Dziś odwiedziła nas koleżanka męża, która jest w ciąży.
Pytała mnie o pewne rzeczy dotyczące małego dziecka m.in. o to czy prałam w specjalnym proszku.
Ja na to, że tylko przez miesiąc ,a później już w normalnym.
a ona na to kolejne pytanie- czy prałam ręcznie czy w pralce?

Ja w szoku, że rzecz jasna , że w pralce i że nic nie piorę ręcznie.
A ona na to, że dopiero od dwóch lat czasem używa pralki, a tak wszystko pierze ręcznie, bo się boi o rzeczy.....
Przyznam, że w szoku jestem.
Znacie kogoś kto tak robi, a może same tak robicie?
Ja kiedyś przez ok. 2 m-ce nie miałam pralki w wynajętym mieszkaniu przed przerobieniem łazienki, bo nie dało się tam pralki podłączyć.
Woziłam wtedy ciuchy do rodziców, bo jak przeprałam coś ręcznie to wydawało mi się to brudne nadal.