tempera_tura
11.07.11, 16:02
Młody ma już 20 miesięcy. Siedzę na wychowawczym. Nie mam na nic siły mimo że nic nie robie....... Cały czas czekam na coś ale sama nie wiem na co. Codziennie to samo, byle do drzemki, byle do powrotu męża, byle do rana.......
Nie wiem co mi jest. Nie mam ochoty wyjść na spacer, ugotować, bawić się z synem. Nie mam ochoty na nic.
Depresja była po porodzie, brałam leki kilka miesięcy, od roku nie biore było ok.
Czy to powtórka? Czuje się inaczej, nawet płakać mi sie nie chce....
Może to kwestia samotności? Do tej 18 cały czas jestem tylko z dzieckiem? Miałyście tak?
Do pracy nie wróce,planuje zostać w domu do czasu jak syn pójdzie do przedszkola.
W małżeństwie ok, dziecko grzeczne i bezproblemowe, kłopotów finansowych nie mam. Wszystko gra.........