Dodaj do ulubionych

lotnisko i odprawa celna

13.04.04, 08:58
Jako, że niedługo wylatuję do pracy ( do koleżanki ) za granicę mam pytanie
głównie do tych, którzy lecieli już samolotem i mogą udzielić mi pewnych
wskazówek.
Lecę z Poznania do Londyna z synkiem. Nie znam języka angielskiego i dlatego
tak BARDZO SIĘ BOJĘ ! W Poznaniu na lotnisku powinnam chyba sobie poradzić
ale napiszcie jak wygląda taka odprawa co się dzieje z bagażami ? Czy
powinnam je podpisać ? I teraz tak : lądujemy w Londynie, co się dalej
dzieje ??? jak mam się zachować ? kurcze tak strasznie sie boję .... w
Londynie na lotnisku będzie czekać na mnie koleżanka ale wcześniej ? na pewno
bedą o coś pytać ... czy to jest kłopot lecieć z dzieckiem na dodatek nie
znająć języka ? Będe wdzięczna za wszelkie wskazówki i porady, proszę
pamiętajcie o najmniejszych szczegółach.
Dziękuję - lea
Obserwuj wątek
    • edziecko_ulcik Re: lotnisko i odprawa celna 13.04.04, 09:41
      Lea smile
      Spokojnie !!! to po pierwsze smile
      Wchodzisz na lotnisko oddajesz przy stanowisku linii lotniczych bilety pani Ci
      wydaje Boarding Pass ( czyli kartę pokładową ) na której jest podany twój i
      małego nr miejsca - to jest najważniejsze smile
      Przy okazji wink Pani zabiera od Ciebie podpisane bagaże !! (Są takie specjalne
      karteczki linii lotniczych na których podajesze swój adres/ telefon i
      doczepiasz to do każdej sztuki bagażu smilesmile I to w sumie tyle jeśli np. pies nie
      znajdzie w twoim bagażu czegoś co mu się nie będzie podobać .. to już jesteś w
      samolocie smile i lecicie z Bartkiem smilesmile

      Jeśli chodzi o lotnisko w Londynie to ja na twoim miejscu zrobiłabym sobie
      kartkę gdzie po angielsku będziesz miała napisane gdzie jedziesz/ do kogo/
      adres tej osoby ... i napis że nie mówisz po angielsku smile mogą się ciebie pytać
      o powyższe rzeczy więc lepiej mieć to gotowe na kartce smilesmile

      Wysiadając z samolotu udajesz się do odprawy paszportowej a za nią odbierasz
      bagaż musisz go sama znaleźć między innymi bagażami lecącymi z wami ludzi smile
      jak już masz bagaż przechodzisz do wyjścia smile i witaj Anglio i Londynie smile)

      ulcik
    • jagienka.harrison Re: lotnisko i odprawa celna 13.04.04, 14:26
      Jeszcze kilka moich uwag.
      Napiszę Ci jak to wygląda z mojego doświadczenia.
      Przyjeżdżasz na lotnisko (ok 2 godz przed odlotem), jeśli leciesz z LOTem czy
      British Airways to gdy już przyjdziesz na lotnisko szukaj ich stanowisk. Na
      duzym ekranie Twój nr/miejsce lotu będzie wyświetlony i zobacz gdzie masz się
      zgłosić. Przy stanowisku będziesz musiała dać paszporty i bilety lotnicze,
      pani/pan z obsługi da Ci miejsce i powie o której jest 'boarding' czyli czas o
      której zaczynają wpuszczać do samolotu. Tej samej osobie oddasz bagaż. Przy
      sobie na pokład możesz wziąć jedną dużą sztukę bagażu podręcznego (np plecak)
      oraz np wózek.
      Potem przechodzisz przez odprawę celno-paszportową oraz przez taką bramkę gdzie
      Ci prześwietlą bagaż podręczny (nie bierz ze sobą nic ostrego jak np pilniczek
      bo Ci zabiorą). Bedziesz miała troszkę czasu żeby ochłonąć, zmienić pieluchę
      czy się czegoś napić. Potem udaj się do wyjśćia/gate (stamtąd zabiorą Cię do
      samolotu lub na autobus do samolotu) i tam czekaj na instrukcje. Przy wyjściu
      będą jeszcze raz sprawdzać bilety i paszporty. Prawdopodobnie przed samym
      samolotem zabiorą Ci wózek jeśli taki masz.
      Jeśli będziesz lecieć przed 1 maja to na pokładzie poproś o tzw Landing card
      tam będziesz musiała wypełnić (dla Ciebie i synka) jak się nazywasz, datę
      urodzenia, zawód itp oraz adres pobytu w UK. Zabierasz tę kartkę ze sobą do
      odprawy paszportowej.
      Po przylocie idź za wszystkimi pasażerami do "baggage reclaim" i po drodze
      będziesz miała odprawę paszportową. Normalnie Polacy muszą stać w kolejce "Non
      EU members" i tam pani/pan celniczka Cię zapyta o jakiś szczegóły pobytu i
      wtedy należy dać landing card, paszport i najlepiej jakiś list potwierdzający
      gdzie będziesz mieszkać, kto Cię zaprasza itp. Po 1 maja prawdopodobnie
      będziesz mogła normalnie iść przez "EU members" i chyba nie będą zadawać pytań.

      A potem właśnie idziesz tam gdzie wszyscy - baggage reclaim. Powinien być ekran
      pokazujący na którym stanowisku będzie bagaż z Poznania i tam idź. A potem
      zabieraj torbę, i udaj się do wyjścia "Nothing to declare" i po drugiej stronie
      drzwi prawdopodobnie wink będzie stać twoja przyjaciółka.
      Wiem że to wszystko skomplikowane, ale w razie gdy nie wiesz co robić to
      zapytaj kogoś (generalnie na lotniskach obsługa jest bardzo uprzejma) albo rób
      to co inni.
      Wszystko będzie dobrze, ja latam regularnie od 6 lat i od półtora roku z
      synkiem.
      Zapraszam na podforum Świat tam jest nas dużo z Anglii i jak coś to na pewno
      udzielimy informacji.

      Pozdrawiamy
      Jagienka & Dominik (29.11.2002)
      • rubi21 do l.e.a 15.04.04, 19:54
        A ja troche z innej beczki, gratuluję l.e.a że udało ci sie załatwić wyjazd z
        synkeim, jak narazie wszyscy mi odradzaja zabranie dziecka do pracy w Londynie
        i nie mam pojęcia jak ja be zniego wytrzymam, bardzo go kocham i po jednym dniu
        tęsknię jak wariatka a co dopiero na dłuzej. No nic muszę podjąć wreszcie jakąs
        konkretną decyzję sad(( pozdrawiam i w sumie wszystko o lotnisku już wiesz wiec
        nie będę sie powtarzac
    • aronka1 Re: lotnisko i odprawa celna 15.04.04, 22:51
      Leuś, napisz dokładnie (!) kiedy lecisz, o której godzinie. Jeśli nie tu, to na
      priv.
    • zillka Re: lotnisko i odprawa celna 16.04.04, 15:24
      Lea, może głupia uwaga ale przypadkiem nie powiedz, że jedziesz do pracysmile.
      Jedziesz odwiedzić koleżankę z małym dzieciem ze swoim dzieckiem. Zresztą
      będziesz z Bartkiem, mała szansa, że z małym dzieckiem jedziesz do pracy więc
      może nikomu nie przyjdzie to do głowy.
      Resztę dziewczyny Ci już napisały, ta kartka z opisem po co przyjechałam i do
      kogo to niezły pomysł.

      zilka
    • aga_rn Re: lotnisko i odprawa celna 16.04.04, 15:36
      Lea, nie martw sie za bardzo (chociaz wiem ze to latwo powiedziec). Pomysl
      sobie ile ludzi bez znajomosci angielskiego (i nawet bez zadnych kartek) laduje
      codziennie czy to w Londynie, czy Chicago, NY czy Toronto. Glowa do gory ! Do
      mnie do Kanady przyjezdzala trzy razy mama, raz tesciowa, raz ciocia - w sumie
      nigdy nie mialy kartek, a przeszly bez problemow kontole celna i Urzad
      Imigracyjny. Tesciowa zwawa babeczka (zero angielskiego) przywolala palcem
      hinduskiego bagazowego, powiedziala "kaman" i pokazala torby - i wyszla z nim,
      zadowolona, do nas smile
      Bedzie dobrze ! No i sluchaj Zilki - nie mow ze do pracy !!!
      • cesarus Re: lotnisko i odprawa celna 16.04.04, 20:58
        jeśli mogę coś dodać, to nie wpadaj w panikę gdy nie będziesz mogła znaleźć
        swojego bagażu. Po prostu spokojnie poszukaj numeru swojego lotu, jeśli nie
        będzie nazwy poznań. I pamiętaj o kartce, o której ktoś na początku pytał. W
        Londynie zazwyczaj turystów z polski przepytują więc głupio nic nie mówić.
        Twoje dziecko to na pewno argument, że się nie przyczepią. po prostu: do kogo
        jedziesz, po co i na jak długo. tylko nie mów (raczej pisz, że na rok!!!!!)
        możesz też powiedzieć co cię interesuje "w tym pięknym kraju". Ja, gdy pierwszy
        raz leciałam, nie wiedziałam, że Stone Henge, to stone henge, panu na pytanie
        po co tu przyleciałam powiedziałam, że chcę zobaczyć te "duże kamienie".
        Wprawiłam go tym w osłupienie i rozbawienie i o nic więcej nie pytał.
        pozdrawiam
        ania
    • l.e.a Re: lotnisko i odprawa celna 16.04.04, 21:01
      Dziękuję Wam dziewczyny za odpowiedź, ech gdybyscie wiedziały jak mnie niektóre
      osoby nastraszyły tymi urzędnikami emigracyjnymi sad
      • mrufkaa Re: lotnisko i odprawa celna 17.04.04, 22:49
        Lea, luzuj celnikow.
        Jesli prace masz legalnie zalatwiona, to mozesz o niej mowic, jesli ci
        kolezanka zalatwila, to raczej niesmile No, na pewno nie!smile Czasem jak sa wredni,
        prosza o pokazanie biletu powrotnego na za dwa tygodnie, jesli akurat tyle
        twierdzisz, ze zostajesz. Ja wtedy zawsze slodko odpowiadalam, ze wracam
        samochodem z przyjaciolmi i ze po drodze bedziemy zwiedzac zamki nad Loarasmile))
        Nie wiem jak to bedzie wygladac teraz, moze przestali juz sie czepiac, ale mnie
        kiedys regularnie kazali wyciagac wszystkie karty platnicze i mowic ile na nich
        mamsmile No, oczywiscie mialam wielkie pieniadzesmile)) Lubia tez zawolac o gotowke,
        wiec cos tam trzeba wyciagnac z portfela, gdyby pan/i sie zdziwil, ze tylko
        tyle, to sie oburz, ze w dzisiejszych czasach nikt normalny duzo przy sobie nie
        nosi, od tego jest technologia i bankomatysmile
        Naprawde wyluzuj, jesli beda mieli do Ciebie pytania, to po prostu beda musieli
        skombinowac tlumacza. Ty masz byc pewna siebie i usmiechnieta. Acha i masz miec
        interesujaca i dobrze platna prace w Polsce ( do ktorej po tych dwoch
        tygodniach ze spiewem na ustach wrocisz).
        Lea, ja bym mogla komedie w kilku aktach napisac o tym jak przekraczalam
        angielska granice zanim wyszlam za mazsmile)) Raz to juz tak improwizowalam, ze
        sie w zeznaniach poplatalamsmile Ale dla mnie to juz wtedy sport byl...
        Naprawde, bedzie dobrzesmile))
        • rubi21 wejscie dla Europy czy reszty Świata? 18.04.04, 07:42
          A czy jak już będziemy w tej Unii to tym samym przejsciem dla reszty świata
          wchodizmy, bo nie mam pojecia? smile))
      • jagienka.harrison Re: lotnisko i odprawa celna 17.04.04, 23:32
        He he a te pytania typu czy jestem w ciąży?...miodzio...
        Tak naprawdę to oni podejrzewają ludzi którzy są...podejrzaniwink im więcej
        papierów, pieniążków itp to tym lepiej. Czasami można trafić na kogoś okropnego
        (zwłaszcza kobity!!!) ale czasem nawet dwa razy nie popatrzą. Milej też patrzą
        na tych co lecą samolotem.
        Poza tym teraz niby że będziemy w Unii to na pewno złagodnieją. Nie martw się.
    • l.e.a Re: lotnisko i odprawa celna 18.04.04, 11:14
      Boję się coraz bardziej, gotówki nie będe mieć, gdybym ją miała nie leciała bym
      do pracy, będę mieć wydrukowane zaproszenie wysłane mailem z wszelkimi danymi i
      nr. telefonu do domu i pracy znajomych oraz kartę kredytową ( mam nadzieję,że
      nie sprawdzą konta !!! ) Lecę do pracy na 2 miesiące jako opiekunka, oczywiście
      Panom na lotnisku twierdzić będę, że na wakacje ( zresztą tak jest napisane w
      zaproszeniu, a po trochu to prawda, bo mam nadzieję zwiedzić co nie co wink a
      zreszta nic mówic nie bede no chyba,że tłumacza będą miećsmile Koleżanka będzie
      czekać na lotnisku w razie kłopotów zadzwonię do niej i niech sobie dyskutują
      przez telefon. mam jednak wielka nadzieje,że ze wzgledu na mojego malucha nie
      będa nas zbytnio męczyć sad

      pozdrawiam - lea
      • mrufkaa Re: lotnisko i odprawa celna 18.04.04, 23:13
        Lea,do licha nie boj sie!
        Po pierwsze, jak Ty sobie, Kobito, wyobrazasz, ze Ci sprawdza karte
        kredytowa???? To jest Urzad Emigracyjny, a nie Big Brothersmile jednym z
        najgorszych zwyczajow Polakow tutaj jest to okropne przekonanie, ze Home Office
        wie wszystko i wszystko widzi... Nikt nie ma prawa nawet DOTKNAC Twojej karty
        kredytowej, bo tutaj jest uznawana za dowod trozsamosci a co dopiero cokolwiek
        na niej sprawdzic. To byloby wbrew prawu o ochronie danych osobowych, nie ma
        szans. Wiec smialo mozesz podac kazda cyfre limitu, bylu wysoka.
        Co do lagodnosci z powodu malego dziecka to nie liczylabym. Raz lecialam z 2-m-
        czna Julka i koles byl baaaardzo upierdliwy. A jak lefcialam z 7-mio m0czna
        Julka, to musialam panu od pilnowania kolejki awanture zrobic, ze matki z
        dziecmi to sie przepuszcza, a nie trzyma w kilometrowym ogonie. Na argument, ze
        w Polsce nam to nawet prawo gwarantuje, pan odparl, ze to jest UK. A mnie krew
        zalala i oswiadczylam panu, ze za to ludzie w kolejce to Polacy i niech sobie
        popatrzy co sie bedzie dzialo. na cale gardlo zapytalam czy ktos ma cos
        naprzeciwko, bysmy my, matki z dziecmi ( bylo nas 4) przeszly na poczatek
        kolejki. Pytanie bylo wlasciwie skontruowane, nikt sie nie osmielil zaprzeczyc.
        Wiec minelam pana z usmiechem triumfu i poszlam wprost do pustego stanowiska (
        a reszta mam za mna).
        Lea, ja juz tak latam ladnych lat pare, uwierz mi potega tej odprawy
        emigracyjnej zasadza sie na zastraszeniu. Szkoda, ze nie znasz angielskiego, bo
        podalabym Ci linki do artykulow o tym jak niebywale sa oni przeladowanym i
        niewydolnym systemem. Pan spisujacy co do slowa wszystko, co mowisz, wyglada
        groznie, ale dam sobie reke uciac ze w ponad 90% idzie to prosto do kosza!
        Nie jest to miejsce na opisywanie mojej osobistej postawy do tych kretynskich
        metod, ale uwierz, wielokrotnie ubawilam sie po pachy na Heathrow.
        Nic zlego sie nie wydarzy. Gotowke miej, chociaz ze 20£ - na metro, picie dla
        dziecka i co tam jeszcze moze byc nagle potrzebne. ja tez raz nie mialam, pan z
        wrazenia malo z krzesla nie spadlsmile) Wiec mysle, ze lepiej miec, zaoszczedzisz
        sobie dyskusji...
        Procz karty kredytowej wez tez te zwykla do konta ( visa elektron???) , oni to
        tutaj nazywaja debit card i o to tez pytaja. Bo jak jedziesz z mala iloscia
        gotowki i mozesz liczyc tylko na karte kredytowa, to moze sie to wydac
        podejrzane. Wiec miej tez vise elektron a na pytanie ile masz na koncie powiedz
        ze jakies 500£, np. NIE SPRAWDZA!!! a jak zdeklarujesz za malo, to na podstawie
        Twojego wlasnego oswiadczenia moga Cie nie wpuscic.... Uwierz, to wlasnie to co
        mowisz daje im podstawe do uznania czy stac Cie na te wakacje w Ukejowie czy
        nie. Reszta to oprawasmile Acha, po pytaniu ile masz na koncie kilkakrotnie
        poproszono mnie o bank statement ( wyciag z konta?). Zawsze baaardzo sie
        dziwilam i oznajmialam, ze nigdy mnie o nic takiego nie proszono... nie
        wiedzialam, ze w ogole moze byc potzrzebne, gdybym tylko wiedziala, to
        oczywiscie zabralabym ze soba...
        Mam baardzo asertywne podejscie do urzedu emigracyjnego. Uwazam, ze zadaja
        pytania, ktore pasc nie powinny, niejednoktrotnie czulam sie ponizona. Tak sie
        sklada, ze ja nigdy nie jechalam do Londynu do pracy, prace fajna i ciekawa
        zostawilam w Polsce. Dlatego po pierwszym szoku po prostu nauczylam sie ze to
        ja decyduje, co im chce powiedziec i nie daje im pretekstu, zeby sie mnie
        czepili. A z tym smieciem informacyjnym to niech sobie robia co chca. Dedykuje
        go autorom tego systemu.
        lea, jesli czegos sie konkretnie boisz, pisz na priv. chetnie odpowiem.
        • rozarka Re: lotnisko i odprawa celna 19.04.04, 08:14
          mrufkoo,

          Bardzo Ci dziekuję i piszę już do Ciebie na priva wink
          pozdrawiam serdecznie - lea
        • l.e.a Re: lotnisko i odprawa celna 19.04.04, 08:15
          Kurcze nie przelogowałam się, na czeskim forum gazetowym bywam jako rozarka i
          stąd to nieporozumienie, oczywiście post rozarki należy do mnie smile
          lea
        • olik7 Re: lotnisko i odprawa celna 19.04.04, 09:30
          Mruufka!
          Nie tak od razu do kosza... te papiery.
          Ja też mogłabym napisać książkę przygodową o przekraczaniu granicy, szczegóły
          ominę. Powiem tylko, że nie wpuścili mnie trzy razy (wcześniej dwa razy
          wpuścili).
          Niewpuszczenie nr 1 - miałam zaproszenie, zapewnienie noclegów utrzymania przez
          miesiac itp., wykupionego, opłaconego juz w całości Callana.
          Niewpuszczenie nr 2 - po dwóch miesiącach, na przejściu byłam w nocy , tylko ja
          i emmigration, dwie osoby!!!! Żadnych jego przełozonych, nikogo!!!! Wystarczyło
          żeby machnął przysłowiowo na mnie ręką... Ale ten posadził mnie przy biurku i
          spośród wielu segregatorów wyciągnął jeden, otworzył i wyciagnął zapiski
          swojego kolegi sprzed dwóch miesięcy. Także na pewno szybko nie wyrzucaja
          dokumentacji... Poza tym bardzo szybko to znalazł, więc domyślam się, że mają
          to sprawnie zarchiwizomane.
          Niewpuszczenie nr 3 ominę. Dodam tylko, że po dwóch latach do Londynu jechał
          mój brat. Wstukali paszport do kompa i zamiast zająć się osoba mojego brata
          pierwsze pytanie jakie padło to czy ja to jego rodzina, gdzie teraz jestem i co
          robię.
          Londynowi podziekowałam na całe sześć lat, które właśnie mijają, a ponieważ
          ciągnie mnie tam ogromnie czekam na maj jak na otwarcie furtki.
          Zresztą o tym juz pisałam w ielu innych watkach.
          Pozdrawiam
          Magda
          • jagienka.harrison Re: lotnisko i odprawa celna 19.04.04, 13:53
            Magda, nie strasz l.e.a.!!! Są wyjątki oczywiście ale same powiedzcie ile ludzi
            dziennie przechodzi przez emmigration? I to bez papierów lub ewidentnie
            jadących do pracy? Odsetek ludzi nie wpuszczonych jest stosunkowo mały!
            Oczywiście że czasem nie wpuszczają ale nie wiem, mnie zawsze wpuszczali, a
            przez 3 lata latałam kilka razy w roku tylko z pazportem i czasem listem od
            Neila. I chociaż się czepiali to nie tak bardzo.
            Zaryzykuję stwierdzenie że jak jedziesz do Londynu to Cie bardziej
            podejrzewają, ja w sumie zawsze latałam do Birmingham/Manchesteru może
            dlatego?...
            Ja przyznaję że odprawa emigracyjna była dla mnie najgorszym przeżyciem na
            świecie, gorszym niż matura! Poważnie! Ale też wiem że jak się ma bilet
            powrotny, zaproszenie, jakieś tam pieniążki to nie mają prawa Cię nie wpuścić
            no chyba że naprawdę masz pecha. Natomiast NIGDY nie odważyłabym się jak
            Mrufkaa podejmować z nimi jakąś dyskusję, bo wiem że oni wpisują sobie takie
            rzeczy do komputerka i to potem znajdują (więc może przy nazwisku Mrufki jest
            dopisek: do not argue! difficult case! will shout!) a ja zawsze chciałam być w
            porządku.
            A tak na marginesie to był kiedyś taki program w tv tutaj w Anglii "Airport" o
            lotnisku Heathrow i regularnie był tam taki du.ek z emmigration i zadawał
            bardzo głupie pytania, ale potem przestałam mu sie dziwić gdy ludzie
            odpowiadali co chcą zwiedzić w Londynie: wieżę Eiffla (czy jak to się pisze...)
            i inne takie 'perełki'
            L.e.a. nie martw się na zapas. I napisz nam koniecznie jak poszło.
    • l.e.a Re: lotnisko i odprawa celna 19.04.04, 14:29
      Nie posiadam biletu powrotnego gdyż wracam do Polski samochodem i napisane
      zostało to w zaproszeniu, nie będę też mieć gotówki tylko kartę. Koleżanka z
      komórką będzie czekać na lotnisku, nie leće na główne lotnisko tylko jakies
      boczne.
      Musi się udać, mocno w to wierzę smile

      pozdrawiam - lea
      • jagienka.harrison Re: lotnisko i odprawa celna 19.04.04, 14:40
        Ja tak jak Mrufkaa zachęcam jednak do wymiany gdzieś w kantorze troszkę
        pieniążków na funty. Już nie mówiąc o emigracji, ale jeśli np Twoja
        przyjaciółka sie spóźni na lotnisko (wypadek na autostradzie...) to nie
        będziesz miała za co kupić picia chociażby.
        Ale i tak trzymam kciuki.
      • olik7 Nie chciałam straszyć... 19.04.04, 14:54
        ...lea, sorry! Wierzę, że Tobie się uda i tego Ci z całego serca życzę.
        Jagienka, masz rację, ja własnie to tych granicznych pechowców należę, ale
        cóż... pozostaje mi wierzyć, że tak miało być. Gdybym opisała wszystko po
        kolei, jak to wyglądało nie uwierzyłabyś jak to moze wyglądać.

        lea, poczytaj sobie tu:

        www.polacy.strefa.pl/napoczatek.htm
        nie zaszkodzi też na stronie ambasady:

        www.britishembassy.pl/index.php?id=335&dok=374

        Pozdrawiam
        Magda
        • mrufkaa Re: Nie chciałam straszyć... 19.04.04, 16:46
          Olik,
          bardzo mi przykro, ze takie mialas przezycia.
          Ja wbrew pozorom calkiem trzymam sie logiki w tych wyznaniach pogarnicznych,
          niemniej tasiemiec brazylijski przy moich losach to pestkasmile))Tez dopuszczalam
          ten procent szansy, ze ktos moze zajrzec do archiwum, wiec wbrew pozorom zawod
          mam zawsze ten sam ( prawdziwy zreszta) tylko reszta bywa opowiescia dziwnej
          tresci...smile
          Wiesz, ja zawsze mialam przy sobie gotowke ( troche), karte debetowa i
          kredytowa ( z polskich bankow, nawet kiedy juz mialam miejscowe, to nie
          wyciagalam), adres i telefon do osoby, ktora by mi udzielila wsparcia w razie
          czego. Ze szkolami roznie bylo, na poczatku jezdzilam bez. ale tez deklarowalam
          krotkie okresy pobytu, zawsze dawali wize na 6 m-cy, co mnie zadowalalo.
          Wiesz, mam wrazenie, ze pewnosc siebie, podparta dobrym wygladem i plynnym
          angielskim w moim przypadku robila swoje. I ta zblazowana mina..."No ile
          bedziemy sie tu jeszcze cackac???"smile))
          A tak poza wszystkim, to wydaje mi sie, ze teraz juz wszystkie te nasze
          opowiesci mozemy spisac i wydac jako bestseller, bo lea pewnie pokaze paszport
          i przywita kolezankesmile Im sie juz pewnie nie chce...
          • rubi21 do mrufkii 19.04.04, 19:16
            Asiu czy ty włączasz czasem swoje gg? a moze sie pogniewałaś na mnie? chciałam
            z Tobą chwilkę pogadac. pozdrawiam
            • mrufkaa Re: do mrufkii 20.04.04, 00:00
              rubi,
              wyznam Ci cos w sekrecie. Nawet gdy wygladam na niedostepna, wal smialosmile
              Czesto jestem schowanasmile))
              • rubi21 Re: do mrufkii 20.04.04, 07:26
                pisałam do Ciebie i nic, zero odzewu, moze nie dotarłosmile)))))
          • olik7 Re: Nie chciałam straszyć... 20.04.04, 14:39
            Mnie, właśnie tej pewnosci siebie zabrakło, no i zwykłego, ludzkiego szczęścia.
            Fakt, tasiemce brazylijskie to pestka w porównaniu i z moimi przeprawami przez
            zapory emmigration, noclegi w porcie Calais, dożywianie przez jakąś kościelną
            fundację z Dunkierki, robienie im za tłumacza etc. etc.

            Myslę, że w czerwcu wjadę bez problemu...
    • l.e.a Re: lotnisko i odprawa celna 20.04.04, 09:39
      no i załamałam się sad w piątek mamy wylatywać a synuś całą noc gorączkował
      wysoko bo 40C ! i żadnych innych objawów chorobowych - jestem załamana !
      ... bardzo Wam dziękuję dziewczyny za wszystkie wypowiedzi
      lea
      • jagienka.harrison Re: lotnisko i odprawa celna 21.04.04, 23:28
        Jak synek? Jedziecie w końcu? Daj nam znać.
        • l.e.a Re: lotnisko i odprawa celna 22.04.04, 06:59
          Temperatury na dzień dziesiejszy brak smile wczoraj jeszcze była biegunka ale
          wierzę,że wszystko będzie ok i jutro lecimy smile
          pozdrawiam ciepło - lea

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka