Dodaj do ulubionych

Problem z kotami

23.06.11, 11:26
Mam problem z kotami. Mieszkam w szeregówce i mam dwa wychodzące koty. No i niestety te moje koty łażą ludziom po domach (wiadomo - tarasy pootwierane itp.). No i w sumie rozumiem, że sąsiedzi mogą się wkurzać (sama bym się wkurzała gdyby jakieś obce zwierzeta łaziły mi po domu). Próbuję więc teraz te koty przytrzymać w domu - co nie jest łatwe, bo sama muszę mieć wszystko pozamykane w lato. A po drugie koty teraz cierpią - miauczą i strasznie się gryzą nawzajem. Jak wspominam w domu, że może oddamy te koty gdzieś gdzie będą miały lepiej to dzieci strasznie płaczą. No i jestem w kropce - co ma robić? Wiem, że znajdą się głosy z dwóch stron - "kociary" i te co sobie wyobrażą, że te koty im włażą do domu. Naprawdę nie wiem jak wybrnąć teraz z tej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: Problem z kotami 23.06.11, 11:28
      Porozmawiaj z sąsiadami i zapytaj czy by wyrazili zgodę na rozłożenie środka odstraszającego koty na progach ich tarasów. jeśli tak to kup ten środek ( zooexpres ma i to dość tani odstraszacz ) podaruj sąsiadom a koty wypuszczaj. nie powinny zaglądać do sąsiadów.
    • beverly1985 Re: Problem z kotami 23.06.11, 14:43
      Kot mojej mamy też czasem łazi do sąsiadów, ale juz wszyscy wiedzą, ze to "swój" kot. Dają mu mleka tongue_out
    • yenna_m Re: Problem z kotami 23.06.11, 14:49
      moze przemyslec sprawe woliery dla kotow?
    • gazeta_mi_placi Re: Problem z kotami 23.06.11, 15:24
      Jeżeli masz koty o popularnym umaszczeniu (np. czarne) może idź w zaparte, że to nie Twoje? W okolicy na pewno są też inne koty np. bezpańskie.
    • hamerykanka Re: Problem z kotami 23.06.11, 15:58
      Masz swoj kawalek trawnika? Zrob wielka klatke z cienkiej siatki, w ktorj koty moga przebywac w ciagu dnia.
      Na Animal Planet widzialam dom, gdzie facet zrobil siec tuneli z takiej siatki, dla kotow, nawet wzdluz konarow drzew. Im chodzilo o bezpieczenstwo ptakow. Koty mialy wybieg i wszyscy byli zadowoleni.
      Czy sa wysterylizowane?
      • yenna_m Re: Problem z kotami 23.06.11, 16:08
        czyli woliere smile
        sterylka/kastracja obowiazkowe!
    • renkag Re: Problem z kotami 23.06.11, 16:56
      Tak - koty kastrowane, szczepione, odrabaczane, czyli zadbane. Co do podwórka - to takie małe jak w szeregówce - musiałabym zrobić na nim tak wysoką siatkę żeby całe było wybiegiem dla kotów. Ale ja mam wrażenie, że one wszystko przejdą.
      • saraanna Re: Problem z kotami 23.06.11, 17:11
        To moze na smycz i wieczorny spacerek z kotamismile Albo specjalny plot,tak zabezpieczony by nie wylazily z ogrodka.
    • przeciwcialo Re: Problem z kotami 23.06.11, 17:07
      Do mnie przychodzi kotka sasiada ale mnie to absolutnie nie przeszkadza.
      Tobie doradzam woliere z atrakcjami. Jakis pieniek, kamyczki....
    • edw-ina Re: Problem z kotami 23.06.11, 17:12
      cały balkon, od góry do dołu, osłania się taką plastikową siatką i wówczas koty mogą wychodzić, lecz nie chodzą na spacery.
    • lola211 Re: Problem z kotami 23.06.11, 21:52
      > No i w sumie rozumiem, że sąsiedzi mogą się wkurzać (sama bym się wkurzała gdy
      > by jakieś obce zwierzeta łaziły mi po domu

      A ja niesmile.
      Do mnie czasem przychodzi husky sasiadki, gdy akurat drzwi otworze- ciekawsko zaglada i wita sie z moja sunia.Kota nikt nie ma, niestety, chetnie bym pogoscila.
      • panna_meganna Re: Problem z kotami 23.06.11, 22:10
        Do mnie przychodzą koty sąsiadów i wyżerają mojemu kotu smile)) Nie przeganiam, daję michę, raz po powrocie z pracy zastałam Rudego Sąsiedzkiego śpiącego na parapecie w salonie smile))
        Kot to kot - wychodzący zawsze gdzieś polezie, nie utrzymasz w obejściu.
        Porozmawiaj z sąsiadkami, czy bardzo im te odwiedziny przeszkadzają , bo może za bardzo się przejmujesz ?

    • mariolka55 Re: Problem z kotami 23.06.11, 22:44
      porozmawiaj z sasiadami ,bo może za bardzo sie przejmujesz (tez tak mam)
      mnie osobiście przychodne zwierzeta absolutnie nie przeszkadzają ,no oprocz jednego niekastrowanego kocura który wszedzie znaczyuncertain
      jesli koty sa wychodzace to beda lazić wszedziesmile
      • gazeta_mi_placi Re: Problem z kotami 23.06.11, 23:00
        Myślę, że nie zakładałaby tego tematu gdyby sąsiedzi się nie czepiali.
        • panna_meganna Re: Problem z kotami 23.06.11, 23:14
          Koty wykastrowane nie znaczą terenu, więc czego Ci sąsiedzi mogliby się czepiać ? No chyba że urobek zostawiają w rabatkach! No ale taki urok kotów, mój nie zostawia prezentów w swoim ogrodzie, za to koty sąsiedzkie i owszem - ale nie robię afery o kocie gówienko, zazwyczaj dokładnie zakopane.

          Koty przyuczone do wychodzenia nie rozumieją, że nagle nastał szlaban i są nieszczęśliwe - aż do depresji włacznie smile Przerabiałam z własnym sierściuchem po przeprowadzce, gdy musiałam go przetrzymać w nowym domu przez tydzień. Piłował i miaukocił, aż wreszcie zwiał, nieomal przyprawiając mnie o zawał, udar i sraczkę stulecia. Ale wrócił smile)))
          • hamerykanka Re: Problem z kotami 24.06.11, 01:11
            Moze nie lubia kocich odchodow. Maja do tego prawo.
          • gazeta_mi_placi Re: Problem z kotami 24.06.11, 09:20
            Mogą nie życzyć sobie obcych zwierząt u siebie w domy i chyba mają do tego prawo?
            Koty to sierść, włażą często po meblach itp.
    • czarnaalineczka Re: Problem z kotami 23.06.11, 22:49
      pogadaj z sasiadami
      moze im to nie przeszkadza smile
    • tytanya To nie jest problem 23.06.11, 22:51
      To są po prostu koty. smile
      Czego się spodziewałaś?
      Normalni sąsiedzi na pewno nie mają nic przeciwko Kotom. smile
    • mia_siochi Re: Problem z kotami 24.06.11, 02:59
      Do mnie przyłazi taki jeden i szczuje moje koty...wink
      • arwena_11 Re: Problem z kotami 24.06.11, 09:17
        Moja córka byłaby przeszczęsliwa, ale ja nie.

        Mam alergie na kocią sierść i poprostu bym się zakichała we własnym domu. Dlatego córka nie może mieć kota, a marzy o nim. Co ciekawe na sierść psów tak nie reaguje
        • gazeta_mi_placi Re: Problem z kotami 24.06.11, 09:21
          Sierść psów bardzo rzadko alergizuje.
        • mia_siochi Re: Problem z kotami 24.06.11, 09:37
          Są koty które nie uczulają, i nie myślę tu o tych łysych wink
          Norweskie leśne bodajże? Ale nie upieram się...

          (tak tak, oglądam Animal Planet ;P )
          • arwena_11 Re: Problem z kotami 24.06.11, 09:48
            aż popatrzyłam sobie. Ślicznysmile

            tylko tej sierści tylesad jakoś bałabym sie sprawdzić na sobie czy rzeczywiscie nie uczulaja. Bo wziąć i oddac zaraz to troche nie w porządku
            • yenna_m Re: Problem z kotami 24.06.11, 10:25
              arwena_11 napisała:

              > aż popatrzyłam sobie. Ślicznysmile
              >
              > tylko tej sierści tylesad jakoś bałabym sie sprawdzić na sobie czy rzeczywiscie
              > nie uczulaja. Bo wziąć i oddac zaraz to troche nie w porządku

              siersc nie wymaga takiej totalnej pielegnacji wink
              tyle, ze do sprzatania jest troche smile zwlaszcza w czasie linienia kota
          • yenna_m Re: Problem z kotami 24.06.11, 10:23
            wiesz, jako hodowca powiem Ci, ze NIE MA nieuczulajacych kotow

            mozna za to zrobic sobie test punktowy na konkretnego kota smile
    • renkag Re: Problem z kotami 24.06.11, 10:04
      Jeden z moich kotów to właśnie z norweskim leśnym spokrewniony - tak powiedział weterynarz. Ma taką sierść i grubaśną kitę smile
    • katia.seitz Re: Problem z kotami 24.06.11, 10:59
      Tak jak ci radzą dziewczyny - porozmawiaj z sąsiadami. Może się okazać, że nie ma problemu.
      Moi rodzice mieszkają na takim osiedlu "szeregówek". Kotów jest mnóstwo (oni mają trójkę, sąsiedzi obok dwójkę itp. smile. Wszystkie chodzą sobie po cudzych ogródkach, włażą do mieszkań itp. - NIKOMU to nie przeszkadza. Moja mama goni jedynie niesterylizowaną, niewyżytą syjamkę, która gnębi jej własne koty wink
      • lia Re: Problem z kotami 24.06.11, 13:52
        Najlepsza rada - pogadaj z sąsiadami. Niech koniecznie wiedzą, że koty są Twoje, inaczej ryzykujesz, że ktoś, kto zwierząt nie lubi zrobi im jakąś krzywdę, zamknie w piwnicy, wywiezie do schroniska albo do lasu (ludzie są potworni...). Tzn. - jeśli to będzie ktoś złośliwy, to i tak może to zrobić, ale jest szansa, że wizja odpowiedzialności (koty są czyjeś, ktoś będzie ich szukał, interesował się) go powstrzyma.
        Jeśli nie chcesz, żeby koty ładowały się obcym do domów, poproś sąsiadów, żeby ich nie wpuszczali i przeganiali: kot w nieswoim domu nie powinien czuć się swobodnie, jakieś pssssik, czy tupanie nogą powinno go wystraszyć. Przede wszystkim proś sąsiadów, żeby ich nie dokarmiali wink Na to, żeby koty nie łaziły im po ogródkach to raczej sposobu nie ma big_grin Ale to chyba nie jest bardzo uciążliwe, kot nawet jeśli narobi, to zakopie po sobie, a kastrat znaczył nie będzie.
        IMHO lepiej, żeby Twoje koty nauczyły się, że do obcych domów się nie wchodzi. Naprawdę - pięciu sąsiadom to nie będzie przeszkadzać (mi by nie przeszkadzało, kot sąsiadki z pierwszego piętra często mnie odwiedzał), ale trafi się jeden s...iel i będzie nieszczęście.
        • renkag Re: Problem z kotami 24.06.11, 16:36
          JEdnemu na pewno przeszkadza bo w niewybredny sposób (darł się) dał o tym znać. Aż mi się nie chce z nim rozmawiać. A w ogóle już jednego kota naszego znaleźliśmy zatrutego, ledwo został odratowany -kilka dni w klinice i udało się. Nie wiem czy to ktoś go zatruł czy on sam coś zjadł.
          • czarnaalineczka Re: Problem z kotami 24.06.11, 16:39
            no to woliera zostaje
            albo duzy psi kojec z jakimis galeziami w srodku
          • kasiula.g Re: Problem z kotami 24.06.11, 16:44
            mój norweski leśny uczula jak diabli, na szczęście nie domowników, a spacery rozwiązaliśmy tak, że ma szelki smycz taką co się sama rozwija i zwija, ma 7 m i wkręcany palik do którego przyczepiamy smycz - porusza się w promieniu 7m i nie ma problemy, swobodę ma ale też bezpieczeństwo - bo sąsiedzi mają i psy i koty - czasami puszczane samopas sad i np. ja nie lubię mieć obcych zwierzaków w domu...
            • baltycki Re: Problem z kotami 24.06.11, 17:21
              kasiula.g napisała:

              > np. ja nie lubię mieć obcych zwierzaków w domu...

              Masz szczescie (arwena_11 rowniez), ze nie jestes facetem, bylabys ten.. no.. no ten na s.. o ktorym lia pisala..

              lia 24.06.11,
              > ale trafi się jeden s...iel i będzie nieszczęście.
          • lia Re: Problem z kotami 24.06.11, 18:27
            Ludzie potrafią być naprawdę podli.
            Ja bym nie zamknęła kota, który już poznał wolność - ani w wolierze, ani w domu. Wiem, jest ryzyko (auta, psy, ludzie przede wszystkim), ale IMHO będzie się męczył.
            Skoro koleś się drze, to może kot będzie go unikał?
            • lia Re: Problem z kotami 24.06.11, 18:29
              Od razu gwoli wyjaśnienia - o podłości było w odniesieniu do tych, którzy trują albo w inny sposób krzywdzą zwierzęta. I tak, batycki, uważam ich za małych tchórzliwych sk...ieli. Natomiast rozumiem, że ktoś nie lubi jak mu obce zwierzę robi wjazd na chatę - ale wtedy się je przepędza, a nie np. oblewa lizolem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka