Dodaj do ulubionych

Pogrzeb Whitney Houston

18.02.12, 18:15
Relacja:
www.ustream.tv/aplive
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Pogrzeb Whitney Houston 18.02.12, 18:58
      Oglądam, czy raczej podglądam. Byłam kiedyś w Polsce na pogrzebie baptystki - to zupełnie inne pogrzeby. Czlowiek wreszcie wraca do Boga.
      • kiszczynska Re: Pogrzeb Whitney Houston 18.02.12, 18:58
        nie lda jehowy!

        nangaparbat3 napisała:

        > Oglądam, czy raczej podglądam. Byłam kiedyś w Polsce na pogrzebie baptystki - t
        > o zupełnie inne pogrzeby. Czlowiek wreszcie wraca do Boga.
        • kiszczynska otumanianie ise nie jest drogą do boga! 18.02.12, 18:58

      • a.va Re: Pogrzeb Whitney Houston 19.02.12, 00:36
        Nanga, napiszesz coś więcej o tym? Zaciekawiłaś mnie.
        • nangaparbat3 Re: Pogrzeb Whitney Houston 19.02.12, 00:42
          Nie bardzo potrafię, byłam na tym pogrzebie ponad 20 lat temu. Uderzające było, że smutek, wielki i autentyczny, mieszał się z radością, że zmarła już jest "u Boga". Tak to zapamiętałam.
          • nangaparbat3 Re: Pogrzeb Whitney Houston 19.02.12, 00:45
            W każdym razie nie pamiętam wielkiej rozpaczy, jakiegoś poczucia konca czy katastrofy - raczej przekonanie, że zmarła jest juz spokojna i bardzo szczęsliwa, niezależnie od tego, jak bardzo my za nią tęsknimy.
            • exina Re: Pogrzeb Whitney Houston 19.02.12, 01:02
              Tez nie pamiętam rozpaczy, a był to pogrzeb katolicki. Pełna wewnętrzna radość.
              Żona klaskała w dłonie:
              - Ach, przecie nadszedł koniec
              Pijackich orgii.
              Bólów miałam niemało,
              Nareszcie twoje ciało
              Wezmą do morgi.


              Hm. Ile kobiet by sie cieszyło. Ba pogrzebie mojego ojca tez bym jakoś zaklasnęła w dłonie, ale nie wypadało - a na stype byłam za młoda. Totez świętuję każdego dnia odkąd jestem dorosła i myślę, ze to ładnie, ze się cieszę, ze trafił do nieba.
            • gaja78 Re: Pogrzeb Whitney Houston 19.02.12, 01:04
              nangaparbat3 napisała:

              > W każdym razie nie pamiętam wielkiej rozpaczy, jakiegoś poczucia konca czy kata
              > strofy - raczej przekonanie, że zmarła jest juz spokojna i bardzo szczęsliwa, n
              > iezależnie od tego, jak bardzo my za nią tęsknimy.

              Może to kwestia rodziny, a nie otoczki religijnej. W mojej rodzinie pogrzeby zawsze były osobiście druzgocące, jeden wielki smutek i rozpacz, bo więzy osobiste raczej takie prywatne, wszystko w rodzinie, duże związki emocjonalne.
              A na pogrzebie dziadka mojego męża szczena mi opadła. Owszem, najbliżsi płakali, w tym gronie było to, co znałam ze swoje rodziny, ale poza tym - duża pokazówka. Przemówienia nad grobem, stypa na ponad 100 osób, prawdziwa impreza miejscami radosna a na stypie radosny pokaz zdjęć dziadka ... ja miałam jednocześnie gruby niesmak i satysfakcję, że pogrzeb jest z pompą - bo człowiek był zasłużony. Rozumiem, że to po prostu inna kultura grzebania zmarłych, niż ja znałam ze swojego środowiska. Niezależnie od wyznania.
          • exina Re: Pogrzeb Whitney Houston 19.02.12, 00:49
            nangaparbat3 napisała:

            > Nie bardzo potrafię, byłam na tym pogrzebie ponad 20 lat temu. Uderzające było,
            > że smutek, wielki i autentyczny, mieszał się z radością, że zmarła już jest "u
            > Boga". Tak to zapamiętałam.

            Hm, moim zdaniem opisałas typowy pogrzeb katolicki. Zwyczajny. Jesli nie było to dziecko, któremu urwano nózki lub zakopano zywe gruzem, to wiekszosc cieszy sie, ze zmarłemu jest lepiej. Przy niektórych pogrzebach mozna nawet wyczuc, ze ktos odczuł ulgę. Moze dlatego, ze spotkało go lepsze zycie. Tez nie potrafie tego opisac, to naprawde głębokie.
            • nangaparbat3 Re: Pogrzeb Whitney Houston 19.02.12, 00:58
              Byłam na wielu katolickich pogrzebach i nie, nie zauważyłam tego.
              • exina Re: Pogrzeb Whitney Houston 19.02.12, 01:10
                Moze dlatego, ze nie chowałas ojca alkoholika, matki z altzhaimerem lub starej panny siostry, ktora nawet 1 dziecka nie porodziła. Wszyscy oni to nieszczesliwi ludzie i nalezy sie cieszyc, ze ojciec niebieski wzial ich w swoja opieke.
                • chloe30 Re: Pogrzeb Whitney Houston 19.02.12, 01:24
                  exina napisała:

                  > Moze dlatego, ze nie chowałas ojca alkoholika,

                  ja chowałam ojca alkoholika i jakos specjalnej ochoty do klaskania nie miałam mimo wszystko
            • attiya Re: Pogrzeb Whitney Houston 19.02.12, 07:58
              na katolickich? żartujesz chyba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka