matsuda
16.02.11, 19:32
była u nas taka piękna, młoda, ambitna- oj aż za bardzo. Pracowała dzielnie, naprawdę się starała, ale ani fax, ani ksero nie byli dla niej partnerami we współpracy. Za to nasza klasa- to było zajęcie- na całe 8 godzin, a kadrowa to nawet nadgodzin się doliczyła. Tak cięzko dziewczyna pracowała: makijaż, ciuszki, buciki, a papiery odłogiem. Szef zweryfikował dziewczę i znalazł ją obecną duchem na wcześniej wspomnianym prestiżowym portalu Nasza Klasa, nawet była fotka toples z naszego babskiego wuceta. Dziewczę w płacz, myślimy sobie: bierze na litość i jeszcze weźmie dziewucha, a ona na to, prosto w twarz szefowi: " ja już na mikodembranazję jestem umówiona, po raz 2 a już 10-ty i nie mam kasy. Co mądralo mam teraz zrobić?" Czołai do naciągnięcia wśród świadków. Dziewucha zarabiała ok 3 tysi a oststnim jest słowem było mikorocośtam.