Dodaj do ulubionych

Czy trójka dzieci to duzy wydatek???

31.10.10, 10:46
Witam,z góry przepraszam jezeli pisze na nieodpowiednim watku,ale mam pytanie,jestem mama dwojki chlopajkow jeden 2 latka a drugi pol roczku,bardzo bym chciala za klilka lat postarac sie o 3 dziecko,wiem ze mam duzo czas ale nurtuje mnie pytanie,czy w naszych czasach stac ludzi na posiadanie trojki dzieci??? mamy 48 m mieszkanko,dwa pokoje,moje dochody to 1600 zl ,meza roznie w graniach 3 tys ,splacamy kredyt na mieszkanie 1000zl,plus oplaty rozne wychodzi z 600 zl,majac na przezycie miesiecznie 2 tys zlotych da sie wyzywic i utrzymac na godbnym poziome siebie oraz trojke dzieci? bardzo dzikeuje za wszystkie odpowiedzismile
Obserwuj wątek
    • johana75 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 11:34
      Pewnie wszystko zależy od tego na jakim standardzie chcesz utrzymać siebie i swoją rodzinę, to wiesz tylko ty. Jak będziesz w domu z dziećmi to dochody spadną? Jesli tak to raczej za 3 tys. na 4 osobowa rodzinę to mało. Zalezy gdzie mieszkasz...wieś czy miasto ....jest wiele ale..
      • re_ni73 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 12:07
        Wez pod uwage że nie zawsze może być tak finansowo,może być lepiej ale i gorzej. Ze zdrowiem też różnie bywa.Dzieci puki małe zjedzą i ubiorą sie co ty kazesz lub dasz. Pózniej to różnie bywa,zaczynają kaprysić z jedzeniem,ubiorem(chociaż to też zależy).Przedszkole jeżeli pracujesz lub niania.Do tego pózniej dochodzi szkoła, młodsze klasy to pikuś pózniej w szkole średniej musisz dać za jedną książke prawie tyle co za cały komplet do młodszych klas.Taakk szkoła wcale tania nie jest. Większe oplaty za prąd ,gaz,dzieciaki będą chciały komórki itp Teraz polityka prorodzinna państwa naszego zasiłek rodzinny owszem jest dodatek do zasiłku rodzinnego na trzecie i kolejne dziecko lecz gdy dochód nie przekroczy 504 zł. Tak więc mało kto lapie się na zasiłek. jako matka 3 dzieci nie doradze Ci ale pisze jak jest. Nikt Ci nie zagwarantuje że będzie łatwo a napewno nie tanio.
    • amandaas Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 12:28
      Najpierw postarajcie się o większe mieszkanie. Nie możecie przecież gnieździć 3 dzieci w jednym pokoju.
    • marzeka1 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 12:34
      Zależy, co masz zamiar im zapewnić, pewnie coś na grzbiet i pełną michę- to wystarczy, ale gdy policzysz: wycieczki szkolne, dodatkowy angielski- to już niekoniecznie. Pomijam, że przy 3 dzieci tylko dwa pokoje to trochę mało.
    • mamaurwisa Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 13:00
      też mam dwoje, 2-4lata jest nam dosyc cięzko, również chcałabym za kilka lat trzecie ale rozsądek podpowiada mi NIE. Przy zarobkach o 1tys zł mniejszych niż wy ale bez krdytu więc na jedno wychodzi jest nam bardzo ciężkouncertain wiele rzeczy odmawiamy sobie na krzyśc dzieci, poza tym mamy kiepskie warunki mieszkaniowe (nie chcę by wszystkie moje dzieci gnieździły się w jednym pokoju). Może za kilkanaście lat coś się zmieni (mam nadzieje że nie na gorsze) to może się zdecyduje, mam na myśli chyba wygraną w lotka bo potrzebny nam dom, lepszy samochód i o wiele większe zarobki znaczy rdugie tyle co mamy, wtedy dałabym mojej rodzinie godziwe i podstawowe warunki bytu. Powiem ci że to smutne, że niektórzy opływają w luksusy nie chcą zakładac rodzin, a mają warunki., a my chociaż chcemy mamy same ograniczenia.
      • agattka_84 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 15:36
        mamaurwisa napisała:

        > Powiem ci że to smutne, że niektórzy opły
        > wają w luksusy nie chcą zakładac rodzin, a mają warunki., a my chociaż chcemy
        > mamy same ograniczenia.

        A są też tacy, którzy mają duże mieszkanie, dobre dochody, a ze względu na problemy hormonalne dzieci mieć na razie nie mogą, chociaż bardzo by chcieli. crying I powoli zaczynają myśleć o klinice leczenia niepłodności. sad
      • miska_malcova Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 18:50
        mamaurwisa napisała:
        > Powiem ci że to smutne, że niektórzy opływają w luksusy nie chcą zakładac rodzin, a mają warunki., a my chociaż chcemy mamy same ograniczenia.

        kazdy ma w zyciu wybór...
    • agni71 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 13:01
      Mam trojke dzieci. Powiem szczerze, przy waszych warunkach (metraz i zarobki) nie zdecydowalabym sie świadomie na trzecie dziecko.
      • grzegorczykp Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 13:12
        to moi rodzice byli szaleni, bo na 48m2 wychowali mnie i brata i siostre wink
        i wbrew pozorom dopoki nie doroslam to nie uwazalam ze te 48m2 to malo...
        • agattka_84 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 15:37
          > to moi rodzice byli szaleni, bo na 48m2 wychowali mnie i brata i siostre wink

          Mając takie doświadczenia chciałabyś swoje dzieci wychować w takich warunkach?
      • chwalipieta Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 13:17
        niestety, ale nie stać Was na 3 dziecko. małe dochody, małe mieszkanie.

        mam jedną pociechę i obecnie wydaję ok. 350zł/m-c. (szkoła, książki, zajęcia dodatkowe, itp).
        za parę lat pewnie wszystkie studia będą płatne i co wtedy zrobisz?

        pzdr
    • jagoda_pl Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 13:18
      Nie zdecydowałabym się ze względu na metraż mieszkania. Sama mam dwójkę rodzeństwa, znam rodziny z trójką dzieci i maluchy jeszcze w jednym pokoju ulokujesz, ale już starsze... będą walki...
      • hellusia Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 13:29
        zależy co oczekujesz i na jakim poziomie żyjesz / chcesz żyć
        sama mam dwójkę i chciałabym trzecie ale:
        na mieszkanie nie patrzę mamy 54m2, dwoje się mieści to i trzecie się zmieści zresztą trzecie chcę mieć za 5 lat więc zanim pójdzie spać do swojego pokoju to pierwsze będzie na studiach, martwią mnie jedynie finanse, dla mnie podstawa to raz w roku porządne wakacje (koszt około 5000zł), teraz nas stać na trzecie ale za 5 lat? nie wiem, poza tym chciałabym wykształcić dzieci i na to nie mam zamiaru oszczędzać, obecnie staram się zabezpieczać finansowo żeby móc spokojnie spać w razie utraty pracy/choroby
        przemyśl za/przeciw spisz na kartce i będziesz widziała
    • mamaurwisa Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 13:29
      Powiem tak na każda osoba w rodzinie powinna miec 1ts zł na msc (niezależnie od wieku) na utrzymanie (jedzenie,ubranie,zabawki,rozrywka) wszelkie opłaty,rachunki,leki,kredyty,szkoły,przedszkola,hobby to osobna broszka. Wtedy warunki bytowe są godne, bezpieczne,wystarczające. Każda para decydująca się na dziecko, pierwsze, kolejne powinna rozważyc powyższy schematuncertain
    • jeza_bell Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 14:53
      Jeżeli bardzo będziecie pragnąć trzeciego dziecka- nic Was nie zatrzyma przed powiększeniem rodziny.
      Widać jesteście kochającymi się ludźmi i ... tylko pozazdrościć (pozytywnie of course).
      Pozdrawiam- szczęśliwa mama dwójki, trzecie w drodze smile
    • pipitutki Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 15:43
      Co do finansów - zawsze można poszukać dodatkowych źródeł dochodu ale warunki mieszkaniowe macie zdecydowanie za małe. Pomyśl co będzie, gdy dzieci dorosną i każde będzie miało swoje rzeczy, będzie chciało mieć swoją, choćby minimalną przestrzeń. Przyprowadzić kolegów, koleżanki do domu. Pouczyć się w spokoju. Z trójką dzieci i przy trzech pokojach w bloku jest ciasno a co dopiero przy dwóch.
      • wiewiorka76 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 22:18
        Wszystko da się się zrobić, jeśli dzieci są zdrowe i nie potrzebujesz zatrudniać niani. Ale w życiu bywa różnie, nasz synek urodził się jako wcześniak i mimo, że rozwija się prawidłowo, ciągle jesteśmy pod opieką rehabilitanta, jeździmy regularnie na wizyty kontrolne do lekarzy specjalistów, głownie prywatnie, żeby nie stać pół roku w kolejce. W dodatku musiałam/chciałam wrócić do pracy, wiec doszedł koszt niani, nie mamy innej możliwości. Musisz być przygotowana na każdą ewentualność, na ewentualne komplikacje również.
        • babeth Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 31.10.10, 23:03
          My z Mężem podjęliśmy szaloną decyzję i mamy już 3 dziecko. Żyjemy skromnie, warunki mieszkaniowe też jak na dzisiejsze standardy mamy skromne. Z tymże gdybyśmy odwlekali decyzję o trzecim dziecku do lepszych czasów finansowych czy mieszkaniowych to na kolejne dziecko mogłoby być po prostu za późno. Pytasz czy to duży wydatek. Zależy od Twojej sytuacji. U nas oboje pracujemy, nie da się inaczej i największym wydatkiem jest opieka do dzieci. Ale stale kontrolując wydatki, wydajemy na życie mniej przy 3 dzieci, niż kiedy byliśmy rodziną z 1 dzieckiem.
          • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 08:49
            Dziekuje wszystkim za odpowiedzi,wlasnie roznie to jest,kazdy ma inny standard zycia,dla mnie osobicie 1000Zl na kazda osobe miesiecznie to juz lekka przesada,przeciez do dobrego zycia nie sa potrzebne markowe ciuchy,super ekstra wpady,ja jakos nie potrzebuje az takich ugodnien,wystarczy mi aby moje dzieci byly zdroe,mialy w so se ubrac(ladnie) mialy co jesc i byly szczesliwe,moze brzmi to banalanie ale tyle mi wystarczy,jestem jeszcze mloda wiec moze za pare lat dorobie sie wiekszego mieszkania,narazie mysle czy w ogole moj dotychczasowy pomysl o posiadaniu trojki dzieci nie jest zwariowany
            • hellusia Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 09:25
              dla mnie 3 dzieci to nie jest dużo, aczkolwiek w Polsce postrzegana jest jako rodzina wielodzietna, 1000zł na osobę to dobra opcja i wcale nie chodzi o jakieś markowe ciuchy czy zabawki, lekarstwa i lekarze to spore wydatki np u nas laryngolog to tylko prywatnie a dziecko często choruje na uszy i nie wyobrażam sobie wybierania między lekarzem dla dziecka a kupnem jedzenia,
              poza tym jak idziesz do pracy to ktoś musi zostać z dzieciakami , najlepsza opcja to babcia/dziadek ale z tym to rożnie bywa, niania/przedszkole też do tanich nie należy może się okazać że na to będzie szła cała twoja pensja a kto zostanie z chorym dzieckiem? u mnie w pracy opieka nad dzieckiem jest niemile postrzegana
              z tonu twojej wypowiedzi wynika że i tak się zdecydujesz więc wszystkie komentarze są zbędne
              powodzenia życzę i przede wszystkim zdrowia i miłości
            • marajka Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 15:05
              No i fajnie, że taka z Ciebie minimalistka. Ale dzieci pójdą do szkoły, przedszkola i zaczną się: wycieczki, urodziny koleżanek i kolegów, moda na jakiś ciuch czy gadżet. Dodatkowy angielski czy matematyka. Porządne buty, a te raczej tanie nie są. Ciuchy nie muszą być markowe, ale porządne, a kosztują. Można oczywiście grzebać w lumpeksach, ale czasem kurtka czy spodnie potrzebne są ja już i nie ma na to czasu. A wakacje? Nikt nie mówi o miesiącu na Karaibach, ale kolonie od czasu do czasu? Nawet na te dofinansowanie trzeba dziecko wyposażyć. No i ciasnota. Póki dzieci małe to dadzą radę, ale później? Nie zaproszą kolegów i koleżanek, o dorastaniu, zwłaszcza 2 synów+córka nie wspomnę.

              narazie mysle czy w ogole moj dotychczasowy pomysl o
              > posiadaniu trojki dzieci nie jest zwariowany

              JEST.
            • kiki.zmora Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 21:04
              Cytat,przeciez do dobrego zycia nie sa potrzebne markowe ciuchy,

              Tobie być może nie,ale Twoje dziecko - kiedy dorośnie - może będzie chciało dostać od czasu do czasu coś modnego i firmowego. Chciałabyś, żeby jednym ze wspomnień Twojego dziecka było to,że tak strasznie marzyło o firmowej bluzie,ale mama stwierdziła,że ma dobre życie i nie potrzebuje?

              Cytat(...)super ekstra wpady

              Hmm...a co rozumiesz przez pojęcie "super-ekstra wypady"? Czy kolonia letnia w PL pod to podchodzi? Bo przy trójce i obecnych dochodach może się okazać "super-ekstra luksusem" na który Cię nie będzie stać.

              Cytatwystarczy mi aby moje dzieci byly zdr
              > oe


              A co jak nie będą? Nikomu tego nie życzę, ale bywa i tak. Z czego zrezygnujesz? Komu i co odbierzesz?

              Cytatmialy w so se ubrac(ladnie) mialy co jesc i byly szczesliwe

              Jasne,że najważniejsze jest zapewnić podstawowe potrzeby, kochać i rozmawiać,ale nikt mi nie wmówi, że dzieciak będzie szczęśliwy jeśli wciąż będzie słyszał "Masz nowe buciki i kurtkę z Tesco, na obiad miałeś ulubione naleśniki, mama i tata Cię kocha,więc zapomnij o tych klockach bo mamie tyle wystarczy". Oczywiście koloryzuję,ale sama zasugerowałaś...

              Poza tym - może i na dzień dzisiejszy zapewniasz dzieciom wszystko i żyjesz na finansowym luzie,ale szczytem głupoty jest dla mnie dorabiać sobie jeszcze jedno, żeby docisnąć do granicy możliwości finansowej. Wydatki rosną wraz z dzieckiem. To trochę jak myślenie "Mam jeszcze 50 zł,to wezmę kredyt na nowy tv - rata akurat tyle wynosi" tongue_out
              I mieszkanie - żeby nie wiem jak duży był pokój dzieci, to wciąż jest to jeden pokój. Jak dla mnie - paranoja!
              Chociaż w sumie to decyzję już chyba podjęłaś i szukasz poklasku. Ja bym się nawet na trojaczki zdecydowała (masz szansę?) - może za parę lat dorobisz się willi z basenem...
            • magdalaena1977 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 04.11.10, 10:25
              komi1911 napisała:
              > Dziekuje wszystkim za odpowiedzi,wlasnie roznie to jest,kazdy ma inny standard
              > zycia,dla mnie osobicie 1000Zl na kazda osobe miesiecznie to juz lekka przesada
              > ,przeciez do dobrego zycia nie sa potrzebne markowe ciuchy,super ekstra wpady,j
              A ubrania przyzwoitej jakości i zwykłe wakacje ?
              Nie mam dzieci i nie wiem, jak liczyć taki budżet, ale tak jak wielu przedpiśców mam wrażenie, że poziom przyzwoitego życia jest różnych dla różnych osób.

              > wystarczy mi aby moje dzieci byly zdrowe,
              Ale to nie zależy od pieniędzy, a względnie dobry stan zdrowia wymaga czasami sporych wydatków typu rehabilitacja.
          • przeciwcialo Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 10:56
            Jestem tego samego zdania. Czekając na lepsze czasy moznaby trzeciego dzieckoa nie doczekac, predzej menopauzy. A warunki finansowe i lokalowe moga się zmienic czasem w bardzo krótkim czasie zarówno in plus jak i in minus.
    • mia_siochi Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 10:23
      Na 2 sztuki Was nie stać, a co dopiero 3...
      • ewma Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 11:29
        Szczerze? To dziwie się ,że wogóle sie zastanawiasz nad 3 dzieckiem skoro już teraz ta dwójka musi siedzieć w 1 pokoju.
        Zostaje drugi pokój który służy jako pokój dzienny dla rodziny i wasza sypialnia a jak tam jeszcze wstawisz łózeczko,przewijak i itd.???
        Trzeba też pamiętać ,że wydatki rosną wraz z dziećmi więc czy stać was będzie na 3 wyprawki do szkoły,3 razy zielone szkoły,czy 3 wycieczki szkolne?
        Wątpie,bo to jednak kupa kasy.
        A dzieci jak to dzieci będą się chciały ubrać modnie jak kolezanki/dzy,nie mówie tutaj o samych markowych ciuchach,zwykłe też niestety kosztują.
        3 razy kurtka zimowa,3 razy buty,to już jedna wypłata.
        Jak ty widzisz to za kilka lat gdy ,cała 3 pójdzie do szkoły?
        • myszmusia Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 14:34
          podpisuje sie pod tym. NIe sztuka spłodzic sztuka utrzymac i zapewnic to co potrzebne. Wprawdze mozna "bog dał dzieci da i na dzieci" ale jak dla mnie to kiepska filozofia, która konczy sie "na czym oszczedzic, co mozna taniej, czego nie potrzeba, a po co na wycieczke czy wakacje itp..." Niestety przy dzieciach tez potrzeba realizmu a nie tylko checi - przynajmniej tak byc powinno. A nie "jakos" sie wychowa i bedzie szczesliwe bez..
          • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 15:15
            uwazam dokladnie tak samo,dlatego narazie konczy sie na moich marzeniach,nie chcem odbierac dzieciom wycieczek,ubran nawet tych firmowych bo wiem ze i na takie beda mialy ochote,jestem pewna ze jezeli moja sytuacja finansowa sie nie poprawi to raczej nie zdecydujemy sie na 3 ,zwyciezy zdrowy rozsadek,ale narazie pobujam pomarze sobiesmile
      • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 15:12
        mia_siochi napisała:

        > Na 2 sztuki Was nie stać, a co dopiero 3...
        ty bym mogla mocno polemizowac,zapewniam swoim dzieciom teraz wszystko co moge,to czego potrzebuja,finansowo juz staram sie im zapewnic jakis start w dorosle zycie,dzieci maja juz zalozone konta oszcz na ktorych odkladamy juz pieniazki,maja zabwaki,ubranka,wszystko to czego na chwile obecna potrzebuja,a przede wszystkim milosc,mysle ze jezeli ktos zyje za 5 tys nigdy nie zrozumie jak mozna zyc za 2,i to godnie zyc,wiadomo czasy teraz sa okrutne,wszytrsko drozeje a zarobki stoja w miejscu,ale narazie mam 2 synkow i na tym sie skupiam a pomarzyc o corce przeciez nie ejst czyms zlymsmile
        • mia_siochi Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 15:28
          Mieszkasz w 4 osoby w mieszkaniu, które nadaje się dla singla, ewentualnie dla 2 osób. 5 osób na kupie to już jakiś hardkor...
          • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 15:37
            mia_siochi napisała:

            > Mieszkasz w 4 osoby w mieszkaniu, które nadaje się dla singla, ewentualnie dla
            > 2 osób. 5 osób na kupie to już jakiś hardkor...


            Nie zgadzam sie z toba,48 m to malo??? synowie a jeszcze mali,jest pokoj w ktorym spokojnie pomieszcze dwa lozka,dwa biurka i bedzie jeszcze przestrzen,drugi pokoj jest spory,nie wydaje mi sie aby bylo az tak male,samam wychowalalm sie w 45 m mieszkaniu z rodzenstwem i jakos nie nazekalam na brak przstrzeni lub prywatnosci
            • amandaas Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 15:55
              Tak, to mało. Nie zrozum źle mojego porównania ale nawet pies ma własną budę więc i dziecko powinno mieć swój pokój. Podobnie salon i sypialnia w jednym to też zły pomysł. Sypialnia dwójki dorosłych ludzi powinna być SYPIALNIĄ a nie pełnić jeszcze miliard innych ról. Także z rodzeniem córki chyba musisz poczekać na większy lokal smile
            • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 16:18
              komi1911 napisała:
              > samam wychowalalm sie w
              > 45 m mieszkaniu z rodzenstwem i jakos nie nazekalam na brak przstrzeni lub pry
              > watnosci

              Staram się wychodzić z założenia, że różni ludzie żyją w odmienny sposób i mają różne potrzeby ale zapytam szczerze - czym objawia się prywatność 5 osób na 45m2???
              • marianna1970 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 04.11.10, 13:19
                Jakie hrabiny w tej Polsce realiów życia nie znaja, według mnie zupełnie wystarczy salon słuzący jako sypialnia, a może osobny gabinet siłownia basen itd nie słuchaj tych pań bo sie kompleksów nabawisz
            • izzunia Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 16:20
              oj niestety mało. i dobrze powiedziałaś synowie są jeszcze mali, nie wiesz jak to będzie jak będą starsi.
              Ja mam 2 dzieci (3 i 5) i jakiś tydzień temu miałam pierwszy zator rano w łazience, jeszcze przez pół (oby się udało) roku będziemy mieszkać w 54m2 (2 pokoje kuchnia i łazienka), ale potem przeprowadzka do większego lokalu. tutaj dzieci mają swój pokój, ale w nim mieszczą się 2 łóżka, szafa, regał na książki i nie wyobrażam sobie jak zagospodarować tam miałabym jeszcze 2 biurka, nie mówiąc już o tym, że brakuje mi kolejnego regału na książki (ciągle się uczę), brakuje mi miejsca, gdzie mogłabym w spokoju popracować, itd.
              też myślałam o 3 dziecku, ale sorki, w 2 pokojach, to byłaby po prostu jakaś masakra.
            • mia_siochi Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 17:55
              komi1911 napisała:


              >
              > Nie zgadzam sie z toba,48 m to malo??? synowie a jeszcze mali,jest pokoj w ktor
              > ym spokojnie pomieszcze dwa lozka,dwa biurka i bedzie jeszcze przestrzen,drugi
              > pokoj jest spory,nie wydaje mi sie aby bylo az tak male,samam wychowalalm sie w
              > 45 m mieszkaniu z rodzenstwem i jakos nie nazekalam na brak przstrzeni lub pry
              > watnosci


              Tak, to mało. Mieszkałam w takim jako singielka, z aktualnym męzczyzną potykaliśmy sie o siebie i zdecydowaliśmy sie na większe właśnie z uwagi na zaplanowane dziecko. W takim mieszkaniu jeden pokój to sypialnia, drugi to pokój dzienny-wspólny. Nie ma tu miejsca na intymność.
              • hellusia Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 20:02
                komi 1911

                a ja jednak będę ci dopingować mimo samych opinii na nie, też uważam że 5 tys to wcale nie mało na Was 4, też mam dwóch synów i również marzy mi się córeczka.
                Dochody mam porównywalne do twoich i metraż troszkę większy o 1 pokój.
                Oczywiście też mam mnóstwo ale i obaw. Dzisiejszy świat jest troszkę inny niż ten nasz sprzed 20/30 lat gdzie kilka osób mieszkało/wychowywało się w jednej izbie. Większa komercja, rywalizacja. Dlatego narazie mówię basta na 4 lata a potem kto to wie?
            • jop Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 20:13
              Do wieku nastoletniego mieszkałam na tzw. kupie i nie zafundowałabym takiego koszmaru żadnemu dziecku.

              No ale ja do myślenia i podejmowania decyzji to mózgu używam.
    • miska_malcova Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 01.11.10, 23:51
      komi1911 napisała:

      > Witam,z góry przepraszam jezeli pisze na nieodpowiednim watku,ale mam pytanie,j
      > estem mama dwojki chlopajkow jeden 2 latka a drugi pol roczku,bardzo bym chcial
      > a za klilka lat postarac sie o 3 dziecko,wiem ze mam duzo czas ale nurtuje mnie
      > pytanie,czy w naszych czasach stac ludzi na posiadanie trojki dzieci??? mamy 4
      > 8 m mieszkanko,dwa pokoje,moje dochody to 1600 zl ,meza roznie w graniach 3 tys
      > ,splacamy kredyt na mieszkanie 1000zl,plus oplaty rozne wychodzi z 600 zl,maja
      > c na przezycie miesiecznie 2 tys zlotych da sie wyzywic i utrzymac na godbnym p
      > oziome siebie oraz trojke dzieci? bardzo dzikeuje za wszystkie odpowiedzismile

      5 osób na 48 metrach za 2 tysiaki miesięcznie? Dla mnie to wegetacja. Nie zafundowałabym sobie, mężowi i dzieciom takich warunków. Ale to twoja decyzja...
      • predygrata Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 00:53
        Zależy jakie masz standardy. Moje sie znacząco zmieniły odkąd.. sama mam kupować mieszkanie.
        Powiem tak: potrzebne jest mi mieszkanie 60metrowe. 3 pokoje. Dla nas sypialnia, pokój dzienny i dla 6 letniej córki pokój-ale nie miniaturowy, tylko taki kilkunastometrowy..

        Fajnie.


        No to mi się zmieniło, gdy poszłam do dewelopera, gdy przejrzałam oferty i trzeba by tak.. wyłożyć.. hmm no z 500.000zł, w tym liczę wyposażenie.. No i.. tak.. tak... czynsz wzrosnie, oplaty pojda w gore... co miesiac przyjdzie wiecej wydawac za to powierzchnie... i.. w pracy dluzej siedziec, zeby kilka metrow oplacic.. komfort niby jest, ale...

        Przerachowałam. Malego nie kupie, bo to sie po prostu u dewelopera nie oplaca.. male sa najdrozsze.. wielkiego tez nie.. bo...szkoda mi zycia na oplacanie tego i wylozenienie 550.000 tysiakow.. Biore meikszanie 40 metrowe. 40 paro metrowe. Dla 3 osob.

        Tak: sypialnie bedzie pokojem dziennym
        tak: nie ma wtedy mowy o 2 dziecku
        tak bedziemy zbierac na wieksze, ew. czekac az corka nam podrosnie-wczesnie ja mielismy i sie wyprowadzi..
        tak-boleje nad tym, ze beda 2 pokoje a potrzebne sa 3

        ale wiesz.. w dzisjeszych czasach zycie narzuca nam model. Model kredytu, model trzech pokoi, model tvn style i nietrzymania ogolra z jablkiem w lodowce..
        Wszyscy sie modelowi podporządkowali. Nakręca to macihne. I mierzi mnie to swiadome i podsiwadome wymuszanie na mnie stylu zycia. NIE STAC MNIE, NIE STAC CIEBIE NA MEISKZANIE WIEKSZE. Chyba ze sie zaobisz i wezmiesz kredyd xxxXXXXLLL. Tylko po co? Zeby spelnic standardy? Czyje? Bo chyba nie twoje. Mysle, ze za 4.000 jestescie w stanie wychować 3 dziecko.. moze za 5, 8 lat? Ale to jest realne.
        • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 08:25
          predygrata napisała:

          >
          > ale wiesz.. w dzisjeszych czasach zycie narzuca nam model. Model kredytu, model
          > trzech pokoi, model tvn style i nietrzymania ogolra z jablkiem w lodowce..
          > Wszyscy sie modelowi podporządkowali. Nakręca to macihne. I mierzi mnie to swia
          > dome i podsiwadome wymuszanie na mnie stylu zycia. NIE STAC MNIE, NIE STAC CIEB
          > IE NA MEISKZANIE WIEKSZE. Chyba ze sie zaobisz i wezmiesz kredyd xxxXXXXLLL. Ty
          > lko po co? Zeby spelnic standardy? Czyje? Bo chyba nie twoje. Mysle, ze za 4.00
          > 0 jestescie w stanie wychować 3 dziecko.. moze za 5, 8 lat? Ale to jest realne


          bardzo dziekuje za te słowa masz swięta racje!!!!!!!madre i prawdziwe
        • agattka_84 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 10:41
          > Tak: sypialnie bedzie pokojem dziennym
          > tak: nie ma wtedy mowy o 2 dziecku
          > tak bedziemy zbierac na wieksze, ew. czekac az corka nam podrosnie-wczesnie ja
          > mielismy i sie wyprowadzi..
          > tak-boleje nad tym, ze beda 2 pokoje a potrzebne sa 3

          Nie widzisz różnicy: 3 osoby w 2 pokojach, a 5 osób w 2 pokojach?
          • przeciwcialo Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 16:58
            Dla mnie korzystniejsze jest 5 osób na 50 metrach niz 2 osoby w apartamencie. Mieszkanie zawsze mozna zmienic,urodzic dzieci niekoniecznie.
            • jagoda_pl Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 18:55
              Tylko nie zawsze ma się pieniądze, aby to kiedykolwiek nastało.
        • marianna1970 100% racji 04.11.10, 13:23
          100% racji
      • asieksza Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 05:06
        Mam trójkę i dochody razem z mężem około 3 -4 tysiące, do tego kilka drobnych kredytów. Nie uważam abyśmy biedowali. Co roku jeździmy na wakacje - tydzień nad morzem zazwyczaj - kwatera lub namiot. Syn właściwie korzysta ze wszystkich wycieczek szkolnych, był na zimowsku, obozie ale woli z nami. Faktem jest, że dziewczynki noszą ciuszki po sobie i małej już kupuję naprawde niedużo, takie raczej wyjściówki bieliznę. Dzieciaki do niedawna miały swój pokój wspólny. Dało się go podzielić i wyszły dwa małe syn ma swój, dziewczynki swój. Dziewczyny jakoś na brak przestrzeni nie narzekają. Syn jest 8 lat starszy od dziewczyn więc pewnie wyfrunie z domu kiedy one będą miały potrzebę odrębnego teretorium. Dziewczynki jedzą w przedszkolu więc dla nich tylko kolacja i jedzonko w weekendy. Jeśc lubią i wszystko im smakuje. Nam staram się gotować smacznie i tanio, bywają i naleśniki ale sporadycznie. W przedszkolu panny korzystają ze wszystkich dodatkowych zajęć. Ja jestem na studiach podyplomowych które też trochę kosztują. Chorowanie dzieci to też nie aż taki problem bo zazwyczaj chorują razem, więc i tak koś musiałby z nimi być, syropki - jeśli to nie antybiotyk zazwyczaj butla wystarcza na trójkę. Sama jestem jedynaczką i szczerze mówiąc niikomu nie życzę.Wolę żeby moje dzieci zamiast markowych ciuchów miały siebie i teraz i kiedyś kiedy nas zabraknie
        o
        • ewma Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 07:10
          asieksza ,wytłumacz mi prosze ja to robicie .
          Dostajecie np.te 3 tyś,gdy opłacicie czynsz,rachunki,kredyty to le wam zostaje na życie ?
          Bo coś tu presłodzone jest.
          • hellusia Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 07:29
            asieksza też ni tu coś nie pasuje
            chyba że rachunki macie 0 i mieszkacie kątem u rodziców
            też studiuję mam 2 dzieci, dochód większy, małych parę kredytów i wiem ile życie naprawdę kosztuje
        • myszmusia Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 07:20
          > Mam trójkę i dochody razem z mężem około 3 -4 tysiące, do tego kilka drobnych k
          > redytów. Nie uważam abyśmy biedowali.

          oj chyba lekko koloryzujeszwink to ile macie na zycie na osobe po odjeciu wszystkich kosztów stałych?

          Co roku jeździmy na wakacje - tydzień nad
          > morzem zazwyczaj - kwatera lub namiot.

          hm... zalezy co dla kogo sa wakacjewink tydzien to baaardzo krótko na cokolwiek a przy dzieciach to nawet zaaklimatyzowac sie nie zdazy małe.Jak młoda była malutka to minimum 3 tygodnie nad morzem - taki pobyt ma sens jesli chodiz o zmiane klimatu i jesli ma z tego cokolwiek dobrego dla zdrowia na dłuzej wyniknac.
          Zreszta teraz tez raczej jade gdzies na 3 tygodnie najczesciej - i odpoczac i pozwiedzac spokojnie w takim czasie mozna (tylko ,że nie nad bałtykwink- no ale to kwestia preferencjki i checi pewnej pogody na wyjezdzie) jadac na tydzien nad bałtyk to mozna miec tydzien deszczuwink

          Syn jest 8 lat starszy od dziewczyn więc
          > pewnie wyfrunie z domu kiedy one będą miały potrzebę odrębnego teretorium
          jak dla mnei super podejscie - synku jedz gdzeis na studia daleko od domu bo siostry potrzbuja pokojuwink (znam podobny przypadek - córcia jedz gdzies na studia bo siostra za maz wyszła i sie nie pomiescimywink a jakos dac rade musimywink)

          Sama jestem jedynaczką i szczerze mówiąc niikomu nie ż
          > yczę.Wolę żeby moje dzieci zamiast markowych ciuchów miały siebie i teraz i kie
          > dyś kiedy nas zabraknie
          jest jeszcze taka opcja (wcale nie tak zadka jak sie wydaje) ze te dzieci to potem niespecjalnie znac sie chca i kłóca sie o miniaturowa "schede" po rodzicach na przkład do tegowink
          • czarne-jagody Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 08:26
            Tak, obecne standardy to 20 metrów na osobę co najmniej. Dochód 2 tyś na osobę też najmniej. Jak ktoś ma w sobie dużo miłości i chce wychować kilkoro dzieci skromniej to spotyka się z totalną krytyką. A potem narzekania, że nie ma kto pracować na nasze emerytury. Pomyślcie trochę zanim wydacie jakąś opinię.
            • mia_siochi Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 08:36
              czarne-jagody napisała:

              > Tak, obecne standardy to 20 metrów na osobę co najmniej. Dochód 2 tyś na osobę
              > też najmniej.

              Autorka wątku uważa, że 48 m to w sam raz na 5 osób, a 1000 zł na osobę to zbytek. Daleko jej jeszcze do tych 20m/2tys wink
              • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 08:42

                > Autorka wątku uważa, że 48 m to w sam raz na 5 osób, a 1000 zł na osobę to zbyt
                > ek. Daleko jej jeszcze do tych 20m/2tys wink


                nie rozumiem takich ludzi jak ty,masz mieszkanie jakie masz,zarobki jakie masz,czyli co ja jestem gorsza bo mniej zarabiam,bo nie stac mnie na wieksze mieszkanie? Nie jestem dobra matka bo amm za male mieszkanie jak na 4 os rodzine? nie kazdego stac na 100 m mieszkanie,nie kazdy zarbia po 8 tys,ale to nie znaczy ze ci ktoryz nie osiagaja tego sa gorsi,ale widac w naszym kraju daleko jest do jakiejs tolerancji ludzkiej,

                bogaty=dobry czlowiek'
                biedny-beeeeeee

                napisalam post aby posluchac opini ale nie sadzilam ze ktos bedzie krytykowal mnie za moje "marzenia" ,plany,najlepbiej zbesztac kogos na podstawie pary slów,

                przyjmuje kazda wypowiedz,kazdy ma prawo do swego zdania,swych mysli,ale przeciez nie chodzi mi o to aby mowic kto jakim jest czlowiekiem bo tego nie da sie stwierdzic poprzez forum.Naprawde uwazam ze obecnie zyje godnie,jak rowniez moje dzieci,maja swoj pokoik,wszytsko czego potrzebuja,uwazam ze stac mnie rowniez i na 3 dziecko,
                • re_ni73 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 08:56
                  komi1911 napisała

                  > Autorka wątku uważa, że 48 m to w sam raz na 5 osób, a 1000 zł na osobę to zbyt
                  > ek. Daleko jej jeszcze do tych 20m/2tys


                  nie rozumiem takich ludzi jak ty,masz mieszkanie jakie masz,zarobki jakie masz,czyli co ja jestem gorsza bo mniej zarabiam,bo nie stac mnie na wieksze mieszkanie? Nie jestem dobra matka bo amm za male mieszkanie jak na 4 os rodzine? nie kazdego stac na 100 m mieszkanie,nie kazdy zarbia po 8 tys,ale to nie znaczy ze ci ktoryz nie osiagaja tego sa gorsi,ale widac w naszym kraju daleko jest do jakiejs tolerancji ludzkiej,

                  Czytam te wszystkie komentarze i uwierzyć nie moge,czy stać drugiego człowieka na polejne dziecko po metrażu? Albo ja jestem staroświecka albo świat zwariował. To fakt w prawach dziecka tak pisze ale polskie realia robią swoje.Kiedyś było oburzenie jak w jednym mieszkaniu mieszkała wielopokoleniowa rodzina.Teraz metraż świadczy o ilości osób w rodzinie.To jest straszne.
                  Tak samo mam 47 metrów,jest nas piątka.To fakt oddalam widną kuchnie na rzecz pokoju dla córki,mam teraz wydzielony w pokoju dużym aneks kuchenny.Nie stać mnie na większe mieszkanie,zyjemy skromnie ale nigdy nie myślalam i nie mysle kategoriami dziecko-metraż.
                  Bo jest coś ważniejszego od mieszkania i kasy .Wzajemny szacunek,zdrowie,miłość,jest przy trójce dzieci ciężko ale warto.
                • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 08:58
                  komi1911 napisała:
                  > napisalam post aby posluchac opini ale nie sadzilam ze ktos bedzie krytykowal m
                  > nie za moje "marzenia" ,plany,najlepbiej zbesztac kogos na podstawie pary slów,

                  Napisałaś, żeby posłuchać opinii ale tylko tych pochlebnych? Wiesz - krytyka to też opinia smile
                • fruzia01 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 09:02
                  > nie rozumiem takich ludzi jak ty,masz mieszkanie jakie masz,zarobki jakie masz,
                  > czyli co ja jestem gorsza bo mniej zarabiam,bo nie stac mnie na wieksze mieszka
                  > nie? Nie jestem dobra matka bo amm za male mieszkanie jak na 4 os rodzine? nie
                  > kazdego stac na 100 m mieszkanie,nie kazdy zarbia po 8 tys,ale to nie znaczy ze
                  > ci ktoryz nie osiagaja tego sa gorsi,ale widac w naszym kraju daleko jest do j
                  > akiejs tolerancji ludzkiej,
                  >
                  > bogaty=dobry czlowiek'
                  > biedny-beeeeeee

                  niektórzy tyrają po 13h/dobe żeby owe 8tys zarobić, a za zarobione pieniądze opłacają panią do odrabiania lekcji z dziećmi; no ale przynajmniej mogą sobie dumnie na forum powiedzieć, że zapewniają właściwy standard życia swoim pociechom
                  • kiki.zmora Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 09:09
                    Można też odpuścić sobie robienie kolejnego dziecka dla kaprysu, żeby móc potem pracować tylko 8h (albo i mniej) i nie mieć ciśnienia na kredyt i mieszkanie, kiedy się okaże że 5 osób w dwóch pokojach to nie jest dobry pomysł.
                • miska_malcova Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 09:39
                  komi1911 napisała:

                  > nie rozumiem takich ludzi jak ty,masz mieszkanie jakie masz,zarobki jakie masz,
                  > czyli co ja jestem gorsza bo mniej zarabiam,bo nie stac mnie na wieksze mieszka
                  > nie? Nie jestem dobra matka bo amm za male mieszkanie jak na 4 os rodzine? nie
                  > kazdego stac na 100 m mieszkanie,nie kazdy zarbia po 8 tys,ale to nie znaczy ze
                  > ci ktoryz nie osiagaja tego sa gorsi,ale widac w naszym kraju daleko jest do j
                  > akiejs tolerancji ludzkiej,

                  nie bardzo rozumiem co chciałaś nam w tych kilku zdaniach przekazać.

                  > bogaty=dobry czlowiek'
                  > biedny-beeeeeee

                  ????
                  >
                  > napisalam post aby posluchac opini ale nie sadzilam ze ktos bedzie krytykowal m
                  > nie za moje "marzenia" ,plany,najlepbiej zbesztac kogos na podstawie pary slów,

                  twoje marzenia są brzemienne w skutki. Spełnienie twojego marzenia, czyli posiadanie trzeciego dziecka oznacza gorsze warunki życia dla ciebie, męża i pozostałych dzieci
                  Nikt Cię nie beszta. Raczej krytykuje, a widać źle znosisz krytykę.

                  > uwazam ze stac mnie rowniez i na 3 dziecko,

                  skoro tak uważasz, to voila! Do dzieła. Widać już podjęłaś decyzję, więc niepotrzebnie pytasz na forum, a dostając słowa krytyki obrażasz się. Zrozum, że dla kogos innego zycie w 5 osób na 48 metrach nie jest szczytem szczęścia, zwłaszcza za 1000zł.
                  • triss_merigold6 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 09:51
                    No i autorka sobie zracjonalizowała decyzję przy okazji próbując pokazać oponentom, że są materialistami.
                    4 osoby na 48m2 to już spore zagęszczenie. Nie widzę tu miejsca na prywatność.
                • ira_07 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 22:30
                  > nie rozumiem takich ludzi jak ty,masz mieszkanie jakie masz,zarobki jakie masz,
                  > czyli co ja jestem gorsza bo mniej zarabiam,bo nie stac mnie na wieksze mieszka
                  > nie?

                  Nikt nie mówi, że gorsza!!!

                  Nie jestem dobra matka bo amm za male mieszkanie jak na 4 os rodzine? nie
                  > kazdego stac na 100 m mieszkanie,nie kazdy zarbia po 8 tys,ale to nie znaczy ze
                  > ci ktoryz nie osiagaja tego sa gorsi,ale widac w naszym kraju daleko jest do j
                  > akiejs tolerancji ludzkiej,

                  Wiesz co to tolerancja? Nikt nie mówi, że jesteś złą matką, tylko ,że nie stać Cię na 3. dziecko. Nie dlatego, że jesteś gorsza. Mnie na dzień dzisiejszy stać może na pół dzieckawinkNie czuję się gorsza. Ale wiem, że mnei nie stać.

                  Ty sama chyba czujesz się gorsza, że tak naskoczyłaś na kobietę.

                  Naprawde uwazam ze obecnie zyje godnie,jak rowniez moje
                  > dzieci,maja swoj pokoik,wszytsko czego potrzebuja,uwazam ze stac mnie rowniez
                  > i na 3 dziecko,

                  Jaaasne. 3 dzieci w jednym pokoiku. Jaś odrabia lekcje, Krzyś chce przyprowadzić kolegę, a Zosia jest chora i ciągle marudzi. Jaś chce jechać na wycieczkę, ale Zosia potrzebuje nowych bucików. 10 lat później: Zosia dojrzewa i chce mieć nieco prywatności...Miałam pokój z siostrą i wiem, ze jak nie będzie mnie stać na choćby kliteczkę dla każdego dziecka to poprzestanę na jednym.

                  Ale zapomniałam, dla niektórych dziecko ma mieć pełną michę i kawałek podłogi do spania, i wdzianko na grzbiet. I niech nie narzeka, przecież jest kochane. To, że świata nie widziało, na wakacje jeździ do babci, nosi spodnie po bracie a koledzy mają nowe...To co, mamuni się zamarzyła córeczka...
            • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 08:38
              czarne-jagody napisała:
              > A potem narzekania, że nie ma kto pr
              > acować na nasze emerytury. Pomyślcie trochę zanim wydacie jakąś opinię.

              To może sama zastosujesz się do swojej rady zanim wygłosisz oklepaną bzdurę pt. 'kto będzie pracować na nasze emerytury'?
              • czarne-jagody Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 08:50
                To nie jest oklepana bzdura tylko tak działa nasz system emerytalny, bez dopływu nowych członków nie bedzie środków na wypłaty emerytur. Pieniadze na naszych kontach z Zusie maja charakter wirtualny.
                • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 08:55
                  czarne-jagody napisała:
                  > To nie jest oklepana bzdura tylko tak działa nasz system emerytalny, bez dopływ
                  > u nowych członków nie bedzie środków na wypłaty emerytur. Pieniadze na naszych
                  > kontach z Zusie maja charakter wirtualny.

                  Tyle, że 'nasz system emerytalny' odchodzi od emerytur z ZUS-u jeżeli nie zauważyłaś. Ja na swoją emeryturę pracuję i odkładam sama - na państwo nie liczę.
                  • czarne-jagody Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 09:02
                    No to dobrze, że jestes taka zaradna. Ja zauważyłam odwrotną tendencje, są zakusy aby środki z OFE włączyć do ZUSu. Na dłuższą metę ujemny przyrost naturalny nie jest korzystny dla żadnego państwa.
                    • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 09:07
                      czarne-jagody napisała:
                      > No to dobrze, że jestes taka zaradna. Ja zauważyłam odwrotną tendencje, są zaku
                      > sy aby środki z OFE włączyć do ZUSu. Na dłuższą metę ujemny przyrost naturalny
                      > nie jest korzystny dla żadnego państwa.

                      Wiesz - poleganie na dzieciach - szczególnie cudzych - to dopiero jest niekorzystne. Szczególnie na tych, które wychowują się i kształcą za pieniądze wszystkich a potem myk do Anglii czy Irlandii i figa z makiem z ich 'pracy na nasze emerytury'. Taka rzeczywistość.
                      • czarne-jagody Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 13:05
                        Być może masz takie pokaźne oszczędności ulokowane w bezpiecznych instrumentach, że nie musisz polegać na powszechnym systemie emerytalnym, wszystko to być może. Znakomita jednak większość społeczeństwa bedzie zależec na emeryturze jak to określiłaś od obcych dzieci. Szkoda, że takie pseudo nowoczesne osoby tego nie wiedzą.
                • ewma Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 09:08
                  Ło matko ,jak ja słysze te bzdurne "róbcie dzieci bo kto będzie zarabiał na nasze emerytury " to mnie szlag trafia.
                  Jak się nie ma kasy i warunków to nie rozmnażam się poza moje możliwości finansowo-bytowe.
                  A tu kupa dzieci która jest chowana na 40 metrach i przy kasie 100 zł na osobe ,częsciej zaczyna i kończy na socjalu a nie zarabiając na twoją emeryture.
              • naturella Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 08:53
                My mamy więcej niż Wy, ale nie zdecydowałabym się na trzecie dziecko. Dwoje dzieci kosztuje mnie naprawdę sporo, sam koszt przedszkola i niani na 4 godziny dziennie dla dwójki to 1700 zł. Do tego wizyty u lekarzy, leki, ciuchy, jedzenie - bo staram się, żeby dzieci jadły zdrowo, dobrej jakości wędliny, dobre mięso, dużo owoców itp, od czasu do czasu jakaś książeczka, gra itp - to pewnie 500-700 zł miesięcznie. W tym roku zrobiliśmy gigantyczny wysiłek, sprzedaliśmy mieszkanie 46 m i kupiliśmy o 40 m większe - dopiero teraz czuję, że jakoś ta ilość ludzi na metry jest odpowiednia. W starym mieszkaniu cisnęliśmy się na kupie, nie było ani kącika, w którym można było się choć na chwilę zaszyć. Kuchnia, salon, sypialnia i garderoba w jednym.
                • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 08:59
                  duzo tez zalezy od miejsca zamieszkania,rozne miasta rozne ztandardy zycia,nie wiem ale mi jakos naprawde nie jest ciasno na 48 m,nie potykamy sie o siebie,moze dlatego tak dobrze sie czuje bo nie mialam wikszego lokum i brak mi porownania,kto wie moze za te pare lat dopisza nam finanse i zmienimy mieszkanie na wieksze,bardzo bym chciala miec te 60 m nawet
                  • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 09:03
                    komi1911 napisała:
                    > duzo tez zalezy od miejsca zamieszkania,rozne miasta rozne ztandardy zycia,nie
                    > wiem ale mi jakos naprawde nie jest ciasno na 48 m,nie potykamy sie o siebie,

                    To metry kwadratowe mają inną wielkość w Warszawie i Lublinie????? O_O!!!

                    To Ci dopiero zagwozdka dla fizyków big_grin big_grin big_grin
                    • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 09:06
                      nie chodzi o metry tylko o wydatki,za lokum,za przyjemnosci,w moi miescie ceny mieszkan sa nizzsze niz np w warszawie,o to mi chodzi!
                      • triss_merigold6 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 09:28
                        Teraz masz bardzo małe dzieci i ograniczone wydatki. Wydatki wzrosną radykalnie kiedy dzieci pójdą do przedszkola i szkoły - na książki, pomoce naukowe, rozmaite składki, wyjścia klasowe, zajęcia dodatkowe, gadżety etc. Większe dzieci będą potrzebowały także większej przestrzeni i prywatności. Nie będziesz ich chyba trzymała non stop w jednym miejscu? Bez względu na to gdzie mieszkasz, to za wstęp do muzeów, teatrów, na wystawy, do parków tematycznych etc. w INNYCH MIASTACH będziesz płacić tyle ile kosztuje bilet - w Warszawie na wzjad na ostatnie piętro Pałacu Kultury czy zwiedzanie pałacu w Wilanowie nie ma ulg dla przyjezdnych.
                    • przeciwcialo Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 17:08
                      Mozna miec kijowy układ pomieszczeń i jedne 48 metrów beda fajne i ustawne a inne będa ciasne nawet dla jednej osoby. Pokoje moga byc osobne, lub przechodnie, kuchnia jasna lub ciemna. Troche możliwości jest.
                      • naturella Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 10:10
                        Nie zgadzam się. 48 m dla czterech osób to po prostu mało i tyle, bez względu na wielkość pomieszczeń. Moje 46 było optymalne - przedpokój 4 m (dało się postawić wózek i ubrać dzieci), łazienka 4 m, sypialnia 10 m i salon z kuchnią wielkości 28 m. Do tego mieliśmy ogromny, bo 130 m taras. I to było zbawienie latem, bo cały czas otwarte drzwi i jakby przedłużenie mieszkania. jedliśmy tam śniadania, piliśmy kawę, dzieci się bawiły na trawie itp. Ale nie zmieniało to faktu, że nie było gdzie trzymać wszystkich rzeczy, że z mężem spaliśmy w salonie, który był jednocześnie sypialnią, kuchnią, suszarnią i jadalnią. Że w sypialni/pokoju dzieciaków nie było jak postawić dwóch normalnej wielkości łóżek, żeby otwierały się szafy z ciuchami. Że kartony z letnimi/zimowymi ciuchami trzymaliśmy na szafach, żeby jakoś wszystko pomieścić. Że przez 5 lat nie zrobiłam dziecku urodzin w domu, bo nie było takiej możliwości - w grę wchodził wyłącznie taras, a syn ma urodziny w listopadzie. I tak dalej, i tak dalej. Po 5 latach mieszkania na tym metrażu byliśmy wszyscy podminowani, podenerwowani, po poworcie z pracy dostawałam palmy od wszechobecnego hałasu - pokrzykiwań dzieci, piorącej pralki, postukiwania naczyniami przez męża, gadającego TV itp. Bo wszystko to sie kumulowało na niewielkiej powierzchni. Nie wyobrażam sobie trzeciego dziecka w tym mieszkaniu, za żadne skarby.
        • kiki.zmora Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 08:58
          Sorry,ale tydzień pod namiotem nad morzem to dla mnie wypad, który nie podchodzi pod wakacje.
          Każdy pokój da się podzielić,ale to wciąż będzie jeden pokój! Nie wiem w jakim wieku masz dzieci,ale ja też do pewnego wieku nie narzekałam,że mieszkałam z bratem smile Potem to była mordęga mimo, że niewiele znam rodzeństw tak zżytych jak my.
          A jeśli chodzi o choroby - istnieją jeszcze takie, które nie polegają na katarku i podawaniu syropku, niestety.

          Nikt nie wspomina o 40 metrach i 2tys./osobę,ale w imię czego mam naprodukować dzieci i fundować im tydzień "wakacji" nad morzem? Fundować gorszy start, bo mnie nie będzie stać na takie podstawy w dzisiejszym świecie jak kurs angielskiego? Kupować cztery łóżka piętrowe, żeby dało się wszystkich poupychać w jednym pokoju modląc się,żeby najstarsze jak najszybciej wybyło z domu, bo drugiemu w kolejce rośnie brzuch,a rodzice zięcia myśleli podobnie i u niego w pokoju stoi 5 łóżek piętrowych?
          • amandaas Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 09:22
            Bardzo słuszne słowa!
            Autorko wątku, przestań na chwilę myśleć o sobie i swoich marzeniach a pomyśl o dzieciach które już masz. Dlaczego masz im odbierać tą już niewielką przestrzeń którą mają i ograniczać te niewielkie nakłady finansowe które jeszcze mają w tej chwili? W imię czego twoja starsza dwójka dzieci ma mieć gorsze życie? W imę tego, że TY chcesz mieć 3 dziecko a NIE stać Cię na to? Skup się na zapewnianiu szczęścia i dobrobytu rownież finansowego tej dwójce, którą już spłodziłaś, zamiast myśleć o wiązaniu końca z końcem przy 3 dziecku. I nie myśl, że miłość wśród rodzeństwa załatwi wszystko bo może kiedyś sobie wytkną "gdybyś się nie urodził, mama miałaby pieniądze na to i na to".
      • beatrycja.30 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 11:14
        miska_malcova napisała:


        > 5 osób na 48 metrach za 2 tysiaki miesięcznie? Dla mnie to wegetacja. Nie zafun
        > dowałabym sobie, mężowi i dzieciom takich warunków.


        Ja też nie, nawet gdybym miała do wydania 3000 zł na miesiąc, nigdy w zyciu. Małe mieszkanko, brak przestrzeni, brak perspektyw na większe lokum i na wyższa pensję.
    • araceli Standardy 02.11.10, 09:19
      Zawsze przy takich dyskusjach przypomina mi się pewna opowieść mojej ciotki - nauczycielki. Otóż była ona kiedyś opiekunką w internacie w małej miejscowości. Do jej obowiązków należało m. in. oprowadzanie rodziców po internacie, zapoznawanie ich z warunkami, zasadami itp. I pewnego razu była zszokowana, kiedy jedna z matek nowych uczniów po takim obchodzie stwierdziła, że jej dzieci to 'luksusy' będą miały, bo każde własne łóżko dostanie!

      Tak - standardy się różnią i to bardzo smile
      • amandaas Re: Standardy 02.11.10, 09:26
        Widzisz, a ja znam taką rodzine. Trójka rodzenstwa z niewielką różnicą wieku, całkiem fajni ludzie. Tylko nigdy nikogo do siebie nie zapraszali. Kiedy zrobiliśmy jednemu z nich urodzinową niespodziankę dowiedzieliśmy się dlaczego. 2 pokojowe mieszkanie, w jednym pokoju trójka dzieci (wtedy już nastolatków) szafa, biurko i miejsca starczyło już tylko na 2 łóżka.
        • ewma Re: Standardy 02.11.10, 09:33
          amandaas napisała:

          > Widzisz, a ja znam taką rodzine. Trójka rodzenstwa z niewielką różnicą wieku, c
          > ałkiem fajni ludzie. Tylko nigdy nikogo do siebie nie zapraszali. Kiedy zrobili
          > śmy jednemu z nich urodzinową niespodziankę dowiedzieliśmy się dlaczego. 2 poko
          > jowe mieszkanie, w jednym pokoju trójka dzieci (wtedy już nastolatków) szafa, b
          > iurko i miejsca starczyło już tylko na 2 łóżka.

          No i teraz usłyszysz ,że mieli ciasno ale bardzo się kochali i teraz już zarabają na twoją emeryture.
          • komi1911 Re: Standardy 02.11.10, 10:40
            nigdy nie skrzywdze swoich dzieci,nie bedzie mnie stac na lepsze warunki,nie podejme decyzji o 3 dziecku,mysle racjonalnie i pomimo moich marzen,teraz licza sie dzieci ktore juz mam,wiem ze zbudzilam swoicm postem rozne mysli itp,ale wiem ze czasami poprostu zdrowy rozsadek jest wazniejszy niz chec posiadania corki,takze przyjmuje wszystkie wypowiedzi rowniez te krytyczne,dzieku wszystkim za wypowiedzenie sie,fak nie trudno narobic,trudniej zapewnic w miare godziwe warunki,dlatego narazie pozostaje na marzeniach a do realizacji ich moze nigdy nie dojsc
            • agattka_84 Re: Standardy 02.11.10, 10:46
              > nigdy nie skrzywdze swoich dzieci,nie bedzie mnie stac na lepsze warunki,nie po
              > dejme decyzji o 3 dziecku,mysle racjonalnie i pomimo moich marzen,teraz licza s
              > ie dzieci ktore juz mam,wiem ze zbudzilam swoicm postem rozne mysli itp,ale wie
              > m ze czasami poprostu zdrowy rozsadek jest wazniejszy niz chec posiadania corki

              Dzięki chęci posiadania córki moja teściowa ma 5 synów. wink
              • komi1911 Re: Standardy 02.11.10, 10:52
                he he tak tez bywasmile
              • nela12 Re: Standardy 02.11.10, 10:55
                -mojego teścia matka-4 synówsmilew rodzinie ogólnie sami chłopcy-my też dwóch-wiec na marzeniach poprzestanę(o córce) chociaż moje 2 koleżanki,mające po 2 chłopców,trzecie to córeczkismile ale to nie o to chodzi chyba...
              • kiki.zmora Re: Standardy 02.11.10, 10:57
                Dzięki chęci posiadania syna, moja ciotka ma 6 córek (i w bonusie wkrótce będzie miała drugą wnuczkę), ale ich było stać i na kolejne, tylko zdrowie już nie pozwoliło...
          • agni71 Re: komi 02.11.10, 11:21
            Widzę,że bardzo pragniesz tego trzeciego dziecka. Moge to zrozumieć. Jednak czasami trzeba podjąc decyzje glowa a nie macicą. Na forum wielodzietnych spotkałam sie kiedys z takim okresleniem "wściek macicy" wink
            Jednak, naprawdę, zastanów się,co będziesz w stanie zaoferować swoim dzieciom. Jak urodzisz trzecie,to i dochody wam pewnie spadną,przynajmniej na jakiś czas. Koszt utrzymania dziecka to nie tylko niemowlęce czy wczesnodziecięce ubranka i zabawki - te faktycznie mozna przekazywac z jednego dziecka na drugie. Dla mojej najmlodszej corki prawie nic z ubrań nie kupuję... Ale właśnie koszty rozrywek,przyjemności, ktore jednak saniezbędne od czasu do czasu, to niesamowity koszt. Kino dla 2 + 3 to co najmniej 100 zł, za film 3D duuużo więcej. Wyjazdy wakacyjne to koszt ogromny. Chyba, że sie wyjeżdża na tydzien pod namiot i zywi konserwami. Można i tak....
            Co do kosztów dzieci szkolnych versus przedszkolnych - będę polemizować smile My dopiero zaczynamy przygode ze szkoła, ale na wstepie wydatki nam.... zmalały. Koszt podręczników na cały rok, nawet w starszych klasach (ja mam na razie w I i II kl. SP), to i tak nie wychodzi 300 -350 zł x 10, bo tyle wynosi u mnie koszt przedszkola państwowego. Fakt, ubrania sa droższe, zabawki i gadżety dla starszych są droższe, dochodza wycieczki szkolne, jakies zielone szkoły itp.
            Podsumowując, odradzałabym decydowanie sie na trzecie dziecko w waszych warunkach. My mamy te warunki znacznie lepsze, a i tak wielu rzeczy dzieciom odmawiam, bo uważam,że nas nie stać/że to zbytek. Na postrzeganie własnej sytuacji na pewno ma też znaczenie fakt, jak żyją ludzie wokół, jesli wszyscy dookoła żyja na podobnym do nas poziomie,to mniejsze jest poczucie jakichś braków (metrażu czy pieniędzy)...
            • michellemybelle Re: Czy trójka dzieci to duży wydatek ? 02.11.10, 13:43
              Widzę, że chyba jestem pierwszą matką nastolatków piszącą w tym wątku.
              Mam dwoje dzieci i ok.3-3,5-krotnie większe dochody od autorki wątku. Mieszkam w domu, więc dzieci maja swoje pokoje, nawet maja swoją łazienkę - inaczej sobie nie wyobrażam. Nie dopasowuję się do innych, nie uważam, że potrzeba nam domu 600-metrowego, ale też nie patrzę, że większość ludzi żyje w 48- metrowych mieszkaniach. Lokalowo poradziłabym sobie z 3 dzieci, ale finansowo NIE.
              Dzieci kilkunastoletnie gnieżdżące się na 48 m2 nie zapraszają do siebie kolegów - odwiedzają sie tyko te, które przynajmniej posiadają swój pokój.
              Jeśli chodzi o finanse, to oczywiście nic dzieciom nie brakuje, ale też bez większych szaleństw. Kolonie, obozy dla 2 dzieci to wydatek ok.3-4 tys.( na to musisz oszczędzić w trakcie roku).
              Dotychczas pisały osoby, które mają małe dzieci. Ja gdy miałam dzieci kilkuletnie to wcale nie odczuwałam ,że mam jakieś większe wydatki z nimi związane. Oczywiście, wakacje, zakup samochodu, generalny remont - to były większe wydatki.
              Teraz wydatki zmieniły się DIAMETRALNIE :

              1. Ciuchy, buty możesz nie kupować dziecku 16-18 letniemu fajnych ubrań - jedni zaczną kraść, puszczać się, lub w najlepszej opcji zostaną wyrzutkami. Nie licz, że 14-letni syn będzie nosił ubrania czy buty po 16-latku.
              2. Jedzenie - chłopaki jedzą niesamowite ilości. Jeśli Twoje dziecko będzie alergikiem - nastaw się na duże wydatki (mojemu dziecku alergia ujawniła się w wieku 17 lat)
              3. Zdrowie - tu jak sie trafi. Moje dzieci nie chorują jakoś nagminnie, ale dziecka aparat na zęby kosztował mnie (z wizytami) około 5 tys.zł. W ostatnim miesiącu wydałam na leczenie cery mego dziecka ok 2 000 zł, a to dopiero początek. Po prostu po 10 wizytach u państwowych lekarzy przyszedł czas na lekarza prywatnego, u którego nastapiła znaczna poprawa.
              4. Książki do szkoły, języki, rozrywka - zapewniam cię, że 2 komplety podręczników do gimnazjum to wydatek min. 1000 zł ( nie wszystkie nowe), kurs językowy ok. 1000-1500 zł , o rozrywce nie wspomnę.
              5. Korepetycje - to jest temat dość kontrowersyjny, możesz się zarzekać, że nie będziesz z tego korzystać, ale jeśli dziecko bedzie chciało sie dostać na kierunek oblegany, a nie będzie Einsteinem - musisz bulić. Ja wydałam dużo pieniędzy, ale dzięki temu moje dziecko dostało się na wymarzony kierunek, a ja nie mam wyrzutów sumienia, że nie pomogłam dziecku zrealizować marzeń.
              6. Studia - jeśli dziecko bedzie chciało studiować w innym mieście, to powiesz , że cie na to nie stać. Moje dziecko na szczęście nie wyjechało na studia, ale pamiętaj, że studiowanie nie jest darmowe. Na dobrych kierunkach nie ma czasu na pracę , bo jest tyle nauki. Myślę, że jak Twoje dzieci dorosną, to nie będzie za dużo miejsc na państwowych studiach, więc na to musisz zarobić już teraz.

              Nie napisałam o wielu rzeczach takich, jak komórki (w twoim przypadku x3), komputery, MP3, prezenty, bilety miesięczne, kieszonkowe, remonty pokoi ( spidermena czas zamienić na coś poważniejszego) itp. , itd.

              Może to brutalne, ale jeśli po mojej wypowiedzi nadal będziesz uparcie trwać w swoim przekonaniu, że stać Cię na 3 dzieci, to albo jesteś kompletnie bez wyobraźni, albo jeszcze co gorszego ...


              • beatrycja.30 Re: Czy trójka dzieci to duży wydatek ? 02.11.10, 14:06
                Ja mam jedno dziecko już większe, w gimnazjum i drugie małe, początek podstawówki. Mamy też niewielki dom, gdzie każdy ma swoje miejsce, ogród do odpoczynku, ale i kredyt. Wydatki są duże. Marzyłam o trzecim dziecku, ale nie zdecyduję się na nie raczej, choć teraz mamy dochód 9 tysięcy. Przy dziecku i mojej pracy tylko dorywczej albo w ogóle bez pracy mielibyśmy 5-6 tysięcy i ja nie wyobrażam sobie z tego płacić:
                kredyt 1400 zł
                rachunki 1000 zł
                paliwo 800 zł
                szkoła i inne zajęcia 500 zł
              • michellemybelle Re: Czy trójka dzieci to duży wydatek ? 02.11.10, 14:14
                >> ok.3-3,5-krotnie większe dochody od autorki wątku <<
                Przepraszam, źle przeczytałam, mam 1,5-2- krotnie większe dochody, dobrze by było ... tongue_out
              • johana75 Re: Czy trójka dzieci to duży wydatek ? 02.11.10, 14:37
                My mamy aktualnie 48m2, jedno dziecko, ale dochody znacznie wyzsze od waszych.Nie zdecyduje się na 2 dziecko, bo będzie nam za ciasno, nawet w tej chwili uwazam ze moje dziecko ma za mały pokój. Mam nadzieje że warunki mieszkaniowe zmienią sie nam na lepsze, ale nigdy nie wiadomo. W tej chwili mamy pokój z aneksem, sypianię,pokój dzecięcy i lazinekę, mi brakuje przestrzeni...może dlatego ze wychowalam sie na tzw. kupie...brrr to byl horror i nie chciałabym mojemu dziecku ego fundować.
                W tej chwili syn poszedl do szkoły, wydatki nie sa jakies straszne, ale wyprawka kosztowala mie ok 1200zl. Koszt obozu czy wakacji dla dziecka to 1000-1300zl,
                Musisz patrzeć też ze moga przyjśc chudsze czasy (* ja tek robię) i co wtedy?
                Nie wyobrażam sobie tego że nie mialabym miejsca gdzie moglabym w spokoju sie uczyc czy odpocząć po ciężkiej pacy ( teraz sluży mi do tego sypialnia).
                • johana75 ps: a co będzie jesli 02.11.10, 15:00
                  urodzi się chlopiec a nie dziewczynka? 4 dziecko?

                  Moja znajoma dorobiła sie w ten sposób 5 córek i planuje jeszcze jedno dziecko, ale oni maja duzy dom i dobrze prosperująca firmę i własnie ze wzgl. na firmę ( samochodową) chcą chłopca ;P
    • belle_amie Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 14:58
      kwestię kolejnego dziecka trzeba sobie samemu rozważyć ale powiem tyle, że mówienie o tym, że każde dziecko ma mieć osobny pokój, jeździć na jakieś obozy to do mnie nie przemawia..dziecko przede wszystkim ma mieć kochającą rodzinę. nas w domu była czwórka (rodzice, ja i siostra) ok.44m2, dwa pokoje, kuchnia, łazienka - siłą rzeczy musiałam być z siostrą w pokoju, różnie to bywało ale ogólnie dobrze nam było razem i teraz widzimy, że na dzieci to dobrze wpływa. a praktycznie wszyscy których znam wychowani właśnie w takim standardzie, że każdy ma swoją przestrzeń, zamyka się w niej na cały dzień i życie rodzinne upada. my przesiadywałyśmy z rodzicami w jednym pokoju, dużo rozmawialiśmy, razem oglądaliśmy tv, jedliśmy razem kiedy się dało i te więzi się bardzo zacieśniały. i jakoś mimo tego, że nie miałyśmy markowych ciuchów, nie dostawałyśmy super drogich prezentów to byłyśmy (i nadal jesteśmy) szczęśliwymi ludźmi. wcale nas brak kasy nie pchał do kradzieży czy innych rzeczy.
      • michellemybelle Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 15:27
        belle_amie napisała:
        mówi
        > enie o tym, że każde dziecko ma mieć osobny pokój, jeździć na jakieś obozy to d
        > o mnie nie przemawia..dziecko przede wszystkim ma mieć kochającą rodzinę.

        Nie sądzisz chyba, że dzieci jeżdżące na obozy i mające swoje pokoje mają niekochające rodziny ? Raczej mają ODPOWIEDZIALNYCH rodziców.
        A gadanie o tym , co to było kiedyś ... Nie wiem, czy pamiętasz, bo ja tak, że kiedyś sklepy były puste i nie było wielkim wyczynem nie kupić dziecku markowego ubrania, bo go po prostu NIE MOŻNA BYŁO KUPIĆ.
        Ręczę również za to, że i w większym mieszkaniu, czy w domu więzi rodzinne można rozwinąć, to nie jest wyłączna domena rodzin mieszkających w 44 m2.
        Widzę, że masz jeszcze malutkie dzieci, więc o wydatkach na dzieci nie masz jeszcze pojęcia są żadne
        • belle_amie Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 18:18
          ja nie mówię, że nie można stworzyć więzi rodzinnych ale widzę różnice i jest to trudniejsze, może i dzieci mam małe ale sama jeszcze nie dawno chodziłam do szkoły i wiem jakie były wydatki, mam 22 lata więc nie pamiętam pustych sklepów ale za to pamiętam, że jak koleżanki miały markowe ciuchy to wcale mi nie przychodziły głupoty do głowy bo mnie rodzice nauczyli, że nie ciuchy czy pieniądze są najważniejsze. zawsze chodziłam schludnie ubrana a metka mi nie była potrzebna do niczego.
          znam przykład kilku rodzin, których dzieci były chowane w super warunkach, cała rodzina żyła bardziej dostatnie a jak potem te dzieci miały sobie radzić same to się załamywały bo nagle poziom życia spadał..bo niestety jest tak, że w większości przypadków nie od razu ma się świetną pracę i super zarobki..a teraz spłacają kolejne pożyczki i się wyzbierać z tego nie mogą..
          my z mężem nie mamy dużych dochodów ale nam starcza na wszystko, tak się staramy tym zarządzać, żeby było i jakby się pojawiło trzecie dzieciątko to też byśmy dali radę a tak to już jest, że im się więcej ma tym się więcej wydaje, już byli na tym forum tacy co to 10tys zarabiają i nie są wstanie nic odłożyć..
    • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 16:02
      obecnie na dwójke moich synów wydaje miesiecznie 700-1000 zl miesiecznie,licze pieluechy,mleka,deserki,ubrania,kosmetyki,zabawki,wizyty u lekarza gdyz straszy synek jest własnie ALERGIKIEM i myslicie ze zawsze bede tyle wydawac?? ze co miesiac bede kupowac im buty,ubrania,ksiazki? majac znjaomych ze starszymi dziecmi to wlasnie ja wydaje wiecej od nich,ale kazdy zyje inaczej,mimo iz dzieci sa male maja duze potrzeby,chodzimy do teatru,do centrum zabaw,wiem ze z wiekiem jednak te potrzeby zmienia sie na zupelnie inne i wydatki napewno nie znikna w ogole,ale sama wiem iz mieszkajac z rodzicami mieli oni mniejsze wydatki na mnie i rodzenswto niz ja mam teraz na swoje dzieci,mysle o zamianie z czasem lokum na wieksze,to ze planuje nie oznacza przeciez ze juz bede sie starac,dlatego chcialam posluchac opini ludzi zyjacych na roznych standardach,ja osoboscie jestem w stanie wyzywic nasza rodzine za 1000 zl miesiecznie,i nie jest to kosztem tego iz jemu konserwy,wrecz przeciwnie,codziennie jest obiad z dwoch dan,sa owoce,roznosci,to na co akurat mamy ochote,a np moja siostra zyje za 4 tys i dla niej malo,
      • beatrycja.30 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 16:11
        komi1911 napisała:

        mysle o zamianie z czasem lokum
        > na wieksze


        dobra myśl, ale trzeba chyba będzie wziąć kredyt

        ja osoboscie jest
        > em w stanie wyzywic nasza rodzine za 1000 zl miesiecznie
        ]

        wyżywić może i tak, a gdzie kino, teatr, książka, basen, zajęcia dodatkowe (mówię o większych dzieciach np. gimnazjalistach)
        • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 16:13
          chodzilo mi tylko o wyzywnienie,rozrywka to juz inna czesc i na nia mamy odrebne fundusze
          • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 16:16
            moje dochody moze i sa niske ale maz dobrze zarabia,wiec mysllimy juz o studiach dla dzieci,odkladamy pieniadze,np na prawo jazdy dla chlopakow,to nie jest tak ze chce narobic dzieci a potem powyganiac ich z domu bo mlodsze nie ma wlasnego kata,mysle o przyszlosci dzieci mimo iz bardzo do niej daleko to jednak staram sie byc rosadna matka,co moze nie dokonca wynika z moich postow
      • agni71 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 16:15
        komi1911 napisała:

        > obecnie na dwójke moich synów wydaje miesiecznie 700-1000 zl miesiecznie,licze
        > pieluechy,mleka,deserki,ubrania,kosmetyki,zabawki,wizyty u lekarza gdyz straszy
        > synek jest własnie ALERGIKIEM

        czy planując dziecko liczysz sie ze spadkiem swoich zarobków? A jesli zaraz po porodzie chcesz wrócic do pracy - to liczysz koszt opiekunki? Na razie zostaje wam 2 tys. na życie. A jak zabraknie twoich 1600, to zostanie wam 400 zł przecież!

        >i myslicie ze zawsze bede tyle wydawac??

        Duzo osób napisalo ci wyżej, że będziesz wydawac więcej. Chocby na jedzenie - dorastający chłopcy duzo jedzą. Ubrania i buty dla starszych dzieci sa duzo droższe niż dla maluchów. Podreczniki do gimnazjum podobno sa bardzo drogie.
        Rozwijanie zainteresowań - tez kosztuje.

        ja osoboscie jest
        > em w stanie wyzywic nasza rodzine za 1000 zl miesiecznie,i nie jest to kosztem
        > tego iz jemu konserwy,wrecz przeciwnie,codziennie jest obiad z dwoch dan,sa owo
        > ce,roznosci,to na co akurat mamy ochote,

        Na 5-os. rodzine mysle,że wydajemy ze 2000 zł na jedzenie miesięcznie. Jak ty to robisz, że niczego nie musicie sobie odmawiać, bo ja muszę....
        • myszmusia Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 17:00
          autorce watku w kolejnych postach cos sie dochód powiekszawink jakby zsumowac to co piszewink
          • miska_malcova Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 18:44
            myszmusia napisała:

            > autorce watku w kolejnych postach cos sie dochód powiekszawink jakby zsumowac to
            > co piszewink

            tez odniosłam takie wrażenie smile
          • predygrata Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 18:54
            W dzisiejszych czasach jest promowane życie na wyrost + wg. schematu. Ludziom narzuca sie absurdalne rzeczy, wzorce, modele, każe sie do nich stosować, wyznacza nowe trendy.
            Nową normalność się tworzy. Nowy wymiar świata.
            Co znajdzie sie pod linią to patologia!!!

            I tak prozaiczne czynności, jak odwiedzenie grobu, wymaga obecności specjalnej firmy, a kupno fasoli stałego dostępu do internetu. I ze to niby takie przydatne, bo przeciez w nawale spraw i obowiazkow zapomniana sie zorbic zakupy, by przygotowac żarcie.. A najgrosze jest chyba to, ze na poczcie mowie, ze chce list zwykly, bo szkoda mi dokladac 2zl na polecony do kawalka papieru, ktorego przeznaczenie jest mi obojętne, co spotyka sie delikatnie mówiąc z dezaprobatą..

            Mamy swiat pozorów. Gdzie chyba najgorzej jest powiedzieć nie stać mnie, niż ze jestem glupi.
            • predygrata Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 18:59
              I skad w was ta nagonka na autorke watku. Moze po prsotu jej nie stać, by dac dzieciom 4 pokoje - kazdy dla jednego dziecka, i zeby wyjechac gdzies chociaz raz w roku na wakacje..Nawet nad morze. nie pasuje do utartego modelu. A model wymaga coraz więcej, jak nieosiągalny ideal. Natepuje w pewnym momencie wyrownianie, no bo wszyscy maja juz te telewizory, to trzeba miec teraz plazmy, a jak wszyscy beda mieli plazmy, to co innego wejdzie na ich miejsce.. Nakręca się.
              • predygrata Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 19:01
                a przepraszam.. teraz mamy mode na wnetrza. Jestesmy bombardowani programami: jak dobrze meiskzac, ladnie wygladac, mniej (tzn. wiecej) kupowac...
                I nie ważne, ze do tej pory Kowalskiego jego miekszanie nie obchodziło, zarastalo brudem, syfialo, a ten sam dywan lezal od 30 lat, jeszcze za jego rodzicow..
                • agni71 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 22:36
                  predygrata napisała:

                  > a przepraszam.. teraz mamy mode na wnetrza. Jestesmy bombardowani programami: j
                  > ak dobrze meiskzac, ladnie wygladac, mniej (tzn. wiecej) kupowac...
                  > I nie ważne, ze do tej pory Kowalskiego jego miekszanie nie obchodziło, zarasta
                  > lo brudem, syfialo, a ten sam dywan lezal od 30 lat, jeszcze za jego rodzicow..

                  Ale o co ci chodzi? Uważasz,że fajnie bylo jak Kowalskiego mieszkanie nie obchodziło, zarastalo brudem, a dywan był ten sam od 30 lat? (Akurat dywan moze sobie byc 30-letni, byleby był czyszczony)
              • mia_siochi Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 19:04
                predygrata napisała:

                > I skad w was ta nagonka na autorke watku. Moze po prsotu jej nie stać, by dac d
                > zieciom 4 pokoje - kazdy dla jednego dziecka, i zeby wyjechac gdzies chociaz ra
                > z w roku na wakacje..Nawet nad morze. nie pasuje do utartego modelu. A model wy
                > maga coraz więcej, jak nieosiągalny ideal. Natepuje w pewnym momencie wyrownian
                > ie, no bo wszyscy maja juz te telewizory, to trzeba miec teraz plazmy, a jak ws
                > zyscy beda mieli plazmy, to co innego wejdzie na ich miejsce.. Nakręca się.

                To nie kwestia przywoływanego w tym wątku nieustannie "modelu", ale minimum komfortu życia. 5 osób w kawalerce (bo takie mieszkanie to kawalerka) to wegetacja, do tego brak perspektyw dla dzieci. Na 4 osoby jeszcze wystarcza, ale 5? Wszyscy na kupie, zaglądajacy sobie do talerzy. A gdzie intymność dorosłych?
                • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 19:07
                  mia_siochi napisała:

                  >
                  > To nie kwestia przywoływanego w tym wątku nieustannie "modelu", ale minimum kom
                  > fortu życia. 5 osób w kawalerce (bo takie mieszkanie to kawalerka) to wegetacja
                  > , do tego brak perspektyw dla dzieci. Na 4 osoby jeszcze wystarcza, ale 5? Wszy
                  > scy na kupie, zaglądajacy sobie do talerzy. A gdzie intymność dorosłych?
                  co zes sie uparla na te male mieszkanie??????? ludzie nawet w 6 osob zyja w 40 m i co sa gorsi,maja oddac dzieci do domow dziecka? matko boska,nie kazdego stac na takie luksusy jak 80 m mieszkanie,
                  • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 19:28
                    komi1911 napisała:
                    > co zes sie uparla na te male mieszkanie??????? ludzie nawet w 6 osob zyja w 40
                    > m i co sa gorsi,maja oddac dzieci do domow dziecka?

                    Rozumiem, że to da Ciebie wzór do naśladowania?
                  • mia_siochi Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 19:48
                    komi1911 napisała:

                    > co zes sie uparla na te male mieszkanie??????? ludzie nawet w 6 osob zyja w 40
                    > m i co sa gorsi,maja oddac dzieci do domow dziecka? matko boska,nie kazdego sta
                    > c na takie luksusy jak 80 m mieszkanie,

                    No i co że żyją? Można i na 20 metrach w 10 osób, najwyżej się kolanem dopchnie.
                    Jak kogoś nie stać to nie mnoży się jak królik, proste.
                  • jop Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 21:41
                    >ludzie nawet w 6 osob zyja w 40

                    Monty Python wiecznie żywy.

                    > maja oddac dzieci do domow dziecka?

                    Sprzedać na narządy do przeszczepów.
                • predygrata Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 19:10
                  A skad sie wziela ta intymnosc, skad wziely sie te wydumane metry i dla kazdego osobny kącik. Przydalby sie jweszcze taras na rodzinne letnie grillowanie. Wiele rzeczy by sie przydalo, ale autorki nie stac na kolejny kredyt, bo niestety nie pslenia norm. Nie iwdze tu patologii. Nie takiej jak malujecie. Przedstawiacie sytuacje, w ktorej te osoby upchane sa jak sledzie, a przeciez maja 50 metrowe mieszkanie
                  • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 19:32
                    predygrata napisała:
                    > A skad sie wziela ta intymnosc, skad wziely sie te wydumane metry i dla kazdego
                    > osobny kącik.

                    No jasne - precz z intymnością! Proponuję przebierać się na balkonie w końcu to zawsze dodatkowe parę metrów a intymność jest bez sensu smile

                    Ten wątek zaczyna być absurdalny smile
                    • miska_malcova Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 19:42
                      smile dlatego ja już nie komentuję , bo tylko śmiech mnie ogarnia
                  • agni71 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 22:38
                    Przedstawia
                    > cie sytuacje, w ktorej te osoby upchane sa jak sledzie, a przeciez maja 50 metr
                    > owe mieszkanie

                    Ale dwupokojowe! o to sie rozbija....
                  • ira_07 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 22:46
                    Widze, że czytanie ze zrozumieniem u pani szwankuje... Nikt nie mówi o patologii i o tym, że autorce trzeba domu z ogrodem...

                    Przedstawia
                    > cie sytuacje, w ktorej te osoby upchane sa jak sledzie, a przeciez maja 50 metr
                    > owe mieszkanie

                    4 osoby. A autorka chce piątej. A to już trochę za dużo nie sądzisz? Czy dla ciebie wszystko zawsze czarno-białe? Albo willa albo klitka?

                    > A skad sie wziela ta intymnosc, skad wziely sie te wydumane metry i dla kazdego
                    > osobny kącik.

                    Kwaśne winogrona...? Nie potrzebujesz intymności we własnym domu, czy też sama jej nie masz i chcesz wmówić, że niepotrzebna?
                  • hamerykanka Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 07.11.10, 21:57
                    Jasne , najlepiej jak Murzyni w Afryce, gniezdzic sie w dwanascioro w jednej chatynce i kopulowac przy dzieciach. To przeciez normalne...
                • hermilion Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 21:47
                  > To nie kwestia przywoływanego w tym wątku nieustannie "modelu",
                  > ale minimum komfortu życia.

                  Bo też podstawą modelu jest zapewnienie sobie pewnego (najlepiej
                  ustawionego trochę powyżej możliwości) minimum egzystencji ..
                  a potem podążanie za tym świetlnym punktem..

                  > 5 osób w kawalerce (bo takie mieszkanie to kawalerka) to wegetacja
                  > , do tego brak perspektyw dla dzieci.

                  Kawalerka to jest 25m2. A to jest dokładnie 2 kawalerki.
                  M2 w starej nomenklaturze - i to z górnej granicy.

                  > Na 4 osoby jeszcze wystarcza, ale 5? Wszyscy na kupie,
                  > zaglądajacy sobie do talerzy.

                  A kto powiedział że mają tak mieszkać przez następnych 20 lat?
                  Dodatkowy pokój za 5 lat to 5 tys rocznie odłożyć.
              • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 19:05
                predygrata napisała:

                > I skad w was ta nagonka na autorke watku. Moze po prsotu jej nie stać, by dac d
                > zieciom 4 pokoje - kazdy dla jednego dziecka, i zeby wyjechac gdzies chociaz ra
                > z w roku na wakacje..Nawet nad morze. nie pasuje do utartego modelu. A model wy
                > maga coraz więcej, jak nieosiągalny ideal. Natepuje w pewnym momencie wyrownian
                > ie, no bo wszyscy maja juz te telewizory, to trzeba miec teraz plazmy, a jak ws
                > zyscy beda mieli plazmy, to co innego wejdzie na ich miejsce.. Nakręca się.


                bardzo ci dziekuje,

                a co do dochodow to gdzie tu niby powiekszenie???

                ja 1600(zalezy od miesiaca) maz 3000,zalezy od godzin czasami nawet wiecej,1000 rata czysz i oplaty 500 dzieci gora 1000,i zostaje 2000,co ja tu powiekszylam??????????
                • belle_amie Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 19:56
                  widać koleżanki się w rachunkach pogubiły, ja nie rozumiem większość ludzi żyje na małych przestrzeniach (a małych to też pojęcie względne bo my na własność mamy 1 pokój 16m2 a kuchnię i łazienkę dzielimy z dziadkami) i jest im dobrze. na nas też ludzie dziwnie patrzą, że się na dziecko zdecydowaliśmy, bo właśnie mamy tylko ten pokój, ja nie mogłam znaleźć pracy ale my stwierdziliśmy, że i tak lepiej w najbliższym czasie nie będzie więc na co czekać? aż się zestarzeję? co z tego, że będę mieć mieszkanie czy świetne warunki jak może się okazać, że na dziecko jest za późno..i się nam bliźniaki trafiłysmile i jesteśmy prze szczęśliwismile
                  jeżeli to dziecko da Ci radość a ty masz siły i ochotę by się nim zająć to nic nie stoi na przeszkodziesmile
                  a na jedzenie w ostatnim miesiącu ja z mężem wydaliśmy 450zł więc o to się nie martw, nie trzeba przecież jeść homarówsmile
                  • popea1 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 20:16
                    > jeżeli to dziecko da Ci radość a ty masz siły i ochotę by się nim zająć to nic
                    > nie stoi na przeszkodziesmile

                    Ciastnota i mało pieniędzy, to dla Ciebie "nic"?
                    Ja mieszkałam na 48 m z rodzicami i 2 rodzeństwa. Nienawidziałam ciasnoty, nienawidziłam tego, że nie mam dla siebie kawałka miejsca, po prostu się wstydziłam, że nikogo nie mogę do domu zaprosić. Pieniędzy też na nic nie było.I wcale nie było między nami wielkiej bliskosci, ani miłości -niestety, mało która rodzina przypomina rodzinę Borejków.
                    Nigdy bym nie zafundowała tego swojemu dziecku, bo mam egosityczną potrzebę się rozmnożyć, bo mi się chce córki.

                    • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 07:42
                      pisac ten watek nie sadzilam ze rozpeta sie tu wrecz jakiej pieklo!!!

                      nierozumiem po co na sile jest tu przekonywanie sie nawzajem do swych racji,??czy kazdy musi myslec jednotorowo? jednemu 50 m to zenada innemu nie,kazdy ma inne poczucie bytu,nierozumiem o co sie juz tu rozchodzi,czuje iz jestem juz traktowanana jagbym spoldzila juz ta corke aprzeciez ja tylko sie zapytalam!! czy nie wolno marzyc? czy to grzech,przepraszam ale juz zrobilo sie tu nie smacznie,przyjmujac kazde slowo nie sadzilam ze zaraz zrobi sie tutaj taki misz masz,wszystkim dziekuje za wypowiedzi,kazda przyjelam,ale cos atmosfera sie spsula,wiec chyba lepiej zakonzcyc dyskusje
                      • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 07:47
                        komi1911 napisała:
                        > nierozumiem po co na sile jest tu przekonywanie sie nawzajem do swych racji,??c
                        > zy kazdy musi myslec jednotorowo?

                        To chyba Ty chcesz myśleć jednotorowo wink Zapytałaś o opinie i je dostałaś - a że Ci się nie podobają to już zupełnie inna kwestia...

                        > jednemu 50 m to zenada innemu nie,kazdy ma in
                        > ne poczucie bytu,nierozumiem o co sie juz tu rozchodzi,

                        Jeden wozi dzieci w atestowanym foteliku a inni jadą w 18 transportowym busem na skrzynkach od jabłek. Czy obie opcje są ok, bo tak ludzie robią?
                  • triss_merigold6 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 20:20
                    Pytanie jak długo dzieci będę szczęśliwe na tych 16m2 z rodzicami i dziadkami obok. Słabo mi sie robi od takiego rozrodczego egoizmu.
                    • hermilion Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 21:29
                      Triss merigold w powieści była bezpłodna .. tyle na ten temat.
                      • jop Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 21:42
                        Możesz już skreślić ten problem z listy rzeczy do zamartwiania się, ta nie jest.
                        • hermilion Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 21:49
                          Taaa .. ale miałem na myśli że nick wybiera się pod pewne
                          poglądy idee z którymi się zgadzamy ...

                          Zresztą nie chciałem kontynuować, tak mi się wympskło z
                          czystej złośliwości - przepraszam.
                          • triss_merigold6 Omatko 03.11.10, 09:06
                            Nicka wybiera się z różnych pobudek. Niekoniecznie ideologiczno-osobowościowych. Akurat byłam na etapie dzikiej fascynacji sagą o Wiedźmie i miałam rude włosy więc Yennefer nie pasowała.wink
                          • jop Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 10:42
                            Bezpłodność to pogląd czy idea?
                  • ira_07 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 22:52
                    n
                    > a nas też ludzie dziwnie patrzą, że się na dziecko zdecydowaliśmy, bo właśnie m
                    > amy tylko ten pokój, ja nie mogłam znaleźć pracy ale my stwierdziliśmy, że i ta
                    > k lepiej w najbliższym czasie nie będzie więc na co czekać? aż się zestarzeję?

                    Pisałaś, że masz 22 lata, do starości jeszcze daleko, nie przesadzasz? Ja mam tyle samo i na co czekam z dzieckiem...Na pracę i mieszkanie, w którym mogłabym to dziecko pomieścić? Nie jest prawdą, że czekać można w nieskończoność, to dorabianie sobie ideologii. Jasne, że zawsze można chcieć więcej, ale ludzie zazwyczaj nie czekają aż dorobią się domu z basenem i mercedesa klasy S. Czekają, aż dorobią się swojego, w miarę wygodnego kąta. i nieraz wyrabiają się przed starością...

                    > a na jedzenie w ostatnim miesiącu ja z mężem wydaliśmy 450zł więc o to się nie
                    > martw, nie trzeba przecież jeść homarówsmile

                    225 zł na osobę...Hm...Homarów to nie, ale nie wmówisz mi, że dobrze się odżywiacie. A jak dzieci podrosną, to od ust sobie odejmiecie?

                    A jak synowie podrosną, to jak sobie życie wyobrażasz? Oni do łóżka o 20, a wy seks w łazience? A znajomi? A jak będą mieć 10-11 lat a Wy wciąż nie zmienicie mieszkania?
                  • ewma Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 06:47
                    Dziewczyno ,jesteś jeszcze młoda,dzieci malutkie,razem w tych mikro warunkach mieszkacie może kilka miesięcy...pogadamy czy tak wesoło będzie za 5-6 lat.
                    Czy wtedy też będzie tak super w tym jednym pokoiku...
                    Gdzie zrobisz dzieciom pokój aby miały swój kąt gdzie mogą się pobawić ,poczytać ,odrobić lekcje.
                    Jak sobie wyobrażasz sex przy dzieciach kilkuletnich,przy dziadkach.
                    Wpadną do was znajomi to posadzisz ich na korytarzu ,bo dzieci własnie zasnęły w waszym jedynym pokoju???
                    Dla ciebie to take piękne ,że mieszkasz na 16 m z mężem i dziećmi?
                    A wiesz dlaczego ?Bo nie masz innego wyboru i musisz robić dobrą mine........
                    • ewma post kieruję do belle_amie 03.11.10, 07:07
                      • belle_amie Re: post kieruję do belle_amie 03.11.10, 09:52
                        ja wcale nie powiedziałam, że nie myślimy o zmianie lokum, mamy w planach wyremontowanie garażu i tam będziemy mieć dwa pokoje i kuchnie i sądzę i dla nas to będzie wystarczające ale to jest plan 4letni, jak dzieci pójdą do przedszkola..
                        z gośćmi też jakoś problemów nie mamy, fakt nie zapraszamy nikogo na imprezy ale nie ze względu na miejsce tylko, że nie lubimy imprezować, a jak zapraszamy to w godzinach kiedy dzieci nie śpią a jak zasną to sobie w kuchni siedzimy i jest dobrze
                        a co do jedzenie to nie sądzę żebyśmy się źle odżywiali, dzieciom robię zupki z warzyw my jadamy różnie ale generalnie nie jadamy tłustych mięs, robimy sobie sałatki ale akurat my lubimy te najprostsze 1-3 składnikowe, często jemy kasze, ryż, czasami ziemniaczki, mąż w pracy zjada dwie bułeczki z dobrą szyneczką lub kupuje coś innego a ja różnie czasem jogurt, czasem kanapka z jakimś serkiem..jak to jest jakieś złe odżywianie to mnie uświadomcie, nasze oszczędności polegają na kupowaniu tego co jesteśmy w stanie zjeść, zaopatrujemy się w lidlu więc jest trochę taniej a dużą uwagę zwracamy by kupować rzeczy bez konserwantów..
                        pewnie, że nam się marzy własny domek ale nie stać nas na kredyt a z resztą nie chcemy żeby nasze życie kręciło się wokół kredytu, wolimy mieć mniej ale żyć spokojnie..
              • agni71 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 22:34
                Natepuje w pewnym momencie wyrownian
                > ie, no bo wszyscy maja juz te telewizory, to trzeba miec teraz plazmy, a jak ws
                > zyscy beda mieli plazmy, to co innego wejdzie na ich miejsce.. Nakręca się.

                Trzeba umiec byc asertywnym i bronic swoich wyborów smile Ja, na ten przykład, mam TV kineskopowy. Jak sie popsuje, a naprawa będzie bardzo droga,to moze kupię jakis nowocześniejszy. Tu akurat nie mam parcia, żeby "dorównać". Ale sa tez rzeczy,które tym dzieciakom chce sie zapewnic, jak choćby urozmaicone wakacje.
                • triss_merigold6 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 09:32
                  Się podpiszę. Akurat tv mam niezły, ale w zasadzie mi to lata, został kupiony jak kineskopowy się nieodwracalnie rozpadł. Chrzanię tv i gadżety elektroniczne, ale zależy mi np. na wyjeździe na narty zimą i co najmniej 3 tygodniach wakacji z dzieckiem POZA MIASTEM. Zależy mi na możliwości kupowania książek i korzystaniu z możliwości kulturalno-rozrywkowych jakie są w moim zasięgu. Na tym, żeby dziecko coś zobaczylo, poznało, nauczyło się, mogło w przyszłości wybrać.
                  • agni71 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 12:13
                    triss,mam podobne podejście. I to nawet mimo,ze nie mieszkamy w mieście - kilka wyjazdów w ciagu roku,zeby cos zobaczyć, przezyć, zmienic otoczenie,nauczyc dzieci obycia w różnych sytuacjach, to jest fajne i dla dzieci i dla dorosłych smile
              • zonaniezona1 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 18:23
                Jak widze na forum Oszczędzanie trzeba mieć dochodó 10.000 , żeby miec 3 dzieci... Oszczędni ludzie w dzieci też smile.

                A ja zazdroszczę autorce wątku takich dylematów. Bo to oznacza, że tworzą silną rodzinę. I że jest szczęśliwa,
                A wszystkim, którzy uważają, że trzeba na dziecko mieć 3000 zł szczerze współczuje...
                • ewma zonaniezona1 03.11.10, 18:40
                  > A ja zazdroszczę autorce wątku takich dylematów. Bo to oznacza, że tworzą silną
                  > rodzinę. I że jest szczęśliwa,


                  Jasne ,a po czym poznałaś ,że tworzą silną rodzine ??
                  Znam rodzine z 5 dzieci ,żyjącą z pomocy społecznej ,oni też tworzą silną rodzinę bo co roku przybywa im dziecko...

                  > A wszystkim, którzy uważają, że trzeba na dziecko mieć 3000 zł szczerze współcz
                  > uje...

                  Pokaż mi kto napisał ,że na dziecko trzeba mieć 3000?
                  Wspólczuć trzeba tym ,którzy twierdzą ,że 5 osobową rodzinę utrzymują za 1000 zł i niczego sobie nie odmawiają...toż to cuda jakieś
                • mia_siochi Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 18:42
                  zonaniezona1 napisała:


                  > A wszystkim, którzy uważają, że trzeba na dziecko mieć 3000 zł szczerze współcz
                  > uje...

                  A ja współczuję dzieciom, których rodzice uważali, że wystarczy po 300 na osobę.
                • agni71 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 19:39
                  zonaniezona1 napisała:

                  > Jak widze na forum Oszczędzanie trzeba mieć dochodó 10.000 , żeby miec 3 dzieci
                  > ... Oszczędni ludzie w dzieci też smile.

                  zonaniezona1, a ile ty masz dzieci? Bo ja mam właśnie trójkę....
                  • zonaniezona1 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 20:11
                    Odpowiadam - mam jedno dziecko. Nastolatka. Więcej dzieci nie mam i nie mam szansy mieć. Przezyłam chwile , gdzie miałam 3000 zł na osobe i 600 zł na osobę w rodzinie.
                    Znam przypadki osób, którym zawsze będzie mało pieniędzy na dziecko...
                    A sama miałam dziecko jak byłam bidną studentką smile. I na szczęście nie myślaam , że będzie chore, że nie będę miała pokarmu itd. Miałam używane ciuszki, chodziłam do państwowego lekarza ginekologa (fakt rodziłam na Żelaznej indywidualnie - pozbieraliśmmy jakoś oszczędności...), dziecko miało cudowną Panią doktor pediatrę. Dziecko było ukochane i widać to po nim byłosmile.
                    Nie zaprzeczę, że edukacja syna to dla mnie rzecz priorytetowa. Syn chodzi na prywatny angielski i zdał dwa lata temu FC. , ale ja nie jeżdzę luksusowym samochodem, a mój syn ma markowe ciuchy kupione na wypredażach (jeansy za 40 zł na przecenie itd.).
                    Ale niewątpliwie mnie oburza rodzaj "rasizmu". Stać Cię na dzici bo jesteś bogaty, nie stać Cię bo jesteś biedny. Strategie życiowe dostosowuje się do aktualnych warunków.A czasem tymi warunkami jest 48 m/kw i 3 dzieci.
                    • agni71 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 20:17
                      Stać Cię na dzici bo jesteś boga
                      > ty, nie stać Cię bo jesteś biedny. Strategie życiowe dostosowuje się do aktualn
                      > ych warunków.A czasem tymi warunkami jest 48 m/kw i 3 dzieci.

                      Własnie, że nie - tymi warunkami jest 48 m,2 pokoje,kredyt za te 48 m na 22 lata i marzenie o córeczce. Twoim zdaniem autorka wątku, bez szansy, jak samapisze,na większe mieszkanie, powinna sie decydowac na ziszczenie swojego marzenia? Ma warunki na wychowanie trojki dzieci?
                      • zonaniezona1 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 20:30
                        Wiem , że życie pisze różne scenariusze... I nie jestem Panem Bogiem. Nie odważę się na pisanie , czy ma, czy nie ma warunków na 3 dzieci. To jej decyzje. To ona zmagać się bedzie ze swoimi decyzjami. I co dziwe dla wielu ...może być szczęśliwa nawet z 3 dzieckiem w tych warunkchsmile


                        • mia_siochi Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 20:46
                          zonaniezona1 napisała:

                          > I co dziwe dla wielu ...może być s
                          > zczęśliwa nawet z 3 dzieckiem w tych warunkchsmile
                          >

                          O tak,ona będzie szczęsliwa, pewnie.
                          A że dzieci nie pojadą na kolonie, nie zaproszą kolegów, bedą odstawać od kolegów strojem, dostępem do rozywek (nam się to puste i banalne wydaje, ale nastolatek CHCE funkcjonowac w grupie, nie chce być wyrzutkiem, a wyrzutkiem może się stać "dzięki" niemodnym butom czy spodniom; i nie mówię tu o wydawaniu kroci na bardziej lub mniej markowe ciuchy) to już nie ma znaczenia? Byle mamuśka zaspokoiła egoistyczny wściek macicy?
                          • zonaniezona1 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 20:51
                            Byle mamuśka zasp
                            > okoiła egoistyczny wściek macicy?

                            No no smile, poziom dyskusji bywa zaskakujący ...tak jak i niektóre wypowiedzi ...
                          • fruzia01 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 04.11.10, 09:03
                            jeśli TY wychowasz swoje dziecko tak, że nie będzie jako wyrzutka traktowało kolegę/koleżankę z powodu nie takiej jak trzeba metki, to moje dziecko nie będzie wyrzutkiem dzięki niemodnym butom czy spodniom
                    • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 20:37
                      zonaniezona1 napisała:
                      > Ale niewątpliwie mnie oburza rodzaj "rasizmu". Stać Cię na dzici bo jesteś boga
                      > ty, nie stać Cię bo jesteś biedny. Strategie życiowe dostosowuje się do aktualn
                      > ych warunków.A czasem tymi warunkami jest 48 m/kw i 3 dzieci.

                      A czym mamy mierzyć czy stać Cię na coś czy nie? Jakby autorka zapytała, czy w obecnych warunkach stać ja na kredyt na dom to większość odpowiedziałaby 'nie stać Cię' i nie wzbudziłoby to żadnych emocji (niedawno był tu taki wątek). Ale ona pyta o dziecko więc nagle to 'rasizm'?? Dziecko kosztuje i kredyt kosztuje. Można się spierać ile ale czy kogoś STAĆ mierzy się pieniędzmi!

                      > Strategie życiowe dostosowuje się do aktualnych
                      > warunków.A czasem tymi warunkami jest 48 m/kw i 3 dzieci.

                      Miesiąc temu 18 ludzi 'dostosowało' swoją strategię życiową wsiadając do nieprzystosowanego busa, jadąc na skrzynkach od jabłek. Tak - są tacy ludzie, których życie zmusza. Powiedziałabym nawet, że jest ich wielu. Natomiast to, że istnieją dla mnie NIGDY nie będzie powodem do stwierdzenia, że taki stan jest normalny.
                      • zonaniezona1 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 20:46
                        Nie porównuj łamania przepisów do strategii życiowych. Autorka wątku nie przymiera głodem. W opinii większości nie ma warunków dla 3 dziecka.
                        A porównanie zywej istoty do kredytu smile - jest co najmniej nie trafione. Generalnie z punktu widzenia jednostki posiadanie dziecka się nie opłaca.... Ale na szczęście ludzie nie są racjonalni ... smile
                        • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 20:57
                          zonaniezona1 napisała:
                          > Nie porównuj łamania przepisów do strategii życiowych. Autorka wątku nie przymi
                          > era głodem. W opinii większości nie ma warunków dla 3 dziecka.
                          > A porównanie zywej istoty do kredytu smile - jest co najmniej nie trafione. Genera
                          > lnie z punktu widzenia jednostki posiadanie dziecka się nie opłaca.... Ale na s
                          > zczęście ludzie nie są racjonalni ... smile

                          Wiesz - czytałam kiedyś artykuł, że na wszystko w życiu trzeba mieć pozwolenie. Na jazdę samochodem, picie alkoholu (18lat), małżeństwo, wędkowanie etc. Przepisy, regulaminy. Tylko na zostanie rodzicem nie ma. Ironia nie uważasz?

                          Świetnie jest myślenie, że dziecko nie kosztuje. Porównanie do kredytu JEST trafne - tak samo jak musisz zapłacić ratę tak samo musisz dziecko nakarmić, ubrać, posłać do szkoły. I to wydatek i to wydatek. Mnie naprawę dziwi, że ludzie nie wezmą kredytu bo się boją a dziecko spłodzą, bo przecież 'jakoś to będzie' uncertain
                          • zonaniezona1 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 21:13
                            Bo pewnie będziesmile))... Jest wsparcie Państwa- jakie by nie było. I w naszym kręgu kulturowym dzieci z głodu nie umierają.

                            Faktycznie nie ma przepisów na zostanie rodzicem ... Ale znam rodziny , które są moim zdaniem mocno dysfunkcyjne, pomimo posiadania 100m/kw na osobę i dochodów większych niż 3 tys.
                            Życie to nie tylko pieniądze. Zresztą autorka wątku zadała pytanie retoryczne. Czy ludzi stać na 3 dziecko?. Podzieliła sie marzeniem - a ja ją akurat za takie marzenia szanuję. Gdyby urodziła się w /szwecji - miałaby wszelkie sznase na zrealizowanie tego marzenia i nikt nie pokusiłby się o takie porównania. Byłyby po prostu nie na miejscu.
                            Cześto żałuję , że żyjemy w tak biednym kraju , że normalne marzenia i pragnienia ludzi są traktowane jako anormalne.

                            • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 21:20
                              zonaniezona1 napisała:
                              > Życie to nie tylko pieniądze. Zresztą autorka wątku zadała pytanie retoryczne.
                              > Czy ludzi stać na 3 dziecko?. Podzieliła sie marzeniem - a ja ją akurat za taki
                              > e marzenia szanuję.

                              Założyła wątek na forum 'Oszczędzamy' z pytaniem o to, czy da się godnie wychować trójkę dzieci za 2tys. Jak chciała 'podzielić się marzeniem' to nie sądzisz, że powinna gdzie indziej?

                              > Cześto żałuję , że żyjemy w tak biednym kraju , że normalne marzenia i pragnien
                              > ia ludzi są traktowane jako anormalne.

                              Tak szczerze mówiąc - tutaj pragnienia i marzenia dzieci traktowane są jak anormalne. Dziecku należy się wikt i opierunek. Tylko tyle w oczach niektórych. Dzieci też mają marzenia, też mają prawo czegoś od życia chcieć. Dlaczego to ma się nie liczyć?
                            • re_ni73 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 21:24
                              Zono bardzo ładnie to ujełaś,w pełni się z Tobą zgadzam.
                            • martialis Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 04.11.10, 09:48
                              zonaniezona1 ale zauważ, że to autorka przeliczyła swoje dzieci na pieniądze - marzenie marzeniem, ale chciała odpowiedzi na KONKRETNE pytanie i te odpowiedzi dostała, faktycznie są różne, ale chyba tego można się było spodziewać, a nie teraz pomstować na tych, co mają inne zdanie, że nieczuli, że materialiści, że dzieci nie kochają. Ona ma swoje zdanie, część ją poparła i Ci są cacy, pozostali to potwory myślące tylko o pieniądzach - i to jest według Ciebie w porządku?
                        • agni71 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 21:59
                          Autorka wątku nie przymi
                          > era głodem. W opinii większości nie ma warunków dla 3 dziecka.

                          A w twojej opinii ma? Ty w jej sytuacji zdecydowałabyś się?
                          • zonaniezona1 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 04.11.10, 05:33
                            Jeszce raz podkreślam, nikt nie jest w sytuacji drugiego. Są rózne standardy, przyzwyczajenia itd. Ja np. nie zdecydowałabym sie na zamieszkanie z teściową, co moja bratowa akceptuje bez mrugniecia okiem ...
                            Nie, ja bym się nie zdecydowała, ale przypuszczam , że nie udałoby mi się postaawić domku za 50 tys...(bo np. nie mam męza budowlańca, a ceny usług stanowią największy koszt budowy). Nie mam także wsparcia w postaci rodziny, ziemii itd, jedzenia po cenach wytworzenia. Moja strategia życia jest dostosowana do moich warunków, przyzwyczajeń i standardów jakie chcę zachowań. A one są różne ze standardami autorki wątku...w to akurat nie wątpię !
                          • zonaniezona1 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 04.11.10, 05:33
                            Jeszce raz podkreślam, nikt nie jest w sytuacji drugiego. Są rózne standardy, przyzwyczajenia itd. Ja np. nie zdecydowałabym sie na zamieszkanie z teściową, co moja bratowa akceptuje bez mrugniecia okiem ...
                            Nie, ja bym się nie zdecydowała, ale przypuszczam , że nie udałoby mi się postaawić domku za 50 tys...(bo np. nie mam męza budowlańca, a ceny usług stanowią największy koszt budowy). Nie mam także wsparcia w postaci rodziny, ziemii itd, jedzenia po cenach wytworzenia. Moja strategia życia jest dostosowana do moich warunków, przyzwyczajeń i standardów jakie chcę zachowań. A one są różne ze standardami autorki wątku...w to akurat nie wątpię !
    • zonaniezona1 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 20:20
      Może coś o standardach europejskich:W zależności od ilości osób :
      - 1 osoba – 25 m2
      - 2 osoby – 32 m2
      - 3 osoby – 44m2
      - 4 osoby – 52 m2
      - 5 osób – 63 m2
      - 6 i więcej osób – 69 m2

      Czy jest to dużo czy mało- oceńcie sami... Autorka wątku jest poniżej wartości europejskiej.

      Co do pieniędzy warto pamiętać o granicy zasiłku rodzinego tj . ok 500 zł na osóbę - jest kwotą, które nasze Państwo uznało za granicę,od której zaczyna się wparcie Państwa .
      Czyli jest powyżej granicy wsparcia społecznego ...

      Sytuacja, którą opisała autorka wątku jest dla mnie trudna do zaakceptowania, ale ja mieszkałam zawsze w relatywnie dużym mieszkaniu, nie miałam takich problemów.

      • charlottesometimes1 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 21:16
        a ja się tak zastanawiam czy mając wybór wolałabym mieć więcej metrów dla siebie czy rodzeństwo. i nijak nie wychodzi mi, że wolałabym te metrywink
        a tak całkiem poważnie - smutny wątek, smutny znak naszych czasów, gdzie mieć jest zdecydowanie ważniejsze niż być, gdzie niemałe 48 m. mieszkanie zostaje nazwane klitką i kawalerką, a autorka jest obrażana przez jakieś idiotyczne porównania do rozmnażających się królików tylko dlatego, że ZAPYTAŁA o zdanie i podzieliła się marzeniem.
        • johana75 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 21:34
          Amen !
          Niech robi jak uważa nam nic do tego, wyrazić zdanie można...nic więcej
        • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 07:48
          charlottesometimes1 napisała:

          > a ja się tak zastanawiam czy mając wybór wolałabym mieć więcej metrów dla siebi
          > e czy rodzeństwo. i nijak nie wychodzi mi, że wolałabym te metrywink
          > a tak całkiem poważnie - smutny wątek, smutny znak naszych czasów, gdzie mieć j
          > est zdecydowanie ważniejsze niż być, gdzie niemałe 48 m. mieszkanie zostaje naz
          > wane klitką i kawalerką, a autorka jest obrażana przez jakieś idiotyczne porówn
          > ania do rozmnażających się królików tylko dlatego, że ZAPYTAŁA o zdanie i podzi
          > eliła się marzeniem.

          dziekuje ci bardzo,własnie tak sie czuje,obrazna,tylko i dlatego ze zapytalam.
          • ewma Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 08:08
            komi1911 ,nie rozumiem , o co to obrażanie?
            Zadałaś pytanie na forum więc dostałaś odpowiedzi i to różne ,trzeba się było z tym liczyć.
            Liczyłas na odpowiedzi typu" masz super warunki,możesz mieć jeszcze 3 dzieci"
            Zrozum ,że nie każdy chce kilkoro dzieci trzymać w jednym pokoju.
            My mamy domek,nie pałac i nie decydujemy się na kolejne dzieci ,bo wiem ,że nie dalibyśmy rady zapewnić im tyle na ile stać nas teraz.
            W ostatnim czasie dużo z dzieckiem zwiedzamy - kopalnie,ogrody botaniczne,skałki,zoo,dinoparki bo chcemy ,żeby coś zobaczyło,poznało.
            Nie ukrywam ,że wydajemy na to sporo kasy bo to niestety kosztuje.
            Przy 3 czy 4 dzieci na 100 %nie moglibyśmy sobie na to pozwolić.A czy to jest coś wyszukanego i luksusowego?
            Córka jest teraz 8 latką i już sama chce wybierać sobie kozaczki czy kurtkę zimową,chodzi do szkoły chce takie, jakie noszą koleżanki.
            Dzieci teraz zwracają uwagę na to co mają innne i tego nie zmienimy bo czasy gdy wszyscy chodzili w jednakowych - burych ciuchach już dawno minęły.
            • triss_merigold6 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 09:27
              Ja mam sześciolatka i też sporo wychodzimy. Wystarczy policzyć bilety na spektakl dziecięcy x3 (chodzimy we trójkę), muzeum x3, zoo x3, wyjazd do Parku Jurajskiego w Bałtowie x3, park linowy x3, te przynajmniej 2-3 książki dziecięce w miesiącu + inne atrakcje i kasa leci w sposób dramatyczny. Jeszcze dziecko nie jest obstawione za bardzo zajęciami dodatkowymi więc płacę tylko za judo 2x w tygodniu 90 zł miesięcznie, strój na judo - stówa. Póxniej tylko wydatki wzrosną. Staramy się o drugie dziecko, bo nas generalnie stać bez obniżania poziomu życia, ale na trzecie i kolejne juz nie.
            • agni71 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 09:35
              > Dzieci teraz zwracają uwagę na to co mają innne i tego nie zmienimy bo czasy gd
              > y wszyscy chodzili w jednakowych - burych ciuchach już dawno minęły.

              Za moich czasów (siermiężne lata 80") tez sie zazdrościlo lepszych ciuchów, to nie znak naszych czasów. A nawet śmiem twierdzic, ze teraz łatwiej ubrac dzieci ładnie,modnie, a tanio. Do pewnego wieku dla dzieci liczy sie wyglad ciucha, a nie metka.
    • hermilion Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 21:25
      Moim zdaniem niepotrzebnie się pytasz .. nie dlatego że nie
      powinnaś ale dlatego że osobniki dołujące (niestety do własnego
      poziomu) i widzace dziurę w całym są w Polsce obecne przemożnie.

      Na to pytanie sama sobie możesz dać odpowiedź - na dziecko będziesz
      potrzebować tyle ile wydajesz na drugie - i sama wiesz czy masz taki
      nadmiar. Zapewne z czasem wydatki trochę wzrosną .. ale z drugiej
      strony IMO na markowe ciuchy, komórki etc nastolatki same powinny
      zarobić np. w trakcie wakacji.

      IMO czynienie życia dzieciom łatwym czyni z nich życiowe kaleki ..
      o czym się to ambitne stadko tu jeszcze pewnie przekona. Choćbyś
      i dom, furę i kasę dziecku dała w posagu - jeśli samo nie chce to i
      tak nic z tego nie będzie (z życia wzięte - 35 letni kawaler po studiach
      który nic w życiu nie osiągnął) .. a jak zechce to się nauczy bez
      kosztownych korepetycji ..

      Jeszcze jedno - popatrz w gminie - w moim przypadku to 3 dziecko
      wychodzi póki co za free - bo z tytułu 3 dziecka płacę o dobre 300 zł mniej
      za przedszkole pozostałej dwójki .. na rodziny wielodzietne są i w Polsce
      całkiem spore ulgi ..

      Co do warunków mieszkaniowych .. każdy dodatkowy pokój przy zmianie
      mieszkania w zależności od lokalizacji (Warszawę wyłączając) będzie
      kosztował 20-40k ..

      I wreszcie - pytanie ile macie lat .. zasadniczo do 40-45 roku życia dochody
      powinny wzrastać o ok 5-10% rocznie ponad inflację - z tytułu większego
      doświadczenia, specjalizacji, nawiązywania kontaktów etc ..
      • ira_07 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 02.11.10, 23:03
        Dlaczego ludzie są tacy niekumaci???

        Choćbyś
        > i dom, furę i kasę dziecku dała w posagu - jeśli samo nie chce to i
        > tak nic z tego nie będzie (z życia wzięte - 35 letni kawaler po studiach
        > który nic w życiu nie osiągnął) .. a jak zechce to się nauczy bez
        > kosztownych korepetycji ..

        Albo bieda albo fortuna? Nic pomiędzy? Jasne, pracowity biedak i rozleniwiony bogacz, nie ma jak ideologiawinkCzasem dziecko samo się nie nauczy. Ja bym bez korków z chemii rady nie dała, NIE UMIAŁAM JEJ, przepraszam, takam ciemna, choć LO skończyłam ze średnią 4,5. A tej chemii to chciałam, a nie mogłam. Angielskiego też, chciałam czegoś więcej niż w szkole, samouczki nie wystarczały. Przed maturą poszłam na korki.

        ale z drugiej
        > strony IMO na markowe ciuchy, komórki etc nastolatki same powinny
        > zarobić np. w trakcie wakacji.

        Na książki i jedzenie też? I co to markowy ciuch wg Ciebie? Na zwykłą bluzę z C&A nastolatek powinien zapracować?

        > IMO czynienie życia dzieciom łatwym czyni z nich życiowe kaleki ..
        > o czym się to ambitne stadko tu jeszcze pewnie przekona.

        Ranyyy...Miałam korepetycje. Kurs angielskiego. Wakacje. Dzieciństwo ŁATWE. I nie jestem kaleką. Przeciwnie, nie jestem zakolmpelsiona i nie byłam, że inne dzieci coś mają a ja nie. I nie zyłam w luksusie, ale w normalnych warunkach. Choć w pokoju z siostrą(koszmar, bo młodsza ponad 5 lat).

        Dorabiasz ideologię do skromnych warunków życia, a`la Musierowicz. Szlachetny i mądry biedak kontra nieudaczny, zły, egoistyczny bogacz.
      • re_ni73 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 07:56
        hermilion napisał:
        Jeszcze jedno - popatrz w gminie - w moim przypadku to 3 dziecko
        wychodzi póki co za free - bo z tytułu 3 dziecka płacę o dobre 300 zł mniej
        za przedszkole pozostałej dwójki .. na rodziny wielodzietne są i w Polsce
        całkiem spore ulgi ..

        Ulgi może są w przedszkolach bo pózniej prorodzinne państwo nic nie zapewnia,wiem coś o tym bo mam trojke nastolatków.Wiem bo pytałam kiedy potrzebowałam pomocy.Byłam w opiece,Caritasie ale wszędzie zatrzaskiwali mi drzwi bo zadłuże kryterium dochodowe(3 tyś).zasiłek rodzinny wzieli mi gdy poszłam do pracy bo przekroczylo grosze.Kożystam jedynie z ulgi odliczenia od podatku. Wiem tylko tyle że nieważne czy jest choroba w rodzinie czy nie kryterium jest i nic nie puści.
        Co do autorki wątku to na jej miejscu nie przejmowalabym się metrażem,tylko dobrze przekalkulowala swój budżet i zastanowiła się czy z tym budżetem dalaby rade z 3 nastolatków.Tak z ciekawości popytała znajomych którzy mają starsze dzieci ile ich kosztują ksiązki,kieszonkowe,ciuchy oczywiście nowe(bo nie zawsze chcą w używanych chodzić).Poprostu popytać ile jeden gimnazjalista kosztuje,ile kosztuje gdy dziecko chodzi do szkoły średniej.Teraz pomnożyć to przez trzy(oczywiście kiedy wszystko będzie w jak najlepszym porządku np zdrowie ,praca) , zobaczy sama,przekalkuluje .Do metraża bym nie przywiązywała dużej wagi,bo świat poprostu zwariował.Młodzi zrobili się wygodni ale też inaczej spoglądają na świat.Ale swojego czasu było wygodą nie mieszkac w wielopokoleniowym mieszkaniu.Z dziadkami,rodzicami i jeszcze z siostrą i bratem i ich rodziną.Wtedy za moich czsów to było tak,że wtedy dopiero chciało się mieć dzieci gdy mieszkało się samemu.Teraz mlodzi jeszcze inaczej patrzą kiedy należy mieć dzieci i ile i dlatego może mamy niżwink.Ja mam trójke nastolatków,mieszkamy na 48 metrach,fakt tłoczno,nie powiem,lecz teraz są takie rozwiązania architektury wnętrz że można zgrabnie urządzić mieszkanie.A teraz powiem tak ktoś ma mieszkanie dajmy na to 60 metrów kwadratowych,przechodzi się z pokoju do pokoju więc tu dopiero gdzie ta wielka prywatność o którą się jest największy zgrzyt.Metraż to najmniejszy problem.
        • fruzia01 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 08:29
          re_ni73 napisała:

          > Tak z ciekawości popytała znajomych którzy mają starsze dziec
          > i ile ich kosztują ksiązki,kieszonkowe,ciuchy oczywiście nowe(bo nie zawsze chc
          > ą w używanych chodzić).Poprostu popytać ile jeden gimnazjalista kosztuje,ile ko
          > sztuje gdy dziecko chodzi do szkoły średniej.Teraz pomnożyć to przez trzy(oczyw
          > iście kiedy wszystko będzie w jak najlepszym porządku np zdrowie ,praca)

          zastanawia mnie jedno:
          w tym wątku piszecie że nastolatki to ogromny wydatek, że TRZEBA kupić im markowe (a przynajmniej nowe) ciuchy, kino, basen, teatr, kolonie itd, bo to teraz jest standard
          a w wątku o oszczędnościach młodej osoby wielka burza toczyła się o to, że nastolatek powinien odciążyć rodziców i sam na swoje przyjemności w wakacje zapracować;
          no to w końcu kto płaci za kino i wakacje nastolatka?

          (reni, to nie jest bezpośrednio uwaga do ciebie, zainspirowałaś mnie tylko swoją wypowiedzią do przemyśleń)

          jako offtop powiem, że zaczynam ŻAŁOWAĆ, że mieszkam w dużym mieście; w małym mieście nie ma kina, nie ma teatru, nie ma kolorowych placów zabaw w hipermarketach; na film, do teatru, do muzeum jeździ się raz na pół roku do dużego miasta; i taka wyprawa jest fajnym przeżyciem, nie czymś co się należy jak psu zupa
          • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 08:46
            fruzia01 napisała:
            > zastanawia mnie jedno:
            > w tym wątku piszecie że nastolatki to ogromny wydatek, że TRZEBA kupić im marko
            > we (a przynajmniej nowe) ciuchy, kino, basen, teatr, kolonie itd, bo to teraz j
            > est standard
            > a w wątku o oszczędnościach młodej osoby wielka burza toczyła się o to, że nast
            > olatek powinien odciążyć rodziców i sam na swoje przyjemności w wakacje zapracować;
            > no to w końcu kto płaci za kino i wakacje nastolatka


            Czytanie ze zroumieniem się kłania - wątek obok nie jest o nastolatce ale o studentce jak sama ona się określa 'grubo po 20'. Spora różnica nie sądzisz?
            • myszmusia Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 08:56
              > Czytanie ze zroumieniem się kłania - wątek obok nie jest o nastolatce ale o stu
              > dentce jak sama ona się określa 'grubo po 20'. Spora różnica nie sądzisz?

              to po pierwszesmile

              a po drugie - z nastolatkiem to powinno byc tak,że moze pracowac jesli chce i pracowac na tzw. Kaprysywink a utrzymanie = jedzeni. ubranie, itp rzeczy to od tego ma rodziców. NIe powinien MUSIEC pracowac na PODSTAWOWE potrzeby .
              • triss_merigold6 Otóż to 03.11.10, 09:17
                Nie widzę przeciwwskazań, żeby szesnastolatek (młodszy dzieciak nie) pracował przez miesiąc w wakacje, żeby zarobić na ekstra obóz czy jakiś gadżet o którym akurat marzy.

                Natomiast pomijając ekstrasy, to dziecko w wieku szkolnym, rosnące szybko, potrzebuje wartościowego jedzenia, stomatologa, czasem ortodonty i aparatu na zęby, przyzwoitych butów, książek, pomocy naukowych, podręczników. Kosztują wyjścia i wycieczki klasowe, zajęcia pozalekcyjne, kino, teatr, muzea, jakieś warsztaty, wyjazd na wakacje etc. Ciuchy nie muszą być markowe (qrde sieciówki uważacie za "markowe"? markowy to jest Armani), ale już widze jak nastolatek z zachwytem donasza rzeczy po starszym bracie. I to są duże koszty, znacznie większe niż u dorosłego, bo dorosłemu noga nie rośnie co kwartał, a jedne jeansy może nosić przez rok jeśli się uprze.
                Widzę jak bardzo rózni się koszt utrzymania niemowlaka od kosztów utrzymania sześciolatka. Mam go wysłać, żeby dorobił sobie na judo i prezent jak idzie na urodziny kolegi?!
              • amandaas Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 13:04
                Dokładnie- na KAPRYSY. Czyli powiedzmy torebkę od Caroliny Herrery czy super kozaki za kolano. IMO ciuchy jak tutaj określacie "markowe" czyli jak sądzę macie na myśli H&M C&A ZARA Reserved, Orsay powinni zapewnić rodzice bo to żaden kaprys ani wymysł tylko normalne codzienne ubranie dla nastolatka. A ubieranie swojego dziecka to rodzicielski psi obowiązek.
                • re_ni73 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 14:34
                  amandaas napisała:
                  A ubieranie swo
                  > jego dziecka to rodzicielski psi obowiązek.

                  Tak jest to obowiązek lecz napewno nie psiwink
                • fruzia01 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 15:08
                  no tak; dla ścisłości dyskusji powinniśmy jeszcze zdefiniować pojęcie kaprysu oraz normalności;
                  tak, wszyscy się zgadzamy, że obowiązkiem rodzica jest zapewnić dziecku ciepłe/przewiewne, wygodne i dobre rozmiarowo ubranie dopasowane do różnych okazji; natomiast uważam, że jeśli rodziców stać, niech kupują każde portki w zarze; jeśli nie, niech to będa dżinsy z reala za 25pln; obowiązek rodzicielski jest spełniony;
                  a jeśli dziecko chce zarę bo 3/4 klasy chodzi w ciuchach tej marki? niech idzie popracować do macdonalda i kupi wymarzoną zarę za swoją kasę; za patologię uważam sytuację, w której rodzice ubierają się na bazarze, w sh, bo ich nie stać na droższe ubranie, za to dzieciom kupują same "markowe" rzeczy, bo tak ma reszta klasy
                  • fruzia01 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 15:12
                    acha, dodatm że za patologię uważam też sytuację odwrotną, gdy rodzice kasę mają, ale dzieciom kupują najtańsze żarcie, najtańsze ciuchy, rozrywki, hobby, żadnej nie zapewniają; to też jest smutne
                    • re_ni73 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 15:18

                      Fruziu zgadzam się z powyższymi komentarzami w 100%.Dodatkowa patologia to taka kiedy rodzice ladują sobie telefony za 25 zl miesięcznie lub za 50 na trzy miesiące a dzieciom za 100 miesięcznie.Ale tak też bywa,a dodam że telefony to nie obowiązek dla rodzica.
                      • amandaas Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 20:18
                        Nie zgadzam się z tym, że telefony to nie obowiązek dla rodzica. To jest ich obowiązek. W dzisiejszych czasach telefon to nie jest już ani kaprys, ani luksus. Nastolatkowi służy nie tylko do koniecznego kontaktu z rodzicami, ale także jest podstawą kontaktów towarzyskich, co dla nastolatka jest bardzo ważne. Choć nie potrzeba tu 100zł miesięcznie. Ja studiuję, telefon nadal płaci mama, ale 100 miesięcznie nie "wygadałam" nigdy w życiusmile Mieszczę się w 50 choć nie zużywam tych pieniędzy tylko na potrzeby towarzyskie, ale też na załatwianie wielu "zawodowych" spraw, do których telefon jest niezbędnysmile

                        Znam natomiast rodzinę ( której moja rodzina pomaga od x lat),która ze względu na nieuznawanie antykoncepcji napłodziła sobie 6 dzieci. W tej rodzinie najstarsza dziewczynka dostała (z resztą od mojej mamy, kompletnie obcej osoby) pierwszą komórkę w wieku 18 lat. Dla mnie lekka patologia, ale cóż, nie jej wina tylko wina zapedów prokreacyjnych rodziców oraz tego, że wszystkie zarobione w wakacje pieniądze musiała wydawac na podręczniki i przybory szkolne.
                        • re_ni73 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 20:52
                          Tak ,telefon komputer,modne i drogie ciuchy,szyneczki z górnej półki,co tydzień wyjazdy do teatru,wyjazd na wakacje do Paryża,samochód acha jeszcze dzialka budowlana i oczywiście postawiony i urządzony dom.To jest obowiązek rodzica,a rodzic po ciężkich latach pracy i niedojaaniu by dziecku wszystko zapewnić uslyszy ,że dziecko nie bylo szczęśliwe bo ma duży nos za małe piersi i to wszystko rodziców wina bo nie dali na operacje plastyczną.Mam wrażenie że to twoje myslenie jest chore,dobrze że moje dzieci nie są takie.Bo jako niepelnosprawna matka....oj skończyłabym strasznie.
                          OBOWIĄZKIEM rodzica jest wychować dobrze dzieci ,kochać je i szanować.Każdy dobry rodzic stara sie dla dziecka jak najlepiej ale napewno to nie jest markowy ciuch,komórka,mieszkanie itp.Oj takich poglądów nigdy nie zrozumiem.
                          • mia_siochi Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 20:54
                            Luksusem jest telefon?
                            Porządne spodnie?
                            Kolonie?
                            Szkolna wycieczka?

                            Haaalo!
                            • re_ni73 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 21:12

                              Telefon dla zdrowego 7 latka którego pilnuje np babcia to uważam że tak.
                              Są rodziny że i wycieczka czy kolonia jest luksusem,niestety realia naszego państwa.
                              Co rozumiesz przez porządne spodnie, bo porządne spodnie nawet z metkami można kupić w ciucholandach.
                              Czasami życie różnie się uklada,znam osobe która spędzila dwa lata w łóżku.Trojka dzieci,syn musiał zrezygnować ze studiów dziennych bo nie stać ich było. Do dzisiaj ma awersje do barszczu bo nic nie robili tylko przez rok go jedli.Dzieci mialy jeden zeszyt na dwa przedmioty,rezygnowali z wycieczek,telefonów byleby mama wyzdrowiała.Tak dla nich to był luksus z którego bardzo chętnie zrezygnowali,byleby z mamą bylo wszystko ok.Kobieta wyzdrowiala sa już po 20 tce cała trójka i szczerze powiem że dla nich luksusem jest to że mama znowu chodzi.Zrobili zaocznie studia, nadrabiają wyjazdy wycieczki to fakt,lecz do porządnych spodni czy bluzki nie przywiązuja wielkiej wagi.Dla nich mogą być spodnie nawet za 25 zl.byleby czyste i dobrze się w nich czuli.Takie są realia.Komuś komu życie łatwo przychodzi(?)inaczej patrzy na świat,niż osoba doświadczona życiowo. I nie pisze tu o sobie.
                              • amandaas Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 21:23
                                Realia? To chyba, każdy z nas ma inne. Bo jakoś nie siedzę zamknięta w domu tylko przewijam się codzień między setkami ludzi na uczelni, na kursach, w mieście na imprezach i te Twoje realia są naprawdę rzadko przeze mnie spotykane u młodych ludzi.

                                Poza tym, nie podciągaj tutaj proszę przykładów czyjejś choroby. To chyba dla każdego oczywiste, że jeśli rodzina dotknięta jest nieszczęściem to nic innego nie jest ważne. A wierz mi wiem co to śmierć i wiem co to choroba najbliższych Ci osób. I to nie jednej. Więc proszę Cie nie wychowuj mnie pod tym względem. Choć pewnie jestem 2 razy młodsza od Ciebie, przeszłam tyle, że niejednemu 70ciolatkowi się w głowie to nie zmieści.
                                • re_ni73 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 21:31
                                  Każdy ma inne spostrzeżenia na świat,życie, wartości piorytety.Jako osoba mlodsza inaczej patrzysz na świat,świat się zmienia i nie jest taki sam kiedy ja bylam w twoim wieku.To chyba normalne i może to ja jestem staroświeckasmile,ale ciągle żyje w innym kosmicznym świeciewink.
                                • jop Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 21:56
                                  Ja generalnie nie kumam, o co fanom bezrefleksyjnego masowego rozrodu na 40 m2 chodzi z wyciąganiem argumentu "przecież każdego może spotkać choroba albo inne nieszczęście".

                                  No pewnie, że może, ale logika mi podpowiada, że w razie nieszczęścia - wypadek/choroba wymagająca kosztownego leczenia, utrata pracy/bankructwo/długi/ alkoholizm rodzina tym bardziej dostanie w tyłek, im więcej ma gąb do wyżywienia, i odwrotnie. Wydaje mi się to oczywiste - powiedzmy, że jeśli rodzic A zarabia 2 kilozłote i rodzic B zarabia 2 kilozłote, to w razie utraty pracy przez jedno z rodziców łatwiej przetrwać, jak te pozostałe 2 kilozłote dzieli się na 4 osoby niż, na przykład, na 8. Ktoś spróbuje mi udowodnić, że jestem w "mylnym błędzie" za pomocą jakiejś kreatywnej matematyki?
                          • amandaas Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 21:07
                            Powiedz mi, skąd Twoje twierdzenie, że rodzic niedojada a potem usłyszy, że dziecko jest nieszczęśliwe i to z winy rodzica? Czy ja coś takiego napisałam? Chyba nie.
                            I tak, uważam, że obowiązkiem rodzica jest zapewnienie dziecku telefonu, wakacji (niekoiecznie Paryża, czy ja gdziekolwiek na tym forum pisałam o Paryżu? Dziecku wystarczy obóz sportowy na Mazurach), ciuchów "markowych" przez które pojmuję w tym wątku popularne sieciówki, oraz zdrowego jedzenia obojętnie z jakiej półki, ważne ze zdrowego. Czy to co wypisałam jest luksusem? Nie. W dzisiejszych czasach to standart, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że to minimum. Co według Ciebie jest tutaj niepotrzebne? Bo czuje, że a mnie naskakujesz, a nie wiem czemu sad

                            Oczywiście, że tak jak napisałaś rodzic ma kochać i szanować swoje dziecko, ale też musi mu zapewnić egzystencję na średnim poziomie.
                            • re_ni73 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 21:20

                              Nie naskakuje na Ciebie,jeżeli tak myślisz to przepraszam,nie naskakuje na nikogo.Przykład Paryża był wzięty z próżni akurat to miasto wpisalam mogła być nawet i Wenecja.Poprostu każdy uważam ma inne standardy wychowania i zapewnienia dziecku jak najlepszych warunków.Co widać po wypowiedziach jakie są udzielane autore wątku.Nie potrzebnie zadała to pytanie gdyż jak będzie chciala dziecko to i tak urodzi następne,bez względu na standardy.
                              • kiddo5 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 22:56
                                Wenecja to dalej nie Mazury, Bieszczady ani nawet wczasy agroturystyczne na Lubelszczyznie. Ludzie ktorych stac na dzieci zazwyczaj maja wieksze spectrum wyboru, a nie albo nic albo Wenecja i Paryz. W ogole male dzieci fanami zwiedzania muzeow i przesiadywania po kawiarnach raczej nie sa.
                    • ewma Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 15:27
                      Dokładnie.Ja znam panie które stać na fryzjera co 2 tygodnie,na paznokcie ,na nowe kiecki itd.,a dzieci chodzą ubrane jak żebraczki i nigdy nie chodzą z klasą do tetrzyku,kina czy na wycieczkę bo mamusie nie dają na bilet.
                      To jest dopiero patologia
                  • amandaas Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 20:26
                    Po pierwsze jesli rodziców stać wyłącznie na dzinsy z reala to chyba popełnili błąd parę lat temu decydując się na dziecko.

                    Po drugie- przykład z autopsji- jeśli by się uprzeć, moi rodzice, kiedy byłam nastolatką mogliby mi kupować wszystkie markowe ciuchy jakie zaśpiewałam, jednak tego nie robili. Oczywiście z urzędu przez cały rok dostawałam jakieś tam ubrania które były mi potrzebne, natomiast jeśli przywidziały mi się wielkie zakupy na okres "jesień-zima" to owszem, mama mnie zabierała na takowe, ale np w ramach prezentu na urodziny czy gwiazdkę. Uważam, że to też jakieś rozwiązanie. Jeśli młodej pannie zalezy na wyglądzie to zrezygnuje z prezentu urodzinowego i imprezy, ale w zamian będzie mogła zrobić wymarzone zakupy. I odwrotnie- kiedy marzył mi się jakiś super wyjazd wakacyjny to proszę bardzo, ale ubraniowych szaleństw na lato nie będzie. Takie dokonywanie wyborów nauczyło mnie chyba nawięcej w kwestii oszczędzania. Teraz dysponując swoją kasą, z ołówkiem w ręku, miliard razy się zastanowię czy wolę wycieczkę na weekend czy też koszulę i kardigan.

                    Odniosę się też do sytuacji kiedy jest rozdzwięk między ubiorem rodzica a dziecka. Moja mama wprawdzie w sh nigdy nie była, ale miała dużo mniej ubrań niż ja nie dlatego, że nie byłą ją stać tylko dlatego, że nie miała takich potrzeb i nie miała wymagającej ubraniowo pracy. Ale gdyby spojrzeć na kwoty wydawane na moje i mojej siostru ciuchy a na ciuchy mojej mamy (rocznie) to też ktoś mógłby powiedzieć, że to patologia.
                    • fruzia01 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 04.11.10, 08:31
                      odnoszę wrażenie, że pochodzisz z bogatego domu, twoi rodzice mieli rozsądny stosunek do pieniędzy, ale też tych pieniędzy nigdy wam nie brakowało; próbujesz jednak w swoich postach w nachalny sposób narzucić innym pogląd, że to co miałaś w swoim domu rodzinnym to model wcorcowy, niezbędne minimum socjalne, które każdy stary ma psi obowiązek swojemu dzieciakowi zapewnić; no sorry, nie masz racji,to nie jest i jeszcze długo w naszym kraju nie będzie standardem;

                      i wiesz, zazdroszczę twoim dzieciom (dziecku?), etap dzieciństwa upłynie im w dostatku i spokoju, będzie bajkowy, bo mamusia będzie chciała i mogła spełniać każde ich marzenie - fajnie tak smile bardzo cię jednak proszę, wychowaj swoje potomstwo w duchu tolerancji dla innych modeli rodziny, w duchu szacunku dla uboższych; wyjaśnim im, że nieważne w jakich spodniach chodzi Jasiu, ważne jakim jest chłopcem, że zamiast smiać się z Marysi bo nie była w kinie można jej o filmie opowiedzieć, że można podarować Krysi lizaka mimo że ona nie będzie mogła się odwdzięczyć i że mama Franusia nie jest głupia tylko dlatego, że Franuś ma jeszcze 3 braciszków i siostrzyczkę; mam nadzieję, że ci się uda, bo przeraża mnie świat w jakim będę musiała wychować swoje dziecko (dzieci?) i nie zwariować
                      • amandaas Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 04.11.10, 13:05
                        Owszem, masz racje, w moim domu przez WIĘKSZOŚĆ czasu nie brakowało pieniędzy, ale zostałam nie tylko nauczona w miare dobrego gospodarowania nimi, ale też wychowana w duchu nie tyle tolerancji co pomocy innym. Wiele mam wspomnien z domu rodzinnego w stylu własnie kupowania prezentów gwiazdkowych dla względnie obcych dzieci (mama z racji pracy miała kontakt z różnymi ludzmi), wszystkie moje za małe ubrania lądowały u osób, które ich potrzebowały, biedni koledzy z klasy jeździli na wycieczki dzięki sponsoringowi moich rodziców i nigdy się o tym nie dowiedzieli. Także sądzę, że o wychowanie moich dzieci akurat w tej materii nie musisz się martwić (nie wiem jak będzie z resztą, bo ja mam miękkie sercetongue_out)

                        Natomiast nie próbuję nikomu narzucić swojego modelu życia, każdy ma swoją filozofię. Próbuję jednak zrozumieć jak można się decydować na dzieci mając świadomość tego, że nie będzie można im zapewnić niekoniecznie luksusów, ale przynajmniej tego średniego poziomu, chociażby tak, aby się nie wyróżniały w klasie. (Pomijam sytuacje nagłej choroby/śmierci rodzica/bankructwa i innych tragedii które wynikają w trakcie).
                        Może tego nie rozumiem bo jeszcze nie wiem co to instynkt macierzyński, ale własnie staram się zrozumieć jak można powoływać na świat nowego człowieka, wiedząc że będzie mu można zapewnić nie więcej niż te "spodnie z reala za 25zł". Dla mnie to już egoizm i skazywanie niewinnej osoby na niedostatek, a nie instynkt macierzyński. Rozumiem, że ktoś może mieć w sobie tyle miłości, żeby otoczyć nią nawet 5 dzieciaków, ale ta miłość rodzicielska nie zapewni im akceptacji otoczenia, możliwości spełniania marzeń, wycieczek szkolnych, o pełnym brzuszku już nie wspominając.
          • re_ni73 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 10:57

            To fakt,nastolatek powinien myśleć aby odciążyć rodzicow.Tylko nastolatkiem jest trzynastolatek jak i osiemnastolatek.Wiadome w malym mieście ciężko dorobić 13 latkowi,a potrzeby też ma.Moja córa za rok skończy 16 i już się nie może doczekać tego ze sama będzie mogła szukać pracy,dla mojego 13 latka to tragedia że musi jeszcze tyle czekać.Za to 18 latek jest przeszczęśliwy że w wakacje znowu pójdzie do pracy. Moi chlopcy dorabiają jeszcze jako ministrant i lektor,jak przynoszą kase to chcą się z wszystkimi dzielić.Nie biore ale to dobrze o nich świadczy.Zawsze im raz w roku grubsza kasa wskoczy.To fakt nie wybrzydzają z ciuchami,używane jeżeli są fajne czemu nie.Był na początku z tym problem gdy dorastali,ale gdy usłyszeli jakie gwiazdy kupują w ciucholandach odpuścili.Tak więc 13 latek to już nastolatek i jeszcze w tym wieku musi liczyć na rodziców i o takich nastolatkach myślalam.Mój błąd moglam lepiej sprecyzować.
          • amandaas Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 13:09
            Jeśli ktoś jak mówisz "na film i do teatru jeździ raz na pół roku" to jak dla mnie jest ubogi nie finansowo a wewnętrznie i jest kaleką kulturową. Teatr i kino to nie tylko rozrywka ale miejsce, które powinno (choć nie musi, szczególnie kino) wzbogacić człowieka i szanujący, kulturalny obywatel powinien je odwiedzać znacznie częściej niż raz na pół roku. Dla mnie osobiście nie być pół roku w teatrze, operze lub po prostu w głupim kinie to nie do pomyślenia... I dziwie się jak można mówic, że z takiego powodu chciałoby się mieszkać poza miastem. Wieś ma swoje uroki, ale to na pewno nie jest jednym z nich.
            • re_ni73 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 14:42
              Wiesz ale kulturą rodziny nie nakarmisz.
              Co kraj to obyczaj,ludzie malych miasteczek nie odczuwają potrzeby ciągłych teatrów,oper itp.
              Nas zadawala ogladanie filmów o-line,chodzenie do kina na filmy z trzymiesięcznym opóznieniemwink,koncerty,festyny,wystawy organizowane przez Dom Kultury.My mamy inny świat,inne potrzeby i piorytety niż inni z wielkich metropolii.To samo ludzie ze wsi też mają inne potrzeby i piorytety niż ludzie z malego miasteczka,a gdzie tam im do stolicy...Może się myle ale czy napewno.Komu by się chciało jechać 60 kilometrów do teatru,nie znam tu w mojej miejscowości wielu.No chyba że zaklad pracy zafunduje troche odchamienia pracowników.
              • amandaas Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 14:57
                Ok, ale to co innego mieszkać w małym mieście a co innego marzyć o przeprowadzce to takiego ponieważ "tam nie ma kina i teatru".
            • fruzia01 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 15:59
              amandaas napisała:

              > szanujący, kulturalny obywatel powinien je odwiedza
              > ć znacznie częściej niż raz na pół roku. Dla mnie osobiście nie być pół roku w
              > teatrze, operze lub po prostu w głupim kinie to nie do pomyślenia...

              super, że możesz być taka ukulturalniona, zazdroszczę smile

              ale, myślę że mieszkańcy małych miasteczek postukaliby się w głowę jakby coś takiego usłyszeli smile i nie chodzi o to, że nie lubią kultury, ale dlatego że w Polsce mamy takie realia jakie mamy

              w moim poście chodziło mi o zasadę, że im dane dobro rzadsze tym cenniejsze; osoby z małych miasteczek bardzo doceniają swoje wizyty w teatrze, operze; a ktoś kto może sobie pozwolić na wysoką kulturę często, zaczyna wmawiać reszcie społeczeństwa że taki jest minimalny standard życia (trzeba go spełniać bo inaczej jest się duchowym burakiem) ... no niestety nie jest i w naszych polskich warunkach długo nie będzie

              tak samo płatne place zabaw w centrach handlowych - dziecko z małego miasteczka będzie się cieszyć że raz na pół roku w takim się pobawi, będzie to dla niego przygoda, dziecko z dużego miasta będzie marudzić czemu tylko raz na pół roku, (koledzy chodzą co tydzień)
              • agni71 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 20:19
                tak samo płatne place zabaw w centrach handlowych - dziecko z małego miasteczka
                > będzie się cieszyć że raz na pół roku w takim się pobawi, będzie to dla niego
                > przygoda, dziecko z dużego miasta będzie marudzić czemu tylko raz na pół roku,
                > (koledzy chodzą co tydzień)

                Nie, dzieci z duzych miast sa znudzone tymi placami zabaw, szczegolnie jak duzo kolegów robi w nich urodziny w krótkich odstepach czasu .....
              • amandaas Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 20:31
                Szczerze mówiąc Twój post brzmiał dla mnie zupełnie inaczej. Nie wmawiam nikomu, że jest duchowym burakiem bo nie chodzi do teatru ze względu na to, że nie ma takich możliwości. Ale śmiem nazwać burakiem kogoś, kto chciałby mieszkać na wsi bo tam nie ma teatru i będzie jeździł do niego tylko co pół roku. Tak odebrałam Twój post, po Twojej odpowiedzi sądzę, że może się pomylilam.

                Dość często jestem w teatrze, jako nastolatka bardzo bardzo często bywałamw filharmonii i powiem Ci, że zawsze było to dla mnie przeżycie i spora radość. Może to ie kwestia miejsca zamieszkania a umiejętności cieszenia się z życia smile
                • fruzia01 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 04.11.10, 08:56
                  amandaas napisała:

                  > Nie wmawiam nikomu
                  > , że jest duchowym burakiem bo nie chodzi do teatru ze względu na to, że nie ma
                  > takich możliwości. Ale śmiem nazwać burakiem kogoś, kto chciałby mieszkać na w
                  > si bo tam nie ma teatru i będzie jeździł do niego tylko co pół roku.

                  ale mieszkając w małym mieście nie odczuwam presji - że muszę, powinnam, koniecznie, często, bo jest na miejscu dużo do wyboru; będę w tym teatrze bywać tak czy siak raz na pół roku, bo na tyle mnie stać, ale w małym mieście będzie to normalne i fajne, w dużym zaś będę czuła, że nie spełniam jakiś odgórnie narzuconych standardów i będę mieć niemiły dyskomfort psychiczny;
                  w dużym mieście przedszkola, szkoła i inne instytucje będą do mnie co 2 tygodnie wyciągały macki po kasę na teatrzyk, koncert, klauna, muzeum itd (będę musiała odmawiać bo mnie nie stać) a w małym miasteczku będzie wycieczka raz na pół roku (i to będzie leżało w granicach moich możliwości); a swoją drogą to dużo chętniej poszłabym z dzieckiem sama w jakąś darmową sobotę do muzeum zamiast płacić kilkanaście pln za bilet klasowy sad
                  • jop Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 04.11.10, 09:32
                    fruzia01 napisała:

                    >w dużym mieście przedszkola, szkoła i inne instytucje będą do mnie co 2 tygodnie wyciągały >macki po kasę na teatrzyk, koncert, klauna, muzeum itd (będę musiała odmawiać bo mnie
                    >nie stać)

                    Straszne, nie? Ja to się budzę się z 5 x w nocy w krzykiem na widok macek, jakie wyciągają do mnie producenci torebek z aligatora za 8 k euro, jachtów pełnomorskich, Maybachów i brylantowej biżuterii. Odmawiam, bo mnie nie stać, i cały czas mam poczucie, że nie żyję według standardu.

                    (Co na to Twój psychiatra?)
            • hermilion Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 04.11.10, 01:02
              Poczytaj sobie dokładnie - to apropo rodziny wielodzietnej a kultury,

              www.um.wroc.pl/m3515/p45115.aspx
              I zrozum również że kultura <> kasa. Kulturę można mieć, reprezentować
              i uczestniczyć (szczególnie tworzyć) bez kasy ..

              a papkę jaką serwują kina to raczej należy omijać.
              • jop Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 04.11.10, 07:49
                > a papkę jaką serwują kina to raczej należy omijać.

                No, taki na przykład Woody Allen albo Almodovar. Albo pokazywany właśnie "The Social Network". Papka, "paaaanie, aż się chce wyjść z kina".
                • hermilion Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 05.11.10, 23:15
                  > No, taki na przykład Woody Allen albo Almodovar. Albo pokazywany właśnie
                  > "The Social Network". Papka, "paaaanie, aż się chce wyjść z kina".

                  No więc właśnie nie chce .. wybacz ale oglądanie filmu który ma skłaniać
                  do refleksji w towarzystwie reklam pół godziny, popcornu, coli itp itd
                  nie jest dla mnie ani trochę zachęcające.

                  Wolę obejrzeć na kinie domowym w nocy z żoną.

                  Kino to rozrywka masowa nadająca się na obejrzenie ładnych obrazków
                  skonstruowanych pod kino szerokoekranowe - czyli czegoś w stylu Avatara,
                  który oglądany na małym ekranie wygląda zdecydowanie gorzej.

                  Co w niczym nie zmienia faktu że akurat kulturę można najłatwiej z całej
                  plejady wydatków uzyskać za darmo.
                  • jop Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 07.11.10, 10:19
                    No to zdecyduj się w końcu, co Ci nie odpowiada - repertuar, czy reklamy, popcorn i cola.

                    > Co w niczym nie zmienia faktu że akurat kulturę można najłatwiej z całej
                    > plejady wydatków uzyskać za darmo.

                    Jumając filmy i e-booki z sieci? Dzięki, ja nie kradnę.
                    • hermilion Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 07.11.10, 18:21
                      A czy ja mówiłem coś o p2p .. skąd ten wniosek?

                      Kultura to nie tylko kino - a choćby biblioteka.
                      • jop Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 07.11.10, 18:42
                        hermilion napisał:

                        > A czy ja mówiłem coś o p2p .. skąd ten wniosek?

                        Stąd, że w kulturze oferta rzeczy dobrych i darmowych jest bardzo, bardzo ograniczona. Mam ograniczony czas na obcowanie z kulturą, muszę wybierać pozycje naprawdę warte mojego czasu i w tym, co jest za free, takie rzeczy zdarzają się niezmiernie rzadko.

                        > Kultura to nie tylko kino - a choćby biblioteka.

                        Organicznie nie znoszę obmacanych, wyświnionych książek, które już przeczytało 10 innych osób. Pozycje na jeden raz kupuję, a po przeczytaniu lądują na allegro. No, czasem pożyczę coś od znajomych - przeważnie też są z gatunku szanujących książki.
        • hermilion Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 04.11.10, 01:03
          Ale to raczej dlatego że nie szukałaś.

          Przykład:
          www.um.wroc.pl/m3515/p45115.aspx
    • mia_siochi Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 08:17
      A propos rzekomego obrażania autorki, cytuję:

      mia_siochi napisała:

      > komi1911 napisała:
      >
      > > co zes sie uparla na te male mieszkanie??????? ludzie nawet w 6 osob zyja
      > w 40

      > > m i co sa gorsi,maja oddac dzieci do domow dziecka? matko boska,nie kazde
      > go sta
      > > c na takie luksusy jak 80 m mieszkanie,
      >
      > No i co że żyją? Można i na 20 metrach w 10 osób, najwyżej się kolanem dopchnie
      > .
      > Jak kogoś nie stać to nie mnoży się jak królik, proste
      >

      O "królikach" było a propos:
      -przywołanych 6 osobach na 40m
      -10 osobach na 10 m


      Ciśnie mi sie na usta kto jakim organem myśli, skoro prostego posta nie zrozumiał... wink
      • myszmusia Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 08:30
        > > komi1911 napisała:
        > >
        > > > co zes sie uparla na te male mieszkanie??????? ludzie nawet w 6
        > osob zyja
        > > w 40


        a dlaczego twoje dzieci maja miec gorzej zamiast lepiej?(gorzej w stosunku do tego co maja teraz a nie tego ze nie maja duzo wiekszego lokum - bo przeceiz warunki MUSZA sie pogorszyc i lokalowe i finansowe jak was bedzie wiecej) bo ty chcesz syna? dlaczego im pogarszac to co i tak nie jest super sytuacja? popytaj - ale nie rodziców, którzy mówia "my mielismy gorzej i dobrze było" ale dzieci - starsze , nastolatków (o ile masz taka mozliwoscwink jak sa zachwycone dzieleniem pokoju z rodzeństwem, opiekowaniem sie rodzeństwem duzo młodszym itp. radościami posiadania przez rodziców wiekszej ilosci dzieci. Jak ci wyjdzie bilans forsy, metrów i radosci rodzinnej (ale wszystkich! członków rodziny a nie tylko twojej checi jeszcze jednego dziecka) to sie decyduj.
        • nela12 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 09:14
          nie wiem co poradzić autorce -bo decyzja należy do niej-ale jak słysze że ktoś ma jedynaka,,bo che żeby miał wszystko''to ON dopiero myśli egoistycznie!(kiedys sie dowie od własnego dziecka) a w domu starców,to najwięcej rodziców jedynaków właśnie;/
          • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 09:17
            nela12 napisała:
            > nie wiem co poradzić autorce -bo decyzja należy do niej-ale jak słysze że ktoś
            > ma jedynaka,,bo che żeby miał wszystko''to ON dopiero myśli egoistycznie!(kiedy
            > s sie dowie od własnego dziecka) a w domu starców,to najwięcej rodziców jedynak
            > ów właśnie;/

            No tak - najlepiej narodzić sobie 'opiekunów' na starość uncertain Czysta, altruistyczna miłość do dzieci!
            • nela12 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 09:27
              nie nie mówię o opiekunach(sama się nie zdecyduje na 3 dziecko- mnie nie stać!),ale o rodzicach co to dziecku dają wszystko 6 pokoi tylko dla siebie-a na starość won-bo już nie potrzebni no i mało miejsca w tych pokojach!
              Wiem ze nie o to chodzi ,ale po co przekonywać że nie zawsze jak się ma tylko 1-2 dzieci i ,,wszystko''się im daje to maja super więzi na całe życie!i jeszcze szacunek do rodziców tak się wydaje dopóki te dzieci nie maja swoich rodzin itd.A mało tego czasem w tych domach opieki, to są matki ojcowie-co 3 dzieci 3 domu, a rodzicami nikt się zając nie chceuncertain
              • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 09:35
                nela12 napisała:
                > nie nie mówię o opiekunach(sama się nie zdecyduje na 3 dziecko- mnie nie stać!)
                > ,ale o rodzicach co to dziecku dają wszystko 6 pokoi tylko dla siebie-a na star
                > ość won-bo już nie potrzebni no i mało miejsca w tych pokojach!

                A znasz takich czy tylko bezmyślnie klepiesz stereotyp?

                > Wiem ze nie o to chodzi ,ale po co przekonywać że nie zawsze jak się ma tylko
                > 1-2 dzieci i ,,wszystko''się im daje to maja super więzi na całe życie!i

                Z tego co piszesz to wychodzi, że na dziecku trzeba skąpić to będzie bardziej kochało rodziców smile Absurd do kwadratu smile
                • triss_merigold6 Borejkowszczyzna 03.11.10, 09:58
                  To jest właśnie Borejkowszczyzna - biedna, ale kochająca się rodzina kontra zamożna bez więzi.
                • nela12 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 11:13
                  nie nie mówię że należy skąpic-ale nie ma różnicy czy ma,,wszystko'' czy nie ,nie masz pewności czy wyrośnie na samoluba czy porządnego człowieka,ale ta dyskusja nie ma sensu większego ,jeżeli ktoś ma trochę inne zdanie,najlepiej go zdeptać...
                  a skapienie według mnie to upychanie po lokatach pieniędzy , szukanie taniutkich odpowiedników po supermarketach (o parę groszy), i wystawnych wakacji przed sąsiadami
                  • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 11:19
                    nela12 napisała:
                    > nie nie mówię że należy skąpic-ale nie ma różnicy czy ma,,wszystko'' czy nie ,
                    > nie masz pewności czy wyrośnie na samoluba czy porządnego człowieka,ale ta dysk
                    > usja nie ma sensu większego ,jeżeli ktoś ma trochę inne zdanie,najlepiej go zde
                    > ptać...

                    Tylko właśnie zwolennicy 5 osób w dwóch pokojach lansują pogląd, że 'sprzyja to tworzeniu więzów rodzinnych' a nie odwrotnie. Tak uwaga o deptaniu wygłoszona jest pod złym adresem wink
                    • nela12 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 11:28
                      to nie było do ciebiesmile ja też mam rodzeństwo i z tą więzią to różnie bywawink ja mam dwoje dzieci(też synów) 59m2 trochę wyższe dochody niż autorka- mało opłat-tak myślę-a na 3 dziecko się nie zdecyduje, bo mnie nie stać(tak uważam)a autorka zrobi jak myśli i tyle- i chyba ta dyskusja do niczego nie prowadzismile
          • triss_merigold6 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 09:22
            Po pierwsze to w domach starców jest w Polsce stosunkowo bardzo mało osób w podeszłym wieku, bo trudno się do takiego domu dostać, a koszty w niepublicznych są bardzo wysokie. Po drugie - pełen przekrój - są samotni starzy ludzie bez rodzin, ludzie, których dzieci wyjechały za granicę, ludzie, których dzieci/dziecko nie żyją albo nie mogą się podjąć opieki. To mit z tym, że akurat rodzice jedynaków masowo zaludniają domy starców.
            Poza tym, co rozumiesz pod pojęciem "wszystko"? Willę + bugatti dla każdego potomka na start? Czy może normalne, w miarę przyzwoite warunki bytowe - dobre jakościowo jedzenie, nowe buty, własną przestrzeń w domu, mozliwość pomocy finansowej studiującemu dziecku?
            • nela12 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 09:33
              Poza tym, co rozumiesz pod pojęciem "wszystko"? Willę + bugatti dla każdego potomka na start? Czy może normalne, w miarę przyzwoite warunki bytowe - dobre jakościowo jedzenie, nowe buty, własną przestrzeń w domu, możliwość pomocy finansowej studiującemu dziecku?

              -raczej miałam na myśli willęwink
              a teraz 3 takie stoją a rodzice do zol-u, akurat na ponad stu tam przebywających ludzi 80%ma dzieci- i jak mówią starały się dać ,,dziecku wszystko''
              chodziło mi o to że nie ważne czy 50m2-na 5 osób, czy 120 m2 na 3,i tu i tu może tej więzi nie być i tyle!po co kogoś przekonywać że my to mamy i będziemy mieć lepiej bo się nie mnożymy?smile
              • triss_merigold6 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 09:40
                Weź poprawkę na to, że ludzie kłamią, stosują wyparcie, redukują dysonans poznawczy i nie wszystko co mówią podopieczni domów opieki to prawda. Zapominają o alkoholiźmie, przemocy w rodzinie, chorych układach, o tym, że wymagają całodobowej opieki, a żadne z dzieci nie moze poświęcić 24/7, bo ma swoja pracę i własne dzieci.
                • nela12 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 11:23
                  oczywiście że tak-dlatego niech nikt nie przekonuje że jeżeli ma 160m2 to jest super,a jak 40m2 to beee, bo i z takich i takich domów różni ludzie/dzieci wychodzą!
                  ja tez pracuje , ale nie wyobrażam sobie rodziców oddać ,-to tak nie na temat
                  do autorki; za parę lat sytuacja może się zmienić-i sama podejmiesz najwłaściwszą dla Was decyzje-pozdrawiam
          • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 09:28
            Nigdy nie bedzie mnie stac na wieksze lokum,nie chce aby kredyty byly wciaz czescia mego zycia,obecnie mam jeden ktory splace dopiero za 22 lata,wzeilam go aby dziec mialy swoj dom,aby nie tulac sie po stancjach,wzielam tyle ile moglismy,tyle na ile bylo nas stac,czyli co robie krzywde dzieciom bo mamy za male mieszkanie? z naszego duzego pokoju w bardzo fajny sposob mozna zrobic 2 i zapewniam beda spleniac swoja role,nigdy nie dogonie tych ludzi ktorych na wszystko stac bo dla mnie nie liczy sie takie duuze wypasione mieszkanie,przywiazuje wage do rzeczy codziennych,chce na przyjemnosci,na ubranie,tak samo jak i dla dzieci,to ze mam takie mieszkanie jakie mam nie skresla mnie przeciez z roli bycia dobra matka,Ludzi zrobili sie strasznie wygodni,ale ja nie bede do nich dazyc bo kosztem czego? kolejnego kolosalnego kredytu>? na wsi mamy dzialke za pare lat postawimy tam domek(dom) bedzie to nasz wiekszy kat,czy ja naprawde az tak zle mysle? ale co tam rozni ludzie,rozne pogladay i zaznaczam raz jeszcze ze przyjelam kazde zdanie i kazda opinie ale przestanmy tutaj urzadzac konkurs madrych wypowiedzi,kazdy ma prawo do wlasnych pogladow,ale nie kazdy przeciez musi miec je takie same,
            • triss_merigold6 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 09:37
              Ależ nikt nie mówi, że jesteś złą matką! Tylko najpierw zadbaj o dzieci, które już masz. Na razie są malutkie i koszty wydają Ci się niewielkie. Popatrz na wypowiedzi matek starszych dzieci i poczytaj jakie są koszty utrzymania starszych dzieci, a zwłaszcza nastolatków. Rosnący chłopak zje lekkim twistem porcję 2x większą niż dorosły chłop, naleśnikami i plackami go nie zapchasz.
              • re_ni73 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 11:16
                Z tymi naleśnikami....no cóż mój siedemnastolatek wchłonie ich z dwadzieścia,a z kurczaka zje tylko dół nóżki.Za to trzynastolatek to już inna bajka wchłonie swoją i górną część nóżki brata.Nie ma na to reguły.
            • kiki.zmora Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 09:52
              Chyba się trochę zapędziłaś i źle zrozumiałaś. Nie chodzi o to,że ktoś krytykuje, że nie stać Cię na większe lokum. Chodzi raczej o to, że poniekąd względnie dobre warunki (mieszkaniowo-finansowe) na dzień dzisiejszy chcesz zamienić na koszmarne w przyszłości, bo taki masz kaprys. Dwójka dzieci w jednym pokoju to jeszcze nie tragedia,ale trójka - zwłaszcza różnej płci, to już koszmar. Nawet oddzielony meblami własny kąt, "nawet" żeby miał 10m2 nie daje ani odrobiny prywatności.
              Cały czas powtarzasz, że w przyszłości chcesz mieć większe lokum,ale jak chcesz to osiągnąć? Bo z jednej strony piszesz:
              > Nigdy nie bedzie mnie stac na wieksze lokum,nie chce aby kredyty byly wciaz cze
              > scia mego zycia

              a zaraz potem:
              na wsi mamy dzialke za pare l
              > at postawimy tam domek(dom) bedzie to nasz wiekszy kat,

              Tzn. rozumiem,że już masz kasę na ten domek? Jeśli tak,to najpierw go postaw,a potem decyduj się na kolejne dziecko,a jeśli nie masz kasy,to jak chcesz ją zdobyć kiedy i tak już niskie dochody spadną (macierzyński/wychowawczy) i podzielą się na 5? Sama sobie przeczysz...
            • babeth Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 09:56
              Potwierdzam trójka dzieci to duży wydatek. Ale wątek jest bez sensu. Jeżeli tworzycie z mężem udaną parę i oboje chcecie mieć trzecie dziecko to tylko i wyłącznie Wasza sprawa, Wasze życie. Jeżeli zapewnicie dzieciakom kochający i ciepły dom to będzie ważniejsze od metraży w domu, w którym wieje chłodem czy tropikalnych wakacji z rodzicem i jego kolejnym małżonkiem/ małżonką. Nie pytaj o takie sprawy na forum GW. Duża rodzina to nie ten trend. Zobacz sama jakie kobiety lansują Wysokie Obcasy, czy widziałaś w którymś numerze kiedyś bohaterkę która byłaby szczęśliwą żoną i mamą?
              • jagoda_pl Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 11:12
                Bywają i to wielokrotnie.
              • ewma Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 11:12
                Mieszkałam z siostrą w 250 m domu ,każda z nas miała swój pokój ,swoją przestrzeń.Gdy chciałyśmy to siedziałyśmy w jednym pokoju,gdy potrzebowałyśmy wyciszenia czy spokoju każda mogła go mieć u siebie.
                Nie byliśmy rodziną która mija się tylko w korytarzu ,jak tu niektórzy oceniają tych którzy mają wielkie domy i każdy niby żyje swoim życiem ,tylko fajną zgraną 4 osobową rodzinką.
                Dom zawsze był pełen naszych koleżanek i znajomych,którzy uwielbiali u nas przebywać i nocować.
                Do dzisiaj wspominają jak spało u nas po 10 osób i całonocne pogaduchy czy wspólne uczenie się do klasówek i egzaminów.

                Wiele dzieci marzy o tym aby móc zaprosić do siebie koleżanke ale nie maja szans bo siedzą w 1 pokoju z 2 czy 3 rodzeństwa.
                My miałyśy kupe miejsca i nie wyrosłyśmy na jakieś nieudolne pannice ,zaniedbane przez rodziców w wielkim,pustym domu ,nadal mamy super kontakt z rodzicami .
                Teraz każda ma już swój dom i nasze dzieci mają w nich swoje miejsce tylko dla siebiegdy jest taka potrzeba.
                • ewma Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 11:18
                  Dodam jeszcze ,że śmieszy mnie gadanie niektórych jak to super było mieszkać w 40 metrowym mieszkaniu z siostrą i bratem w jednym pokoju.
                  Niech sobie przypomną ile razy marzyły o swoim kącie czy o zaproszeniu koleżanki,o wyprawieniu urodzin w domu,itd.
    • burza4 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 11:08
      Tak sobie myślę, że cale szczęście, że dawniej nie było netu, bo nie miałabym młodszej siostrysmile
      Dzieciństwo i młodość spędziłam z rodzicami i siostrą w mieszkaniu niespełna 40 metrowym i żyję, nie stoczyłyśmy się i wyszłyśmy na ludzi. Co nie znaczy, że wspominam to z nostalgią, czy uważam to za fantastyczne rozwiązanie, natomiast rozumowanie kategoriami "jak nie mam pałacu, to dzieci mieć nie powinnam" jest nieporozumieniem.

      Forum wysoko podnosi poprzeczkę - statystyczny Polak przy takich założeniach nie powinien mieć dzieci w ogóle, ze średnią pensją 2,5 tysiąca? z czym do ludzi?
      jakoś nie widać też, żeby przeciętna rodzina 2+2 miała mieszkanie 70-80 metrów, tak żeby każdy miał swój kąt i trochę przestrzeni, ai rodzice odrębną sypialnę. Może nie dajmy się zwariować?

      Nawiasem mówiąc - przy 2 malutkich dzieci jest jeszcze sporo czasu na myślenie o kolejnym. Za parę lat sytuacja może wyglądać inaczej i nie ma co teraz dywagować.
      • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 12:15
        piszac iz nie bedzie mnie stac na wieksze lokum mialam na mysli to iz nie wezme kolejnego kredytu na bog wie jaka liczbe lat po to aby miec np ten jeden pokoj wiecej,za to odkladamy z mezem pieniazki na domek na naszej dzialce,wolimy tam zainwestowac gdzie bedziemy jezdzic na weekendy,na wakacje,na swieta,bedzie to taka odskocznia od miasta,jest tam duze pole planujemy zrobic dzieciakom plac zabaw,posadzic drzewka,maly ogrodek,dlatego wiem ze nie spelnie marzenia o wiekszym mieszkaniu bo musielisbysmy zrezygnowac z domku na wsi,czasami chcialoby sie wiecej i fakt mozna to zrobic,przeciez wziac kredyt na wieksze lokum nie jest tak ciezko,a co mi tam wezme kolejne 170 tys,kupie 80 m mieszkanie,bede placic wielka rate do konca swego zycia i co mi to? co da to dzieciom? czy te mysle ze pomysl z domkiem na dzialce jest jednak lepszym rozwiazaniem,fajnie ze wypowiedzialo sie wiele osob i post wzbudzil duze zainteresowanie,ale odczuwam troche jakis niesmak,nie pytalam sie o to czy MNIE stac na 3 czy 7 osob bo o tym wiem tylko ja,nikt nie moze tego swtierdzic poprzez pryzmat tego jak sam zyje,bo kazdy ma inny standard. Zapytanie moje mialo na celu aby spojrzec na roznych ludzi,na ich wydatki itp,a wiadomo ze decyzja i tak nalezy do mnie,i prosze nie osadzac mnie jako wariatki ktora JUZ planuje 3 dziecko,tylko o kobiecie ktora mimo tego iz marzy o tym 3 dziecku juz bez roznicy czy to corka czy syn,ma jednak jasny umysl i za wszelka cene nie powiekszy rodziny kosztem wszystkich
        • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 12:35
          komi1911 napisała:
          > piszac iz nie bedzie mnie stac na wieksze lokum mialam na mysli to iz nie wezme
          > kolejnego kredytu na bog wie jaka liczbe lat po to aby miec np ten jeden pokoj
          > wiecej,za to odkladamy z mezem pieniazki na domek na naszej dzialce,

          Niedługo dostaniesz forumowego nobla z oszczędzania! Za 2 tysiące utrzymasz 5 osób, odłożysz dzieciom na studia, na prawo jazdy i jeszcze dom wybudujesz, bez kredytu smile

          > nie pytalam sie o to czy MNIE stac na 3 czy 7 osob bo o tym wie
          > m tylko ja,nikt nie moze tego swtierdzic poprzez pryzmat tego jak sam zyje,bo k
          > azdy ma inny standard.

          Zapytałaś konkretnie w pierwszym poście:
          "majac na przezycie miesiecznie 2 tys zlotych da sie wyzywic i utrzymac na godbnym poziome siebie oraz trojke dzieci?"
          i na to konkretne pytanie otrzymałaś odpowiedzi. Owszem - 'godny poziom' to bardzo wględne pojęcie więc nie rozumiem skąd Twój 'niesmak', że dla kogoś to co innego niż dla Ciebie?
          • komi1911 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 12:41
            po 1 oszczednosci mamy,sa jeszcze sprzed okresu kiedy urodzily sie dzieci,sa odlozone na domek na wsi,juz od dawna moj maz tam planuje cos postawic,dzieci maja pieniadze na lokacie,z chrzcin,z tego co dostali od abbci,dziadkow,wiec mysle ze do monetu keidy pohjda na studia nazbiera sie konkretna suma,mamy pomoc od rodzicow,dziadkow,duzo rzeczy dostaje,miesa,warzywa,dlatego moze udaje nam sie zywic za taka kwote,jakos nie widze sensu w dalszej polemizacji bo co po niektorzy maja utarte w glowie swoje wizje,i nie staraja sie zrozumiec ze inaczej tez sie da zyc,
            • agni71 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 12:56
              jak juz ktos napisal wyżej, z postu na post robicie sie coraz bogatsi....
              Powtórzę, nie zdecydowalabym sie na trzecie dziecko,mieszkając w dwóch pokojach. ten sam metraż, co macie,alerozlozony juz na 3 pokoje dawałby większa mozliwośc manewru.

              Co do wyzywienia - nie pisalaś w pierwszym poście,ze praktycznie nic nie musisz kupować, bo wszystko dostajecie. Tak to mnie by 500 zł wystarczylo na wyżywienie naszej piątki.
            • araceli Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 13:00
              komi1911 napisała:
              > mamy pomoc od
              > rodzicow,dziadkow,duzo rzeczy dostaje,miesa,warzywa,dlatego moze udaje nam sie
              > zywic za taka kwote,jakos nie widze sensu w dalszej polemizacji bo co po niekto
              > rzy maja utarte w glowie swoje wizje,i nie staraja sie zrozumiec ze inaczej tez
              > sie da zyc,

              W pierwszym poście podałaś konkretne kwoty i zadałaś konkretne pytanie. Dostałaś odpowiedź. A to, że akurat teraz podajesz informacje, które wskazują, że Twoja sytuacja nijak ma się do tego co pisałaś wcześniej to wybacz - rozmówcy Duchem Świętym nie są i nic poza tym co podałaś nie są w stanie stwierdzić.
            • amandaas Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 13:01
              Zaraz zaraz, to czego Ty bardziej chcesz kobieto? Dziecka czy domku na wsi? Skoro piszesz, że masz już odłożone oszczędności, to dozbieraj jeszcze troche, sprzedaj działkę w cholerę i wtedy będzie Cię stać na mieszkanie o pokój większe. I w takiej sytuacji proszę- hola, robimy 3 dzieciaka, skoro przeszkód większych już nie ma.
            • prom_do_szwecji Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 03.11.10, 14:00
              pomoc od rodziców to spora oszczędność. Jak ja kupię ćwiartkę świni od chłopa na wsi za 120 zł, to też mi wydatki na jedzenie spadają o polowę.
              A swoja drogą, to podziwiam Ciebie i wiele osób na forum za odwagę.
              Dzieci na razie nie mam - mojego syna urodze na przełomie stycznia i lutego. Na razie mieszkamy w kawalerce (30 m) ale planujemy kupno mieszkania w ciągu kilku miesięcy. Niestety na kredyt. W Warszawie za mieszkanie około 50 m2 (na większe nas nie stać) rata kredytu ma nas wynosić między 1700 a 2400. Dla mnie to ogromne pieniądze. Byłoby taniej, gdybym sprzedała swoją kawalerkę, ale to moja przedślubna inwesstycja i chce mieć dalej coś swojego. Na wynajęciu powinnam na czysto zarobić okolo 500 zł.
              Kupowanie miesazkania to dla mnie koszmar. Boję sie, że sobie nie poradzimy finansowo a z praca bywa różnie. O kolejnym dziecku nie myślę, nie miałabym go za co utrzymać. Aha - ja zarabiam 4200 a mój mąż między 2 a 3,5 tys. Dodatkowo maż płaci za studia 500 zł miesięcznie i ma aliumenty na syna z pierwszego związku w podobnej wysokości. Niby tłumaczę sobie, że studia kończy już w czerwcu a syn ma prawie 15 lat, wiec sytuacja powinna się z roku na rok poprawiac, ale i tak zżera mnie panika. Dlatego zazdroszcze optymistom z tego forum. Chcialabym mieć wasze podejście do życia
        • ewma komi wytłumacz mi 03.11.10, 13:12
          Wytłumacz mi ,bo czegoś tu nie rozumiem ,z postu na post posiadasz coraz więcej,.
          Macie kredyt na X lat ,na większe meszkanie jak piszesz was nie stać...jedncześnie masz sporo oszczędności ,które chcesz przeznaczyć na budowe domku na wsi...o co tu kaman?
          • przeciwcialo Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 14:04
            A czy kredyt i oszczędności sie wykluczaja? Mozna spłacac kredyt i oszczędności miec na inny cel.
            • komi1911 Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 14:16
              wybudowanie domku bo nie pisz o 200 metrowym mieszkaniu to koszt 50 tys,wiem co mwoie bo maz zajmuje sie takimi sprawami,kredyt pomalu splacam,domek postawimy za 5-10 lat,narazie pomalu zbieramy,odkladamy,nie chce sprzedawac ziemi bo jest to cos co odziedziczyl moj maz od swoich dziadkow ktorzy jeszcze zyja i tam mieszkaja,zreszta odpowiedzi juz otrzymalam,wiele opini wiele zdan ktore cenie i ktore pozwolily mi jeszcze bardziej otworzyc oczy,wiec pozostawiam juz bez komenatarza bo ten post bedzie sie ciagnal i ciagnal,w ogole po co ja go zakladalam,zaluje
              • amandaas Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 14:23
                Skoro domek to koszt 50tys, to tyle wystarczy na kupno większego mieszkania (po sprzedaży starego). Nie rozumiem czemu nie chcesz sprzedać ziemi? Bo to spadek? I co z tego? Jest Twoja więc masz prawo zarządzać nią tak, żeby dla Ciebie było jak najlepiej. Dla mnie kobieto masz niepoukładane w głowie- nie można mieć domku na wsi i 3 dzieci w 48m. I to jeszcze przy Twoich dochodach. Masz kapitał, oszczędności, kupuj mieszkanie i bierz się za rozród skoro tak o tym marzysz. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastka.
              • beatrycja.30 Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 14:31

                komi1911 napisała:

                > wybudowanie domku to koszt 50 tys


                ???
                Cholera, ale przepłaciliśmy...
                Nasz 130 metrowy domek (fakt, z działką blisko, bardzo blisko dużej aglomeracji) kosztował parę lat temu 750 000 ...(a znam droższe miejsca w kraju)

                Nic już nie dodam. Po prostu chyba żyję w innej Polsce niż autorka wątku, mam większe wymagania niż 40 metrowe mieszkanie na 5 osób i pensja 3-4 tysiące na rodzinę.
                • miska_malcova Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 15:15
                  beatrycja.30 napisała:

                  >
                  > komi1911 napisała:
                  >
                  > > wybudowanie domku to koszt 50 tys
                  >
                  >
                  > ???
                  > Cholera, ale przepłaciliśmy...

                  a ja chcę wziąć kredyt na dom, a przecież wystarczy, że sprzedam mieszkanie i jeszcze mi kasa zostanie big_grin
                  Autorka wątku wraz ze swoim wątkiem porusza się w oparach absurdu...
                • agni71 Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 19:50
                  No cóż, ja zrozumiałam,że domek ma byc rekreacyjny, a nie caloroczny.

                  ja bym jednak wolała działke sprzedać i kupic większe mieszkanie. Albo zrezygnowałabym z planów prokreacyjnych.
            • beatrycja.30 Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 14:33
              przeciwcialo napisała:

              > A czy kredyt i oszczędności sie wykluczaja? Mozna spłacac kredyt i oszczędności
              > miec na inny cel.

              Dokładnie.
              • histe Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 14:48
                Autorka wątku żyje w innym świecie.....postawienie drewnianego malutkiego 30 m2 domku, czyli coś co jest najtańsze i tańsze być nie może, bez wyposażenia to koszt 30-40 tyś. Drewniany domek całoroczny o powierzchni co najmniej 48 m2 i wyposażeniem i mediami to co najmniej 70 tys zł....
                • vikatl Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 15:16
                  Pomijajac juz to,ze zupelnie pogubilam sie w Twoich dochodach,bo czym innym jest miec np.2000 na wyzywienie z wlasnej kieszeni,a zupelnie inaczej jak rodzice pomagaja(mieso,warzywa itd),to mam pytanie z innej beczki.
                  Co zrobisz jak zamiast zaplanowanej coreczki urodza Ci sie blizniaki lub trojaczki?
                  Pytam bez zlosliwosci,bo znam taki przypadek!wink
                  • komi1911 Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 19:45
                    vikatl napisała:

                    > Pomijajac juz to,ze zupelnie pogubilam sie w Twoich dochodach,bo czym innym jes
                    > t miec np.2000 na wyzywienie z wlasnej kieszeni,a zupelnie inaczej jak rodzice
                    > pomagaja(mieso,warzywa itd),to mam pytanie z innej beczki.
                    > Co zrobisz jak zamiast zaplanowanej coreczki urodza Ci sie blizniaki lub trojac
                    > zki?
                    > Pytam bez zlosliwosci,bo znam taki przypadek!wink
                    bede bardzo szczesliwa i stane na glowie aby zepwnic im wszystko,jak narazie PLANOWANEJ coreczki NIE MA
                • cilantre Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 15:20
                  > wybudowanie domku to koszt 50 tys

                  Kurczę, ja chyba śnię, albo żyję w jakiejś innej epoce. Może podaj jakieś namiary, to wiele osób skorzysta z tak atrakcyjnej oferty. Głupcy - budują za 10-krotność tej sumy ...
                  • triss_merigold6 Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 15:36
                    To ja też poprosze o namiary, projekt i kosztorys. Nawet z założeniem, że duża część wykończeniówki we własnym zakresie. W pobliżu mnie segmenty 125m2 na działeczce wielkości chusteczki do nosa kosztują około 750 tysięcy.
                  • anetapzn Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 15:37
                    Moze autorce wątku chodzi o koszt samego postawienia gołych, golusieńkich murów, sama robocizna, bez elektryki, materiałów itd. Chociaż też nie wiem czy by sie dało radę....
                    • naturella Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 16:12
                      Nawet własnym kosztem, gołe mury, to wybudowanie 100 m domu kosztuje znacznie więcej niż 50 tys. No i przecież w gołych murach, w stanie surowym, mieszkać się nie da. A wykończenie to naprawdę kupa pieniędzy, mnie wykonczenie ze stanu developerskiego do stanu do zamieszkania kosztowało ok. 50 tys. I to 86 m.
                      • agattka_84 Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 16:21
                        > A wykończenie to naprawdę kupa pieniędzy, mnie wykonczenie ze stanu de
                        > veloperskiego do stanu do zamieszkania kosztowało ok. 50 tys. I to 86 m.

                        To niedużo Was kosztowało wykończenie.
                        • beatrycja.30 Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 17:23
                          agattka_84 napisała:
                          > To niedużo Was kosztowało wykończenie.

                          Też mi się wydaje, że to naprawdę niedużo.
                          A autorka wątku za 50 tysięcy ma zamiar wybudować dom i go wyposażyć...
                      • agattka_84 Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 16:25

                        Naturella, a mogłabyś tak w przybliżeniu rozpisać ten koszt? Np. łazienka tyle, kuchnie tyle, podłogi tyle, meble tyle.

                        Sama jestem na bieżąco z tematem kosztów wykończenia i koszt rzędu 600 zl / m2 wydaje mi się bardzo niski.
                        • hellusia Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 16:42
                          o widzę że wątek idzie w innym kierunku
                          ciekawe, ciekawe
                          • agattka_84 Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 16:45
                            hellusia napisała:

                            > o widzę że wątek idzie w innym kierunku
                            > ciekawe, ciekawe

                            A jest jakiś zakaz?
                        • naturella Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 09:21
                          Już piszęsmile
                          Od razu zaznaczę, że za robociznę zapłaciliśmy niewiele, bo to rodzina. Całość robocizny to 5 tys. Nie pamiętam wszystkiego, ale tak: kuchnia ze sprzętem i montażem 15 tys., podłoga z montażem 13 tys., łazienka w sensie płytki, wanna, kibelek, umywalka, szafka pod umywalkę): płytki 2300, wanna 1400, kibelek ze stelażem 1200, umywalka z szafką 1300, baterie 1000, płyty gipsowe, profile itp - w sumie 8 tys (łazienka 6,5 m). Kominek 3,5 tys. Farby na całe mieszkanie ok. 1500 zł - to daje 46000. Reszta to własnie jakieś cekole, unigrunty, płyty gipsowe i profile. A, i drzwi wewnętrzne 4000. To już w sumie przekroczyłam 50 tys... a wydawało mi się, że się w tej kwocie zamknęłam. Jednak część robiliśmy na bieżąco, z pensji, więc pewnie dlatego ta różnica. No i to był stan do zamieszkania bez mebli. Co do mebli - wiadomo, to kwestia względna, każdy robi w innym standardzie. Dwie szafy wnękowe to 5200, kanapy, fotele, łóżko do sypialni z materacem, materace dla dzieci i szafy - 8 tys (to IKEA). Pozostałe meble cykałam po troszkę, nie mogę powiedzieć, żebyśmy skończyli, bo jeszcze w tym tygodniu trzeba będzie kupić krzesła i kredens do jadalni, czekam na stół, wczoraj przyjechały regały do sypialni itp.

                          Generalnie robocizna za tej wielkości mieszkanie to ok. 9-12 tys., jak sie orientowałam, więc o tyle byłby większy koszt, jakbyśmy brali kogoś "z miasta". Większość rzeczy kupowałam przez net, np. całe wyposażenie łazienki poza umywalką i szafką.
                          • agattka_84 Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 10:15

                            OK, to jak bez mebli & z taką tanią robocizną, to faktycznie realnie. smile
                            • naturella Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 10:27
                              No ale generalnie mieszkanie to mega skarbonka kasy - te wszystkie rurki, śrubki, złączki, fugi - trzeba doliczyć ok 10% do założonego budżetu uncertain

                              A kiedy zaczynacie działać?
                              • agattka_84 Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 10:47

                                Już zaczęliśmy i faktycznie jest to worek bez dna. sad 5 tys. poszło na materiały do przestawienia ścianek - a o tym koszcie w ogóle nie pomyślałam robiąc budżet.
                • komi1911 Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 19:44
                  histe napisał:

                  > Autorka wątku żyje w innym świecie.....postawienie drewnianego malutkiego 30 m2
                  > domku, czyli coś co jest najtańsze i tańsze być nie może, bez wyposażenia to k
                  > oszt 30-40 tyś. Drewniany domek całoroczny o powierzchni co najmniej 48 m2 i wy
                  > posażeniem i mediami to co najmniej 70 tys zł....
                  za przeproszeniem chrzanisz! moj maz jest budowlancem,wiec chyba wiem co ile kosztuje,nie pisalabym tej kwoty gdbym nie byla jej pewna,wiem ze ejst to mozliwe bo taki wlasnie dom juz zostal zbudowany u moejj bratowej,takze prosze nie wymadrzac sie na zapas i skonczym juz ta niemila dyskuje,a pozatym zmiemia nie ejst moja tylko meza,istnieje cos takiego jak wlasnosc PRZEDMALZENSKA i wlasnie takowa jest ta dzialka,zreszta zaczelo mnie juz irytopwac tlumaczenie sie i sluchanie zawistnych odpowiedzi,nie do tego dazylam,dziekuje za zaiteresowanie!
                  • hellusia Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 19:58
                    komi
                    dopingowałam cie jesli chodzi o 3 dziecko, ale dom za 5o tys zł to coś nie tak, z czego jest ten dom? stan surowy? z mediami ?
                    • anjazzielonego Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 20:06
                      Ja też się chętnie dowiem, co można zrobić za 50 tysięcy.
                      Koszt robocizny stanu surowego otwartego/ zamkniętego - jak najbardziej, ale NIC więcej.

                      Chyba, że mówimy o zbudowaniu lepsiejszej budy dla psa za tą kwotę, czy garażu.

                      • prom_do_szwecji Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 20:37
                        nie znam się na budowaniu domu, ale wyobrażam sobie, ze jeśli facet jest budowlańcem to sam zbuduje sobie dom - ew. ze szwagrem. A materiały za 50 tys. na domek rekreacyjny o pow. 40mto chyba da się kupić? Zwłaszcza, ze budowlańcy miewają spore zniżki na składach
                    • zonaniezona1 Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 05:55
                      Ależ wcale nie macie racji. Jeśli mąż jest budowlańcem - to dom za 50 tys wcale nie jest jakimś wydumanym marzeniem - tylko relanością. Niedawno kalkulowałam postawienie domku 50 m/kw właśnie na działce. Fajny domek, prosty projekt za 80 tys bym postawiła. (Z kosztami robocizny) .
                      Moja znajoma wychowywała 3 dzieci na 45 m/kw. Teraz z dwójką zmieniła po 20 latach mieszkanie na większe. Syn studiuje w Niemczech, zawsze świetnie się uczył , dziewczynki też . Miała 3 pokoje. Duży pokój podzieliła na dwa. Różne są pomysły na zycie, ani lepsze ani gorsze....
                      • araceli Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 07:42
                        zonaniezona1 napisała:
                        > Ależ wcale nie macie racji. Jeśli mąż jest budowlańcem - to dom za 50 tys wcale
                        > nie jest jakimś wydumanym marzeniem - tylko relanością. Niedawno kalkulowałam
                        > postawienie domku 50 m/kw właśnie na działce. Fajny domek, prosty projekt za 8
                        > 0 tys bym postawiła. (Z kosztami robocizny) .

                        Jassssne... a za 200 tys to się pałac postawi smile I tylko 99,99% ludzi budujących się to kompletni idioci co przepłacają 10 razy smile

                        Wybacz - 'kalkulowałaś' nie postawiłaś. To diametralna różnica. Kilka lat temu ja kalkulowałam generalny remont mieszkania. Realny koszt przewyższył budżet o 50% mimo, że kupowałam prawie wszystko najtańsze. Tak więc 'kalkulować' to sobie można. Poczytaj fora budowlane to Ci się oczy otworzą.

                        > Różne są pomysły na zycie, ani lepsze ani gorsze....

                        No właśnie nie. Są lepsze i gorsze. To forum 'Oszczędzamy' i piszemy tu o finansach a nie ilości miłości w rodzinie. I w tym konkretnym aspekcie mieć więcej pieniędzy jest ZAWSZE lepsze od mieć mniej. ZAWSZE.
                        • zonaniezona1 Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 19:02
                          Jeden dom , skalkulowany przeze mnie, już postawiłam !Stoi ! I też pamiętam słowa jednego człowieka, który mnie przekonywał , że źle skalkulowałam, jestem nieodpowiedzialna i na pewno to mi się nie uda....
                          Udało się ! Stoi - w tym roku ocieplałam budynek. Za 200 tys nie postawiłabym pałacu - ale dom bym postawiła. Akurat pracuję w branży nieruchomości i bardzo , bardzo dobrze orientuję się w cenach . I byle ekipa budowalana mnie nie natnie, a taki laik jak Ty nie będzie mnie uczył. I dlatego uważam , że autorka wątku nie ściemnia z tym domkiem , a jaj mąż faktycznie jest budowlańcem.
                          • araceli Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 19:33
                            zonaniezona1 napisała:

                            > Jeden dom , skalkulowany przeze mnie, już postawiłam !Stoi ! I też pamiętam sł
                            > owa jednego człowieka, który mnie przekonywał , że źle skalkulowałam, jestem ni
                            > eodpowiedzialna i na pewno to mi się nie uda....
                            > Udało się ! Stoi - w tym roku ocieplałam budynek. Za 200 tys nie postawiłabym p
                            > ałacu - ale dom bym postawiła. Akurat pracuję w branży nieruchomości i bardzo ,
                            > bardzo dobrze orientuję się w cenach . I byle ekipa budowalana mnie nie natnie
                            > , a taki laik jak Ty nie będzie mnie uczył. I dlatego uważam , że autorka wątku
                            > nie ściemnia z tym domkiem , a jaj mąż faktycznie jest budowlańcem.


                            A to bardzo ciekawe, bo w poprzedniej dyskusji o budownictwie jakoś znacznie wyższe kwoty smile
                            forum.gazeta.pl/forum/w,20012,111704724,112101051,Re_Koszty_budowy_domu.html
                            Wątek był o właśnie budowie domu za 200tys i jakoś nie wyrywałaś się z 'da się' ' wink
                            • zonaniezona1 Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 19:42
                              Bo taki był mój stan wiedzy wówczas kiedy psałam ten post. Nie widziałam jedynie, że z tego 150 zostało wydanych na działkę, projekt i przyłącza smile. Nawet wczoraj ten dom oglądałamw naurze. Za trochę ponad 200 tys stoi fajna chałupka już z podłogami....
                              • rudyocicat Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 20:47
                                > Bo taki był mój stan wiedzy wówczas kiedy psałam ten post. Nie widziałam jedyni
                                > e, że z tego 150 zostało wydanych na działkę, projekt i przyłącza smile. Nawet wcz
                                > oraj ten dom oglądałamw naurze. Za trochę ponad 200 tys stoi fajna chałupka już
                                > z podłogami....

                                ja mam pytanie co mieści się w cenie domu? mury czy coś więcej?

                                aby się wybudować potrzebny projekt plus architekt, który robi adaptację, z tego co mi wiadomo nie jest to wolontariat i trzeba zapłacić...
                                zakładając, że działka jest uzbrojona i tak trzeba doprowadzić media do domu, mało tego trzeba zrobić instalację w tym domu... podpisanie umów z gazownią, energetyką, wodociągami i kanalizacją też kilka tysięcy....
                                jeszcze nie ma budowy a już jest ładnych kilka tysięcy jak nie kilkanaście...

                                to fakt można wybudować się za 200 tys. i jeszcze walnąć kolumny przy wejściu i wrzucić krasnala do ogródka, ale czy cena działek sąsiednich nie spadnie drastycznie? czy w cenie 200 tys. przewidziane jest jakieś zagospodarowanie i elewacja, czy jedynie ziejącą pustką mury z oknami po promocji?
                                i ostatnie pytaniesmile jaki jest koszt utrzymania czegoś co było budowane po kosztach a dziury łatane styropianem?
                                • zonaniezona1 Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 21:11
                                  Uprzejmie informuję. Stoi normalny dom, z ładnymi elewacjami, z dachem spadzistym. Projekt jest prosty. Właściciel kupował tanie glazuey i terakoty, ale wygladają łądnie. Dom jest ocieplony wełną, ( jak to żartowała moja ciotka architekt na warunki syberyskie - więc pewnie nie będą bardzo drogie koszty ogrzewania budynku- właciciel twierdzi, że powinno kosztowac miesięcznie 300 zł..., ale tego nie wiem) , elewacje są lekko żółtesmile. Styrodur na fundamenty. W domu na 100 m/kw jest deska dębowa, wstawione ładne drzwi wewnętrzne. Ogrodzenie już było, bardzo ładnie wyłożone podwórko kostką (ale to dodatkowy koszt wynoszący 6 tys. zł). A dzialkę pewnie będzie zagospodarowywał po wybudowiu domu. NA razie ma trochę sosenek.
                                  Nie wiem , czy mnie udałoby si ę taki dom pobudować za takie pieniądze. Natomiast 80 m/kw za 200 tys bym pewnie postawiła.
                                  • mia_siochi Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 21:16
                                    zonaniezona1 napisała:

                                    > Nie wiem , czy mnie udałoby si ę taki dom pobudować za takie pieniądze. Natomia
                                    > st 80 m/kw za 200 tys bym pewnie postawiła.

                                    W 80m (nawet 100) za 200tys spokojnie uwierzę (bez działki jak rozumiem?)

                                    W dom za 50 tys- w życiu big_grin
                                    • zonaniezona1 Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 21:43
                                      Jeżli miałby być to domek rekreacyjny na działce 50 m/kw to uwierzyłabym ...Och ludzie małej wiary smile)))....
                                      • mia_siochi Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 21:46
                                        Domek rekreacyjny na działce =/= dom.
                                        • zonaniezona1 Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 22:02
                                          www.wybieramydom.pl/projekty_domow/6780-bamako-dom-letniskowy.html
                                          proszę bardzo taki projekt, który dałoby się pewnie za 50 tys postawić (oczywiście bez kosztów robocizny)
                                          • rudyocicat Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 22:24
                                            na działce rekreacyjnej stawia się dom rekreacyjny.... a dom rekreacyjny to nie jest dom całoroczny....
                                            • mia_siochi Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 22:35
                                              rudyocicat napisała:

                                              > na działce rekreacyjnej stawia się dom rekreacyjny.... a dom rekreacyjny to nie
                                              > jest dom całoroczny....

                                              Nie wytłumaczysz.
                                              Ciekawe jak się w tej altance ogrodowej zameldują.
                                              • rudyocicat Re: komi wytłumacz mi 05.11.10, 08:39
                                                znajomi postawili dom za 200 tys., ale jest to dom rekreacyjny, tzn, ściany nie spełniają norm domu całorocznego, oczywiście zaraz się dowiem, że wystarczy dowalić styropianem... okna również mają szyby jednowarstwowe, w domku brak ogrzewania, na późne lato można odpalić kominek, ale koszt utrzymania tego domu w okresie zimnym (czyli jakieś pół roku) to byłaby katastrofa dla kieszeni...

                                                działka też była tania bo dali 50 tys. gdy działki budowlane kosztowały 250.... więc dom za 200 można postawić, ale to jest dom letni, od biedy można zamieszkać zimą dopłacając do ogrzewania kominkiem, który musi ogrzać resztę mieszkania, więc w pokoju z kominkiem jest sauna... gdyby chcieli zrobić z tego całoroczny musieliby dołożyć jeszcze 100....
                      • araceli Ps. 04.11.10, 07:58
                        zonaniezona1 napisała:
                        > Moja znajoma wychowywała 3 dzieci na 45 m/kw. Teraz z dwójką zmieniła po 20 lat
                        > ach mieszkanie na większe. Syn studiuje w Niemczech, zawsze świetnie się uczył
                        > , dziewczynki też . Miała 3 pokoje. Duży pokój podzieliła na dwa. Różne są pomy
                        > sły na zycie, ani lepsze ani gorsze....

                        Mam taką koleżankę z liceum, która miała podobną sytuację. Mieszkała z rodzicami, babcią i siostrą w 3 pokojach 56m2. A ojciec bardzo chciał syna i sobie zrobili. Koleżanka swoje dzieciństwo 'na kupie' wspomina jako koszmar. Ścisk, zero intymności, ciągłe kłótnie z rodzeństwem.

                        Weź pod uwagę, że te same 'pomysły na życie' mogą być zupełnie różnie oceniane. Ba! Nawet ten sam 'pomysł na życie' może być różnie oceniany przez członków tej samej rodziny. Rodzicom 'marzył się' syn a jej 'marzyło się' zaproszenie koleżanek do domu czy chwila prywatności. Czy jej marzenia były gorsze?
                      • mia_siochi Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 08:16
                        zonaniezona1 napisała:

                        > Ależ wcale nie macie racji. Jeśli mąż jest budowlańcem - to dom za 50 tys wcale
                        > nie jest jakimś wydumanym marzeniem - tylko relanością.


                        Rozmawiamy o DOMU dla 5 osobowej rodziny (jakieś 80m chociaż) czy o 30 m ALTANCE na działce?
                        Bo to zasadnicza różnica.

                        ps. mam wrażenie, że udowaniające możliwość postawienia "domu" za 50tys panny żyją w jakimś równoległym universum. POSTAWIĆ gołe, surowe ściany bez mediów, drzw i okien to moze i można. Ale żeby mieszkać, to te drzwi, okna i kanalizacja+prąd nieraz się przydają. Wykańczam teraz mieszkanie. 89 m, czyli bez szaleństw.
                        W tej chwili mamy:
                        - pomalowane sciany,
                        -położone panele, kupiona i złożona kuchnie wraz ze sprzętem (kuchnia Ikea, sprząt Amica, wiec moooooooocno średnia półkawink )
                        -glazura w łazience+ wanna ze szklanym parawanem, umywalka itp.;
                        -do tego łózko w sypialni z materacem.
                        -nowe pokrycia na starą kanapę i fotele.
                        Wszystko oprócz glazury składał/montował/ malował/układał mój chłop, więc odpadł koszt robocizny. W tej chwili (a końca nie widać!) wydaliśmy dokładnie 55tys. Więc, droga autorko wątku- chrzanisz mówiąc że się da postawić dom za 50 tys.
                        • komi1911 Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 10:03

                          > .
                          > W tej chwili mamy:
                          > - pomalowane sciany,
                          > -położone panele, kupiona i złożona kuchnie wraz ze sprzętem (kuchnia Ikea, spr
                          > ząt Amica, wiec moooooooocno średnia półkawink )
                          > -glazura w łazience+ wanna ze szklanym parawanem, umywalka itp.;
                          > -do tego łózko w sypialni z materacem.
                          > -nowe pokrycia na starą kanapę i fotele.
                          > Wszystko oprócz glazury składał/montował/ malował/układał mój chłop, więc odpa
                          > dł koszt robocizny. W tej chwili (a końca nie widać!) wydaliśmy dokładnie 55tys
                          > . Więc, droga autorko wątku- chrzanisz mówiąc że się da postawić dom za 50 tys.
                          ps chrzanisz to ty i jestes jedyna osoba ktora poprostu mnie juz mocno irytuje!! pozjadalas wszytskie rozumy? przeciez wiem jaki jest koszt bo juz maz stawial taki dom!!!! ile razy mam pisac!! czy tak ciezko zrozumiec??? zreszta kazdy jest madrzejszy wiec radze zakonczyc juz ta dyskuje bo topik zrobil sie juz nudny
                          • araceli Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 10:11
                            komi1911 napisała:
                            > ps chrzanisz to ty i jestes jedyna osoba ktora poprostu mnie juz mocno irytuje!
                            > ! pozjadalas wszytskie rozumy? przeciez wiem jaki jest koszt bo juz maz stawial
                            > taki dom!!!! ile razy mam pisac!! czy tak ciezko zrozumiec??? zreszta kazdy je
                            > st madrzejszy wiec radze zakonczyc juz ta dyskuje bo topik zrobil sie juz nudny

                            Co za kultura! big_grin
                          • agattka_84 Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 10:18

                            Komi, a ile m2 miał ten dom za 50 tys i w jakim był stanie?
                          • miska_malcova Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 14:06
                            komi1911 napisała:
                            >wiec radze zakonczyc juz ta dyskuje bo topik zrobil sie juz nudny

                            przeciwnie, robi sie coraz ciekawiej big_grin

                          • mia_siochi Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 16:25
                            komi1911 napisała:

                            ps chrzanisz to ty i jestes jedyna osoba ktora poprostu mnie juz mocno irytuje!
                            > ! pozjadalas wszytskie rozumy? przeciez wiem jaki jest koszt bo juz maz stawial
                            > taki dom!!!! ile razy mam pisac!! czy tak ciezko zrozumiec???

                            Więc przyjmij do wiadomości że dom (nie buda dla psa, nie gołe mury bez okien i prądu, ale porządny DOM!!!!) za 50 tys to "BE ZE DU RA"!!!!


                            Daj kosztorys, to odszczekam wink
                            • rudyocicat Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 17:03
                              e tam kosztorys, niech da rachunkismile
                          • kiki.zmora Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 21:51
                            Cytatradze zakonczyc juz ta dyskuje bo topik zrobil sie juz nudny

                            eee... ja na Twoim miejscu byłabym dumna,że jest taki...ekhm...płodny tongue_out
                          • przeciwcialo Re: komi wytłumacz mi 07.11.10, 16:52
                            Materiały budowlane mocno podrożały.
                        • rudyocicat Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 10:14
                          mia też się zastanawiam skąd ludzie biorą pomysł, że się wybudują za 50 tyssmile biorąc pod uwagę, że robocizna małego domu to koszt ok. 35 tys. (czyli tyle można zaoszczędzić budując samemu), to dom musiałby kosztować 85 tys.... większych głupot dawno nie czytałam... najgorsze, że niektórzy w to wierzą i się rzucają z motyką na słońce, a potem rodzina ich finansuje a oni płaczą na forum....

                          od siebie dodam, że decyzje o posiadaniu potomstwa to powinna być decyzja podejmowana na forum rodzinnym a nie internetowym... i jeśli już ktoś opisuje jakąś sytuację i prosi o wyrażenie opinii to chyba nie oczekuje tylko kącika wzajemnej adoracji ale również jakieś rzeczowej dyskusji.... mnie osobiście dziwi, że ludzie decydują się na trzecie dziecko nie myśląc o przyszłości pozostałej dwójki.... bo zakładam, że jeśli ktoś mieszka na tak małej powierzchni w czwórkę i planuje kolejne dziecko to chyba nie ma za wiele do zaoferowania swoim dzieciom na start w przyszłości?

                          tak, tak, najważniejsze, żeby dziecko było kochane, przecież może bawić się u sąsiadów bo w domu nie ma miejsca...
                          • araceli Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 10:19
                            rudyocicat napisała:
                            > mia też się zastanawiam skąd ludzie biorą pomysł, że się wybudują za 50 tyssmile b
                            > iorąc pod uwagę, że robocizna małego domu to koszt ok. 35 tys. (czyli tyle możn
                            > a zaoszczędzić budując samemu), to dom musiałby kosztować 85 tys.... większych
                            > głupot dawno nie czytałam... najgorsze, że niektórzy w to wierzą i się rzucają
                            > z motyką na słońce, a potem rodzina ich finansuje a oni płaczą na forum....

                            Skoro mąż autorki wątku jest w stanie postawić 'domek' za 50tys. to czemu nie zrobi z tego biznesu? Kupić kawałek ziemi, postawić kilka domków, sprzedać 5x drożej i full kasy jest wink
                            • rudyocicat Re: komi wytłumacz mi 04.11.10, 16:59
                              araceli no właśnie, ciekawe czemu nie stawia domów za 50 tys.....
                  • popea1 Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 20:53
                    moj maz jest budowlancem,wiec chyba wiem co ile ko
                    > sztuje,
                    mam nadzieję, on też wiesmile

                    zaczelo mnie juz irytopwac tlumaczenie sie
                    to dlaczego się tłumaczysz?

                    sluch
                    > anie zawistnych odpowiedzi
                    A czegóż to Ci zawiścimy?

                    nie do tego dazylam
                    A do czego dążyłaś?
                    • triss_merigold6 Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 21:04
                      Komi chyba nie rozumie, że poza forumką mieszkającą na 16m2 we czworkę, chyba nikt jej tutaj nie zazdrości na tyle, żeby z czystej zawiści/zazdrości torpedować jej marzenia prokreacyjne.
                      Nie musisz się z niczego tłumaczyć, tylko zrozum, że 2 tysiące na życie i 40 pare metrów to nawet na 4 osoby jest niezbyt dużo. Wystarcza kiedy dzieci są malutkie, ale gdy podrosną to ich utrzymanie będzie o wiele droższe.
                  • amandaas Re: komi wytłumacz mi 03.11.10, 21:01
                    Ja rozumiem, że działka jest Twojego męża, ale ewentualnie 3 dziecko będzie wasze wspólne więc chyba oczywistym jest pozbycie się przez męża działki na rzecz spłodzenia potomka. No chyba że 3 dzieciak to tylko Twoje marzenie a nie wspólne, to by wiele wyjaśniało smile
                    • ewma Dziwne porównania mają niektórzy 04.11.10, 07:59
                      Dziwne porównania mają niektórzy z was ,pisząc " a my, jak byliśmy dziećmi to mieszkaliśmy w 6 na 40 m i żyjemy ,no jasne ,że żyjecie ale w jakich warunkach spędziliście dzieciństwo to już sami wiecie.
                      To tak samo jakby porównać ,że kiedyś ludzie mieszkali w 1 izbie z kupą dzieci i kozami.
                      Decyduje się teraz ktoś na to?
                      • robin2510 komi ;-) 04.11.10, 08:50
                        Co do córeczki to propozycja wypożyczenia mojego męża nadal aktualna wink, ale pod warunkiem, że ty mi swojego chłopa wypożyczysz na "syna" smile i o alimenty ciągać się nie będziemy wink. Uszy do góry będzie dobrze...ze wszystkim
                        • komi1911 Re: komi ;-) 04.11.10, 10:04
                          robin2510 napisała:

                          > Co do córeczki to propozycja wypożyczenia mojego męża nadal aktualna wink, ale p
                          > od warunkiem, że ty mi swojego chłopa wypożyczysz na "syna" smile i o alimenty ci
                          > ągać się nie będziemy wink. Uszy do góry będzie dobrze...ze wszystkim
                          he he jasne nie widze problemu,pozdrawiamsmile
    • annka2324 Moja historia 04.11.10, 13:14
      Pochodzę z rodziny 2+3, miałyśmy z siostrą po 8-10 lat, kiedy rodzicom zamarzył się syn.
      Mieszkaliśmy w mieszkaniu co prawda dość dużym - bo 50 m2 - ale składającym się tylko z kuchni i pokoju (plus łazienka i przedpokój natyralnie). Co z tego, że pomieszczenia te były przestronne, skoro kompletnie nieustawne i nijak nie dało się z nich wydzielić dodatkowego pokoju. Nie było finansowych szans na zmianę warunków lokalowych. Co prawda każdy miał swoje łóżko, ale o jakiejkolwiek intymności czy zapraszaniu znajomych można było pomarzyć.
      Dodatkowo, w domu nigdy się nie przelewało. NIGDY nie byłam na żadnych koloniach, obozie, rodzice nigdy nie byli na wczasach. W trakcie szkoły podstawowej i liceum byłam jedynie na bodajże 5 wycieczkach szkolnych (2-3-4-dniowych) i to były moje jedyne wyjazdy, a i to wybłagane. Nigdy nie było pieniędzy na zajęcia dodatkowe - taniec, języki. Ciuchy - spodnie, buty noszone do zdarcia. Cokolwiek ekstra - musiałam sama na to zarobić w wakacje, głównie zbieraniem owoców, zaczęłam tak pracować jeszcze w podstawówce. Inne dzieci wyjeżdżały na wakacje, ja szłam zrywać wiśnie... Pierwszy wyjazd ze znajomymi - dopiero na studiach, jak sama na to zarobiłam.

      Dzieciństwo wspominam bardzo niefajnie.
      I jeszcze teksty rodziców, że oni to mieli jeszcze gorzej (urodzili się niedługo po wojnie, pod koniec lat 40-tych), bo mieszkali w jednej izbie bez wody czy nawet prądu i za rarytas uznawali chleb posypany cukrem...

      Czy da się wychować dzieci w skromnych warunkach? Na pewno się da, z głodu w naszym kraju mało kto umiera. Ale czy o to chodzi?

      Teraz sama spodziewam się pierwszego dziecka, mamy niewielkie mieszkanie 40 m2, 2 pokoje, na początek wystarczy. Ale za max 2 lata chcemy zmienić na większe. w obecnym już teraz robi się ciasno.
      Chciałabym mieć co najmniej dwoje dzieci, może nawet troje. Ale na pewno nie zdecyduję się na trzecie, jeśli nie będziemy w stanie zapewnić mu odpowiednich warunków. Tak, każde dziecko powinno mieć swój pokój, rodzice też.
      Pewnie, że da się żyć w 5 osób w dwóch pokojach, ale co to za życie?...

      Wiem jedno - chcę, aby moje dzieci miały lepsze dzieciństwo niż ja miałam.
      Tyle na temat.
      • miska_malcova Re: Moja historia 04.11.10, 14:04
        i twój wpis powinna sobie wziąc do serca autorka wątku
        • volta2 Re: Moja historia 04.11.10, 16:25
          to może i moją niech sobie do serca weźmiesmile
          jedynaczka
          do 14 r.ż też nie byłam na żadnych koloniach, obozie, zimowisku(potem byłam ale prosiłam długo i na kolanach, z pół roku), na wczasach z rodzicami nie byłam bo i oni nie bywali
          na wycieczce klasowej jednodniowej tak, innych nie było w szkole
          jako 13-14 latka dopiero otrzymałam swój wypasiony pokój, dzieciństwo do tego czasu to był pokój z kuchnią
          na zajęcia dodatkowe, taniec i muzykę nikt z mojego miasteczka nie chodził nie tylko ja, więc mi głupio czy smutno nie było, ale gdyby takie zajęcia się odbywały, to też raczej bym w nich nie uczestniczyła.
          korki - zafundowane parę spotkań przed egzaminem do lo i pół roku anglika przed maturą(bo nauczyciel zniknął a ja zdawałam ang)

          dzieciństwo też wspominam niefajnie, choć niebiednie, ale za to na dodatek byłam sama... bez rodzeństwa.
          i jak ktoś pisze o "wakacjach" bo są pod namiotem... mój boże - ile bym dała, by moi mnie pod namiot zabrali...

          oczywiście dzis mam jako doświadczona jedynaczka więcej niż jedno dziecko, drugie urodziłam jak mieliśmy mieszkanie z jedną sypialnią, salonem i aneksem kuchennym. oczywiście z założeniem, że tak pomieszkamy ok. 7 lat. na szczęście udało się krócej, ale nikt takiej pewności nie miał, gdy decyzje prokreacyjne podejmował.
          • agattka_84 Re: Moja historia 04.11.10, 17:10

            A z czego wynikało to, że nie jeździłaś na żadne wakacje? Z ograniczeń mentalnych rodziców, którzy uważali, że nie ma takiej potrzeby?

            Rodzeństwo jak sądzę nie załatwiłoby sprawy, skoro rodzice generalnie byli słabymi rodzicami.
            • volta2 Re: Moja historia 04.11.10, 17:46
              skoro rodzice generalnie byli słab
              > ymi rodzicami.

              ale jak to słabymi, toż oni robili dokładnie to, czemu oręduje większość z was w tym wątku, czyli poświęcili się pracy i oszczędzaniu, dzieci mieli tyle, na ile pozwalał im metraż, a na wakacje jeździałam, tyle że nie wypasione i nie z rodzicami, czyli klasyka - wakacje na wsi u rodziny.
              a jak już osiągnęli odpowiednie metraże, to na rozmnażanie dodatkowe nie starczyło pawera. odchowana nastolatka i niemowlę?

              rodzeństwo być może nie załatwiłoby sprawy, ale często tak jest(wiedza z obserwacji) że tam gdzie rodzice są słabymi rodzicami, to rodzeństwo ma właśnie świetne układy między sobą(no skoro na starych nie można liczyć...)

              A z czego wynikało to, że nie jeździłaś na żadne wakacje?
              biznesmeni z prlsmile czyli nie było zakładu pracy, z którego mogłabym jechać na kolonie jak moje koleżanki, fundusz wczasów pracowniczych też ich nijak nie obejmował, jak rodziców moich koleżanek, a o firmach organizujących "prywatne" kolonie nikt wtedy nie słyszał. przynajmniej nie na prowincji.
              kościoły też tego nie organizowały, zuchy nie były zabierane w moim mieście na obozy harcerskie bo były za małe, zabierano nastolatków i wtedy właśnie pojechałam.

              rodzice nie mieli takich potrzeb, zajęci byli zmianą warunków finansowych na lepsze co im się zresztą do dziś świetnie udaje, i nie mogą pojąć, że ja taka do biznesu niezdatna jestem, niani nie zatrudniam i nie zaiwaniam od świtu do nocy, bo oni tak właśnie robili.(pamiętam jak mama wracała o 3-4 rano z roboty)
              • araceli Re: Moja historia 07.11.10, 14:58
                volta2 napisała:
                > rodzeństwo być może nie załatwiłoby sprawy, ale często tak jest(wiedza z obserw
                > acji) że tam gdzie rodzice są słabymi rodzicami, to rodzeństwo ma właśnie świet
                > ne układy między sobą(no skoro na starych nie można liczyć...)

                To trochę OT na forum o oszczędzaniu ale ja też jestem jedynaczką, dzieciństwo miałam niezbyt ciekawe (choć nie z powodu finansów) i zawsze myśląc o potencjalnym rodzeństwie stwierdziłam odwrotnie niż Ty - wolałabym, żeby nikt inny nie przechodził tego co ja uncertain
                • crises Re: Moja historia 07.11.10, 16:35
                  O, to tak jak ja.

                  Moi rodzice rodzicami byli raczej kiepskimi, delikatnie mówiąc, mimo że nie pili, nie bili i dawali jeść. Raczej nie wierzę, że wyglądałoby lepiej, gdybym miała rodzeństwo, a jestem wręcz pewna, że wyglądałoby gorzej.
      • amandaas Re: Moja historia 04.11.10, 17:01
        Historia jak z horroru. Fajnie, że jesteś świadoma i nie popełniasz tych samych błędów.

        ps. A tak sie zastanawiam, jakim cudem małżeństwo rodziców się nie rozpadło? Bo seks to oni chyba uprawiali na klatce schodowej tongue_out
        • zonaniezona1 Re: Moja historia 04.11.10, 18:40
          No moi Kochani smile, jestem ciekawa jak Was podsumują Wasze dzieciątka za 20 lat.... T dopiero byłaby uciechasmile.

          • ewma Re: Moja historia 04.11.10, 20:22

            zonaniezona1 napisała:

            > No moi Kochani smile, jestem ciekawa jak Was podsumują Wasze dzieciątka za 20 lat.
            > ... T dopiero byłaby uciechasmile.
            Zapewniam cie,że
            Moje dziecko z pewnością oceni swoje dzieciństwo pozytywnie,ponieważ ,poświęcamy jej mnóstwo czasu,zapewniamy pokój w którym ma swój azyl,swoje książki,zabawki i może przyjmować koleżanki kiedy tylko zechce.
            Zapewniamy również ,rozrywke,zajęcia taneczne które uwielbia,wspólne wyjścia i wyjazdy rodzinne,moge jej kupić modną kurtke czy nową gre.
            Dodam ,że nie jestem extra bogata i nie spełniam zachcianek dziecka tylko zapewniam mu to co uważam ,że jest KoNIECZNE !
            • ewma Re: Moja historia 04.11.10, 20:27
              Dodam jeszcze to............. uważam że aby posiadać większą ilość dzieci trzeba jednak mieć do tego warunki i finanse bo inaczej jest to .... hodowla dzieci .
              • przeciwcialo Re: Moja historia 07.11.10, 15:06
                Hodowla to jest jak rodzice zapitalaja całe dnie aby dorównać do wyimaginowanych forumowych norma dzieckiem zajmują sie opiekunki i ludzie od zajęc dodatkowych- bo wychowaniem trudno to nazwać. Do hodowli potrzebne sa pieniądze, do wychowania niezbedni są rodzice.
                • mia_siochi Re: Moja historia 07.11.10, 15:11
                  przeciwcialo napisała:

                  > Hodowla to jest jak rodzice zapitalaja całe dnie aby dorównać do wyimaginowanyc
                  > h forumowych norma dzieckiem zajmują sie opiekunki i ludzie od zajęc dodatkowyc
                  > h- bo wychowaniem trudno to nazwać. Do hodowli potrzebne sa pieniądze, do wycho
                  > wania niezbedni są rodzice.

                  Tia...bo jak się normalnie zarabia i nie gnieździ na kupie to z pewnościa się z własnym dzieckiem tygodniami słowa nie zamienia.
                  Za to jeśli miesięczna stawka na członka rodziny to 300 zł a przestrzeń zyciowa to 3m kwadratowe to jest to na 100% szczęśliwa rodzina...

                  big_grin
                  • przeciwcialo Re: Moja historia 07.11.10, 15:18
                    Możesz mieć inne zdanie. Jesli obcy ludzie zajmują się czyimś dzieckiem kilkanaście godzin na dobe to sorry ale to nie wychowanie a hodowala.
                    • mia_siochi Re: Moja historia 07.11.10, 15:20
                      Ty sobie siedź w domu i licz na to, że te Twoje pięknie wychowane dzieci będą przy Tobie jak utrzymujący Cię mąż Cię zostawi.
                      Ja wolę liczyć na siebie.
                      • przeciwcialo Re: Moja historia 07.11.10, 15:24
                        A dlaczego zakładasz że nie pracuje, że utrzymuje mnie mąż. Nie znasz innych możliwości.
                        • zonaniezona1 Re: Moja historia 07.11.10, 16:28
                          Znam Panią, wysokiego urzędnika w ministerstwie, która ma czworo dzieci ...ale by się jej tu dostałosmile))...
                          • przeciwcialo Re: Moja historia 07.11.10, 16:46
                            Zaraz dostało. wink
                        • mia_siochi Re: Moja historia 07.11.10, 16:40
                          A chodziś z dzieciakami do pracy?
                          Czy komuś( opiekunce, babci,przedszkolance) je podrzucasz?
                          • przeciwcialo Re: Moja historia 07.11.10, 16:45
                            Oczywiście że nie prowadze dzieci do pracy. Realizuja obowiązek szkolny, a z męzem tak ustawiamy pracę że nie musza byc 12 godzin poza domem z obcymi ludxmi.
                            • mia_siochi Re: Moja historia 07.11.10, 16:47
                              Czyli co, Ty na pracujesz (z dojazdami) załóżmy od 6 rano do 16, a mąż od 16 do późnej nocy? Zamęczy sie chłop wink
                            • zonaniezona1 Re: Moja historia 07.11.10, 17:34
                              Jak się nie pracuje i się wychowuje nie będąc milionerem ..to na pewno dzieci są nieszczęśliwe - bo w wielodzietnej rodzinie...

                              Jak się pracuje i dzieci są z opiekunką lub babcią - to z kolei hodowla smile))

                              Jejku jak dobrze, że żyjemy w tym kraju, a nie np. w Chinach ... - bo juz mielibyśmy zakaz/nakaz , w zależności od opcji, 1, 2 , 3 dzieci smile))
                              A właściwie to opcja życia z dziećmi jako nieoszczęnda odpada: ).

            • przeciwcialo Re: Moja historia 07.11.10, 12:12
              Taaaa...twoje dziecko może to widziec zupełnie inaczej.
          • miska_malcova Re: Moja historia 04.11.10, 21:25
            onaniezona1 napisała:

            > No moi Kochani smile, jestem ciekawa jak Was podsumują Wasze dzieciątka za 20 lat.

            ciebie tez to czeka big_grin
            • zonaniezona1 Re: Moja historia 04.11.10, 21:47
              Ale ja przynajmniej nie oceniam swoich rodziców w tak dratyczny sposób, jak moi przedmówcy. Żyli w innych czasach , na miarę swoich sił i możliwości starali się zapewić mi przyzwoite życie. A że dzieci zawsze będą patrzyły na swoich rodziców..cóż ich prawo ... Natomiast , ileż trzeba mieć "zadufania ", że się twierdzi iż jest się idealnym rodzicem ...bo ....
              • przeciwcialo Re: Moja historia 07.11.10, 12:04
                W każdych czasach rodzice staraja się na miare swoich sił i mozliwości. U mnie było skromnie ale nie przyszłoby mi do głowy obsmarowac rodziców, nie mialam swojego pokoju ale za to wiele innych atrakcji czasem niedostepnych jedynakom. Cenie czas ktory poświęcili dla nas, szalone wakacje, pomoc w uzyskaniu wyksztalcenia, to że moje dzieci zakochane w dziadkach na umór. I to że są. A że nie miałam pokoju dla siebie....ostatnia rzecz której mi brakowało w dzieciństwie.
                • ewma Re: Moja historia 07.11.10, 13:16
                  przeciwcialo napisała:

                  >nie mialam
                  > swojego pokoju ale za to wiele innych atrakcji czasem niedostepnych jedynakom.

                  A co to za atrakcje ,że nawet jedynacy ich nie mieli?

                  >A że nie mia
                  > łam pokoju dla siebie....ostatnia rzecz której mi brakowało w dzieciństwie.

                  Teraz pewnie tak, ale w dzieciństwie pewnie nie byłaś zachwycona ,że siedziałaś na kupie z rodzeństwem w jednym pokoju.
                  • rudyocicat Re: Moja historia 07.11.10, 16:33

                    > >nie mialam
                    > > swojego pokoju ale za to wiele innych atrakcji czasem niedostepnych jedyn
                    > akom.


                    też mnie to zaintrygowałosmile co takiego mają Ci jedynacy, że Ci z wielodzietnych rodzin nawet po latach potrafią zazdrościć...
                    • mia_siochi Re: Moja historia 07.11.10, 16:42
                      Odwrotnie, cóż za atrakcje mają wielodzietni, których nie mają jedynacy wink
                      • agni71 Re: Moja historia 07.11.10, 17:38
                        mia_siochi napisała:

                        > Odwrotnie, cóż za atrakcje mają wielodzietni, których nie mają jedynacy wink
                        >

                        Rodzeństwo do zabawy?
                        • mia_siochi Re: Moja historia 07.11.10, 17:44
                          Jasne.
                          Niezbędne.
                          Szczególnie przy dużej rożnicy wieku.

                          Mam siostrę, kontakty utrzymujemy grzecznościowe, nie lubimy się. Zawsze uważałam, że trudno, na to że jest moją siostrą nie mam wpływu, ale najwazniejsze, że przyjaciół mogę sobie wybrac.
                          • agni71 Re: Moja historia 07.11.10, 17:54
                            mia_siochi napisała:

                            > Jasne.
                            > Niezbędne.

                            Czy ja cie przekonuje, że to lepsze od jedynactwa, czy niezbędne? Po prostu napisałam o tej jednej rzeczy, którą dziecko dostaje w rodzinie wielodzietnej, a czego nie ma będąc jedynakiem. Rodzeństwo.
                            Ja mam dzieci z małą róznicą wieku i bardzo fajnie i chętnie bawią sie razem.

                            najwazniejsze, że
                            > przyjaciół mogę sobie wybrac.

                            Ja nie wiem, jak będa sie układały stosunki mdzy moimi dziećmi za x lat. Wiem, ze teraz, kiedy mają po 4, 6 i 8 lat bawią sie razem. To nie jest jeszcze wiek, kiedy dzieci mają zupełną swobode w podtrzymywaniu kontaktów z przyjaciółmi. W tym wieku dzieci nie wychodzą jeszcze z domu same i musza polegac na kontaktach aranżowanych przez rodziców. Mówię tu o czasie poza szkołą czy przedszkolem.
                            • mia_siochi Re: Moja historia 07.11.10, 18:01
                              agni71 napisała:


                              > Czy ja cie przekonuje, że to lepsze od jedynactwa, czy niezbędne? Po prostu na
                              > pisałam o tej jednej rzeczy, którą dziecko dostaje w rodzinie wielodzietnej, a
                              > czego nie ma będąc jedynakiem. Rodzeństwo.
                              > Ja mam dzieci z małą róznicą wieku i bardzo fajnie i chętnie bawią sie razem.

                              Ok, przy małej różnicy wieku jest to pewnie wykonalne.
                              Ale cała trójka mieszka w 1 pokoju? I gdy 8 latek chce odrabiac lekcje to 4 latek drze mu się nad uchem?
                              >

                              > Ja nie wiem, jak będa sie układały stosunki mdzy moimi dziećmi za x lat. Wiem,
                              > ze teraz, kiedy mają po 4, 6 i 8 lat bawią sie razem. To nie jest jeszc
                              > ze wiek, kiedy dzieci mają zupełną swobode w podtrzymywaniu kontaktów z przyjac
                              > iółmi. W tym wieku dzieci nie wychodzą jeszcze z domu same i musza polegac na k
                              > ontaktach aranżowanych przez rodziców. Mówię tu o czasie poza szkołą czy przeds
                              > zkolem.

                              U nas jest 7 lat różnicy. Siostra zawsze była dla mnie kłopotem, zwłaszcza gdy rodzice wpadali na cudowne pomysły, że mam się nią zajmować, albo przyprowadzać ze szkoły.
                              • agni71 Re: Moja historia 07.11.10, 18:18
                                > Ok, przy małej różnicy wieku jest to pewnie wykonalne.
                                > Ale cała trójka mieszka w 1 pokoju?

                                A dlaczego takmyslisz?

                                Aktualnie sytuacja jest taka,że 8-latka ma swój pokój, a 6-latka i 4-latka majawspólny duzy pokój,tak zbudowany, zeby mozna go było podzielić na dwa mniejsze (każdy o powierzchni podobnej do obecnego pokoju najstarszej corki). W zasadzie moglibysmy ten pokój przedzielić już teraz,ale szkoda nam dużej przestrzeni do wspólnej zabawy, więc pewnie wstrzymamy sie z tymjeszcze 2 lata,kiedy to i najmłodsza pójdzie do szkoły.

                                I gdy 8 latek chce odrabiac lekcje to 4 lat
                                > ek drze mu się nad uchem?

                                czasem sie próbuje drzeć,ale jest wyprowadzana z pokoju smile

                                > U nas jest 7 lat różnicy. Siostra zawsze była dla mnie kłopotem, zwłaszcza gdy
                                > rodzice wpadali na cudowne pomysły, że mam się nią zajmować, albo przyprowadzać
                                > ze szkoły.

                                Ja mam brata 3 lata starszego i tez sie za bardzo razem nie bawiliśmy,mimo duzo mniejszej różnicy wieku. Tak więc,duzo zalezy po prostu od samych dzieci,choc różnica zaledwie 2 lat jaka u nas jest,na pewno sprzyja integracji mdzy dziećmi.
                                • mia_siochi Re: Moja historia 07.11.10, 18:23
                                  agni71 napisała:

                                  > > Ok, przy małej różnicy wieku jest to pewnie wykonalne.
                                  > > Ale cała trójka mieszka w 1 pokoju?
                                  >
                                  > A dlaczego takmyslisz?

                                  Bo to modne i promowane na tym forum wink
                                  >



                                  >
                                  > Tak więc,duzo zalezy po prostu od samych dzieci,choc
                                  > różnica zaledwie 2 lat jaka u nas jest,na pewno sprzyja integracji mdzy dziećmi
                                  > .

                                  Z tym się zgadzam smile Byle nic na siłę.
                                  • agni71 Re: Moja historia 07.11.10, 18:28
                                    > agni71 napisała:
                                    >
                                    > > > Ok, przy małej różnicy wieku jest to pewnie wykonalne.
                                    > > > Ale cała trójka mieszka w 1 pokoju?
                                    > >
                                    > > A dlaczego takmyslisz?
                                    >
                                    > Bo to modne i promowane na tym forum wink

                                    Byłam chyba pierwszą, która skrytykowała plany prokreacyjne komi....
                                    • mia_siochi Re: Moja historia 07.11.10, 18:34
                                      To zwracam honor, aż tak dokładnie tego wątku nie śledziłam smile
                        • crises Re: Moja historia 07.11.10, 18:47
                          agni71 napisała:

                          > Rodzeństwo do zabawy?

                          Wychowałam się w czasach, kiedy spędzało się cały wolny czas z dziećmi sąsiadów z okolicznych domów. W sumie było nas z 10, różnica wieku była +/- 2 lata. Średnio widzę, żeby posiadanie rodzeństwa przebiło taki układ, zwłaszcza znacząco różniącego się wiekiem.
                          • agni71 Re: Moja historia 07.11.10, 19:28
                            > Wychowałam się w czasach, kiedy spędzało się cały wolny czas z dziećmi sąsiadów
                            > z okolicznych domów. W sumie było nas z 10, różnica wieku była +/- 2 lata.

                            Inne czasy,moja droga .... Nie wiem, zresztą,może gdzie indziej tez jeszcze tak to wyglada? U nas, po pierwsze,w bezp. bliskości (w zasięgu 3-4 domów) mamy jedno dziecko w podobnym wieku,po drugie - teraz juz sie tak dzieciaków nie wypuszcza samopas na ulicę. Każdy dom jest ogrodzony,a brama zamknięta,a na naszej ulicy nie ma nawet wydzielonego chodnika. Nie bardzo wiem,jak taka zabawa dzieciaków na ulicy miałaby wyglądać? Może wypowie się ktos mieszkający w bloku na osiedlu? Czy praktykuje sie obecnie wypuszczanie dzieciaków samopas, np.w wieku moich dzieci, czyli 4, 6, 8 lat?

                            • zonaniezona1 Re: Moja historia 08.11.10, 15:38
                              Uprzejmie informuję mieszkając w bloku. W życiu bym nie wypuściła samego nawet 12 latka! (aczkolwiek widziałam samopas takie dzieci). Moja koleżanka wypuszczała, ale z balkonu widziała plac zabaw dla dzieci. I cały czas warowałayśmy na balkoniesmile)).....coby widziec dzieciaki .
    • histe Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 05.11.10, 08:53
      Wątek zrobił się totalnie bez sensu, autorka żyjąca marzeniami nie mająca kontaktu z rzeczywistościa obraża wszystkich, którzy ten kontak próbują jej odnowić/urealnić.
      Z wielką chęcią wynajmę jej męża, który postawi mi całoroczny dom o pow. co najmniej 50 m2 za 50 tys, dołoże za robocizne i drugie tyle extra. Takich bzdur to dawno nie słyszałem a wiem co pisze bo jestem nie tylko budowlańcem, ale posiadam firme od dawna dzialająca w tej branży

      Nie ma sie co wysilać, bo autorki nic nie przekona ani w kwesti dzieci ani domu. Na tym forum pisała chyba tylko po to, aby sie lepiej poczuć. Żal tylko, bo zapowioada się, ze z naszych podatkow będziemy póżniej tą rodzinę utrzymywać
      • funia79 do histe 05.11.10, 09:52
        masz 100 % racji, święte słowa
        a swoją drogą czemu autorka wątku zamiast bez sensu klikać w klawiaturę nie zajmie się dziećmi ???
    • funia79 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 05.11.10, 09:48
      prawda jest taka, że będzie wam ciężko finansowo z trójką dzieci, mnie przeraż atwoja beztroska, tak, zakładasz, że zawsze będziecie zdrowi, dzieci też
      taka teoria" jakoś to będzie", straszne
      • fraaumiaau Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 07.11.10, 09:07
        Droga autorko
        U mnie w rodzinie jest nas troje. Raz bywało lepiej, raz gorzej.. no właśnie.. w tych gorszych czasach bez pomocy finansowej dziadków byśmy wszyscy zimą w trampkach chodzili.
        Czyż nie lepiej będzie zainwestować w obecną dwójkę dzieci, a nawet jeśli w przyszłości zostaną ci jakieś oszczędności to nie lepiej zainwestować ich w siebie lub w emeryturę tudzież fundusz na studia dzieci.
        Tak tak koszt studiów dla 2 dzieci to kosmos
        Pozdrawiam
        • charlottesometimes1 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 08.11.10, 11:50
          "Tak tak koszt studiów dla 2 dzieci to kosmos"
          Już gdzieś się pojawiła sugestia, że w tym wieku, to dzieci (?) same mogą dorobić. Zwłaszcza jak to studia zaoczne lub wieczorowe, a jeśli dzienne, to już nie taki kosmos.
        • michellemybelle Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 08.11.10, 14:04
          Przecież autorka wątku w pewnym momencie napisała, że już zbiera na studia dzieciom (przy okazji zbiera na budowę domku i milion różnych innych rzeczy), więc jakby co, to kwestię studiów można odhaczyć smile tongue_out smile
    • deelux Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 09.11.10, 01:13
      Przebrnęłam przez cały wątek i jestem przerażona bezmyślnością niektórych osób. Z założycielką wątku na czele. Aaa i rodzina żyjąca w 16metrowym pokoju w czwórkę też daje radę...

      Straszne jest też dzielenie Polaków na biednych ale kochających się i bogatych bez więzi rodzinnych. To pomiędzy nic nie ma?

      Sama pochodzą z rodziny 2+2. Mieszkaliśmy w mieszkaniu 3 pokojowym, 65mkw. Każdy miał swój pokój, swoją przestrzeń. Oboje rodzice bardzo dobrze zarabiali. Obozy zimą, kolonie latem, dobre jedzenie, ciuchy, itp. Nie pamietam żebym musiała prosić o wyjazd na wycieczkę, o pieniądze na ciuchy, dodatkowe zajęcia. Moi rodzice tak gospodarowali pieniędzmi, że starczało na to. Oboje z bratem skończyliśmy dzienne studia. Mamy bardzo dobre kontakty z rodzicami. W żaden sposób nie czuję, że byliśmy rozpieszczeni, czy że wszystko dostaliśmy na tacy. Pracowaliśmy w wakacje ale po to aby mieć na swoje "przyjemności", aby poznać wartośc pieniądza.

      Nie wyobrażam sobie spłodzić 3 dzieci i zapewnić im tylko minimum do funkcjonowania. Ciuchy aby czyste, jedzenie z lidla, wakacje u dziadków na wsi albo pod namiotem, jeden zeszyt na 2 przedmioty... To hodowanie dzieci, a nie wychowywanie.

      Znam kobietę, która ma 32 lata i 6 dzieci. Wiem 1-7 lat. Z 7 jest w ciąży. Nie pracuje, mąż dorabia na czarno. Korzystają z każdej możlwej formy dofinansowania. Na pytanie, jak utrzyma kolejne dziecko, odpowiada, że przeciez dzieciątka tak mało jedzą, 6 chowa to i to 7 się wychowa.
      • marianna1970 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 19.11.10, 09:20
        Przemawia przez ciebie pogarda, czy rzeczy z Lidla czy z Biedronki są gorsze niż z innych supermarketów są takie same a czasami lepsze i tańsze, wakacje na wsi u dziadków moga być o wiele ciekawsze niż jakieś snobistyczne wyjazdy z granicę
        • re_ni73 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 19.11.10, 09:48
          Moja mama ma domek(altanke na wsi).Kiedy byliśmy w tamtym roku u niej na wakacjach(brak prądu bo odłączony bo nikt tam nie siedzi i się marnuje,woda ze studni,toaleta na zewnątrz) moi chłopcy skwitowali to słowami.Mamuś sprzedajmy mieszkanie ,kupmy tą dzialke od babci i się przeprowadzmy.Córka znowu odwrotnie...te robale,pająki,brak toalety...itp.ale gdyby był standard też by jej się podobało.Każdy jest inny.Nas bardziej cieszy taki wypoczynek niż jakieś miasto turystyczne,czy nadmorskie.Z zagranicą...no cóż któż chociaż raz w życiu nie chciałby wczasów zagranicznych.Ale jak narazie u nas króluje WIEŚ i nie chodzi tu o brak pieniędzy poprostu kochamy wieś.W tym roku dzieci nie chciały nigdzie wyjeżdzać z nami na dlużej(ach te nastolatki) więc z mężem pojechaliśmy do mojej siostry która mieszka na wsi.Nigdzie nie znajde lepszego wypoczynku.
        • wuwujama Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 19.11.10, 14:22
          marianna1970 napisała:

          > wakacje na wsi u dziadków moga być o wiele ciekawsze niż jakieś snobistyczne wyjazdy za granicę
          Wez pod uwage, ze nie wszystkie dzieci maja rodzine na wsi.
          Wez pod uwage, ze niektorzy dziadkowie (nawet ci na wsi) mieli wiecej niz jedno dziecko i teraz maja wiecej niz jednego wnuka i nie maja mozliwosci fizycznych i mieszkaniowych, zeby przyjac wszystkich.
          Wez pod uwage, ze niektorzy dziadkowie sa jeszcze czynni zawodowo i wlasne urlopy przeznaczaja na wlasny odpoczynek od pracy i nie moga zajmowac sie wnukami.
          Wez pod uwage, ze niektorzy dziadkowie sa juz starsi i schorowani i nie maja sily zajac sie wnukami, a moze nawet sami potrzebuja pomocy innych.
          Wez pod uwage, ze niektorzy dziadkowie na codzien zajmuja sie juz jednym wnukiem (np w wieku zlobkowym) i nie maja ochoty, zeby im podrzucac pozostale wnuki albo w wakacje chca odpoczac od dzieci.
          • agni71 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 19.11.10, 15:09
            > Wez pod uwage, ze nie wszystkie dzieci maja rodzine na wsi.

            wuwujama, a na wieś to tylko do rodziny mozna pojechać? Przeciez sa rózne gospodarstwa agroturystyczne itp.
            • wuwujama Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 19.11.10, 19:07
              agni71 napisała:

              > > Wez pod uwage, ze nie wszystkie dzieci maja rodzine na wsi.
              >
              > wuwujama, a na wieś to tylko do rodziny mozna pojechać? Przeciez sa rózne gosp
              > odarstwa agroturystyczne itp.
              No jasne, ze sa, ale za to musisz zaplacic i jeszcze z tymi dziecmi osobiscie tam przebywac, a urlop nie jest z gumy. Jak dzieci jada do dziadkow czy innej rodziny, to raczej sie im nie placi za pobyt.
        • ira_07 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 19.11.10, 14:25
          Zazdrość się odezwała? Tak, żarcie z Biedronki zazwyczaj JEST gorsze. Czasem kupuję. Widać różnicę, a raczej czuć. Snobistyczna zagranica? To chyab za PRLu... Dziś snobistyczne to mogą być Seszele, nie Włochy czy Chorwacja. No i nie myślisz wcale o dzieciach. Czy 10-14 latek z radością pojedzie do dziadków, choć będzie marzył o obozie żeglarskim? Wątpię.

          Wszytski jest kwestią wyboru. Zapewnienie dziecku tylko minimum, to egoizm. Rodzice chcieli dzidzię, to mają. A dzidzia dorasta i nie pozna świata, nie pójdzie do kina z klasą i będzie żywiona kluchami z zasmażką.l
          • marianna1970 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 19.11.10, 15:17
            • marianna1970 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 19.11.10, 15:21
              Chyba nigdy nie byłas w Biedronce czym to jedzenie się rózni chyba tylko opakowaniem, jak wolisz przepłacać to dalej płac, no faktycznie dla ciebie Seszele to dopiero powód zaistnienia w towarzystwie albo na naszej klasie jest sie czym pochwalić
              • deelux Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 25.11.10, 18:30
                marianna1970 napisała:

                > Chyba nigdy nie byłas w Biedronce czym to jedzenie się rózni chyba tylko opakow
                > aniem, jak wolisz przepłacać to dalej płac, no faktycznie dla ciebie Seszele to
                > dopiero powód zaistnienia w towarzystwie albo na naszej klasie jest sie czym p
                > ochwalić

                To Ty chyba nigdy nie jadałaś NORMALNEGO jedzenia nie z Biedronki czy z Lidla. Naprawdę uważasz, że chodzi tylko o opakowanie?

                Zazdrość i żółć wylewa Ci się z kompa.
                • marianna1970 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 26.11.10, 08:46
                  Kupuję także w innych sklepach i dlatego mam porównanie, jeżeli lubisz dużo wydawać i twoja godność osobista nie pozwala ci przekroczyć progu Biedronki to dalej przepłacaj jest to forum o oszczedzaniu a nie o snobowaniu i lansowaniu
      • pipitutki deelux ! 19.11.10, 12:08
        wakacje u dziadków na wsi albo pod n
        > amiotem,
        Coż za stereotypowe myślenie co do wakacji pod namiotem.
        Są kraje, w których pola namiotowe przebijają o stokroć drogie hotele,
        i są rajem dla rodzin z dziećmi
    • zonaniezona1 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 18.11.10, 19:57
      www.styl.pl/magazyn/wywiady/news-dom-ze-soba,nId,307533,nPack,1
      Cytat z wywiadu .....z Pierwszą Damą

      Resztę skredytowała nam ciocia, przystając na to, że oddamy w ratach.

      I oddali państwo?

      - Tak, mogę to stwierdzić z ulgą. Świadomość wiszącego nad nami długu i niemożność wyjazdu do pracy, żeby go spłacić, bardzo nam ciążyły. Długo po powrocie nie dostawaliśmy paszportów. Ale mieliśmy własne 37 metrów na Bruna, tuż przy Polu Mokotowskim. Tam przyszła na świat trójka naszych dzieci.
      • asianarciarka Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 19.11.10, 12:12
        No właśnie!

        Ja znam sporo rodzin wielodzietnych, które są NORMALNE - nie żadna patologia ani niziny społeczne. Dzieci głodne ani obdarte nie chodzą, jezdzą na wakacje, mają dużo miłości od rodziców. Wiadomo, że trzeba oszczedzac i ogladac kazdą złotówkę, np:
        - zakupy w lidlu i biedronce
        - wakacje to raczej na kwaterze nad Bałtykiem niż w Hizpanii
        Ale nikt mi nie powie, że to patologia.

        Polecam tez artykuł:
        www.styl.pl/magazyn/reportaz/news-rodzina-do-potegi,nId,304405,nPack,1
        PS. Jestem na razie sama i tez kupuje w lidlu, a nad Morzem Sródziemnym na wakacjach nigdy nie byłam - i nie widze w tym nic wstydliwego.
        • jagoda_pl Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 19.11.10, 12:54
          No nie wiem... Ja czytając ten wywiad miałam opad szczęki. Podziwiam kobietę, ale nie pojmuję pewnych decyzji.
        • wuwujama Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 19.11.10, 14:29
          asianarciarka napisała:

          > - wakacje to raczej na kwaterze nad Bałtykiem niż w Hizpanii

          Wakacje nad polskim morzem czy w gorach to tez duzy wydatek w porownaniu z dochodami, a im wiecej dzieci, tym wiekszy. Tym bardziej ze np dzieci szkolne maja 9,5 tyg wakacji+2 tyg ferii, a przedszkolne minimum 1 miesiac i trzeba im jakas opieke zapewnic, a 2 tyg wyjazdu nie zalatwia sprawy.

          > Polecam tez artykuł:
          > www.styl.pl/magazyn/reportaz/news-rodzina-do-potegi,nId,304405,nPack,1
          > PS. Jestem na razie sama i tez kupuje w lidlu, a nad Morzem Sródziemnym na waka
          > cjach nigdy nie byłam - i nie widze w tym nic wstydliwego.

          Ten artykul w Twoim Stylu jest cukierkowy i nie ma nic wspolnego z prawdziwym zyciem rodzin wielodzietnych i o tym juz byla mowa na innych forach, nawet na forum Wielodzietni z wyboru.
        • ira_07 Re: Czy trójka dzieci to duzy wydatek??? 19.11.10, 14:29
          A kto mówi, że to coś wstydliwego? Ja mieszkam w wynajętym mieszkaniu ze współlokatorką, jem jedzenie z Biedronki. Ale NIE MAM DZIECKA. Bo może gdzieś bym wyhodowała, ale życia na poziomie bym nie zapewniła.

          Wejdźcie sobie na forym Pomocne Emamy. "Przyjmę buciki zimowe, bo mnie nie stać, przyjmę jedzenie..."
    • kacperkowa-is-me Do autorki wątku!!! 29.11.10, 12:48
      Może załóż podobny wątek na Wielodzietnych i tam zapytaj,bo tu chcą....ale raczej nie dzieciwink
      • mamaurwisa Re:Autorko wątku wrzuc na luz, olej ignorantów 02.12.10, 11:52
        Wole siedziec z 3dzieci w 1pokoju niż miec 30lat kredytu na karku za nowe mieszkanko i szczypac się na żarcie,ciuchy czy lepszy samochód. Wiele znanych aktorów robi zakupy w biedrze czy lidlu, ale wstyd co? Tam taniej, tam nie cool! A prawda jest taka, że w Polsce jest marny procent tych co niby standard życia wysoki mają, większosc osób wypowiadających się w tym wątku żyje marzeniami i wcale nie chodzi tu o auorkę. Jeżeli twierdzi że podoła w wychowaniu 3-4dzieci tzn zna swoje możliwości i nic wam do tego. Jeżeli niefirmowy czy używany ciuch jest beee jeżeli wakacje w kraju fuj, a żarcie z lida to śmierdzący ochłap to w kraju sama patologia!!! Potologia to bije z waszych wypowiedzi, chciałabym to widziec że większosc dzieci ma swoje pokoje, wakacje za granicą, uczelnie tylko prywatne, a zabawki nie tańsze niż 1tyś za szt. Zejdzcie na ziemię marzyciele i idioci. Chwalic to się można, na forum a kto widzi te wasze standardybig_grin
        • histe Re:Autorko wątku wrzuc na luz, olej ignorantów 02.12.10, 12:53
          autorka watku nie "twierdzi, że wychowa 3 dzieci" Jeśli by tak twierdziła i była o tym przekonana nie zakladałaby takiego wątku bo po co.....
        • mia_siochi Re:Autorko wątku wrzuc na luz, olej ignorantów 02.12.10, 16:50
          mamaurwisa napisała:

          > Wole siedziec z 3dzieci w 1pokoju niż miec 30lat kredytu na karku za nowe miesz
          > kanko i szczypac się na żarcie,ciuchy czy lepszy samochód.

          A ja wolę mój 30 letni kredyt za śliczne mieszkanko, niż gnieżdżenie się w 5 osób (bo dzieci chyba mają ojca?) w 1 pokoju.
          I coś czuję, ze moje dziecko prędzej podziękuje mi za normalne warunki do życia, niż te trzymane w 1 pokoju, do którego będą się wstydziły zaprosić kolegów.

          Najśmieszniejsze, że przy tym moim "straszliwym" kredycie stać mnie nie tylko na biedronkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka