W nawiązaniu do wątku o nieślubnym dziecku po latach (nie chciałam tworzyć autorce dygresji nie na temat).
Czy ktoś się jeszcze gubi w tej budowie powiązań rodzinnych czy tylko ja taka niekumata jestem w pokrewieństwach, powinowactwach itp.?
Jak w tekście padają słowa: stryjenka brata męża z drugiego małżeństwa, albo coś w ten deseń, to łapię się, że nawet nie staram się zrozumieć