Dodaj do ulubionych

Ani be ani me

05.05.11, 08:48
Wczoraj poszłam z moim 8 miesięcznym synem do przychodni zrobić badanie morfologiczne dla pewności, że wszystko jest w porządku. Gdy powiedziałam o tym mojej pediatrze ona zaskoczona pyta się mnie - "A badanie na mocz nie było robione?", ja mówię, że skierowania żadnego nie dostałam na badania - zresztą wydaje mi sie, że takie rzeczy powinien pilnować lekarz, w końcu ma kartę dziecka, w której zapisuję co i jak. Następnie pytam się lekarki z czego będzie pobierana krew, odpowiedziała mi, że nie wie... To jest lekarz czy jakiś pustak, bo ja już nie wiem o co chodzi...?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:11
      Ojej a z czego pobiera się krew?Ile jest tych możliwości?
      • chusteczka4 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:43
        Z główki, ze stopy, z łokcia, z palca
    • lilly_about Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:18
      Ale o jakiej pewności mówisz? Poszłaś na to badanie tak sama z siebie czy miałas podstawy, żeby pobrać morfologię? Bo jak nie, to nie dziwię się, że lekarz zaskoczony.
      • chusteczka4 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:50
        Syn urodził sie z bakterią, nie będe sie rozpisywać jaką, inny lekarz na kontroli w szpitalu powiedział, żebym w swojej przychodni zrobiła morfologie, bo dziecko wydało mu się za blade.
    • kajos5 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:20
      ma prawo nie wiedziec jak będzie pobierana krew a to dlatego, że w różnych laboratoriach mogą to robić inaczej. Mam wcześniaka, trochę się przez pierwszy rok tych badań narobiliśmy. I jak się okazuje, w niektórych labach nie było np tak malutkich igieł, żeby pobrać krew z żyły u niemowlaka, w innych igły były ale pielegniarki nie miały w tym wprawy i nie chciały dziecka męczyć, a w jeszcze innym nie ma żadnego problemu z pobraniem z żyły. Tak więc idąc na badania nigdy nie wiedziałam czy pobiorą jej krew z żyły czy z pięty.
      • ylunia78 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:29
        A może powiedział lekarz"nie wiem"bo to zależy od pań z laboratorium,od dziecka,od kilku innych czynników.Ja z moim pierwszym synem chodziłam długo do pobierania krwi i raz pobierali mu z palca,raz z piety,raz z nadgarstka.Jak był niemowlakiem.Jako starszemu chcieli pobrać z żyły,ale właśnie powiedziały mi,ze nie umieją pobierać starszakowi,bo....jest mały.Miał 3latka.
        To jest trochę dziwne,bo przecież nie mój jeden syn przyszedł do pobrania.W szpitalnym lab.do którego chodziłam widocznie umiały,bo nigdy nie odesłały mnie "z kwitkiem"smile
        Swoją drogą,wielu lekarzy ma pacjentów"w pompie" zwłaszcza jak nie pójdziesz prywatniewink
      • gryzelda71 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:31
        A lekarka ma wiedzieć czy w lab.mają odpowiedni sprzęt i jak tam pobiorą krew?Serio o takie pierdoły pyta się lekarza i obraża się go na forum jak nie usłyszy się odpowiedzi?
        • chusteczka4 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:42
          Żadne tam laboratorium, tylko sala obok gabinetu pediatry. Wydawało mi się zawsze, że lekarz powinien być bardziej poinformowany jakie badania należy robić dziecku oraz to w które miejsce u niemowlaka pobiera się krew, ale jednak się mylę widocznie
          • dziub_dziubasek Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:44
            Krew u niemowlaka można pobierać z wielu miejsc- moje dzieci miały pobierane: z żyły na dłoni, ze zgiecia łokcia, ze stopy, a w szpitalu nawet z głowki...
          • gryzelda71 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:45
            To lekarka osobiście krew pobiera?
            Dała skierowania na badania,czy sobie ot tak poszłaś?
      • chusteczka4 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:54
        A jeśli pobieranie krwi znajduje sie obok gabinetu a lekarka w swoim zawodzie pracuje 30 lat i od tylu lat jest pediatrą dziecięcym to może nie wiedzieć skąd pobiera sie krew niemowlakowi, za stopy, z główki, łokcia lub palca, bo to było dla mnie dziwne, że nie potrafiła mi odpowiedzieć na pytanie.
        • dziub_dziubasek Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:56
          Bo u kazdego dziecka może być inaczej? u jednego widoczna żyłka będzie na dłoni, u innego na stopie. mnie tam nie dziwi, ze lekarka nie wie. Jakbyś zapytała pobierającej krew pielęgniarki zanim by zobaczyła dziecko tez pewnie by powiedziała, ze nie wie.
        • gryzelda71 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:57
          Tak sa osoby co mnoża problemy tam gdzie ich nie ma.
    • klubgogo Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:31
      Po pierwsze to Ty masz obowiązek pilnowac, czy Twoje dziecko ma zrobione wszelkie badania, po drugie lekarz ma prawo nie wiedziec, skąd będzie pobrana krew, bo to zależy od tego, gdzie laborantka znajdzie żyłę.
      • ylunia78 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:45
        Może też normalnie odpowiedzieć"Nie jestem pewien/pewna,bo to różnie bywa czasami pobierają tak czy tak".Korona z głowy nie spadnie.
        • gryzelda71 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:48
          Przecież autorka wie z jakich miejsc krew się pobiera.
          • klubgogo Re: Ani be ani me 05.05.11, 10:14
            Pytała o to lekarza.
            • gryzelda71 Re: Ani be ani me 05.05.11, 10:30
              To taka uwaga.Lekarka powiedziałaby z pięty,a pielęgniarka pobrałaby z palca,kto dostałby zjebkę?
    • chusteczka4 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:48
      Jeśli lekarz zaleca podawać 5 kropel witaminy D a po dwóch miesiącach pyta sie mnie ile syn dostaje kropel to dla mnie takie podejście normalne nie jest, to samo tyczy się szczepionek o których ona nie ma pojęcia
      • lelija05 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:52
        No to nie zostaje nic innego, tylko zmienić lekarza.
      • lilly_about Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:52
        To czemu nie zmienisz lekarza, skoro masz go za takiego tumana?
      • angazetka Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:52
        Rozwiązanie jest banalnie proste: zmień lekarza. Może inny będzie wszystko wiedział i pamiętał.
      • gryzelda71 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:53
        Ale to lekarka która ma pod opieka tylko twoje dziecko?
        Ty nie możesz podac info jak lekarz pyta?
      • dziub_dziubasek Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:54
        To zmień lekarza skoro ten jest taki"pustak"?
    • chusteczka4 Re: Ani be ani me 05.05.11, 09:59
      Zmieniłabym lekarza gdyby znajdował się gdzieś blisko, ale powoli zaczynam sie już nad tym zastanawiać, od koleżanek słyszę, że ich dzieci mają sprawdzany rozwój, są ogólnie badane a ja o wszystko muszę sie sama pytać. Według mnie to jest jakieś olewające podchodzenie do dziecka, tak czy inaczej dzięki za odpowiedzi.
      • kajos5 Re: Ani be ani me 05.05.11, 10:10
        to że lekarz zalecił 5 kropli nie oznacza że się do tego zastosowałaś - ma chyba prawo o to zapytać??? Mogłaś np zmienić w międzyczasie sposób karmienia z piersi na mm które ma w składzie vit D. Oczekujesz że lekarz to jasnowidz?
        A skoro Ci nie odpowiada to go zmień.
        • ylunia78 Re: Ani be ani me 05.05.11, 10:19
          Lekarza chyba nie tak łatwo jednak zmienić.Ostatnio chciałam,to odwiedziłam 3przychodnie i usłyszałam"nie mamy miejsc"surprised"na razie nie przyjmujemy nowych pacjentów"....
          I musiałam zostać tam gdzie jestem,bo nie będę jeździła z dziećmi przez pół miasta,bo tam jest miejsce.
          Moja lekarka nie jest zła,ale często jej nie ma.I to zawsze kiedy jej potrzebujęwinkRaz na długi czas i jeszcze trafię,że jej nie ma.
          • chusteczka4 Re: Ani be ani me 05.05.11, 10:42
            Dokładnie, nie łatwo zmienić. Wcześniej próbowałam, ale okazało sie, że jest za dużo miejsc i lekarka odmówiła. W sumie sie nie dziwie, bo jest ponoć dobrym lekarzem. U niej każda wizyta trwa przynajmniej pół godziny o wszystko pyta, jak karmione, co należy wprowadzać, sprawdza rozwój itp Wszystkie koleżanki z dziećmi chodzą do niej tylko błąd popełniłam myśląc, że pod nosem będzie lepiej
        • chusteczka4 Re: Ani be ani me 05.05.11, 10:37
          Lekarz wie, że od urodzenia karmię mm
          • gryzelda71 Re: Ani be ani me 05.05.11, 10:44
            Jak często bywasz u lekarza,że uważasz,że na sam widok dziecka wie on już o nim wszystko i jeszcze więcej.
            • chusteczka4 Re: Ani be ani me 05.05.11, 20:34
              Nie rozumiesz w ogóle o co mi chodzi i nie chce mi sie drązyc tego tematu. Masz racje pediatra nie musi miec zadnego pojecia o dzieciach.Ja kijem ty pałką i tak do znudzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka