majowadusza
06.11.11, 19:27
Takie mnie refleksje naszły w jesienny wieczór.
Całe życie odkąd pamiętam wciąż mamy przed sobą cel - szkoła, studia, staż, praca, rodzina, dzieci. To wszystko już za mną. Kolejny cel to edukacja dzieci i podtrzymywanie dobrze prosperującej firmy. Bo dom, drzewo juz jest, Jestem chyba w samym środku mojego życia i najbardziej potrzebna bliskim - starszym rodzicom i małym jeszcze dzieciom.
Dążąc do stabiliacji i szczęścia jestem w samym środku tego trwania. I czemu jakoś nie czuję się spełniona ?
Chyba czas jakiś piernik zacząć robić na Święta