merkezhaolam
17.05.11, 18:38
Mieszka któraś z was w takim mieszkaniu? Zaproponowano mi dziś przejęcie takiego mieszkania, które trzeba jeszcze kilka lat spłacać. I szczerze mówiąc nie wiem czy to jest w ogóle korzystne, bo się pogubiłam. Mieszkanie jest w miarę nowe, budowane po 2001, jeżeli to ma znaczenie. Kompletnie nie wiem - czy jak się skończy spłacać, to wtedy dostaje się własność i możliwość stworzenia księgi wieczystej?
A jeżeli nie własność (coś poczytałam, że jak spółdzielnia ma własność gruntu, na którym stoi mieszkanie, to nie można mieć własności), to co za te parę lat po spłacie się dostanie?
A może istnieje możliwość spłaty wcześniej tego zobowiązania, bo nie uśmiecha mi się płacić czynsz+kasę na wykup+kasę na kredyt. A jakbym przejęła i spłaciła od razu, to wtedy byłby tylko czynsz+kredyt.
Wiecie może coś, bo dla mnie wygląda to na nieczystą sytuację. Nie chciałabym zapłacić kupy kasy, nie dostać prawa własności, a potem jeszcze istnieje ryzyko, ze ktoś mnie wyrzuci jak się będę źle prowadzić w mieszkaniu.