Dodaj do ulubionych

słynni nieucy

28.02.12, 05:26
www.plotek.pl/plotek/56,79592,11237647,Mieli_nominacje_do_OSCARA__a_nie_maja_MATURY_.html
rozbawiła mnie zwłaszcza motywacja podana przy Kate Winslet - rzuciła szkołę - bo chciała się skupić na swoim rozwoju zawodowym. Elementarne podstawy wiedzy o świecie na poziomie dostateczny plus muszą być cholernie męczące, żeby stanowić taką przeszkodę nie do pokonania w drodze do Oskara itp.
Jakoś nie czuję dla nich podziwu za to. Takie osoby z czerwonego dywanu są bardzo opiniotwórcze choćby miały pusto w głowie i na przykład ich poparcie dla tej lub innej sprawy bardzo się może liczyć. A z kolei cóż oni biedacy mogą wiedzieć, co popierać, a co nie, kiedy krytyczne myślenie też trochę zależy od tej garści informacji, które się kołatają w głowie.

Uważam że postawienie showbiznesu w centrum zainteresowania niestety nie jest pożyteczne. Dziwię się, że się komuś jeszcze chce zostawać lekarzem czy innym matematykiem, skoro kręcenie tyłkiem przed kamerą zapewnia poklask tłumów. I ludzi, którzy nie umieją nic, a chcą być podziwiani i udaje im się to jest coraz więcej.

Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: słynni nieucy 28.02.12, 07:28
      Nie każdy rzucający szkołę kończy na tym czerwonym dywaniewink
    • leni6 Re: słynni nieucy 28.02.12, 07:50
      Chyba nie masz pojęcia o czym piszesz. Nie znałaś w LO nikogo kto robiłby w tym czasie karierę artystyczną ? (aktorstwo, muzyka, cokolwiek).
      Tacy ludzie maja duży problem ze szkołą nie dlatego, że są głupi tylko dlatego, że nie mogą uczęszczać na zajęcia, bo w tym czasie pracują. A większość szkół nie podchodzi do tego z wyrozumiałością tylko gnębi takich uczniów.

      Ja znałam dwie takie osoby, jedna grała w filmach (dużo dni na planie), druga grała na instrumencie (ćwiczyła kiedy tylko miała dostęp do tego instrumentu, zwykle w godzinach szkolnych). Obie osoby zmieniły szkoły na takie, w których nie wymagano od nich uczęszczania na zajęcia.
      • azomim Re: słynni nieucy 28.02.12, 08:13
        Ale tu jest mowa o maturze, czyli Ci ludzie nie skonczyli szkoly sredniej. Zgadzam sie, w "zwyklej" szkole nie ma zrozumienia dla pasji czy pracy kosztem "nauki"wink , ale sama jestem muzykiem i zarowno ja, jak i wiekszosc moich znajomych, skonczylismy szkoly bardziej nam przyjazne, czyli zaoczne/wieczorowe. Wszak bez matury nie mozna studiowac, a tylko nieliczne osoby sa tak wielkimi talentami, ze nie musza sie niczego uczyc od starszych/lepszych. Aktorstwo to troche inna bajka, ale wsrod zawodowych muzykow znakomita wiekszosc uczy sie naprawde dlugo.
        A swoja droga, tak jak autorka postu, uwazam, ze podstawowa wiedza jest niezbedna rowniez w zawodach artystycznych... i dla chcacego nic trudnegowink
        • morekac Re: słynni nieucy 28.02.12, 08:31
          Wałęsa nawet nie zaczął. A nobla dostał i był prezydentem.
    • feel_good_inc Tytuł wątku słabo koresponduje z treścią 28.02.12, 07:52
      Nieukiem jest ktoś, kto z różnych powodów nie chce lub nie może opanować wiedzy.
      Nieukiem nie jest ktoś, kto rezygnuje z jednej dziedziny, by poświęcić się innej.
      • sundry Re: Tytuł wątku słabo koresponduje z treścią 28.02.12, 09:21
        Poza tym nigdzie nie jest powiedziane, że uczyć można się wyłącznie w szkolnej ławcesmile
    • anorektycznazdzira Re: słynni nieucy 28.02.12, 07:56
      Jakoś inaczej na to patrzę. Po cholerę zostawać lekarzem albo astrofizykiem, jak to kogoś nie bawi? Życie jest jedno, krótkie i nie da się w nim przeżyć 10 scenariuszy naraz. Więc jeśli ktoś ma największą frajdę z kręcenia tyłkiem na czerwonym dywaniewink a do tego trochę talentu w tym kierunku, i nie ma czasu na kucie biologii, to robi jedyną sensowną rzecz, jaką można zrobić: skupia się na ty, co wybrał. Czasem się nie da złapać za ogon dwóch srok.
      Ponoszą ryzyko, bo jak im się nie uda w szołbizie, to lądują bez kariery i bez szkoły, ale to już inna para kaloszy.
    • morekac Re: słynni nieucy 28.02.12, 07:59
      Dziwię się, że się komuś jeszcze chce zostawać lekarzem czy innym matematykiem

      cóź, jedni mają talent do bycia lekarzem lub matematykiem, a inni - do bycia aktorem.
    • nabakier Re: słynni nieucy 28.02.12, 08:06
      Świat na szkole się nie kończy, a przynajmniej nie powinien. Szkoła spełnia owszem swe zadania ale tylko dla tzw. przeciętnych. Zdolni (utalentowani) radzą sobie mimo szkoły (nie udaje się szkole ich stłamsić), słabych zaś szkoła niszczy bezwzględnie, i co gorsza, nie ma na to kary.
      U nas matury nie ma (w każdym razie długo nie miała) Edyta Górniak.
      Ale wystarczy pamiętać o Nikiforze, by wiedzieć, o co tu chodzi.
      • prawdziwy_ewelina22 Re: słynni nieucy 28.02.12, 10:24
        Edzi Górniak to akurat trochę posiedzieć nad książkami by się przydało. Może ma 4 oktawy, ale ani nie ma żadnej klasy (nie mam na myśli szkoły) ani nie umie sobie wybrać tekstu do zaśpiewania, bo nie ma żadnej kultury literackiej. W związku z tym zarabia na występowaniem przed papparazimi, których rzekomo nie cierpi.
        • imasumak Re: słynni nieucy 28.02.12, 11:00
          I myślisz, że akurat szkoła by ją tego wszystkiego nauczyła?
    • girl.anachronism Re: słynni nieucy 28.02.12, 08:17
      matura to bzdura - nie każdy musi ją mieć, żeby odnieść sukces. zależy od tego, jaką kto wybierze ścieżkę. jeśli ktoś chce wykonywać jakiś zawód (typu tancerz, aktor albo model) na poważnie, to zwyczajnie nie ma czasu na naukę fizyki i łaciny. wychodzę z założenia, że matura to nie jest coś co każdy musi mieć. a jeśli myślisz, że wiedzę ogólną wyciąga się z liceum... oj nie, nie. na biologii uczysz się co prawda czegoś o amebach i pantofelkach, ale kończąc liceum nawet nie wiesz jakie lekarstwa wziąć gdy jesteś chora.
      • girl.anachronism Re: słynni nieucy 28.02.12, 08:20
        zapomniałam dodać że znam takich kretynów, którzy mają maturę - ba! którzy skończyli studia wyższe, że gdyby mieli stać się autorytetem w jakiejś dziedzinie i ich opinie na różne tematy miałyby jakiekolwiek znaczenie, to najpewniej skoczyłabym na główkę z Czerwonych Wierchów.
    • havana28 Re: słynni nieucy 28.02.12, 08:21
      To, że ktoś nie skończył szkoły nie oznacza automatycznie, że jest nieukiem. Pewnie ci sie to wyda niewiarygodne ale wiedzę można zdobywać samodzielnie...
    • echtom Re: słynni nieucy 28.02.12, 08:22
      Uważam, że konkretny zawodowy cel jest akceptowalnym powodem rzucenia szkoły, jeśli bardzo trudno to pogodzić. A w razie niepowodzenia można wrócić do szkoły w trybie wieczorowym czy zaocznym. Gorszą robotę robią według mnie znane panie humanistki, które przy każdej okazji wspominają, jakim koszmarem była dla nich matematyka i jaka ta matematyka niepotrzebna wink
      • blekitny.zamek Re: słynni nieucy 28.02.12, 09:08
        Robert De Niro . Rzucił szkołę średnią, by kształcić się w kierunku aktorskim, pod okiem znanych osobowości filmowych.

        Powiedz mi,co by się zmieniło dla tego wybitnego aktora,jakby został w szkole średniej i zdał maturę?
        Byłby lepszym aktorem? raczej nie,a być może zupełnie stracił by szansę,żeby nim zostać.
        Druga sprawa-brak papierka nie oznacza,że ktoś jest głupi,wiedziałaś o tym?
        Miałam w szkole podstawowej koleżankę,która poszła do zawodówki,bo chciała być fryzjerką,miała do tego dryg.Wierz mi,że była 2xbardziej inteligentna,niż spora liczba studentów,którą miałam okazję poznać.
        • echtom Re: słynni nieucy 28.02.12, 10:22
          Słusznie prawisz, tylko źle się podpięłaś smile
          • blekitny.zamek Re: słynni nieucy 28.02.12, 12:22
            echtom to oczywiście nie było do ciebie.
            tak wyszło smile
    • izabellaz1 Re: słynni nieucy 28.02.12, 09:35
      Aktorzy to ludzie SŁYNNI??
      • izabellaz1 Re: słynni nieucy 28.02.12, 09:36
        Tzn. ci z linka jako osoby bez matury.
        • prawdziwy_ewelina22 Re: słynni nieucy 28.02.12, 10:32
          Szkoda, że tylko jedna osoba zrozumiała o co mi chodzi. Tak, aktor to zajęcie, zbyt nobilitujące w naszych czasach zresztą. OK. akurat oni nie mieli gwarancji, że będą słynni, tym gorzej świadczy to o nich, że nie chcieli się uczyć.
          Teraz jednak są słynni, a dalej są prostakami lub ignorantami w wielu kwestiach. Umiejętność noszenia fraka i wiedza, którym widelcem co się atakuje tego jeszcze nie zmienia. Co gorsza są to ludzie opiniotwórczy, podobnie jak cepy w polskim wydaniu, czyli np. Edzia Górniak i Doda - to jest właśnie przykład, jak ludzie, którzy ze szkoły wynoszą pogardę dla wiedzy promują takich idoli - no bo dzięki komuś zaistniały, zwłaszcza Doda.
          Tak, oczywiście, ci ludzie nie są leniami, a jakość, a co za tym idzie znaczenie i matury i studiów bardzo się obniżyły, w związku z tym rozmyło się rozumienie tego, czym jest wykszałcenie jako świadectwo posiadanej wiedzy i co za tym idzie kultury osobistej. Można podać wiele przykładów obniżenia się poziomu edukacji i powszechnej akceptacji tego faktu, które się przekłada na rosnące schamienie tzw. elyt i brak elit, które stanowią ubodzy ludzie, których nikt nie szanuje.

          Przytaczanie przykładów głupków z maturą i doktoratami mojego zdania nie zmieni. Podobnie jak nie zmienia faktu, że np. 2 x 2 jest 4, nawet jeżeli dla 90% ludzi stanie się to za trudne do zrozumienia.
          • izabellaz1 Re: słynni nieucy 28.02.12, 10:34
            Sławny, a słynny to jednak drobna różnica smile
            • prawdziwy_ewelina22 Re: słynni nieucy 28.02.12, 10:49
              Tak, to prawda. Spieszyłam się. Powinno w ogóle być "znani" albo "popularni", nic nie umniejszając aktorskich albo reżyserskich dokonań.
          • gryzelda71 Re: słynni nieucy 28.02.12, 11:13
            Ale co ci ich sława przeszkadza w sumie?
            • prawdziwy_ewelina22 Re: słynni nieucy 28.02.12, 11:26
              Przeszkadza mi, że nie są sławni, i co za tym idzie, otaczani powszechnym podziwem / szacunkiem wiele osób, które na to zasługują o wiele bardziej z racji posiadanej wiedzy lub pracy, którą wykonują. Niestety g... wniana wyborcza ze swoją rubryką plotkarską na 40% strony głównej, ktorą zresztą czytam, sama się włącza w trend promowania miernot i nieuctwa. Samo szlajanie się w kieckach za grube tysiące nie byłoby jeszcze takie fajne, gdyby cały świat nie musiał na to patrzeć z podziwem.
              Zeby nie było - nic nie mam do tych ludzi osobiście i przyznaję, że są wybitnymi w tym co robią. Chodzi mi o zjawisko.
              • gryzelda71 Re: słynni nieucy 28.02.12, 11:30
                Obwiniasz tych ludzi za to ze masz plotkarska naturę?Daj spokój
                • beti222 Re: słynni nieucy 28.02.12, 11:39
                  Na siłę mięli zostać w szkole ? Według Ciebie lepiej by zrobili gdyby skończyli szkoły, poszli do zwykłej pracy (często czas spędzony w szkole mógłby zaprzepaścić ich szanse w szołbiznesie), zarabialiby zwykłe pieniądze, a Ty byłabyś zadowolona. Rozumiem wybory tych osób, oni dzięki temu robią to co lubią i zarabiają grube pieniądze, czego ukończenie szkoły pewnie nie zagwarantowałoby im.
                • prawdziwy_ewelina22 Re: słynni nieucy 28.02.12, 12:24
                  zasady logiczne, jakimi się kierujesz przy swoim rozumowaniu, porażają mnie.
                  • gryzelda71 Re: słynni nieucy 28.02.12, 13:27
                    W stosunku do twoich przemyśleń nie kieruję sie logiką.Nijak nie można jej zastosować.
              • mwiktorianka Re: słynni nieucy 28.02.12, 11:42
                Uważam, że wykształcenie to w życiu bardzo ważna sprawa i raczej nie przeszkadza, a może pomóc.Ale uważam tez, że wykształcenie(nie zawsze), ale zazwyczaj ma niewiele wspólnego z byciem inteligentnym.Znam kilka osób z wyższym wykształceniem, które są takimi prostakami, że żal na nie patrzeć, a jeszcze większy żal słuchać.Znam też faceta po zawodówce, którego wiedza z wielu dziedzin i inteligencja powalają na kolana nawet tych dobrze wykształconych.
                • prawdziwy_ewelina22 Re: słynni nieucy 28.02.12, 12:31
                  Trudno mi uwierzyć w powalającą na kolana wiedzę i inteligencję dorosłej osoby, która z jakichś powodów zdecydowała się poprzestać na zawodówce. Sama mam bardzo inteligentnych znajomych bez wykształcenia, uważam, że pod kilkoma względami są lepsi ode mnie - jeżeli już tak generalizujemy i przywołujemy mitycznych znajomych bez wykształcenia i matołów doktorów - a jednak mają pewne braki i w wyborach życiowych jakich dokonują i pod innymi względami.

                  Co mnie zirytowało w zalinkowanym tekście to afirmacja i pokazanie szaremu Kowalskiemu po raz kolejny zresztą, że nauka do niczego się nie przydaje, gdy tymczasem braki tzw. "wiedzy encykolpedycznej" osłabiają zdolność krytycznego myślenia i zwiększają podatność na manipulację. Potem przychodzi nawiedzony trybun ludowy i gros narodu podąża za nim w pewną przepaść - proszę sobie porównać Białoruś, Węgry, czcicieli RM - i nie religijność stanowi tu niebezpieczeństwo tylko brak umiejętności myślenia - niestety nie jest to cecha dana raz na zawsze - nawet znajomemu po zawodówce, którego wiedza i inteligencja powalają na kolana.
                  • edelstein Re: słynni nieucy 28.02.12, 13:28
                    A mi trudno uwierzyc,ze podobno wyksztalcona osoba jaka jestes nie rozumie,ze uczyc mozna sie wszedzie,nie tylko w szkole i brak papierka nie swiadczy o niczyjej wiedzy.
                    Bardzo cenie niemieckie podejscie,gdzie wiekszosc pracodawcow stawia na to co potrafisz i co chcesz osiagnac,a nie ile papierkow mozesz dolaczyc do CV.
                    Jestem materialistka,wole zycie bez doktoratow za to z plikiem banknotow w kieszeni i bardziej cenie ludzi,ktorzy sa mistrzami w swym zawodzie niz mgr wyzszej szkoly robienia na drutach lub mgr co klepia biede siedzac na kasie w biedronce.Nie pomoga doktoraty, kiedy nie ma za co zyc z wyplaty.
                    • beti222 Re: słynni nieucy 28.02.12, 13:31
                      Podpisuję się pod edelstein.
              • nabakier Re: słynni nieucy 28.02.12, 11:43
                Celebrytyzm dlatego jest opiniotwórczy, że ma do kogo trafiać. Niestety. jest na to zapotrzebowanie. I nie celebryci są temu winni, ale wszyscy odbiorcy celebrytyzmu. Tzw. oglądalność produkuje widz, nie-celebryta, celebryta jest tylko narzędziem. To jest ta zła wiadomość.
                A dobra wiadomość jest taka, że celebrytyzm jest opiniotwórczy TYLKO dla pewnego targetu. To jest po prostu zjawisko quasi-klasowe (metafora).
                Zatem, bez obaw, nie ma prostej przekładalności braku matury u Górniak na brak matury u Malinowskiej z Pcimia.

                A dobrzy aktorzy/artyści są znani, tyle że we własnym targecie.
                Natomiast, faktycznie, to wszystko się przekalda na dochody- te zgarniają niestety celebryci, ale tak było zawsze- jak pokazujesz d..pę i cycki, to ci za to płacą. Bo gawiedź zawsze bardziej chciała patrzeć na d..pe, cycki i kochanków w łóżku, niż na dobry film. Życie. Tak było i będzie. I temu jesteśmy winni my odbiorcy.
          • anorektycznazdzira Re: słynni nieucy 28.02.12, 12:17
            To ładnie, że cenisz wykształcenie, ale:
            tak się składa że siedzę na co dzień wśród tych najwyżej wykształconych. Daleka jestem od zachwytu nad ich poziomem, a nawet nad możliwościami intelektualnymi sporej części. Zwykła życiowa głupota, niepełnosprawność emocjonalna, upośledzone kojarzenie i zafixowanie na własnym ego, a także ograniczenie do własnej dziedziny a już szczególnie tego, co w niej się akurat zna- na porządku dziennym. Do tego dodaj standardowy, uniwersalny w społeczeństwie % świń i padalców tongue_out
            • prawdziwy_ewelina22 Re: słynni nieucy 28.02.12, 12:33

              Bo tzw. wykształcenie się okropnie zdewaluowało w Polsce w ciągu ostatnich 20 lat. Poziom dziennikarstwa GW też jest tego dowodem.
              • princess_yo_yo Re: słynni nieucy 28.02.12, 12:53
                nie tylko, ten watek rowniez big_grin
                • prawdziwy_ewelina22 Re: słynni nieucy 28.02.12, 13:07
                  Wracając do Lecha W. i innych ludzi rozgarniętych chociaż niewykształconych, to tak jak cieszyć się, że chory na Heine Medina przeżył. No przeżył, ale gdyby się zaszczepił, to miałby proste nogi.
                  Lechu bystry był i był bystrzejszy od wielu magistrów, lub miał silniejszą osobowość, ale czasy prezydentury odsłoniły rozmaite jego braki.

                  Mi cały czas nie chodzi o Roberta de Niro, Kate Winslet i pozostałych tylko o ton: patrzcie tylko: nie matura lecz chęć szczera ..... .
                  To jest po prostu szkodliwe. Zresztą o podobnych rzeczach dyskusja była na wątku o sponsoringu. Na jedną Kate Winslet przypada pewnie dziesięć dziewczyn, które rzuciły szkołę, marzyły żeby zostać aktorkami a są teraz np. ciemnymi wyborcami, czyli mają wpływ na decyzje podejmowane zbiorowo.
                  W całej dyskusji o sponsoringu, nie tylko na tym forum, a też pewna nawiedzona dziennikarka przywoływała postacie Aspazji, madame de Pompadour, zapominając dodać, że na jedną Aspazję i madame de Pompadour, jakiekolwiek by miała zalety, przypadało tysiące zajechanych na śmierć w młodym wieku dziwek.
                  • beti222 Re: słynni nieucy 28.02.12, 13:30
                    Niestety wykształcenie dzisiaj nie jest wybitnym osiągnięciem, ja i wszyscy moi znajomi mamy wyższe wykształcenie i nie uważam abyśmy byli lepsi od osób bez wykształcenia. Cenię sobie ludzi inteligentnych, z wiedzą, z pasjami, ale nic na siłę, jeśli ktoś jest pasjonatem bez wykształcenia, za to świetnie radzi sobie w życiu to mnie jego brak dyplomu nie razi.
                    • bi_scotti Re: słynni nieucy 28.02.12, 13:50
                      Z tego typu informacjami to jak z odkryciami na temat tego co jest zdrowe albo szkodliwe. Jakis tydzien temu nasze media sugerowaly, ze kobiety powinny jesc duzo cytrusow, bo cos tam - moge sie wlasciwie zalozyc, ze za calkiem niedlugo dowiemy sie, ze wrecz przeciwnie - te cytrusy jednak kobietom szkodza na cos innego. Nalezy tego typu info brac na DUZY spokoj. Podobnie z tym promowaniem wyksztalcenia vs. promowaniem nieukow. Ilez to sie trafia tekstow prorokujacych, ze juz niedlugo nikt pracy nie znajdzie bez certifikatow i dyplomow w kilku dziedzinach a juz tytul magistra to bedzie w ogole basic, wiec "uczcie sie dzieci, bo bedziecie glodne i ubogie bez co najmniej jednego doktoratu!". A teraz byly Oscars i ktos chcial zarobic przy okazji wiec wysmazyl tekscik, ze jednak przeciez wcale nie trzeba kolekcjonowac tych certyfikatow i dyplomow, bo patrzcie panstwo - iluz jednak "sie wybilo" nawet bez ukonczenia high school. No i co? No i pstro - balans info sie wyrownal i tyle.
                      Czy Ty naprawde myslisz, ze mlody czlowiek zafascynowany aero-engineering albo szukaniem remedium dla chorych na cystic fibrosis przeczytawszy ten tekst nagle rzuci szkole/studia i zostanie jakims tam szeroko rozumianym "celebrity"? Nie traktowalabym tego tekstu jako jakiegos signum temporis, ze wiedza traci wartosc i sami skazujemy sie na wieksze wplywy znanych nieukow. To taka ciekawostka, nic ponad to - nie popadajmy w histerie tongue_out
                  • princess_yo_yo Re: słynni nieucy 28.02.12, 13:40
                    > Wracając do Lecha W. i innych ludzi rozgarniętych chociaż niewykształconych, to
                    > tak jak cieszyć się, że chory na Heine Medina przeżył. No przeżył, ale gdyby s
                    > ię zaszczepił, to miałby proste nogi.
                    > Lechu bystry był i był bystrzejszy od wielu magistrów, lub miał silniejszą osob
                    > owość, ale czasy prezydentury odsłoniły rozmaite jego braki.
                    >
                    no popatrz, to tak jak w tym watku, wyksztalcenie sobie a rozmaite braki jesli chodzi o logiczne myslenie, wnioskowanie i ogolna wiedze o swiecie sobie.
                  • edelstein Re: słynni nieucy 28.02.12, 13:53
                    Nie jest szkodliwa,szkodliwa jest propaganda,ze kazdy musi mature zrobic i uczelnie pokonczyc,a tymczasem brak robotnikow fizycznych.Ciekawe czy twoj mgr pomoze ci pralke naprawic jak hydraulikow zabraknie.Sa ci co rzucili szkole,by stac sie slawnymi i ci co chcieli naukowe kariery zrobic tylko im nie klaplo i po studiach zarowno jedni jak i drudzy klepia biede i ze swojej marnej pozycji szukaja partii rzadzacej,ktora im pomoze wyjsc z dolka.
          • echtom Re: słynni nieucy 28.02.12, 15:30
            > Można podać wiele przykładów obniżenia się poziomu edukacji i powszechnej akceptacji tego faktu, które się przekłada na rosnące schamienie tzw. elyt i brak elit, które stanowią ubodzy ludzie, których nikt nie szanuje.

            Ja też z etosu borejkowskiego i przykro mi z tego powodu, ale co poradzić? Generalnie każdy ma wybór, czy woli zostać celebrytą bez matury czy się kształcić, nawet jeśli nie przyniesie mu to szacunku społecznego i pieniędzy. Każdy robi to, co lubi, krótko mówiąc wink
    • 3onbingo Re: słynni nieucy 28.02.12, 13:38
      No to napisz co proponujesz, żeby zmienić ten stan rzeczy bo póki co to tylko jęczysz i jęczysz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka