Dodaj do ulubionych

teściowa :(

24.10.11, 13:38
Muszę się wygadać, bo się chyba uduszę.
Temat aktualny po weekendowej wizycie u teściów.
Żeby nie było staram się szanować swoją teściową jak tylko potrafię, choćby ze względu na to, że wychowała mojego męża i jest babcią moich dzieci.
Czasami jednak mam dość. Najmłodsza chora, 3 dni gorączki, na koniec wysypka, mówię jej to chyba trzydniówka, bo niemowlęta tak mają, ona na to co za głupoty to napewno różyczka, na to ja, że najstarsza miała i wyglądałao inaczej, no ale na wszelki wypadek nie będę małej szczepić narazie poczekam trochę, może do lata wtedy będzie najlepiej bo starsze nie będą jej chorób z przedszkola przynosić.
No i zaczęła się jazda, że nieodpowiedzialna jestem, że zostanę ukarana, bo tak nie wolno. Powiedziałam, że w życiu niczego takiego nie słyszałam, że zawsze staram się szczepić zdrowe dzieci i nikt mi niczego nie zarzucił do tej pory.
To mi wyjechała, że dostanę karę finansową napewno, to ja jej na to, że narazie to mój mąż dostanie bo ja jestem na bezpłatnym wychowawczym, to ona mnie z drugiej strony, że oskarżą mnie o przemoc w rodzinie. Powiedziałam, że takich bzdur to wżyciu nie słyszałam i nikt nie będzie się ośmieszał bo nas doskonale znają u nas w przychodni i wiedzą, że jesteśmy normalną rodziną i mamy super warunki i napewno nie będą zajmować się przesunięciem jednej szczepionki o kilka miesięcy, poza tym mają dość patologicznych rodzin żeby jeszcze dodatkowej roboty sobie szukać.
Tylko jest mi przykro, że moja własna teściowa próbuje mi dokuczać. Poza tym ona zawsze wyczekuje moment kiedy jesteśmy same żeby mi sprawić przykrość.
Starałam się tego wcześniej nie zauważać, ale czasami wygaduje straszne bzdury, żeby cokolwiek powiedzieć przykrego, zwykle udowadniam jej że nie miała racji, ale męczy mnie to udawanie poprawnych stosunków.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: teściowa :( 24.10.11, 13:47
      A po co podczas wizyty tłumaczysz się ze szczepień?
    • deodyma Re: teściowa :( 24.10.11, 13:49
      > Tylko jest mi przykro, że moja własna teściowa próbuje mi dokuczać. Poza tym on
      > a zawsze wyczekuje moment kiedy jesteśmy same żeby mi sprawić przykrość.



      mowilas o tym mezowi?
    • poppy_pi Re: teściowa :( 24.10.11, 13:53
      Nie wchodź z nią w dyskusje! Kiwaj głową i olewaj.
      • sonia-3 Re: teściowa :( 24.10.11, 14:09
        Dokładnie j.w.
    • an_ni Re: teściowa :( 24.10.11, 14:04
      o bozie bozie, poglaskac cie po glowce na pocieszenie?
      jakbym slyszala dzieciaka z podstawowki
      umiesz powiedziec "dosc"
      to w koncu powiedz swojej wlasnej tesciowej - "dosc naskakiwania na mnie"
      jak nie masz odwagi albo okazji to pomysl sobie ze ta baba jest po prostu glupia zlosliwa podla i stara i od razu bedzie ci lepiej
      nie musisz nikogo kochac tylko dlatego ze to matka twojego meza i babcia dzieciom, niech oni ja kochaja


      • mamakasienki1 Re: teściowa :( 24.10.11, 14:10
        Nie oczekuję poklasku i pocieszenia, po prostu chciałam się wygadać, bo mąż już ma dość, a nie mam zwyczaju roznosić plotek po rodzinie jaką to mam podłą teściową. Poza tym myślałam, że forum jest po to żeby sobie pogadać.
        Mąż zna sytuacje ale nigdy świadkiem nie był, sam radzi olewać.
        Nie kocham swojej teściowej, utrzymuję z nią w miarę poprawne stosunki właśnie ze względu nas męża i dzieci.
        • an_ni Re: teściowa :( 24.10.11, 14:16
          well, jak sobie poscielesz tak sie wyspisz
          albo zaciskasz zeby nerwicujesz sie dla jakiegos wyimaginowanego dobra stosunkow rodzinnych
          albo zyjesz w spokoju i te poprawne stosunki nakierowujesz na twoja poprawnosc
        • foro-estupido Re: teściowa :( 24.10.11, 14:31
          mamakasienki1 napisała:

          bo mąż już
          > ma dość, a nie mam zwyczaju roznosić plotek po rodzinie jaką to mam podłą teśc
          > iową.

          No co Ty?A je se roznoszę,a co?!winkNiech znają jej prawdziwe obliczetongue_out
          >
          • attiya Re: teściowa :( 24.10.11, 14:55
            ja też big_grin nie wiedziałam, że to tylko prawo tesciowych plotkowac big_grin
        • attiya Re: teściowa :( 24.10.11, 14:54
          a ze względu na siebie to co robisz w tej kwestii? Oprócz dawania jej okazji pojeździć po tobie?
          że matką męża i dzieciom babcia to jedno ale to chyba nie daje jej prawa jeżdżenia po tobie
          no ale to trzeba nauczyć się pokazac jej miejsce w szeregu, grzecznie odpowiedzieć - kwestia szczepionek w życiu twych dzieci już minęła, na ten temat będę rozmawiać tylko z mężem i z pediatrą. Możesz też dodać na osłodę dla siebie "i z własną matką"
      • saraanna Re: teściowa :( 24.10.11, 14:10
        Obie lekarki od siedmiu bolesci tongue_out Jak dziecko chore to idz do lekarza,a nie licytujecie sie jaka to choroba.Od tego sa lekarze,a bawienie sie we wrozki ,moze sie dla dziecka zle skonczyc tongue_out
        ------
        Gdy czegoś bardzo pragniesz, cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
        • mamakasienki1 Re: teściowa :( 24.10.11, 14:13
          byłam u lekarza z dzieckiem, wszystko w porządku, osłuchowo ok, gardło ok, żadnych oznak choroby nie było, tylko temp. to chyba normalne, że jak ktoś pyta to się odpowiada.
          Teściowa zapytaała, ja jej odpowiedziałam i od słowa do słowa awantura gotowa.
          • gryzelda71 Re: teściowa :( 24.10.11, 14:14
            Ale o szczepienia zapytała?
            • mamakasienki1 Re: teściowa :( 24.10.11, 14:45
              Tak zapytała o szczepienie.
              Najpierw pytała co lekarz powiedział to powiedziałam ,że stwierdziła wirusówkę, to teściowa jako dyplomowana pielęgniarka zaczęła drążyć i wyszukiwać nowych postaci wirusa i zapytała co będzie ze szczepieniem to jej powiedziałam i tyle.
              Ja nie bardzo daję po sobie jeździć i to ją chyba boli najbardziej, bo jej zawsze wytknę gadanie głupot.
              Ale ona to taki typ, u mnie przeszkadza jej, że do tej pory karmię małą piersią, u drugiej synowej, że piersią nie karmi, dzieci w tym samym wieku są.
        • kim5 Re: teściowa :( 24.10.11, 14:14
          Jeśli nie jest dla Ciebie autorytetem, nie przejmuj się jej krytyką i nie bierz pod uwagę jej słów.
          I wyznacz granice wchodzenia na głowę.
      • foro-estupido Re: teściowa :( 24.10.11, 14:30
        nie musisz nikogo kochac tylko dlatego ze to matka twojego meza i babcia dzieciom, niech oni ja kochaja

        O to,towink
        • redheadfreaq Re: teściowa :( 24.10.11, 19:51
          > nie musisz nikogo kochac tylko dlatego ze to matka twojego meza i babcia dzi
          > eciom, niech oni ja kochaja

          IMHO żaden stopień pokrewieństwa/powinowactwa nie zobowiązuje do miłości, zwłaszcza, gdy druga strona nie wykazuje choćby sladu dobrej woli, by kontakty były chociażby poprawne.
    • woman_in_love jedna warta drugiej 24.10.11, 14:19
      1) Nagraj ja, co za problem. A potem sama posłuchaj może nic złego nie mówi.
      2) To lekarz powinien zdecydować kiedy i czy szczepienie powinno się odbyć a nie ty czy teściowa. Jeśli się wtrąca to ją opieprz. Co za problem.
      • izak31 Re: jedna warta drugiej 24.10.11, 14:47
        Ja bym wyprosiła z mieszkania....W moim własnym domu to ja mam rację i ostatnie slowo wink
        Trochę zartuję ale moja rodzina już się nauczyła,ze w moim domu to ja jestem Panią.
        Teściową mam super ale teść nie bardzo. Kiedyś była obraza majestatu jak podczas jakies relacji sportowej podeszłam i wyłączyłam telewizor. Troche bezszczelne ale akurat byly imieniny mojego meża i goscie juz przyszli - nie toleruję włączonego TV przy gosciach/obiedzie rodzinnym itp.
    • feniks_z_popiolu Re: teściowa :( 24.10.11, 14:43
      Trzeba było wyluzować i obrócić wszystko w żart. Lub jak już ktoś tu napisał: kiwać głową i olewać.
      • mamakasienki1 Re: teściowa :( 24.10.11, 14:48
        jesteście nieocenione, teraz już mnie to śmieszy, cały problem wydaje mi się już taki płytki. A wczoraj nakręcałam się jak dzika, że mnie teściowa o przemoc w rodzinie osklarża.
    • attiya Re: teściowa :( 24.10.11, 14:51
      a ile dziecko masz lat? 8? 12?
      Bozia zazwyczaj daje buzie do otwierania jej jak np w tym wątku o tej wstrętnej buraczce co to nie chciała w sklepie przepuścić w kolejce ale jak tesciowa jazgocze, to już jakby się było małym dzieckiem karconym za zjedzenie dodatkowego cukierka. Trzeba było spokojnie odpowiedzieć, że kwestia szczepionek omawiana jest z twoim mężem, z nią dyskutować nie będziesz i wyjść z pokoju.
      Tylko teściowej boisz się odpowiedzieć czy innym osobom takoż?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka