Dodaj do ulubionych

Koniec jednorazówkek

31.03.11, 10:45
Znikną jednorazówki

I dobrze. Używam sporadycznie. Na większe zakupy jade samochodem/taksówką a produkty pakuję do dużych kartonów (coraz więcej supermarketów wystawia je przed kasy). Dziś tesco dostarcza mi zakupy do domu (beztorebkowo oczywiście), a kiedy idę z dzieckiem po mniejsze zakupy, ladują w wózku na połce pod siedzeniem. Też bez torebek.

Kiedy dziecko podrosnie, na zakupy bedę chodzic z torba na kołkach. Torby widzę coraz fajnieksze, coraz ładniejsze, składane i lekkie. Jesli ktoś zastanawia się nad otworzeniem biznesu, to takie torby mogą być hitem najbliższych lat

Torby - link do zdjęć
Obserwuj wątek
    • diablica_diabla Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 10:50
      ja idac do marketu kupuje wieksza ilosc jednorazowek lub hurtem u chlopa na bazarku - mam na smieci. niedlugo beda ludziom dawac zakupy w reke, bo przeciez reklamowki szkodza.... bez sensu
      • tacomabelle Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 10:55
        Używam, wszystko jest dla ludzi, byle rozsądnie i z umiarem.
      • sueellen Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 11:01
        wcale nie bez sensu, a na smieci nie potrzeba jednorazówek. Mieszkam w kraju, gdzie sieci się sortuje. Mam kosz trzykublowy. Wszystkie słoiki, butelki szklane i plastikowe myję i i razem z tekturą, folia aluminiowa, aerozolami itd wyrzucam luzem. Nie potrzebuję dla nich torebek, bo są czyste. Resztki jedzenie, obierki itp owijam w gazetę i też wyrzucam takie paczuszki do odpowiedniego kontenera. POtem lądują w kuble przed domem razem ze skoszoną trawa, galęziami i innymi odpadami z ogrodu. I wreszcie jest trzeci kosz w którym naprawde niewiele ląduje - głównie opakowania foliowe i pieluszki. Gdyby nie te pieluszki, kubel nie wypelnilby się przez 2 tygodnie nawet w 1/4...
        • gryzelda71 Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 11:05
          Ja mieszkam w kraju,gdzie sortowane śmieci trafiają na jedno wysypisko.Zbieram skręcam pety,zeby potem wylądowała na kupie.Ot Polska właśnie.
          • ylunia78 Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 11:33
            gryzelda71 napisała:

            > Ja mieszkam w kraju,gdzie sortowane śmieci trafiają na jedno wysypisko.Zbieram
            > skręcam pety,zeby potem wylądowała na kupie.Ot Polska właśnie.

            Cały czas zastanawiam się co daje moje segregowanie smieci skoro i tak już w śmieciarce są wszystkie razem?
            Po co moje odkręcanie,zwijanie PET-ów,zgniatanie kartonów,skoro i tak wszystko ląduje razem.
            Aha.W jaki kosz wrzucacie pudełka/kartoniki po sokach?
            • czarnaalineczka Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 19:29

              > Cały czas zastanawiam się co daje moje segregowanie smieci skoro i tak już w śm
              > ieciarce są wszystkie razem?

              poczucie ekologicznosci big_grin

              > Po co moje odkręcanie,zwijanie PET-ów,zgniatanie kartonów,skoro i tak wszystko
              > ląduje razem.
              > Aha.W jaki kosz wrzucacie pudełka/kartoniki po sokach?
              >

              pety i kartony sie zgniata zeby w domu mnej miejsa w worku zajmowaly

              ja sortuje na zwykle i frakcje sucha i tam szklo papier kartony butelki itp laduja
        • crises Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 11:47
          A co robią ludzie, którzy nie kupują żadnych gazet? Ciągle myją te usyfione kosze?
          • mgd3 Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 11:51
            Mnie "wszystko zawijam w gazety" ubawiło. smile "Gazetę" kupuję raz na pół roku, jak zapomnę wziąć sobie książki na podróż pociągiem. smile I w co niby to "wszystko" mam zawijać? W papier toaletowy?
            • sueellen Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 11:58
              Tez nie kupuje gazet. Dostaję darmowego lokalnego "Observera" raz w tygodniu. No i duzo ludzi przynosi gazety z metra bo tam jest mnóstwo darmowych bulwarówek. W Polsce mozna do tego celu używać także gazetek promocyjnych z supermarketów.
              • madame_zuzu Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 12:02
                Ja gazet nie kupuję, za to namiętnie używam bezpłatnych tygodników rozdawanych przy metrze. Nie uzywam ich do smieci ( kubła), tylko plote koszyki big_grin
                • kikimora78 Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 13:39
                  kurde, marzy mi się taki koszyk z gazet! jak się to robi?
              • iwoniaw No tak - darmowa gazeta jest cacy 31.03.11, 12:12
                darmowa reklamówka to największe zło tego świata big_grin Nie ma jak logika. big_grin

                Ja nie zbieram darmowych gazet, m.in. dlatego, żeby nie generować niepotrzebnego śmiecia. Natomiast jak najbardziej biorę foliowe siatki w sklepach do zapakowania np. mięsa czy owoców/warzyw, bo jakoś mam średnią ochotę dotykać tym innych zakupów czy wnętrza wózka/koszyka. I następnie wykorzystuję je co najmniej raz jeszcze - do wyrzucania śmieci, zarówno tych niesegregowalnych, jak i plastikowych (mam kubły do recyclingu na osiedlu przed domem).
                Nie włożyłabym mięsa luzem obok np. włoszczyzny bez foliowej siatki, twarogu czy truskawek też nie.
              • crises Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 12:22
                Jasne, po to włożyliśmy masę wysiłku w odgonienie ulotkarzy, żeby przestali nam zaśmiecać klatkę, żeby teraz łaskawie ich prosić o to, żeby jednak zostawiali, bo nie mamy w co obierków zawinąć.

                Poza tym - drukowanie milionów nikomu niepotrzebnych gazetek jest cacy, a produkcja reklamówek, które przez jakiś czas posłużą, a potem jeszcze się przydadzą do wyłożenia kosza, jest be?
          • sueellen Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 12:02
            Kosze i tak sie powinno co kilka dni myć. Zapytaj rodzicow jak sobie dawali radę w czasach przedreklamówkowych
            • franczii Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 12:06
              Pamietam. Z kosza zawsze jechalo, blee
              Ja musialabym codziennie myc.
            • crises Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 12:12
              > Kosze i tak sie powinno co kilka dni myć.

              A po co? Używam grubych worków, płynów tam nie wlewam, odpady wybitnie syfiaste (np. tłuszcz i chrząstki odcięte od kurczaka) lądują tam w małej, oddzielnej reklamówce. Kosz jest czysty i myję właściwie tylko wtedy, jak się czymś przypadkiem upaćka.

              > Zapytaj rodzicow jak sobie dawali radę w czasach przedreklamówkowych

              Nie muszę pytać, sama doskonale pamiętam walenie koszem w kubeł, żeby te cholerne obierki raczyły się odkleić, brudzenie sobie rąk przy odklejaniu skorupki od jajka i takie tam. Syf i malaria. P'dolę taką ekologię dla ludzi, którym wali na dekiel z nudów i muszą sobie wypełniać czas zawijaniem obierek w gazetę.
              • aneta-skarpeta Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 13:00
                trzeba brac tez pod uwagę, ze myjac kubeł codziennie zuzywamy nieekologicznie mnostwo wody i plynu

                ja staram sie unikac jednorazowek, ale zdaza mi sie wziac- jednak zawsze ma ona drugie, albo i trzecie zycie
              • mamand Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 18:58
                > Nie muszę pytać, sama doskonale pamiętam walenie koszem w kubeł, żeby te choler
                > ne obierki raczyły się odkleić, brudzenie sobie rąk przy odklejaniu skorupki od
                > jajka i takie tam. Syf i malaria

                bleeeeeee
                też to pamiętam
                • czarnaalineczka Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 19:26
                  a ja pamieta jak w lecie przy otwartym oknie
                  sluchalam sobie sasiada tlukacego w wiadro i klacego przy okazji big_grin
        • nanuk24 Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 19:21
          Resztki jedzenie, obierki itp owijam w gaz
          > etę i też wyrzucam takie paczuszki do odpowiedniego kontenera.

          A wystarczy zamonbtowac mlynek na odpadki.
          • madzioreck Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 22:06
            Gdzieś mi się obiło o uszy, że te młynki to w naszym kraju takie średnio legalne rozwiązanie - obierek i takich tam chyba nie wolno puszczać do kanalizacji, ale ręki sobie nie dam uciąć...
    • madame_zuzu Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 11:09
      W Grecji chyba jeszcze długo, długo będą jednorazówki w marketach. Używam ich później na śmieci. Niestety mam ich każdego dnia dużo więcej niż jestem w stanie dziennie zużyć na śmietki ( jedna reklamówka). Przerabiam więc reklamówki na plarn, z którego później dziergam na szydle różne torby na zakupy. Wózek zakupowy na kółkach posiadam. Soczyście zielony w kolorowe kwiatki smile Taki mega wiosenny. Wygodny, lekki i pojemny. Ale mimo posiadanego wózka, wraz zakupy najpierw lądują w reklamówkach, a później w wózku. Nie wyobrażam sobie nieschowania w folie warzyw, czy jajec, a potem władowanie tego razem z chemią w wózek.
      A i jeszcze zauważyłam, że te moje reklamówki to bardzo szybko rozkładają się. Po 3 miesiącach zaczynają się rozpadać w rękach, kruszyć na drobne kawałeczki.
      • tacomabelle Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 11:17
        Kruszą na kawaleczki i tyle, zamiast plastikowych reklamowek masz plastikowy pył.
    • tully.makker Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 11:55
      Wiele duzych sklepow, nop Leclerc, juz ich od dawna nie rozdaje.
      • burza4 Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 13:07
        tully.makker napisała:

        > Wiele duzych sklepow, nop Leclerc, juz ich od dawna nie rozdaje.

        Bo nie chodzi o to, żeby nie było - tylko żeby płacić dodatkowo. Zyskuje sklep, a reklamówek i tak jest od metra. Trudno żebym miała jakąś ze sobą zawsze i wszędzie na wypadek, gdyby mi się przypomniało, że trzeba ze 2 cytryny kupić.
        • kkokos Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 19:42
          Trudno żebym miała jakąś ze sobą zawsze i ws
          > zędzie na wypadek, gdyby mi się przypomniało, że trzeba ze 2 cytryny kupić.

          mnie wcale nie trudno smile

          ale i tak zdarza mi się jakąś dokupić czasami, gdy zakupy niespodziewanie nie mieszczą się w jednej siatce
    • franczii Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 12:04
      U nas od poczatku roku przy kasie mozna kupic tylko torby bio lub wielokrotnego uzytku.
      Dla mnie nie robi to zadnej roznicy bo zarowno plastikowe jak i biodegradowalne zuzywalam do smieci. W biodegradowalnych wynosze odpadki organiczne a w plastikach pakowalam smieci niesegregowalne. Teraz musze worki kupowac. Na jedno w sumie wychodzi.
    • kropkacom Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 12:50
      Mam solidną torbę na zakupy. Jednorazówki używam tylko do pieczywa. Mogą być papierowe czy biodegradowalne więc nie widzę problemu.
      • papalaya Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 13:13
        przy dużych tygodniowych zakupach kupuję w markiecie duże reklamówki po 15 groszy sztuka, zwykle 5-6
        • kropkacom Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 13:16
          Duże zakupy pakuje do auta do plastikowej skrzynki z kosza sklepowego.
        • kkokos Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 19:43
          > przy dużych tygodniowych zakupach kupuję w markiecie duże reklamówki po 15 gros
          > zy sztuka, zwykle 5-6

          duże tygodniowe zakupy ładuję do dużej torby wielokrotnego użytku, którą wożę w bagażniku
          • papalaya Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 22:56
            widać małe te tygodniowe zakupy robisz
    • monia_kondrat Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 13:12
      JA UWAŻAM ZE SUPER ALE CZASAMI AWARYJNIE PRZYDAJE SIE TEZ JEDNORAZÓWKA .STARAM SIE NOSIC ZAWSZE TORBE LNIANA ALBO TZW BIODEGRADOWALNA CHOCIAZ SAMA NIE WIME CZY TAKA NAPRAWDE JEST-MIMO WSZYSTKO POPIERAM LIKWDACJE JEDNORAZÓWEK
    • jak_matrioszka Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 13:34
      Nie widze siebie z torba na kolkach, ale za 10+ lat moze, kto wie smile Na razie mam plocienna torbe z jakiegos magazynu dla kobiet, jej pojemnosc odpowiada mniej wiecej mojej zdolnosci dzwigania, po prostu ideal. Mimo iz od ponad 3 lat pracuje nad zmniejszeniem zasobu plastikowych toreb w domu, to wciaz jeszcze daleka przede mna droga, Malzonek mi donosi wciaz nowe, no i impulsywne zakupy odziezowe tez swoje robia (nie bede przeciez szla przez miasto z nareczem sukienek przewieszonych przez ramie).
      Wiele lat temu mieszkalam w Szwajcarii i tam segregowalam smieci na kompost, powiem szczerze ze mi tego brakuje. No i wscieka mnie lokalna polityka odnosnie plastikow, a dokladnie jej brak sad Najblizszy kontener mam 100km od domu, w kierunku w ktorym jezdze raz na rok, sila rzeczy nie segreguje plastiku. Szklo i metal mam kolo sklepu, papier zabieraja spod domu (mam na to specjalny smietnik, taki jak na zwykle smieci, oprozniany raz w miesiacu), zwykly smietnik zapelniam co najwyzej w polowie (wywoz raz na tydzien).

      Ktos pytal o kartony po soczkach, u nas to sie na papier kwalifikuje (karton po mleku wyrzuca sie do papieru razem z plastikowa nakretka, takie tu zalecenia sa), ale juz papier do prezentow czesto nie (specjalne torby na nie-papier dostaje przed x-mas, bo wtedy duzo tego jest).

      SueEllen, ja sie zapisuje na torbe bez kolek, ale taka wytrzymujaca ciezar butelek z woda i rogi kartonow od mleka i sokow (ma sie nie rwac), jak juz ruszysz z produkcja!
    • gryzelda71 Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 13:44
      Zwykle robię zakupy w AUCHAN,a tam pakują bo tak kasy maja zaprojektowane.Raz byłam taka eko i poprosiłam,żeby pani podawała,a ja w wielką torbę z IKEI zapakuje.Cudny pomysł,tylko nie dałam rady potem tej torby z wózka do bagażnika przełożyćbig_grin
      • sarah_black38 Przyroda nie znosi próżni ... 31.03.11, 16:40
        ostatnio zauważyłam walające się pod płotami, na skwerach ( tam gdzie przesiaduje ,,młodzież") zielone butelki po piwie, zdaje się browaru łomżyńskiego. Wielkie brawa dla tego producenta piwa, bo te butelki są lżejsze od normalnych i nie ma za nie kaucji. Stąd też lądują na ulicach.

        W czasach, gdy puszki po napojach były z prawdziwego aluminium, to bardzo pożyteczni zbieracze oddawali do punktu skupu ... dziś produkują z jakiegoś syntetyku i nie ma recyklingu.I wszędzie tego pełno.
        • czarnaalineczka Re: Przyroda nie znosi próżni ... 31.03.11, 19:24
          yyy ?
          wina producenta ,że dzieciakowi sie nie chce ruszyc dupy do kosza ?
          • sarah_black38 Re: Przyroda nie znosi próżni ... 31.03.11, 19:56
            czarnaalineczka napisała:

            > wina producenta ,że dzieciakowi sie nie chce ruszyc dupy do kosza ?


            Producent/sprzedawca powinien zadbać o prawidłowy recykling produkowanych przez siebie towarów, zdaje się jest na to ustawa.

            Po drugie znając wspaniałą cechę narodową, jaką jest dbanie o środowisko naturalne to powinien przewidzieć taką sytuację. Na te butelki powinna być nałożona kilkugroszowa kaucja, wtedy po śmietniskach nie przewracałyby się surowce wtórne. Te butelki jak wspomniałam są lżejsze, czyli mniej szkła jest wykorzystana w produkcji. Także cena opakowania jest wliczona w cenę produktu.

            To tyczy się również innych materiałów - papieru, plastiku, szmat itp. Co komu przeszkadzały istniejące za komuny punkty skupu surowców wtórnych ... Stara już jestem i pamiętam obwoźne punkty ,, szmaaaty, stare szmatyyy skupuję... ". Były to lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku.

            20, 30 lat temu środowisko i tak popularne na forum pojęcie - ,,przestrzeń publiczna" nie była zaśmiecona jak teraz. Gospodyni domowa nie wyrzucała papieru, sznurka, woreczków po różnych produktach, bo był deficyt wszystkiego ... A przyrodzie było lżej.

            Dziś mamy dostatek folii, kolorowych opakowań, butelek i zdecydowana większość ląduje jeszcze dobrze,że na śmietniku. Bo to co się dzieje po lasach, rowach, miejscach rzadziej uczęszczanych to woła o pomstę do nieba. I jest to zjawisko powszechne w całej Polsce, nie tylko w miejscu, w którym ja mieszkam.

            Jak już pisałam, jesteśmy narodem brudasów, nie dbających o środowisko. Są chwalebne oczywiście przypadki, ale widok polskich lasów, polan czy innych miejsc dobitnie świadczy o tym pierwszym. Stąd właśnie wszyscy - i producenci, sprzedawcy i konsumenci powinni dbać o ekologię. Ale jest to zdaje się moje pobożne życzenie smile
            • czarnaalineczka Re: Przyroda nie znosi próżni ... 31.03.11, 20:07
              producent chce sprzedac
              wiec trudno mu sie dziwic ze glupi kisiel sprzedaje w kolorowej blyszczacej torebeczce skoro w malej i papierowej nikt nie chce kupowac
              konsumenci to w wiekszosci idioci tongue_out jak cos kolorowe i blyszczy znaczy ze dobre big_grin
              potem do smietnika wyrzucic tez trudno , bo za ciezkie

              >Co komu
              > przeszkadzały istniejące za komuny punkty skupu surowców wtórnych

              nikomu nie przeszkadzaja tylko juz sie nie oplaca ich prowadzic

              skupy makulatury jeszcze istnieja i butelek kazdych nie tylko konkretnych od piwa
              (szmat juz chyba rzeczywiscie nie ) ale za ciezko konsumentowi ruszyc dupke , wiec powoli sie zwija interes

              >Gospodyni domowa nie wyrzucała papieru, s
              > znurka, woreczków po różnych produktach, bo był deficyt wszystkiego ... A przyr
              > odzie było lżej.

              wez sie na forum przyznaj ze "kolekcjonujesz" opakowania do jogurcie to cie zjedza big_grin

              > Jak już pisałam, jesteśmy narodem brudasów, nie dbających o środowisko. Są chwa
              > lebne oczywiście przypadki, ale widok polskich lasów, polan czy innych miejsc d
              > obitnie świadczy o tym pierwszym. Stąd właśnie wszyscy - i producenci, sprzedaw
              > cy i konsumenci powinni dbać o ekologię. Ale jest to zdaje się moje pobożne życ
              > zenie smile

              no , to jest twoje pobozne zyczenie niestety
              • sarah_black38 Re: Przyroda nie znosi próżni ... 31.03.11, 20:24
                > skupy makulatury jeszcze istnieja i butelek kazdych nie tylko konkretnych od pi
                > wa

                Jako żywo w mieście stołecznym Podlasia takiego punktu nie widziałam. Owszem,są punkty skupu złomu - no właśnie i żelastwa nie widuję się za często w rowach, bo z tego niektórzy ludzie żyją ( i chwała im za to).

                > wez sie na forum przyznaj ze "kolekcjonujesz" opakowania do jogurcie to cie zjedzą


                Być może. Ale nie chodzi o to żeby opakowania po jogurcie kolekcjonowaćwink, tylko o to ,żeby państwo/władze samorządowe podejmowały takie uchwały aby mieszkańców zachęcać do dbania o środowisko.

                Jakiś czas temu czytałam o pewnej gminie w Polsce ( Legionowo? głowy nie dam) gdzie za wywóz śmieci nie pobierano opłat za tzw. jednorazowy pobór, ale opłatę stałą, niezależną od ilości śmieci ( coś w rodzaju abonamentu). Dla chętnych, którzy stosują segregację zostały wprowadzone zniżki. Wg autora tego artykułu w gminie przestał istnieć problem dzikich wysypisk śmieci. Ludziom nie opłacało się wywozić śmieci do lasu.

                A tu gdzie ja mieszkam jest opłata za pobór. Czyli jak mniej razy przyjadą, tym mniej zapłacę. A śmieci gospodarstwo domowe produkuje, no i gdzie w końcu one lądują ... ano w lesie, w koszach na przystanku, w koszach przy sklepie, czy w końcu w blokowych śmietnikach. Nie dziwię się,że mieszkańcy bloków zamykają swoje śmietniki na kłódkę...
                • czarnaalineczka Re: Przyroda nie znosi próżni ... 31.03.11, 20:28
                  no niestety najczesciej jest za ilosc smieci ale np jak wynajmowalam to byla oplata za smieci zwykle a "frakcje sucha " zabierali za darmo w kazdej ilosci

                  w legionowie fajny pomysl ale po 1 ktos sie musi za to wziac i ktos do tego doplacac
                  a na wyborach samorzadowych nie ma z czego wybierac ludzi uncertain
    • ykke Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 19:16
      Jestem jak najbardziej "za", jednak z drugiej strony dziwi mnie fakt, ze nie ma jakiejs ustawy na producentów, którzy coraz to mniejsze rzeczy pakuja w plastiki, opakowania niegdyś typowo papierowe "ładnieją" plastikowym połyskiem (np. budynie, kisiele). Parówki pakuje sie pojedytnczo w gruba folie, te wszystkie soki i wody w coraz to mnieszych pojemnościach i oczywiście plastikowych buteleczkach. Dodatkowo toniemy w chińskim gó..., gdzie mało która rzecz słuzy dłużej niż pare tygodni, a potem wiadomo-sru na śmietnik, kupuje się nową, bo tanio. I tak palstikowe koło sie zamyka.
      • crises Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 19:43
        Dokładnie tak. Jakoś pewnej polskiej sieciówce nie przeszkadza równoczesne robienie akcji z ratowaniem foki szarej (i tak zresztą za pieniądze klientów, zdzierając 50 gł za reklamówkę, której wyprodukowanie kosztuje 5 gr) i równocześnie produkowanie ubrań, które po 2 sezonach wylądują na śmietniku. Wszystko to PR, pic i fotomontaż.
    • guderianka Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 19:29
      szkoda, jednorazówki wykorzystuję do wrzucania w nie , a potem do śmieci, kocich odchodów z kuwety
      • czarnaalineczka Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 19:29
        z czustej iekawosci
        czemu nie do kibelka?
        • guderianka Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 19:48
          Zeby go nie zapchać żwirkiem
          • sueellen Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 19:58
            13 lat mialam kota i przez te 13 lat wyrzucalam gówienka wraz ze żwirkiem do kibelka. Zwirek nazywal sie czysty kocurek i nic sie nie zapychało.
            • guderianka Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 20:06
              Ty miałaś jednego kota-ja mam dwa
              Ty miałaś taki żwirek-a ja mam inny
              Twój kot był zdrowy- mój ma problemy gastryczne.
              Twój nie miał-bo może nie był bidulem ze schroniska, ostatnim z miotu, skazanym na zdechnięcie, wziętym do domu w stanie masakrycznym, po kroplówkach, biegunkach i z zapaleniem oskrzeli. Nadal ma problemy gastrologiczne i często luźny stolec, często, i do którego przykleja sie masa żwirku
              No kurde jak czlowiek musi się natłumaczyć tongue_out
              • czarnaalineczka Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 20:10
                ja caly zwirek wrzucam do kibelka ,a nie same gowienka
                moze lepiej zmienic ?

                pomiziaj potworka ode mnie smile
                • guderianka Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 20:23
                  pomiziam oba dwa
                  ja się wrzucać boję
                  nie goowienek ale zapchniania kibla wink
    • 18_lipcowa1 Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 19:29
      te torby na kólkach sa super
      tez sobie taką sprawie
      • czarnaalineczka Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 19:32
        z emerytkami mi sie kojarza big_grin
        pelno kobitek sie u mnie w okolicy takimi torbami lansuje tongue_out
        (zapytalam sasiadki ktorej wieksze zakupy robi syn , ona tylko po pieczywo chodzi po co z taka wielka torba chodzi , to mi odpowiedziala no jak to ? wszystkie kolezanki takie maja to ja gorsza nie bede big_grin )
        • sueellen Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 20:01
          Wiesz ile ludzi młodych w Anglii z tymi torbmi śmiga na zakupy?
          Poza tym, te torby wcale nie są babciowate, w każdym razie duzy wybór i naprawde fajne.
          • czarnaalineczka Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 20:08
            co ?
            rozumiem babci ciezko duze zakupy niesc ale mlodemu ?
            • czarnaalineczka Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 20:08
              mialo byc ale po co zamiast samego co
        • pulcino3 Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 20:12
          A ja nie rozumiem, dlaczego nie ma wody gaz/ bez gazu w szklanych butelkach, w sklepach ogólnie dostępnych, takich "dyskontowych". Kupowałabym taką skrzynkę na tydzień czy dwie i byłabym przeszczęśliwa ze względu na jakość , fantowość , że musiałabym te butelki później zrwócić w niczym by mi nie przeszkadzała. Szkoda, że tego nie ma tylko ogólnie panoszący się plastik.
          • czarnaalineczka Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 20:14
            dlatego ,ze nie jestes jedyna klientka na swiecie
            butelki szklane sa ciezsze , ludzie nie chca ich kupowac
            wiec sprzedawca nie zamawia takich
            • pulcino3 Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 21:29
              szkodasad
              ale ja jako nie jedyna klientka na świecie, też chciałabym mieć wybór i do domu tachać wodę w szkle big_grin
              • czarnaalineczka Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 21:33
                ja bym chciala zeby byl wybor tego samego produktu w kolorowej foli i szarym papierowym opakowaniu i tez mnie w dupie majatongue_out
              • jak_matrioszka Re: Koniec jednorazówkek 01.04.11, 01:41
                pulcino3 napisała:
                > szkodasad
                > ale ja jako nie jedyna klientka na świecie, też chciałabym mieć wybór i do domu
                > tachać wodę w szkle big_grin

                Sam fakt tachania szkla tak Cie napedza, czy moze sam obieg zamkniety opakowan? W Niemczech, Szwecji, Norwegii i pewnie jeszcze kilku panstwach ludzie tachaja do domu plastiki z plynami, a potem tachaja do sklepu plastiki puste, co jest nagradzane zwrotem kaucji. Czy taka opcja brzmi satysfakcjonujaco?
                • pulcino3 Re: Koniec jednorazówkek 01.04.11, 13:37
                  Obieg, fanty i świadomość , że minimalnie wpływam na przyszłe środowisko moich dzieci.
                  I jakość woda ze szkła i woda z plastiku to dwa różne doznania estetyczno -smakowe big_grin

                  Po za tym i tak obecnie tych zgrzewek nie noszę tylko autem wiozę, dlatego skrzynka wody w butelkach szklanych, nie stanowi dla mnie problemu.

                  Tak, widziałam to za granicą i bardzo fajne to jest. Fanty też są spoko.
                  • pulcino3 Re: Koniec jednorazówkek 01.04.11, 13:49
                    Nie jestem ekoholiczką, nawet rzadko kiedy segregowałam śmieci, ale jak ostatnio zauważyłam ile ja plastiku produkuję (3os.rodzina), to byłam w szoku, mam co 2-3 dzień reklamówkę pełną samego plastiku( butelki, kubeczki po jogurtach, serkach, śmietanie, woreczki, plast.siateczki i inne duperele. I tak sobie pomyślałam: Biedne nasze dzieci, w jakim środowisku przyjdzie im dorastać i z jakimi chorobami cywilizacyjnymi przyjdzie im się zmagać...
                    Muszę się ostro wziąć za własną poprawę w sferze dbania o środowisko, do tej pory ignorowałam ten temat.
    • jowita771 Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 20:12
      Jak wprowadzą zakaz, to będę latać z torbą. Na razie zmieniłam market, w którym robię zakupy na taki, gdzie dają jednorazówki. Używam ich do śmieci i dopóki istnieją, nie zamierzam z tego rezygnować. A potem będę kupować worki. Ani myślę wykładać kosz gazetą.
    • baltycki wykorzystuję raz jeszcze - do wyrzucania śmieci, 31.03.11, 20:12
      "wykorzystuję je co najmniej raz jeszcze - do wyrzucania śmieci,"
      I tu jest pies pogrzebany.
      Opakowania plastykowe same w sobie nie sa zlem (nikt nie planuje jeszcze sprzedaży szamponu, czy innych plynów w opakowaniach szklanych, mimo, ze butelki plastykowe tez jednorazowe), zlem sa torebki jednorazowe "lądajace" na wysypisku smieci, w spalarniach smieci, torebki plastykowe uzywane do odpadów "mokrych" ktore nie zamienia sie w kompost.
      Nie byloby problemu, gdyby takie torebki byly traktowane jak każde opakowanie, pojemnik plastykowy i trafialy do ponownego przerobu.

      > sklepy sprzedaja, zeby zarobic..
      a może sprzedają, żeby klient używal wlasnej, wielokrotnego użytku? (np. lnianej)
      sklepy nie dawaly za darmo, wliczaly w koszty i ktos, kto ich nie używal.. też za nie placil..

      miesa sprzedawanego luzem, bez opakowania nawet nie chce mi sie komentowac..
      tak daleko moja wyobraznia nie siega..
      pozazdroscic (?) wyobrazni.

      -
      • hamerykanka Re: wykorzystuję raz jeszcze - do wyrzucania śmie 31.03.11, 20:45
        niekoniecznie wyobrazni.
        Niedawno wrocilam do autobiografii Chmielewskiej, gdzie opisywala sklepy w dawnym Zwiazku Radzieckim , gdzie nie bylo opakowan i wszytsko sprzedawano luzem. Opis scenki gdzie klient upycha czeresnie po kieszeniach i drugiego niosacego sledzie zawiniete w maly kawaleczek gazety sa bezcennesmile
    • aagnes Re: Koniec jednorazówkek 31.03.11, 20:53
      Paranoja jakas, ostatnio w rybnym dostalam ryby w mini siateczce, jak poprosilam o nastepna zeby jakos je zawinac i dorzucic do innych zakupow - niestety - nie przysluguje w mysl zasady: 1 klient = 1 siatka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka