Dodaj do ulubionych

Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły?

07.04.11, 11:48
Hej,
Mam sąsiadów na parterze, którzy są posiadaczami wielkiego psa.
Często nie ma ich w domu zarówno w dzien jak i w nocy. Wedy pies potwornie wyje, to jest coś nie do opisania - takie żałosne wycie. Do tego dochodzi łupanie jakimis przedmiotami w drzwi, skakanie na te drzwi.
Hałas jest tak przeraźliwy, że najbiźsi sąsiedzi o spaniu mogą zapomniec.
Poza tym jaka to musi byc męczarnia dla tego zwierzaka skoro tam niemiłosiernie wyje.
Były pisma do spółdzielni, wzywanie straży, policji. Zawsze kończy się na upomnieniach.
Macie jakis pomysł na powrót do normalnego życia - czyt. spania?

Inka
Obserwuj wątek
    • poppy_pi Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 11:50
      Rozmawiałś z właścicielami psa? Jak zareagowali?
    • gaskama Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 11:56
      Jeśli rozmowy z właścicielami nic nie dają (a pewnie nie, jeśli już były pisma do spółdzielin, straż i policja), to eskalować i sąd grodzki. Może jak zaczną regularnie płacić mandaty, to coś się zmieni. A generalnie współczuję! Domyślam się, jak to może wnerwiać. My mamy sąsiadkę, która pod nieobecność rodziców robi całonocne imprezy. Mamy etap sądu za sobą i jest lepiej.
      • imp9 Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 12:36
        Były rozmowy.
        Sąsiadka, która mieszka bezpośrednio nad nimi (jest autentycznie wyczerpana nerwowo) sugerowała, ze skoro ciągle ich nie a pies tęskni i cierpi, toniech poszukają innego domu dla niego.
        Powiedzieli, że wyje z tęsknoty, psa nie oddadzą bo to domownik, którego bardzo kochają.
        A do tego sądu to zbiorowo jakoś ich podac, czy to jeden mieszkaniec powinien?

        Inka
        • czarnaalineczka Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 12:43
          najlepiej zbiorowo

          tylko jak sie ugna to pies wyladuje w schroniskuuncertain
          moze daj znac na dogomanii to cos wymysla albo znajda nowy dom dla psa
        • gaskama Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 12:46
          Jak była u sąsiadki imprezka, to wyłałam najpierw ochronę (nie wpuszczono pana), potem poszłam sama, pukałam, dzwoniła, waliłam, kopałam w drzwi (uslyszałam tylko spierd..), wezwałam policję, której też nie otwarto drzwi. Pan policjant zaproponował skierowanie sprawy do sądu grodzkiego, spisał niemęża, która został potem wezwany w charakterze świadka. Potem nas poinfomowano, kiedy będzie sprawa. Nie wiem, jaki był wynik sprawy, czy mandat, czy upomnienie. Grunt, że jest lepiej.
        • gazeta_mi_placi Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 18:57
          W moim przypadku rozmowy również nic nie dały. Sąsiedzi powiedzieli, że chociaż dwulatek jest zbyt głośny a niemowlak miewa częste kolki ( a dodatkowo oboje brzydkie ) i tak je kochają i nie zamierzają ich oddać do Domu Dziecka.
      • gazeta_mi_placi Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 18:53
        Sama za lat Twojej młodości imprezowałaś, a teraz innym młodym nie pozwalasz. Hipokrytka z Ciebie...
    • madame_zuzu Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 12:39
      Myślę, że może TOZ pomoże. Do sądu najlepiej zbiorowo. Im więcej tym lepiej. Współczuje temu psiakowi. Wam też.
      • poppy_pi Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 13:02
        I co tak stwierdzili,że wyje bo tęskni i nic?! Nie żal im tego psa skoro tak go kochają? Co za ludzie ;/
        • imp9 Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 13:12
          Dzwoniłam przed chwilą do TOZ. Pani powiedziała, ze to jest Towarzystwo OPIEKI (a nie zabierania do schroniska) nad zwierzętami. Ludzie ją nie interesują, pies zawsze lepiej żeby był przy włascicielach niz w schronisku i zgodnie z ustawą moze przebywac 10 godzin sam.

          Jeszcze nie ochłonęłam sad

          inka
          • czarnaalineczka Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 13:19
            no i pani ma racje

            rozumiem ze gdyby psa zabrano do schroniska i wylby po 24 godziny dziennie w potwornym stresie juz by ci go nie bylo zal ?
            wazne ze byloby cicho ?

            sprawa jest koszmarnie trudna idz na forum dogomanii i tam popytaj tak zeby rozwiazac to najlepiej i dla ludzi i dla psa
            zapytaj tych sasiadow moze sie zgodza na pettsitera , jeszcze by ktos na tym sobie zarobil
          • agamama123 Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 13:21
            Może zaproponujcie właścicielom obroży antyszczekowej? Wiem, nie jest to szczególnie komfortowe dla psa, ale w tej sytuacji to chyba jedyne rozwiązanie.
            • majenkir Re: 07.04.11, 13:56
              agamama123 napisała:
              > Może zaproponujcie właścicielom obroży antyszczekowej?


              To zes wymyslila! uncertain
              • gazeta_mi_placi Re: 07.04.11, 19:01
                Ja zaproponowałam swoich sąsiadom (tym od kolkowego bachora) szeroki lepiec na ryja, ale odmówili.
                • czarnaalineczka Re: 07.04.11, 19:02
                  big_grin
          • anna_geras Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 13:30
            Proponuje nagrać wycie psa przez jakiś dluższy czas i nagranie dać wlaścicielom, może to ich przekona. Są sposoby,żeby psa oduczyć wycia gdy nie ma właścicieli w domu (trzeba poszukać w necie) jakieś szkolenia czy coś. Spróbować porozmawiać jeszcze raz,żeby sie zastanowili co można zrobić - może drugi pies do towarzystwa? Bardzo dobrze,że nie chcą oddać psa ale trzeba im uświadomić,że muszą biedakowi pomóc.
          • gazeta_mi_placi Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 18:52
            Rozumiem Cię doskonale, w sprawie bachorów sąsiadki (patrz post niżej) zadzwoniłam do najbliższego Domu Dziecka, niestety Pani która odebrała telefon powiedziała, że dzieciakom lepiej przy rodzicach a sąsiedzi (czyli ja i inni sąsiedzi którym bachorstwo przeszkadza) ją nie interesują, po czym trzasnęła słuchawką...
    • osa551 Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 13:43
      Ja miałam taki problem z własnym psem, po pierwszej uwadze od sąsiadów postanowiliśmy zdiagnozować problem. U nas akurat pies wył tylko jak wychodziliśmy i nie było nas późnym wieczorem, w ciągu dnia nie było problemu. wiem, bo zaczęliśmy zostawiać włączony dyktafon. Najpierw dawaliśmy psu środki uspokajające a potem zostawialiśmy włączone radio. I ten sposób i ten skutkował na naszego psa.

      Ale stres, że sąsiedzi będą mieli do mnie pretensje w sprawie psa zszedł ze mnie dopiero, jak przeprowadziliśmy się do domu pod miastem i kupiliśmy drugiego psa. Teraz obydwa kładą się spać jak nas nie ma i mają wszystko w d...
      • czarnaalineczka Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 13:53
        o wlasnie radio dziala albo tv smile
        moze to zaproponuj sasiadom albo feromony
      • majenkir Re: 07.04.11, 13:54
        Pewnie, ze to jest najlepsze rozwiazanie - drugi pies. Zaproponujm sasiadom. Pies najprawdopodobniej ma separation anxiety, czy jak to sie tam po polsku nazywa wink.
        • czarnaalineczka Re: 07.04.11, 14:01
          lęk separacyjny
          gorzej jak stwierdza ze dalej tesknia i beda wyc razem tongue_out
          • dominikaonline sąsiedzi... 07.04.11, 16:31
            wiecie co mi przychodzi w tej chwili do głowy???
            że istnieją na świecie ludzie, którzy nie widzą nic oprócz własnej dupy...
            ważne, że IM jest dobrze i, że IM to nie przeszkadza... bo nie słyszą nie widzą nie czują
            własna dupa jest najważniejsza i jak ONA jest zadowolona to jest ok.
            nie pomyślą, że może sąsiadom przeszkadzać głośna muzyka, tupanie, szczekający pies, czy wspomniane kiedyś przeze mnie srające koty...

            mi zawsze przemyka przez myśl czy moje działanie nie denerwuje innych, staram się być jak najmniej uciążliwa dla innych - czasem mnie to już męczy NAPRAWDĘ!!!
            jak ja sie staram a ktoś inny ma to w swojej bezmyślnej, bezrefleksyjnej
            DUUUUPIE

            co myślicie na ten temat?
            • czarnaalineczka Re: sąsiedzi... 07.04.11, 16:35
              mysle ze meczy mnie czytanie twoich postow
              wiec badz mniej uciazliwa i nie pisz suspicious
              • dominikaonline Re: sąsiedzi... 07.04.11, 16:40
                a co zabolało cię to co powiedziałam...???

                nie czytaj skoro ci coś nie pasuje...
                • czarnaalineczka Re: sąsiedzi... 07.04.11, 16:50
                  ojej big_grin
                  to juz nie jestes taka wspaniala big_grin
                  strasne big_grin
                  napisalas takie bzdury ( biorac pod uwage twoje inne posty) ze nie dalo sie tego nie skomentowac

                  ps wiesz ze twoje wyjace dzieci tez przeszkadzaja innym ?
                  • dominikaonline Re: sąsiedzi... 07.04.11, 18:27
                    czarnaalineczko jeśli drażnią cię moje posty - omijaj je...
                    nie mam w zamyśle stresować innych a pisać chyba mogę?

                    Co do wycia owszem - tylko ja sobie z tego zdaję sprawę i usilnie walczę z tymi krzykami, przeżywam i robię wszystko aby dziecko nie zburzało sąsiadom spokojnego snu.
                    Natomiast autorka postu żali się, że sąsiedzi nie za bardzo przejęli się swoim psem...
                    a jej słowa mają gdzieś.

                    ps. każdego tak lustrujesz? i co nazywasz bzdurą?
                    • czarnaalineczka Re: sąsiedzi... 07.04.11, 18:36
                      i psa skad wiesz ze sie nie przejmuja ?
                      wg ciebie pewnie powinni psa oddac do schroniska albo zabic ?
                      • dominikaonline Re: sąsiedzi... 07.04.11, 18:42
                        nie rozumiem pierwszego zdania...

                        ty nadinterpretujesz moje słowa...
                        gdzie napisałam że trzeba zabić psa?

                        traktuję cię poważnie ale chyba przestanę bo widzę, że nie ma sensu rozmawiać z tobą
                        • czarnaalineczka Re: sąsiedzi... 07.04.11, 18:45
                          skoro nad truciem kotow sie zastanawialas to chyba oddanie psa do schroniska cie nie rusza

                          co twoim zdaniem maja zrobic wlasciciele zeby pies nie wyl ?
                          • dominikaonline Re: sąsiedzi... 07.04.11, 18:55
                            jak już czytasz cudze posty to czytaj ze zrozumieniem... echhhhh
                            truć koty?????
                            ja prosiłam o radę co zrobić aby nie SRAŁY do mojego ogródka
                            a nie o radę jak ich otruć...

                            właśnie to mnie wkurzyło, że zwierzę męczy się w czterech ścianach, wyje a właścicieli mało to obeszło!
                            wściekłam się na ich olewanie problemu psa i sąsiadów dookoła!
                            jedynym wyjściem właśnie jest postaszyć właścicieli-olewaczy
                            uzmysłowić im problem
                            a jak się nie da werbanie to tak jak ktoś wcześniej powiedział sąd i sprawa o zakłócanie ciszy
                            może pomoże

                            ps. nie posądź mnie tym razem o trucie psa
    • gazeta_mi_placi Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 18:48
      Hey, bardzo dobrze Cię rozumiem.
      Mam też sąsiadów na parterze, mają niemowlaka i dwulatka. Niestety dzieciaki są cały czas w domu, często młodsze ryczy wniebogłosy (głównie w nocy), a dwulatek potwornie tupie i krzyczy, do tego dochodzą wrzaski dwulatka.
      Hałas jest przeraźliwy, za dnia nie można się na niczym skupić, z kolei w nocy następuje zmiana, cichnie dwulatek a zaczyna ryczeć młodszy bachor (niemowlak), o spokojnym śnie można zapomnieć.
      Macie jakiś pomysł?
      • dominikaonline Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 18:59
        smile)))
        robisz sobie parodię czy serio?
        • kropkacom Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 19:05
          Nie przejmuj się gazetka tak zawsze w temacie z pieskami big_grin Facet sobie robi rozrywkę. Ignoruj.
        • czarnaalineczka Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 19:05
          ty nie no na zarty

          niemowlaki jak wiadomo nigdy nie placza a dwulatki tylko siedza grzecznie na kanapie
          • jowita771 Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 19:10
            Ale to jednak ludzie. Stawianie zwierzęcia na równi z człowiekiem to lekka przesada.
            • czarnaalineczka Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 19:14
              halas tak samo uciazliwy czy to niemowle czy pies czy papuga czy radio maryja na caly regulator
              • jowita771 Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 19:20
                Pio pierwsze - dzieci przeważnie płaczą tylko, jak są małe. Potem przestają. Pies może wyć i kilkanaście lat. Po drugie - decyzja o dziecku to jednak coś innego niż posiadanie psa. Nie ma konieczności trzymania psa w bloku, właściwie to jest w ogóle idiotyczny pomysł. Wiem, że nie ma tez konieczności posiadania dzieci, ale to jednak nadal sprawy nieporównywalne.
                • czarnaalineczka Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 19:28
                  > Pio pierwsze - dzieci przeważnie płaczą tylko, jak są małe. Potem przestają.

                  taaa jasne big_grin
                  potem biegaja tupia jedza rowerkami i innym badziewiem dra sie
                  potem ida do szkoly muzycznej ( blisko mieszkam i slyche jak cwiczy tongue_out )
                  a potem jako nastolatek imprezuje

                  baa na starosc slucha wszystkiego na full i charczy kaszle i inne dzwieki wydaje
                  wiec czlowiek halasuje i wiecej i dluzej niz jakikolwiek pies surprised)

                  >Nie ma konieczności trzymania psa w bloku, właściwie t
                  > o jest w ogóle idiotyczny pomysł.
                  nie ma koniecznosci robienia dzieci , trzymanie ludzi w blokach to tez idiotyczny pomysl wink


                  ale to jednak nadal sprawy nieporównywalne.

                  dla ciebie moze nie
                  dla innych tak
                • majenkir Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 19:31
                  jowita771 napisał:
                  > Pio pierwsze - dzieci przeważnie płaczą tylko, jak są małe. Potem przestają.

                  Ale wtedy zaczynaja biegac jak stado sloni, po drodze rozrzucajac jakies klocki tuziez inne przedmioty. wink

                  > Po drugie - decyzja o dziecku to jednak coś innego niż posiadanie psa. Nie ma konieczności trzymania psa w bloku, właściwie to jest w ogóle idiotyczny pomysł. Wiem, że nie ma tez konieczności posiadania dzieci, ale to jednak nadal sprawy nieporównywalne.

                  zalezy co dla kogo jest priorytetem....
                • gazeta_mi_placi Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 19:33
                  Sąsiedzi równie dobrze mogą mieć piątkę dzieci z niezbyt dużą różnicą wieku, wtedy płacze i ryki mogą trwać kilkanaście lat (jedno dziecko kończy 3-4 latka pojawia się następne).
                  Albo na miejsce jednych pojawiać się drudzy.
                  Nie ma konieczności posiadania dziecka mieszkając w bloku, uważam wręcz że to idiotyczny pomysł, w końcu dziecko powinno mieć jak najwięcej przestrzeni i świeżego powietrza (ogródek przy domu) oraz możliwości nieskrępowanej zabawy co jest wykluczone w przypadku mieszkania w bloku.
                  Uważam też że to nieporównywalna sprawa, dzieci w bloku (i przestrzeni publicznej) są o wiele bardziej upierdliwe i denerwujące niż psy.
                  Czy spotkałyście się z pozwem właściciela psa do właściciela sklepu w którym ich Azor miał wypadek (np. zjadł granulki Kreta)? Albo z narzekaniem i pretensjami , że w lokalu X albo Y nie ma osobnego menu dla ich czterołapa ani wybiegu do załatwianie jego potrzeb fizjologicznych??
                  • czarnaalineczka Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 19:36
                    ech przypomnieli mi sie rodzice 4letniej dziewczynki ktorzy mieli pretensje do wlascicieli galeri czy sklepu ( czy co to tam bylo)
                    bo ich corka wpadla do oczka wodnego bo chciala poglaskac rybke uncertain
            • gazeta_mi_placi Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 19:44
              Ale przecież człowiek to też zwierzę.
              A nawet jak uważasz inaczej zobacz dookoła- często ludzie zachowują się jak zwierzęta, a nawet gorzej od zwierząt.
              Nawet suka aby nakarmić małe szuka odosobnionego kąta a kobiety matki wywalają cyce nawet w muzeum, o innych publicznych miejscach nie wspominając...
    • burza4 Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 07.04.11, 19:04
      Straż/policja mogą skierować sprawę do sądu grodzkiego z wnioskiem o ukaranie, jeśli w grę wchodzi zakłócanie ciszy nocnej, czytałam kiedyś o ukaraniu równie debilnej właścicielki grzywną 1000 zł, więc COŚ zrobić można.

      Należałoby zacząć od wzywania patrolu za każdym razem kiedy pies wyje w nocy, choćby po to, żeby mieć oficjalne potwierdzenie faktu. I domagać się ukarania, najlepiej składając pisemne zawiadomienie, wówczas muszą odpowiedzieć równie oficjalnie.
    • paulina22061992 Re: Pies sąsiadów - macie jakieś pomysły? 04.06.14, 08:03
      Hej
      Niestety nie potrafię pomóc, ale dołączam się do pytania. Mieszkam na wsi w domu jedno rodzinnym od sąsiadów, o których mowa dziela mnie dosłownie trzy kroki. Wiem, że wieś rządzi się odmiennym prawami ale osiedle na którym mieszkam jest spokojne i i w niczym nie przypomina stereotypowej zwołanej wsi. Wracając do sąsiadom to problem jest taki, że uwiazali oni dwa psy na przeciwko siebie. Jeden to rasowy owczarek Niemiecki, drugi zwykły kundel. Całymi dniami te psy wyją do siebie. Koncert zaczynają niewiele przed 6 rano, więc mieszczą się w ciszy nocnej. Absurdem jest to, że najczęściej wyjąć na właścicieli, którzy nieustannie kręcą się po posesji. Dodam jeszcze że z samego rana wędrują im baranek i kozy. Co do tych zwierząt to chciałam zapytać czy nie orientuje się ktoś czy przy obecnych przepisach unijnych stajnia z tego typu zwierzętami nie musi być za domem? Wie ktoś może gdzie anonimowo można zgłosić czy te zwierzęta są przechowywane w godnych warunkach. wydaje mi się że mają zdecydowanie za malomiejsca, wracając do powót nawiązywanie ich w taki sposób jest karygodne.
      Jakieś pomysły?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka