Dodaj do ulubionych

Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce?

08.01.12, 09:57
bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,10915944,Kolejka_w_supermarkecie_budzi_w_nas_dzikie_instynkty.html
Kolejka to taki nasz dorosły odpowiednik piaskownicy. Może tylko dzieci w piaskownicy się nigdzie nie spieszą...
Obserwuj wątek
    • krejzimama Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 10:12
      Statystycznie w Polsce najwięcej burd w kolejkach wywołują katolicy.
      • wioskowy_glupek Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 10:24
        To chyba tylko jeśli uznajesz za katolików te 90% polaków, którzy tak o sobie mówią...
        • kkokos Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 10:25
          nie one o sobie mówią, tylko kościół uparcie twierdzi, że jest przewodnią siłą narodu!
          • najma78 Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 10:47
            Mezczyzna z noga w gipsie w dodatku z wygladu w zlej formie i z piecioma produktami w koszyku nie powinien stac w dlugiej kolejce do kasy, on powinien znalezc sie w kolejce do kasy z oznaczeniem maksymalnie 20 produktow lub skorzystac z kas samoobslugowych, ktore powinny byc w kazdym wiekszym sklepie. Przyznam, ze nie rozumiem sensu umieszczenia tabliczki o osobach starszych, kobietach w ciazy itp. obslugiwanych bez kolejki to jest zwyczajnie nielogiczne? Osoby starsze, ktore maja problem z poruszeniem sie tu gdzie mieszkam najczesciej uzywaja wozkow siedzacych, kobiety w ciazy to nie inwalidki a jesli zle sie czuja moga o wieksze zakupy poprosic partnera lub kogos innego, a reszta powinna miec wybor. Przyznam, ze ani przez swietami ani przed sylwesterm i w ostatni dzien roku nie spotykam sie dlugimi kolejkami w takie dni wszystkie kasy sa obsadzone i wszystko idzie plynnie. W zwyczajne dni tez nie ma problemu a jesli komu sie spieszy moze obsluzyc sie sam bo do kas samoobslugowych dlugi sie nie czeka.
            • sposobuzycia Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 11:29
              kobiety w ciazy to nie inwalidki a jesli zle sie czuja moga o w
              > ieksze zakupy poprosic partnera lub kogos innego

              Owszem, ja generalnie stoję przy kasie tyle ile trzeba. Zdarza się jednak, że poczuję się słabo, zakręci mi się w głowie. albo nagle odmówi współpracy kręgosłup. Raz w życiu zdarzyło się, że poprosiłam o przepuszczenie (miałam ze 3 produkty). Kolejka o dziwo się zgodziła, ale to... KASJERKA wydarła się na mnie, że mam stać i czekać. Odłożyłam produkty i wyszłam. Za chwilę zemdlałam...

              Bierz pod uwagę, ze są kobiety, które są samotnymi matkami (przyszłymi też), albo mąż wyjeżdża na kilka dni (albo tygodni) do pracy, a nie mają nikogo bliskiego. Mają nie jeść?
              Nie wszędzie są kasy samoobsługowe czy takie do kilku produktów. Najbliższy hiperek mam kilka przystanków dalej, osiedlowy sam i kilka małych sklepików - pod domem...
              • najma78 Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 11:58
                kobiety w ciazy to nie inwalidki a jesli zle sie czuja moga o w
                > ieksze zakupy poprosic partnera lub kogos innego

                Owszem, ja generalnie stoję przy kasie tyle ile trzeba. Zdarza się jednak, że poczuję się słabo, zakręci mi się w głowie. albo nagle odmówi współpracy kręgosłup. Raz w życiu zdarzyło się, że poprosiłam o przepuszczenie (miałam ze 3 produkty). Kolejka o dziwo się zgodziła, ale to... KASJERKA wydarła się na mnie, że mam stać i czekać. Odłożyłam produkty i wyszłam. Za chwilę zemdlałam...

                Tyle, ze kobiety w ciazy mdlejace w kolejkach do typowych nie zaliczaja siewink wiec taki przyklad to nie regula. Kasjerka za takie zachowanie powinna wyleciec z pracy.

                Bierz pod uwagę, ze są kobiety, które są samotnymi matkami (przyszłymi też), albo mąż wyjeżdża na kilka dni (albo tygodni) do pracy, a nie mają nikogo bliskiego. Mają nie jeść?
                Nie wszędzie są kasy samoobsługowe czy takie do kilku produktów. Najbliższy hiperek mam kilka przystanków dalej, osiedlowy sam i kilka małych sklepików - pod domem...

                Po raz kolejny, kobiety w ciazy, ktore to sa samotne, zupelnie jak na bezludnej wyspie nikt im nie pomoze i wogolewink

                W takich wypadkach wlasnie sa kasy samoobslugowe lub do 20 produktow aby bylo szybciej. Kobieta w ciazy, ktora zle sie czuje raczej na wielkie zakupy do marketu sama sie nie wybierze, sadze, ze wogole sie nie wybierzewink skorzysta z pomocy bliskich jej osob albo zamowi przez internet.
                --
              • sanrio Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:06
                o rany, mi też się robi słabo w sklepie, kręci się w głowie i mam mroczki w oczach - to nie jest przywilej ciężarnych ani starszych, dodatkowo uważam, że to nie powód aby nie stać w kolejce. Źle się czuję = nie idę do marketu gdzie wiem, że mogę stać w kolejce, idę do osiedlowego po niezbędne produkty.
                A jak ktoś jest na wózku to już zupełnie dla mnie niepojęte dlaczego miałby zostać wpuszczany?
                • kropkacom Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 13:05
                  I właśnie dla takich osób jak Ty trzeba zrobić oczojebną tabliczkę o przywilejach i pilnować.
                  • sanrio Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 19:32
                    nie sądzę. Sama, z własnej woli wpuszczam osoby, które uważam, że tego potrzebują - np. kiedy mam pełen wóz zakupów a za mną podchodzi ktoś z trzema rzeczami wpuszczam zawsze; kiedy widzę staruszkę bezpośrednio za mną - wpuszczam, i tak dalej.
                    Nie widzę powodu, dla którego z urzędu miałabym wpuszczać panią w ciąży ponieważ po prostu jest w ciąży (sama byłam i nie korzystałam z takich "przywilejów") lub człeka na wózku ponieważ jest na wózku (mam dwóch znajomych niepełnosprawnych, poruszających się na wózkach - obaj z przerwanym rdzeniem, oni nie są cierpiący i dla nich to żaden problem zaczekać na swoją kolej)
                    więc daruj sobie te brzydkie wyrazy Kropko, ponieważ takie tabliczki nic nie wnoszą do sprawy, uważam, że wpuszczam dużo częściej niż przeciętny człowiek.
                    • kropkacom Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 20:06
                      > Nie widzę powodu, dla którego z urzędu miałabym wpuszczać panią w ciąży poniewa
                      > ż po prostu jest w ciąży (sama byłam i nie korzystałam z takich "przywilejów")

                      Pani w ciąży może być ciężej stać. Czemu przepuszczasz staruszki? Bo tez im ciężej, prawda? A tez mają przywileje.

                      > więc daruj sobie te brzydkie wyrazy Kropko, ponieważ takie tabliczki nic nie wn
                      > oszą do sprawy, uważam, że wpuszczam dużo częściej niż przeciętny człowiek.

                      Jeżeli wyraz - oczojebny - cie uraził to przepraszam. Nie tyczył się ciebie tylko tabliczki. Ale oczywiście tabliczkę tez przepraszam.
                      • sanrio Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 20:27
                        tabliczka niniejszym wybaczabig_grin
                        • kropkacom Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 20:29
                          No i git smile

                          Dlaczego, powiedz mi, kobiety (często matki) nie chcą przepuszczać czy ustępować kobietom w ciąży? Obiecuje nie dyskutować tym razem big_grin
                          • sanrio Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 23:47
                            może dlatego, że same nigdy ale to nigdy nie były przepuszczane?
                            albo może dlatego, że w ciąży wyśmienicie się czuły i nie sądzą, że ktoś może się czuć źle?
                            wiesz, nie wiem...ale raz miałam taką sytuację. Stałam w kolejce do Grycana z córką, nagle przede mną wyrosła dziewczyna (na oko młodsza ode mnie) z matką i stoją sobie jak gdyby nigdy nic. Mówię grzecznie, że ja tez stoję na co one na mnie z pyskiem, że chyba widzę że w ciąży jest i jej się należy. No szlag mnie trafił! Nie znoszę po prostu jak mi się ktoś wcina w kolejkę (a tak, mam silną przynależność do miejsca w kolejcetongue_out) a te jeszcze na dodatek zrobiły awanturę, że jak ja śmiem dyskutować. Pewnie gdyby nie to, że się tak brzydko wepchnęły sama bym zaproponowała, ale tak obudził się we mnie duch walkiwink i niesmak pozostał. Ale to był raz, na ogół ciężarówki są miłe i wdzięcznesmile
              • zona_mi sposobuzycia 08.01.12, 13:25
                Proszę zmniejszyć sygnaturkę do wysokości najwyżej czterech wersów.
      • freakwave Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 10:43
        ostudze twoj zapal populistko big_grin statystycznie skoro PO zostala wybrana wiekszoscia glosow, rowniez najwiekszy swoj udzial w burdach sklepowych maja wyborcy tej jedynie poprawnej najwspanialszej partii... moze dra koty o szpinak i inne tanie zarcie na ktore ich stac po reformach rudego big_grin
        • wrednadziewucha Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 10:49
          ooo tak smile
        • krejzimama Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:17
          Poproszę o badania, które udowadaniają Twoją hipotezę.
          • freakwave Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:20
            poprosze o badania, ktore udowodnia twoja tongue_out
            co do reszty wystarczy poczytac twoje wypociny zeby zobaczyc ze jednak klient w krawacie jest mniej awanturujacy sie
            • krejzimama Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:28
              Wiem, ale nie powiem.
              • freakwave Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:33
                no coz, tak myslalem, skoro ty swoich nie pokazesz, to niby czemu ja mam dawac tutaj swoje zrodla co big_grin
                • krejzimama Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:35
                  Ja sie ucze od Antka Policmajstra i Jarka Kota Samolota.
                  • freakwave Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:39
                    no to gratuluje szczerze smile
    • wrednadziewucha Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 10:48
      W sklepowej to nie, ale ilekroć jestem w pewnym banku, co to podobno najlepszy, bo taki polski, kolejki są gigantyczne, i pomimo tego, ze jest system z numerkami zawsze znajdzie się jakiś pan (najczęściej rzutki, sprytny pan po 40.) który zaczepia ludzi czekających do kasy żeby go przepuścili, bo on "musi wypłacić pieniądze z konta bo on chce tu coś w sklepie obok kupić, a na karcie ma limit przekroczony". W takich sytuacjach nie widzę powodu żeby kogoś przepuszczać, tym bardziej że muszę czekać co najmniej 45 minut by dostać się do okienka i załatwić swoją sprawę. Tacy panowie się awanturują, pokrzykują żeby ich przepuścić, no jak to, dokąd ci się tak śpieszy (zawsze to mi się obrywa, bo bez wieczorowego makijażu wyglądam na 17 lat, a wiadomo, rzutcy panowie najbardziej hardzi są do tych, co wygląd mają niewinny, naiwny i wydają się słabsi). W sklepie natomiast wiem że swoje trzeba odstać, a babka w kasie to nie automat, i nie będzie obsługiwała trzech klientów w 30 sekund. Jak mi się śpieszy, to nie kupuję w supermarkecie, tylko w żabce. Aha, i nigdy nie idę do kasy uprzywilejowanej. Oszczędzam sobie w ten sposób kłopotówsmile
      • kropkacom Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 11:00
        > wiem że swoje trzeba odstać, a babka w kasie to nie automat, i nie będzie
        > obsługiwała trzech klientów w 30 sekund. Jak mi się śpieszy,

        Jak mi się spieszy to nie idę na zakupy.
        • wrednadziewucha Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 11:16
          Ja tam konno z nikim na zakupy nie jeżdżęsmile A tak poważnie, to nigdy nie masz potrzeby czegoś szybciutko kupić? Np. wyskoczyć na minutkę po tampony czy coś do picia?
          • najma78 Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 11:59
            A istenieja w polskich marektach kasy samoobslugowe?
            • kropkacom Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:01
              Nie wiem jak w Polsce, ale u nas zauważyłam, ze są w jednym Tesco.
            • wrednadziewucha Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:08
              Zdarzają się, ale np. w moim mieście nie ma. Założę się, że i w takiej zdarzają się awantury. Już sobie to wyobrażam: "Co pan tak wolno kasuje?" "Pan tu nie stał!". "Ja tylko jedną bułeczkę" etc.
              • najma78 Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:17
                Zdarzają się, ale np. w moim mieście nie ma. Założę się, że i w takiej zdarzają się awantury. Już sobie to wyobrażam: "Co pan tak wolno kasuje?" "Pan tu nie stał!". "Ja tylko jedną bułeczkę" etc.

                big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                No tak w koncu tu o mentalnosc chodzismile
          • kropkacom Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:02
            Jak się spieszę to kupuje jedną rzecz i proszę o przepuszczenie. Bardzo rzadko...
            • najma78 Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:08
              Ja gdy mie sie spieszy korzystam z kas samoobslugowych, oferuja pelen serwis wlaczanie z cash back, tyle, ze wlasnorecznie trzeba zeskanowac produkty wink Kasy takie sa w kadym supermarkecie co jest naprawde wygodne.
              • kropkacom Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 13:00
                Ojejku, no są wygodne. Korzystałam. Jednak właściwie ich NIE MA.
    • halapta Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 11:17
      Tak zaciekłość i kłótliwość to specyfika polskich klientów w polskich sklepach.
      Staliście kiedyś w kolejce w sklepie w USA?
      Jak pierwszy raz mi się to zdarzyło, myślałam ze jajko zniosę, kasjerka ucina sobie pogawędkę z każdym klientem, ruchy ma, jak lelum polelum, gdy coś nie tak potrafi wyjść na sklep i odszukać potrzebnego kodu kreskowego itp - pomyślałam sobie, że w PL to by ją kolejkowicze zjedli żywcem. A tam wszyscy stoją spokojnie, nikt nie ma nerwicowych odruchów, pełna życzliwość i rozdawanie uśmiechów na lewo i prawo jakby byli na haju (co na początku, jak rasowa Polka krytykowałam za nieszczerość).
      • sanrio Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:09
        i uważasz, że to jest fajne?
        • halapta Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 13:05
          Wolę to niż polską nerwicę na każdym kroku.
          • sanrio Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 19:35
            haha, fakt! Ale jednak ja osobiście nie lubię, kiedy ktoś marnuje mój czas ślimacząc się ze skanowaniem produktów lub ucinając pogawędki - to też jest niegrzeczne względem innych kolejkowiczówwink
      • lisciasty_pl Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:48
        > Tak zaciekłość i kłótliwość to specyfika polskich klientów w polskich sklepach.
        > Staliście kiedyś w kolejce w sklepie w USA?

        Oczywiście a tratowanie się na wyprzedażach i koczowanie przez całą noc to typowo polska specyfika :]
        • rosapulchra-0 Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 09.01.12, 06:59
          lisciasty_pl napisał:

          > Oczywiście a tratowanie się na wyprzedażach i koczowanie przez całą noc to typo
          > wo polska specyfika :]
          Oczywiście. wielokrotnie w Polsce podczas różnego rodzaju promocji czy wyprzedaży trzeba było wykorzystywać służby porządkowe, bo ludzie bydlęceli. W Polsce właśnie.
      • kropkacom Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 13:08
        > A tam wszyscy stoją spokojn
        > ie, nikt nie ma nerwicowych odruchów, pełna życzliwość i rozdawanie uśmiechów n
        > a lewo i prawo jakby byli na haju

        Straszne. wink

        A swoją drogą, pouczacie ludzie kiedy maja robić zakupy, a czemu robicie sami zakupy w pospiechu? Nie idzie przez internet albo rozsądnie zaplanować na to czas big_grin
      • asia_i_p Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 15:00
        I tak się uśmiechają, aż któryś z nich wyciąga spluwę i rozwala pół kolejki wink.
        Ja serio widzę związek między amerykańskim obowiązkiem uśmiechu a wysokim poziomem agresji i przemocy w tamtych społecznościach. Może lepiej jest spuścić trochę pary awanturując się w kolejce.
        • kropkacom Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 15:14
          Asiu, ale pod naszą szerokością geograficzną też są frustraci. Nawet dość sporo...
        • franczii Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 09.01.12, 07:41
          Nie tylko w Usa jest usmiech na zewnatrz. We Wloszech tez i tez nikt kasjerki nie pogania. Przez to i mnie sie refleks spowolnil i czsem w moim supermarkecie trafie na kasjerke z ktoregos kraju postsowieckiego to mam problem z pakowaniem bo kobita kasuje jak jakis automat. Ale jakos nikt spluwy nie wyciaga. Widac to nie to jest przyczyna.
    • melancho_lia Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 12:32
      Oj tak, te nerwy w kolejkach to chyba taka polska specjalność. często robie zakupy w supermarkecie przy pracy i praktycznie za każdym razem jestem świadkiem jakiejś scysji- bo ktoś podszedł bez kolejki, bo czegośtam nie zważył no i teraz trzeba odczekac te 30 sekund... itp. Co ciekawe w hipermarketach zwykle spokojniej- może dlatego, ze jeździmy wtedy kiedy ludzi mało (w tygodniu około 16 lub w sobotę tuz po otwarciu) i nie pałają jeszcze żądzą mordu.
    • tosterowa Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 13:19
      Tak, tak, "polska specjalność", wg niektórych wszystko, co polskie, musi być chamskie.
      Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek widziała awanturę w kolejce, ale rozumiem, że emigranci, którzy X lat temu wyjechali z Polski muszą sobie jakoś tę decyzję racjonalizować, nawet poprzez głupie sugestie, że w polskiej kolejce to się ludzie widłami popychają.
      • kropkacom Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 13:27
        Tylko nie kompleksy...

        To nie Polska specjalność, ale jednak coś na rzeczy jest. Tam gdzie nie możemy liczyć na uprzejmość (jakąkolwiek, bo prosić tez trzeba umieć) musi być wyłożone wszystko jasno i wyraźnie pod groźbą kary.
        • tosterowa Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 13:29
          Kiedy ostatnio byłaś w Polsce, ile czasu tu spędziłaś i jakie traumy w czasie tego pobytu cię spotkały?
          • kropkacom Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 13:32
            W lato ponad dwa tygodnie. Żadnych traum. I chyba nawet takich nie postulowałam tutaj. Sugerujesz, ze treść linku to z palca wyssana?
            • tosterowa Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 13:44
              No ty pisałaś, że Polakom trzeba wszystko jasno wykładać, bo inaczej zachowują się jak w piaskownicy... A ja ci na to, że zakupy w polskim sklepie robię przynajmniej raz w tygodniu i żadnego chamstwa nie widzę, ludzie normalnie stoją w kolejce, przepuszczają się, gdy mają mniej zakupów, są kasy samoobsługowe i dla uprzywilejowanych, nikt się nie wykłóca. Ja to widzę, ale rozumiem, że każdy widzi co innego albo ma wyobrażenie o tym jak jest z jakiegoś osobistego powodu. Nie wnikam.

              Co do treści linku, potrafię rozróżnić, kiedy w artykule są fakty, a kiedy historie żółtej ciżemki. W artykule z linka przeważają te drugie. Ale w pierwszym moim poście i tak odniosłam się bardziej do komentarzy z tego wątku.
              • kropkacom Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 08.01.12, 13:49
                Jak rany, naprawdę? Naprawdę chcesz tak rozmawiać? O piaskownicy pisałam bez pisania "w Polsce" i tak dalej...
    • feniks_z_popiolu Re: Byłeś świadkiem awantury w sklepowej kolejce? 09.01.12, 06:13
      Awantury kolejkowej to ja już dawno nie widziałam. A stoję niemal codziennie i to w rejonie, gdzie zakupy robi sporo starszych ludzi. Choć czasami jestem na granicy wybuchu. Najbardziej denerwują mnie kupujący "stoi i się patrzy". Kasjer skanuje a ten się przygląda; nie pakuje, portfela nie wyciąga. Pada kwota do zapłaty i wtedy zaczyna się poszukiwanie portfela, potem odliczanie równej kwoty a potem pakowanie. Kolejka czeka, czas płynie.
      A drugi mój ulubiony typ to "pogadusznik": o dzieciach, o wnukach opowie, o chorobach wspomni, generalnie o życiu też. Kolejka czeka, czas płynie.
      Najbardziej już do strawienia jest "starszy pan żartowniś" choć czasami też trzeba sporo czasu, żeby załapać o co właściwie mu chodzi.
      Kas samoobsługowych w moim Marcpolu niestety nie masad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka