azile.oli
29.06.11, 18:26
Poproszono mnie o radę w takiej sprawie. Otóż w bliskiej rodzinie zmarł jeden z braci.
Wtedy wdowa po nim oświadczyła, że starsze dziecko (już 30 -letnie), jest synem młodszego z braci. Nie dziwię się, że przez tyle lat to ukrywała, a teraz ujawniła, bo młodszy brat ma duży majątek, a ona i jej synowie zostali z długami po ojcu.
I teraz taki problem - po pierwsze niechęć drugiej bratowej, która nie wie, co ma zrobić (jej mąż miał 17 lat, gdy kilka lat starsza bratowa wlazła mu do łóżka), ale faceta wini oczywiście, choćby z tej przyczyny, że nadużył zaufania starszego brata. No i oczywiscie pozostaje kwestia dziedziczenia - sama przyczyniła się też do tego, że ich majątek jest kwitnący, czyniła to z myślą o własnych dzieciach i szczerze mówiac, czuje się oszukana, bo gdyby wiedziała o nieślubnym dziecku, to by za faceta nie wyszła. Stąd niechęć do szwagierki - bo ona wiedziała, ale ze zrozumiałych względów milczała. No i facet, postawiony niejako pod murem, bo jeśli nie zabezpieczy majątku dla małżeńskich dzieci, to w domu będzie piekło.
Szwagierce ewidentnie chodzi o majatek, a żona absolutnie nie zyczy sobie, żeby ukrywany przez nią ''owoc'' dziedziczył.
Dla faceta chłopak zawsze był bratankiem i nie jest w stanie nagle postawić go na równi z dziećmi, które wychowywał.