Dodaj do ulubionych

w moim domu straszy

17.01.11, 21:35
Od pewnego czasu słyszę po zapadnięciu zmroku jakieś dziwne dźwięki w domu. Początkowo sądziłam,że to albo wiatr,albo jakieś zwierzątko,rzut beretem jest las,sarny już podchodziły i dziki,zające też,kiedyś zwiały konie ze stadniny nieopodal i pętały się koło ogrodzenia. Ale tym razem jest inaczej,wyczuwam czyjąś obecność,ostatnio było to tak sugestywne uczucie,że dostałam gęsiej skórki. Bywa też,że słyszę kroki w ogrodzie,jak uchylam okno to nikogo nie ma,chociaż do wyjścia jest daleko i gdyby ktoś łaził to z pewnością zauważyłabym to. Wieczorem słyszę też coś jakby szuranie na górze,jak zajrzałam z mężem nikogo oczywiście tam nie było (góra jest niewykończona)
Kurczę,boję się,a tu małżonek wybywa na kilka dni i będę sama z dzieckiem...
Obserwuj wątek
    • bell82 Re: w moim domu straszy 17.01.11, 21:39
      słyszałam ze świecona woda pomaga..ja osobiscie nigdy czegos takiego nie zaznałam, ale przyjaciolka tez miala jakas taka sytuacje w domu..przyjechała jej mama ze święcona, poświeciły kąty i jest spokój :]
    • kali_pso Re: w moim domu straszy 17.01.11, 21:39

      To pewnie Motorniczy na urlopie albo inny Forfiter...
    • morgen_stern Re: w moim domu straszy 17.01.11, 21:40
      Przestań się nakręcać.
    • i_love_my_babies Re: w moim domu straszy 17.01.11, 22:05
      ja bym tam przez zamknięte okna kroków w ogrodzie nie usłyszała
      • mamaemmy Re: w moim domu straszy 17.01.11, 22:18
        Pomódl się.CZASEM to pomaga.choć jakbys czytała biografie Ojca Pio,to wiedziałabys,że nawet w Watykanie "straszyło"..
        Przeczytalam Twój post i mam sama stracha smile
    • sakada Re: w moim domu straszy 17.01.11, 22:24
      Domy nie są "martwe". Każdy dom wydaje dźwięki. Co nie oznacza, że są nawiedzone. W domach dudnią rury, skrzypią podłogi, czasami w ścianie coś "strzyknie", w schodach coś "jęknie". Kroki w ogrodzie może imitować byle zwierze. Niepotrzebnie się nakręcasz. Może podświadomie boisz się wyjazdu męża? Długo mieszkasz w tym domu?
      • donalonso Re: w moim domu straszy 17.01.11, 22:29
        w domu mieszkamy od dwóch lat,jest nowy,więc nie ma duchów poprzednich mieszkańcówsmile kroki w ogrodzie słyszę,bo śpimy zawsze przy uchylonym oknie. Ostatnio dużo czytałam i oglądałam dużo filmów o końcu świata w 2012,może rzeczywiście "się nakręciłam" jak pisze morgen
        • imasumak A oglądałaś film "Duch"? 18.01.11, 00:22
          Oni tez mieszkali w nowym domu...

          zbudowanym na starym, indiańskim cmentarzysku wink
          • imasumak A tak na poważnie, 18.01.11, 00:29
            Zaproś sobie jakąś koleżankę na te dni, kiedy męża nie będzie.
            • rosapulchra-0 Re: A tak na poważnie, 18.01.11, 02:05
              imasumak napisała:

              > Zaproś sobie jakąś koleżankę na te dni, kiedy męża nie będzie.

              nie lepiej kolegę?
              devil
        • mondovi Re: w moim domu straszy 18.01.11, 11:26
          > w domu mieszkamy od dwóch lat,jest nowy,więc nie ma duchów poprzednich mieszkań
          > cówsmile
          skoro jest nowy, to "pracuje" osiadają cegły, pękają tynki, sufity itp
    • mathiola w moim to dopiero straszyło!! 17.01.11, 22:49
      Zanim powstawialiśmy wewnętrzne drzwi i zanim skumałam, że to piec taki głośny, że lodówka dyszy i szepce, że rura odpływowa z górnej łazienki taka szeroka.... żeeee...... Nowy dom to nowe odgłosy, trzeba się przyzwyczaić smile
      • aleks2539 Re: w moim to dopiero straszyło!! 17.01.11, 22:56
        Dlatego ja jestem fanką mieszkania NIEnaparterze smile W mieszkaniu na II piętrze z porządnymi drzwiami, 3 zamkami czuję się bezpiecznie. Kiedyś wynajmowaliśmy M na parterze, to była masakra. Raz słyszałam takie trzaski z kuchni, że byłam pewna że się włamali... A to akurat była butelka po coca coli którą mąż zgniótł, włożył do śmieci i nie zakręcił. A ona się rozprostowywała smile
        Teściu ma dom. Są tam oprócz głównych drzwi wejściowych 3 inne drzwi, którymi można się dostać do wnętrza. W życiu tam sama na noc bym nie została...
        • heca7 Re: w moim to dopiero straszyło!! 17.01.11, 23:21
          Kuna- w domu
          Jeże-w ogrodzie
          • donalonso Re: w moim to dopiero straszyło!! 17.01.11, 23:27
            a jeże to nie śpią teraz?? na szczęście mam uzbrojonego sąsiada jakby co wink
          • alionna Re: w moim to dopiero straszyło!! 17.01.11, 23:47
            Ja też stawiam na kunę lub jakieś bezpańskie koty, lub myszy, szczury... Zima jest, zwierzyna pod dach ciągnie...
            • olifra1 Re: w moim to dopiero straszyło!! 17.01.11, 23:55
              alionna napisała:

              > Ja też stawiam na kunę lub jakieś bezpańskie koty, lub myszy, szczury... Zima j
              > est, zwierzyna pod dach ciągnie...

              o... właśnie to samo chciałam napisać smile
              • vivibon Re: w moim to dopiero straszyło!! 18.01.11, 00:02
                A skąd, kuna nie może być. Nikt kuny nie widział.To żywy dowód na przenikanie się wymiarów, a nie jakiś tam futrzak.
                • ihanelma Kunę rzadko widać, ale to duży problem... 18.01.11, 17:03
                  Za to dobrze widać skutki jej działania, niestety potrafi dosłownie zdemolować izolację poddasza. Jak jest niewykończone, ma raj. Kuna tupie jak pułk wojska, szura, tłucze się, biega... Po jakimś czasie pojawiają się kuniątka wink
                  Lubi tez zostawiać widowiskowe "pamiątki" w postaci sporej ilości aromatycznych odchodów, najczęściej koło tarasu, przy wejściu - tam gdzie Wy zostawiacie zapach. Lepiej to dobrze sprawdźcie (zwłaszcza tupanie w nocy), bo to co gadzina potrafi zrobić z wełną to jest naprawdę niewiarygodne.
                  Macie folię czy deskowanie? Jak folię wstępnego krycia, to też potrafi dziursko zrobić i leje się od góry. Albo "conajmniej" zeżre folię paroizolacyjną.
    • duch_mariana Re: w moim domu straszy 18.01.11, 01:07
      Jak masz dom niewykończony, to takie coś może się zdarzać. Byle szmer jest dobrze słyszalny przez brak dodatkowego tłumienia w postaci drzwi, ścian działowych, paneli, dywanów, mebli.
    • asia_i_p Re: w moim domu straszy 18.01.11, 06:54
      Proponuję wystawić do ogrodu spodeczek z mlekiem i serca drobiowe. Obstawiam, że to jeż, one naprawdę mogą wystraszyć.
      A jeśli masz prawdziwego ducha, to zazdroszczę. Naprawdę i szczerze.
      • daisy Re: w moim domu straszy 18.01.11, 11:05
        Na górze: kuna, myszy, popielica, cokolwiek w tym guście.
        W ogrodzie: jeż, pies itd. Kroki sarny brzmią dokładnie tak samo jak ludzkie.
    • prawdziwy_necik Re: w moim domu straszy 18.01.11, 16:47
      Najwazniejsza i jedyna rzecza jaka mozesz zrobic to nawet jak wierzysz ze cos cie straszy to przekonywac jednak siebie ze to jedna wielka bzdura,ze to złudzenie i nic wiecej i w momecie kiedy odczuwasz to cos"wmawiaj sobie w myslach ja sie nikogo i niczego nie boje idz sobie"powinno pomoc-i nie mysl tak o tym bo najwiecej takich strachów jest tylko i wyłącznie w podswiadomosci ludzkiej.Uwierz w siebie a nie w strachy.
    • ihanelma Dom się "układa" 18.01.11, 16:56
      Skoro jest taki świeżutki, bywa, że stuknie, puknie, gdzieś tam ryska na tynku wyskoczy (wbrew pozorom to się nie dzieje bezgłośnie), na łączeniach płyt tez potrafi coś strzelić, drewniane elementy się dopasowują do wilgotności, układa się więźba, słupy itp wink. Najbardziej "gadają" drewniane domy - kanadyjczyki i domy z bali. W tych drugich jak coś czasem łupnie, to zawału można dostać wink
      Wszystko jeszcze de facto schnie - także puka, stuka i trzeszczy. Duchy niepotrzebne, upiory też.
    • marek.wgh Re: w moim domu straszy 24.02.11, 15:13
      jak tam sytuacja wyglada, nadal straszy, co dokladnie sie dzieje?
      moje gg 34116820
      ... Marek
    • xxe-lka Re: w moim domu straszy 24.02.11, 15:17
      o następna bojąca się
      naprawdę nie dowierzam, że tyle dorosłych kobiet boi się własnego cieniauncertain
    • shellerka Re: w moim domu straszy 24.02.11, 16:50
      nie pocieszę Cię. spałam kilka razy w nawiedzonym domu i to była masakra.
      dom był w sumie nowy - miał może z 4 lata, jeden właściciel, który nie wytrzymał i zrobił z niego dom letniskowy, a przeprowadził się w inne miejsce.
      w tym domu umarł człowiek - podobno się zapił i podobno też coś widział.
      były odprawiane kilka razy egzorcyzmy, które podobno na krótko dawały efekt.

      po jakimś czasie spotkałam kogoś, kto twierdził, że budował ten dom = w sensie robotnik. i on twierdził, że w tym miejscu straszyło już na etapie budowy i to tak konkretnie ponoć.

      próbowałam dociekać, co tam było kiedyś i jedyne co znalazłam, to że odbywały się w tej okolicy sabaty czarownic.

      sprawdź, co było na miejscu twojej działki i tyle.
      • xxe-lka Re: w moim domu straszy 24.02.11, 17:33
        shellerka ty tak serio?
        XXI wiek a ludzie w gusła wierzą...
        • shellerka Re: w moim domu straszy 24.02.11, 18:35
          nie wierzyłam. do tamtych wydarzeń.
          zresztą, może bym sobie też mogła powiedziec, że to wszystko sobie wmówiłam, ale nie byłam tam sama i nie sama tego doświadczyłam.
          pierwszy raz widziałam, jak komuś autentycznie stają włosy dęba.
    • asia_i_p Re: w moim domu straszy 24.02.11, 18:23
      Uwielbiam duchy, marzę, żeby zobaczyć ducha i jestem łatwowierna jak wszyscy diabli, ale kroki w ogrodzie to jednak raczej jeż. Dziwne, że się już obudził, swoją drogą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka