Dodaj do ulubionych

Mój mąż i jego temperament

05.01.11, 20:23
Mój mąż jest typem faceta który musi mieć codziennie sex.
Jestem z nim juz kilka lat i zawsze miał duży temperament , jednak doszło juz do tego ze nie odpuszcza mi ani dnia , gdy mu odmawiam chce mnie zamęczyć żalami , pretensjami ,fochami , jak nie kochamy sie chocby jeden dzień muszę znosic krzywy klimat ,jestem tym zmęczona.
Oczywiscie rozmawiam z nim o tym ale on wciąż to samo , że powinnam się cieszyc ze tak go rajcuje i pociągam ,super ale nie jestem pewna czy tak duża obsesja na punkcie sexu to nie jest przypadkiem zaburzenie. On po prostu mógłby non stop według niego raz dziennie to jest minimum bez którego nie potrafi funkcjonować.
Obserwuj wątek
    • ewelsia Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 20:27
      faktycznie, nadpobudliwy jakiś smile
      a tak serio, to też byłabym zmęczona, ale są kobiety, które też mogą codziennie.
    • triss_merigold6 Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 20:35
      Może ma za dużo sił i wolnego czasu i powinien być bardziej dociążony obowiązkami zawodowymi i domowymi?
      • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 20:43
        Problem w tym ze on pracuje bardzo intensywnie ,w ogole prowadzi aktywny tryb życia ,jak przychodzi ze służby 24 godzinnej gdzie nie zmrużył oka pierwsze co robi to sie na mnie rzuca , dla niego nie ma ze boli , czy jest chory ,zmęczony ,moze nie miec siły palcem ruszyc a skakac po mnie zawsze na serio dla mnie to niebywałe.
    • marzeka1 Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 20:35
      Cóż, chyba współczuję jednak. Bo takie podejście oznacza, że masz focha jak naprawdę boli cię głowa, jesteś chora, masz obniżone samopoczucie, a pan w domaga się swoich praw, bo rządzi nim chuć.
      • sowa_hu_hu Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 20:44
        współczuję.
        sama lubię sex ale nie wyobrażam sobie być do niego "przymuszana"...
        zachowanie twojego męża jest szczeniackie.
      • lillylive Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 20:48
        A u mnie wręcz przeciwnie raz na 2 miesiące bo ciągle wiecznie zmęczony i przepracowanysad
      • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 20:51
        Dokładnie. To moze byc wykanczające.
        Jak sie zle czuje , cos sie dzieje wtedy łaskawie rzuca ze ok rozumie ale zaraz potem strzela focha bo niby ze czuje sie odrzucony bo ma ochote , rozmawiam z nim wciąż i mowie mu że nie jestem na kluczyk - bo on chyba chciałby miec taką lale zabawke ktora sie nakręca i jedziemy ... gdy mam miesiączkę oka ale muszą byc pieszczoty.
        poza tym jest świetnym facetem , bardzo pomocnym , troskliwym , stara się , pomaga , oczywiście za wizje kilkukrotnego sexu to moze mi podłogi zmywać w nocy , robic co zechcę.
        On jest nadpobudliwy sexualnie i wydaje mi się ze to jest zaburzenie oczywiscie na takie sugestie smiertelnie sie obraza i wciąz powtarza ze inne kobiety to by chciały zeby facet je tak wielbił itp itd gorzkie żale
        • przeciwcialo Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 20:57
          Masakra jakas, wzamian za seks pomaga w domu a sam z siebie palcem nie ruszy?
          • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:00
            Nie no dobrym jest męzem , pomaga , gotuje , sprząta po sobie ale jakbym mu obiecała kilkukrotmy sex w ciągu dnia albo np wzieła go na numer do łazienki to by zrobił wszystko co zechcę , ja mówię poważnie.
            • przeciwcialo Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:04
              Sex jako waluta rozliczeniowa w związku nie pasowałaby mi wcale. A pan mąż jak zniósł twój połóg?
              • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:09
                Oj nie było łatwo. Dwa tygodnie był czuły i nie natarczywy widział co sie dzieje o dziwo ale zaraz potem zachowanie w ten sam deseń..
                • przeciwcialo Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:13
                  Śmiem zawnioskowac że pan mąż ma mózg w główce penisa, przepraszam ale to co piszesz to jakies s-f jak dla mnie.
                  • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:22
                    Mówiłam mu nie raz że ta jego nadpobudliwość nie jest normą oczywiście na każdą taką sugestię się obraża i odgraża że już niedługo z wiekiem będzie spadac mu libido i zobacze jak to jest bo bede miała ochote a on nie itd Ok ochota ja nie mowie ze ja jestem z elektroniki lubie sex ale jak na razie on ma nie ochote ale regularną obsesję
                    • przeciwcialo Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:48
                      Nabzykac się na zapas musi, biedny misio.
                    • mgla_jedwabna Re: Mój mąż i jego temperament 07.01.11, 01:09
                      To nie nadpobudliwość jest problemem, tylko to, że facet zachowuje się jak dziecko albo piesek: najważniejsze w danym momencie jest to, że JEMU SIĘ CHCE. Innymi słowy, facet jest egoistą, dla którego zaspokojenie fizycznych potrzeb jest ważniejsze niż np. wzgląd na samopoczucie drugiej osoby.

                      Zakładam, że autorka wątku chce czasem odmówić, a nie tylko czasem pozwolić...
        • erillzw Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 22:03
          Wielbil??? Od tylu, od przodku, na kanapie, w sklepie moze jeszcze i przy dzieciach bedzie to uwielbienie okazywal??
          Nie no na moje oko jest z nim cos nie tak.
      • erillzw Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 22:00
        MNie sie wydaje, ze ten pan jest zaburzony na punkcie seksualnosci.

        Albo uzalezniony. Zachowania gdy nie dostaje tego czego chce (fochy, obraza majestatu) sugeruja, ze sobie nie radzi z tym, ze nie moze osiagnac spelnienia seksualnego z kobieta..

        ja rozumiem, ze temperamentnosc rzecz fajna.. i zywotnosc faceta tez.. i ze po latach mu sie chce czesto z zona.. Ale codziennie a jak nie to zamienianie zycia w pieklo to choroba a nie cos fajengo.
        • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 22:03
          Tak ,mam dokładnie takie zdanie. Tylko niestety ja nie moge działać bo jak już pisałam on się obraża gdy słyszy o zaburzeniach.
          • erillzw Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 22:06
            TO zacznij mi brom do herbaty dodawac tongue_out
    • przeciwcialo Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 20:54
      Może niech mąż znajdzie inny sposób na relaks, może basen, może siłownia. Jak w atkim układzie czułabym się jak dmuchana lala co to musi chcieć nawet jak nie ma ochoty.
      • marzeka1 Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 20:56
        Fakt, przy takim podejściu można czuć się jak dmuchana lala, bo "panu stoi i żadna erekcja nie może się zmarnować", w sumie dosyć szczeniackie zachowanie i tyle. Może kup mu dmuchaną lale, skoro jest jak nakręcony małolat, to niech tym się pobawi.
      • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 20:57
        Nie ma alternatyw on musi mieć sex , jest żołnierzem dostaje w d fizycznie na poligonach , ćwiczeniach , na prawde nie siedzi na tyłku i nie pierdzi w stołek ...
        • przeciwcialo Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 20:59
          Co to znaczy musi. Niech stres wyładowuje gdzie indziej. Czyułabym się gwalcona przy takim wymuszanym seksie.
          • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:02
            Oczywiscie mozna mu odmówić on mnie nie będzie gwałcił ale musiałybyscie posłuchac tych gorzkich żali , fochów , pretensji ze on ma doła ze czuje sie odrzucony ,od razu krzywy klimat i woeczór zupełnie inny po sexie niz bez sexu , jakas masakra bo mowimy o gora jednym dniu bez sexu , nie o tygodniach czy miesiącach.
        • marzeka1 Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 20:59
          Serio nie przemawia do mnie "on musi mieć seks". A gdybyś POWAŻNIE zachorowała? To co? Zamiast wspomóc jego fiut byłby dalej na pierwszym miejscu???
          • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:07
            Wiesz co on oczywiście to że musi bo mu stoi ubiera w okrągłe zdania że go pociagam bo jestem atrakcyjna/piękna , że on traktuje sex jako dowartościowanie a jak go nie ma to czuje sie odrzucony itd to ma mnie niby przekonac on nigdy nie powie o rozładowaniu napięcia a niestety o to mu najwyrazniej chodzi sądząc po zachowaniu biorąc pod uwage fakt ze sex uprawiaby ciągle , ze nie wyobraza sobie dnai bez sexu ze nie wazne ze boli nie wazne okolicznosci ...
            • marzeka1 Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:11
              Wiesz co? Im więcej piszesz o tym "cudnym" i "dobrym" mężu, tym bardziej ci współczuję. w sumie - obrzydliwy typ, którym rządzi jego wacek, zero wrażliwości, empatii. Wacek wackowaty i tyle.
              • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:12
                Wydaje mi się ze to zaburzenie.
                • madzioreck Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:18
                  > Wydaje mi się ze to zaburzenie.

                  Albo po prostu duży temperament połączony ze skrajnym egoizmem i totalnym brakiem empatii. Sam fakt, ze ktoś ma duże potrzeby nie jest jeszcze zaburzeniem, a poza tym dopóki nie stwierdzi tego na przykład specjalista, nie wpędź się w kolejną pułapkę, bo jeszcze wyjdzie na to, ze to on, misio, biedny, chory.
                  • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:30
                    Nie o to chodzi ale wiesz jest cos takiego jak obsesja , sexoholizm , mowie mu ze jak na to cierpi to pewnie mnie zdradza/bedzie zdradzał wtedy jest foch bo ja nie doceniam ze mam faceta który szaleje za moim ciałem , ze mu sie podobam jak nikt , ze mnie nie zdradził ze nie doceniam ze masa kobiet moze mi zazdroscic itd
                    Oczywiscie on wciąz opowiada mi o swoich fantazjach , kupuje zabawki do łozka , bielizne , asortyment w sexshopach zna jak mało kto.
                    • przeciwcialo Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:51
                      Z takim nastawieniem to szalałby pewnie za kazdym chetnym ciałem.
                    • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:55
                      tez tak myślę a jak mu o tym mowie to czuje sie urazony ze go nie doceniam bo szczesciara ze mnie ze tak za mna szaleje.
            • mgla_jedwabna Re: Mój mąż i jego temperament 07.01.11, 01:12
              "ze nie wazne ze boli nie wazne okolicznosci", a do tego fochy, żale i pretensje, jak mu się odmówi.

              Normalnie, jakbym czytała o pięciolatku, który chce, żeby mu kolejną bajkę czytać... Dziecinny egocentryzm.
        • nutka07 Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:19
          Moze stres rozladowuje.
        • mallard Re: Mój mąż i jego temperament 06.01.11, 02:30
          carmelax napisała:

          > Nie ma alternatyw on musi mieć sex , jest żołnierzem

          Nooo, to wiele wyjaśnia! W tym środowisku to jeden z głownych tematów. On się po prostu jeszcze "nakręca" w robocie. Byłem w woju, to wiem - tam się gada głównie o babach i o chlaniu. Co prawda ja byłem w służbie zasadniczej, a Twój mąż jest chyba trepem... sorry, żołnierzem zawodowym, ale to wiele nie zmienia w tej materii wink.
      • madzioreck Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:03
        Jak w
        > atkim układzie czułabym się jak dmuchana lala co to musi chcieć nawet jak nie
        > ma ochoty.

        Hehe, właśnie mi się przypomniało, dlaczego cisnęłam wychwalaną pod niebiosa książką pana Johna Graya o ścianę wink Mianowicie pan Gray naucza, że jeśli mężczyzna nie ma ochoty na seks, kobieta absolutnie nie powinna go zmuszać, domagać się, bo się biedaczek poczuje przyciskany do muru czy cos tam. Powinna poczekać, az nabierze ochoty. Natomiast kiedy mężczyzna ma ochotę na seks, kobieta absolutnie nie powinna odmawiać, żeby biedaczek nie poczuł się odrzucony. I doradza, jeśli kobieta nie ma ochoty, aby leżała "jak kłoda", a partner będzie sobie używał, nie mając pretensji, ze partnerka nie uczestniczy smile
        • baltycki Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 22:27
          madzioreck napisała:
          >Mianowicie pan Gray naucza, ...
          Madrze naucza.. tylko "jak kłoda", nie podoba mi sie wink)))))))
    • piegowata9 Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:06
      Może jakaś terapia? A niech strzela focha, ale osobiście uważam, że jest to jedna z tych sfer życia ludzkiego, w której "kompromis" jest niezbędny. Niektórzy dogadują się bez słów, czasami trzeba pogadać. Jeśli to nie pomaga - szukać fachowej pomocy.
      Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy sfera seksu sprowadza się do coraz bardziej mechanicznego spełniania "obowiązków małżeńskich". Twój mąż ma problem. W moim odczuciu to nie jest kwestia wyłącznie temperamentu, ale przede wszystkim jego niedojrzałości i braku empatii.
      • fabryka.lodow.napatyku Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:28
        a troche ci zazdroszcze, wiesz
        • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:34
          Nie ma czego uwierz , na dłuższą metę to jest wykanczające. Masz np perspektywe spedzenia wieczoru z męzem i wiesz ze jak poprzedzisz go sexem bedzie cudownie on bedzie z toba gadał do rana pił wino masował cie ...a jak bedziesz zle sie czuła , nie miała ochoty to bedzie dla ciebie oschły i zamęczy cie żalami odwróci d i powie pa . Czyli co pozostaje sie podkładać zeby miło spedzac czas z męzem. I to jest codziennie.
          • fabryka.lodow.napatyku Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:54
            jestem nadpobudliwa w ciazy, maz ma mega stresy, wiec to tez niefajnie
            wiec na obecna chwile Ci bardzo zazdroszcze
            nie macie dzieci?
    • anulkap25 Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:46
      faktycznie sytuacja nie fajna
      pewnie na pocztaku zwiazku nic tylko sie kochac i skakac z radosci ze i ochota i sily sa
      jak sobie przypomne po 3 razy dziennie czasem...

      jednak z wikiem powinno minac
      tymbradziej ze jak piszesz maz nie ma lekkiej pracy, a zmeczenie moze byc przyczyna problemow z erekcja
      a nie pomyslalas, hmmm, nie gniewaj sie, ze on jest bi?? w woju napatrzy sie na kolesi, i wracajac do domu jest juz tak pobudzony ze musi sobie uzyc
      • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:53
        Nie jest bo nawet gdyby był kryptogejem to nie ten typ faceta ,jego mama opowiadała że już jako kilkuletnie dziecko wieszał sobie na tzw "gazetce " nie moje drogie nie autka tylko panie i wszyscy sie smiali a mamie było głupio...
        • mozyna Re: Mój mąż i jego temperament 06.01.11, 18:55
          carmelax napisała:
          już jako kilkuletnie dziecko wieszał sobie na tzw "gazetce " nie moje
          > drogie nie autka tylko panie


          Pomyslalam najpierw, ze taki temperament seksualny i po prostu sie nie dobraliscie pod tym wzgledem. Ale im wiecej czytam, tym pewniej obstawiam, ze to nie to. Po pierwsze on nie szanuje Twojej odmowy!!! (alarm juz sie powinien wlaczyc). Po drugie jego..."nadmierny seksocholizm" siega juz czasow dziecinstwa. Moze tam nalezy szukac wyjasnienia takiego stanu rzeczy. Rozbita rodzina, liczni partnerzy matki, przyklad ojca itp, itd.
      • przeciwcialo Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 21:55
        Albo sie nasłucha jak to koledzy mają sex codziennie rano i wieczorem to nie chce byc gorszy wink
    • krokre Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 22:03
      Mój eksio taki był nadpobudliwy seksualnie mógłby codziennie i kilka razy dziennie, tyle tylko że wtedy nie mieszkaliśmy ze sobą więc jak tylko sie spotykalismy nie raz codziennie nie raz co drugi dzień to zawsze był sex a jak nie widzielismy sie 3 dni to seks kilka razy za dnia hahaha, na szczęście to mój ekstongue_out
      Ponadto mam kolegę który tez lubi seks jak twój mąż i jak mu żona nie "daje" to leci do innej babki, jak dla mnie żenua no i należy to leczyć
      • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 22:06
        no właśnie moj niby taki świety że inne to nie bo ja najpiękniesza , ze mu sie nikt nigdy tak nie podobał fizycznie ,nigdzie z kolegami nie wychodzi bo ich nie ma poza pracą ale ja cały czas mam gdzies z tyłu głowy ze sexualne obsesje prowadzą do jednego !
        • przeciwcialo Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 22:16
          Dziwce trzeba zapłacic, kochanka tez za piekne oczy nie da, a zona bezpłatnie spełnia seksualne żądania. To prawi komplementy, to nic nie kosztuje wink
          A kwiety to kiedy ci dał, albo perfumy, tak bez okazji.
          • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 22:21
            Wiesz co no nie powiem adoruje mnie wciąż , powiem nieskromnie że urodna jestem wink
            Ale to nie ma zwiazku z jego obsesją na punkcie sexu , on mi tak prawi a chodzi mu o rozładowanie napięcia ponieważ gdy nie moze tego zrobić zaczyna się frustracja. To nie jest normalne ja to wiem nie musiałyscie mi tego uswiadamiac tylko powiedzcie co mi tak na prawde pozostaje , dawać , podkładac sie czy mam czy nie mam ochoty , uprawiac sex mechanicznie na kazde pstryk bo on poleci do innej , bromu mu dolewać do herbaty ?
            Aha Rozmowa nic nie da.
            • przeciwcialo Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 22:26
              Skoro atrakcyjna jestes a nasłuchał się np pochlebnych opini na twój temat od kolegów/znajomych to może tez zwyczajnie zazdrosny i wbił sobie w te penisia główke że seksem cie zatrzyma przed np zdrada bo kto da co lepszzy sex niz on.
              • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 22:32
                Nie jest tak ponieważ tak jak pisałam chodzi sfochowany gdy nie dostanie więc on musi ewidentnie rozładowac swoje napięcie sexualne , dac upust wybujałemu libido
                • carmelax Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 22:34
                  A przez takie zamęczanie fizyczne na przemian z psychicznym to mnie do siebie nie zachęca tylko zniechęca.
                • daga_j Re: Mój mąż i jego temperament 06.01.11, 19:32
                  Skoro mu mówiłaś o swoich odczuciach to pewnie zauważył, że czasami nie masz ochoty ale jednak się zgadzasz, a potem co, miło rozmawiacie, on nie ma wyrzutów sumienia, że Cię niejako przymusił? Jest mu obojętne, czy w tym seksie "bierzesz udział" czy tylko się "podkładasz", tak? On może mieć fochy jak odmówisz, a czy Ty miewasz fochy po seksie na który nie miałaś ochoty? A byłą sytuacja, że wyjechałaś na kilka dni i co on wtedy robił? Czy nie wystarczyłoby mu czasem onanizowanie się po prostu? Po małej przerwie seks lepiej smakuje.. Może on jest przerośnięty (jako wojskowy?) testosteronem.. Ale to go nie tłumaczy, dziewczyny mają rację, że w tej kwestii konieczne są kompromisy.
        • krokre Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 22:17
          Szczerze ci powiem że gdybym była w takiej sytuacji co ty to bym sie obawiała, zwarzywszy że mam kolege o takich samych skłonnościach co twój mąż i wiem jak musi sie nagimnastykowac by pójśc z inna baba do łóżka bo jego żona ma np okres, a on musi nie może czekac tych 5 dni. To jest przynajmniej u tego kolegi chore. Szczerze współczuję
      • anulkap25 Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 22:13
        czyli autorka ma juz odpowiedz, musi dawac bo jak ona nie da to da mu inna
        • spam_killer2 Re: Mój mąż i jego temperament 05.01.11, 23:27
          Wyjścia są dwa.

          Pierwsze - lepsze - to nająć gosposię z Ukrainy. I sprawdzić, żeby już miała z co najmniej dwoje dzieci i męża u siebie.

          Drugie -gorsze- skierować męża na forum Brak Seksu w Małżeństwie. Wbrew nazwie forum, okupują je liczne nimfomanki-mężatki, które z chęcią go obsłużą . Minus jest taki, że mają w większości nierówno pod sufitem i mogą z nim odlecieć. Niekoniecznie na misję w Afganistanie.
    • szyszunia11 Re: Mój mąż i jego temperament 06.01.11, 01:14
      mnie to pachnie nerwicą.
    • barbaraonly Re: Mój mąż i jego temperament 06.01.11, 03:40
      a ja ci zazdroszcze, mojemu mezowi wystarczy gora raz na tydzien, jest caly czas zmeczony sad
      • mamitymi Re: Mój mąż i jego temperament 06.01.11, 09:14
        W zwiazkach- nie zaleznie czy malzonkowie maja wielkie czy male libido, najfajniej jest jak w tym samym czasie maja na siebie ochote. I nawet gdy akurat ktoras ze stron nie chce/nie moze, to nadal sa szczesliwi, smieja sie i robia dziesiatki innych fajnych rzeczy.
        Wspolczuje, bo chyba nikt nie lubi byc zmuszany do sexu.
        A nie mozesz narzucic wam nowej zasady w nowym roku, ze np. sex co drugi dzien? Bo TY masz wlasnie taka potrzebe. Ciekawe jak to wplynie na niego i na wasz zwiazek. Jesli destrukcynie to macie wielki problem.
        • sowa_hu_hu Re: Mój mąż i jego temperament 06.01.11, 19:43

          Facet jest dupkiem do potęgi. Do mężczyzny dużo mu brakuje...
          Nie wiem jak możesz sie godzić na taki sex... ja bym postawiła sprawę jasno - labo idzie sie leczyć albo niech spada... co to za życie z kimś takim? traktuje cie jak mięso... a to niby adorowanie to w wiadomym celu jest przecież... I naprawde jak czytam o tych fochach to mnie zbiera... po raz kolejny potwierdza się że mundurowi nie grzeszą zbyt wielką inteligencją emocjonalną.....
        • mozambique Re: Mój mąż i jego temperament 06.01.11, 19:45
          a moze by meza najnormalniej w swiecie zbadac ?
          nie wiem jak trepów badają ale przyadaloby sie sparwdzic
          - tarczyce
          - poziom testosteronu ( bo na pewno jest wysoki ale moze za wysoki, moze jest naprodukcja z jąder itp)
          - skoro wojsko , poligony, , wysilek, adrenalina i fizyczna robota to moze jedzie na amfetaminie ?bralas to pod uwage ? nie jest tajemnica ze np w amerykanskim wojsku to jest rzecz powszechna, moze w polskim juz tez ? po niej jest sie mocno nadpobudliwym , takze seksualnie, z zaburzoną reakcja na rzeczywistosc


          a tak poza tym to przyznam ze codzienna ochota na seks to zaden ewenemnet , naprawde, tez mam takeigo osobnika w domu , tylko ze on po odmowie nie staje sie agresywny ani przybity
    • memphis90 Re: Mój mąż i jego temperament 07.01.11, 00:08
      Mój też chciałby codziennie. I na chęciach się kończy. On ma trochę rzadziej, niż by chciał. Ja mobilizuję się trochę częściej, niż rzeczywiście potrzebuję. I jakoś dajemy radę smile Nie wyobrażam sobie (szczególnie teraz, przy dwójce dzieci) seksu jako codziennego małżeńskiego obowiązku.
      • setia Re: Mój mąż i jego temperament 07.01.11, 12:01
        dla mnie też jest to dość przerażająca wizja. seks codziennie, to jak mycie zębów - obowiązek do odwalenia. seks jest fajny jak jest ku temu okazja i nastrój a nie codzienny rytuał do odbębnienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka