Poczytałam na Wikipedii i prawo autorskie w Australii jest zbliżone do naszego, czyli Project Gutenberg Australia stoi dla mnie otworem, bez wyrzutów sumienia. A tam opowiadania zebrane Lovecrafta i "Przeminęło z wiatrem". A że jeszcze w weekend ściągnęłam z amerykańskiej strony projektu "W kleszczach lęku" Jamesa, "Pamiętniki z podróży na biegun południowy" Scotta i dwa zbiory opowiadań oraz powieść jakiegoś mi bliżej nie znanego, ale na razie dobrze się zapowiadającego Szkota, specjalisty od opowieści o duchach - czuję się jak po bardzo owocnej wycieczce po księgarni. A z portfela nie ubyło i na półkach nie przybyło (ostatnio już znowu zaczęłam kłaść poziomo na wierzchu, podwójnie zastawiona półka niepokojąco się wygina

).
Czytającym po angielsku i elektronicznie:
www.gutenberg.org/wiki/Category:Bookshelf
mnie się tu lepiej szuka niż przez katalog, kiedy szukam z gatunku, a nie konkretnego autora/ tytułu; oraz:
gutenberg.net.au/