Dodaj do ulubionych

proszę help - studium a plan

12.03.12, 00:04
Na pewno ktoś z Was miał z tym tematem do czynienia. Jeśli gmina uchwaliła studium zagospodarowania przestrzennego - nazwijmy je - korzystnym - a potem się okazuje, że plan zagospodarowania całkowicie odbiega od tego studium i jest wybitnie niekorzystny (tereny które miały być budowlane - przemysłowe nagle są powiedzmy leśne lub "zieleń niezagospodarowana" z liniami wysokiego napięcia czyli generalnie bez wartości prawie). Ktoś poradził nam aby żądać od gminy w zamian innej działki grożąc zaskarżeniem tego planu, że jest niezgodny ze studium. A z tego, co przegrzebałam sieć - MUSI być zgodny ze studium. Znowu ktoś inny rzucił hasło, że gmina w każdej chwili może zmienić jakiś element studium i wtedy wszystko im się będzie zgadzało. Miał ktoś podobny problem? Jakieś doświadczenia w temacie? z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • syswia Re: proszę help - studium a plan 12.03.12, 02:25
      Skontaktuj sie w tej sprawie z redakcja Gazety Soleckiej www.gazetasolecka.pl/. Jej naczelna jest ekspertem w tym temacie i chetnie udziela porad.
    • chipsi Re: proszę help - studium a plan 12.03.12, 09:24
      Zawsze też można wystąpić o zmianę w MPZP ale decyzje o zmianach podejmuje się raz na kilka nawet lat, chociaż może być i kilka miesięcy. Oczywiście nie wszystkie wnioski są rozpatrywane pozytywnie.
    • pitahaya1 Re: proszę help - studium a plan 12.03.12, 09:30
      szyszunia11 napisała:

      > Na pewno ktoś z Was miał z tym tematem do czynienia.

      Miał i ma cały czas.

      Jeśli gmina uchwaliła stud
      > ium zagospodarowania przestrzennego - nazwijmy je - korzystnym - a potem się ok
      > azuje, że plan zagospodarowania całkowicie odbiega od tego studium i jest wybit
      > nie niekorzystny (tereny które miały być budowlane - przemysłowe nagle są powie
      > dzmy leśne lub "zieleń niezagospodarowana" z liniami wysokiego napięcia czyli g
      > eneralnie bez wartości prawie).

      Studium jest czymś w rodzaju wizji zagospodarowania większej powierzchni, czyli tu domki, tam autostrada, tu szkoły, tam stadnina, tu jeziorko, tam parking. Bardzo ogólnikowo, bardzo chaotycznie. Każdy deweloper może bez problemu uzyskać na tym etapie zgodę na blokowisko, można upchnąć dodatkową drogę, niekoniecznie wąską lub wcisnąć jakis teren handlowo-uslugowysmile
      Plan uszczegóławia studium, czyli domy z dachem spadzistym, powierzchnia biologicznie czynna 70%, autostrada po 4 pasy w każdą stronę a na terenie rekreacyjnym ma być tor przeszkód...
      Tak, plan powinien zgadzać się ze studium, dlatego zmieniamy je raz na jakiś czas, żeby dostosować wizję do aktualnych potrzeb na danym terenie. Zmieniamy i informujemy mieszkańców, potem nanosimy poprawki i znów zmieniamy. Aż plan zostaną uchwalone. I klamka zapadła, czyli plan obowiązuje.

      Ktoś poradził nam aby żądać od gminy w zamian i
      > nnej działki grożąc zaskarżeniem tego planu, że jest niezgodny ze studium.

      Plan zaskarżamy PRZED jego uchwaleniem.
      Szczerze mówiąc z takim czymś spotkałam się jedynie w przypadku, gdy przed uchwaleniem planów miało być osiedle a po planach jeziorosmile Tak, wtedy nie tyle zamiana działek co wypuk po cenach rynkowych. Zamiana ma sens, gdy gmina/miasto dysponuje odpowiednimi działkami. Ja osobiście o zamianie działek nie słyszałam, choć nie twierdzę, że się nie da.
      A z
      > tego, co przegrzebałam sieć - MUSI być zgodny ze studium. Znowu ktoś inny rzuci
      > ł hasło, że gmina w każdej chwili może zmienić jakiś element studium i wtedy ws
      > zystko im się będzie zgadzało. Miał ktoś podobny problem? Jakieś doświadczenia
      > w temacie? z góry dziękuję.

      Tak, studium zmienialiśmy i zmienialiśmy. Dopiero niedawno został uchwalony plan zagospodarowania. Czasem lepiej iść na rękę i ten plan uchwalić. Bowiem jeśli planów nie ma, zgody na budowę wydawane są na widzimisię. Przy planach muszą być zgodne z wytycznymi.
      Dlatego przed uchwaleniem planów powstają różne koszmarki typu dom-klocek obok dachu spadzistego, blok obok domku, kazdy deweloperzyna dostaje zgodę na swoje wizje raju na ziemi. Można komuś wcisnąć autostradę pod nos, czy inną spalarnie śmiecismile Po uchwaleniu planów już niesmile
      • szyszunia11 pitahaya 12.03.12, 22:05
        napisałam do Ciebie na priv. Byłabym bardzo wdzięczna gdyby Ci się chciało odpowiedzieć... z góry dziękuję.
        • pitahaya1 Re: pitahaya 13.03.12, 09:23
          Odpisałamsmile
      • upartamama Re: proszę help - studium a plan 13.03.12, 13:31

        >
        > Tak, studium zmienialiśmy i zmienialiśmy. Dopiero niedawno został uchwalony pla
        > n zagospodarowania. Czasem lepiej iść na rękę i ten plan uchwalić. Bowiem jeśli
        > planów nie ma, zgody na budowę wydawane są na widzimisię. Przy planach muszą b
        > yć zgodne z wytycznymi.
        > Dlatego przed uchwaleniem planów powstają różne koszmarki typu dom-klocek obok
        > dachu spadzistego, blok obok domku, kazdy deweloperzyna dostaje zgodę na swoje
        > wizje raju na ziemi. Można komuś wcisnąć autostradę pod nos, czy inną spalarnie
        > śmiecismile Po uchwaleniu planów już niesmile


        O mój Boże !!! Mam nadzieję, że nie pracujesz w jakiejś gminie przy planowaniu przestrzennym bo to co piszesz to woła o pomstę do nieba. O decyzji wz chyba nie słyszałaś. na dodatek wydaje ją gmina więc jak w wydziale pracuje ktoś rozsądny to na takie ewenementy nie wyda zgody.
        >
        >
        • pitahaya1 Re: proszę help - studium a plan 13.03.12, 16:42
          Nie pracuję w urzędzie ale śpię spokojnie odkąd plany zostały uchwalone. A dopóki ich nie było, cóż, różne kwiatki nam podrzucono.
          Wprawdzie nie autostradę czy spalarnię ale chaotyczna zabudowę już taksmile
          Właśnie brak rozsądku spowodował, że takie a nie inne zabudowy powstały.
    • esr-esr Re: proszę help - studium a plan 12.03.12, 10:49
      plan jest już uchwalony? jeśli nie to dowiedz się kiedy można zgłaszać wnioski i takowy złóż (wniosek o zmianę przeznaczenia działek). warto tez udać się na posiedzenie rady gminy i poruszyć ten temat (zbierz więcej osób niezadowolonych i idźcie).
    • woman_in_love to dokładnie jak z kościołem i religią 12.03.12, 22:12
      Plan i pomysł był szczytny i mądry. Niestety kościół K. uchwalił potem na soborach coś innego. A wykonanie jest jeszcze gorsze. Oczywiście z tego, co przegrzebałam sieć - miało to być na 100% zgodne. Kogo teraz skarżyć? Gdzie się odwoływać? A może wynieść się do lepszej gminy?
      • szyszunia11 Re: to dokładnie jak z kościołem i religią 12.03.12, 22:42
        woman_in_love napisała:

        > Plan i pomysł był szczytny i mądry. Niestety kościół K. uchwalił potem na sobor
        > ach coś innego. A wykonanie jest jeszcze gorsze.

        Hmm, dzięki za głos w temacie. Bardzo pomocny!wink
    • upartamama Re: proszę help - studium a plan 13.03.12, 13:27
      Akurat tą problematyką zajmuję się nacodzień i nie wszystko co napisała pitahaya jest prawda.
      Plan musi być zgodny ze Studium jeśli nie jest można go zaskarżyć. I można to zrobić PO jego uchwaleniu. Koszt opłaty sądowej to 300 zł .
    • lunarei Re: proszę help - studium a plan 13.03.12, 15:02
      Studium nie jest dokumentem o mocy prawnej a jedynie wskazówkami do późniejszego planowania. Studium tworzy się dla całej gminy uwzględniając docelowe zagospodarowanie (za 100-200 lat lub nikt nie wie kiedy). W sumie studium to gdybanie.
      Plan musi być zgodny ze studium, ale...
      tzn. że nie może wykraczać poza założenia planu (nie może być budowlanki, tam gdzie nie mam jej w studium itp.
      nie musi wypełniac założeń studium w całości, czyli jeśli w studium mamy 100 działek pod zabudowę, to plan może wybrac tylko 50% tych działek, gdyz opiera się na wskaźnikach przyrostu zabudowy, ludności itp. Np. jeśli w gminie mają dane, że w ciagu ostatnich 20 lat przyrosło im 10% mieszkańców, to nie powinni przeznaczac pod zabudowę 1000% nowej powierzchni. Szczególnie, że gmina zobowiązana jest potem do zapewnienia infrastruktury (drogi, woda, ścieki, odśnieżanie itp.)
      Jeśli twoje działki w chwili obecnej są działkami niebudowlanymi (nie mają pozwolenia na budowę) to pomimo, że studium zakłada że kiedyś staną się takimi to gmina nie ma obowiązku, żeby od razu plan to zawierał - masz podstawę do złożenia wniosku o zmianę planu, jesli plan jest już uchwalony.
      Jeśli twoje działki mają pozwolenie budowlane to planiści w gminie popełnili błąd nie uwzględniając tego w planie i masz prawo do zaskarżenia, a jeśli gmina nie zmieni zdania do odszkodowania (renta planistyczna)
      Prawo do odszkodowania mogłabyś mieć też jeśli byłby wczesniejszy plan nadałby twoim działkom prawa budowlane, a nowy by to zniósł na twoją niekorzyść.

      Polecam ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz telefon do gminy do referatu odpowiedzialnego za planowanie.
      • lunarei Re: proszę help - studium a plan 13.03.12, 15:03
        errata:
        jest "tzn. że nie może wykraczać poza założenia planu"
        ma być "tzn. że nie może wykraczać poza założenia studium"

        smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka