Drogie emamy, czy czujecie sie zwiazane z krajem do ktorego wyemigrowalyscie? Czy czujecie, ze to jest jakby wasza nowa ojczyzna i nie wyobrazacie sobie juz zycia gdzie indziej? Czy jednak myslicie kiedys o powrocie do Polski lub wyjazdu do jakiegos innego kraju? A tak wogole to z jakich przyczyn wyjechalyscie- praa, milosc, nauka?
Pytam sie tak z ciekawosci. Sama jestem emigrantka. Mieszkam we Wloszech od prawie 10 lat. Zawsze bardzo lubialam ten kraj i wyjechalam z powodu dostania stypendium a zostalam z milosci

). Przez bardzo dlugi czas myslalam, ze wlasnie tu sie czuje dobrze, w koncu mam tu dom, meza, teraz dziecko i od niedawna prace, znajomych. W Polsce tez mam znajomych, ale kazdy ma juz wlasne zycie i kontakty ktore miedzy soba utrzymujemy staje sie coraz bardziej rzadsze i sprowadzane glownie do "wszystkiego najlepszego z okazji swiat". Jednak jakos tak ostatnio po rozmowie z mama jakos tak przypomnialy mi sie czasy studiow w Polsce, imprezy, takie beztroskie zycie i zatesknilam. Tu we Wloszech mi tego brak (moze tez dlatego, ze tutaj jestem juz na innym etapie zycia), czasem sie tez czuje taka ograniczona tym bardziej, ze mam pewne zatargi z tesciowa. Z tego wszystkiego zaczelam sie zastanawiac czy rzeczywiscie chce tu mieszkac przez reszte mego zycia. A jak jest u Was?