Radę dostałam. Genialną, ale....

29.03.11, 15:25
Ostatnio miałam jakiegoś doła, akurat przyszła do nas kuzyn z żoną. Dziecko śpi, my siedzimy, gadamy, wchodzimy na tematy różne, w końcu ja dochodzę do głosu i się żalę, że teściowa to taka, a moja mama to taka, bo ja to się wszystkim przejmuję. Bo np teściowa ostatnio zadzwoniła do mnie wyżalić się na mojego męża (!), a ja się jak zwykle przejęlam, że dlaczego do mnie, to nie moja sprawa itp (jej oczywiście tego nie powiedziałam). Generalnie ze mnie taki typ, co to wszystko biorę do siebie, i wkurza mnie to. I żona kuzyna mówi " ja to mam jedną żelazną zasadę: olewam. I tobie radzę to samo. Szacunek okazuj, ale miej w d.u.p.i.e". No rada genialna w swej prostocie. Staram sie naprawdę ją wdrażać w życie (ostatnio nawet miałam okazję), ale to takie trudne.....Macie podobnie? Teoretycznie nie chcę brać całego szitu tego świata na głowę, a praktycznie: biorę. Jakies spostrzeżenia?
    • nisar Re: Radę dostałam. Genialną, ale.... 29.03.11, 15:40
      Tak. To przychodzi z wiekiem.
      • pitahaya1 Re: Radę dostałam. Genialną, ale.... 29.03.11, 16:05
        Mówisz?
        Z wiekiem to ja nadzieję tracę. W dodatku zauważyłam, że olewacze z czasem mają święty spokój a nam się dostaje.
      • wuika Re: Radę dostałam. Genialną, ale.... 29.03.11, 16:10
        Nie wiem, czy z wiekiem, ale wraz z ilością spraw, jakie na człowieka spadły. Mnie już niektóre teksty, rozmowy, zwierzenia - nie ruszają. Nie, że nie wysłucham, nie doradzę, ale cudze problemy, to cudze problemy. Pomogę, jeśli mogę, ale nie uważam za swoje własne na tyle, żeby nie spać po nocach, bo coś tam. Ale uczyłam się tego długo.
        • mamaemmy Re: Radę dostałam. Genialną, ale.... 29.03.11, 16:27
          GenialnasmileTo cecha,której nauczylam sie na tym forum
          "WDUPIEMANIE "
          ot cosmile
    • lusitania2 Re: Radę dostałam. Genialną, ale.... 29.03.11, 16:35
      rzecz z gatunku oczywistych oczywistości.
      A trudne i ciężkie to jest przejmowanie się wszystkim dookoła.
    • olifra1 Re: Radę dostałam. Genialną, ale.... 29.03.11, 18:38
      ja się w zupełności zgadzam z żoną kuzyna smile ale zrozumiałam to dopiero po urodzeniu drugiego dziecka, byłam już po 30-tce sad
      Także w moim przypadku zdecydowanie prawdziwe jest powiedzenie: z wiekiem (czy też z nabytym życiowym doświadczeniem) przestajesz się spinać, przejmować wszystkim, stresować byle czym, olewać wiele nieistotnych rzeczy, itd... smile zrozumiałam, że szkoda czasu i energii
      Także życzę jednego: WYLUZUJ smile
    • 18_lipcowa1 Re: Radę dostałam. Genialną, ale.... 29.03.11, 19:06
      mam taką zasade jak twoja szwagierka
    • gku25 Re: Radę dostałam. Genialną, ale.... 30.03.11, 14:52
      Ja tak mamsmile I mi z tym dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja