Dodaj do ulubionych

Dzienna pula energii

27.10.11, 21:13
W myśl zasady że każdy człowiek ma określona dzienną pule energii i choćby się skichał na wszystko jej nie starczy ,
wychodzę z założenia tylko jedno z nas może wyglądać bardzo dobrze - ja albo mój dom. Czasami widzę kobiety w wylizanych wnętrzach a same wyglądają na zaniedbane przez tą koncentrację na sprzątaniu. To ja już wolę odwrotnie a Wy?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Dzienna pula energii 27.10.11, 21:19
      Ja tam wyglądam dobrze, a dom mam posprzątany, bo nie sprzątam go sama: jest pomoc w postaci męża i 2 synów. Tak jak sama lubię dobrze wyglądać, uwielbiam też czysty i pachnący dom- i taki mam.
    • klubgogo Re: Dzienna pula energii 27.10.11, 21:29
      Nie rozumiem, nad czym to użalanie? Dbam o siebie, dbam o dom, nie widzę innej możliwości.
    • wrednadziewucha Re: Dzienna pula energii 27.10.11, 21:47
      Och tak, wszyscy zadbani i dealnie wyglądający.

      Mam dni kiedy wyglądam jak pasztet z psa. Zdarza się.

      Mam dni kiedy wyglądam jak milion dolarów. Zdarza się.

      Mam dni kiedy nie mam czasu ani siły posprzątać. Zdarza się.

      Mam dzień w tygodniu w którym sprzątam na błysk. Nie dopuszczam do wytworzenia się efektu stajni Augiasza.

      Są różne dni i różne przypadki, choć znam pewną panią, bogaty mąż, dużo wolnego czasu i wielki dom ze stadem kotów i psów. Pani koncentruje się na codziennym sprzątaniu domu, pieszczeniem i karmieniem psów i kotó, na nią już jej nie starczy czasu. Wygląda na 15 lat starszą niż jest w rzeczywistości. W życiu nie uwierzę, że są kobiety które wszystko mają na tip-top. Same się te kobiety zniewalają stawiając przed sobą wymagania godne cyborga.
      • marzeka1 Re: Dzienna pula energii 27.10.11, 21:52
        Ale ja nie mam na tip -top, ba- nie mam takich ambicji, tyle że mam porządek, bo nie zasuwam w domu sama, nie codziennie i tyle.
    • odcienie.szarosci Re: Dzienna pula energii 27.10.11, 21:58
      A ja się przyznaję nie lubie sprzatać i nie sprzątamtongue_outo siebie uwielbiam dbacsmile
    • super-mikunia Re: Dzienna pula energii 27.10.11, 23:37
      Mam bardo ograniczoną dzienną pulę energii.I jestem typem kobiety zatracającej się, jak sprzątam to cały dzień, jak bałaganię to też cały dzień etc..
      Jeżeli zacznę sprzątać to nie starcza mi jej już dla dziecka (nie nie potrafię z nim sprzątać, bo wtedy nie nadążam za sprzątaniem za nim).
      Jeżeli zajmę się dzieckiem to nic nie posprzątam, co najwyżej nabałaganimy.
      Na szczęście jest jeszcze ojciec dziecka, który potrafi okiełznać nas i nasz burdelik w naprawdę zadziwiającym tempie (chwała mu za to!).
      Sobą zajmuję się w ciągu dnia tyle ile dla mnie trza. Nie powiem mało może gdybym miała wyłączonego laptopa to byłoby dłużej.. wink
      A co do innych kobiet to raczej u mnie króluję kobiety totalne. Perfekcjonistki: jak syf wszędzie to wszędzie, na biurku, na głowie i w życiu. jak porządek to i w papierach, torebce, domu, ogródku, pod paznokciami.. uncertain
    • sumire Re: Dzienna pula energii 28.10.11, 07:03
      no nie, idąc tym tropem, musiałabym albo witać pana i władcę na środku pobojowiska, albo nieuczesana i niedomalowana.
      • inez21 Re: Dzienna pula energii 28.10.11, 09:56
        Nooo to ja ani nie wyglądam idealnie ani nie mam idealnie wysprzątanej chałupysmile
        dbam o siebie na tyle na ile to konieczne aby nie straszyć innychsmile)) a mieszkanie mam ogromne i aby błyszczało musiałabym non stop sprzątać. Lubię czytać, chodzić do kina i teatru i spędzać czas z rodziną, oprócz tego pracuję no i chodzę na siłownie bo muszę dbać o swój kręgosłup. w związku z powyższym nie starcza mi czasu na perfekcyjne wyglądanie ani tym bardziej na wymuskaną chałupkę. Ale najwazniejsze jest to ,że jest mi z tym dobrze. Jak przychodzi moja mama i komentuje że gdzieś tam kurz czy pajęczyna to zawsze jej odpowiadam "masz dużo czasu to wpadaj i posprzątaj" smile))
    • papalaya gratulacje 28.10.11, 10:06

      www.wiocha.pl/182381,Oto_ja
    • iwoniaw Ja zdecydowanie nie wolę odwrotnie 28.10.11, 10:30
      Wolałabym być podejmowana w cywilizowanych warunkach przez nieco niepolakierowaną gospodynię, niż przez wyfiokowaną w brudzie.
      Nie, nie kupuję tekstu "mam nieład, ale czysto" - żeby można było przetrzeć do czysta powierzchnię dowolną, nie ma opcji, by leżały na niej stosy czegokolwiek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka