Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja czy sprawiedliwość ?

28.01.12, 19:44
Selekcja dzieci podczas szkolnych obiadów

Dyskryminacja ? - w sensie podkreślania podziału na dzieci otrzymujące darmowe posiłki z opieki społecznej oraz na dzieci, którym rodzice posiłki opłacają.

Sprawiedliwość ? - w sensie tego, że ośrodek pomocy społecznej prawdopodobnie ma określoną pulę na posiłki (z tego względu skromniejszy posiłek), a rodzic jest w stanie zapłacić wyższą stawkę za posiłek "bardziej wypasiony".

Aha, czy decydenci w tej sprawie powinni być waszym zdaniem ukarani?
Obserwuj wątek
    • martishia7 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 20:05
      Ani dyskryminacja, ani sprawiedliwość. Najlepiej tę sytuację określa słowo na "S" sugerujące nienajlepsze prowadzenie się czyjejś matki.
    • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 20:15
      Okropne jest to, ze tak wielu nie widzi w tym problemu.
      • azile.oli Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 20:37
        Jak moje dzieci chodziły do podstawówki, to było wręcz odwrotnie - lepsze desery otrzymywały dzieci, którym obiady refundowano, podobnie z okazji różnych świąt dostawały one dodatkowo słodycze, owoce, fundowane przez MOPS.
        Pieniądze szły z innej puli, trudno było to tak zorganizować, żeby przewidzieć, co MOPS w danym miesiącu dorzuci ''podopiecznym'', więc szkoła nie była w stanie przy płaceniu przez rodziców za obiady poinformować ich, że mogliby dopłacić za extrasy, bo nie wiadomo było, jak kosztowne będą te paczki, lub ile razy w miesiącu dzieci, mające obiady refundowane, dostaną oprócz jabłka, które było na deser dla wszystkich, także mandarynkę, banana i czekoladę.
        Moje dzieci obiadów w szkole nie jadły, wiedziały, że wszystko im mogę kupić, więc problemu z tym nie miały. Podobnie dzieci rodziców, które słodycze, owoce, desery miały na co dzień w domu. Natomiast przykro było patrzeć na tych, którym rodzice za obiady zapłacili, kryteria do dofinansowania rodzina trochę przekroczyła, a w domu pewne rzeczy były tylko od święta, bo ludzi zwyczajnie nie było stać, by kupić dziecku to, co dostawali rówieśnicy, którym obiady fundowano.

        Czyli nie przesadzajmy - ja wiem, że to dzieci i w sumie niczemu nie winne, ale wkrótce same zobaczą, że jak ktoś sobie za coś zapłaci, to może wybrać np opcję droższą, a jak się coś dostaje, to trzeba się liczyć z tym, że wyboru nie będzie. Owszem - uważam, że jadłospis powinien być jednakowy, ale jeśli szkoła na dofinansowane obiady dostaje mniej pieniędzy, niż pobiera od rodziców płacących za te obiady, to trudno, żeby kasę wrzucić do wspólnej puli.A płacący rodzice mogą być gotowi zapłacić więcej, byle te obiady były pełnowartościowe/urozmaicone itd.
        • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 20:42
          Wiesz, czasami sobie myślę, że tworzenie problemów to dla niektórych chleb codzienny. Nie wiem, może przy takiej organizacji powinni sobie te obiady darować. Ech...
        • karra-mia Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 20:46
          Obiady z MOPSu otrzymują najczęsciej dzieci z nauboższych rodzin, czyli takie, które najczęściej w domu mają gó... do jedzenia, a do tego szkoła zamiast kiełbaski jak dla innych dzieci, daje im zupę tylko. Wspaniała nauka dla dziecka - że biednemu to zawsze wiatr w oczy i ch.j nikt ci nie pomoże.
          • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 20:49
            Tylko jak można by to rozwiązać w sensie technicznym - dawać wszystkim tylko zupę by nie było podziałów?
            • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 20:52
              Tak.
              • kali_pso Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 20:57

                Taki gimnazjalista się zupką naje? Watpię. Może warto pokusic się o poszukiwanie sponsora na dożywianie dzieci z MOPSU i wszystkim dawać drugie danie zamiast tych zupek, co to wcale nie nasycą głodnego, rosnącego dzieciaka.
                • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 21:01
                  > Taki gimnazjalista się zupką naje? Watpię.

                  Ja tez wątpię, ale ponoć nie ma problemu. Prawda?
            • cherry.coke Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 20:57
              Nie musi byc wszystkim zawsze zupe, mozna tez wszystkim czesciej zupe, a czasem kielbaske. Metaforyczne oczywiscie.
            • ste3fa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 22:21
              We wszystkich szkołach publicznych są dzieci z różnych rodzin i środowisk. Z bogatych, mniej bogatych i tych całkiem ubogich. Są dzieci, którym za obiady płacą rodzice i takie, które korzystają z obiadów finansowanych przez pomoc społeczną. I nie spotkałam się jeszcze z przypadkiem, aby posiłki różnicowano w zależności od źródła finansowania. Czyli jest to całkiem proste do wykonania.
              W szkołach, w których pracowałam różnie to wyglądało. Obiady też były różne jedno lub dwudaniowe. Przy obiadach jednodaniowych było zwykle tak, że jak była zupa to przysługiwała dowolna ilość dokładek, przy daniu typu "drugie" raczej nie. chociaż w jednej z malutkich szkół wiedziały panie czy wszystkie dzieci dostały swoją porcję i można było się załapać na dokładkę.
              Gdy obiad był dwudaniowy to bywało zwykle tak, że zupa i talerze z łyżkami były wykładane na jadalnię (zupa w wazach uzupełniana w miarę zjadania) i korzystał każdy kto był głodny nawet jeśli nie miał wykupionych obiadów, natomiast drugie było wydawane po oddaniu karteczki obiadowej na dany dzień. Nawet jeśli dziecko zapomniało karteczki - zawsze była zupa. Z tych zup korzystali nawet nauczyciele, były dofinansowywane z rady rodziców i funduszu socjalnego.
              A opisana sytuacja dla mnie jest skandaliczna.
              • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 08:39
                Po co kuchnia sprzedaje same zupy? Ja w domu mogę zupkę zaserwować. Tylko, że potem będzie dajmy na to bardziej syta kolacja. A tu mamy obiady dla biedniejszych, którzy często nie dojedzą potem. Obiady, które tylko zaostrzą apetyt....
                • ste3fa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:41
                  Zupa to też ciepły posiłek. Uczyłam dzieciaki, dla których to był jedyny porządny posiłek w ciągu dnia. Taki mieli system. Raz zupa raz drugie. To drugie to też nie zawsze ziemniaki z mięsem. Makaron z serem. Placki ziemniaczane z sosem. I to samo dla wszystkich dzieci. Niezależnie kto płacił czy rodzic czy mops.
                  W sumie lepszy rydz niż nic prawda?
          • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 20:51
            No jak to? Przecież zupkę dostało? I po rekach całować powinno, a nie coś tam czuć. Oj, ludzie są głupi i okrutni. Blech...
          • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 00:21
            szkoła zamiast kiełb
            > aski jak dla innych dzieci, daje im zupę tylko. Wspaniała nauka dla dziecka - ż
            > e biednemu to zawsze wiatr w oczy i ch.j nikt ci nie pomoże.

            To chyba logiczne, że ktoś kogo stać kupuje mercedesa, a inny jeździ autobusem. Takie życie. I tak się powinni cieszyć, że dostają coś za darmochę. A myślisz, że gdyby dostały lepsze obiady, kosztem np. tych co sami sobie opłacają, to jaką naukę by z tego wyniosły? A taką, że po co pracować, wystarczy wyciągnąć łapę do MOPSu bo się należy.
            • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 00:30
              > To chyba logiczne, że ktoś kogo stać kupuje mercedesa, a inny jeździ autobusem.
              > Takie życie. I tak się powinni cieszyć, że dostają coś za darmochę.

              Sugerujesz, ze biedniejsze dzieci powinny isc do pracy i zarobic na swoj obiad?
              • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:37
                Dzieci mają rodziców, którzy mają obowiązek je ubrać i wyżywić.
                • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:41
                  Ale na Boga, dzieci tu nie są winne.
            • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 08:35
              Kota, to jest szkoła. W dodatku powszechna szkoła. Naprawdę pomagać tez trzeba umieć. Dlaczego? Bo za chwilę ktoś wpadnie na pomysł, ze rzucić bułkę na podłogę i kazać się z tego cieszyć jest taniej i bardziej upokarzająco. Pominę już to, ze szkolna stołówka to nie restauracja, gdzie możesz siedzieć godzinę przy coli albo zjeść trzydaniowy obiad.

              I jeszcze jedno, ja wiem, że Polska być biedny kraj. To jednak naprawdę nie tak, nie tak...
              • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:34
                Przecież nikt ich nie upokarza, rodzice płacą więcej więc dzieci mają bardziej wypasione obiady, opieka społeczna daje mniej kasy, więc dostają takie obiady na jakie wystarczy. Gdyby szkoła chciała dać wszystkim po równo, musiałoby to się odbyć po części za kasę tych co za obiady sami płacą, a niby czemu ktoś ma być sponsorem wbrew swojej woli.
                • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:40
                  Ja nikomu nie bronie płacić więcej skoro jest taka opcja. Dla mnie jednak jest jasne, ze takiej opcji nie powinno być. To jest szkolna stołówka. Tylko i aż szkolna stołówka.
                  • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:50
                    No ale proszę cię, jeżeli MOPS płaci tylko tyle, że starczy na jajko sadzone, czy placki ziemniaczane, to inne dzieci w imię solidarności też mają nie jeść? Zawsze był podział na biednych i bogatych i zawsze będzie. To może ci co tak się przejmują i rozdmuchują aferę, niech dopłacą różnicę z własnej kieszeni. Ciekawe ilu by zapłaciłosuspicious
                    • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:56
                      MOPS nie powinien mieć opcji płacenia mniej. Za chwile stwierdzą, że mają tylko na bułkę, bo na zupę nie starcza. Litości... Pomagać tez trzeba umieć.
                    • karra-mia Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:05
                      daję głowę, że z kwoty, która płacą rodzice i kwoty, którą płaci MOPS da się zrobić dla wszystkich taki sam obiad. bez przesady. Ciekawa jestem, jaką opcję zabierają panie kucharki do domu dla rodziny?
                      • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:10
                        > daję głowę, że z kwoty, która płacą rodzice i kwoty, którą płaci MOPS da się zr
                        > obić dla wszystkich taki sam obiad. bez przesady.

                        No ale dlaczego rodzice mają dopłacać do obiadów tamtych dzieci? Ja rozumiem, jeżeli wszyscy płacący rodzice by się na to zgodzili. Ale może niektórzy rodzice, którzy płacą, a w domu im się nie przelewa, woleliby za tą różnicę kupić dziecku np. banana, a nie sponsorować patologię.
                        • karra-mia Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:17
                          ja jestem daleka od wspierania patologii, ale uważam, ze taka sytuacja jest mocno nie na miejscu. Skoro szkoła upiera się przy tym, ze nie da rady, to powinna MOPSowi wystawić odpowiedni cennik bądź ewentualnie żądać dopłacenia różnicy od rodziców. Da sie to normalnie załatwić, bez dzielenia. Tylko trzeba chcieć. I to jest okropne, ze ci, którzy powinni ruszyć głowami, bo za to im płaca, nie mają ochoty tego zrobić i idą na łatwiznę.
                          • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:22
                            CytatSkoro szkoła upiera się przy tym, ze nie da rady, to powinna
                            > MOPSowi wystawić odpowiedni cennik bądź ewentualnie żądać dopłacenia różnicy o
                            > d rodziców. Da sie to normalnie załatwić, bez dzielenia.

                            I tu się z tobą Karra zgadzam w 100 %. Tylko jak szkoła mogłaby wyegzekwować tę, choćby nieznaczną, różnicę? Jak rodzic nie zechce (nie nie może tylko nie zechce)?
                            • karra-mia Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:27
                              amor nie wiem, nie ja jestem dyrektorem szkoły, ale ufam, z eosoba, która osiąga takie stanowisko, wie co robić. Naiwna być może jestem, zresztą jak widac jestem, ale pierwszy raz się spotykam z sytuacja, że nikt o te dzieciaki nie walczy, tylko macha na to ręką i daje tyle, za ile się płaci.
                              • lampka_witoszowska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 08:03
                                czyli lepiej żądać od mopsu większej puli pieniędzy niż sprzedać taniej i skromniejsze posiłki dzieciom sponsorowanym przez rodzicow?
                                dziwne komplikowanie prostej sprawy

                                jeśli rodzice mają pieniądze, to gdy dziecko wraca głodne ze szkoły, karmią go
                                to też proste
                                wystarczy coś ugotować

                                druga sprawa - jeśli zaraz będze artykuł o tym, że mops zaprzestał finansowania obiadów najbiedniejszym dzieciom na skutek żądań ze strony szkolnej stołówki, bo przyznana pula jestz amała w stosunku do żądań - to ktoś będzie oburzony? całe rzesze, podejrzewam, coguzik znaczy w porównaniu z faktem, że dzieci będą głodne

                                trzecia sprawa - jeśli sami mamy obowiązek sobie wszystko fundować, to rozumiem, że nikt nie ma pretensji o stan służby zdrowia, ograniczoną ilość specjalistów, trudności z dostaniem się tam, gdzie trzeba "na już" itd
                                bo jak komuś się nie podoba takie wydatkowanie podatków, to niech sobie zarobi i zapłaci za prywatne wizyty? to tak jak z tymi obiadami, tyle, że dotyka prawie wszystkich

                                czwarta sprawa - a jakby dziecko jednej czy drugiej mądrej mamusi, która zarabia i stać ją na najlepszy obiad nagle wylądowało w domu dziecka jadło finansowane przez mops obiady - to też byśta tak krzyczały, że sobie samemu trzeba zarobić?
                                ...tak, wiem, żadnemu z waszych dzieci dom dziecka nei grozi, nigdy wam ani waszej rodzinie nei zdarzy się nieszczęście itd
                        • tatibi Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:31
                          Gratuluje dobrego samopoczucia rodem z XIX wieku. Obiady dla niedozywionych dzieci to twoim zdaniem patologia. Lepiej zeby sie słaniały z głodu albo kradły w sklepie? A pewnie dopiero wtedy mozna by ponarzekac na patologie.
                          Powiedz mi jakie wpływ ma takie dziecko na sytuacje finansowa swojej rodziny ?
                          W interesie społeczenstwa lezy to aby te dzieci nie głodowały i juz na starcie nie były stuprocentowo pozostawiane bez wsparcia. Wybacz ale zupina dla ubogich w kraju członkowskim Unii Europejskiej brzmi jak szyderstwo.
                      • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:16
                        Karra, ale co masz na myśli - to, że za np. 3 zł z mopsu na dziecko da się zrobić taki sam obiad jak za np. 6 zł od rodzica? Czy też chodzi ci o przesunięcie części finansowania z płacących na mopsowych by wyrównać wartość? - pytam bo nie wiem.
                        • karra-mia Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:21
                          Wydaje mi się, ze odrobina dobrej woli. Wiadomo, ze gotowanie na stołówce trochę inaczej kosztuje niż w domu. A poza tym skoro to jest aż taka róznica, to pani dyrektor powinna zawalczyć w MOPSie o większe dofinansowanie. W końcu to jej dzieciaki są nie?
          • attiya Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:28
            ale kto w takim razie ma dołożyc do tej kiełbaski? Ty? Ja? Czy ewentualnie dziecko ma zrezygnować z kiełbaski żeby owe dziecko bez kiełbaski poczuło się lepiej
    • karra-mia Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 20:44
      Chamstwo, bo co to za różnica, czy za obiad płaci matka dziecka czy MOPS??? Szkoła kase otrzymuje tak czy siak, a z MOPSu to nawet w terminie, od rodziców zapewne nie zawsze.
      • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:39
        > Chamstwo, bo co to za różnica, czy za obiad płaci matka dziecka czy MOPS???

        A pewnie taka, że rodzic płaci więcej i wystarczy na schabowego, a MOPS mniej i wystarczy na placki ziemniaczane.
        • asia_i_p Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:19
          To niech co drugi dzień wszyscy mają schabowego, a co drugi dzień wszyscy placki ziemniaczane. Nie po to miesza się dzieci z trudnych środowisk z tymi, co miały szczęście, żeby zdołować te pierwsze, tylko żeby właśnie im pokazać, jak się żyje normalnie, żeby chciały się uczyć, pracowac i żyć normalnie. Jak je się odseparuje na samym początku to się je nauczy, że nie ma co dobrego od życia oczekiwać i tym chętniej po osiemnastce pójdą pod opiekę państwa.

          A oprócz tego istnieje jeszcze bieda niezawiniona, ale nie będę już tu jej mieszać, bo nasza dyskusja skoncentruje się na niej, ty mi będziesz dowodzić, że są winni, ja tobie, że jednak nie są - szkoda czasu.
          • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:35
            > To niech co drugi dzień wszyscy mają schabowego, a co drugi dzień wszyscy plack
            > i ziemniaczane.

            Ale dlaczego na koszt rodziców, którzy płacą.

            Jak je się o
            > dseparuje na samym początku to się je nauczy, że nie ma co dobrego od życia ocz
            > ekiwać i tym chętniej po osiemnastce pójdą pod opiekę państwa.
            >

            I tak wezmą przykład z rodziców i pójdą.
            • aretahebanowska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:04
              A dlaczego zaraz na czyjś koszt? W szkole mojego dziecięcia wszyscy jedzą to samo i płacą tyle samo. Obiady są dwudaniowe i uwaga - kosztują 3 zł. Nie mam pojęcia, czy szkoła załatwiła jakieś dofinansowanie, nie wiem też, które dziecko je na koszt MOPS. Obiad raz jest z mięsem, raz bez, zupa jest zawsze (wszystko chyba zjadliwe bo młody generalnie konsumuje, a dość wybredny jest). Czyli da się zrobić tak, by tych dzieci nie różnicować. Ja i tak swoje dziecko karmię po powrocie ze szkoły, poza tym zawsze dostaje do szkoły kanapki i owoce. A, i ma przykazane, że jak ma wyrzucić albo przynieść z powrotem do domu niezjedzone, to niech lepiej odda koledze. Wiem, że u niego w klasie dzieci dzielą się śniadaniami - raz odda mój, innym razem dadzą jemu. Nie mam w naturze wyliczania każdemu wydanej na niego złotówki - tym bardziej, że chodzi o dzieci.
    • kali_pso Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 20:51
      Ale tutaj są dwie kwestie- inne posiłki i te inne godziny jedzenia. Sugeruje to, że jednak problem jest widoczny bo gdyby było inaczej to dyrekcja nie wydałaby pewnie dyspozycji, aby dzieci jadły osobno...pewnie zauwazono te dysproporcje i chciano zapobiec złemu samopoczuciu tych biedniejszych...a że sprawa się rypła to teraz wyjechano z "burzą w szklance wody"wink
      Podejrzewam, że dyrekcja chciała zaoszczędzić przykrości tym dzieciom a teraz aby nie podpaść swoim zwierzchnikom udaje, że nie ma problemu...
    • aagnes Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 21:01
      Ohydne.
    • krejzimama Niesprawiedliwość 28.01.12, 21:04
      Dlaczego rodzice jednych dzieci muszą płacić za ten obiad a inne mają go za darmochę?
      Jak ich rodziców nie stać na jedzenie to nie wiem dlaczego podatnicy muszą im go fundować.
      Nie ma kasy nie ma żarcia.
      • kali_pso Re: Niesprawiedliwość 28.01.12, 21:12

        ...pewnie niektórzy z tych "przejętych" dolą bliźniego z artykułu myslą dokładnie to samo co ty, tylko hipokryzja z nich wyłazi, hipokryzja dzieki której jednak ktoś tam skorzysta z jedynego ciepłego posiłku w ciągu dnia, więc w sumie nalezy się z niej cieszyćwinkP
      • montechristo4 Re: Niesprawiedliwość 28.01.12, 23:51
        To miał być sarkazm czy inna ironia? Bo chyba za głupia jestem na zrozumienie Twojego dowcipu.
        A nie podejrzewam, że naprawdę tak myślisz, bo okazałoby się, że jesteś wyjątkowej klasy suką.
      • nabakier Re: Niesprawiedliwość 29.01.12, 08:06
        Krejzi, powiedz, czy to żart z Twojej strony, czy tak naprawdę sądzisz, proszę Cię. Czasem nie rozpoznaję żartów, a Twoja wypowiedź mnie walnęła w potylicę, to wolałabym się upewnić.
        • rosapulchra-0 Re: Niesprawiedliwość 29.01.12, 10:46
          Poziom krejzi już dawno osiągnął dno, teraz w nie puka od spodu.
      • asia_i_p Re: Niesprawiedliwość 29.01.12, 14:21
        Przyczyna, że tak powiem, moralna: bo to są dzieci, niczemu nie winne.
        Przyczyna praktyczna: bo chcemy im pokazać, że można smacznie jeść i dobrze żyć, żeby im się potem chciało pracować na kotlety i spaghetti, a nie poprzestawać na zupie z opieki społecznej.

        Dla mnie ta pierwsza jest rozstrzygająca, liczę, że cię przekonam drugą.
        • anyx27 Re: Niesprawiedliwość 29.01.12, 14:25
          asia_i_p napisała:
          > , żeby im się potem chciało pracować na kotlety i spaghetti, a nie poprzestawać
          > na zupie z opieki społecznej.

          Naiwna jesteś. Nie zapracują. Ukradną. Takie są realia i to wiedzą wszyscy, którzy mają do czynienia z takimi pasożytami.

          Na palcach jednej ręki policzyć można osoby, które nauczą się żyć w normalnym społeczenstwie.
          • anyx27 Re: Niesprawiedliwość 29.01.12, 14:27
            Dyskusję ze swojej strony zakończę tym, iż należy pomagać chorym, niepełnosprawnym, poszkodowanym w kataklizmach, wypadkach losowych, a nie nierobom, dzieciorobom i pasożytom.
            • asia_i_p Re: Niesprawiedliwość 29.01.12, 14:38
              Dla mnie dziecko rodziców niewydolnych społecznie jest jak najbardziej ofiarą wypadku losowego, a nawet kataklizmu.
          • franczii Re: Niesprawiedliwość 29.01.12, 14:45
            tak tak, bo jak dasz ochlap dziecku to jako dorosly krasc nie bedzie?
            • lampka_witoszowska Re: Niesprawiedliwość 30.01.12, 08:34
              to może lepiej jednak zagłodzić na śmierć, skoro urodziło się w biednej rodzinie? będziesz miała pewność, że nei wyrośnie na pasożyta i nie zużyje Twoich ciężko zarobionych na podatki pieniędzy PIENIĘDZY PIENIĘDZY
    • echtom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 22:26
      Obiady powinny być jednakowe dla wszystkich. "Wypasione" niech jedzą w domu.
    • kawka74 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 28.01.12, 23:58
      Zważywszy jakość szkolnych obiadów, jakie miałam okazję widzieć (i jeść), jestem ciekawa, co oznacza obiad lepszy i gorszy.
    • nanuk24 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 00:36
      O rany, czy dla nich jest jakis problem w robieniu jednakowych obiadow dla wszystkich?
      Jezeli oplacane przez rodzicow dzieci dostaja ziemniaki z jajkiem sadzonym, to co, w takim razie, dostaja dzieci oplacane pzez mops?
    • nabakier Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 08:11
      Kompletnie nie rozumiem, jak mogło w ogóle dojść do takiego problemu. Szkoła wycenia obiad na tyle a tyle, i tyle i a tyle ma wpłacić ten, kto obiad opłaca (czy to rodzic czy instytucja państwa czy społeczna). A tu ktoś podszedł do sprawy od d...strony- instytucja dała na obiad tyle a tyle, więc za tyle robimy obiad. A jakby dał 0,5 zł, to też próbowano "zmieścić" się w tej kwocie? Jak dała za mało, to się odpowiada: "u nas obiad kosztuje tyle a tyle, więc nie starczy na 10 obiadów, ale na 8. I finito.
      Inercja bezmyślności systemowej i bezduszność na każdym szczeblu łańcucha.
    • moofka Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 09:07
      kiepska organizacja imo i niepotrzebne mnozenie trudnosci a i wydzwiek nieprzyjemny
      dyskryminacji nie widze jednak, glupote moze
      a dzieci sie poczuja? na pewno dziecinstwo w biedzie nie jest cudowne, ale ostatecznie to ze dzieci sie nie raz 'poczuja' w roznych sytuacjach - tego sie nie uniknie, to rodzice powinni chciec cos z tym zrobic
      zeby dzieci sie nie czuly
      ja za place za obiady i sniadania, u nas zalatwia sie to dyskretnie i nikt nie wie, kto za dziecka abonament placi

    • volta2 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 09:26
      ale skąd to oburzenie u większości, że te tańsze obiady to z samych zup się składają?

      toż jeszcze parę dni temu w wątku o obiadach jednodaniowych vs dwudaniowych większość mam się wypowiedziała, że gotuje albo jedno danie, albo drugie - a nie żeby tak od razu dwa dania codziennie.

      i jak się proponuje zupę dzieciom z biedniejszych rodzin, to jest wielkie olaboga!

      co do meritum - ludzie lubią robić problem z niczego - wystarczy dzieciom chyba wytłumaczyć co i jak, bez deprecjacji i wstydu, i nie napuszczać jednych na drugich.

      wychodzi na to, że winna jest szkoła, że winni są rodzice, którzy zapwene pracują i chcą i mogą opłacić solidne obiady dla dzieci, by po pracy nie musieć jeszcze dokarmiać potomka obiadem, winny jest mops, że za mało wygospodarował kasy - a tylko nikt nie wini niegramotnych rodziców.

      a ci, co rozpętali aferkę, może sami dopłacą z własnej kieszeni za to brakujące drugie danie i będzie po problemie?

      to że dzieci się segreguje i na jednej przerwie razem nie jedza, to może faktycznie jest jakiś problem? czy nie mogłoby być tak, że dzieci mogą iść razem, ale te, co mają tylko zupę, po jej zjedzeniu po prostu wychodzą i po drugie danie nie idą?
      no jakoś mi trudno uwierzyć, że nawet zupa jest z innego gara?
      • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 09:32
        Pewnie, ze zupa to dobry obiad. Tylko, ze w sytuacji jak dziecko, dorosły są dobrze odżywieni i mają tych posiłków PIĘĆ w ciągu dnia. Trudno mi pojąć postawę organu, który wie ze funduje posiłki dzieciom z biednych rodzin a zwłaszcza jak się trąbi, że ten posiłek może być ich jedynym w ciągu dnia.
      • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 09:50
        Cytatczy nie mogłoby być tak, że dzieci mogą iść razem, ale
        > te, co mają tylko zupę, po jej zjedzeniu po prostu wychodzą i po drugie danie
        > nie idą?

        A może w tym przypadku właśnie próbowano uniknąć takiej konfrontacji i z tego powodu podzielono jedzących na dwie osobne grupy?
        • mirmunn Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:08
          moim zdaniem wina leży zdecydowanie po stronie MOPS. Obiady winny być dofinansowane w 100%, a wszystkie dzieci powinny dostawać to samo. Nie ma tak, że MOPS pomaga, ale za 5 zł, a za 10 to już nie. Można taką pomoc zaplanować w budżecie i najwyżej nie pchać tyle do tyłka patologicznym rodzicom, a karmić, ubierać i dofinansowywać naukę dzieci.

          Jeśli patologia ma dzieci w szkole, to moim zdaniem wszelka pomoc powinna iść za pośrednictwem szkoły i być kierowana celowo: przede wszystkim dla dzieci (obiady, wycieczki, ubrania, podręczniki itd). MOPS powinien dokładnie sprawdzać, czy dziecko rzeczywiście użytkuje to, co zostało mu przekazane.
          • mirmunn Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:11
            i powinno być tak jak napisała jedna z dziewczyn- opłacone jest wszystko, co trzeba, a kto wpłaca - czy rodzic, czy MOPS, czy ciocia Kazia nie obchodzi nikogo poza ksiegową
            • volta2 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:24
              no tak, ale w sytuacji, gdy nie starcza na pomoc dla wszystkich to co wybieramy?

              pełny obiad dla 50 dzieci czy może sama zupa dla 100?

              to nie są łatwe rozważania, i ktoś kto robi dym powinien się zastanowić czemu ma to służyć?

              bo po takiej medialnej akcji pieniędzy może nie przybyć, i albo się ograniczy pomoc, albo uderzy się w rodziców płacących 100 procent za solidne jedzenie.

              ale generalnie o problemie świadczy wypowiedź tego chłopca - że on źle się z tym czuje i woli w ogóle nie chodzić na tę zupę - to znaczy tylko o tym, że nic mu się nie należy, ma co jeść w domku i się fochuje. ktoś, kto naprawdę cierpiałby na brak ciepłego jedzenia w domu, tak by się nie wypowiedział.
              • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:31
                > ale generalnie o problemie świadczy wypowiedź tego chłopca - że on źle się z ty
                > m czuje i woli w ogóle nie chodzić na tę zupę

                A może woli być głodny. Duma nie jest zarezerwowana dla dorosłych. Już przy okazji innego tematu pisałam: nie wmawiajmy sobie, ze ludzie ubodzy nie mają uczuć a aby zasłużyć na pomoc trzeba umieć zjeść wszystko i umierać z głodu przy okazji.

                Jak nie stać na opłacenie całych obiadów to lepiej zmniejszyć ilość zup, na rzecz tych dwóch dań.
                • volta2 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:46
                  no, ja odbieram to tak, że on na tę zupę woli nie chodzić wcale, więc swoją pulę może przekazać bardziej potrzebującemu. on widocznie ma gdzie zjeść.

                  a jeśli woli być głodny - no to już nie mój problem. nich zajmą się tym jego rodzice albo prywatny sponsor.

                  i ja święcie wierzę, że biedni mają uczucia i swoją godność, i w tę deseń.
                  tylko dlaczego taki jeden z drugmim nie może zrozumieć, że jak nie mam na wszystko to powinnam się cieszyć z tego, co ma choć w połowie. a nie - odrzucać wszystko.
                  i przyjąć to za normalne, a nie upokarzające.

                  koleżanka mojego synka w 7 latkach na co dzień chodzi w płaszczyku z burberry, a mój syn - w kurtce kupionej na allegro. używanej i na dodatek - jeszcze po starszym bracie ją użytkuje.
                  czy mam ukraść tej dziewczynce to burberry, czy mam popaść w depresję czy może jednak przyjąć za normalkę? ona ma a my nie. i nie ma o co robić afery. a nawet się możemy cieszyć, że jej mama tak fajnie ją ubiera. dodam, że między dziećmi kwitnie przyjaźń, nie ma żadnych kwasów, że ona coś ma a on nie.

                  i w przypadku tych dzieci - przydałoby się wytułumaczenie - i przejście nad sprawą do porządku dziennego a nie robienie afery. no, ewentulanie zawężenie pomocy ilościowej w przełożeniu na jakościową, jeśli się zgadzamy, że sytuacja jest dyskryminująca.
                  • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:53
                    No, ale tu nie mówimy o ubraniach. Mówimy o szkolnej stołówce, która jest jakimś tam mikro światem, gdzie dzieci się odnajdują. Naprawdę nie widzę wytłumaczenia aby tam robić podziały. Ja rozumiem, ze MOPS płaci mniej. Ja nie rozumiem tego, ze w ogóle istnieje możliwość: zapłacę więcej i będę miał na talerzu więcej. To nie restauracja. Tutaj tego różnicowania nie powinno być. A umieranie z głodu, bo godność nie pozwala jest realna i dla mnie straszna. Straszna, bo akceptowalna. I taka bohaterska...
                    • aneta-skarpeta Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 15:34
                      na wstępie powiem, że nie wiem co mam o tym wszystkim myslec
                      natomiast mam takie przemyslenia

                      lepsza sama zupa niz nic, nawet jesli to jedyny posilek w ciagu dnia
                      lepiej nakarmic 100 dzieci sama zupą, niz 50 2 daniami czy miesem
                      nie widze problemu jak czasem dzieci zjedza placki, kluski z serem etc


                      i niestety chyba bardziej dzieci boli to, ze nie stac ich na firmowe buty etc niz to ze jedza tylko zupę
                      i tak jak tlumacze synowi czemu nie ma najnowszej komorki, a kolega ma, czemu kolega moze rabac w komputer 18h na dobę, a on nie i czemu moj syn moze w kazdej chwili wyjsc do sklepu i kupic sobie colę, kupic mcdonaldsa etc, a inne dzieci mają to od swieta albo wcale

                      i tak samo jest ze sniadaniami
                      jedni nie maja wcale, inni normalne kanapki, a inni wypasione smakołyki- trzeba to wszystko wyposrodkowac i jednak dzieci uczyc, zeby nie czuly sie gorsze, lepsze z powodu obiadu
                  • claudel6 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:20
                    tak, bo brak płaszczyka burberry to to samo co brak jedzenia. ja nie wiem, nie trzeba mieć pojęcia o piramidzie Maslowa, zeby wiedzieć, ze od braku jedzenia się umiera, od braku wartościowego jedzenia zapada na choroby i źle rozwija, a od braku płaszczyka burberry nie.
                    chociaż...czytając takie posty to teraz mysle, że niektórym jednak brak plaszczyka burberry wpływa źle na rozwój mózgu.
                • mirmunn Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:47
                  ja jestem zdania, że MOPS powinien tak gospodarować środkami, żeby w pierwszym rzędzie zapewnić wyżywienie dzieciom. Wbrew pozorom, tych dzieci nie jest aż tak dużo, bo w grę wchodzi pomoc tylko dla baardzo niskich średnich. Nawet klepiący biedę w większości ją przekraczają, choćby o kilka złotych i pomoc nie przysługuje. Łapią się pewnie tylko tacy żyjący wyłącznie z zasiłków (o, wyguglałam - dochód poniżej 351zł/os).
                • attiya Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:36
                  mówisz zmniejszyć ilość zup na rzecz dwóch zdań? czyli zamiast 100 dzieci, które jedzą zupę, dwudaniowy obiad dostanie 50 dzieci
                  naprawdę myślisz, ze za 5 można tak poszaleć?
                • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:28
                  Duma nie jest zarezerwowana dla dorosłych. Już przy oka
                  > zji innego tematu pisałam: nie wmawiajmy sobie, ze ludzie ubodzy nie mają uczuć
                  > a aby zasłużyć na pomoc trzeba umieć zjeść wszystko i umierać z głodu przy oka
                  > zji.

                  To sie nie da, Kropka, to sie nie da.
                  Gdyby sie przestało w to wierzyć, trzeba by może pod znakiem zapytania postawić całe swoje życie, cały system wartości. A tak świat jest jasny i przejrzysty, każdy jest kowalem swego losu i ma na co zasłużył S-P-R-A-W-I-E-D-L-I-W-I-E
              • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:44
                > pełny obiad dla 50 dzieci czy może sama zupa dla 100?

                > bo po takiej medialnej akcji pieniędzy może nie przybyć, i albo się ograniczy p
                > omoc, albo uderzy się w rodziców płacących 100 procent za solidne jedzenie.

                > ale generalnie o problemie świadczy wypowiedź tego chłopca - że on źle się z ty
                > m czuje i woli w ogóle nie chodzić na tę zupę - to znaczy tylko o tym, że nic m
                > u się nie należy, ma co jeść w domku i się fochuje. ktoś, kto naprawdę cierpiał
                > by na brak ciepłego jedzenia w domu, tak by się nie wypowiedział.

                Volta zgadzam się z tobą w 100%.
                Nikt darowanego przyjmować nie musi, jak im nie smakuje to niech sobie lepsze w domu zjedzą.
                • mirmunn Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:50
                  proszę cię,
                  powiedz to głodnemu 6 latkowi, któremu dokuczają koledzy na stołówce
                  żenująca jesteś
                  wybór ma MOPS-owy dzieciak super: albo być głodnym, albo wykluczonym i wyśmianym
                  • attiya Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:41
                    oj tak, faktycznie dzieci to już niczym innym nie zajmują się tylko dowalaniem tym, którzy jedzą li i jedynie zupę....nie przypomninam sobie,żeby ja czy ktoś inny w podstawówce dokuczał tym, co w przerwę śniadaniową przychodzili na kanapkę i szklankę mleka czy kakao - pomoc społeczna dla najbiedniejszych - a była to spora grupa pamiętam - dwa długie stoły zawsze zajęte było - z 60-70 dzieci
                    • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 12:16
                      > oj tak, faktycznie dzieci to już niczym innym nie zajmują się tylko dowalaniem
                      > tym, którzy jedzą li i jedynie zupę....

                      Dokładnie, a jeżeli są takie co dowalają, to powód nie ma znaczenia i tak będą dowalać, za gorsze ciuchy, brak książek, nowych zabawek itp. powód zawsze się znajdzie.
                      • anyx27 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 12:49
                        Kota_marcowa, mam w tej kwestii dokładnie takie samo zdanie jak ty. Jeśli chodzi o wSPieranie patologii, jestem na nie. I nie widzę powodu, dla którego dzieci rodziców płacących za obiady z własnej kieszeni, miałyby w jakikolwiek sposób być pokrzywdzone. Jeśli ktoś chce, żeby jego dziecko jadło "normalny" obiad, to niech zapłaci, jeśli nie płaci, powinien się cieszyć, ze dziecko może zjeść cokolwiek za darmo. A nie jeszcze fochy strzelać.
                        • anyx27 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 12:52
                          A jak się dzieciak czuje gorszy i mu wstyd, niech pójdzie z pretensjami do swoich rodziców i ich zapyta, dlaczego tak jest.
                          • marianna72 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:34
                            anyx27 napisała:

                            > A jak się dzieciak czuje gorszy i mu wstyd, niech pójdzie z pretensjami do swoi
                            > ch rodziców i ich zapyta, dlaczego tak jest.
                            Czasam moje dziecko gdy ogladamy jakis film pyta : on jest dobry on jest zly??? I zawsze nie wiem jak odpowiedziec bo w zyciu nie jest jak w bajce gdzie mozna rozgraniczyc dobry zly .Czytajac jednak Twoje wypowiedzi mysle ,ze jestes zlym czlowiekiem albo tylko zbyt glupim aby cokolwiek zrozumiec ... przykro czytac twoje wypowiedzi sad(((
                            • anyx27 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:39
                              marianna72 napisała:
                              Czytajac jednak Twoje wypowiedzi mysle ,ze jestes zlym
                              > czlowiekiem albo tylko zbyt glupim aby cokolwiek zrozumiec ... przykro czytac
                              > twoje wypowiedzi sad(((

                              Złym, bo nie popieram wspierania patologii? Słuchaj, nie będę tutaj wymieniać, co robię dla innych i komu i dlaczego pomagam, bo nie o to chodzi. Nie znasz mnie, nic o mnie nie wiesz, więc nie sądź tylko po tym, że nie znoszę pasożytnictwa.
                              • marianna72 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:45
                                anyx27 napisała:

                                > marianna72 napisała:
                                > Czytajac jednak Twoje wypowiedzi mysle ,ze jestes zlym
                                > > czlowiekiem albo tylko zbyt glupim aby cokolwiek zrozumiec ... przykro cz
                                > ytac
                                > > twoje wypowiedzi sad(((
                                >
                                > Złym, bo nie popieram wspierania patologii? Słuchaj, nie będę tutaj wymieniać,
                                > co robię dla innych i komu i dlaczego pomagam, bo nie o to chodzi. Nie znasz mn
                                > ie, nic o mnie nie wiesz, więc nie sądź tylko po tym, że nie znoszę pasożytnict
                                > wa.
                                Nie wierze ,ze cokolwiek dla kogokolwiek robisz nie z takim podejsciem.Obrzydliwe jest to co w poprzednim poscie napisalas i to co w tym watku wysmarowalas .Jesli nawet komus pomagasz to z takim podejsciem do ludzi lepiej zebys sobie darowala.Tez pracuje w sektorze socjalnymi duzo rzeczy widzialam , niektore bardzo niefajne ale caly czas mama jeszcze wiare w czlowieka , nie wsadzam wszystkich do jednego worka.Ty widocznie juz sie wypalilas daruj sobie pomoc innym bo jeszcze zamiast pomoc komus zaszkodzisz
                                • anyx27 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:52
                                  marianna72, daruj sobie te osobiste wycieczki pod moim adresem, bo nic o mnie nie wiesz, a ty z takim pochopnym ferowaniem wyroków sama pokazujesz, jaką jesteś osobą.

                                  Nie wspieram patologii i nie zamierzam, za to bardzo chętnie angażuję się w pomoc tych naprawdę potrzebujących (chorych, niepełnosprawnych) ludzi i zwierząt. I to moja sprawa. Nie tobie to oceniać.

                                  • anyx27 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:54
                                    I nie pracuję w sektorze socjalnym. Na to, co robię, by pomóc, poświęcam swój prywatny, wolny czas. nikt mi za to nie płaci.
                                    • anyx27 Marianna72 29.01.12, 14:00
                                      A tak na marginesie, o tym, jakimi jesteśmy ludźmi najlepiej świadczy nasz stosunek do zwierząt. Ty ich nie lubisz, dla mnie to ty jesteś więc ZŁYM człowiekiem.
                                      • anyx27 Re: Marianna72 29.01.12, 14:02
                                        Kobieto, ty od wielu lat nie mieszkasz przecież w PL, skąd więc, wiesz , jak teraz sytuacja w rodzinach patologicznych w naszym kraju wygląda?
                                        • marianna72 Re: Marianna72 29.01.12, 14:10
                                          anyx27 napisała:

                                          > Kobieto, ty od wielu lat nie mieszkasz przecież w PL, skąd więc, wiesz , jak t
                                          > eraz sytuacja w rodzinach patologicznych w naszym kraju wygląda?
                                          Sugerujesz ,ze w innych krajach biedy nie ma i nie ma rodzin patologicznych.Zapewniam cie ,ze sa i ludzie nawet sa podobni do tych w POlsce .
                                          • anyx27 Re: Marianna72 29.01.12, 14:14
                                            Tylko, ze w każdym kraju wygląd to inaczej.
                                            I u nas niestety najczęściej tak, jak w linku kilka postów niżej. I to boli nas, pracujących frajerów najbardziej. To, że to m.in. my finansujemy takie pasożyty.
                                            • franczii Re: Marianna72 29.01.12, 14:40
                                              A kto ci kaze pracowac, tez sie zglos o zapomoge skoro ci zal d.pe sciska.
                                      • marianna72 Re: Marianna72 29.01.12, 14:09
                                        anyx27 napisała:

                                        > A tak na marginesie, o tym, jakimi jesteśmy ludźmi najlepiej świadczy nasz stos
                                        > unek do zwierząt. Ty ich nie lubisz, dla mnie to ty jesteś więc ZŁYM człowiekie
                                        > m.
                                        No to faktycznie cos z Toba nie tak , polatalas sobie po moich watkachsmile))Jakbys czytala uwazniej to bys wiedziala ,ze nie lubie zwierzat w domu a nie ,ze nie lubie zwierzat, strzal nie celny.Sama mam psa , ktory mieszka na zewnatrz mamy spory ogrod.
                                        Zabolala to ,ze ktos cie nazwal zlym czlowiekiem , podobnie boli kiedy ktos szasta slowem patologia
                                        • anyx27 Re: Marianna72 29.01.12, 14:12
                                          marianna72 napisała:
                                          > No to faktycznie cos z Toba nie tak , polatalas sobie po moich watkachsmile))

                                          Nie polatałam, tylko zapamiętałam, bo akurat niechęć do zwierząt szczególnie mnie razi i pamiętam kilka osób (nicków), które mają takie a nie inne poglądy w tej kwestii.

                                          A jakie to szastanie? patologia to patologia.



                                          • marianna72 Re: Marianna72 29.01.12, 14:16
                                            anyx27 napisała:

                                            > marianna72 napisała:
                                            > > No to faktycznie cos z Toba nie tak , polatalas sobie po moich watkachsmile)
                                            > )
                                            >
                                            > Nie polatałam, tylko zapamiętałam, bo akurat niechęć do zwierząt szczególnie mn
                                            > ie razi i pamiętam kilka osób (nicków), które mają takie a nie inne poglądy w t
                                            > ej kwestii.

                                            No i jeszcze dodatkowo klamczuchasad(( To ,ze od lat mieszkam we Wloszech pewnie taz zapamietalaswink))
                                            >
                                            > A jakie to szastanie? patologia to patologia.
                                            >
                                            >
                                            >
                                            • anyx27 Re: Marianna72 29.01.12, 14:22
                                              marianna72 napisała:

                                              > No i jeszcze dodatkowo klamczuchasad(( To ,ze od lat mieszkam we Wloszech pewnie
                                              > taz zapamietalaswink))

                                              No popatrz, niektórzy mają dobrą pamięć smile jeśli twoja szwankuje, to naprawdę przykro. To nie ty pisałaś o trzęsieniu ziemi we Włoszech? Są takie nicki i takie watki, które się zapamiętuje siłą rzeczy.
                                              • marianna72 Re: Marianna72 29.01.12, 14:29
                                                anyx27 napisała:

                                                > marianna72 napisała:
                                                >
                                                > > No i jeszcze dodatkowo klamczuchasad(( To ,ze od lat mieszkam we Wloszech
                                                > pewnie
                                                > > taz zapamietalaswink))
                                                >
                                                > No popatrz, niektórzy mają dobrą pamięć smile jeśli twoja szwankuje, to naprawdę p
                                                > rzykro. To nie ty pisałaś o trzęsieniu ziemi we Włoszech? Są takie nicki i taki
                                                > e watki, które się zapamiętuje siłą rzeczy.
                                                I w tamtym watku napisalam ,przy okazji pisania o trzesieniu ziemi ,ze od lat mieszkam we Wloszech. Jestem na forum od czerwca 2004 roku na forum emama napisalam 564 posty przez 8 lat czyli ok 70 postow rocznie , nie udzielam sie za czesto, nie pograzaj sie dziewczyno
                                            • lilka69 marianna i anyx 29.01.12, 17:49
                                              dla nikogo nie bedzie zaskoczeniem to , ze uwazam,ze faktycznie- jak dzieciom z biednych rodzin ta sytaucja nie pasuje to niech pojda do WLASNYCH rodzicow zapytac DLACZEGO TAK JEST.a po drugie- to normalna sytuacja- w zyciu tez tak bedzie, ze bede sie zle czula kupujac yarisa podczas gdy pani obok avensisa.

                                              marianana- zadzwon, niech ci podadza numer konta i TY WPLAC NA LEPSZE OBIADY jak jestes taka madra.
                                              • iwles Re: marianna i anyx 29.01.12, 19:42

                                                tylko że od samego zapytania rodzicow dlaczego tak jest, a nawet i od odpowiedzi na to pytanie, dzieci nie przestaną być głodne.
                                              • claudel6 Re: marianna i anyx 29.01.12, 22:12
                                                kolejna mundra. Ty nie widzisz różnicy między dorosłym i dzieckiem? miedzy dobrami konsumpcyjnymi a zaspokajaniem podstawowych potrzeb niezbędnych do życia? swoim dzieciom każesz na siebie zarabiać czy uznajesz, ze tego jeszcze nie potrafią i fundujesz im obiady? a może powinnas ich uczyć jednak sprawiedliwości od małego i kazać jednak zarabiać na te swoje kotlety.
                                                • lilka69 Re: marianna i anyx 29.01.12, 22:15
                                                  bez wzgledu na to czy zdecyduje sie na 1 lub 2 proponowany przez ciebie wariant nie kaze TOBIE za to placic.
                                                  • claudel6 Re: marianna i anyx 29.01.12, 23:16
                                                    ale nikt tobie nie każe płacić za te obiady. wyjmij w koncu nos z tego swojego portfela, nie o nim tu mowa. i nikt nie każe płacić innym rodzicom - mówimy o tym, jak gmina zorganizowała szkolna stołówkę - o kuriozalnym pomyśle różnych obiadów.
                                                  • lampka_witoszowska Re: lilka 30.01.12, 08:51
                                                    oczywiście, że ona i ja, i kazdy z nas za to płaci - ta dyskusja dotyczy własnie podatków
                                                    rozwiązaniem nie jest dokładanie pieniędzy, tylko zrównanie jakości posiłków najedzonych dzieci z posiłkami głodnych dzieci
                                                    jak najedzone dzieci po mniej obfitym obiedzie w szkole są głodne, to dojedzą w domu
                                                    a jak się chce dokuczyć biednym, to się kupuje najdroższą czekoladę i zjada pod szkołą, tak, by wszystkie dzieci widziały - a nei głupio daje karę przez różnicowanie na lepsze i gorsze dzieciom - głodnym dzieciom - za "grzechy" ich rodziców ("grzechy" stwierdzone z ciełego fotelika zza klawiaturką)
                                      • franczii Re: Marianna72 29.01.12, 14:32
                                        ty za to nie lubisz ludzi i tego nie ukryjesz zaslaniajac sie stosunkiem do zwirzat
                                  • marianna72 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:02
                                    anyx27 napisała:

                                    > marianna72, daruj sobie te osobiste wycieczki pod moim adresem, bo nic o mnie
                                    > nie wiesz, a ty z takim pochopnym ferowaniem wyroków sama pokazujesz, jaką jest
                                    > eś osobą.
                                    Poczytaj sobie jeszcze raz swoje wypowiedzi w tym watkusad((
                                    >
                                    > Nie wspieram patologii i nie zamierzam, za to bardzo chętnie angażuję się w pom
                                    > oc tych naprawdę potrzebujących (chorych, niepełnosprawnych) ludzi i zwierząt.
                                    > I to moja sprawa. Nie tobie to oceniać.
                                    Dzieci korzystajace z darmowych posilkow w szkole nie sa patologia.Pomijajac fakt ,ze moga to byc rowniez dzieci ludzi chorych i niepelnosprawnych
                                    I dlaczego mam nie oceniac tobie wolno cala twoja wypowiedz na tym watku jest jedna wielka ocena , bo ty znasz sprawe od kuchni jak to okreslilas
                                    >
                                    • anyx27 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:04
                                      marianna72 napisała:

                                      > Pomijajac fa
                                      > kt ,ze moga to byc rowniez dzieci ludzi chorych i niepelnosprawnych

                                      Ile według ciebie procentowo?
                                  • franczii Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:20
                                    > oc tych naprawdę potrzebujących (chorych, niepełnosprawnych) ludzi i zwierząt.
                                    > I to moja sprawa.

                                    Dziecko niezaradnych rodzicow nie jest zupelnie potrzebujace, to jego sprawa ze sie urodzilo w takiej rodzinie.
                                    • claudel6 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:13
                                      tak, i najpewniej sobie taką wybrało jak było aniołkiem jeszcze przed poczęciem. więc sorry, taki lajf, żarcia nie będzie.
                                  • ira_07 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 16:26
                                    A skąd ta pewność, że te dzieci to patologia? Może właśnie dzieci tych chorych i niepełnosprawnych...
                              • claudel6 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:06
                                ale Ty w ogóle zauważyłaś o czym tu jest mowa? o obiadach w stołówce. SZKOLNEJ. nie pracowniczej. to dzieci są ta patologią? tymi pasozytami? może mają iśc do roboty i sobie na to żarcie zarobić? i tak będzie w Twoim świecie słusznie i sprawiedliwe nie?
                                normalnie zimno się robi, jak się takie teksty czyta.
                          • ste3fa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:18
                            w ten sposób dziecka z patologii nie wyrwiesz. Utwierdzisz je w przekonaniu, że na dorosłych nie może liczyć, więc będzie radziło sobie jak umie.
                            • mrowka75 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 00:29
                              przeczytałam ok. 200 wypowiedzi. Nie bede sie odnosic do zadnych konkretnych wypowiedzi. Jestem jednak dość dobrze sytuowanym rodzicem, którego dzieci jedza w szkole (publicznej) obiady - takie same dla wszystkich dzieci, nie widze by dzieci mialy z tym jakikolwiek problem, choc czasem jest to makaron z serem i syropem truskawkowym. Ciesze sie ze nasza szkoła nie wymyśliła takiego podziału. Podział dotyczacy sytuowania i tak jest widoczny w tylu innych sferach, ze dodatkowo podział na lepiej i gorzej jedzące dzieci jest zupełnie zbedny.
                        • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:19
                          Mnie zastanawia to, dlaczego dzieci mające potrzebę i możliwość finansową zjedzenia dwudaniowego obiadu mają jeść w szkole jedno danie wyłącznie dlatego, by dzieciom mopsowym nie było przykro?
                          • anyx27 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:26
                            No nie wiesz? w ramach wyrównywania szans big_grin
                      • aneta-skarpeta Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 15:40
                        glupie dzieci, ktore dowalają z powodu obiadu, komorki etc zawsze znajdą na ofiare haka

                        a jak ofiara ma wszystko co materialne, ale z jakiegs powodu grupa uzna go za ofiare to bedzie wytykac palcami bo kujon, bo baba i nie umie sie bić i ulubiona zniewaga ostatnich lat- bo pedał!

                        nawet jesli dzieci najbiedniejsze beda dostawały 3 dania to nadal beda odstawały materialnie od reszty i kretyni będą sie ich czepiac


                        nie tędy droga

                        inna kwestia, ze mnie przeraza inny fakt

                        kazdy narzeka, ze pieniedzy nie ma, bo generalnie nawet jak ma na zycie to az tak bardzo sie nie przelewa i w mojej szkole są dawane po obiedzie mleka smakowe w kartonikach

                        moj nie bierze, bo nie lubi za bardzo i szybko mu sie przejadły, w efekcie mlek jest tyle, ze nawet nieobiadowi moga sobie wziac jakby cos

                        natomias cala masa dzieci sie tymi mlekami rzuca i problem jest na tyle duzy, ze mowi sie o tym na wywiadowkach i jakos rodzice nie moga sobie dac rady ze swoimi pociechami i ustawic ich do pionu, ze jak mleka pic nie chcesz to nie musisz go rozlewac po korytarzuuncertain
                    • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:39
                      Po prostu ci co wyśmiewają, albo ci co są świadkami wysmiewania i nie robią nic, z reguły żadnego wyśmiewania nie pamiętają. Ani wykluczania. Tak to działa.
                      Spotkałam sie niedawno z koleżanką z mojej podstawówkowej klasy - po 40 latach opowiedziała (powściagliwie bardzo) jak źle, jak strasznie wykluczona się w naszej klasie czuła. A ja o niczym, dosłownie o niczym nie miałam pojęcia - ot, taka cicha, spokojna, jakby jej nie było. Ale żeby ktoś ją wyśmiał? Dokuczyl? Nic z tych rzeczy.
                      • lampka_witoszowska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 08:56
                        miałas szczęście, że z Tobą o tym porozmawiała
                        że była w stanie, Nanga i że Ci zaufała na tyle

                        z mojej klasy chłopiec się powiesił, po prostu

                        choć pani prosiła, gdy go nei było akurat wszkole,, by z nim się dzielić jedzeniem, choc jakies posiłki miał fundowane - ja pamiętam, jak niektóre dzieci się na nim wyżywały za biedę, w jakiej się urodził
                        on i jego rodzeństwo
                        • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 09:04
                          Wyżywanie się na koledze tylko dlatego, że jest biedny, jest przede wszystkim kwestią błędów wychowawczych popełnianych w domu.
                          Dzieciom wpaja się potrzebę asertywności i "radzenia sobie" zapominając o kulturze.
                        • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 09:10
                          Chciałabym z nią kiedyś porozmawiać o tym w cztery oczy, może wtedy odwazylabym się zapytać, jaki był moj własny udział w tym wszystkim - bo naprawdę nie wiem.
                          • lampka_witoszowska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 09:35
                            ja wiem, jaki był mój - zaniechanie
                            mogłam zareagować, gdy z niego kpili
                            a jak po tej rozmowie kilka osób nagle zaproponowało mu kanapki, to podszedł do tego z podejrzliwością i na wszelki wypadek odmawiał - przynajmniej z tego, co ja wiem

                            już go nauczono, że ma stać z boku i się nei wychylać, bo liczyć może tylko na docinki

                            dziś by dodano, że za te docinki powienien być wdzięczny
                            • aneta-skarpeta Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 15:50
                              jako dorosle osoby łatwiem nam mowic, co bysmy zrobily gdyby..
                              ale kwestia dotyczy dzieci i ja sie naprawde nie dziwie, ze np 8-10latek nie stanie okoniem przeciw wrednej grupie, bo tak trzeba.
                              dzieci tak naprawde w klasie walcza o to, zeby byc lubiane, a stana w obronie słabszego, o ile sa tego nauczone, troszkę pokątnie, zeby sie reszcie nie narazic

                              i tak jak widze bledy mojego syna w relacjach z dziecmi, choc nigdy nie doszly mnie sluchy zeby sie z kogos smiał, to jak widzi ze cos jest nie tak to ze mna rozmawia o tym, tlumacze mu etc ale w moich reka jest kolejny ruch
                              rozmowa z nauczycielem, o tym co sie dzieje, z rodzicem tego kolegi, etc


                              i jesli jest sytuacja segregacji dzieci ze wzgledu na obiad to jedno to rozwiazywac sprawę finansową, a drugie, to troche oagrnąc te dzieciaki, ktore uznają za zabawne smiac sie z biedniejszych
              • marianna72 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 10:48
                volta2 napisała:

                > ale generalnie o problemie świadczy wypowiedź tego chłopca - że on źle się z ty
                > m czuje i woli w ogóle nie chodzić na tę zupę - to znaczy tylko o tym, że nic m
                > u się nie należy, ma co jeść w domku i się fochuje. ktoś, kto naprawdę cierpiał
                > by na brak ciepłego jedzenia w domu, tak by się nie wypowiedział.

                volta co to za bzdura ,uwazasz ze dzieci z biednych rodzin nie moga byc dumne .Sama bedac dzieckiem czesto nie mialam obiadu w domu nie dlatego ,ze zle sie nam powodzilo( oboje rodzice pracowali i pieniadze byly)czesto jednak obiadu nie bylo bo mama pila i obiad zapominala ugotowac a ze byla ta "kulturalna alkoholiczka" , pila w domu , nikt z sasiadow nie wiedzial nie mowiac o szkole bo mama robila dobre wrazenie . W tamtych czasach czesto chodzilam glodna ale nigdy nikomu o tym nie mowilam , czasami rodzice kolezanek ,gdy bylam u nich w domu czestowali mnie obiadem ale ja zawsze odmawialam , robilam to zeby nikt sie nie domyslil jaka mam sytuacje w domu.Rozumiem wiec tego chlopca ,psichika ludzka jest troche bardziej skomplikowana niz ci sie wydaje a dzieci maja swoja dume
                • mirmunn Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:13
                  w szkole znajomego dziecka była też szokująca sytuacja- znajoma mi to opowiedziała i zwątpiłam.
                  Od "zawsze" obiady były takie same, potem chyba był kolejny przetarg i dzieci z mops miały inne obiady .
                  Wyjaśnienie: mops tylko wpłacał gminie na obiady, a firmę znajdował wójt w drodze przetargu - kuchni w szkołach nie ma, obiady są dowożone.

                  Otóż: nieświadome dzieci poszły na obiad i co zastały: (tego dnia było spaghetti)- dzieci płacące miały przywiezione obiady- spaghetti bolońskie, duża porcja, dużo sosu, surówka, kompot, dzieci z mopsu (znajomej i mój domysł, dziecko znajomej zauważyło tylko inny obiad kolegów, z którymi zawsze jadło przy stoliku) dostały takie same pojemniki i jak je otworzyły, to zobaczyły SAM MAKARON Z LISTKIEM PIETRUSZKI NA ŚRODKU, bez sosu i surówki .

                  Afera zrobiła się nieziemska, dzwonili do szkoły, wójta i mopsu przede wszystkim rodzice dzieci płacących- chodziło im o to, jak można było zrobić coś takiego dzieciom?
                  I to rodzice płacący powiedzieli, ze jak wójt nie załatwi sprawy, to oni w ogóle wycofają się z obiadów.
                  I wójt z mopsem sprawę załatwili, czyli się da. Obiady sa takie same, 3 razy w tygodniu drugie danie mięsne, 2 razy dugie danie bezmięsne- tańsze, lub tzw. zupa z wkładką
                  • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:20
                    Kuriozalna sytuacja uncertain
                    • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:51
                      Ale co kuriozalnego? Mam nadzieję że nie chodzi Ci o reakcje rodziców dzieci płacących - oni po prostu zachowali sie przyzwoicie, jak należy, miło czytać, ze i tak bywa. Myślę zresztą, że tak bywa częściej, niż można by przypuszczać czytając to forum.
                      • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:59
                        CytatMam nadzieję że nie chodzi Ci o reakcje rodziców dzieci pł
                        > acących - oni po prostu zachowali sie przyzwoicie

                        Oczywiście, że zachowali się przyzwoicie.
                        Kuriozalne było zaserwowanie suchego makaronu.
                        • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:04
                          Nooooo - część foremek uznałaby to za sprawiedliwe, pod warunkiem że dzieci w podzięce w niedzielny poranek pobiegną uprzątnąć w mieście psie kupy.
                  • aneta-skarpeta Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 15:55
                    nie wiem jakim trzeba byc kretynem zeby zamawiac dla jednych makaron z sosem, a dla innych sam makaron, jesli mozna zamowic dla jednych spagetti, a dla drugich placki etc- zeby po oczach nie dawal ta dysproporcja, jesli faktycznie nie da sie inaczej

                    nie bojcie sie, jak przy stoliku ktos sie polasi na placki to chetnie da temu spagetti- mowie jako matka dziecka, ktore ma w d. wypasione obiady, najlepsze sa kluchy np z sosem truskawkowym i placki, same nalesniki bez niczego i odsmazane kopytkasmile

                    ale tez nie rozumiem czemu dyrekcja nie zrobiła czegos na kształ skladki

                    obiady kosztują 5 zł, z mopsu dostają 3

                    wiec informuja o tym rodzicow i zaznaczaja, ze jesli jest mozliwosc to prosi sie o wrzucanie do sloja etc pieniedzy, wazny kazdy grosz
                • volta2 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:23
                  często mama nie ugotowała obiadu - ale jednak czasem ugotowała. widać tak jest u tego chłopca, piekli się dla zasady, bo w domu coś do jedzenia zastanie.

                  a jeśli woli być dumny i głodny - czy to jest problem dyrekcji tej szkoły?

                  widzę że w narodzie jest dalej chętka do równania w dół - ja nie mam, niech nikt nie ma, ot, tak dla zasady.
                  i jak się szkoła z mopsem nie dogada - to w myśl tego równania oczywiście obetnie się drugie dania komercyjnym.

                  a tak swoją drogą - w polsce, gdzie sąsiad bacznie obserwuje sąsiada, szczególnie w małych miejscowośćiach - te dzieci z rodzin patologiczno-biednych są widoczne jak na widelcu.
                  • marianna72 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:30
                    volta2 napisała:

                    > często mama nie ugotowała obiadu - ale jednak czasem ugotowała. widać tak jest
                    > u tego chłopca, piekli się dla zasady, bo w domu coś do jedzenia zastanie.
                    Masz klopoty ze zrozumieniem tekstu pisanego.Nie bede pisac teraz wypracowania jak czesto czulam sie glodna i jak czesto mama obiadu nie gotowala.Wystarczajaco jednak czesto zeby to po 30 latach pamietac .Zapewniam cie wiec ,ze bylam wystarczajaco glodna a jednak na tyle dumna aby sie do mojej sytuacji na przyznawac.Na ale ty oczywiscie wiesz lepiej ode mnie co wtedy czulam i jak sie czuje ten chlopiec.

                    >
                    > a jeśli woli być dumny i głodny - czy to jest problem dyrekcji tej szkoły?
                    >
                    > widzę że w narodzie jest dalej chętka do równania w dół - ja nie mam, niech nik
                    > t nie ma, ot, tak dla zasady.
                    > i jak się szkoła z mopsem nie dogada - to w myśl tego równania oczywiście obetn
                    > ie się drugie dania komercyjnym.
                    >
                    > a tak swoją drogą - w polsce, gdzie sąsiad bacznie obserwuje sąsiada, szczególn
                    > ie w małych miejscowośćiach - te dzieci z rodzin patologiczno-biednych są widoc
                    > zne jak na widelcu.
              • jolunia01 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:58
                olta2 napisała:

                > no tak, ale w sytuacji, gdy nie starcza na pomoc dla wszystkich to co wybieram
                > y?
                > pełny obiad dla 50 dzieci czy może sama zupa dla 100?

                PEŁNY OBIAD DLA 100 DZIECI. To proste. wystarczy po prostu obciąc dofinansowanie alkoholików i innych "potrzebujacych." Na papierochy, piwo, jakąś wódę to potrafią sobie zarobić czy użebrać, a na zapłacenie za prąd, gaz, węgiel, czynsz - nie, to niech nie mają. Swoją drogą zrozumiałabym, jakby te "z dopłatami" pojechały na tańsze kolonie, ale że mają jeść byle co, to jakoś nie w porządku. I od razu dodam - moje dziecko nie ma żadnych dopłat, ja też nie, na wczasy czy kolonie nas często nie stać, ale i tak opisaną sytuację uważam za sq...syńską.

                > bo po takiej medialnej akcji pieniędzy może nie przybyć, i albo się ograniczy p
                > omoc, albo uderzy się w rodziców płacących 100 procent za solidne jedzenie.

                Jw. Ograniczyć pomoc dla meneli.

                > ale generalnie o problemie świadczy wypowiedź tego chłopca - że on źle się z ty
                > m czuje i woli w ogóle nie chodzić na tę zupę - to znaczy tylko o tym, że nic m
                > u się nie należy, ma co jeść w domku i się fochuje. ktoś, kto naprawdę cierpiał
                > by na brak ciepłego jedzenia w domu, tak by się nie wypowiedział.

                Nie będę cytować doktora Strosmajera - wypowiedź jest powszechnie znana.
              • asia_i_p Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:59
                > pełny obiad dla 50 dzieci czy może sama zupa dla 100?
                Pełny obiad dla 50 dzieci. Albo obcięcie tzw. wydatków reprezentacyjnych gminy (upiorne teczki wyglądające jakby je projektował grafik mający osobistą urazę do władzy, urocze billbordy z życzeniami od burmistrza, wiklinowe renifery u wejścia do Urzędu Miasta, pręgierz w rynku miasta, co go nigdy nie miało, itp, itd).
                To nie są bajońskie sumy.
                U nas w szkole pełny obiad to 4,80 od obiadu. 20 obiadów miesięcznie mniej więcej - jedno dziecko kosztowałoby gminę niespełna 100 zł na miesiąc, taki najdłuższy. Świąteczne dekoracje - przegooglałam - w Gorzowie Wielkopolskim kosztowały 180 tysięcy, fontanna na placu Dąbrowskiego w Łodzi kosztowała 5 mln, jej roczne utrzymanie około 150 tysięcy. Może trzeba by się przyjrzeć priorytetom, darować sobie kolejną fontannę czy świetliste drzewko, bo na to moim zdaniem gminę stać dopiero wtedy, kiedy dzieci w tej gminie nie są głodne.
                • claudel6 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:24
                  święte słowa. zagłosowałabym za takim programem. tylko ludzie tak myślący niestety rzadko rwą sie do polityki i władzy.
          • attiya Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:33
            a MOPS to pewnie skarbonkę bez dna ma, co?
            skąd MOPS ma wziąć zeby wszystkich zadowolić? Żeby starczyło na dwudaniowe danie to trzeba zabrać kasę z innej puli i ktoś będzie poszkodowany
            nigdy nikogo się nie zadowoli
            • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:41
              Tu nie chodzi o zadowalanie, ale o pomoc dzieciom. Pomoc, która ma pomóc a nie tworzyć dziwne sytuacje i antagonizmy.
      • anorektycznazdzira no własnie, właśnie 29.01.12, 22:02
        > co do meritum - ludzie lubią robić problem z niczego - wystarczy dzieciom chyb
        > a wytłumaczyć co i jak, bez deprecjacji i wstydu, i nie napuszczać jednych na d
        > rugich.

        No właśnie!!! To samo sobie pomyślałam i to samo mnie irytuje. Będą narzekać na obiady, na szkołę, na mops, na tych co sami sobie za obiady płacą, tylko żadnemu tytanowi intelektu nie przyjdzie do łba, że może by spacyfikować kilku bezczelnych gnojków, którzy akurat próbują się z biedniejszych wyśmiewać i po problemie.
        Problemem nie jest obiad taki czy sraki, tylko fakt, że kilku (nie wierzę, że wszystkich w szkole) dzieci nikt nie nauczył szacunku do drugiego człowieka niezależnie od jego stanu posiadania. Ci nienauczeni tak samo będą się śmiać z obiadów z mopsu, kurtki bez firmowej naszywki i ojca jeżdżącego 12letnim fiatem. Więc nawiedzeni ulepszacze świata mogliby sią zając wychowaniem młodzieży, tak, żeby się umiała w takich sytuacjach zachować.
        • kropkacom Re: no własnie, właśnie 30.01.12, 08:35
          > [u]Problemem nie jest obiad taki czy sraki, tylko fakt, że kilku (nie wierzę, ż
          > e wszystkich w szkole) dzieci nikt nie nauczył szacunku do drugiego człowieka n
          > iezależnie od jego stanu posiadania.

          Phi... Jak dzieciaki słyszą od rodziców o darmozjadach i mopsiarzach to jakiego szacunku oczekujesz? No, jakiego?
          • anorektycznazdzira Re: no własnie, właśnie 30.01.12, 22:28
            Wszystkie które jedzą obiad kupiony przez rodziców słyszą o mopsiarzach i czym tam jeszcze? Wszystkie? Ludzie, których stać na własne obiady to bezrozumna dzicz, niezdolna do szacunku dla biedniejszego od siebie i generalnie nie ma co ich wychowywać, bo i tak nic z nich nie będzie? Już nie chyba, już NA PEWNO się koleżanki współczujące biednym w tym wątku zagalopowały.
    • izabellaz1 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:08
      Może niech podadzą tygodniowe menu jedynych i drugich. bo z tej notki niewiele można wywnioskować, a już na pewno nie podejmę się oceny sytuacji.
    • marianna72 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:10
      I jeszcze opisze jak jest w naszej szkole ( mieszkam we wloszech)Niektroe rodziny maja dofinansowane obiady przez gmine ale wie kto ma te dofinansowanie tylko pani z gminy i sam zainteresowany.Kupony na obiad wykupuje sie gminie i robia to wszyscy ci co placa pelna stawke i ci co maja dofinansowanie.Ci co maja pelna stawke za 10 kuponow placa 40 eur0( (4 euro za obiad) ci co maja dofinansowanie placa mniejsza sume ( w zaleznosci od dofnansowania) za taka sama ilos kuponow.Kupony sa jednakowe tylko pani , ktora sprzedala ci te kupony wie ile za nie zaplaciles .Wozna w szkole ,nauczycielka czy inny pracownik szkolny nie wie czy dane dziecko ma dofinansowanie czy nie chyba ,ze rodzic sam ta informacja chce sie podzielic.Mozna wiec zrobic tak zeby nikt nie byl dyskryminowany , napientnowany itp
      • nabakier Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:28
        I to jest prawidłowo działająca pomoc społeczna. U nas partactwo, niestety, a nie- problem finansowy.
    • attiya Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:26
      jeśli faktycznie z ośrodka idzie mniejsza kwota, to nie dziwię się, ze pada przy okienku pytanie o nazwisko albo ewentualnie są dwie kolejki
      no chyba nie uważasz, ze na ucho będzie info przekazywane pani kucharce czy rodzic zapłacił czy ośrodek
      poza tym jeśli rodzic płaci przykładowo za obiad 8 zł a ośrodek 5 zł, to trudno aby ktoś ze swojej kieszeni wyjął te brakujące 3 zł albo z kolei dla dobrego czyjegoś samopoczucia dzieci jedzące te droższe posiłki rezygnowały z nich i jadły te tańsze....
      • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:30
        Czasami myślę, ze wy dziewczyny piszecie takie rzeczy bez żadnej refleksji. Albo nie rozumiecie sedna sprawy.

        Jak MOPS nie umie pomagać to niech sobie daruje. A co tam rodzice wykupią? Kogo to obchodzi? Mają opcję, której de facto nie powinno być, to z niej korzystają. DYSCYPLINOWAĆ MOPS. Pomagać tez trzeba z głową.
        • mirmunn Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:34
          właśnie o tym piszęsmile
        • attiya Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:48
          ale tak trudno zrozumieć , że jak mało kasy to i z próżnego w puste niewiele się przeleje albo i nic....sory ale naprawdę MOPSY mają coraz mniej kasy, sponsorzy bankrutują, firmy padają, rodziny ubożeją, państwo daje coraz mniej, gminy przeznaczają kasę na bzdury a i ci co korzystają z pomocy społecznej nie powinni z niej korzystać bo doskonale sami daliby sobie radę albo po co jak państwo da....
          • claudel6 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:31
            MOPS to nie jest ngo czy fundacja prywatna, to jest agenda państwowa - ma się nie utrzymywac z wpłat sponsorów i darczynców tylko z pieniędzy gminy. i to gmina powinna przewartościować priorytety i ograniczyć wydawanie kasy na bzdury - np. koszt reprezentacyjne, o których pisała wyżej asia_i_p - na grające fontanny, idiotyczne pomniki, tablice pamiątkowe w momencie, gdy nie są zaspokojone podstawowe potrzeby mieszkańcow - a głód dzieci jest taką potrzebą.
      • mirmunn Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 11:33
        ależ to jest proste: ośrodek również powinien zapłacić dziecku za obiad 8 zł, ewentualną różnicę uzyskując z ograniczenia kasy, którą pakuje bez opamiętania i latami w DOROSŁYCH nierobów. Kto powiedział, że niepracujący dorośli w stołówce mopsowej, do której dostają talony , mają codziennie 2 dania wpitalać?
    • agus-ka Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 12:14
      a mnie ten podział nie razi. Dziecko posiłek ma i tyle. A że inny to chyba raczej pretensja powinna być do rodziców, że nie pracują i nie zapłaca za lepszy.
      Uodporniłam się na tego typu akcje po sytuacji z przedszkola, kiedy dzieci rodziców niepracujących i wspieranych przez MOPS były odbierane o 13-15(miały przedszkole za jakieś grosze, więc czemu nie posłac skoro się nalezy), a dzieci rodziców pracujących ok 16:30-17:30. Nikt tu niesprawiedliwości nie widział, ze dlaczego dzieci rodziców pracujących nie moga się spokojnie rodzicami nacieszyć od popołudnia do wieczora, tylko mają góra 3 godziny kontaktu? Raz nawet usłyszałam, moje dziecko dla przyjemności pani dziecka nie bedzie siedziało dłużej, ani przychodziło wcześniej.
      W tym poście problem jest odwrotny i już wielka afera, ze to przeciez tylko dzieci i co one winne. A co winne dzieci rodziców praujących że musiały siedzieć po 9-10 godzin w przedszkolu? Nic, ale jak widać ochrona jest tylko nad biednymi i tylko ich niesprawiedliwość się widzi.
      • agni71 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 08:56

        > iców niepracujących i wspieranych przez MOPS były odbierane o 13-15(miały przed
        > szkole za jakieś grosze, więc czemu nie posłac skoro się nalezy), a dzieci rodz
        > iców pracujących ok 16:30-17:30. Nikt tu niesprawiedliwości nie widział, ze dla
        > czego dzieci rodziców pracujących nie moga się spokojnie rodzicami nacieszyć od
        > popołudnia do wieczora, tylko mają góra 3 godziny kontaktu? Raz nawet usłyszał
        > am, moje dziecko dla przyjemności pani dziecka nie bedzie siedziało dłużej, ani
        > przychodziło wcześniej.

        I dobrze usłyszałaś, tez bym tak odpowiedziała na jakies dziwne twoje pretensje. No tego jeszcze nie słyszałam - ktos moze miec mi za złe, ze moje dziecko nie musi siedzieć do 17.00 w przedszkolu! smile

        . A co winne dzieci rodziców praujących że musiały siedzieć p
        > o 9-10 godzin w przedszkolu?

        O co ty masz kobieto pretensje? O to, że ktos wysyła dziecko do przedszkola w celach stricte edukacyjnych, a ty musisz korzystać z przedszkola dłużej? Kuriozalne pretensje....

    • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:18
      Tak sobie podczytuje ten watek i nie moge wprost uwierzyc jak wiele z Was zachowuje sie jak rasowe suki. Jak mozna w przypadku malych dzieci w ogole myslec w kategoriach "powinien byc wdzieczny, ze cos dostaje", "jak nie chce zrec to niech nie zre". Naprawde to male dzieci maja obowiazek uswiadamiac swoich rodzicow, zeby nie wyciagali reki po mopsowe? Myslicie, ze one w ogole rozumieja o co chodzi z tymi obiadami? Naprawde chcecie dzieciakom wdrukowac jakies chore poczucie "wdziecznosci" dla dobrej pani bo rzucila z laski bulka? No rzygac sie chce. Obowiazkiem zasranym panstwa i jego obywateli jest sprawienie, zeby zadne dziecko nie bylo glodne i nie czulo sie gorsze. To jest podstawowym prawem dziecka i podstawowym obowiazkiem panstwa.
      • anyx27 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:25
        d.o.s.i.a napisała:
        > No rzygac sie chce
        > . Obowiazkiem zasranym panstwa i jego obywateli jest sprawienie, zeby zadne dzi
        > ecko nie bylo glodne i nie czulo sie gorsze. To jest podstawowym prawem dziecka
        > i podstawowym obowiazkiem panstwa.

        To jest przede wszystkim obowiązek RODZICÓW, nie państwa. A te dzieciaki mają więcej świadomości, niż i się wydaje. Od małego uczone są postaw roszczeniowych, bo im się NALEŻY. Mają przykład w domu - nie pracujesz (czyt. nie jesteś frajerem), dostajesz wszystko za darmo. Patologia rodzi patologię i póki nie zlikwiduje się tego chorego socjalu, to sytuacja się nie zmieni.
        A niestety wiem, jak to wygląda od środka i jak te dzieciaki rozumują.
        • agus-ka Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:41
          Dosia, proszę bardzo, przykład patologii
          forum.gazeta.pl/forum/w,615,132608301,132608301,Pomoc_Dla_Rodziny_Wielodzietnej_Szczecin.html
          dzieciom się nalezy, ale rodzice tyłków do pracy nie pójdą. Dostali mieszkanie od państwa, nowe, 3-pokojowe, bo im się należało. Dostalaś takie? Ja nie, kupiłam na kredyt na 30 lat. Pani jeszcze uważa, ze jakie za darmo, przecież czesć kosztów utrzymania płaci. Płaci oczywiście z kasy z mops. Masz 3 płaskie telewizory w domu? Ja nie, mam kineskopowy, za 12 lat już ma. Pani oczekuje pomocy od ludzi. Oczekuje, nie prosi o nią tylko własnie oczekuje. Ta pani uważa, ze jak tylko dzieci pokończą 18 lat to złożą wnioski o własne mieszkania, bo im się nalezy. Tak, tak, a Ty popierasz jeszcze tą postawę "nalezy się". Nalezy im się co najwyżej od rodziców, a nie od państwa.
          • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:45
            Dno totalne i dlatego ja jestem przeciw dawaniu za darmo. chcą zasiłek, to niech odpracują, gdyby musieli odpracować, to nagle okazałoby się, że połowa jednak zasiłku nie potrzebuje.
            • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:50
              Dlaczego wciąż obwiniacie dzieci za dorosłych?
          • asia_i_p Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:29
            No i dobrze, niech im ten zasiłek obetną do zera z momentem dojścia do pełnoletniości ostatniego dziecka.
            Jest bardzo nikła szansa, że nie pomagając im, przywróci się tych rodziców światu pracujących. I bardzo duża, że nie pomagając dzieciom wytworzy się w nich niskie oczekiwania, więc się zadowolą życiem z zasiłku.

            Myk pomagania dzieciom (praktyczna jego część, ja uważam, że fakt, że nie zawiniły jest podstawowy, ale widzę też praktyczną stronę) ponad poziom fizycznego przeżycia polega na tym, że wytwarzamy w nich oczekiwania, które będą mogły zaspokoić tylko pracując, budujemy w nich poczucie własnej wartości i przyzwyczajamy je do normalności. Na to warto jest wydać parę groszy więcej kosztem niepowieszenia tych światełek na mieście w okresie Bożego Narodzenia (choć je kocham, przyznaję) czy kosztem niebudowania kolejnej fontanny (kocham fontanny). Jest wiele miejsc, na których gmina może oszczędzić i pomoc dzieciom z utrudnionym startem to jest dokładnie ostatnie miejce, na którym oszczędzać powinna.
            • anyx27 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:35
              Asia_i_p, o ile pamiętam jesteś z tego miasta co ja (i nie , nie przekopywałam twoich starych wątków jak to sugeruje marianna tongue_out ) i właśnie to konkretne okalne patologiczne środowisko znam bardzo dobrze. I dlatego uważam, że nie powinno się oszczędzać na tych światełkach świątecznych, żeby wspierać tę właśnie patologię. Nie warto. Owszem oszczędzać można, ale po to, żeby wspierać NAPRAWDĘ potrzebujących.
              • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:53
                A kto to są ci najbardziej potrzebujący? Jestem bardzo ciekawa jakie tutaj masz kryteria. Co którzy nie grymaszą na miseczką zupki?
                • claudel6 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:36
                  no pisała już wiele razy. jedyni NAPRAWDĘ potrzebujący to są chorzy i niepełnosprawni. głodne dzieci nie.
                  tylko niejeden chory jest chory od picia wódy, a niejeden niepełnosprawny jest niepełnosprawny bo byl debilem i jechał po pijaku samochodem, albo skoczył na główkę do bajora.
          • h2so4_pl Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 16:34
            Takich ludzi jest pełno na każdym kroku. Sąsiedzi moich rodziców - gromadka dzieci, 4 pokojowe mieszkanie w centrum Warszawy, pomoc skąd tylko się da i....żadne nie ruszy się do pracy. A my grzecznie utrzymujemy patologię. Patologię nie pijącą, zony/męża nie bijącą tylko leniwą jak cholera.
            P.S Ta patologia chodziła ze mną do podstawówki i liceum i nauczyła się w domu jak żyć, żeby się nie napracować i mieć. Patologia nie jest chora.
        • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:41
          > d.o.s.i.a napisała:
          > > No rzygac sie chce
          > > . Obowiazkiem zasranym panstwa i jego obywateli jest sprawienie, zeby zad
          > ne dzi
          > > ecko nie bylo glodne i nie czulo sie gorsze. To jest podstawowym prawem d
          > ziecka
          > > i podstawowym obowiazkiem panstwa.
          >
          > To jest przede wszystkim obowiązek RODZICÓW, nie państwa.

          Anyx uprzedziłaś mnie. I na pewno zasranym obowiązkiem obywateli nie jest żywienie cudzych dzieci. Może to być co najwyżej przejawem dobrej woli, ale na pewno nie obowiązkiem.
          • claudel6 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:37
            owszem pośrednio jest. tak jak obowiązkiem jest płacenie podatków. nie czujesz sie odpowiedzialna za społeczeństwo, w którym zyjesz, to proszę - zapraszam do bezludnego buszu.
        • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:45
          Się mylisz... Dzieci nie są TYLKO rodziców. Państwo (nawet Polska) ma wobec dzieci obowiązki. Czasem do bólu konkretne. Kiedy dziecko chodzi głodne rozliczane są także z tego jednostki pomocy społecznej. I pamiętaj, dzieci nie należy karać za błędy rodziców.
        • ste3fa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:49
          Po pierwsze nie wrzucałabym do jednego wora wszystkich korzystających z pomocy społecznej i nie szafowałabym tak łatwo słowem patologia. Nie wszyscy korzystający z tych świadczeń to nieroby i pijacy.
          Po drugie jest mnóstwo innych sposobów na wyciąganie małolatów ze środowisk dysfunkcyjnych niż segregacja dzieci na stołówce szkolnej.
          A prawem dziecka (każdego!!!) jest poszanowanie jego godności a opisana w artykule sytuacja temu raczej nie służy.
        • ira_07 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 16:33
          Mają przykład w domu - nie pracujesz (czyt. nie jesteś fraj
          > erem), dostajesz wszystko za darmo.

          Tak, opływasz w luksusy wręcz.

          Patologia rodzi patologię i póki nie zlikwi
          > duje się tego chorego socjalu, to sytuacja się nie zmieni.

          A skąd ta pewność, że każde z tych dzieci to bezrobotna patologia? Na jakiej planecie żyjesz? Nie widzisz ludzi pracujących a mimo to biednych? Nie widzisz chorych, poszkodowanych przez los (plajta firmy, pożar, kalectwo, śmierć)?
      • agus-ka Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:27
        obowiązkiem rodziców, a nie państwa jest zapewnienie dziecku jedzenia, ubrania itd Polecam KRiO.
        Owszem, niektóre zwroty mnie też kolą w oczy, ale to nie znaczy że zgadzam sie z wygodnictwem niektórych ludzi. Nie pracują bo nie, bo im się nalezy. I prosze tu nie mylić sytuacji kiedy jest nie bo nie, z sytuacją kiedy rodzic nie podejmuje pracy bo np jest niepełnosprawny albo opiekuje się dzieckiem niepełnosprawnym i zwyczajnie nie może.
        Nigdy ludzie nie będa mieli po równo, jedni są bogatsi, inni pracują dlugo, a inni mają mamę na codzień. I jak państwo niby miało by zapewnić równość dzieciom w takich warunkach?
        • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:00
          Rozumiem, ze w takim razie nalezy dziecko przymusic do pracy, bo skoro rodzice nie chca... Won ze szkoly, do roboty! Moze zapedzimy je do fabryk, zeby sie patologia nie legla? A moze na kolana i niech dziekuje dobrej pani za bulke?
          Katolicki kraj, ku... mac...
          • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:02
            CytatKatolicki kraj, ku...
            Co ma piernik do wiatraka?
            • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:06
              Naprawde nie wiesz?
            • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:06
              No jak to? Dążenie do świętości, miłość bliźniego? Nie?
              • asia_i_p Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:36
                Kropka, nie wrzucaj wszystkiego do jednego worka.

                Pierwszymi osobami, od których odebrałam lekcję, że pomoc potrzebującemu to mój obowiązek a nie fanaberia dobrej pani, i że szacunek dla tego potrzebującego to mój obowiązek bezwzględny, były moja babcia i moja mama. I o mojej babci na pewno wiem, że taka postawa wynikała z jej rozumienia nakazów religijnych (była gorliwą katoliczką).

                I spośród moich znajomych obserwuję, że jednak ci najgorliwsi religijnie pomagają i pomagają z szacunkiem - oczywiście zaznaczam, że nie tylko oni, ale nie obserwuję jako masowego zjawiska kogoś, kto działa energicznie w Kościele, a lekceważy potrzeby innych - prawdę mówiąc, trudno mi w tej chwili znaleźć więcej niż jedną taką osobę, a i u tej osoby jej religijność jest dużo późniejszej daty (po 1989) niż jej skąpstwo (odkąd pamiętam).
          • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:42
            > Rozumiem, ze w takim razie nalezy dziecko przymusic do pracy, bo skoro rodzice
            > nie chca..

            A może by tak rodzica przymusić.
          • agus-ka Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 19:35
            dla Ciebie jest tylko czarne albo biale?
            Dzieci nie powinny pracować za rodziców, ale z drugiej strony musza się nauczyć, ze dostają jedzenie takie jak zapewnia im państwo w zastępstwie rodziców. Że kategoria "nalezy mi się" nie obowiązują i trzeba myśleć o zapewnieniu sobie w przyszłości lepszego bytu niż zasiłek.
            • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 13:11
              > Dzieci nie powinny pracować za rodziców, ale z drugiej strony musza się nauczyć
              > , ze dostają jedzenie takie jak zapewnia im państwo w zastępstwie rodziców.

              A od kiedy to dziecko jest ODPOWIEDZIALNE za rodzicow i ich wybory? Z jakiegos kodeksu rodzinnego to wynika, bo moze o czyms nie wiem? Moze w ogole niech dzieci ida do fabryk, zeby odpracowac te wszystkie benefity, ktore dostaja ich nieudolni rodzice?
              A czy dziecko z jakiegos powodu przestaje byc obywatelem panstwa, w ktorym sie urodzilo? Bo mnie sie wydawalo, ze kazdy obywatel ma prawo liczyc na pomoc panstwa, tym bardziej gdy sam nie jest w stanie sie o siebie zatroszczyc. Bo chyba nie mamy watpliwosci, ze dziecko nie jest w stanie sam sobie zapewnic wyzywienia, ubrania i dachu nad glowa?
              • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 13:29
                Cytatkazdy obywatel ma prawo liczyc na pomoc pans
                > twa, tym bardziej gdy sam nie jest w stanie sie o siebie zatroszczyc.

                Ale co do tego, to chyba nikt w tym wątku nie ma wątpliwości, zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci.
                Różnice w poglądach wynikają z różnic w podejściu jak pomagać.
                • iwles Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 13:33

                  a nienienienie.
                  Kilka osób się bezpośrednio wypowiedziało, że "jeżeli nie stać rodziców na jedzenie, to niech dzieci nie jedzą wcale, a od "moich" pieniędzy (czyli moich podatków) wara, a nie finansować patologię".
              • h2so4_pl Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 16:37
                Jakąś minimalną pomoc tak, ale bez przesady. Za chwilę zaczną grymasić, że posili są za mało urozmaicone, kaloryczne, kolorowe, podane na brzydkich talerzach i deser za mało słodki. A gdzie przystawka? Przecież Karol dostaje w domu więc dlaczego my nie?
        • claudel6 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:40
          a ja polecam lekturę Konstytucji.
          Art. 72. par 2. Dziecko pozbawione opieki rodzicielskiej ma prawo do opieki i pomocy władz publicznych.
          dziecko głodne to chyba dziecko pozbawione wystarczającej opieki rodzica, nie?

      • izabellaz1 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:28
        d.o.s.i.a napisała:

        > Obowiazkiem zasranym panstwa i jego obywateli jest sprawienie, zeby zadne dzi
        > ecko nie bylo glodne

        No proszę proszę. Serio? Moim obowiązkiem to jest? I do tego jak kulturalna to sugestia.
        • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:36
          tak, serio, serio. Na tym polega bycie obywatelem.
          • anyx27 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:40
            Policzcie, ile ta Pani dostała ZA DARMO i to za 3 miesiące i jeszcze prosi o pomoc finansową:

            Witam, jestem mamą czworga dzieci ( Laura- 6 lat, Amanda- 3, Marietta- 2, Aurelia- 8m-cy) . Mamy bardzo trudną i ciężką sytuację finansową.
            Mieszkamy w Szczecinie, w mieszkaniu które otrzymałam z wydziału lokalnego mieszczącego sie przy ul, Mariackiej 25 z przydziału dla rodzin zastępczych i placówek opiekuńczo wychowawczych jako wychowanka rodziny zastępczej.
            Obecnie oboje jesteśmy bezrobotni, ja zajmuję się wychowywaniem dzieci.
            Dodatek mieszkaniowy mieliśmy do grudnia- na styczeń nie mamy z powodu późnego załatwienia dokumentów, ale składać będziemy teraz by on był od lutego.

            Mamy pomoc z MOPR od czerwca 2009 roku, kwoty są różne zależy od ich dochodu teraz mamy zasiłek okresowy w kwocie 174zł i na dożywianie 400zł
            ---za ostatnie 3 m-ce mam:
            1)zasiłek celowy na zakup żywności jednorazowej za listopad
            2) zasiłek celowy za zaspokojenie innych potrzeb jednorazowych za wrzesień, październik i listopad: 420zł 150zł 200zł co daje łącznie 770 zł
            3) zasiłek okresowy z powodu bezrobocia za wrzesień, październik i listopad: 501,04zł 174,29zł 292,80zł 196,80zł 96zł łącznie: 1260,93zł
            4) program wielodzietni: pomoc państwa w zakresie dożywiania- świadczenie pieniężne na zakup posiłku lub żywności (zasiłek celowy)- 400zł - wrzesień, październik i listopad: 100zł, 150zł, 150zł
            Łączna kwota za 3 miesiące: 3.140, 38zł
            Te zasiłki były na żywność, zasiłek okresowy, odzież, obuwie, środki czystości, dopłata do czynszu, prąd i gaz. Ten opis mi wystawiono z MOPR za ostatnie 3 miesiące do dodatku mieszkaniowego, więc mogłam wyposzczególnić według ich zaświadczenia.


            Przemyślcie. Ja nie mam zamiaru takim osobom nic finansować.
            • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:19
              Nie finansuj. Ja wiem, ze forumki napisały, że można by się złożyć. Jednak nikt nikogo do tego nie zmusza. I też nie o to tutaj chodzi.
            • h2so4_pl Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 16:40
              To jesteśmy już dwie. Nie! dla patologii.
        • franczii Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:50
          Twoim , jak nie to wypadaj na bezludna wyspe i tam sobie badz samowystarczalna.
          • izabellaz1 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 15:07
            I vice versa.
            • franczii Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 15:20
              Ja nie musze bo mam swiadomosc jakie obowiazki wynikaja z zycia w spoleczenstwie.
              • izabellaz1 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 15:33
                Ależ proszę Cię bardzo. Możesz nawet sobie debet na koncie zrobić na rzecz uszczęśliwiania innych.
                • franczii Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:01
                  Na szczescie nie musze sobie robic debetu bo nie tacy jak ty czy inna anyx decyduja czy trzeba glodne dziecko nakarmic. Jak masz jakies poczucie krzywdy w zwiazku z tym to mozesz poszukac miejsca gdzie sobie bedziesz sama rzepke skrobac.
                  • izabellaz1 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:20
                    Niewiarygodne jak ludzie potrafią sobie sami dopisać coś czego nie ma i jeszcze pluć jadem i agresją nie wiedząc o rozmówcy nic. Popatrz trochę i poszukaj belki w swoim oku.
                    • franczii Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:30
                      No pacz, to dopiero niesprawiedliwosc chyba siade i zaplacze nad twoim smutnym losem niezrozumianej przez swiat istoty.
                      • izabellaz1 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:33
                        Podać chusteczkę? tongue_out
                        • lampka_witoszowska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 09:23
                          za darmo podasz tę chusteczkę czy po wpłacie na konto?
          • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 15:25
            > Twoim , jak nie to wypadaj na bezludna wyspe i tam sobie badz samowystarczalna.
            >

            Na szczęście nie mieszkamy w państwie totalitarnym i póki co nie ma obowiązku odejmowania sobie od ust na rzecz patologii.
            Za to ty wykaż się tak przez ciebie wychwalaną porządną postawą obywatelską jako pierwsza i sfinansuj te obiady, możecie zrobić zrzutę z dosią, dajcie dobry przykładsuspicious
    • bbarbara Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 13:50
      w reportazy TV wyjasniano, ze szkola wynajmuje kuchnie jednej firmie i tu gotuja kucharki miejscowe, a obiady dla dzieci z mopsu przywozone sa przez inna firme cateringowa ktora wygrala przetarg mopsu
    • asia_i_p Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:14
      Mam dokładnie gdzieś, czy decydenci w tej sprawie zostaną ukarani - jak dla mnie mogą być nawet nagrodzeni, byleby proceder przestał istnieć od jutrzejrzego poniedziałku.

      Jeżeli opieka społeczna daje na dodatkowe obiady za mało to niech poszukają sponsora. Albo niech wszystkie obiady zrobią skromniejsze, nie ma obaw, bogatsi rodzice już sobie te dzieci dokarmią. Jestem, cholera, skłonna płacić więcej za ten obiad lub zaakceptować, że moje dziecko, za które płacę, dostanie mniej niż to, za co zapłaciłam, byleby się takie szopki nie odgrywały.

      Rozumiem, że opieka społeczna zapewnia całkowicie podstawowe produkty - ale nie dzieciom w szkole, tam, gdzie wszystkie są zebrane razem po to, żeby je uczyć i w nich kształtować określone postawy (nie fantazjuję, kształtowanie postaw to cytat z podstawy programowej). Poczucie własnej wartości wśród tych postaw powinno być jak ABC w nauczaniu.
      • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:45
        > nsora. Albo niech wszystkie obiady zrobią skromniejsze, nie ma obaw, bogatsi ro
        > dzice już sobie te dzieci dokarmią. Jestem, cholera, skłonna płacić więcej za t
        > en obiad lub zaakceptować, że moje dziecko, za które płacę, dostanie mniej niż
        > to, za co zapłaciłam, byleby się takie szopki nie odgrywały.
        >

        A inni nie. I co nie wolno?

        > Rozumiem, że opieka społeczna zapewnia całkowicie podstawowe produkty

        O to,to.
        • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 14:59
          I napiszę jeszcze raz, nie miałabym nic przeciwko gdyby wszyscy płacący rodzice się na dorzucenie do obiadów mopsowych zgodzili. Ale nie podoba mi się takie zmuszanie do dzielenia się czy dawania. Jak ktoś chce to da, jak nie chce to nikt nie ma prawa go zmuszać, obrażać, szantażować emocjonalnie, bo to jego prawo i nikomu nic do tego. Jak komuś tak żal tych dzieci to niech zrobi zrzutę i z własnej kasy dopłaci.
          • izabellaz1 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:21
            kota_marcowa napisała:

            > Ale nie podoba mi się takie zmuszanie do dzielenia się czy dawania.

            Dokładnie. W historii już chyba przerabialiśmy hasło "każdemu po równo".
            • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:27
              Nie "każdemu po równo", ale "nie tworzenie nawet na głupiej stołówce podziałów". Dzieciaki się same podzielą bez pomocy dorosłych. Naprawdę.
              • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:34
                Kropko, ale tam (w szkole z głównego postu) przetarg na mopsowe obiady wygrała firma cateringowa. Obiady płatne gotuje za wyższą cenę inna firma na miejscu. Jak to technicznie rozwiązać, aby wilk był syty i owca cała?
                • asia_i_p Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:20
                  Nie dopuszczać do sytuacji, w której w jednej szkole dożywianiem zajmują się dwie firmy.
                  W tej konkretnej sytuacji rozpatrzeć się, czy gminę stać na dofinansowanie do droższej firmy, jak nie, przejść na tylko tę firmę tańszą.
                  • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:27
                    Ale obiady "z droższej firmy" opłacają rodzice uczniów.
                    • asia_i_p Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 21:15
                      Szkoła nie powinna im na to pozwolić.
                      Obiady szkolne to część wspólnego życia szkolnego - nie powinny dzielić uczniów na dwie grupy. To tak, jak gdyby szyć dwa zestawy szkolnych mundurków - dla tych, których rodzice płacą podatki i dla tych, których nie płacą bądź żyją na zasiłku.
                      Jasne, że jest masa indywidualnych różnic - ale to są właśnie różnice indywidualne, ten ma taki plecak, ten taki, a ten jeszcze inny. A te obiady dzielą dzieci na dwie grupy - tych lepszych i tych gorszych - i to nie powinno mieć miejsca.
                • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:29
                  Apelować do MOPSu. Bo na tym poziomie jest błąd.
                  • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:32
                    Owszem, ale chyba niestety tu kółko się zamyka. Gdyby MOPS w drodze przetargu nie wybrał najtańszej oferty cateringowej (i pewnie najskromniejszej) nie byłby przypadkiem oskarżony o defraudację publicznych środków?
                    • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:41
                      Wiesz, co? Oczywiscie, ze ktoś by krzyczał. Jednak chyba przetargi nie oznaczają ZAWSZE najtaniej. Zwłaszcza w takim przypadku, prawda? A my mamy pretensje do jaki s skandynawskich instytucji...
                    • kali_pso Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:51

                      Nie musiałby.
                      Wszystko zależy jakie kryterium ustali sobie przy ofercie. Cena nie jest jedynym kryterium i nie zawsze powinna być.
                      • kali_pso Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:53

                        A może jednak nie...po lekturze tego wątku juz wiem, że właśnie oto byłby oskarżonywinkp
              • izabellaz1 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:35
                kropkacom napisała:

                > Nie "każdemu po równo", ale "nie tworzenie nawet na głupiej stołówce podziałów"

                Tak ok. Jednak jak tak patrzę na część wpisów, to czuję już normalnie rękę sięgającą do mojej kieszeni i pałkę nad głową w razie jakbym miała jakieś wątpliwości.
              • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:48
                > Nie "każdemu po równo", ale "nie tworzenie nawet na głupiej stołówce podziałów"

                Ale te podziały istniały, istnieją i będą istnieć. Zawsze będą biedni i bogaci. Powiedz jak to w takim razie załatwić, nikomu nie zabierając. Krzywdzące dla dzieci bogatszych jest odbieranie im posiłku, żeby tamtym nie było przykro, myślisz, że to by nie stworzyło podziałów? Albo dokładanie z pieniędzy rodziców, którzy płacą bez zgody wszystkich płacących. MOPS ma pulę pieniędzy, wystarczy na pełne obiady dla 50 dzieci albo na zupę dla 100, a np. niedożywionych w szkole jest 99. To co w myśl zasady, że albo wypas, albo niech sobie taką pomoc w tyłek wsadzą nie dawać nic? A może jak napisała volta równać w dół i zabrać tym, którzy dopłacają za lepsze, a co niech też mają gorzej? Bo to nauczy te bogatsze tylko tego, że roszczeniowych nierobów w przyszłości trzeba tępić.
                A tych podziałów na co dzień to myślisz, że nie ma? że nie widać kto ma ciuchy z PCK, nie ma podręczników, chodzi brudny, czy nie ma drugiego sniadania, a kto ma super telefon, markowe ciuchy, i drogie słodycze, którymi się opycha na przerwie na oczach tych, co nie mają? Że dzieci są ślepe i głuche?
                Taka postawa roszczeniowa "dajcie bo się należy" zmuszanie, piętnowanie, wyszydzanie jak nie chce dać tylko negatywnie nastawia potencjalnych darczyńców. Jak by mnie ktoś zmuszał, robił aferę, że mam dać, to na złość bym nie dała.
                A może wystarczyło pogadać z rodzicami, którzy płacą na spokojnie i wspólnie wymyśleć jakieś rozwiązanie, albo np. mamy tych co nie płacą przyszły by na te 2 godziny do szkoły obiad ugotować w ramach pracy społecznej i wyszłoby i więcej i taniej. A nie tylko dać i dać.
                • asia_i_p Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:26
                  mamy tych co nie płacą przyszły by na te 2
                  > godziny do szkoły obiad ugotować w ramach pracy społecznej i wyszłoby i więcej
                  > i taniej. A nie tylko dać i dać.

                  A tatusiowie stali na czatach, czy nie idzie Sanepid.
                  Szkoła podstawowa ma nie tworzyć podziałów. Nie może zatrzeć już istniejących, ale ma nie tworzyć nowych.
                  I myślę, że gdyby tę granicę przesunąć na miesiąc w górę - zamawiać dla 10% najbogatszych obiady w nabliższej restauracji Magdy Gessler, a reszta niech je stołówkowe jedzenie - i nagle to moje dziecko, mimo że pracuję, byłoby wśród tych biedniejszych, którym ślinka cieknie albo których się wytyka palcami - to do niejednego by dotarło, że można się starać i nie mieć. I jak to jest być po tej gorszej stronie.
                  • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:29
                    Można się starać i nie mieć - zgadzam się z tym. To przykre.
                    Często spotykamy się jednak z tym, że "nie warto się starać, bo się nie opłaca"uncertain
                    • kali_pso Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:42

                      Chyba żeście zapomniały co w tej sprawie jest najważniejsze...nie zapobiegliwość czy jej brak u rodziców dzieci, nie ich podejście do życia- ważne jest co innego- to, czego dorosły człowiek uczy młodego, pomagając mu, nie karząc, nie bijąc, nie raniąc, ale własnie pomagając, czyli teoretycznie kierując się dobrymi motywami. A mianowcie uczy się go, że bieda to etykieta, że to gorszość,której się nie pozbędzie, bo świat mu o tym przypomni piętnując go inną godz. jedzenia zupy w szkole. Tego chcemy uczyc przyszłe pokolenia? Że dając cos komuś za darmo możemy go ostygmatyzować i jednocześnie zachować czyste sumienia i uśmiech na twarzy płynący z pełnego żołądka?

                      Zostawcie tych nieporadnych rodziców, bo żeście się tego uczepiły jak rzepy, a to ma się nijak do esencji problemu. Na dzieciach się skupcie....nie swoich jednakwink Wiem , to trudne dla niektórych ale spróbujcie mimo wszystkowinkp
      • attiya Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:09
        uwielbiam taką postawę, skoro Basia i Rysio mają źle, to niech i Piotruś i Olek też tak samo mają
        • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:14
          Piotruś i Olek zjedzą w domu solidne śniadanko, po powrocie ze szkoły pycha podwieczorek, a wieczorkiem super kolacyjkę.
          • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:18
            Czasem tak, a czasem nie.
            Może być i tak, że Piotrusiowi i Olkowi potrzebny jest solidny obiad, bo po szkole mają angielski/basen/judo , a rodzice pracują do późnego popołudnia.
            • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:37
              Myslę, że obiad dla biednych dzieci jest kalorycznie solidny. Z definicji.
            • kali_pso Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:46
              > Może być i tak, że Piotrusiowi i Olkowi potrzebny jest solidny obiad, bo po sz
              > kole mają angielski/basen/judo , a rodzice pracują do późnego popołudnia.

              Biedactwawink was chyba juz kompletnie powaliło...no zaraz sie popłaczę nad losem tych maleństw co to z judo na angielski pomykają po lekcjach...zapewne z pieniędzmi w portefelu na to, aby sobie cos do jedzenia kupić...ty udajesz czy naprawdę porównujesz to z dzieciakami głodnymi NAPRAWDĘ?
              • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:50
                Chodzi mi o to, by mops był w stanie zapewnić głodnym podopiecznym w szkole takie same - solidne - posiłki jak rodzice opłacający je swoim dzieciom. Czyli równanie w górę, a nie w dół.
          • attiya Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:33
            no i?
            pewnie w imię sprawiedliwości społecznej powinnam mojemu Olkowi powiedzieć - od dziś nie będziesz jadł śniadanka i kolacji, bo skoro Rysiu głodny chodzi to i ty też
            myślę, że mój Olek to po prostu z zachwytu dobrowolnie zrezygnuje i z tego obiadu
            • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:38
              Nie rozumiem.
              • kropkacom Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 18:28
                Ja wytłumaczę. Panie dyskutują o swoim portfelu, swoich dzieciach i rodzicach jakiś (bliżej nie określonych) patologii. To nie jest rozmowa o o obiadach i dzieciach, które MOPS postanowił nakarmić w dziwny sposób.
                • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 18:32
                  Czyli jak w wielu wątkach - odejście (nieco lub więcej niż nieco) od tematu głównego.
                  • claudel6 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:51
                    w stronę swojego czubka nosa. są ematki, które inaczej nie potrafią.
            • asia_i_p Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 21:40
              Nie, to nie to samo.
              Chodzi o to, że w szkole to już nie jest Olek z bogatego domu i Rysio z biednego. To są dwaj równi wobec siebie uczniowie.
              Z domu Olek przynosi bogate rzeczy, a Rysio biedne, Olek wraca do zamożnego domu, Rysio do biednego. Na to nic nie poradzimy. Ale to, co dostają od szkoły - czyli od nas wszystkich za pośrednictwem szkoły - powinno być takie samo. Lepiej, żeby było lepsze niż gorsze, ale lepiej już, żeby było gorsze niż żeby miało ich dzielić na dwie grupy, piętnować od samego startu.
              Może pójdziemy dalej - może nagrody za naukę też powinny być kupowane droższe dla dzieci rodziców, którzy płacą na komitet rodzicielski i tańsze dla tych, których na to nie stać?

              Życie na 99 sposobów pokazuje tym dzieciom ich miejsce w szeregu - dlaczego zrezygnować z tych kilku miejsc, w których mogą być równe?
              • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:21
                asia_i_p napisała:

                > Może pójdziemy dalej - może nagrody za naukę też powinny być kupowane droższe d
                > la dzieci rodziców, którzy płacą na komitet rodzicielski i tańsze dla tych, któ
                > rych na to nie stać?
                O, to nie tak, przynajmniej nie u mnie w szkole. Więcej wpłat na komitet, prędzej i bez dopraszania się wpływało zawsze od rodziców mniej zamoznych. w śród w ogóle niepłacących zawsze jest wiele rodzin zamoznych, a nawet bogatych. Zdarzaja sie też bogaci fundujący biednym dzieciom obiady i niezamozni nieplacący. Ale linia podziału płaci/nie płaci absolutnie nigdy nie pokrywała się z zamożny/biedny.
              • madziulec Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:50
                Z tego co wiem to nie ma OBOWIĄZKU wykupywania obiadow.
                Co wiecej, kolezanka mojego syna, notorycznie przez niego dokarmiana jest na swietlicy do 15 i ... obiadu nie zjada.

                Wiec moze nie piszmy, ze dzieci to dostaja od nas za posrednictwem szkoly. Bo tu jest DOBROWOLNOSC!!!!!
              • attiya Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 07:13
                obiady Rysio nie dostaje od szkoły za pośrednictwem rodziców tylko z Mopsu czyli już choćby to nie jest znakiem równości
                a poza tym chciałam przypomnieć, że po równo to już kiedyś było i ja nie chcę wracać do tego okresu
                nigdy nigdzie nie będzie tak, że wszyscy dostaną tyle samo, szczególnie za darmo
          • claudel6 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:49
            i pójdą do szkoły w płaszczyku Burberry.
    • spicy_orange Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 16:36
      po tytule myślałam, że chodzi o nakaz kupowania 2 biletów na samolot osobom szerokim w pośladkach. Na dzieciach to ja się nie znam a w mojej szkole nigdy nie było stołówki.
    • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:33
      Uważam, że sprawę połozył MOPS, tak organizując pomoc dla dzieci że więcej z tego problemów niż pożytku - nie może MOPS kierowac sie wyłącznie rachunkiem ekonomicznym (a tak postąpił ogłaszając przetarg na catering). Są sprawy, w których czysty rachunek ekonomiczny nie działa, zamiast przewidywanych oszczędności ponosi się poważne straty - no ale to też trzeba patrzeć dalej niż do najblizszych wyborów.
      Jest jeszcze kwestia likwidacji stołówek szkolnych przez gminy - o ile pamiętam gmina opłacała pensje kucharek, gaz, prąd, wodę, rodzice płacili za wsad, w sumie obiady szkolne były bardzo tanie. Stołówki zastąpiono bufetami, których właściciele karmią dzieci junk foodem, zarabiają na chipsach i ohydnych zapiekankach. Teraz ta sama gmina zachodzi w głowę jak ze szkolnych bufetów usunąć colę i najgorszej jakości slodycze, u nas całe programy wymyślaja. Mieli wpływ na to, czym się dzieci w szkole karmi i na jakich zasadach - wycofali się, teraz mają wiecej problemów niż przedtem.
      Pytasz - dyskryminacja czy sprawiedliwość? W pierwszej chwili sądziłam, że jeśli nawet dyskryminacja, to niezamierzona - ale czytając to forum straciłam pewność. Sprawiedliwość? Wolne żarty. Zresztą - co sprawiedliwego w tym, że jeden rodzi się w bogatym, drugi w biednym domu?
      Wreszcie - kiedy byłam dzieckiem pomarańcze i banany (a czasem nawet mandarynki - w siermiężnych Gomułkowskich czasach szczyt luksusu) jadaliśmy w domu, do szkoły mama dawała nam jabłka. "Żeby nie było przykro tym dzieciom, których rodziców na jabłka nie stać". Tak mnie wychowano, i tyla.
      Ach - w kwestii "krzywdzenia" tych zamożniejszych. Zawsze można podać lepszą (jakościowo) kolację, a już zwłaszcza pierwsze śniadanie. W domu.
      • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:46
        > Ach - w kwestii "krzywdzenia" tych zamożniejszych. Zawsze można podać lepszą (j
        > akościowo) kolację, a już zwłaszcza pierwsze śniadanie. W domu.

        Nanga nie rozśmieszaj mnie. To może posuńmy się dalej i zamknijmy restauracje, żeby tym których nie stać nie było przykro i nie ciekła im ślinka gdy patrzą przez okno jak inni jedzą, no i te zapachy dolatujące na ulicę.
        Nie mam zamiaru ukrywać się w domu i głodować w myśl jakiejś chorej i źle pojętej poprawności politycznej. I uważam za debilne kazać siedzieć w szkole głodnym, dziecku, którego rodzice pracują do 18, a dziecko ma po szkole jeszcze basen i angielski i po to mu te obiady wykupują żeby nie było głodne do wieczora. Albo żeby zabierało do szkoły suchy chleb a nie batona, bo innym będzie przykro i najlepiej zakładało na siebie parciany worek bo kolegi z klasy nie stać na nike.
        • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:56
          Kiedys to sie nazywało "dobre wychowanie". Ale to pewnie bardzo dawne czasy.
          Nie wiem co śmiesznego w solidnym sniadaniu i dobrej jakosciowo kolacji - ja tak gotowałam, do obiadow córki w szkolnej stołówce nie miałam wielkiego zaufania, szkolna stołówka to szkolna stołówka. Więc też prosze nie porównywać z restauracją, jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
          A zamożny rodzic zawsze ma prawo zatrudnić panią, która będzie na dziecko czekała w domu z najlepszym na świecie posiłkiem, naprawde nikomu nie bronię. Do szkoły chodziłam w fartuszku (znów tłumaczenie mamy, dokładnie jak napisałaś: żeby biedniejszym dzieciom nie było przykro) i jabłuszkiem, a w domu gosposia czekała z obiadem. Za mojej mamy własne, wyłączne, zapracowane - tak.
          • kota_marcowa Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 18:13
            > Kiedys to sie nazywało "dobre wychowanie". Ale to pewnie bardzo dawne czasy.

            Nie popadaj w skrajności, co innego gdy dziecko macha przed nosem głodnemu batonem i się wyśmiewa, że ten nie ma i mieć nie będzie, a co innego jak sobie go spokojnie zje bez ukrywania się w kiblu, żeby Stasiowi nie robić przykrości.
            Idąc twoim tokiem rozumowania, to ktoś kto jeździ maybachem jest źle wychowany, no bo innym użytkownikom dróg będzie przykro, że muszą jeździć golfem.
            • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 18:45
              Ktoś kto epatuje bogactwem jest źle wychowany, według moich kryteriów oczywiście.
              • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 18:49
                Ale pojęcia "bogactwo" i "epatowanie" są względne...
                Dla niektórych epatowaniem bogactwem będzie wykupienie "lepszych" obiadów w omawianej szkole...
                • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 18:56
                  To nie jest problem wykupujących obiady, tylko organizacji szkolnej stołówki czy raczej szkolnego zywienia. Odpowiedzialność ponoszą MOPS i szkoła. Chociaż, jak widać na jednym z przykładów (spaghetti z pietruszką) rodzice - jeśli chcą - mogą odegrać role znaczącą.
          • amoreska Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 18:21
            Masz rację. To były dawne czasy. Inne czasy.
            Gdy w dobie powszechnego kryzysu, pustych półek i braku niemal wszystkiego jakiemuś dziecku trafił się baton, mandarynka czy banan - to było coś. I też byłam uczona, żeby nie robić innym przykrości i nie zabierać tej "świątecznej mandarynki" do szkoły - jadłam ją "na stronie" lub w domu. Nie zrozumie, kto nie pamięta i nie przeżył.
            Ale nikt mi nie kazał tej mandarynki się pozbywać, by innym nie było żal.
            • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 18:53
              amoreska napisała:
              > Ale nikt mi nie kazał tej mandarynki się pozbywać, by innym nie było żal.
              A kto tu komukolwiek każe się czegokolwiek pozbywać?
              Już pisalam: gosposia - dziecko dopilnowane, ciepły pyszny obiad, dom wysprzątany, matka po powrocie z pracy może odpocząc i cieszyć sie życiem.
              To nie jest normalne, żeby jedna osoba i zarabiała, i ogarniała, i wychowywała, i gotowała, i jeszcze była miła, otwarta, usmiechnięta, i dbała o swój intelektualny rozwój, tudzież fizyczną urodę i sprawność. A jak usiłuje być robotem wielofunkcyjnym, zamienia się w dość bezwzględną wilczycę, choć może przez wzgląd na wilczyce nie powinnam tego pisać - ono podobno potrafią czasem wykarmić ludzką znajdę.
      • kali_pso Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 17:49

        "Daremne żale, próżny trud"wink
        • lilka69 te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech wezma 29.01.12, 17:55
          numer konta i wplaca na lepsze obiady. pieniadze przeciez nie wezma sie znikad dlatego daje wam KONKRETNA propozycje. az sie dziwie,ze wielkoduszne panie same na to nie wpadly.
          • nangaparbat3 Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 17:58
            Nie licz na to. Z tu obecnych tylko Anyx ma altruistyczne odruchy tongue_out
          • kota_marcowa Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 18:07
            Lilka kilka razy już to pisałam ale jakoś odzewu braksmile Bo najlepiej zaglądać do kieszeni innych i decydować kto, co i ile ma dać "bo przecież się należy" i założę się, że gdyby ktoś tym pieniaczom, którzy ze sprawą polecieli do tefauenu, zaproponował, żeby sami dopłacili skoro tak się troszczą i tacy miłosierni, to nagle te obiady okazałyby się całkiem dobresuspicious
            Już pomijając, że jak ktoś nie chce to nie musi nikomu nic dawać, może sobie jeść co chce bez ukrywania się w domu i ubierać jak chce.
            A większość tak tu krytykowanych, bo roszczeniowym nierobom dawać nie chcą, ani sponsorować ich przychówku, wykazuje się obywatelską postawą, bo płaci podatki i to często nie małe, z których to i tak lwia część na tą patologię idzie. I powtórzę, MOPS jest od zaspokajania podstawowych potrzeb, a nie fundowania frykasów, a jak komuś nie smakuje to niech nie je, widocznie głodny nie jest.
            • kropkacom Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 18:16
              Czy ty w ogóle kojarzysz o czym jest ta rozmowa? Bo mam wrażenie, ze się cały czas trzęsiesz nad swoim portfelem. Zatrzymaj go sobie. Nikt ci go nie zabierze big_grin
              • kota_marcowa Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 18:33
                No rozmowa jest o tym, że KTOŚ tym dzieciom ma dać, żeby było po równo, bo obecna sytuacja jest według niektórych niesprawiedliwa. Według mnie jest sprawiedliwa, bo jak już pisałam milion razy MOPS jest zaspokajania podstawowych potrzeb, a nie fundowania frykasów. No więc kilka osób próbuje się dowiedzieć kto ma być tym KIMŚ, kto da, bo jak wiadomo pieniądze z nieba nie lecą i do tej pory odpowiedzi nie uzyskały za to sporo obelg pod ich adresem poleciało.
                • amoreska Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 18:39
                  Niektóre dyskutantki piszą, by zabrać pieniądze z puli "na głupoty" czyli światełka świąteczne, fontanny w celu przesunięcia tych funduszy na dofinansowanie przez MOPS solidniejszych posiłków dla dzieci w szkole.
                  • kota_marcowa Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 18:50
                    Ale to nie MOPS kupuje światełka i głupoty.
                    A poza tym dlaczego w mieście ma być syf, ma nie być fontanny, czy dekoracji świątecznych. W imię finansowania patologii, która narobiła sobie dzieci i nie jest ich w stanie, albo raczej nie ma chęci wyżywić? Normalni obywatele chcą żyć normalnie.
                    • amoreska Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 18:54
                      Jest i patologia, i ludzie, którym po prostu życie się tak ułożyło.
                      Znam i jednych (całkiem sporo), i drugich.
                    • nangaparbat3 Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 19:07
                      "Patologia" bywa niezmiernie zróżnicowana i nie tylko brakiem kasy się charakteryzuje, że eufemistycznie zauważę.
                    • asia_i_p Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 21:52
                      A to nie gmina przypadkiem finansuje MOPS?
                      Jestem ciekawa ile ewentualnych obiadów szkolnych to koszt billborda, na którym pan burmistrz dzieli się swoimi życzeniami bożonarodzeniowymi bądź osiągnięciami z miastem. A zapewniam, że trudno nazwać to ozdobą miasta.
                      U nas o tyle nie ma problemu, że akurat u nas takich dziwnych podziałów nie ma, obiady są gotowane w szkole i takie same dla wszystkich, wazy z zupą na stole, a talerz z drugim daniem do garści. Tym niemniej kiedy się z deka potykam o krzywy chodnik naprzeciwko tablicy informującej o inwestycjach gminy, też mi się włącza myślenie o priorytetach.
                • kali_pso Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 18:39

                  To ja ci powiem kto ma dać- MOPS albo szkoła powinni postarać się o dodatkowe pieniądze, aby nie było takich podziałów i różnic w wyżywieniu- znaleźc sponsora aby wszystkie dzieciaki jadły to samo. Generowanie podziałów świadczy o znieczulicy, niczym więcej.
                  • amoreska Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 18:45
                    CytatGenerowanie podziałów świadczy o zniecz
                    > ulicy, niczym więcej.

                    W tym konkretnym przypadku bardziej chyba o kiepskiej współpracy z MOPS-em.
                  • kota_marcowa Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 18:56
                    >
                    > To ja ci powiem kto ma dać- MOPS

                    A jak MOPS więcej nie ma? Ile by nie dali byłoby źle, bo roszczenia są coraz większe, a to mieszkanie socjalne złe, a to jedzenie nie takie, często się widzi takie narzekania, choćby na forach. A petentów to im akurat nie brakuje.
                    Lwia część podatków idzie na pomoc społeczną, więc dlaczego z reszty mają nie skorzystać normalni obywatele, choćby ładne i zadbane miasto jest tego przykładem.
                    I owszem MOPS ma się zatroszczyć aby nie pomarli z głodu, a wszystko ekstra powinni finansować sobie sami, tak jak każdy normalny pracujący człowiek.
                    I nie piszcie o podziałach i skreślaniu, bo te dzieci w 99% i tak zostaną klientami pomocy społecznej, choćby im szkoła kawior fundowała.
                    • asia_i_p Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 21:55
                      Nie zgadzam się z tą proporcją - ale gdyby nawet, to dalej, biorąc pod uwagę, że chodzi o całe życie tego jednego procenta i prawdopodobnie o zaoszczędzone zasiłki dla jego dzieci i wnuków, to myślę że nawet finansowo te 2 zł więcej na obiad może okazać się niezłą inwestycją.
                    • claudel6 Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 23:05
                      > Lwia część podatków idzie na pomoc społeczną,
                      dziewczyno skąd Ty bierzesz takie dane? chyba z księżyca.
                      na jaka pomoc społeczną? to jest może promil podatków. od lat pula nie jest zwiększana - ostatnio Rostowski zamroził progi, co oznacza, że ludzie realnie dostają coraz mniej. a to i tak są grosze, naprawdę nie ma nad czym się trząść.
                    • kali_pso Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 30.01.12, 07:56
                      > A jak MOPS więcej nie ma?

                      Doczytałaś tylko zdanie do tego wyrazu?wink
                      Toz napisałam co maja zrobić...ja na miejscu dyr. szkoły kiedy widziałabym co się dzieje usiadłabym razem z dyr. MOPSU, ustaliłybyśmy listę potencjalnych sponsorów z regionu i poszukałybysmy tej kasy. Da się, da sie, trzeba czesem tylko chcieć i naprawdę zadbać o swoich podopiecznych, nie tylko rzucic im ochłapy i wymagać radości. I dalsze ględzenie o w tym temacie uważam za bezsensowne.
                      • kali_pso Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 30.01.12, 07:58

                        ...bo albo się widzi potrzebę zakopywania takich przepaści albo nie. Ty np. nie widzisz, ja widze, i dalsza dyskusja to już mielenie i bicie piany.
                        • nangaparbat3 Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 30.01.12, 09:14
                          Ależ tu wiele osób widzi potrzebę pogłebniania przepaści.
                • kropkacom Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 18:40
                  Jakich frykasów? Przeoczyłam coś? Bo wiesz, rozmowa długa...

                  MOPS ma pieniądze na dożywianie. Tak, nie ma tyle ile potrzeba. Kwestia, ze mimo wszystko dożywianie powinno być zorganizowane odpowiednio. Tak, odpowiednio. Rzucanie zupą, która naznacza uczniów jest okropne i nie fer w stosunku do tych dzieci. Tak, dzieci. Nie ich rodziców (mniej czy bardziej wydolnych), ale DZIECI!
            • nangaparbat3 wiesz co, kota 29.01.12, 18:59
              Jeśli uwazasz, że w tym wątku ktokolwiek zagląda do Twojej - czy czyjejkolwiek - kieszeni, to zwyczajnie masz jakąs obsesyjkę.
              A - chyba że masz na myśli tę rodzinę, której dochody z zasiłków uprzejma była wyliczyć Anyx.
              • kota_marcowa Re: wiesz co, kota 29.01.12, 19:13
                Chciałam zauważyć, że to dosia zaczęła osobiste wycieczki i to w niezwykle subtelnej i kulturalnej formie, cytuję:
                "Tak sobie podczytuje ten watek i nie moge wprost uwierzyc jak wiele z Was zachowuje sie jak rasowe suki. "
                "Obowiazkiem zasranym panstwa i jego obywateli jest sprawienie, zeby zadne dziecko nie bylo glodne i nie czulo sie gorsze. To jest podstawowym prawem dziecka i podstawowym obowiazkiem panstwa. "

                Po czym na odpowiedzi innych forumek franczi stwierdziła:
                "Twoim , jak nie to wypadaj na bezludna wyspe i tam sobie badz samowystarczalna."

                To tak na wypadek, gdybyś nie dość dokładnie przeczytała cały wątek i nie udawaj, że tego nie widzisz.
                Obowiązkiem obywatela jest płacenie podatków, a obowiązkiem państwa jest aby obywatele nie pomarli z głodu, mogli się uczyć i leczyć ( co w wielu krajach, za darmo nie jest), a wyzywanie osób, które na ich ekstrasy łożyć nie chcą, lub ich los ich nie wzrusza jest co najmniej niestosowne.
                • nangaparbat3 Re: wiesz co, kota 29.01.12, 19:24
                  Czytałam, Dosię może poniosły nerwy, ale ma rację - to obowiązek państwa i obywateli, by nie było głodnych dzieci. To jest też inwestycja państwa i obywateli - głodne dziecko to na przykład dziecko cześciej i poważniej chorujące, wiec często o wiele większy koszt dla państwa i obywateli niż szkolny obiad za parę groszy.
                  • nangaparbat3 Re: wiesz co, kota 29.01.12, 19:25
                    Po prostu chodzi mi o to, że coś co sie czasem wydaje oszczędnością, może niejednokrotnie generować bardzo duże koszty w przyszłości.
                  • kota_marcowa Re: wiesz co, kota 29.01.12, 19:38
                    Ale gdzie tam jest napisane, że te dzieci są głodne, tam nawet nie jest napisane, że dostają samą zupę, co niektóre forumki sobie dośpiewały. Tam jest napisane, ze dzieci dostają obiady ( co może świadczyć o 2 daniach, albo nawet i o deserze) z tańszego kateringu. Nawet nie podali przykładowego jadłospisu żeby można było porównać, więc cała afera to zwykłe bicie piany. Gdyby te obiady były rzeczywiście takie złe to pismacy nie oparliby się pokusie, żeby napisać, że bogatsze dzieci dostają makaron z mięsem, a biedniejsze same kluchy.
                    Co do leczenia skutków niedożywienia, myślisz, ze jeden obiad w szkole załatwi sprawę? Na to ma wpływ całokształt odżywiania. Ten jeden obiad załatwi tylko, to, ze dziecko zje ciepły posiłek i nie będzie cały dzień głodne.
                    • izabellaz1 Re: wiesz co, kota 29.01.12, 20:17
                      kota_marcowa napisała:

                      > Nawet nie podali przykładowego jadłospisu żeby możn
                      > a było porównać, więc cała afera to zwykłe bicie piany.

                      Dokładnie to napisałam w swojej pierwszej wypowiedzi w tym wątku. Jak zwykle bicie piany i obrażanie w oparciu o nierzetelną notkę informacyjną (bo artykułem tego nie nazwę).
                      Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda tygodniowy jadłospis jednych i drugich dzieci i jaką kwotą różnią się te posiłki, bo może się okazać, że 50 groszami.
                      • anorektycznazdzira Re: wiesz co, kota 29.01.12, 22:55
                        A ja myślę, że oba obiady mogą się różnić tym, że na jeden był przetarg i wygrał go catering tańszy a na drugi przetargu nie było i uowe dostała pierwsza lub najdalej druga firma, do której ze szkoły zadzwoniono. I jeśli tak by było, to przy odrobinie szczęścia sytuacja może wyglądać nawet tak, że w przetargu jednak udało się wybrać firmę tańszą, ale równie dobrą, albo... lepszą big_grin. Takie rzeczy też się zdarzają. Nikt nie informuje jakie w istocie te obiady są, ile wynosi różnica w cenie itd. Ale afera jest tongue_out
                        • nangaparbat3 Re: wiesz co, kota 29.01.12, 22:59
                          Tam w pierwszym zdaniu chyba jest napisane, że obiady opłacone przez MOPS są gorsze.
                          • anorektycznazdzira Re: wiesz co, kota 29.01.12, 23:03
                            No wie, tylko mnie rzetelność dziennikarska nie przekonaławink Równie dobrze mogli to sobie dopowiedzieć wnioskując np. stąd, że są o 40 gr (czy ile tam bo nie wiem) tańsze, prawda? Tańczy = gorsze. Niby tak, ale wszyscy wiemy jak jest z prawami rynku w realu.
                            • nangaparbat3 Re: wiesz co, kota 29.01.12, 23:16
                              Ja znam taką historię: dzieci w stołówce szkolnej dostawały zupe w wazach, a te mopsowe w talerzach. Niosły pełne talerze do stolików, po drodze się coś czasem rozlało - komentowano, że brudasy.
                    • franczii Re: wiesz co, kota 29.01.12, 23:44
                      Dlatego jesli biedniejszze dzieci dostaja pelnowartosciowy i smaczny posilek to tym bardziej nie rozumiem, czemu szkola dla wszystkich nie zamawia w tej tanszej firmie. Ze bogaty Olus i Rysiu nie dostanie frykasow? na stolowce w publicznej szkole sie obejdzie.
                      • madziulec Re: wiesz co, kota 29.01.12, 23:49
                        Ok. MOje dziecko nalezy wg Twoich kategorii do "bogatszych", bo to ja opłacam obiady.

                        Był czas, gdy odstawiałam go o 7 rano do szkoły (był pierwszy) i odbierałam o 17 (wychodził ostatni).
                        Tak, opłacałam obiad, bo gdy wracał nie dostawał super podwieczoreczku przygotowanego przez bonę czy inną guwernantkę, a jedynie kolację.
                        Rano też na wpół śpiąco zjadał śniadanie.

                        Dzieci jak to określono w tym wątku "gorsze" przychodziły do szkoły o 8, wychodziły najpóźniej o 15.
                        • nangaparbat3 Re: wiesz co, kota 29.01.12, 23:57
                          Madziu, uzyłam hiperboli w odpowiedzi na to co pisały przedmówczynie.
                    • d.o.s.i.a Re: wiesz co, kota 30.01.12, 13:12
                      sprawę? Na to ma wpływ całokształt odżywiania. Ten jeden obiad załatwi tylko, t
                      > o, ze dziecko zje ciepły posiłek i nie będzie cały dzień głodne.

                      E tam. Wystarczylaby herbata z bulka. Cieple i pozywne.
                  • totorotot Re: wiesz co, kota 29.01.12, 19:50
                    Poza tym takie jawne rozróżnianie dzieci godzinami wydawania obiadów piętnuje je. Piętnowane, biedne dziecko na całe życie ma w pamięci, że traktowano je jako 'gorsze'. Ma żal do 'bogaczy' w ogóle i w przyszłości może oddawać upokorzenia, których doznało, w dwójnasów i to nie tylko w sposób psychiczny. Kradzieże, pobicia 'bogaczy' usprawiedliwiać: za traktowanie ludzi jak gówna.

                    Sama byłam dzieckiem, które miało refundowane przez szkołę różne rzeczy, np. czasowo obiady itp. Szczerze mówiąc- nawet o tym nie miałam pojęcia, po prostu w jakimś miesiącu płaciłam za obiady w sekretariacie, a w innym nie, ale nie zastanawiałam się nad tym.
                    Usłyszałam o tym kiedyś jak mama rozmawiała z koleżanką czy cuś, ale nawet do głowy mi nie przyszło, że to coś uwłaczającego. Jadłam razem z innymi dziećmi i pojęcia nie mam, kto jeszcze dostawał darmowe żarcie smile
                    • kota_marcowa Re: wiesz co, kota 29.01.12, 20:00
                      Ale jedzenie dowożą dwie różne firmy, wiadomo, że ani MOPS, ani rodzice biedniejszych nie dopłacą, do droższego obiadu, zakładamy, że rodzice, którzy płacą nie chcą zrezygnować z tej akurat firmy, więc jakie rozwiązanie proponujesz, żeby było sprawiedliwie, ale nie kosztem tych, którzy płacą? Mają jeść w tym samym czasie? Ok ale posiłki i tak będą różne (co wcale nie znaczy , że dużo gorsze). Szkoła ledwo ma na rachunki, a z pustego nawet Salomon nie naleje.
                      • totorotot Re: wiesz co, kota 29.01.12, 20:10
                        Tak, w tym samym czasie to już nieco lepiej. Różne godziny kojarzą mi się z niewpuszczaniem czarnych do restauracji. A że mniejsza porcja czy bez przysmaku-spokojnie, biedne dzieci są już przyzwyczajone, że nie dostają tych samych frykasów co dzieci bogatsze. Nie są jednak piętnowane.

                      • nangaparbat3 Re: wiesz co, kota 29.01.12, 21:44
                        A ja nie widze powodu żeby jednak nie wynegocjować sensownych tanszych posiłków dla wszystkich. Mozna bardzo zdrowo i pożywnie karmić za nie takie znowu duże pieniądze, problem w tym, żeby się chciało.
                        W ogóle sprawę tam zawalił MOPS, to jakaś paranoja żeby jedna forma w mieście obsługiwała po kilkoro dzieci w każdej szkole. Szczerze mówiąc nie zdziwiłabym sie, gdyby właścicielem firmy cateringowej co wygrała przetarg był kuzyn szwagra dyrektora MOPSU - i gdyby to pod niego wymyślono cały system.
                        • izabellaz1 Re: wiesz co, kota 29.01.12, 21:50
                          Nie można wynegocjować czegokolwiek jeśli w grę wchodzi przetarg zwłaszcza nieograniczony. Szkoła jest jednak placówką publiczną i podlega PZP.
                        • anorektycznazdzira Re: wiesz co, kota 29.01.12, 23:00
                          Kuzyn szwagra to się świetnie może dogadać, jak zamówienie idzie z wolnej ręki. "Dogadania" się w przetargu nieograniczonym w tak otwartym temacie "obiad" to ja jakoś nie widzę.
                      • asia_i_p Re: wiesz co, kota 29.01.12, 21:58
                        To jest szkoła. Dyrektor ma coś do powiedzenia. To nie jest taki pusty budynek przy brzegu miasta, gdzie się schodzą dzieci na parę godzin i ich rodzice robią, co chcą.
                      • franczii Re: wiesz co, kota 29.01.12, 23:51
                        A dlaczego rodzice maja decydowac w jakiej firmie szkola kupuje obiady?
                        • nangaparbat3 Re: wiesz co, kota 30.01.12, 00:00
                          Jak to dlaczego? Bo płacą.
                          Zresztą nie widziałabym nic złego w tym że rodzice decydują czy współdecydują - byle widzieli dalej niż czubek własnego nosa. A o to powinna zadbać szkoła.
                      • d.o.s.i.a Re: wiesz co, kota 30.01.12, 13:18
                        A o jakich kosztach mowimy? O dodatkowej zlotowce na dziecko? Toz to 20 zl miesiecznie! Na taka kwote mogliby sie zlozyc nawet rodzice jesli juz nikt ani dyrektor ani MOPS nie maja tych pieniedzy. Toz 20 zl to nawet nie jest 1/5 basenu Twojego Olka, albo judo innego Jasia.
                        Naprawde nie przeszkadza Ci, ze z Twoim dzieckiem chodzi do klasy dziecko, ktore byc moze jest glodne?? Po prostu nie wierze. No nie wierze. Bo to trzeba by bylo byc chyba jakims czlowiekiem z kawalkiem kamienia zamiast serca, zeby jeszcze czerpac z tego jakas satysfkacje, ze sie dziecko "ukaralo" za to jakich ma rodzicow. Nie wiem, lepiej sie czlowiekowi robi po czyms takim? Bo dla mnie, ludzkim odruchem jest narada wszystkich "bogatych" rodzicow co zrobic z problemem, ktorego ani szkola, ani mops nie chca zalatwic i wziecie spraw w swoje rece.
                • franczii Re: wiesz co, kota 29.01.12, 23:41
                  > "Obowiazkiem zasranym panstwa i jego obywateli jest sprawienie, zeby zadne dzie
                  > cko nie bylo glodne i nie czulo sie gorsze. To jest podstawowym prawem dziecka
                  > i podstawowym obowiazkiem panstwa. "
                  >
                  A co to moze nie jest obiowiazkiem panstwa?
                  To jest obowiazek i wszyscy sie na to musimy zrzucic czy to ci sie podoba czy nie a wlasciwie jak ci sie nie podoba to sie mozesz wyniesc. Ciekawe czy tak samo rozliczasz ile kasy ze wspolnej puli poszlo na leczenie poszczegolnych obywateli. Moze ktos wplacil mniej niz ty albo wcale a skorzystal wiecej. A moze ktos wyksztalcil piatke dzieci a ty tylko jedno mimo ze placisz wieksze podatki?
                  • kota_marcowa Re: wiesz co, kota 29.01.12, 23:52
                    Sama korzystasz z pomocy MOPSU, ze taka agresywna jesteś?
                    Obowiązkiem państwa jest nie dopuścić, żeby ci którzy nie mogą na siebie zarobić albo im to zwisa nie pomarli z głodu i jak widać z tego zadania MOPS się wywiązuje, a to, że tobie się nie podoba jak, to już twoja sprawa. Zapomoga to nie wybieranie tego czego się akurat chce z karty dań i żadne twoje zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni.
                    Wynosić się nie zamierzam, bo jest mi dobrze, to raczej ty się wynieś do jakiegoś socjalnego raju, krainy mlekiem i miodem płynącej to może taka sfrustrowana nie będziesz.

                    Bez odbioru.
                    • hellulah Re: wiesz co, kota 30.01.12, 12:54
                      Mogę tutaj?

                      Dość pobieżnie przejrzałam wątek, coś tam jednak widzę.

                      Moje dziecko, nawiasem mówiąc, obiadów nie jadło w szkole i nie jada, bo nawet te pełnopłatne to są - pardon my French - raczej dość kiepskiego sortu gluty, a my jakoś wolimy wiedzieć, na czym dziecko rośnie (no i dziecko byle rozgotowanego, pozbawionego smaku żarcia nie weźmie, jeśli w domu ma coś co jest smaczne i świeże).

                      Ja tylko a propos twojej uwagi o obowiązku państwa. Wiesz, tym obowiązkiem jest przede wszystkim kształtowanie takiej rzeczywistości, w której ogól obywateli będzie mógł żyć bezpiecznie i produktywnie. Utrwalanie podziałów społecznych na pewno nie służy tym celom. Nie chodzi tylko li wyłącznie o to, żeby biedota nie pomarła z głodu., Chodzi o to także, żeby nieletnia biedota wyrosła na mniej więcej produktywnych obywateli, którzy nie będą z bejsbolami odbierać na swoich prawach tego, co im się należy (w ich mniemaniu). Upokarzanie dzieci nie prowadzi do bezpiecznego, spokojnego państwa. Nie chodzi o wybór z karty dań, ale o pewne proste, podstawowe a skuteczne socjotechniki. Nie warto superoszczedzać na pierdołach, aby potem - bo się nie zainwestowało na odpowiednim etapie - ponosić ciężki koszty.

                      Tyle mojego zdania.

                      Pozdrawiam obie strony barykady.

                • d.o.s.i.a Re: wiesz co, kota 30.01.12, 13:03
                  Zebys wiedziala marcowa, ze osobiste, bo to, co tu wypisujecie jest tak obrzydliwe, ze sie w pale nie miesci. Dzieci biegajace na judo i basen i oburzenie, ze ktos "smie" wyciagac lape do Twojego portfela po... zlotowke na obiad dla glodnego dziecka, bo przeciez basen, angielski... Rzyg, rzyg, rzyg.

                  Chyba nie widzialas w zyciu glodnego dziecka. Ciekawa jestem czy miala bys smialosc takiemu dziecku powiedziec w oczy: nie dam Ci kochanie drugiego dania, nalezy ci sie tylko zupa. A tak w ogole to idz do swoich rodzicow i powiedz, ze sa patologia i to oni maja Ci dac jesc. Siedz na lekcji glodny i nie patrz sie tak w talerz mojego Olka, bo on ma basen pozniej i musi sie najesc.

                  Ja pierdziele. Szczeka mi opada coraz bardziej, ze sa ludzie, ktorzy tak sepia na zlotowke do obiadu dla biednego dziecka. I dorabiaja do tego teorie o patologii jego rodzicow.

                  Kota, Ty chyba sobie sprawy nie zdajesz, ze w POlsce sa cale regiony, w ktorych WSZYSTKIE dzieci dostaja obiady w szkole. Czy Twoim zdaniem, aby ukarac ich rodzicow (patologie, oczywiscie), trzeba pozwolic tym dzieciom umrzec z glodu? TO jest Twoje rozwiazanie?? Przypomne Ci, ze czasy dziewczynek z zapalkami to juz nie ten wiek... Bo chyba ci ten maly szczegol umknal... Z patologia walczy sie inaczej niz patrzac jak dziecko glodne chodzi, bo nie dasz zlotowki dla zasady.
                  • hellulah oj, d.o.s.i.a 30.01.12, 14:18
                    Bo to takie zaklinanie rzeczywistości: ja mam, ja mam, ja sama, ja własnymy rencymy zapracowałam - mnie bieda nie dotyczy i (tu następuje ten magiczny, a zarazem terapeutyczny moment) dotyczyć nie będzie. To inni. To oni, ta no... patologia.
                  • h2so4_pl Re: wiesz co, kota 30.01.12, 16:42
                    Ja. Widziałam głodne dzieci. Co więcej w takich dzieciach aż gotuje się od agresji.
                    A na basen, judo trzeba zarobić. Praca jest.
          • claudel6 Re: te , ktore ubolewaja nad losem dzieci niech w 29.01.12, 23:00
            mylą ci się porządki. nie każdego stać na pomaganie innym z własnej kieszeni. ale każdego powinno być stać na ludzkie poczucie przyzwoitości.
            btw, dajesz taki argument, bo wydaje ci się, że nie ma osób, ktore z własnej kieszeni byłyby gotowe dołożyć się do obiadów dla tych biedniejszych?
            to byś się bardzo zdziwiła.
      • anorektycznazdzira Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:12
        nangaparbat3 napisała:
        > Uważam, że sprawę połozył MOPS, tak organizując pomoc dla dzieci że więcej z te
        > go problemów niż pożytku - nie może MOPS kierowac sie wyłącznie rachunkiem ekon
        > omicznym (a tak postąpił ogłaszając przetarg na catering).

        A nie jest aby tak, że MOPS musi ogłosić takie przetarg? mam ja do czynienia z pieniędzmi publicznymi, prawem zamówień publicznych i kontrolami tychże więcej niż bym chciała. Nie rządzi się to ani zdrowym rozsądkiem ani logiką. Rządzi się przepisem i to interpretowanym dosłownie nawet, jeśli to przynosi straty i jest idiotyczne. O stratach społecznych już w ogóle nie mówię, nawet finansowe, byle w przepisach było wszystko pod kreskę. Nie zrobiłby MOPS przetargu- znaczy się nie postąpił zgodnie z PZP, znaczy zmarnotrawił pieniądze publiczne albo co gorzej poleciał na łapówach. I nie ma zmiłuj, kierownictwo rozniosą.
        • izabellaz1 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:19
          Jeżeli MOPSy działają w oparciu o pieniądze publiczne, to podlegają PZP, dlatego MUSZĄ organizować przetargi. Przetargi często to jedynie generowanie kosztów i nie zawsze najlepsze rozwiązania, ale papierki muszą być czyste. Nie ma przebacz.
        • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:28
          U nas jeszcze przed rokiem MOPS po prostu opłacał dzieciom obiad w szkolnym bufecie. Wiec nie ma raczej przepisu wymuszającego na MOPSIE dowiezienie gotowego dania do każdej szkoły - byłby to chyba zresztą pomysł ekonomicznie niedorzeczny. Tym bardziej do szkoły, która ma własną stołówkę - przecież to absurd.
          • izabellaz1 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:33
            Niestety w całym procesie stosowania PZP jest cała masa absurdów smile
          • anorektycznazdzira Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:48
            Całe PZP to stek absurdów, więc niestety absurdalność nie jest tu żadnym argumentem. A szkoda oczywiście. U mnie w robocie też jeszcze przed rokiem nie było tego czy innego rozwiązania, a potem była kontrola, rozpierducha, i teraz już jest, nawet, jeśli generuje koszty, zamieszanie i niczemu nie służy- poza dobrym samopoczuciem sprawdzaczy "zgodności z PZP".
            • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:58
              No i o tak wyrzucane pieniądze to jestem naprawdę wściekła.
              • izabellaz1 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 23:08
                No. Czasami na unieważnianie, ponowne ogłaszanie itp. wydaje się więcej niż wyniesie różnica w cenie. Np. Wygrywa produkt o 5 zł tańszy od innego (w przypadku gdy dominującym czynnikiem jest cena), a procedury pochłoną 100 zł (papier, wydruki, znaczki itd.)
                • anorektycznazdzira Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 23:18
                  A u mnie trzeba np. robić zapytania ofertowe na zakup 5 pudełek spinaczy. Proszę sobie wyobrazić, jak jakaś osoba poświęca kilka roboczogodzin na rozeznanie rynku, przygotowanie zgodnych z wytycznymi zapytań ofertowych, rozesłanie, zebranie ofert, ich analizę i raport, potem komisja podpisuje dokumenty rozwiązania konkursu na spinacze i dzięki temu zakupuje się 5 opakowań po 2,39 a nie po 2,85. Pełen sukces PZP...
                  • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 23:20
                    Co to znaczy PZP?
                    • anorektycznazdzira Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 12:55
                      PZP= prawo zamówień publicznych
                      Dla mnie synonim przepisowości doprowadzonej do absurdu i tego, jak świetne założenia teoretyczne w praktyce przynoszą rozpaczliwe skutki.
                • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 23:19
                  O to to. U nas najemca sali gimn. spóźnił się z kasą o dzień czy dwa - i panie kontrolujące uczepiły się, ze nie zapłacił karnych odsetek. Ale to były grosze, co nie pokryłyby wysłania zawiadomienia.
    • olena.s Kaden-Bandrowski o tym pisal 29.01.12, 19:17
      Tylko juz nie pamietam, w ktorej ksiazce?
      Opisywal swoja dawna szkole - gdzie bogatsi kupowali bulki z kielbaskami u klaniajacego sie woznego, a biedniejsi sie oblizywali. I porownuje te szkole, dojrzaly, gdzies w dwudziestoleciu miedzywojennym, gdzie przychodzi do szkoly kilka matek i robia wspolnie kanapki takie same dla wszystkich dzieci.... I nikt sie glodny nie oblizuje, i brak okazji do chwalenia sie wieksza zasobnoscia rodzicielskich portfeli...
      Co za szkoda, ze pod wzgledem wyzywienia wracamy do XIX wiecznej szkoly malego Kaden Bandrowskiego.
    • nanuk24 Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 20:41
      Po pobieznym przeczytaniu watku wszystko mi opadlo.
      Podle krowska.
    • anorektycznazdzira Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 21:54
      Ukarani- nie, to idiotyczne.

      Dzieci mi może trochę szkoda, ale jest dla mnie jasne, że można ufundować np. 50 skromniejszych lub 30 standardowych i ktoś wybrał 50 w dobrej wierze. Pieniądze nie mnożą się na miarę potrzeb, w opiece społ. także nie.
      Poza tym nie do końca ogarniam to rozumowanie: dostać obiad za darmo to OK i nie wstyd, ale jeśli ktoś o tym wie to już wstyd? Wstyd to kraść i (...).
      • asia_i_p Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:02
        Tak, dostać obiad za darmo, będąc dzieckiem, to nie wstyd. Każde dziecko dostaje obiad za darmo - niektóre dostają od swoich rodziców, inne od gminy czy opieki społecznej. I dlatego robienie różnicy między tymi dziećmi ze względu na płacącego za obiad jest nie w porządku.

        A dzieci będą te różnice robić, ponieważ są dziećmi. Nie mają swojego zdania, mają zdanie rodziców i jeśli posłuchają w domu o patologii żyjącej z zasiłków, jak potem będą traktować biedniejszych kolegów? Zyskując dowód, że ci z pomocy korzystają?
        • anorektycznazdzira Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:06
          Czy naprawdę wychowanie młodzieży ma polegać na udawaniu, że nie ma problemów i różnic czy raczej powinno ich uczyć te różnice rozumieć, akceptować i szanować? I chyba od tego jest szkoła kiedy zakładamy, że "w domu się nasłuchają o patologii"? A w procesie wychowanie stwierdzenie, ze dzieci będą różnice robić, "ponieważ są dziećmi" jest dalece niewystarczające.
          • asia_i_p Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 29.01.12, 22:22
            Różnice są i tak widoczne. Ale niewidoczne jest, jak bardzo ktoś korzysta z pomocy - i jeżeli nielegalne jest napisanie, jaki kto ma miesięczny dochód i wywieszenie tego na ścianie szkoły, oraz nielegalne jest opublikowanie listy beneficjentów pomocy społecznej, to dlaczego legalne jest pokazywanie tego za pomocą innego obiadu?
            Jeden ma mniej, drugi więcej - do tego dzieci przywykły. Zwłaszcza, że mają swoją tego, co to znaczy więcej i mniej i może się okazać, że biedniejszy kolega ma akurat te nalepki, o których marzą. Indywidualizacja nie jest niebezpieczna, skala o setce odcieni nie jest niebezpieczna - ale dzielenie na dwie grupy - tym rodzice obiad kupili, a ci dostali od państwa - już niebezpieczne jest. Drabina układana z indywidualnych ludzi nie będzie taka oczywista, bo zawsze są jakieś ale - podział na dwie grupy, rozróżnione jedną cechą, jednak daje wrażenie lepsza - gorsza.
        • d.o.s.i.a Re: Dyskryminacja czy sprawiedliwość ? 30.01.12, 13:23
          > Każde dziecko dostaj
          > e obiad za darmo - niektóre dostają od swoich rodziców, inne od gminy czy opiek
          > i społecznej.

          Dokladnie! Jaki cel ma przypominanie dzieciom biedniejszym, ze one dostaly cos gorszego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka