raczej jego brak i powód jego braku)i szczepienia - to już mnie zabiło! No i w efekcie słowem się nie odezwałam, nie zwróciłam jej uwagi ani nic, dopiero w domu pomyślałam, że może jednak powinnam-trochę chociaż dla dobra dziecka. Sama już nie wiem, co byście zrobiły na moim miejscu?? Byście coś jej powiedziały czy nie??