Dodaj do ulubionych

korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje

09.12.11, 13:04
?
Nasz Maluch jeszcze się oczywiście nie kwalifikuje z racji wieku, ale zastanawiam się czy sa jeszcze ludzie, którzy nie korzystają z animacji dla dzieci podczas pobytu na wakacjach, bo słyszę o takiej formie spędzania czasu coraz częściej - rodzice korzystają ze słońca, a dzieci w tym czasie 'animują się'. Oboje z mężem jesteśmy typami 'włóczykijów' i zwykle na wakacjach sami układamy sobie plan wycieczek i na własną rękę zwiedzamy czy podróżujemy albo b.rzadko plażujemy ale na plaży, nie przy basenie.
Zastanawiam się na ile taka forma spędzania wakacji jest możliwa powiedzmy z 2-latkiem? no i starszym dzieckiem...
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 09.12.11, 13:20
      moja wtedy 5-cio latka świetnie się odnalazła w takich animacjach. Zupełnie nie przeszkadzał jej fakt nieznajomości języka angielskiego - animatorzy mówili po niemiecku, angielsku, hiszpańsku, niestety po polsku nie. Wiedziała tylko, że play to bawić się, grać, więc jak chciała zagrać w jakąś grę z animatorką to po prostu z rozbrajającym uśmiechem wskazywała na grę i pytająco mówiła play big_grinbig_grinbig_grin Brała udział w różnych konkurencjach sportowych i dyskotekach. Nie wiem jak będzie to wyglądało z 2-latkiem - wtedy dzieci często mają jakieś lęki przed rozstaniem z rodzicami, więc nie wiem czy wypali zostawienie dziecka samego z animaorem - w sumie to te wszystkie animacje są zwykle dla dzieci od 4 lat.
      • joanna_poz Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 09.12.11, 13:32
        Nie wiem j
        > ak będzie to wyglądało z 2-latkiem - wtedy dzieci często mają jakieś lęki przed
        > rozstaniem z rodzicami, więc nie wiem czy wypali zostawienie dziecka samego
        > z animaorem - w sumie to te wszystkie animacje są zwykle dla dzieci od 4 lat.


        dokladnie.
        2-latka samego na animacjach nie zostawi się.

        moj syn nie za chętnie korzystał z animacji bez polskojęzycznego animatora. jednak bariera językowa dawała znać.

        za to chętnie skorzystał rok temu - pierwszy raz wyjeżdzalismy na urlop w lipcu więc załapalismy się na animację w j. polskim (funkcjonują zazwyczaj tylko w sezonie wakacyjnym).
        spędzal tam sporo czasu - fakt, zajęcia byly fajnie zorganizowane.
        • little_fish Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 09.12.11, 14:52
          o ile dobrze zrozumiałam, Tabakierce chodzi raczej o spędzenie wakacji bez animatora. Jeżeli tak - to odpowiadam, że jest to możliwe. My tak właśnie spędzamy urlopy - tegoroczny nad polskim morzem z dwulatkiem i siedmiolatkiem - zaliczylismu marsze po plaży, zwiedzanie portu, łowienie ryb, rejs statkiem, łażenie po okolicznych miasteczkach. Ostrzegam jednak,że z przeciętnym dwu-, cztero, pięciolatkiem lezenie na plaży jest utrudnione i jeśli ktoś lubi posmażyć się w spokoju, to wtedy animator jest błogosławieństwem wink
          • tabakierka2 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 09:28
            little_fish napisała:

            > o ile dobrze zrozumiałam, Tabakierce chodzi raczej o spędzenie wakacji bez anim
            > atora.

            Dokładnie taksmile


            Jeżeli tak - to odpowiadam, że jest to możliwe. My tak właśnie spędzamy
            > urlopy - tegoroczny nad polskim morzem z dwulatkiem i siedmiolatkiem - zaliczyl
            > ismu marsze po plaży, zwiedzanie portu, łowienie ryb, rejs statkiem, łażenie po
            > okolicznych miasteczkach. Ostrzegam jednak,że z przeciętnym dwu-, cztero, pięc
            > iolatkiem lezenie na plaży jest utrudnione i jeśli ktoś lubi posmażyć się w spo
            > koju, to wtedy animator jest błogosławieństwem wink


            no właśnie nie przepadamy za tego typu formą wypoczynkuwink
    • miliwati Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 09.12.11, 14:55
      tabakierka2 napisała:

      > ?
      > Nasz Maluch jeszcze się oczywiście nie kwalifikuje z racji wieku, ale zastanawi
      > am się czy sa jeszcze ludzie, którzy nie korzystają z animacji dla dzieci podcz

      Oczywiście. Co my jesteśmy, jacyś niedorowzinięci żeby obcy ludzie musieli nam dzieci bawić? Co nasze dzieci są, jakieś tępe że w ogóle ktoś im musi pokazywać jak się bawić?

      > mężem jesteśmy typami 'włóczykijów' i zwykle na wakacjach sami układamy sobie p
      > lan wycieczek i na własną rękę zwiedzamy czy podróżujemy albo b.rzadko plażujem
      > y ale na plaży, nie przy basenie.
      > Zastanawiam się na ile taka forma spędzania wakacji jest możliwa powiedzmy z 2-
      > latkiem? no i starszym dzieckiem...

      No pewnie że jest możliwa.

      • tabakierka2 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 09:32
        miliwati napisała:


        > Oczywiście. Co my jesteśmy, jacyś niedorowzinięci żeby obcy ludzie musieli nam
        > dzieci bawić? Co nasze dzieci są, jakieś tępe że w ogóle ktoś im musi pokazywać
        > jak się bawić?


        wink
        nie chciałam tego ujmować aż tak ostro, choć ostatnio odnoszę wrażenie, że rodzice jednak w większości wolą, żeby animator zająć się dzieckiem, niż samodzielnie 'włóczyć' się tu czy tam
        • gryzelda71 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 09:42
          Nasze animacje polegają na tym,ze na wakacje jeździmy większą paczką znajomych,którzy mają dzieci w tym samym wieku mniej więcej.
          Takie wakacje są najfajniejsze i dla dzieci i dla dorosłych.
          Trzeba mieć tylko w miarę zgraną paczkę,coby zgrzytów było jak najmniej.
          • tabakierka2 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 09:45
            gryzelda71 napisała:

            >
            > Trzeba mieć tylko w miarę zgraną paczkę,coby zgrzytów było jak najmniej.

            z tego właśnie powodu, nauczeni doświadczeniem, jeździmy od wielu lat sami, we dwoje na wakacje -w tym, a raczej przuyszłym roku myślimy o wyjeździe z dzieckiem (wiecie może, czy wypozyczając samochód np. w Hiszpanii jest w pakiecie fotelik samochodowy?). Fochy i marudzenie znajomych/czy nasze własne kręcenie nosem na pomysły znajomych już nie dla nas wink ale pewnie kwestia dobrania się towarzystwa.
            • irima2 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 13:11
              > (wiecie może, czy wypozyczając samochód np. w Hiszpanii jest w pakiecie fot
              > elik samochodowy?).
              Pewnie zależy od wypożyczalni ale zazwyczaj za fotelik płaci się dodatkowo.
              My w tym roku na wakacjach korzystaliśmy tylko z wieczornego mini-disco - dzieciaki były zadowolone a my mogliśmy na chwilę usiąść i porozmawiać. Na wakacje jeździmy po to, zeby pobyć razem tak więc animacje się w to nie wpisują. Poza tym sporo zwiedzaliśmy - nie potrafiłabym tydzień siedzieć w hotelu, a po dwóch to bym chyba zwariowała smile
          • jamesonwhiskey Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 13.12.11, 16:41
            > najomych,którzy mają dzieci w tym samym wieku mniej więcej.

            czyli wycie non stop , niezle wakacje
          • ledzeppelin3 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 24.02.12, 11:21
            > Nasze animacje polegają na tym,ze na wakacje jeździmy większą paczką znajomych,
            > którzy mają dzieci w tym samym wieku mniej więcej.
            > Takie wakacje są najfajniejsze i dla dzieci i dla dorosłych.

            Pewnie, szczególnie dla osób, które chcą uniknąc przebywania własnym chłopem sam na sam 24 h/d to trauma. Moze sie okazac bowiem, że nie ma o czym z nim gadać, a i seksu uprawiać sie nie chce, choc wreszcie nic nie stoi na przeszkodzie

            Ach, te cudowne wycieczki w 3 zaprzyjaźnione parki, ktore chleja juz od 13-stej, a dzieciaki drą mordy same przez cały dzień- Boze, uchowaj nas od takiego towarzystwa w wakacje
        • miliwati Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 10:14
          tabakierka2 napisała:

          > nie chciałam tego ujmować aż tak ostro, choć ostatnio odnoszę wrażenie, że rodz
          > ice jednak w większości wolą, żeby animator zająć się dzieckiem, niż samodzieln
          > ie 'włóczyć' się tu czy tam

          W ogóle nazwę "animator" to chyba jakis Freddy Kruger wymyślił. Przecież to się kojarzy z gościem który nakłada sobie dziecko na rękę i kieruje nim jak pacynką.
          • tabakierka2 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 10:21
            miliwati napisała:

            > tabakierka2 napisała:

            > W ogóle nazwę "animator" to chyba jakis Freddy Kruger wymyślił. Przecież to się
            > kojarzy z gościem który nakłada sobie dziecko na rękę i kieruje nim jak pacynk
            > ą.

            Ja akurat tak zawsze mówię na gościa, który na meczach 'prowadzi' doping, ku frustracji mojego mężawink
    • lineczkaa Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 09:40
      Wróciłam w zeszłym tygodniu z hotelu gdzie codziennie od godziny 16 do 20.00 można zostawić dzieci na wewnętrznym placu zabaw, wraz z paniami do opieki. Razem z przyjaciółką zostawiałyśmy codziennie masze dzieci na dwie godziny, a same w tym czasie siedziałyśmy na kawie w knajpie na przeciwko. Nawet półtoraroczniak był zachwycony i gnał za resztą dzieci. Panie pierwszy dzień wzięły Młodego na próbę, bo malutki i nie wiadomo było jak zareaguje, ale Młody szybko się zorientował, że panie z lekka oszalały na jego punkcie i był przez nie rozpieszczany na maxa. Z czego on i ja radośnie korzystaliśmy big_grin, zresztą obok miał starszą siostrę i ona też o niego dbała.
      Na cały dzień bym dziecka nie oddała, ale dwie godziny po południu uważam za bardzo przyjemne rozwiązanie.
      • kolpik124 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 10:11
        Z animacji nie korzystamy, raz że nasze dzieci nie przepadają taką formą zabawy, dwa że nie chce nam się np. dreptać nad basen animacyjny z plaży, a po trzecie zwykle jeździmy na wakacje z przyjaciółmi, ktorzy tez mają dzieci, więc mają i towarzystwo i zajęcie.

        Namiętnego zwiedzania latem też nie uprawiamy, bo to zadna przyjemność zaliczać z dziećmi ruiny i inne zabytki w 40C upale, a 4- czy 8-latek jakoś niespecjalnie zainteresowany jest architekturą starożytnego Efezu czy kulturą Minojczyków. Co innego wycieczki w formie rejsów po wyspach czy wieczorne wypady do miasteczek.
    • an_ni Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 11:54
      5,5 latka swietnie sie bawila, animowala Pania od animacji wink, zostawala sama na 1-1,5 h
      dziecka 2 czy 3 letniego nie zostawilabym samego, tzn musialabym byc na terenie osrodka/hotelu
    • e_r_i_n Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 11:58
      Ja nie znoszę 'korzystania ze słońca' dłużej niż 2-3 godziny dziennie, tylko jeżdżę. W związku z tym zarówno AI, jak i animacje są nam doskonale zbędne.
      Dzieć korzysta z nami z takich wakacji mniej więcej od 4 roku życia.
    • isia.s Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 12:20
      Po co zadałaś to pytanie? Bo mam wrażenie, ze po to, aby ponapawać się sobą, jaka to jesteś nieszablonowa, close to nature i w ogóle prorodzinna, bo nie masz ochoty korzystać jak plebs z animacji. Bo z choinki się raczej nie urwałaś i wiesz zapewne, że wakacje z dziećmi w dowolnym wielku bez animatorów są możliwie. Sama na nie pewnie jeździłaś jako dziecko, a i teraz wiele, zapewne większość, rodzin obywa się na wakacjach bez animacji i sama organizuje czas sobie i swoim dzieciom. I to niekoniecznie z brakuy funduszy na hotel z animacjami. Choć z tego powodu również. Ja rozumiem, że może Ci się nie podobać obyczaj pozbywania się dzieciaków na cały dzień podczas wyjazdów - mi się na przykład nie podoba, bo dla mnie wakacje to moment, kiedy można sobie na luzie pobyć z własnymi dziećmi, ale to po prostu napisz, a nie takie podchody robisz. Poza tym, jak napisałam nie podoba mi się sprzedawanie dzieciaków na cały dzień, ale w zależności od chęci i woli nie widzę nic złego w tym, że dzieci pobawią się w towarzystwie rówieśników przez chwilę w jakieś zorganizowane zabawy. Niektóre dzieci to uwielbiają.
      • tabakierka2 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 12:43
        isia.s napisała:

        > Po co zadałaś to pytanie?

        w takim samym celu, w jakim zwykle zadaje się pytaniawink


        Bo mam wrażenie, ze po to, aby ponapawać się sobą, ja
        > ka to jesteś nieszablonowa, close to nature i w ogóle prorodzinna, bo nie masz
        > ochoty korzystać jak plebs z animacji
        .

        po co pytasz na początku, skoro znasz odpowiedź lepiej?smile
        poza ty,, czyżby projekcja?
        nie wiem czy jestem nieszablonowa - w czasach mojego dzieciństwa nie korzystało się z wakacji 'animacyjnych' więc czy to nieszablonowość? poza tym trudno mówić o szablonowości/nieszablonowości kiedy nigdy nie korzystałam z animacji dla dziecka (które ma trochę ponad rok) - jedyne co wiem o animacjach dla dzieci, to to, że jedni znajomi z nich korzystają a inni (tych jest mniej) nie...Czy jestem close to nature? a co ma piernik do wiatraka? zwykle na wakacjach sami z meżem określamy co chcemy zobaczyć, wypozyczamy samochód i jeździmy - nigdy nie korzystamy z wycieczek organizowanych, bo nie czujemy się w roli "prowadzonych przez przewodnika" - a teraz zastanawiam się, czy taka forma uda się z małym dzieckiem. A prorodzinność? też nie wiem, jak miałaby się TUTAJ wyrażać...Chyba jednak piszesz o sobie a nie o mnie? co?
        Z tym plebsem też pojechałaś...


        Ja rozumiem, że może Ci się nie podobać obyczaj pozbywania
        > się dzieciaków na cały dzień podczas wyjazdów
        - mi się na przykład nie podoba,
        > bo dla mnie wakacje to moment, kiedy można sobie na luzie pobyć z własnymi dzi
        > ećmi, ale to po prostu napisz, a nie takie podchody robisz.

        napisałam coś takiego?
        nie wiem, jak te animacje w szczegółach wyglądają - nie słyszałam, żeby pozbywano się dzieci na całe dnie.

        ale w zależności
        > od chęci i woli nie widzę nic złego w tym, że dzieci pobawią się w towarzystwie
        > rówieśników przez chwilę w jakieś zorganizowane zabawy. Niektóre dzieci to uwi
        > elbiają.

        no i super, tylko w jakim celu po mnie pojechałaś?
        • kocianna Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 12:58
          W życiu nie byłam na wakacjach typu all inclusive - a, przepraszam, raz się wybrałam na rejs. Animacje były dla dorosłych też, a Młoda była jedynym dzieckiem, więc ja zapewniałam jej rozrywki.
          My wolimy wyprawy plecakowe, tam animacje raczej się nie sprawdzą wink
          Z tym, że młoda do noszenia - najpierw w plecaku, potem plecaka - jest przyzwyczajona odkąd zaczęła sama siedzieć...
          • tabakierka2 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 13:01
            kocianna napisała:

            > . Animacje były dla dorosłych też,


            zaintrygowałaś mniesuspicious
            na czym one polegały?suspicious
            • joanna_poz Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 13:05
              > > . Animacje były dla dorosłych też,
              >
              >
              > zaintrygowałaś mniesuspicious
              > na czym one polegały?suspicious

              standardowe pozycje to wszelakie gry i zabawy zespolowe:
              gimnastyka w wodzie
              aerobic
              water polo
              siatkowka wodna
              siatkowka plazowa
              gra w rzutki
              wieczorne pokazy w amfiteatrach hotelowych
              • tabakierka2 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 13:08
                joanna_poz napisała:


                >
                > standardowe pozycje to wszelakie gry i zabawy zespolowe:
                > gimnastyka w wodzie
                > aerobic
                > water polo
                > siatkowka wodna
                > siatkowka plazowa
                > gra w rzutki
                > wieczorne pokazy w amfiteatrach hotelowych

                ahabig_grin
                czyli to, co zwykle robimy na własną rękę np. na plażysuspicious
                • maurra Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 13:12
                  no więc na czym konkretnie polega Twój problem z nieobowiązkową animacją jaką oferuje hotel?
                  • tabakierka2 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 13:15
                    maurra napisała:

                    > no więc na czym konkretnie polega Twój problem z nieobowiązkową animacją jaką o
                    > feruje hotel?

                    żaden to problem - już pisałam kilka razy o co mi chodzi:
                    1. czy fajne/niefajne toto
                    2. czy dziecko 2 letnie nadaje się do tego
                    3. czy dziecko 2-letnie da radę na 'aktywny' wypoczynek' (czyt. włóczenie się z rodzicami, tudzież zwiedzanie autem + pyt. czy w wypożyczalniach mają foteliki, bo wcześniej mnie temat nie interesował z racji braku posiadania dziecka).
                    • joanna_poz Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 13:32
                      + pyt. czy w wypożyczalniach mają foteliki
                      > , bo wcześniej mnie temat nie interesował z racji braku posiadania dziecka).

                      mają foteliki.
                • kolpik124 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 13:19
                  Na własną rękę nie zgromadzisz drużyn do waterpolo czy siatki. Tak samo nie wyobrażam sobie ogranizowania na plaży samodzielnych zajeć z aerobiku, z muzyką i instruktorem.

                  A jak samordzielne organizujesz wieczorne show na plaży?
                  • tabakierka2 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 13.12.11, 08:17
                    kolpik124 napisała:

                    > Na własną rękę nie zgromadzisz drużyn do waterpolo czy siatki. Tak samo nie wyo
                    > brażam sobie ogranizowania na plaży samodzielnych zajeć z aerobiku, z muzyką i
                    > instruktorem.
                    >
                    > A jak samordzielne organizujesz wieczorne show na plaży?

                    pytanie czy taka forma spędzania czasu (szczególnie na wakacjach) mi odpowiada - jeśli o mnie chodzi - niesmile wolę jednak 'powłóczyć' się trochę i spędzić czas w towarzystwie dwóch bliskich mi osób... wink ale w sumie co kto lubi - dobrze, że jest jakaś alternatywa.
                    • kolpik124 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 13.12.11, 08:26
                      Dwa tygodnie włóczenia się w 40C upale jest taki samym przegięciem jak dwa tygodnie animacji od rana do wieczora.

                      Szkoda, że nie możesz spędzać czasu z rodziną w okresie pozawakacyjnym.

                      • tabakierka2 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 13.12.11, 08:37
                        kolpik124 napisała:

                        > Dwa tygodnie włóczenia się w 40C upale jest taki samym przegięciem jak dwa tygo
                        > dnie animacji od rana do wieczora.
                        >
                        > Szkoda, że nie możesz spędzać czasu z rodziną w okresie pozawakacyjnym.

                        a dlaczego nie?suspicious
                        planujemy urlop na maj, może początek czerwca i raczej tydzień, bo 2 tygodnie w jednym miejscu to o tydzień za długo. W 40stopniach raczej bym nie wędrowała przez 2 tygwink w ogóle nie jestem miłośniczką wakacji w 'tropikalnych' temperaturachwink
        • isia.s Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 13:02
          Pojachałam po Tobie delikatnie, bo właśnie miałam wrażenie, że zadajesz to pytanie, aby się wywyższyć. Natomiast pytanie zadałam Ci, aby uzyskać odpwiedź, bo biorę pod uwage możliwość, że moje wrażenia nie są trafne. Z reguły są, ale nie zawsze wink No i po analizie mojego postu nadal nie rozumiem celu zadania pytania rozpoczynającego wątek.Skoro lubisz sobie organizować wypoczynek i atrakcje sama, to pięknie, rób tak dalej, uzwglęniając potrzeby i możliwości swojego dziecka, które zapewne znasz jak nikt inny. Bo wiesz, animacje na wyjazdach nie są obowiązkowe wink
          • tabakierka2 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 13:10
            isia.s napisała:

            .Skoro lubisz sobie organizować wypoczynek i at
            > rakcje sama, to pięknie, rób tak dalej, uzwglęniając potrzeby i możliwości swoj
            > ego dziecka, które zapewne znasz jak nikt inny. Bo wiesz, animacje na wyjazdach
            > nie są obowiązkowe wink

            nie?suspicious wink
            toteż się zastanawiam, czy te animacje fajne/niefajne warto/nie wartowink
            i czy dziecko 'da radę' spędzać czas na wakacjach tak, jak my - przy uwzględnieniu jego możliwości oczywiściewink
            • duzeq Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 24.02.12, 10:39
              > toteż się zastanawiam, czy te animacje fajne/niefajne warto/nie wartowink
              > i czy dziecko 'da radę' spędzać czas na wakacjach tak, jak my - przy uwzględnie
              > niu jego możliwości oczywiściewink

              Mowilas cos o starszym dziecku. Na nim nie przetestowalas swojego stylu spedzania wakacji jak mial 2 lata?
              • tabakierka2 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 24.02.12, 11:11
                duzeq napisała:


                > Mowilas cos o starszym dziecku. Na nim nie przetestowalas swojego stylu spedzan
                > ia wakacji jak mial 2 lata?

                do mnie to pytanie?
                mam 1,5 roczniaka, nie wiem, o czym piszesz.
        • eliszka25 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 13:16
          ogolnie to nikt cie nie zmusza do skorzystania z animacji dla dzieci czy tez doroslych, nawet jesli mieszkasz w hotelu z taka mozliwoscia. twoj wybor. no i wlasnie ja wole miec wybor, dlatego w tym roku po raz pierwszy pojechalismy do jednego z sieci "baby hotels", gdzie mozna oddac pod opieke dzieci od urodzenia. jak mielismy ochote powloczyc sie wszyscy razem, to szlismy wszyscy razem, jak mielismy ochote odpoczac od siebie - czyli maz na rower, ja na masarz - to oddalismy dzieci na 2 godz. pod opieke. zarowno 5-latek, jak i 2-latek bardzo chetnie korzystali z mozliwosci pobawienia sie na swietnie urzadzonych placach zabaw czy wziecia udzialu w wybranych przez siebie zajeciach (to starszy). no i mozliwosc zjedzenia kolacji tylko we dwoje po calym dniu pelnym wrazen - bezcenna. co wieczor bylo tak, ze najpier byla kolacja dla dzieci, pozniej mozna bylo dzieci oddac pod opieke i mialo sie 2 godz. na kolacje dla rodzicow. tylko ja bym nie nazwala tego animacjami, tylko wlasnie opieka, bo to raczej dzieci wybieraly co chca robic i gdzie, a panie wlasnie sie opiekowaly, pilnowaly.

          a czy sie da bez tego? no jasne, ze sie da. dawalismy rade zarowno z jednym od urodzenia, jak i potem z dwojka. nasze chlopaki od urodzenia przyzwyczajone do wloczegi po gorach, wiec caly dzien na wedrowce, to dla nich nic nadzwyczajnego. tez lubimy aktywny odpoczynek i np. 2 tyg. spedzonych na plazy sobie nie wyobrazam. jednak wakacje sa rowniez po to, zeby odpoczeli tez rodzice. dlatego nie widze nic zlego w tym, ze dziecko czasem korzysta rowniez z opieki w hotelu. choc na caly dzien bym dzieci nie oddala. ale sa i tacy, co tak sie dzieci "pozbywaja". w tym samym czasie co my w "naszym" hotelu wakacje spedzala tez matka z corka - na oko 4-5 lat. "wakacje" wygladaly tak, ze matka non stop, nawet podczas posilkow, siedziala z laptopem, a dziecko korzystalo z wszelkich mozliwych zajec, czyli szla na 9 i wracala o 17, a pozniej od 18 do 20.30 od nowa. strasznie mi bylo zal tej dziewczynki. zwlaszcza, gdy przychodzila o tej 17 i probowala pochwalic sie matce tym, co dzisiaj robila itp, a ta z nosem w klawiaturze rzucala tylko "uhm" od czasu do czasu.
      • maurra Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 13:08
        isia.s napisała:
        > Po co zadałaś to pytanie? Bo mam wrażenie, ze po to, aby ponapawać się sobą, ja
        > ka to jesteś nieszablonowa, close to nature i w ogóle prorodzinna, bo nie masz
        > ochoty korzystać jak plebs z animacji.

        Strzał w 10.

        Animacje są dla plebsu, kąpią morzu się wieśniaki a z biurami podrózy lata biedota z górnosląskich familioków.
        Prawdziwa urlopowiczka jedzie z synkiem samodzielne łowić z ośmiornice na greckiej wyspe o wymiarach 10x10 m do zaprzyjaźnionej greckiej rodziny pamiętającej Greka Zorbę. Żadnych Ruskich w srtringach, Polaczków w skarpetach i basenu ze zjeżdżalnią dla dziecka.
        • tabakierka2 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 13:12
          maurra napisała:


          > Animacje są dla plebsu, kąpią morzu się wieśniaki a z biurami podrózy lata bied
          > ota z górnosląskich familioków.

          a wiesz - nie wiem, bo ja zwykle właśnie w morzu się kąpię (albo oceanie, zależywink) i z biurem też latam...a z animacjami niewiele mam wspólnego - żadnych doświadczeniem z racji wieku swojego (za stara jestem) i wieku dziecka (za małe).

          > Prawdziwa urlopowiczka jedzie z synkiem samodzielne łowić z ośmiornice na greck
          > iej wyspe o wymiarach 10x10 m do zaprzyjaźnionej greckiej rodziny pamiętającej
          > Greka Zorbę. Żadnych Ruskich w srtringach, Polaczków w skarpetach i basenu ze z
          > jeżdżalnią dla dziecka.

          jest to jakaś opcjasuspicious przyznam, wizualizacja nawet ciekawa, może poza połowem ośmiornic tongue_out
    • kura28 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 12.12.11, 13:11
      Tak, są jeszcze ludzie nie korzystający z animacji. Obstawiam, że jest to zdecydowana większość rodziców.
      W zasadzie animacje w hotelach to udogodnienie dla rodziców i atrakcja dla dzieci a nie obowiązek, wiec nikt Was na nie siłą nie zaciągnie.
      • marminia Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 13.12.11, 16:14
        Jak nasze młode były jeszcze młode, to znaczy miały tak 3-8 lat, to zdecydowanie od włóczenia się z nami na wycieczkach krajoznawczych wolały zabawy z rówieśnikami. A ponieważ zwykle większość dzieciaków w tym wieku spędzała czas w klubiku to i one uczestniczyły w animacjach.
    • anel_ma Re: Obóz letni dla dzieci 7-11 lat i 12-16 lat 24.02.12, 11:13
      eee, to juz lepiej dziecko na obóz harcesrki posłać, a młodsze na zuchowy - przynajmniej sie nauczy czegos pożytecznego
      ...i taniej będzie
      • jantar2012 Re: Obóz letni dla dzieci 7-11 lat i 12-16 lat 27.02.12, 11:45
        My nie negujemy obozów harcerskich, ale czy tylko na takich obozach się dziecko uczy czegokolwiek? To chyba stereotyp niestety crying. Taniej, może i tak, ale ze względu na zakwaterowanie w namiotach bez bieżącej wody i bez normalnych warunków. Nie jesteśmy tez za obozami stricte leżenie na plaży dlatego przygotowujemy program, aby dzieci sie nie nudziły i nie miały więcej czasu wolnego niż zajęć edukacyjnych.
        Pozdrawiamy
    • mrugam_swiatlami Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 24.02.12, 11:28
      My lubimy na wakacjach połazić po muzeach i lubimy wygody, czyli dopóki nie było dzieci jeździliśmy na all inclusive w jakieś fajne miejsce i czas dzieliliśmy pomiędzy objeżdżanie atrakcyjnych (dla nas) obiektów, a objadanie się i wylegiwanie na plaży w hotelu. Świetnie się nam sprawdzało, kompleksów nie mamy.

      Ad rem. Urodziła nam się dwójka dzieci i na 4 lata wypadliśmy z wakacyjnego obiegu (choć tu podstawowe znaczenie miała zmiana pracy przez żonę, nie dzieci). Ostatniego lata postanowiliśmy wrócić do dawnych zwyczajów i pojechaliśmy na krótkie wakacje do hotelu z all. I doszliśmy do wniosku, że bez animacji taki wyjazd dla nas znacznie stracił na atrakcyjności. W sumie, mając na głowie 3 i niespełna 5 latka musieliśmy rezygnować z dalszych wypraw, bo dzieci się męczyły i nudziły, a widok ruin, wioski i tawerny nieszczególnie rekompensował im 2 godziny spędzone w samochodzie. W okolicy było piękne średniowieczne miasteczko i w ciągu tygodnia odwiedziliśmy je dwukrotnie - w sumie byliśmy dużo krócej niż byśmy chcieli ("tato, siusiu! Kiedy wracamy? A możemy dostać lody? Weeeeź mnie na baranka!) i poświęcając czas nie na to, na co chcieliśmy - mojego starszaka musiałem przemocą wyciągać za sklepu z replikami broni białej, każdy sklepik z pamiątkami to była atrakcja, a wejście do osiemnastowiecznej biblioteki to już było "Jestem zmęczooony!". A zaznaczam, że dzieci mam bezwózkowe, przyzwyczajone do chodzenia.

      Z animacji w hotelu niestety nie korzystaliśmy, bo żeby zostać bez opieki rodziców, dziecko musiało być czteroletnie (nasz młodszy się nie łapał) natomiast patrząc z boku bardzo nam się te animacje podobały. Rosjanki, które zajmowały się dziećmi,miały uśmiechy od ucha do ucha, mnóstwo energii, ciągle zagadywały, interesowały się, rewelacja po prostu. Już zaplanowaliśmy, że w tym roku, jedziemy jak młody skończy 4 lata i korzystamy z animacji, myślę, że i my i dzieci będziemy bardziej zadowoleni.

      Natomiast z jednym dzieckiem, szczególnie dwulatkiem, to co innego. Nosi się malucha albo turla w wózku, dużo mniej logistyki, dziecko nie potrzebuje też w tym wieku złożonych rozrywek. Im dzieci starsze i liczniejsze, tym robi się trudniej.
    • sylwiksylwik Bylismy z trojka dzieciakow na Teneryfie 27.02.12, 13:12
      Wynajmowalismy mieszkanie przez cos w stylu booking.com. Lecielismy tanimi liniami z Bremen. Na miejscu wynajelismy samochod. Zaplacilizmy za trzy tygodnie w sumie tyle co za tydzien w hotelu z alllll....

      Nasze dzieci mialy dwa lata, cztery i osiem. Bylo cudnie. Bylismy na polnocnej stronie wyspy w Puerto de la Cruz. Nie bylo tam upalow. JEzdzilismy w gory. Latwiej nam sie chodzilo po niskich gorach na pn-wsch cz. wyspy - porosnietych lasem laurowym, niz w centralnej czesci (za goraco). My lubimy spedzac czas z dziecmi poprostu. Przez druga czesc pobytu plywalismy albo w basenach Lago Martinez albo na plazy w St Andres.
      Acha, wyjazdy jednak dobieramy pod dzieci. Nam jest przyjemnie jak dzieciakom jest przyjemnie. Z czegos rezygnujemy, inne rzeczy poznajemy, ktorych nie poznalibysmy gdyby nie dzieci.

      Nie wyobrazam sobie teraz jezdzic z dzieciakami do hotelow. Lubie luz we wlasnym domku/mieszkaniu. Przyzadzanie jedzenia z lokalnych produktow. Kupowanie na lokalnych bazarkach.
      Acha my nie lubimy upalow (dorosli) wiec nie wyobrazamy sobie np greckich wysp latem.....

      Inspiruje mnie:
      malypodroznik.pl/
      chociaz my az tak ekstremalnie nie jezdzimy smile
      • tabakierka2 Re: Bylismy z trojka dzieciakow na Teneryfie 27.02.12, 13:15
        i my tak właśnie w tym roku jedziemy - wynajmujemy mieszkanie na Majorce, sami znaleźliśmy loty z naszego lotniska, mamy zarezerwowany samochód... Koszt to 1/3 kosztu z biurem podróży. Zobaczymy jak nasz maluch da radę.
        • kolpik124 bzdury 27.02.12, 13:27
          Nigdzie nie znajdziesz takiego przebicia. No chyba że zamieszkasz w norze i będziesz się żywić byle czym, oszczedzac na wszystkim a i wtedy nie zapłacisz tak mało.

          Sami interesowaliśmy się wyjazdem samodzielnym do Hiszpanii, w sezonie koszt wyjazdu na 2 tygodnie do apartamentu w Cabo Roig koło Alicante, plus bilety na Ryanaira plus wydatki na miejscu wychodzą ok. 20-30% taniej niż wyjazd z bp do hotelu AI w podobnej lokalizacji.

          Wybraliśmy w końcu inny kraj, ale też samodzielnie i też nie wychodzi wiele taniej.
          • tabakierka2 Re: bzdury 27.02.12, 13:40
            kolpik124 napisała:

            > Nigdzie nie znajdziesz takiego przebicia. No chyba że zamieszkasz w norze i będ
            > ziesz się żywić byle czym, oszczedzac na wszystkim a i wtedy nie zapłacisz tak
            > mało.
            >
            > Sami interesowaliśmy się wyjazdem samodzielnym do Hiszpanii, w sezonie koszt wy
            > jazdu na 2 tygodnie do apartamentu w Cabo Roig koło Alicante, plus bilety na Ry
            > anaira plus wydatki na miejscu wychodzą ok. 20-30% taniej niż wyjazd z bp do ho
            > telu AI w podobnej lokalizacji.
            >
            > Wybraliśmy w końcu inny kraj, ale też samodzielnie i też nie wychodzi wiele tan
            > iej.

            oczywiście wiesz ile płacimy, dlatego twierdzisz, że piszę bzdury???

            Za lot płacimy 500zł za osobę w obie strony z Ryanairem również (za dziecko płacimy 80zł w obie strony), za wynajem mieszkania 40E za dobę (mieszkanie 90m2 nad morzem, ale wynajmuje nam znajomy, więc koszt niższy) - jako, że będziemy mieszkać w 5 osób (nasza trójka i jeszcze jedna para) wychodzi 8E za dobę/osoba. Koszty z biurem podróży są o wiele wyższe.
            • kolpik124 Re: bzdury 27.02.12, 13:52
              Wiem bo sami drążyliśmy temat.

              Od grudnia nie znajdziesz na Ryanaira biletów do Hiszpanii tańszych niż 1000 zł od osoby tam i z powrotem na okres czerwiec-połowa września. te 1000 zl zawiera także wszelkie dodatkowe opłaty, więc jeśli na stronie Ryanaira pojawia ci się 700-800 zl, to spokojnie z opłatami do 1000 zl dobije. mamy więc już 2000 tysiące

              40 euro doba do 560 euro za dwa tygodnie czyli dzieląc na połowę 230 euro czyli ponad 1000 zł. Oczywiście w PL powszechne jest mieć znajomych na Majorce i dzielić mieszkanie i łazienkę z innymi ludźmi. No i na pewno jest nad morzem, wręcz na plaży big_grin

              Do tego wydatki na miejscu to min 50 euro dziennie, chyba że chcecie żyć na mineralce i bułkach czyli wychodzi 700 euro za dwa tygodnie, no niech będzie, ze jest to 2500 zł.

              Podliczmy: bilety, kwatera plus życie, wychodzi 500 zł, no niech będzie 5000.

              W first minucie hotel 4* AI na Majorce dla dwojga dorosłych plus infant w sezonie to ok. 7000-8000.

              Z twoich wyliczeń wynika że powinno to być 15000, tyle ile kosztuje w sierpniu hotel AI przy plaży na Kanarach dla rodziny 2+2


              • tabakierka2 Re: bzdury 27.02.12, 14:02
                kolpik124 napisała:


                > Od grudnia nie znajdziesz na Ryanaira biletów do Hiszpanii tańszych niż 1000 zł
                > od osoby tam i z powrotem na okres czerwiec-połowa września. te 1000 zl zawier
                > a także wszelkie dodatkowe opłaty, więc jeśli na stronie Ryanaira pojawia ci si
                > ę 700-800 zl, to spokojnie z opłatami do 1000 zl dobije. mamy więc już 2000 tys
                > iące

                lecimy w maju, może tutaj pies pogrzebany?
                i z opłatami płacimy niecałe 500zł/osoba/obie strony ( wierz lub nie, ale bilety już kupione), dziecko do 2r.ż 80zł/obie strony.


                > 40 euro doba do 560 euro za dwa tygodnie czyli dzieląc na połowę 230 euro czyli
                > ponad 1000 zł. Oczywiście w PL powszechne jest mieć znajomych na Majorce i dzi
                > elić mieszkanie i łazienkę z innymi ludźmi. No i na pewno jest nad morzem, wręc
                > z na plaży big_grin


                może Cię zdziwi, ale pracowałam 2 lata z rzędu na Majorce i wynajmowałam mieszkanie od Brytyjczyka, z którym nadal mam kontaktwink dziwne nie? to się nie zdarza, co?
                a ci inni ludzie, to nasza rodzinawink rodzice konkretnie

                >
                > Do tego wydatki na miejscu to min 50 euro dziennie,

                za obiad, w knajpie, w której pracowałam można było zjeść obiad za 10E (lasagne np. bo za pizze 7-8E), bagietka na śniadanie to koszt maks.1-2E. Za kawę też płaciliśmy w granicach 2-3E.

                >
                > Podliczmy: bilety, kwatera plus życie, wychodzi 500 zł, no niech będzie 5000.
                >

                z naszych wyliczeń wychodzi o wiele mniej, ale nie będę Cię przekonywać, bo wiesz swoje, a ja z kolei wiem lepiej ile płacę za bilety/mieszkanie/auto...

                > W first minucie hotel 4* AI na Majorce dla dwojga dorosłych plus infant w sezon
                > ie to ok. 7000-8000.
                >
                > Z twoich wyliczeń wynika że powinno to być 15000, tyle ile kosztuje w sierpniu
                > hotel AI przy plaży na Kanarach dla rodziny 2+2


                z moich obliczeń wynika 15.000???
                nie rozumiem jak Ci to wyszłobig_grin

                500zł bilety, 8E za mieszkanie (8*7dni= 56E/dziennie = 252zł) = 752zł/osoba + wyżywienie ( załóżmy 20E dziennie = 140E za pobyt = 630zł) łącznie wychodzi 1382zł, załóżmy niech to będzie nawet 1.500zł. Gdzie tu 15.000? podkreślam, że jedziemy w maju, czyli poza sezonem.
                • kolpik124 Re: bzdury 27.02.12, 14:08
                  No to w maju za te sam hotel zapłacicie 5000

                  Dalej twierdzisz, że Majorka wyjdzie ci to poniżej 2000?

                  Lecimy na majówkę do Barcelony i 5 dni dla dwoch osób jest niemożliwe do zrobienia poniżej 2000.
                  • tabakierka2 Re: bzdury 27.02.12, 14:16
                    kolpik124 napisała:

                    > No to w maju za te sam hotel zapłacicie 5000

                    5tys.?smile
                    za hotel w maju wychodzi 3-4 razy drożej niż za wynajem mieszkania (mówię o naszym przypadku, nie generalnie) - przypominam, że za dobę za mieszkanie płacę 40E

                    >
                    > Dalej twierdzisz, że Majorka wyjdzie ci to poniżej 2000?

                    dalej tak twierdzę - ba! bilety kupione, mieszkanie w połowie opłacone, auto zarezerwowane.
                    powtarzam - za bilety zapłaciliśmy 500zł/osoba/dwie strony.


                    >
                    > Lecimy na majówkę do Barcelony i 5 dni dla dwoch osób jest niemożliwe do zrobie
                    > nia poniżej 2000.

                    ale jak to się ma do naszego wyjazdu?suspicious
                    my lecimy w maju do Palmy i płacimy za rodzinę ok.1.080 w obie strony za lot, rodzice płacą ok.1.000 za lot w obie strony za dwie osoby. Wierz lub nie. Bilety kupowaliśmy w pierwszej połowie stycznia.
                • kolpik124 Re: bzdury 27.02.12, 14:15
                  tabakierka2 napisała:

                  >
                  > lecimy w maju, może tutaj pies pogrzebany?
                  > i z opłatami płacimy niecałe 500zł/osoba/obie strony ( wierz lub nie, ale bilet
                  > y już kupione), dziecko do 2r.ż 80zł/obie strony.

                  Nie wierzę, na maj kierunki do Hiszpanii sprzedawały się od 600-700 zl bez opłat


                  >
                  > > Do tego wydatki na miejscu to min 50 euro dziennie,
                  >
                  > za obiad, w knajpie, w której pracowałam można było zjeść obiad za 10E (lasagne
                  > np. bo za pizze 7-8E), bagietka na śniadanie to koszt maks.1-2E. Za kawę też p
                  > łaciliśmy w granicach 2-3E.

                  Obiad za 10 euro, bagietka...pelen wypas big_grin

                  Mieszkałaś w Hiszpanii i nie wiesz, że głównym urokiem dnia jest wypaśna kolacja? A ty tu chcesz za 10 euro na parę? A gdzie winko, lody, parasole plazowe, piwko na plaży?


                  > z naszych wyliczeń wychodzi o wiele mniej, ale nie będę Cię przekonywać, bo wie
                  > sz swoje, a ja z kolei wiem lepiej ile płacę za bilety/mieszkanie/auto...

                  Wiem 1/3 tego co za hotel.

                  > nie rozumiem jak Ci to wyszłobig_grin

                  8 euro dziennie za mieszkanie? Przed chwilą było 40 euro/doba, rozumiem, że 32 euro sponsorują rodzice?


                  1500 zł za tydzień w Hiszpanii? Odjazd big_grin



                  • tabakierka2 Re: bzdury 27.02.12, 14:21
                    kolpik124 napisała:


                    > Nie wierzę, na maj kierunki do Hiszpanii sprzedawały się od 600-700 zl bez opła
                    > t
                    >

                    twoja sprawa w co wierzysz, a w co nie.


                    >
                    > Obiad za 10 euro, bagietka...pelen wypas big_grin
                    >

                    spoko, dla mnie wystarczy, nie mam dużych potrzeb żywieniowychwink

                    > Mieszkałaś w Hiszpanii i nie wiesz, że głównym urokiem dnia jest wypaśna kolacj
                    > a? A ty tu chcesz za 10 euro na parę? A gdzie winko, lody, parasole plazowe, pi
                    > wko na plaży?

                    nie jadam kolacjiwink piwa nie piję, plażować nie zamierzam, bo nie po to jadę na wakacje i nie po to wynajmuję auto...nie napisałam, że 10E na parę.



                    > 8 euro dziennie za mieszkanie? Przed chwilą było 40 euro/doba, rozumiem, że 32
                    > euro sponsorują rodzice?
                    >

                    40E za dobę za mieszkanie wychodzi 8E za osobę, czy źle liczę?
                    jedzie nas 5 osoób, więc każdy za dobę płaci 8E.

                    >
                    > 1500 zł za tydzień w Hiszpanii? Odjazd big_grin

                    gdzie widzisz problem???
                • sylwiksylwik Re: bzdury 27.02.12, 14:15
                  Nie chce mi sie wnikac w rozliczenia, ale ja mam rodzine 2+3 i zaden tam u nas infant. Nie chcielismy pojedynczego pokoju, tylko apartament z dwoma pomieszczeniami, a to juz oferuje mniej hotelow i doplaty juz sa hoho.... Calkowity koszt przelotu z Bremen na Teneryfe i z powrotem to bylo w sierpniu ubieglego roku niecale 3000tys zl dla pieciu osob. 1000 euro zaplacilismy za apartament za trzy tygodnie i chyba 400 euro za samochod duzy bo z trzema fotelikami. Paliwo tam jest duuuzo tansze niz na kontynencie wiec kilometrow zrobilismy ponad 1000.
                  Ja wiem, ze bylo taniej, z reszta polecam forum gazetowe turystyka/swiat/wyspy kanaryjskie
                  jesli interesuje Cie ten kierunek.
                  • kolpik124 Re: bzdury 27.02.12, 14:24
                    To już są wyliczenia bliższe rzeczywistości wink

                    No bo wychodzi na to aby zapłacić za wakacje życia w cenie 1/3 biura podróży trzeba:

                    - lecieć w maju (a najlepiej w marcu)
                    - mieć na miejscu znajomego po ulgowej cenie wynajmującego kwaterę
                    - żywić się pizzą i bagietkami
                    - mieć rodziców, którzy chrapiąc za ścianą przysponsorują większość kosztów

                    Wtedy rzeczywiście wyjdzie ta 1/3 big_grin
                    • tabakierka2 Re: bzdury 27.02.12, 18:07
                      kolpik124 napisała:


                      > No bo wychodzi na to aby zapłacić za wakacje życia w cenie 1/3 biura podróży tr
                      > zeba:
                      >
                      > - lecieć w maju (a najlepiej w marcu)

                      wystarczy przełom maja i czerwcawink w małym dzieckiem szczególnie ważne, bo wtedy jeszcze nie ma mega upałów.

                      > - mieć na miejscu znajomego po ulgowej cenie wynajmującego kwaterę

                      cały czas piszę, że to nam wychodzi 1/3 kosztu wyjazdu z biura, bo mamy takie a nie inne możliwości.


                      > - żywić się pizzą i bagietkami

                      nie tylkowink podałam przykłady, ale widzę, że za wszelką cenę starasz się udowodnić mi, że się nie da. Nie wiem, jak Ty, ale ja nie jadę na wakacje, żeby napchać brzuch jedzeniem i alkoholem a później większość dnia siedzieć przy basenie/na plaży. Jak widać kwestia priorytetów. Dla mnie bagietka z okładem na śniadanie wystarczy w zupełności ( i to zrobiona samodzielnie - dziwne, nie? na wakacjach 'gotować'?), podobnie rodzicom i mojemu mężowi. Na obiad też możemy zjeść obiad jednodaniowy ( paella też kosztuje ok.10E tak nawiasem mówiąc) i jakoś przeżyjemy...a kolacja nie warunkiem spędzenia wakacji w Hiszpaniiwink
                      Jeśli jedziesz z założeniem, że chcesz jeść od rana do nocy to oczywiście Twoje koszty pobytu rosną szyyyybko... Ale jak pisałam - kwestia priorytetów.

                      > - mieć rodziców, którzy chrapiąc za ścianą przysponsorują większość kosztów

                      z czego wyciągnęłaś ten wniosek?
                      ani słowem nie wspomniałam o jakimkolwiek sponsorowaniu pobytu przez rodziców, więc może z własnej praktyki? chyba, że sponsorowaniem nazywasz podział kosztów 50:50? mam na myśli mieszkanie/auto.

                      >
                      > Wtedy rzeczywiście wyjdzie ta 1/3 big_grin

                      jak pisałam nie zamierzam Cię przekonywać, bo widzę, że swoje wiesz i moje słowa do Ciebie nijak nie docierają.Nawet, jeśli wyjdzie 2tys. za dorosłą osobę, to z biurem nie da rady zmieścić się w tej kwocie. Oczywiście biorąc pod uwagę zwiedzanie wyspy.
    • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 27.02.12, 13:15
      Moje dziecie nigdy nie chciało korzystac z animacji i miało rację, bo to wiochą trąca.
      • kosmitos Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 27.02.12, 18:53
        no wiocha na maxa-tak jak przedszkolesmile
    • iin-ess Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 27.02.12, 13:48
      tabakierka2 napisała:

      > ?
      > Nasz Maluch jeszcze się oczywiście nie kwalifikuje z racji wieku, ale zastanawi
      > am się czy sa jeszcze ludzie, którzy nie korzystają z animacji dla dzieci podcz
      > as pobytu na wakacjach,

      tak sąjeszcze ludzie, którzy zajmują się sami swoimi dziećmi
      • kolpik124 Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 27.02.12, 13:54
        Animacje są przydatne, jedzie się też po to aby odpocząć samemu, a nie robić za cyborga 24/dobę. Jeśli hotel oferuje coś takiego i dzieci są pod opieką, dwie godziny luzu dla rodziców są naprawdą ważne.
      • sylwiksylwik Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 27.02.12, 14:18
        iin-ess napisała:

        > tabakierka2 napisała:
        >
        > > ?
        > > Nasz Maluch jeszcze się oczywiście nie kwalifikuje z racji wieku, ale zas
        > tanawi
        > > am się czy sa jeszcze ludzie, którzy nie korzystają z animacji dla dzieci
        > podcz
        > > as pobytu na wakacjach,
        >
        > tak sąjeszcze ludzie, którzy zajmują się sami swoimi dziećmi

        I sprawia im to przyjemnosc...... LOL
    • jusytka Re: korzystanie z animacji dla dzieci/wakacje 28.02.12, 11:32
      Moje jak skończyły 10 lat to uznały, że dziecięce kluby są dla ... dzieci, a nie dla nich (czytaj młodzieży.) Standardowo animacje są przeznaczone dla dzieci od 3 lub 4 roku życia do lat 12, jednak są wyjątki. Są hotele, gdzie dzieci podzielone są na grupy wiekowe i to jest fajny pomysł Jak wybieramy hotel na wakacje, moje chłopaki proszą o basen (mile widziany park wodny) i jakieś boisko do grania w piłkę. Reszta ma niewielkie znaczenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka