Dodaj do ulubionych

"Detektyw" w H&M

06.09.11, 15:12
Pisałam już kiedyś o ochroniarzach w sklepach i bezpodstawnych oskarżeniach o kradzieże na podstawie tylko dzwoniącej "bramki". Teraz sieciówka H&M poszła o krok dalej. Po sklepie w Złotych Tarasach krąży tajemniczy jegomość donoszący ochroniarzom o potencjalnych złodziejach. Skąd wiem? Ano trafiło również na mnie...Byłam w H&M i robiłam drobne prezenty biżuteryjne, miałam wybrać kilka bransoletek, kolczyki i coś tam jeszcze-miałam wszystko spisane na karteczce a karteczkę w torebce. Zrobiłam zakupy, wychodzę a ochroniarz
-proszę otworzyć torebkę (moją własną)
-ale dlaczego, bramka nie dzwoniła?
Cholercia, spieszyłam się do roboty więc złamałam się i pokazałam...a nie powinnam.
Pomyślałam chwilę i przypomniałam sobie jak otwierałam torebkę aby wyjąć karteczkę z listą zakupów i że wkładałam żelki do kieszeni a za moimi plecami stał tajemniczy jegomość. Doszedł do wniosku, że nakradłam...Ten pan jest zatrudniony w H&M i obserwuje klientów, szkoda, że donosi na niewinnych ludzi.
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: "Detektyw" w H&M 06.09.11, 15:45
      W zyciu bym nie otworzyla!
      • aneta-skarpeta Re: "Detektyw" w H&M 06.09.11, 15:52
        jesli mam czyste sumienie to bym otworzyla

        ma taką robote a nie inną, nie jego wina ze ludzie kradną na potege

        nie widze problemu
        • rosapulchra-0 Re: "Detektyw" w H&M 06.09.11, 17:49
          Otworzyłabym i zażądała przeprosin na piśmie. Awantura byłaby nieziemska.
          • kasia12_2 Re: "Detektyw" w H&M 06.09.11, 17:57
            Miałam taką sytuację w H&M w Złotych Tarasach, tylko tam była panna wyglądająca na dresiarę, która zwyzywała mnie od złodziei. Nic nie piszczało, bo nie mogło.
            Jak się okazało w przymierzalni, z której wyszłam, były chipy, albo ciuchy z chipami. Więc uważajcie, zanim wejdziecie do przymierzalni, czy ktoś aby nie zostawił jakiegoś ciucha albo śmiecia.
            Zero przepraszam za posądzenia i wyzwiska.
            • malwa51 Re: "Detektyw" w H&M 06.09.11, 22:03
              czemu mialas nieprzyjemnosci? - nieraz wchodzilam do przymierzalni, gdzie ktos po sobie ciuchy zostawil i nigdy problemu nie bylo - ja swoje odwieszam na miejsce, ale te pozostalosci panie ze sklepu po prostu zabieraja raz na jakis czas.
              co prawda to bylo w kappahlu, ale w polskim hmie mozna za takie cos oberwac? ze sie wejdzie do przymierzalni gdzie ktos ubrania zostawil??
        • zefirek1612 Re: "Detektyw" w H&M 06.09.11, 17:55
          nie przesadzasz trochę? sama napisałaś że twoje zachowanie było takie ze mógł pomyśleć że coś do kieszeni wkładasz... Więc o co halo? torebki byś nie otworzyła to by policję wezwali bo mieli uzasadnione podejrzenie(twoje zachowanie) a biżuteria zwłaszcza drobna rzadko kiedy jest oznakowana, więc na bramce nie zapiszczy. I lepiej byś się poczuła? Ze otarłaś nosa ochroniarzowi? Weż przestań...
          Nie powinnam- tak napisałaś. Bo co? Piny do kart masz wyszyte we wnętrzu, czy co?
          Ty jesteś uczciwa i nie kradniesz, ale nie wszyscy tacy są a ty na zole uczciwa wypisane nie masz, a nawet gdybyś miała to nikt nie musi w to wierzyć.
          • mynia_pynia Re: "Detektyw" w H&M 06.09.11, 22:36
            Śmieszna jesteś.
            Ja sobie na zakupach otwieram torebkę ile chcę, wyciągam, co chcę.
            Jeśli nie chcą zwracać baczniejszej uwagi na to, co kto robi to niech wprowadzą zakaz wchodzenia z torbami na sklep.
            Autorka była wg mnie bardzo kulturalna. Ja torebkę mogłabym otworzyć tylko przy policji ewentualnie w obecności kamer lokalnej TV.
            • vivaluna Re: "Detektyw" w H&M 06.09.11, 22:52
              Zgadzam się w całej rozciągłości-tyle że to nie była torba a torebka z portfelem , kartami i kluczem od domuwink a kieszenie miałam w spódnicy.
              Według szanownej sieciówki powinniśmy wchodzić bez torebek i najlepiej w odzieży bez kieszeni inaczej będziemy uważani za potencjalnych złodziei.
          • vivaluna Re: "Detektyw" w H&M 06.09.11, 22:46
            To rozumiem, że w sklepie nie mogę już torebki swojej własnej otworzyć i nic co do mnie należy włożyć do swojej własnej kieszeni???? Chyba się zagalopowałaś w swoich dywagacjach.
            To sklep powinien tak zabezpieczyć towar oraz ustawić kamery aby drobne rzeczy nie były kradzione, posądzanie wyrywkowych klientów o kradzież to zwykłe chamstwo.
            Nie powinnam bo nikt nie ma prawa zaglądać do mojej torby. To, że inni kradną to nie mój biznes tylko sklepu.
            • sylki Re: "Detektyw" w H&M 06.09.11, 23:08
              W HM towar można wynieść oficjalnie, przy okazji zakupów i detekty tego nie zauwazy.
            • zefirek1612 Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 10:44
              ale ty nie byłaś wyrywkowy klientem! liczyć do pięciu i co piąty pokazać torebkę? nie! stał za tobą koleś, "wydawało mu się" że coś wkładasz do torebki, zapewniam cię ze byłaś obserwowana przez kamery i innych pracowników sklepu. są rożni pracownicy, mnie też się zdarzyło kilka razy, że mnie poproszono o otwarcie torebki, z uśmiechem a proszę bardzo, a ochroniarz na to dziękuje i przepraszam, do widzenia. Korona z głowy mi nie spadła.
              • aneta-skarpeta Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 13:25
                mojej mamie kiedys na bramce buty piszczaly
                oczywiscie dowiedziala sie ze to buty dopiero jak zdjela plaszcz, sweter i zostawila torbe poza bramką.

                nikt na nią nie krzyczał, nie ponizal, sama chciala wyjasnic sytuacje, okazalo sie ze nie rozkodowano jej butow i piszczaly
                pan ochorniaz pomogl znalesc tą naklejkę, bo byla schowana dosc dobrze, oderwał, podziekowal, mama podziekowala i kazdy zajal sie swoimi sprawami

                tyle zakupow robie i nigdy nie trafil mi sie nikt chamski, choc czasem nawet piszcze na bramkach, a to moze oznaczac ze cos ukradlam ( a piszczy cos z innego sklepu przykladowo), sprawe szybko wyjasniamy, w pelnej kulturze
              • nanuk24 Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 18:34
                z niego detektyw jak z koziej dupy fortepian.Jak tak stal i bacznie autorke obserwowal, to powinien widziec, ze autorka zelki je i wklada karteczke do torebki, a nie kolczyki.
            • nanuk24 Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 18:38
              nastepnym razem, jak bedziesz potrzebowala wyjac chusteczke z torebki, to bezpieczniej bedzie wydmuchac zawartosc nosa w rekaw koszuli wiszacej na wieszakuwink
      • vivaluna Re: "Detektyw" w H&M 06.09.11, 22:37
        Też tego nie robię-tym razem musiałam bo robota czekała (pracuję na planie filmowym) i jestem zła na siebie ale skargę złożyłam i mi ulżyło
    • zefirek1612 Re: "Detektyw" w H&M 06.09.11, 17:57
      i nie jest zatrudniony w H&M tylko w agencji ochrony, chodzi po cywilnemu.
      • iuscogens Re: "Detektyw" w H&M 06.09.11, 23:03
        zefirek1612 napisała:

        > i nie jest zatrudniony w H&M tylko w agencji ochrony, chodzi po cywilnemu.

        Norma, detektyw sklepowy, w większości sklepów (nie tylko z ciuchami) są tacy zatrudnieni. Znam kobietkę pod 60-tkę która w Leclercu jako detektyw pracuje.
    • marghe_72 Re: "Detektyw" w H&M 06.09.11, 22:52
      Otworzyłabym bez problemu.
      Dobrze, że pilnują
      • edelstein Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 00:13
        Oprocz policji nikt nie ma prawa grzebac w torebce i tyle,nawet jak jest napis,ze ochrona ma prawo do sprawdzania zawartosci to to jest bujda na kolkach.Co jesli ktos ma tam np bielizne na zmiane,wibrator,na serio macie ochote,by ktos wam macal wasze osobiste rzeczy?jak wam sie kaza rozebrac tez wyskoczycie z ubran bo uczciwe jestescie?jak zwykle prawa konsumenta kuleja.Raz w zyciu kasjerka chciala mi sprawdzac torebke bo piszczalo,poprosilam o wezwanie policji,nie wzywala wcale tylko kazala isc.
        • angazetka Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 00:37
          WIEM, że nie muszę pokazywać torebki. WIEM. Ale pokazuję, bo wiem, że nie kradnę. Mogę?
          • kocianna Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 07:16
            Ja otwieram torebkę bez problemu, chyba, że jestem o to proszona w chamski sposób, ale nigdy się to jeszcze nie zdarzyło.

            Ale... ale ja otwieram torebkę przed wejściem do każdego kina, teatru, muzeum, na koncert, do lepszego pubu, do kręgielni, na wydarzenie sportowe, do budynku dworca, ba, nawet na ulicy podczas imprez masowych. I przechodzę za każdym razem przez wykrywacz metalu. Więc wisi mi, czy mam ją jeszcze pokazać w sklepie po zakupach big_grin
            • jamesonwhiskey Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 13:18

              > Ale... ale ja otwieram torebkę przed wejściem do każdego kina, teatru, muzeum,
              > na koncert, do lepszego pubu, do kręgielni, na


              rosja chyba nie jest najlepszym przykladem kraju gdzie sa przestrzegane jakiekolwiek prawa obywatelskie, zreszt akraj zagrozony zamachami
          • edelstein Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 16:18
            Alez mozesz,tylko w ten sposob dajesz sie panoszyc ochroniarzom,ktorzy uwazaja,ze sa nastepni po bogu.
        • zefirek1612 kto napisał grzrbać? 07.09.11, 10:37
          miedzy grzebaniem a zajrzeniem do torebki jest duża różnica, i tak,tego ochroniarz nie może. Bujdą na resorach jest to, co wy wypisujecie. Ochroniarz ma prawo poprosić otworzenie torebki, nie chcesz, prosisz o wezwanie policji, ty jestem z siebie zadowolona, a policja jedzie do glupiej baby która za dużo czasu ma. a lokalna TV w dupie ma takie akcje, bo ochrona sklepowa działa na mocy rozporządzeń i wewnętrznych regulaminów, tudzież zachcianek właścicieli sklepu. Więc wonty nie do ochrony, bo oni mają taką robotę, wcale przyjemną, nie podoba się- zrezygnuj z zakupów w tym sklepie.
          • sadosia75 Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 12:50
            Co z tego, że ma prawo poprosić mnie o otworzenie torebki?? jeśli zechce to ma prawo też poprosić mnie o założenie majtek na lewą stronę. ot taka magia próśb.
            Mówić to sobie może co chce. Ale od mówienia do zrobienia to droga daaaaaaaaaaleka!
            I jeśli ja się nie zgadzam ( a bo się nie zgadzam, żeby mi czesiek z ochrony grzebał w mojej torebce! MOJEJ torebce w której mogę mieć coś czego nie chcę pokazywać obcym osobom z ochrony ) to czesiek ma zakupkany obowiązek wezwać policję.
            ochronie sklepowej to się niestety wydaje, że to są szeryfowie jacyś, którzy mogą wszystko. od grzebania się po torebkach ( bo jak zaiwaniałaś biżuterię to samo zajrzenie do torebki nic nie da i grzebanko nieuniknione ) po tarmoszenie klientów.
            Za dużo spraw tego typu nagłośniono, żeby łochroniorz z firmy łochniorskiej z poczuciem bycia szeryfem na tej wiosce sklepowej czuł się bezkarny.
            • zefirek1612 Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 14:08
              następna mądra, on musi ci w ta torbę zajrzeć nawet jeśli nic nie zobaczy, bo jego tez obserwują na tym polega jego praca... z tego go rozliczają, czy wywiązuje się ze swoich obowiązków. Wszyscy wiem że nawet ochroniarz na bramce nie jest w stanie powstrzymać wszystkich złodziei, nie mniej ma taką pracę i musi robić to czego żąda kontrahent.
              Tu się rozchodzi tylko o waszą życzliwość, bo nie wierzę, no nie wierze że aż tak zależy wam na tym ,by nie zobaczył tego wnętrza torebki. Tu raczej chodzi o to że moja racja jest mojszejsza i ja ci dam ty dupku z ochrony. ok, pracownicy są rożni ,ale po co od razu z taka agresją? wylewanie żółci na forum już nie wystarcza?
              • angazetka Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 14:13
                Nie rozumiesz. Chodzi o to, że ochroniarz nie ma uprawnień do przeszukania torebek. To tylko dobra wola danej osoby, że torebkę okaże. Jeśli ochroniarza rozliczają z tego, do czego nie ma prawa, to hm... Ktoś chyba prawo łamie?
                • zefirek1612 Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 14:20
                  jakie przeszukanie!!!! prosi czy może ZAJRZEĆ. Jest różnica? coś się tak uwzięła na te przeszukanie? przeszukać może tylko policja.
                  • angazetka Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 14:25
                    No właśnie, tylko policja. A więc nie ma obowiązku otwierania torebki przed ochroniarzem, niezależnie od tego, czy nazwiesz to przeszukaniem, czy zajrzeniem. Tyle.
                  • nanuk24 Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 18:45
                    rzecz w tym, ze zagladac tez mu nie wolno.
          • jamesonwhiskey Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 13:14
            > a lokalna TV w dupie ma takie akcje, bo ochrona sklepowa działa na mocy rozporządzeń i
            > wewnętrznych regulaminów, tudzież zachcianek właścicieli sklepu.


            zachcianki moga miec jakie tylko sobie wymysla
            ale w ramach obowiazujacego prawa
            i ciec na bramce w sklepie nie prawa cie dotknac a co najwyzej POPROSIC o pokazanie na co mozesz mu powiedziec gon sie cieciu i tyle

            > nie podoba się- zrezygnuj z zakupów w tym sklepie.##


            jak mi sie nie podoba to skladam skarge na prace ciecia
            a jesli naruszyl przepisy zglaszam ciecia na policje czy tam dio sadu
            • aneta-skarpeta Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 13:28
              ja pierdziu, po sądach i policjach sie ciagąc z tak blachego powodu? ludziom to sie nudzibig_grin

              zastanawiam sie co mozna miec w torebce co mogloby byc tajne przez poufne
              podpaski, tampony, bielizna na zmiane, gumki, wibrator? toc to jak zobaczy to jego mina bezcenna;P
              • sadosia75 Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 13:37
                Nie ludziom się nudzi a ludzie znają swoje prawa i obowiązki. Ochrona nie ma prawa przeszukać mojej torebki. Moge im na to pozwolić ale jest to moja dobra wola nic więcej.
                Zasady są naginane przez pracowników ochrony w sklepach tylko i wyłącznie dlatego, że ludzie albo swoich praw nie znają albo dają sie zastraszyć ochronie albo wstydzą się tego, że ktoś w kolejce za nimi stwierdzi " tej to się nudzi skoro policję chcę wzywać" i człowiek poddaje się .
                A ochrona dalej będzie uprawiać ten proceder.

                A to co mam w torebce to moja sprawa smile mogę tam mieć swoje fotki nago, albo kanapkę z zeszłego tygodnia. A ochronie nic do tego smile mam prawo nie chcieć pokazywać tego co mam w torebce? no mam smile a ochrona ma prawo grzebać się po mojej torebce? no nie ma smile
                • zefirek1612 Re: to nie śa synonimy 07.09.11, 14:27
                  przeszukać, grzebać, dotykać obmacywać- tego ochrona nie może, ok ale te słowa nie są synonimem zajrzeć. Z tego co pamiętam autorka nie pisała że jej grzebał, przeszukiwał tylko chciał (poprosił) że pokazała torebkę. A zajrzeć ma prawo poprosić, ty masz prawo odmówić, ale on wtedy musi wezwać policję i tak już ktoś tu napisał, robisz z siebie idiotkę. I to nie tylko przed "cieciem", ale również przed policją, którą to może bardziej szanujesz, bo człowieka który zarabia uczciwie jako pracownik ochrony to chyba nie do końca, skoro nazywasz go pogardliwie cieciem.
                  • angazetka Re: to nie śa synonimy 07.09.11, 14:31
                    Robi z siebie idiotkę, bo jest świadoma swoich praw i chce z nich skorzystać, tiaaa... Niepotrzebne się tak pieklisz, bo nie masz racji.
                    • zefirek1612 Re: to nie śa synonimy 07.09.11, 14:33
                      nie, to ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
                      • angazetka Re: to nie śa synonimy 07.09.11, 14:35
                        W którym miejscu?
                  • vivaluna Re: to nie śa synonimy 07.09.11, 14:50
                    Ja zawsze odmawiam "zajrzenia" to był wyjątek bo spieszyłam się na plan a produkcja to produkcja i jest tak zwana gotowość. Zawsze mówię aby dzwonili na policję, jeszcze nikt nigdy nie zadzwonił! Dla mnie większą idiotkę zrobiłam z siebie otwierając torebkę na "prośbę" obcego faceta. W wolnej chwili złożyłam skargę na owych osobników i wiem, że dostali reprymendę.
                    • zefirek1612 Re: to nie śa synonimy 07.09.11, 14:58
                      to tobie powiedzieli że dostali reprymendę. Miała okazję być kierownikiem w sklepie i wiem jak takie reprymendy wyglądają: dobra chłopaki, nic się nie stało,jakaś taka się trafiła, postarajcie się być bardziej uprzejmi". Ale takim klientkom jak ty, mówi się że tak, dostali reprymendę. No bo jak mogą ich opieprzyć za coś, co sami kazali im robić?
                      • vivaluna Re: to nie śa synonimy 07.09.11, 15:04
                        Skarga została złożona do wyższej instancji a nie do jakiegoś tam banalnego kierownika sklepuwink
                        • babunia_wygodka Re: to nie śa synonimy 07.09.11, 15:34
                          vivaluna napisała:

                          > Skarga została złożona do wyższej instancji a nie do jakiegoś tam banalnego kie
                          > rownika sklepuwink

                          Wyższa instancja to dopiero ma w d*pie co robi jakiś chłopak w jakimś sklepie.
                          • vivaluna Re: to nie śa synonimy 07.09.11, 15:38
                            Tu się bardzo mylisz...
                            • babunia_wygodka Re: to nie śa synonimy 07.09.11, 17:02
                              vivaluna napisała:

                              > Tu się bardzo mylisz...

                              Tak, tak. Już widzę jak twój kolo rzuca wszystko i leci osobiście wychłostać niegodziwca, a potem rzuca ci pod nogi jego d*pę na srebrnej tacy suspicious
                  • jamesonwhiskey Re: to nie śa synonimy 07.09.11, 14:51
                    > tu napisał, robisz z siebie idiotkę. I to nie

                    kozystanie ze swoich praw robieniem z siebie idioty, dosysc ciekawe stwierdzenie


                    co do "detektywa sklepowego" dla uproszczenia zwanego cieciem
                    jak wezwie bezpodstawnie policje raz czy drugi to albo sie lepiej przylozy do wyszukiwania zlodziei albo go wyjebia z roboty za robienie nie potrzebnego zamieszania

                    > uczciwie jako pracownik ochrony to chyba nie do końc


                    malo mnie obchodzi jego uczciwosc i zaangazowanie w pracy
                    jedyne co ma robic to nie lamac prawa
                    • babunia_wygodka Re: to nie śa synonimy 07.09.11, 15:37
                      jamesonwhiskey napisał:

                      > > tu napisał, robisz z siebie idiotkę. I to nie
                      >
                      > kozystanie ze swoich praw robieniem z siebie idioty, dosysc ciekawe stwierdzeni
                      > e

                      Na erystykę się chłopczykowi zebrało? Nie, wbrew temu co chcesz przypisać dyskutantom - nikt nie mówi że kto korzysta ze swoich praw, ten idiota. Natomiast jak najbardziej kto by w opisanej sytuacji zamiast spokojnie pokazać torebkę domagał się wezwania policji - ten by był idiotą. Czy idiotką.

                      > malo mnie obchodzi jego uczciwosc i zaangazowanie w pracy
                      > jedyne co ma robic to nie lamac prawa

                      No to nie złamał.
                      • jamesonwhiskey Re: to nie śa synonimy 07.09.11, 16:36
                        > gał się wezwania policji - ten by był idiotą. Czy idiotką.

                        to jest twoja ocena i masz do nie jej prawo,
                        masz rowniez prawo wykonywac polecenia jakiegos chlystka w sklepie ,
                        tylko widze ze jestes na tyle tempa ze nie mozesz zrozumiec ze ja moge nie miec ochoty na takie zachowania
                        • babunia_wygodka Re: to nie śa synonimy 07.09.11, 17:01
                          jamesonwhiskey napisał:

                          > > gał się wezwania policji - ten by był idiotą. Czy idiotką.
                          >
                          > to jest twoja ocena i masz do nie jej prawo,
                          > masz rowniez prawo wykonywac polecenia jakiegos chlystka w sklepie ,

                          A mógłbyś się trzymać tematu? Wątek nie jest o wykonywaniu jakichkolwiek poleceń.

                          > tylko widze ze jestes na tyle tempa ze nie mozesz zrozumiec ze ja moge nie miec
                          > ochoty na takie zachowania

                          Ależ ja doskonale rozumiem że nie masz ochoty. Tylko że to idiotyczne. Podobnie jak pisanie "tempa" zamiast "tępa".
                • asia_i_p Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 14:40
                  Ale ma prawo zatrzymać cię do przyjazdu policji, jeśli ma podejrzenia, że coś ukradłaś. Masz więc wybór, czy pokazujesz torebkę, czy czekasz.
                  Ja nie czuję w ogóle tego podejścia, że mają złodziei pilnować, ale ode mnie wara, bo jestem uczciwa. Nie ma tylu jasnowidzów w kraju, żeby nimi ochronę wszystkich obiektów obsadzić.
                  • sadosia75 Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 15:26
                    No to wolę poczekać na policję .
                    Serio korzystanie z własnych praw nie jest niczym złym.
                    Nie jestem idiotką czy kim tam bym miała być bo ktośtam wyżej pod moim postem tak napisał tylko i wyłącznie dlatego, że korzystam ze swoich praw.
                    Pilnować trzeba owszem. Ale nie na zasadzie, że jak już kogoś podejrzewają to mają prawo łamać podstawowe prawa klienta. O co to to nie.
                    • zefirek1612 Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 15:30
                      a gdzie są spisane podstawowe prawa klienta? Widać, w każdym większym sklepie, świnie jedne je łamiąwinkaaahhh... dzięki takim jak wy, ta praca jest zabawnawink
                      Zaczynam dobrze się bawić...wink
                      • kajmanik taaak? 07.09.11, 15:36
                        ochroniarz moze powiedzieć ze mam pokazać torebkę a ja powiem ze nie i wyjdę . i co mi zrobi? jezeli mnie dotknie naruszy moją nietykalnosc osobistą czyli wzywam policję i mogę cieciowi wytoczyć cywilną sprawę sadową . elementarne.
                        • asia_i_p Re: taaak? 07.09.11, 18:07
                          To trzymam kciuki, żeby następny, kto tak zrobi, nie wynosił w torbie twojego portfela.
                          • kosher_ninja Re: taaak? 07.09.11, 18:29
                            Heheh, tak jakby ich obchodziło to, że jakiemuś klientowi coś ukradną.
                            Mnie akurat okradziono dwa razy w sklepach z monitoringiem. I chociaż byłam wściekła, to nadal nawet by mi przez myśl nie przeszło, żeby jakiś koleś mi grzebał lub choćby zerkał do torby.
                  • aneta-skarpeta Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 15:40
                    jak bedzie miala szczescie to policja przyjedzie po 30 min, jak nie to nawet po 4 h. powodzeniabig_grin
                    • czarnaalineczka Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 17:00
                      cos mi sie wydaje ze maz by szybciej przyjechal big_grin
                • aneta-skarpeta Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 15:37
                  sadosia75 napisała:

                  > Nie ludziom się nudzi a ludzie znają swoje prawa i obowiązki. Ochrona nie ma pr
                  > awa przeszukać mojej torebki. Moge im na to pozwolić ale jest to moja dobra wol
                  > a nic więcej.

                  ja to rozumiem, ale dziwie sie ze ludzie wola sie droczyc niz wykazac odrobine zrozumienia i dobrej woli. z tak blachego powodu. i nikt nikomu nie grzebie w torebce, proszą np o wyjecie rzeczy etc.

                  > Zasady są naginane przez pracowników ochrony w sklepach tylko i wyłącznie dlate
                  > go, że ludzie albo swoich praw nie znają albo dają sie zastraszyć ochronie albo
                  > wstydzą się tego, że ktoś w kolejce za nimi stwierdzi " tej to się nudzi skoro
                  > policję chcę wzywać" i człowiek poddaje się .
                  > A ochrona dalej będzie uprawiać ten proceder.

                  problemu by nie bylo gdyby ludzie nie kradli, a sklepy jakos radzic sobie muszą
                  pomijak akty znecania sie ochrony etc, po prostu portafie po ludzku zrozumiec sytuacje, ze ktos moze pomyslec ze kradne bransoletki skoro grzebie po kieszeniach przy bizuterii

                  mam czyste sumienie, moje zachowanie moglo wzbudzic podejrzenie, bow sumie moglabym ladowac tam skarby, pokazuje ze nic nie mam, dziekuje, przepraszam, nie ma za co

                  wiec wynika z tego, ze lepiej nie nosic ze sobą starych kanapek w torbie jesli nie chcesz ciagac sie po sądach w sprawie bransoletkiwink
                  • czarnaalineczka Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 17:03
                    > ja to rozumiem, ale dziwie sie ze ludzie wola sie droczyc niz wykazac odrobine
                    > zrozumienia i dobrej woli. z tak blachego powodu. i nikt nikomu nie grzebie w t
                    > orebce, proszą np o wyjecie rzeczy etc.

                    a jak to inaczej nazwac niz grzebaniem ?
                    nie musze zadnemu cieciowi pokazywac mojej podrecznej kolekcji analnych dildo
                    czy czesci do domowej produkcji bomby atomowej suspicious
              • czarnaalineczka Re: kto napisał grzrbać? 07.09.11, 16:51
                > zastanawiam sie co mozna miec w torebce co mogloby byc tajne przez poufne

                w majtkach tez chyba nic niezwyklego nie masz
                cipka jak cipka ale jak cie koles na bramce poprosi o sciagniecie to chyba raczej odmowisz ?suspicious
        • aneta-skarpeta Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 13:32
          mi nigdy nikt nic nie macał

          jak mialam duza torbe to wyjelam pare rzeczy, te rzeczy, ktorych nie chcialam wyjac przesunelam, zeby on mogl zobaczyc ze tam nic nie ma

          i na tyle razy co jestem w sklepie to zdarzylo mi sie to moze z 2 razy- promil wejsc do sklepu

          ja nie wiem, moze podejrzanie niektore z Was wyglądają czy jakwink
    • annvangier Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 09:33
      chyba za bardzo sie podniecasz, bo to zadna nowosc i nie tylko h&m tak czyni, detktyw klepowy to dosc powszechna funkcja, zwlaszcza ze ludzie strasznie kradną, dla zabawy raczej bo biora to co najprostsze do zawiniecia w przypadku sieciówek to akcesoria (gumki, bizuteria, okulary przeciwsłoneczne) czasem nawet kradną bardzo einfachowo bo na przykład zawiną dwa lewe buty . Kradną gó...ary i dojrzałe Pani.Biżuteria, rajstopy zawinąć łatwę bo najczęsciej wystarczy odkleić przylepkę, lub zerwać żyłkę a nie walczyć z mocno przypiętym magnesem.

      Spytał się grzecznie Pan, nie musialas pokazywac, ale cóż gdyby mozna było tak wszystkim niewinnym wierzyc taki sklep zwlaszcza w galerii handlowej szybko by padł. A odmówic masz prawo i rzadac przeprosin. Jasne ale warto zrozumieć że istnbieje też druga strona medalu.
      Czyli pan którego praca zależy od skuteczności, firma która zarabia na sprzedaży i cała chmara drobnych złodziejaszków.
      • wioskowy_glupek Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 12:16
        OMG problem jak nie wiem co, facet ma taką pracę to i pilnuje.
        Tam któraś pisała ze robiła by awanturę w tej sytuacji, no cóż robiła by ale wyłącznie idiotkę z siebie...

        Ostatnio byłam w Reserved wychodząc zadzwoniła mi bramka miałam duży plecak i do tego torbę podróżną, weszłam do sklepu i wszystko wyciągnęłam... Nie było problemu. Co dziwne bramka raz piszczała raz nie, potem piszczała jak szłam sama i jak szłam z torbami xD. Pewnie zepsuta była czy coś i tyle.

        Nie ma co robić afery...
        • pitahaya1 Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 12:47
          wioskowy_glupek napisała:
          Co dziwne bramka raz piszczała raz nie, potem piszczała jak szłam sama i
          > jak szłam z torbami xD. Pewnie zepsuta była czy coś i tyle.
          >

          Niekoniecznie. Metki zabezpieczające przed kradzieżą często wszyte są w ubranie. Zdarza się, że odkodowane przy zakupie w H&M, noszone na grzbiecie, będą widoczne w bramce w C&A smile
          Dlatego zdarza się, że bramka piszczy, gdy wchodzisz do sklepu.
          • zielonacherbata Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 14:22
            sporo kupuje w H&M i nigdy nie widziałam, aby cos tam rozkodowywali... Klipsy, owszem, są, i sa sciagane w momencie zakupu. W c&A to tak, tam wszywają.
          • wioskowy_glupek Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 17:18
            Możliwe smile ale ja nic nie kupowałam.
    • aniorek Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 13:06
      Taki kraj.
    • lipsmacker Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 14:18
      A u nas sklep nie ma prawa zazadac otwarcia torebki jesli nie ma przy wejsciu znaku informujacej o takiej ewentualnosci. Natomiast wogole nie ma prawa zadac otwarcia torebki mniejszej od bochenka chleba.

      • vivaluna Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 14:36
        No i tak jest prawidłowo. Jeżeli nie mam ochoty na bycie posądzaną o kradzież nie wchodzę do sklepu z taką informacją.
        Dla wielu z was jak się okazało przeszukiwanie, zaglądanie do torebek to norma. Dla mnie jest to upokarzające, nie chcę być posądzana o kradzież, nie chcę być powodem do zbiegowiska w sklepie, nie chcę być ofiarą gapiów i nie życzę sobie aby ktoś oglądał zawartość mojej torebki jeśli ja nie mam na to ochoty. Mam czyste sumienie i jeżeli ktoś robi ze mnie potencjalnego złodzieja to jest to niestety dla mnie powód do wstydu i nerwów. To sklep musi zadbać aby złapać złodzieja na gorącym uczynku a nie łowić osoby potencjalnie podejrzane np. z kokardą na głowie czy wyjmujące np. telefon z torebki.
        • asia_i_p Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 14:44
          Słuszne rozumowanie, gdybyśmy zakładali, że tylko sklepowi zależy na złapaniu złodzieja. Mnie jednak na tym zależy także, jako klientowi sklepu, bo jak przypuszczam ktoś, kto lubi wynosić towar, nie wzgardzi też moim portfelem, kusząco wychylającym się z niedomkniętej torebki. Więc ja uważam, że tępienie złodziejstwa jest też w moim interesie i okazuję zrozumienie ochronie.
        • aneta-skarpeta Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 15:45
          vivaluna napisała:


          > Dla wielu z was jak się okazało przeszukiwanie, zaglądanie do torebek to norma.
          > Dla mnie jest to upokarzające, nie chcę być posądzana o kradzież, nie chcę być
          > powodem do zbiegowiska w sklepie, nie chcę być ofiarą gapiów

          nikt nie chce

          i nie życzę sobie
          > aby ktoś oglądał zawartość mojej torebki jeśli ja nie mam na to ochoty. Mam cz
          > yste sumienie i jeżeli ktoś robi ze mnie potencjalnego złodzieja to jest to nie
          > stety dla mnie powód do wstydu i nerwów.

          dlatego ja pokaze torebke, zbey sprawe szybko wyjasnic, mowie ze swoje perspektywy, osoby ktorej aboslutnie zwisa czy tkos zobaczy moje zasmarkane chusteczki czy nie

          i podkreslam nigdy mnie nie spotkalo mic nieprzyjemnego ze strony ochrony, wszystko kulturalnie i uprzejmie- gł chodziło o moje pipanie przy bramce



          To sklep musi zadbać aby złapać złodzi
          > eja na gorącym uczynku a nie łowić osoby potencjalnie podejrzane np. z kokardą
          > na głowie czy wyjmujące np. telefon z torebki.
    • asia_i_p Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 14:36
      Nie do końca rozumiem, czemu się oburzyłaś. Rozumiem wściekłość, jeśli pan jest nieuprzejmy. Ale nie rozumiem irytacji, że sprawdza. I nie wiem, jak miałby wyglądać idealny system - przecież jeśli nie sprawdzą osoby podejrzanej zaraz przy wyjściu, to potem nawet jeśli na kamerach im wyjdzie, że ktoś ukradł, to już jest po sprawie - ściganie takiej osoby jest bardzo kłopotliwe.
      Nie biorę osobiście podejrzeń osoby, która mnie nie zna, bo one nie są skierowane do mnie, tylko do klienta anonimowego, w sklepie chowającego coś do torebki. Skąd ochroniarz ma wiedzieć, że to ja (czyli uczciwa e-matka)? Nie zna mnie przecież.
      Choć oczywiście uważam, że jeśli podejrzenie jest niesłuszne, należy się przeproszenie, choć bez padania do nóg. Typowy, że tak zacytuję Boziewicza, przypadek obrazy z pomyłką co do osoby. Powód do przeproszenia, ale nie do pojedynku.
      • vivaluna Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 14:42
        Oburzyłam się bo nic nie ukradłam jak widać dla niektórych to zbyt słaby argument.
        Złodzieja łapie się na gorącym uczynku a nie wyłapuje kogoś kto ewentualnie mógłby nim być według "sklepu" oczywiście.
        Nie zależy mi na przeprosinach, w d... to mam, zależy mi na tym aby sklepy zaczęły klientów traktować jak należy a nie jak bydło. Zostawiam tam swoje pieniądze i mają mi być za to wdzięczni i tyle.
        • zefirek1612 Re:ło matko... 07.09.11, 14:47
          przecież ci nie naubliżał, sama napisałaś że poprosił o torebkę, więc w którym miejscu potraktował cię jak bydło? może jeszcze czerwony dywan dla szanownej pani za te parę groszy co zostawiła w sklepie?
          • vivaluna Re:ło matko... 07.09.11, 14:53
            Ciekawe jak będą śpiewać jak wylcą z robotywink
            • zefirek1612 Re:ło matko... 07.09.11, 15:07
              i pewnie ty im to załatwiszwink
              Aleś ty naiwna babo...
              • zefirek1612 Re:ło matko... 07.09.11, 15:12
                i nie pisałam ,że to ja dawałam im reprymendę, tylko wiem jak to wygląda. I chyba tylko tak w ciemno piszesz o tej wyższej instancji, bo uwierz mi dziewczynko, że żaden szary żuczek nie ma dostępu do przełożonego kierownika ochrony sklepu, bo on nie zarządza jednym obiektem tylko całym regionem i jak by każda taka dziunia miała do niego składa skargi to by z pracy nie wychodził.
                Kiedyś przyszła z awanturą matka dziewczyny, nastolatki, która ukradła biżuterię, wezwaliśmy policję, laska się przyznała. Ale mamusia i tak krzyczała że z roboty wylecimy bo nie mamy prawa i takie tam...pewnie ja wrobiliśmy;-P Założę się że to była e-matka;-P
                • vivaluna Re:ło matko... 07.09.11, 15:51
                  Znam także przedstawicieli na całą Europę (nie tylko z H&M) więc chyba takim szarym żuczkiem to nie jestemwink
                  Im więcej będzie takich osób jak ty pracowało w sklepach to obsługa będzie miała coraz niższy poziom. Chamska kierowniczka sklepu, chamski ochroniarz itd. Jak widać ryba psuje się od głowy ale tą głowę zawsze można odciąćwink
              • vivaluna Re:ło matko... 07.09.11, 15:13
                Zna się tego i owegowink
                • babunia_wygodka Re:ło matko... 07.09.11, 15:31
                  vivaluna napisała:

                  > Zna się tego i owegowink

                  Pytanie czy ten i ów znają ciebie. Bo może tylko z tyłu.
                  • zefirek1612 buhaha! padłam... 07.09.11, 15:42
                    wink
                    • vivaluna Re: buhaha! padłam... 07.09.11, 15:54
                      Miejmy nadzieję, że na dłużejwink
                      Lepiej zobacz czy w sklepie ci nie nakradli tych kosztowności po 6,99...
                  • vivaluna Re:ło matko... 07.09.11, 15:43
                    Tę kwestię zostawię tobie do razważania przez następny tydzieńwink
        • asia_i_p Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 14:51
          Zostawiam tam swoje pieniądz
          > e i mają mi być za to wdzięczni i tyle.

          Czyli ty nie potrzebujesz, żeby do ciebie podchodzili z kulturą, tylko z pokorą i wdzięcznością. Masz prawo. Ja mam widać mniejszą wrażliwość i mniej pieniędzy i potrzebuję, żeby po sklepie nie kręcili się złodzieje oraz potrzebuję czasu na zastanowienie się i spokoju, więc nie lubię, żeby ekspedientki chodziły za mną krok w krok. W zamian jestem gotowa okazać mój bałagan od czasu do czasu ochroniarzowi. Będziemy pewnie wybierały inne sklepy.
          • vivaluna Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 15:10
            A kulturalne jest oglądanie zawartości cudzych torebek?
            Wszystkie sklepy, bez względu na jakość i cenę sprzedawanych ubrań powinny reprezentować chyba jakieś standardy?
            Ty będziesz wybierać sklepy, które przeszukują klientów-cóż pewnie lubiszwink
            • zefirek1612 Re:zaglądanie to nie przeszukanie 07.09.11, 15:24
      • zefirek1612 Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 14:44
        dosyć często się zdarza ze ochrona prosi o pokazanie torebki, naprawdę nie ma zbiegowiska, nikt nie robi afery, tylko trochę empatii, drogie e-matki. Myślę że większe zbiegowisko będzie jak będziesz się z nim wykłócać, a potem stać w i czekać na przyjazd policji a jak już przyjedzie to dopiero będzie zbiegowisko, więc takie tłumaczenie do mnie nie trafia. Ostatecznie ochrona nie krzyczy przez megafon "te, pani z czerwona torebką co przy biżuterii stała, pokaż torebkę", więc nie wiele osób zwróci na to uwagę.
    • poecia1 Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 16:02
      Prawda jest taka, że ludzie kradną w sklepach na potęgę, jedni "zawodowo" inni dla sportu. Wprawny złodziej potrafi wynieść jednorazowo towar za kilka tysięcy zł. Są też tacy, którzy kradną drobicę, bo najłatwiej. I chyba oczywiste jest, że sklepy muszą się przed tym bronić, zwłaszcza że policja często umywa ręcę (np. kradzież poniżej 250 zł). Stąd różne sposoby, mniej lub bardziej subtelne. Naprawdę nie widzę problemy w uchyleniu torebkim, gdy ktoś o to poprosił, zwłaszcza że przed wyjściem do "mniej ekskluzywnego" klubu czy na imprezę masową tez często trzeba pokazać torebkę. Korona z głowy spadnie? Lepiej wzywać policję, robić awanturę?
      Drugie co mnie dziwi, to ta ogromna pogarda do tych nieszczęsnych ochroniarzy sklepowych, przecież to często emeryci i renciści zarabiający w tych smiesznych firmach ochroniasrkich jakieś 5 zł/h. Serio sprawi Ci satysfakcję jak dziadek rencista straci pracę? No to tylko pogratulować.
      • vivaluna Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 16:13
        Niech sklepy się bronią-byle z głową a nie po głupiemu.
        Od "uchylania" torebek się zaczyna, ciekawe na czym się skończy...Ja nie chodzę na imprezy masowe i do klubów więc mało mnie obchodzi jakie tam są zasady.
        Dziadek rencista ma jeszcze rentęwink Jakoś nie widziałam na bramkach w sieciówkach "dziadków" , wystają tam zazwyczaj przygłupiaści pryszczolatkowie i wcale mi ich nie żal.
        • asia_i_p Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 16:39
          Od "uchylania" torebek się zaczyna, ciekawe na czym się skończy...

          Nie lubię tak skonstruowanych argumentów - coś w stylu nie dawajmy możliwości rejestrowania związków partnerskich, bo zaraz zażądają pierwszeństwa do adopcji dzieci. Teraz jest teraz, zaraz jest zaraz. Mam dosyć stanowczości, żeby zaprotestować dokładnie w tym momencie, kiedy mi coś nie odpowiada, nie muszę tego robić dwa kroki wcześniej.
    • kropkacom Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 16:43
      Mimo iż rozumiem (ludzie kradną na potęgę), powiedziałabym temu incognito, że jak nic nie znajdzie to będzie musiał głośno przeprosić big_grin Bardzo głośno...
      • zefirek1612 Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 17:15
        i co? znasz tylu ludzi "z branży" i żaden ci nie wytłumaczył jak to działa? coś ściemniasz...
        a kierownikiem byłam a nie jestem i nie znoszę takich klientów jak ty. Jeśli zachowanie tego ochroniarza sprawiło, że więcej się nie pojawisz w tym sklepie to się cieszewink
        • fabryka.lodow.napatyku Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 18:20
          trzeba bylo wreczyc torebke gosciowi, niech sam pogrzebie, a pozniej oskarzc go o kradziez kasy
        • jamesonwhiskey Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 18:29
          > a kierownikiem byłam a nie jestem i nie znoszę takich klientów jak ty

          nie dziwne ze bylas a juz nie jestes


          > chowanie tego ochroniarza sprawiło, że więcej się nie pojawisz w tym sklepie to
          > się cieszewink

          rewelacja, tyle ze podstawowa dzialalnosc sklepu to sprzedaz
          wiec odstraszanie klientow nie dziala najlepiej na wyniki
          • iuscogens Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 19:05
            Ale ty masz vivaluna niezłe nawalone we łbie, składać skargi za to, że facet wykonywał swoją pracę i jeszcze liczyć, że wyleci z pracy...
            Chora jesteś kobieto,
            niech mnie wycinają trudno, poziom idiotyzmu tej baby mnie powalił.
            • iuscogens Re: "Detektyw" w H&M 07.09.11, 19:21
              I rzeczywiście straszną pogardę dla tych ochroniarzy widać w tym wątku, żenada całkowita. Znam faceta, który jest muzykiem, całe życie przepracował w zawodzie, pracę stracił i żeby mieć kasę siedzi w ochronie. Kasa to marna, ale zawsze coś jest. A tu same kur.. ą ę paniusie, co to chyba zaraz zawału dostaną bo pryszczaty ciec śmiał podejsc do księżniczki i poprosić o otwarcie torebki.
              Wstyd...
              Znajomy mi mówił, że go ludzie traktują jak g...., teraz to widzę rzeczywiście...
      • bsl Re: "Detektyw" w H&M 08.09.11, 00:03
        zapraszam do czeskiego HM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka