alza73
27.10.10, 09:29
Drogie mamy,
czy macie jakiś pomysł jak pozbyć się takiego osobnika, a co za tym idzie również jego kolegów z okolicy (mieszka dwie klatki dalej).
Problemem nie jest to, że go często się widuje i że nie chcę, aby dziecko nie widziało takich ludzi (w tym czasem można znaleźć aspekt edukacyjny, zresztą faktycznie rzadko widuję tego osobnika), ale to, że strzykawki z igłami (brudnymi od krwi) leżą w pobliżu np. samochodu i boję się, żeby dziecko z ciekawości nie podniosło. Ostatnio właśnie koło naszego samochodu znalazłam taki zestaw.
Od razu piszę, że nie zostawiam dziecka bez opieki, ale jak gdzieś jedziemy, to on zawsze szybciej biegnie do samochodu, to samo jest przy wysiadaniu. Zresztą często muszę wyjąć jakieś torby i wtedy mógłby podnieść z ziemi coś co byłoby dla 5 latka interesujące, a ja mogłabym tego nie zauważyć. Zresztą chyba moje dziecko ma prawo bawić się bezpiecznie na podwórku, bez taki atrakcji.
Propozycje dot. tego abyśmy się przeprowadzili są niewykonalne (przynajmniej na tą chwilę), no i nie uważam, żebyśmy to my musieli się dostosować.
Generalnie dzielnica bardzo spokojna i świetne sąsiedztwo, poza tym jednym przypadkiem.