tola_i_tolek
22.08.11, 16:50
Generalnie to dobra kobieta- pomocna, uczynna, serdeczna, lubi mnie, wnuki uwielbia, poświęca im dużo czasu, ale zmyśla na potęgę.
Rozmawiamy o pogodzie, oglądałyśmy prognozę na tym samym kanale, ja widziałam, że ma być 17 stopni, ona, że 25.
Opowiada mi, że jej znajoma złożyła wniosek o sanatorium dla dziecka, dostała już odpowiedź, ma wyznaczony termin, tyle i tyle zapąłci za siebie jako opiekuna. Byłam zainteresowana sanatorium dla swojego dziecka, więc zadzwoniła do znajomej po szczegóły i okazuje się, że owszem wniosek złożyła i nadal czeka na odpowiedź.
Moja teściowa co roku ma wyjechać na wczasy- opowiada o tym długo przed, a gdy nadchodzi termina- cisza, pytam czy jedzie? Oczywiście nie , bo coś tam jej wypadło.
Przy każdej rozmowie wynika kilka takich rewelacji.
Przez to jej zmyślanie tracę do niej zaufanie. Jak mam z nią rozmawiać- udawać, że jej wierzę, czy udowodnić kiedyś, że kłamie.