szyszunia11
12.03.12, 00:04
Na pewno ktoś z Was miał z tym tematem do czynienia. Jeśli gmina uchwaliła studium zagospodarowania przestrzennego - nazwijmy je - korzystnym - a potem się okazuje, że plan zagospodarowania całkowicie odbiega od tego studium i jest wybitnie niekorzystny (tereny które miały być budowlane - przemysłowe nagle są powiedzmy leśne lub "zieleń niezagospodarowana" z liniami wysokiego napięcia czyli generalnie bez wartości prawie). Ktoś poradził nam aby żądać od gminy w zamian innej działki grożąc zaskarżeniem tego planu, że jest niezgodny ze studium. A z tego, co przegrzebałam sieć - MUSI być zgodny ze studium. Znowu ktoś inny rzucił hasło, że gmina w każdej chwili może zmienić jakiś element studium i wtedy wszystko im się będzie zgadzało. Miał ktoś podobny problem? Jakieś doświadczenia w temacie? z góry dziękuję.