Dodaj do ulubionych

sprzedam dziewictwo...

07.03.11, 22:23
Zaczelam wpisywac w google sprzedam a tu google pierwsza czy druga propozycja wyszukania: sprzedam dziewictwo...
Mysle sobie - no ciekawe co tam wyskoczy... allegro czy co?
A tu bach: www.sprzedamdziewictwo.pl

Hmmm czy to legalne?
A moze ja jakas zacofana jestem bo nie ogarniam....
Mlode dziewczyny moga ot tak pojsc z kimkolwiek do lozka za kase - swoj pierwszy raz??
Nie chce sie wdawac w jakies szczegoly ale to zdaje sie nie bedzie przyjemne doswiadczenie...
Swiat oszalal...
Obserwuj wątek
    • cathy1976 Re: sprzedam dziewictwo... 07.03.11, 23:08
      Jasne- święte oburzenie będzie tu najbardziej na miejscu..

      Nie dla każdego stosunek płciowy (pierwszy, drugi, osiemdziesiąty trzeci) jest wydarzeniem z gatunku uświęconych. To po pierwsze.
      Po drugie każdy robi co chce ze swoim życiemi nam nic do tego.
      A po trzecie- może będzie to doświadczenie przyjemne a może nie- każde na pewno będzie ciekawe.

      Skąd ta tendencja do wiecznego oceniania innych? Nie można sobie pomyśleć o takiej osobie, że jest dorosła i ma wolny wybór? Zawsze konieczna jest taka protekcjonalność?
      • dama_2010 Re: sprzedam dziewictwo... 07.03.11, 23:16
        cathy1976 napisała:
        > Jasne- święte oburzenie będzie tu najbardziej na miejscu..
        >
        > Nie dla każdego stosunek płciowy (pierwszy, drugi, osiemdziesiąty trzeci) jest
        > wydarzeniem z gatunku uświęconych. To po pierwsze.
        > Po drugie każdy robi co chce ze swoim życiemi nam nic do tego.
        > A po trzecie- może będzie to doświadczenie przyjemne a może nie- każde na pewno
        > będzie ciekawe.
        >
        > Skąd ta tendencja do wiecznego oceniania innych? Nie można sobie pomyśleć o tak
        > iej osobie, że jest dorosła i ma wolny wybór? Zawsze konieczna jest taka protek
        > cjonalność?


        Nie tyle oburzenie co szok to po pierwsze.
        O ile stosunek jakiejs tam panienki do wlasnego ciala mnie nie obchodzi o tyle nie wyobrazam sobie aby np. moja nastoletnia mlodsza siostra lub (w przyszlosci) corka mialaby skladac takie oferty i TO JUZ MNIE BARDZO OBCHODZI.
        Czy Ty ucieszylabys sie jakby Twoja dorosla juz corka dokonala takiego 'wolnego wyboru'?
        Jesli tak - to kolejny szok.

        W koncu to wolny kraj i kazdego szokuje co innego smile
        • angazetka Re: sprzedam dziewictwo... 07.03.11, 23:18
          > O ile stosunek jakiejs tam panienki do wlasnego ciala mnie nie obchodzi o tyle
          > nie wyobrazam sobie aby np. moja nastoletnia mlodsza siostra lub (w przyszlosci
          > ) corka mialaby skladac takie oferty i TO JUZ MNIE BARDZO OBCHODZI.

          Ale póki co nie ma obowiązku sprzedawania dziewictwa. Przeciwnie, robi to niewielka grupka dziewczyn. Dlaczego uważasz, że twoja siostra czy potencjalna córka byłyby tym zainteresowane?
          • dama_2010 Re: sprzedam dziewictwo... 07.03.11, 23:29
            angazetka napisała:

            > Ale póki co nie ma obowiązku sprzedawania dziewictwa. Przeciwnie, robi to niewi
            > elka grupka dziewczyn. Dlaczego uważasz, że twoja siostra czy potencjalna córka
            > byłyby tym zainteresowane?

            No nie ma obowiazku ale to bylo w odpowiedzi na wypowiedz cathy1976, ze kazdy robi ze swoim cialem co chce (i nic mi do tego). Napisalam wiec, ze owszem, ale stosunek do tematu sie zmienia jesli mogloby to dotyczyc naszych bliskich.



            • angazetka Re: sprzedam dziewictwo... 07.03.11, 23:40
              No ale naprawdę każdy robi z ciałem, co chce. Dlatego warto uczyć szacunku do własnego ciała i paru innych detali.
            • cathy1976 Re: sprzedam dziewictwo... 07.03.11, 23:49
              Rozdzieranie szat nad tym zjawiskiem oraz komentarze 'świat oszalał' nie są adekwatne do tej dość niszowej sytuacji.

              Co do pytania- czy czułabym się szczęśliwa, gdyby moja córka usiłowała sprzedać dziewictwo- spieszę z odpowiedzią: nie byłabym szczęśliwa.Powiedzmy, że raczej zaciekawiona dlaczego nie woli zarabiać pieniędzy w łatwiejszy sposób.
              • dama_2010 Re: sprzedam dziewictwo... 07.03.11, 23:59
                cathy1976 napisała:

                > Co do pytania- czy czułabym się szczęśliwa, gdyby moja córka usiłowała sprzedać
                > dziewictwo- spieszę z odpowiedzią: nie byłabym szczęśliwa.Powiedzmy, że raczej
                > zaciekawiona dlaczego nie woli zarabiać pieniędzy w łatwiejszy sposób.

                No widzisz - juz przyznalam Ci racje w wypowiedzi nizej.
                Wszystko to kwestia perspektywy. Dziwia mnie widac inne rzeczy niz Ciebie a do tego okazuje sie, ze moze naleze do mniejszosci smile
                Nie zalezy mi aby sie 'wytrzasac' nad tematem - ot doznalam szoku, ze w ogole istnieje taka inicjatywa w sieci i to to ma regulamin nawet.

                Swoja droga - rowniez zaskoczylo mnie, ze bylabys 'zaciekawiona' (jak piszesz) a nie np. zdenerwowana czy zmartwiona smile Jak widac jestesmy calkiem z innej gliny smile
                • angazetka Re: sprzedam dziewictwo... 08.03.11, 00:06
                  A słyszałaś o zabawie w słoneczko? tongue_out Jeśli nie, dorzuć ją sobie do listy rzeczy, które z pewnością cię zszokują.
                  • dama_2010 Re: sprzedam dziewictwo... 08.03.11, 00:11
                    angazetka napisała:

                    > A słyszałaś o zabawie w słoneczko? tongue_out Jeśli nie, dorzuć ją sobie do listy rzecz
                    > y, które z pewnością cię zszokują.

                    Cos mi sie obilo o uszy ale szczegolow nie znam ALE w takim razie wole pozostac w nieswiadomosci. Zbyt duza dawka szokujacych wiadomosci moze poskutkowac wybaluszeniem oczu na stale - czego bym nie chciala (moje mi sie podobaja takie jakie sa teraz).
    • ga-ti Re: sprzedam dziewictwo... 07.03.11, 23:19
      Tylko jakoś zainteresowanie małe big_grin

      Czarny humor. Dla mnie to dziwne, ale cóż, takie czasy chyba uncertain
      • dama_2010 Re: sprzedam dziewictwo... 07.03.11, 23:30
        ga-ti napisała:

        > Tylko jakoś zainteresowanie małe big_grin
        >
        > Czarny humor. Dla mnie to dziwne, ale cóż, takie czasy chyba uncertain


        No i chwala, ze male... Ale inicjatywa takiego forum jakas szatanska...
        • angazetka Re: sprzedam dziewictwo... 07.03.11, 23:41
          A czym się różni od odwiecznego puszczania się w krzakach z pierwszym lepszym?
          • dama_2010 Re: sprzedam dziewictwo... 07.03.11, 23:51
            angazetka napisała:

            > A czym się różni od odwiecznego puszczania się w krzakach z pierwszym lepszym?

            Po przemysleniu... to jednak chyba cathy1976 uchwycila sedno...
            To jednak jest kwestia perspektywy.
            Faktycznie to, ze mi pewne rzeczy sie w glowie nie mieszcza nie znaczy, ze innym takze...

            Jesli piszesz o 'odwiecznym puszczaniu sie w krzakach' to ja naprawde nie wiem o czym mowa. Mam mnostwo kolezanek, (sporo nie-swietych) ale z tego jak sobie rozmawialysmy wynikalo, ze te 'pierwsze razy' nie byly takie na zimno. U niektorych nie byl to moze szczyt marzen ale nie poszly po pijaku czy na trzezwo z bylekim. Znam tez sporo dziewczyn, ktorych pierwszy partner seksualny to ich obecny maz.
            Jednoczesnie moj pryzmat postrzegania tej sytuacji jest inny... i stad pewnie taki szok...
            • angazetka Re: sprzedam dziewictwo... 08.03.11, 00:01
              > Jesli piszesz o 'odwiecznym puszczaniu sie w krzakach' to ja naprawde nie wiem
              > o czym mowa

              Ojej. To chyba faktycznie żyjesz far far away. I, wbrew temu, co sugerujesz - ja nie znam tego z autopsji. Po prostu wiem, że jest kategoria ludzi, którzy mają do kwestii seksu takie podejście.
              • dama_2010 Re: sprzedam dziewictwo... 08.03.11, 00:06
                angazetka napisała:

                > > Jesli piszesz o 'odwiecznym puszczaniu sie w krzakach' to ja naprawde nie
                > wiem
                > > o czym mowa
                >
                > Ojej. To chyba faktycznie żyjesz far far away. I, wbrew temu, co sugerujesz - j
                > a nie znam tego z autopsji. Po prostu wiem, że jest kategoria ludzi, którzy maj
                > ą do kwestii seksu takie podejście.

                Nic nie sugeruje bo przeciez Cie nie znam. Odnioslam sie w temacie do dziewczyn, ktore znam osobiscie i nie ma tam takiej 'krzakowej'...
                Pozdrowienia z Zasiedmiogórogrodu tongue_out /Fiona/
                • angazetka Re: sprzedam dziewictwo... 08.03.11, 00:09
                  > Odnioslam sie w temacie do dziewczyn
                  > , ktore znam osobiscie i nie ma tam takiej 'krzakowej'

                  U mnie też nie ma. Co nie przeszkadza mi slyszeć o zjawiskach, których nie doświadczam osobiście ani ja, ani nikt, kogo dobrze znam (słyszałam też np. o bitwie pod Grunwaldem).
                  • dama_2010 Re: sprzedam dziewictwo... 08.03.11, 00:17
                    angazetka napisała:

                    > > Odnioslam sie w temacie do dziewczyn
                    > > , ktore znam osobiscie i nie ma tam takiej 'krzakowej'
                    >
                    > U mnie też nie ma. Co nie przeszkadza mi slyszeć o zjawiskach, których nie dośw
                    > iadczam osobiście ani ja, ani nikt, kogo dobrze znam (słyszałam też np. o bitwi
                    > e pod Grunwaldem).

                    O tym mowa. O podejsciu, o pryzmacie.
                    I jak pierwszy raz uslyszalas taka rewelacje to Cie nie ruszylo (?)
                    Ja pierwszy raz spotkalam takie forum dziwne i mnie zszokowalo.
                    (Bitwa pod Grunwaldem jakos bez rewelacji za to Oświęcim tez mna mocno wstrzasnal...)
                    • angazetka Re: sprzedam dziewictwo... 08.03.11, 00:22
                      Nie wstrząsnęło. Bo naprawdę uważam, że każdy robi ze sobą to, co uważa za stosowne. JA bym tego nie zrobiła i nie chciałabym, by zrobiła to moja siostra, przyjaciółka czy córka. Ale samo zjawisko - hm, było od zawsze, tylko kanały informacyjne się zmieniły. Owszem, dziwi mnie, że ktoś tak chce, ale to tyle.
                      Ten Oświęcim tutaj tak trochę nie na miejscu jest...
    • poecia1 Re: sprzedam dziewictwo... 07.03.11, 23:40
      Może jestem naiwna, ale myślę że jakieś 90% tam piszących wcale nie chce nic sprzedawać tylko zwyczajnie "wybadać".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka