Dodaj do ulubionych

Chrzest inaczej - a propos

12.12.11, 13:14
Na fali tematu chrzcin : nie uwazam sie za katoliczke, za to jak najbardziej za chrzescijanke. Chrzcilam dzieci widzac to jako wprowadzenie ich w wiare chrzescijanska, a robilam to w kosciele katolickim bo byl on tym ktory znalam. Co innego moglam zrobic? Czy pierwsi chrzescijanie nie przyjmowali chrztu wlasnie w takim celu - aby zostac chrzescijanami? Dlaczego mialabym dziecka nie chrzcic wogole skoro jestem chrzescijanka a jedynie nie czuje sie katoliczka i nie odpowiadaja mi zasady katolicyzmu? Pewnie powiecie ze powinnam sobie poszukac innego kosciola - ale tu znowu przynaleznosc do konkretnego odlamu chrzescijanstwa. Musze sie gdzies przytulic? Nie moge byc 'tylko' chrzescijanka?
Obserwuj wątek
    • izak31 Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 13:20
      Przede wszystkim pierwsi chrześcijanie przyjmowali chrzest w wieku dorosłym. Nie było absolutnie chrztów dzieci. Te zostały wprowadzone dopiero około IIIw n.e - ale pewności nie mam.
      • izak31 Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 13:22
        Początek V w n.e smile
        • sotto_voce Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 16:39
          Nie masz racji. Chrzest z "całym domem" jest już wspomniany w Dziejach Apostolskich, a te zostały spisane w I wieku, czyli trochę wcześniej niż w Vsmile
    • kolpik124 Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 13:33
      Nie ma przymusu aby być katolikiem. Zawsze możesz ustanowić swój własny kościół i obrzędy.

      Mieniąc się chrześcijanka, jednak nie ominiesz sformowania kanonu swoje wiary. Chociażby credo.
    • drinkit Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 13:42
      Nie moge byc 'tylko' chrzescijanka?


      Oczywiście że możesz.
      Dyskusje, które toczą się tu na forum na temat kościoła bywają naprawdę od czapy. Nie mówię o wątkach "nie chodzę do kościoła, ale chrzczę dziecko żeby teściowa się nie czepiała" bo to głupota, ale jest sporo wiernych merytorycznie krytykujących kościół i pierwszą odpowiedzią zwykle jest "religia to nie supermarket, albo bierzesz z dobrodziejstwem inwentarza, albo nie". Bzdura. Kościół jest tworem ludzkim (a więc niedoskonałym), ludzi są istotami myślącymi, a poddawanie czegoś merytorycznej krytyce jest pozytywne, oznacza że wierni są hmmm.. czujni i świadomi. Świat ewoluuje i kościół też się zmienia i nie ma w tym nic nagannego. Nie żyjemy w krajach muzułmańskich i świadoma refleksja nad wiarą, religią i kościołem oraz umiejscowienie siebie w którymś z jego odłamów czy wręcz podjęcie dyskusji są jak najbardziej na miejscu.
      • lipsmacker Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 14:07
        Dziekuje za slowo rozsadku, czasami czytajac watki religijne na tym forum mozna odniesc wrazenie ze jakakolwiek dyskusja merytoryczna to wystepek. "Religia to nie supermarket' to wrecz modne haslo ktore trudno mi zaakceptowac. Jesli Bog stworzyl mnie na swoje podobienstwo a wiec jako istote rozumna, czemuz mam nie pytac? Nie wybierac tego co w moim pojeciu nalepsze, najmadrzejsze?

        I dlaczego mam sie okreslac, - "chocby credo"? Nie czuje takiej potrzeby. To katolicyzm jest pochodna chrzescijanstwa, nie odwrotnie. Ja wiem w co wierze, czym sie w zyciu kieruje.
        • kolpik124 Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 14:19
          Credo odnosi się do każdego chrześcijanina, nie tylko do katolików.

          Piszesz "jestem chrześcijanką". Ale co to dla ciebie oznacza? Czy wierzysz, że Jezus był tylko Synem Bożym, czy też był także Bogiem. Czy dla ciebie wyznacznikiem wiary jest wyznanie nicejskie czy uznajesz nauczanie soborów itd itd.

          Nie jestem ekpertem od teologii, ale fajnie byłoby dowiedzić się co to oznacza, ja ktoś pisze o sobie jako chrześcijance.
        • ira_07 Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 16:15
          Ale Credo to wyznanie chrześcijańskie, z czasów sprzed schizmy.

          > I dlaczego mam sie okreslac, - "chocby credo"? Nie czuje takiej potrzeby.

          Bo jak jesteś chrześcijanką, to chyba powodu wiary, prawda? Albo podzielasz chrześcijańskie wyznanie wiary, albo nie podzielasz.

          To
          > katolicyzm jest pochodna chrzescijanstwa, nie odwrotnie.

          Nie jest pochodną, tylko wyznaniem.
    • bri Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 14:14
      Sama mogłaś ochrzcić swoje dzieci, ksiądz nie jest do tego potrzebny.
    • ira_07 Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 16:10
      Ciężko. Bo jako chrześcijanka powinnaś miec chyba poglądy na pewne sprawy? Bo jako chrześcijanka chyba masz potrzebę wspólnoty z innymi chrześcijanami, wspólnej modlitwy? Bo jako chrześcijanka powinnaś zgodnie z nakazem Jezusa przystępować do Komunii?

      Odpowiedz sobie na istotne pytania:
      - czym jest dla Ciebie Sakrament Ołtarza? wierzysz w realną obecność Jezusa (katolicy, luteranie, prawosławni), w duchową (kalwini) czy w symbolizm (ewangeliczne odłamy)
      - czy zgadzasz się na kult świętych? (katolicy, prawosławni)
      - czy uznajesz 7 sakramentów czy 2?
      - czy uznajesz prymat papieża?
      - co uważasz za potrzebne do zbawienia?
      - czym jest dla Ciebie Kościół?

      Na pewno masz poglądy, które zgadzają się z nauką jakiegoś Kościoła. Jesteś członkiem Kościoła Powszechnego, bo wierzysz i jesteś ochrzczona, ale raczej ciężko wisieć w próżni.

      Pierwsi chrześcijanie chrzcili się w czasach, gdzie Kościół był jeszcze niepodzielony ale i oni włączali się w konkretną wspólnotę.

      Uważam, że nie da się być chrześcijaninem bez przynależności konfesyjnej, bo człowiek uznający naukę Jezusa musi ją jakoś rozumieć, musi mieć jakieś poglądy, musi jakoś Biblię interpretować. Choćby po to, żeby posłuchać czasem objaśnień do Biblii, żeby brać udział w nabożeństwach - jak już mowa o pierwszych chrześcijanach, to spotykali się na modlitwie i łamaniu chleba.

      Pasujesz mi do Wolnych Chrześcijan, oni mają bardzo szeroką autonomię w każdym zborze i w sumie brak konkretnych doktryn.
    • sotto_voce Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 16:49
      Chrzest jest jeden i oczywiście we wszystkich kościołach chrześcijańskich ten sam. Chrzest w imię Jezusa Chrystusa jest właśnie dokładnie po to, żeby zostać chrześcijaninem/chrześcijanką.

      > a. Musze sie gdzies przytulic? Nie moge byc 'tylko' chrzescijanka?
      Ciężko. Chrześcijaństwo to religia wspólnotowa. Jeśli czujesz się chrześcijanką, poczytaj Pismo św., przekonasz się.
    • edelstein Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 16:59
      Wierze,ze jest Bog,a wiec czuje sie osoba wierzaca.Natomiast nie wierze,ze Bog ma cos przeciw aborcji,antykoncepcji i seksowi pozamalzenskiemu.I uwazam,ze spowiedz mu nie potrzebna,on i tak wszystko wie.Jak dla mnie mozesz byc chrzescijanka,ale uwazam,ze latwiej jest powiedziec,ze jest sie wierzacym,ze jest Bog,bo wierzyc w Boga to oznacza dla mnie zawierzyc mu,a ja wierze tylko sobie.
      • papalaya Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 20:44
        wiara w Boga nie oznacza, że jesteś chrześcijanką, w Boga wierzą też muzułmanie, Żydzi i wyznawcy wielu innych religii

        istotą chrześcijaństwa jest wiara w Trójcę Świętą i Odkupienie
    • barbaraonly Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 21:06
      lipsmacker napisała:
      > Musze sie gdzies przytulic? Nie moge byc 'tylko' chrzescijanka?

      Czy chcesz byc chrzescijanka czy chrzescijanka chodzaca do kosciola?

      Tutaj w USA sa takie ogolne koscioly chrzescijanskie "non denominational", po polsku mowi sie "bezwyznaniowe". Bardzo przyjemna atmosfera, zadnego klekania, bicia sie w piersi, czy chodzena do spowiedzi. Sama do takiego chodze. Siedze sobie z kawa w reku i slycham, co mowi pastor.
    • szyszunia11 Re: Chrzest inaczej - a propos 12.12.11, 23:36
      Pewnie powiecie ze powinnam sobie poszukac in
      > nego kosciola - ale tu znowu przynaleznosc do konkretnego odlamu chrzescijanstw
      > a. Musze sie gdzies przytulic? Nie moge byc 'tylko' chrzescijanka?

      Jeżeli chcesz być chrześcijanką, to musisz zaakceptować fakt, że Piotrowi dane zostały klucze Królestwa Niebieskiego, że co zwiąże i rozwiąże na ziemi, tak samo "zachowa się"w Niebie oraz że na Kościół jest gwarancja - "bramy piekielne go nie przemogą". W Dziejach Apostolskich jest tez sporo o kosciele. Oczywiście możesz być zdania, że ten Kościół to już nie katolicki, że władza Piotrowa, klucze Królestwa i "gwarancja" przechowały się gzie indziej. Jednak, wspólnota kościelna to dla chrześcijanina rzecz podstawowa. Myślę, że to dlatego, że właśnie we wspólnocie nasza wiara się weryfikuje i oczyszcza. Tworząc Kościół Lipsmakerowo-Autokefaliczny masz oczywiście wygodną sytuację - sama decydujesz co dobre a co złe, sama dajesz sobie rozgrzeszenie, sama stawiasz sobie wymagania. Żyć nie umierać. Tylko pytanie, czy to nie iluzja...
      • lipsmacker Re: Chrzest inaczej - a propos 13.12.11, 14:38
        Alez ja doskonale wiem w co wierze i nie bede robila publicznej wyliczanki - Swieta Trojca tak, spowiedz nie itd bo nie o to w tym watku chodzi. Moze zle zreszta okreslilam istote zagadnienia. W sasiednim watku wyrazane byly opinie jakoby osoba niewyspowiadana nie powinna zostac matka chrzestna. Otoz ja nie wierze w spowiedz. Sama nie przystepowalam do niej przed chrztem wlasnych dzieci ani tez gdy zostalam matka chrzestna. Pomijam ze nie zostalo mi przedstawione takie wymaganie, kluczowe jest to ze uwazam ze mam prawo ochrzcic dzieci i tym samym okreslic ich przynaleznosc do chrzescijanstwa, MIMO ze nie wierze w katolicki obrzadek spowiedzi z udzialem osob trzecich.
      • ira_07 Re: Chrzest inaczej - a propos 13.12.11, 15:00
        > Jeżeli chcesz być chrześcijanką, to musisz zaakceptować fakt, że Piotrowi dane
        > zostały klucze Królestwa Niebieskiego

        A to akurat nie wiąże się z chrześcijaństwem, tylko z katolicyzmem, bo nie wszyscy chrześcijanie uważają, że klucze dostał Piotr, znaczna część uważa, że wszyscy apostołowie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka