generation_p
07.01.11, 21:37
Oczywiście nie dla mnie, a dla męża.
Otóż wczoraj dowiedziałam się od znajomych, a kilka dni wcześniej od teściowej i siostry, że jestem wstrętna i apodyktyczna.
Dlaczego ? Już przed zajściem w ciąże poinformowałam swojego męża ,że w ciąży jesteśmy RAZEM, wobec czego razem znosimy niedolę czasu ciąży i po ciąży, w efekcie nie pijemy alkoholu w ogóle (obydwoje lubiliśmy dobre piwa i alkohole od czasu do czasy, rzecz jasna w umiarze) .
Dla mnie ciężarnej to rzecz jasna, oczywista oczywistość, ale mój mąż zgodził się bez zastanowienia na moją propozycję. W ciąży jestem od trzech miesięcy i od tego czasu mój małżonek dzielnie mi towarzyszy.
Na sylwestra nie wypił, ani odrobiny alkoholu.
Kilka dni temu byliśmy z wizytą u teściów i teściu rzecz jasna z jakąś nalewką wyskoczył, podziękowałam za męża i wyjaśniłam, że nie pije razem ze mną.
Ukradkiem spostrzegłam tylko niezadowoloną minę teściów ?
Wczoraj byliśmy na imprezie urodzinowej u znajomych. ( Świętowaliśmy min urodziny męża ).
Kiedy kolega męża spytał się co pije ,mąż oświadczył, że Colę...Znajomi ponownie bardzo zdziwieni, więc wyjaśniłam dlaczego to i ?
Dowiedziałam się, że przesadzam, że tak nie można, żebym dała swojemu mężowi wolną rękę.
Odpowiedziałam spokojnie, że ciąża to nic miłego, co chwile wymiotuję i bardzo źle ją znoszę, zapach alkoholu przyprawia mnie o mdłości, więc mąż po prostu towarzyszy mi w tych ciężkich chwilach.
Finalnie reszta wieczoru ekipa siedziała z niezadowoloną miną dziwnie na mnie zerkając.
A teraz powiedzcie Panie czy faktycznie przesadzam? Bo jak widzę wszystkim wkoło to przeszkadza, tylko nie mężowi, a decyzja była wspólna ,zaproponowałam takie rozwiązanie, żebyśmy razem przeżywali ten okres.