Koci problem - wyżalic sie musze

29.07.11, 16:58
Rok temu adoptowałam Maine Coona. Piękny jest rudy i długo włosy. Decyzja przemyślana - to trzeci mój kot więc wiedziałam na co sie decyduje.

Niestety nie ukrywam że powoli trace do niego serce i zaczynam myslec o znalezieniu mu nowego domu. Kot po adopcji został wykastrowany zaleczyłam mu przewlekłą i nawracającą chorobę (o której nie wiedziałam podczas adopcji ale trudno) jest regularnie serwisowany. Jest przytulaśny i mądry ale ma cechy, które mnie do niego bardzo skutecznie zniechęcają. Po pierwsze ma koszmarną sierść cienką i delikatną jak pajęczynka - unosi się po całym domu i jest absolutnie wszędzie oraz skacze mi po szafkach w kuchni i nie można go tego oduczyć (w starym domu kocie miski z jedzeniem stały na szafkach kuchennych) te dwie cechy są nieprzyjemne ale do zniesienia pomarudzę sobie ale mogę z tym żyć (od kuchni po prostu jest odseparowany).

Do szału doprowadza mnie co innego - kot ma długą sierść ale nie znosi czesania. Oznacza to że jak nie uda mi sie go złapać z przyczaja robią mu sie filce, które trzeba wycinać a to już oznacza walkę. Przy długich włosach kot dodatkowo brudzi się przy korzystaniu z kuwety a potem ten brud roznosi po całym domu. Dzis jak wróciłam do domu miałam gó... za przeproszeniem rozmazane po domu. Ubrudzone krzesła na których siedział i ślady na podłodze. Jestem już nim zbrzydzona na maksa.

Nie wiem już co mam z nim robić bo nawet jak kot jest czysty to ja nawet nie mam ochoty go głaskać bo mnie odrzuca. Oddałabym go ale szkoda mi kota bo zadomowił sie juz tu, ma dodatkowo ogród i jest mu dobrze z nami (tak sądzę). Ponadto nie chce kogoś wsadzić na taką minę na jakiej my wylądowaliśmy.

Zła jestem na niego i sama nie wiem co robić.
    • hebdzia81 Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 17:30
      proponuje ostrzyc kociaka
      • przeciwcialo Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 17:32
        Tez o tym pomyslałam, głupi jas u weta i golarka w dłoń.
    • mariolka55 Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 17:38
      ja mam dachowca po kocurze maine coon i wiekszośc cech jak i wygląd ma ojca. tez mam sierść fruwająca i tez sie czasami brudzi. proponuje obciąć siersc koło tylka smile

      ta rasa to strasznie kochane koty,mój łazi za mna jak pies
      • nelamela Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 17:50
        Rozumiem Cie doskonale bo ja tez juz powoli trace cierpliwosc do mojej kocicy.Zeskrobana z ulicy po jakims wypadku,polamana i okropnie zapchlona na wpol dzika.Zabralam,poskladalam,wyleczylam.Po jakims czasie wysterylizowalam...no i zaczelo sie.Kota zaczela sie lizac.Robi to tak namietnie do krwi.Czasami ma placki wylizane do krwi.No i sie drapie.Tez namietnie.Robi to tak ze moje biale sciany sa upstrzone malymi plamkami krwi.A ostatnio sika kolo drzwi wejsciowych.Nie piszcie zeby postawic tam kuwete bo probowalam.K...wa probowalam juz wszystkiego.Nie mam juz sily...Caly czas sie drapie,lize i dodatkowo sika przy drzwiach.Poradzcie kociary co robic.Zaczynam myslec o uspieniu ale sumienie mi nie pozwala...
        • berdebul Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 18:03
          Zmienić jedzenie, może ją uczulać. Mój pies alergik też namiętnie się lizał i drapał, po wyeliminowaniu drobiu jest w porządku. Mogą to też być hormony - po kastracji czasem pojawiają się problemy, zbadaj tarczycę. Może być alergia na środki czystości. Przyczyna jakaś jest, zwierzaki nie robią sobie krzywdy bez powodu.
          Próbowałaś umyć to miejsce płynami niezawierającymi amoniaku? Bo jeżeli środek go zawiera kot może sikać w dane miejsce jeszcze chętniej. wink Ewentualnie kładź podkłady higieniczne - łatwo sprzątnąć, nie zostaje zapach na podłodze itd.
        • persimlatpo Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 18:23
          Moja kocica wylizywała się ze stresu, choć też na początku byłam przekonana, że to alergia. Bywało, że koło ogona nie miała w ogóle sierści, wylizana, wygryziona do zera. Ale gdy się wyprowadziliśmy, straciła kontakt z psem teściów, a na dodatek dołożyliśmy jej do towarzystwa drugiego kota problem zniknął. Choć gdy wyjechałam na parę dni do rodziców, po powrocie mogłam podziwiać dwa gołe placki wylizane na brzuchu.
        • kiddy Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 19:04
          A czego dokładnie próbowałaś? Robiłaś badania? Konsultowałaś problem z lekarzem? Koty wylizują się tak silnie w stresie, a także gdy mają alergię czy choroby autoimmunologiczne. Mój kocur miewa napady wylizywnaia do skóry brzucha i łapek. U niego ma to podłoże stresowe. dostaje łagodne uspokajacze i wtedy problem znika. siusianie poza kuwetą to często objaw schorzeń nerek i pęcherza, a także właśńie stresu. Tak że idź z kotem do dobrego lekarza i porób mu konieczne badania.
          Prawo nie zezwala na uśpienie zdrowego zwierzęcia...
          • przeciwcialo Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 19:13
            Sądząc z opisu to nie jest zdrowe zwierzę, choc zdrowie niejedno ma imię.
        • sonia-3 Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 23:25
          może to być grzybica.
    • joanekjoanek Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 18:09
      Maine Coona próbowałabym oddać, jeśli masz takie możliwości. To fajne koty, zwierz ma szansę, że ktoś fajny go weźmie i mu nie będzie przeszkadzał. Co w tym złego?
      Ze swoich czterech kotów mam jednego, którego nie lubię. Krzywdy mu nie zrobię, ale no nie lubię i już. Ma on tak, że się nie myje, od zawsze, i chodzi brudny. Nawet jak nie jest brudny (bo np. został wykąpany pod prysznicem), to ja i tak mam na jego widok skojarzenie z zasranym podogoniem i tłustym, lepiącym grzbietem, i nic na to nie poradzę. Zostanie z nami, bo takiego to nikt nie weźmie (on jest poza tym po wypadku, niepełnosprawny - ale problem niemycia ma od zawsze, więc to nie to, że kalekę dyskryminuję). Ale nie polubię go tak naprawdę już nigdy i doskonale rozumiem takie odczucia.
      Ja bym polecała rozglądanie się za nowym domem dla zwierza.
      • kiddy Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 19:01
        To, że kot się nie myje, jest mocno alarmujące. Jaka jest tego przyczyna? Koty to bardzo czyste zwierzęta, toaleta to jedna z ważniejszych czynności, jakie wykonują. Koty zaprzestają wylizywania głównie wtedy, gdy są są chorę lub bardzo silnie zestresowane. Wasz weterynarz wie o tym problemie?
        • joanekjoanek Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 20:01
          Jezu, kota wzięliśmy, jak miał miesiąc, teraz ma 7 lat i nie mył się NIGDY. Poza tym nie miał przez 5 pierwszych lat żadnych innych problemów ze sobą. Widać zdarza się.
          • deszcz.ryb Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 21:43
            > Jezu, kota wzięliśmy, jak miał miesiąc, teraz ma 7 lat i nie mył się NIGDY. Poz
            > a tym nie miał przez 5 pierwszych lat żadnych innych problemów ze sobą. Widać z
            > darza się.

            No i na tym polega jego problem - został oderwany od matki o wiele, wiele za wcześnie - kotki można rozdzielać z matką najwcześniej w 10 tygodniu życia [a najlepiej w 12-14]. Po prostu matka nie zdążyła go nauczyć, że powinien się myć. Czyli to nie jego wina a ludzi, którzy postąpili z nim bezdusznie.
            • joanekjoanek Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 21:48
              Aj tam, pierdzielisz. Mam cztery koty i trzy z nich zostały wzięte w wieku niemowlęcym (przecież ja nie wiem, czy cztery tygodnie, czy osiem, do czorta! na oko oceniam), ten był sporym kociakiem, który już jadł mięso - i tylko ten jeden się nie myje.
              Zresztą kto tu mówi o jakiejkolwiek "winie", kota czy człowieka, no przecież to absurd.
            • przeciwcialo Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 21:49
              Pierdoły. Wychowałam kociaka którego znalazłam nad potokiem, ktos go chciał utpoic, kot miał szczęście że pacną ł w błoto a nie do wody. Ślepy z mokrą pępowina. Wykarmiłam go, żadnej kotki na oczy nie widział a jak sie myc to wiedział. Piekny wyrósł.
              • joanekjoanek Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 22:05
                Mój najmłodszy oczy miał otwarte wprawdzie, ale na nogach jeszcze ustać nie mógł. Porzucone gniazdo z niemowlakami. Też się myje jak stary (choć, bogiem a prawdą, mógł go nauczyć starszy kocur, który się poczuł mamą).
      • beataj1 Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 19:11
        No właśnie tez mam takie skojarzenia jak na niego patrze. Ten kot się ciagle myje ale mam wrażenie że on nie dochodzi do okolic około ogonowych a raczej skupia sie na innych rejonach. Na początek go ostrzygę w okolicach portek i zobaczymy czy to się poprawi. Tylko muszę sobie drewniane rękawiczki sprawić bo kot waleczny....
        • joanekjoanek Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 20:08
          Ej, no weź do weterynarza albo do fryzjera zwierzęcego, po cholerę masz się sama z nim bić, jeszcze większej niechęci nabierzesz smile
        • mapewoj Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 21:57
          Mimo ze nie jestem kociarą, czasami moze być tez problem z gronkowcem, lub po prostu alergia.
          Lub kot ma uczulenie na karmę, albo na coś czym zmywasz podłogę..
          A gronkowiec takze u psów kojarzony jest z wygryzaniem łap..
          Mnie bardzo podobają się main ale dla mnie cena jest zaporowa.
    • kiddy Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 19:10
      Beataj, szkoda, że tak wyszło. Pewnie nie będziesz zadowolona z tego, co napiszę, ale moim zdaniem decyzja o wzięciu maine coona jednak nie była dobrze przemyślana. Biorąc do domu kota długowłosego, trzeba być niestety przygotowanym na to, że trzeba go będzie odpowiednio pielęgnować. A niestety nie każdy kot to lubi, szczególnie, gdy właściciel nie uczył go poddawania się takim zabiegom od małego. Do uroków posiadania kota długowłosego, a czasem nawet trochę bardziej puchatego niż standardowo, należy czyszczenie brudnej pupy i wypadki w postaci umazanej podłogi czy mebli. To nie jest wina kota.
      Wydaje mi się że zdrowiej dla ciebie i kota będzie, jeśli znajdziesz mu dobry dom. To nie będzie wsadzanie na minę. Twój kot nie jest jakiś wyjątkowy pod względem tej sierści - tak właśnie jest z kotami długowłosymi. Możesz zastrzec w ogłoszeniu, że kot nie lubi czesania i że wymaga szczególnej pielęgnacji.
      • beataj1 Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 19:28
        Wiesz decyzja byla na tyle przemyślana na ile mogła być w przypadku braku doświadczenia z kotem długowłosym tej rasy. Braliśmy go ze świadomością że dajemy dom kotu dorosłemu (ponad 2 lata) ze swoimi przyzwyczajeniami i z już ukształtowanym charakterem. Kot był wystawowy więc założyłam że przyzwyczajony do czesania (moje 2 sztuki na widok szczotki zaczynają mruczeć i same się nadstawiają). To nie było kupienie puchatego kociaczka bo taki słodki ale decyzja podjęta po rozmowie z hodowcą (który likwidował hodowle z przyczyn osobistych i rozdawał wszystkie koty).

        Oczywiście że sa rzeczy które mnie zaskoczyły ale tak samo było przy pozostałych kotach bo jednak sa to zwierzęta charakterne.

        Nie chce go oddawać od razu. Na razie przystrzygę kota w okolicy portek i przejadę sie z nowu do weta bo chyba odnowiła mu się infekcja dziąseł. To kolejny argument przeciw oddawaniu kota ponieważ on jest chory nieuleczanie (ciężka reakcja autoimmunologiczna - nie pamiętam teraz jak to się nazywa a nie chce mi sie szukać jego książeczki) oznacza to sterydy co kilka miesięcy. I jakoś nie chce mu fundować kolejnego stresu związanego ze zmianą domu.

        Pożyjemy zobaczymy - może uda nam sie dogadać i razem żyć w obłokach sierści smile
    • alba27 Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 19:21
      MIałam podobny problem tyle, że trochę mniejszego kalibru bo ze świnka morską a raczej długowłosym świniakiem, który klatkę miał zwsze otwartą i tak łaził po mieszkaniiu, do sierści poza odchodammi przyklejały mu sie trociny, nie dość że brudził to jak go na ręce brałam to mi śmierdziały, zaczęłam go regularnie kąpać ( raz w miesiącu, zresztą bardzo to polubiłsmile i zawsze wtedy podcinałam mu cały tyłek, tym oto sposobem stał sie czysty i bez posklejanej sierści, dodam że prosie czesania nie znosiło. Jak na początek podgol kota dookoła tyłka, może nie koniecznie maszynką ale trochę skróć sierść to kupy mi sie nie będą przyklejać.
    • a.va Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 19:53
      Beataj, zawsze możesz go czesać i przystrzygać naokołodupnie w rękawicach kuchennych smile Ja mam dość charakterną kotkę i chociaż ostatnio złagodniała, to jednak są momenty, że praktykujemy taki oręż.
    • sofi84 Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 19:57
      zamknij kuchnie i kup maszynkę elektryczną i na 12 mm
    • zdecydowana_brunetka Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 20:45
      No patrz, a ja często załowałam, że moje dachowce nie są długowłose...
      Nie ma róży bez ognia czy jakoś tak.
      Mam nadzieję, że po podstrzyżeniu zadu się dogadacie z futrzastym.
    • nenia1 Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 22:04
      Przyznaję, że jestem dość zaskoczona twoim postem.
      Mam prawie trzyletniego Maine Coona i tylko raz zdarzyło nam się
      odklejanie kupola z sierści.
      Kot jest zawsze czyściutki, zupełnie nie brudzi sobie sierści przy korzystaniu z kuwety.
      Może u ciebie jakaś karma mu nie służy i kupa jest zbyt miękka i dlatego się przykleja?

      Co je twój kot - mój ma specjalistyczną karmę z RC.
      Co do wycinanie filcy - spróbuj to robić delikatnie jak śpi, ja tak mojego szopa podchodzę, a czeszę go jak siedzi mi na kolanach na balkonie, rozgląda się wokół, ptaszki mu ćwierkają i nawet nie zauważa jak szczotka idzie w ruch.

      Jesli chodzi o naukę to bardzo pojętne koty, do tego zazwyczaj łagodne, mojego dyscyplinuję dmuchaniem w mordkę, lub spryskiwaczem, obecnie już sam widok spryskiwacza wystarczy.
      Stosuję te metody konsekwentnie wraz z innymi domownikami i nie mam z nim żadnych problemów, nie skacze po szafkach, nie gryzie kwiatów, nie targa firanek, pazury ostrzy tylko na swoim specjalnym drapaku.
      • beataj1 Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 23:35
        Kot faktycznie jest mądry i byłabym niesprawiedliwa gdybym powiedziała że nie nauczył sie bardzo dużo od kiedy u nas jest. Karmiony RC na zmianę z Cat Chowem, wszystkie produkty w domu jak zawsze.

        Mam inną roboczą teorię i myślę że to ona będzie prawdziwa. Kot zanim do nas przyszedł nie był kotem wychodzącym a teraz ma ogród (głównie składający się z trawy bez żadnych wydziwionych kwiatów) może to na niego tak wpływa. Będzie miał szlaban na wychodzenie a jutro jedziemy do weta i zobaczymy co powie. Szkoda trochę bo faktycznie widać po kocie że ma nie lada radochę biegając po trawniku i ganiając wszystko co ma w zasięgu wzroku. Ostatnio nawet ganiał sie ze mna jak pies w tą i z powrotem po ogrodzie.

        Już mi złość minęła i Ryśka nie oddam smile
        • 3-mamuska Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 23:44
          beataj1 napisała: Już mi złość minęła i Ryśka nie oddam smile

          Moj nowy nabytek tez jest Ryskiemsmile
          • beataj1 Re: Koci problem - wyżalic sie musze 29.07.11, 23:48
            Bo wszystkie Ryski to fajne chłopaki (tylko trzeba najpierw im pieluchę założyć)
            • niya Re: Koci problem - wyżalic sie musze 30.07.11, 04:00
              Myślę, że to nie tylko problem włosów jest. Też mam kotkę długowłosą (dachowiec jak się patrzy ale sierści pozazdrościć może nie jeden rasowy kot wink ) i nie zdarzyło mi się przez 3 lata posiadania jej jakichkolwiek kup jej odklejać czy po niej sprzątać. Kotka zachowuje czystość idealną. Raz na miesiąc jest kąpana żeby futro jej się nie kołtuniło, wyczesywana jest co drugi dzień. Kotka czyściutka chodzi smile.
              Zmień karmę, żwirek, położenie kuwety i idź do weta. Coś musi być nie tak. Moja kocica nie myje się jakoś namiętnie, ale dopóki coś jej nie pasuje to wylizuje się skrupulatnie.
        • yenna_m Re: Koci problem - wyżalic sie musze 30.07.11, 00:10
          beata, bo wychodzenie w przypadku kota poldlugowlosego to nie jest za dobry pomysl

          masa rzeczy sie zaplatuje w futro juz w ciagu pierwszych 3 minut wink

          gorzej, ze potem trzeba to wyplątać i wyczesać, bo zaraz się kołtun zrobi w podszerstku

          filce najlepiej albo sprobowac delikatnie rozplątac palcami (na zasadzie rozdzielania), ew. ścinać od góry milimetr po milimetrze (czytałam też, że jest szkoła rozplątywania filców rozszywaczem do zszywaczy, ale nie probowalam) zeby kota nie zranić
    • yenna_m Re: Koci problem - wyżalic sie musze 30.07.11, 00:05
      portki mu przytnij
    • czar_bajry Re: Koci problem - wyżalic sie musze 30.07.11, 01:50
      Ostrzyż na łyso, koty strzyże się u weta.
    • black-cat Re: Koci problem - wyżalic sie musze 30.07.11, 10:01
      Przystrzyż mu futro przy tyłku. Zmień karmę. Mój zaczął się brudzić po karmie Hills dla kastratów. Zmieniłam na Royal Canin (też dla kastratów) i robi małe, twarde bobki, nie włazi w nie i nie muszę mu już myć tyłka po każdym większym skorzystaniu z kuwety. Wcześniej w łazience miałam rękawice jednorazowe i jak tylko kot wyłaził z kuwety, zakładałam je, łapałam kota i pod kran. Stresujące to było i dla kota i dla mnie. Można też czyścić nawilżonymi chusteczkami dla niemowląt, ale najprościej zmienić karmę.
      I czesz raz w tygodniu, może pewnego dnia polubi. Po czesaniu dawaj mu nagrodę. Albo ostrzyż w salonie piękności na jeżasmile
    • lemonna Re: Koci problem - wyżalic sie musze 30.07.11, 11:53
      zrób mu dredy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja