Dodaj do ulubionych

wasze piękne erotyczne przeżycia

12.03.12, 18:02
musze popełnić opowiadanie erotyczne. Brak weny mam, niestety. może podzielcie się jakimiś historiami.
Coś pięknego, niekoniecznie z kochankiem, wielki romans. Może być z mężem wieloletnim.
Coś ekscytującego, dziwnego, zaskakującego, coś, o czym można opowiedziec innym.

Nie chodzi tyle o scenę erotyczną, to mogę sama "uszyć", ile o samą fabułę, historię, która ma w sobie coś ujmującego.

Zainspirujcie mniewink Proszęwink
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Łączymy Erosa z Thanatosem 12.03.12, 18:11
      Nie moje wprawdzie ale ojcu kolegi mojego partnera się zdarzyło - umarł na babie. Wylew. Piękna śmierć dla mężczyzny. P
      • edelstein Re: Łączymy Erosa z Thanatosem 12.03.12, 18:17
        Pozostaje miec nadzieje,ze juz po spelnieniuwink
        Jak nie masz weny to wpisz sobie “opowiadania erotyczne“internet jest pelen takowych.
        • bi_scotti Re: Łączymy Erosa z Thanatosem 12.03.12, 18:43
          Lata temu miewalam sny erotyczne o pieknym biuscie pewnej znajomej. W zyciu tego biustu saute nie widzialam ale znajoma lubila chodzic w obcislych wloczkowych sukienkach, pod ktorymi ten biust falowal jak zywe zwierzatko gdy wlascicielka stapala jak krolowa. Sny byly kiczowate i bez zadnej akcji ale jakos zapamietalam, ze byly. Doktorze Freud'zie, co ty na to? tongue_out
          • broceliande Re: Łączymy Erosa z Thanatosem 12.03.12, 18:53
            A masz siostrę?
            • bi_scotti Re: Łączymy Erosa z Thanatosem 12.03.12, 20:59
              broceliande napisała:

              > A masz siostrę?
              >

              Nic mi o tym nie wiadomo ale tata przystojny byly i wiele sie w nim kochalo wiec kto wie, kto wie ... wink
        • bella.koza Re: Łączymy Erosa z Thanatosem 12.03.12, 18:53
          edelstein napisała:

          > Pozostaje miec nadzieje,ze juz po spelnieniuwink
          prawda
          > Jak nie masz weny to wpisz sobie “opowiadania erotyczne“internet je
          > st pelen takowych
          no coś tywink

          plagiaty mnie nie interesująwink Chciałam posłuchać babskich opowieści z życia wziętych jako inspiracji.
          • broceliande Re: Łączymy Erosa z Thanatosem 12.03.12, 18:58
            Najmilej wspominam, jak oszukałam rodzinę, że wracam z zagranicy (po t5rzymiesięcznym pobycie) następnego dnia...
            A naprawdę, to narzeczony odebrał mnie z miasta odległego o godzinę drogi i zawiózł do hotelu.
            Ta godzina drogi, te spojrzenia i dotknięcia - niesamowite. Jakby przerobić te emocje na energię, to oświetlilibyśmy całe województwo.
          • edelstein Re: Łączymy Erosa z Thanatosem 12.03.12, 20:20
            Z zycia wzietych.Jacuzzi i szampan w formie prysznica mialam,swietowalismy rocznice zwiazku.Jak pomysle ile tego alkoholu poszlo z odplywem to mi normalnie zaltongue_out a nie byl to tani szampan.
    • lipsmacker Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 13.03.12, 10:42
      hmmm...ja raczej egzotycznymi scenami moge posluzyc niz calym scenariuszem, np:

      w saunie na polnocy Szwecji, przez otwarte drzwi sauny widac zamarznieta rzeke przez ktora ida renifery, w saunie seks pikantny, z biczowaniem galazkami

      na zamknietym szlaku turystycznym skad widac bajkowy zamek

      na ladowisku dla helikopterow w przepieknym resorcie w gorach (noca oczywiscie!)

      na wiezy obserwacyjnej dla VIPow na torze wysciogowym (konnym)

      itd, itp.



      • princesswhitewolf Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 17.01.22, 10:25
        >w saunie na polnocy Szwecji, przez otwarte drzwi sauny widac zamarznieta rzeke przez ktora ida renifery, w saunie seks pikantny, z biczowaniem galazkami

        co to za sauna gdzie sie drzwi otwiera?

        >na zamknietym szlaku turystycznym skad widac bajkowy zamek

        co by bylo niewygodnie i zimno w doope

        >
        na ladowisku dla helikopterow w przepieknym resorcie w gorach (noca oczywiscie!)

        nie ma to jak na asfalcie i odmrozic doope

        >na wiezy obserwacyjnej dla VIPow na torze wysciogowym (konnym)

        podczas wyscigow? i oczywiscie nikogo innego ani obslugi ani nic?


        • ajr27 Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 18.01.22, 10:19
          Sauna że szklanymi drzwiami?
    • spanish_fly Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 13.03.12, 11:16
      W ogólniaku kochałam się bardzo w jednym chłopaku. Mieszkał w innym mieście i wtedy związku nie skonsumowaliśmy, bo on uważał, że byłam za młoda (był parę lat starszy). Oczywiście napięcie seksualne było z obu stron bardzo intensywne, pamiętam zaawansowane pieszczoty w romantycznych okolicznościach wspólnych letnich wakacji. Rozstaliśmy się, bo mnie zdradził, ale kontaktu nie straciliśmy. Widywaliśmy się rzadko, ale przyciąganie zawsze było. Po 10 czy 12 latach traf chciał, że znaleźliśmy się w jednym mieście i postanowiliśmy spędzić wieczór razem. Oczywiście bez żadnych podtekstów, po przyjacielsku mieliśmy się razem upić, ujarać i pogadać. Rozmawialiśmy bardzo szczerze i długo, ja próbowałam coś ugotować, ale byłam już wstawiona i mi nie wychodziło. Zakłopotana tym jakoś się tak głupio tłumaczyłam, a on po prostu podszedł do mnie, położył mi rękę na karku, przyciągnął do siebie i pocałował. Takie to na mnie zrobiło wrażenie, że prawie się przewróciłam. Dalszych szczegółów nie pamiętam, ale było magicznie i kręgosłup mi mięknie na samo wspomnienie. A potem jeszcze dostałam od niego list, w którym naprawdę pięknie opisał jak on to przeżył.

      • zefirek1612 Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 13.03.12, 12:30
        a moje są tak piękne że ich nie opisze bo się nie da. nie da się ich oddać na papierze. i są tylko mojewink choć bardzo bym chciaławink i każdej z was takich życzęwink
        • spanish_fly Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 13.03.12, 12:38
          Ale jesteś. Weź się podziel.
    • spanish_fly Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 13.03.12, 12:38
      Po maturze zapisałam się do szkoły dla pośredników w handlu nieruchomościami. To były bardzo fajne czasy, wchodzenie w dorosłość, swoboda, imprezy. Na tym kursie mieliśmy fajnego wykładowcę ekonomii. Bardzo inteligentny, dowcipny, wysoki, przystojny facet. Był trochę po trzydziestce, ale swoje przeżył – był wdowcem. Niektórzy prowadzący chadzali z nami na drinka po zajęciach i on m.in. też, chociaż to było źle widziane przez dyrekcję. Z panem od ekonomii się bardzo polubiliśmy, super się nam żartowało itd., ale zachowywaliśmy cały czas stosowny dystans. Któregoś razu wpadł do knajpy, w której byłyśmy z koleżankami i przysiadł się do nas. Koleżanki jedna po drugiej wychodziły i ja za każdym razem też się podnosiłam, żeby już iść do domu, a on ciągnął mnie za rękaw, i namawiał żebym została, np. dlatego, że musi mi wytłumaczyć to, co dzisiaj przerabialiśmy na zajęciach, bo widział po po mojej minie, że nic nie zakumałam, albo wracał z baru z drinkami i mówił, że jeden jest dla mnie i chyba nie wyjdę zanim go nie wypiję, jednocześnie cały czas mi dogryzał i żartował też z innymi. Takie wygłupy. Podobno dla wszystkich było oczywiste, że mnie bezczelnie podrywa, ale ja jakoś tego nie dostrzegałam i sądziłam, że tak sobie po prostu wszyscy wspólnie żartujemy. W końcu jak się ostatnie laski zbierały, to stwierdził, że musi pilnie iść do toalety i żebym popilnowała jego rzeczy. Ja, o święta naiwności!, cały czas byłam nieświadoma, co się tak naprawdę dzieje i jeszcze byłam wkurzona na dziewczyny, że nie chcą na mnie poczekać te pięć minut zanim on wróci z kibla. Ale one nagle stwierdziły, że muszą już wyjść natychmiast, bo im ucieknie autobus itp. Siedzę więc sama przy stoliku i czekam, i dopiero wtedy powoli do mnie dociera, że pewnie dokładnie o to mu chodziło. Zaczynam się zastanawiać czy mi się to podoba czy nie, dochodzę do wniosku, że w sumie czemu nie, i wtedy on wraca i z tym swoim łobuzerskim, kpiącym uśmiechem siada przede mną, bierze mnie za rękę, patrzy mi w oczy i mówi z udawanym afektem: "Nareszcie sami. Cudownie się złożyło". Ja oczywiście pękam ze śmiechu, ale on zaczyna mnie już całować... itd. Mieliśmy bardzo gorący romans, i ku oburzeniu całego grona pedagogicznego w ogóle się z tym nie kryliśmy.
    • spanish_fly Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 13.03.12, 13:24
      Jak zaczęłam pracować to postanowiłam ulepszyć swój angielski i w tym celu znalazłam sobie prywatnego nauczyciela do konwersacji. Lekcje odbywały się u niego w domu, mieszkał z kolegą, ale jego często nie było. Na początku nie bardzo mi się spodobał, ale z czasem ujął mnie osobowością. Był wyjątkowo otwarty i uważny jak na mężczyznę. Ciężko to nawet opisać. Zadawałam mu jakieś zdawkowe, niby tylko grzecznościowe pytanie, a on udzielał tak niekonwencjonalnej i do bólu szczerej odpowiedzi, że nie dało się po prostu zachować dystansu, od razu było się z nim w intensywnym kontakcie, wykluczającym udawanie czy pozy. Zwykle nie podrywam pierwsza i raczej takie sytuacje mnie płoszą, ale przy nim po poczułam się niesamowicie wyzwoloną kobietą, której wolno wszystko. Sam fakt przebywania z obcym mężczyzną sama na sam w mieszkaniu był niezłą pożywką dla fantazji. Zaczęliśmy coraz częściej nawiązywać do seksu w naszych rozmowach, szykowałam się na te zajęcia za każdym razem jak na rozbieraną randkę, on zamiast herbaty zaczął proponować wino, jak wychodziłam pieszczotliwym gestem pomagał mi założyć płaszcz i otulał szaliczkiem, przenieśliśmy się z lekcjami z biurka na kanapę itp. Tak mi się te lekcje podobały, że nie mogłam się na nie doczekać; żeby się nie spóźnić wychodziłam z domu za wcześnie i raz tak się pospieszyłam, że byłam u niego pod domem 40 minut za wcześnie, w dodatku zaczął lać okropny deszcz, a ja nie miałam parasola i chociaż głupio było mi mu przeszkadzać (przede mną miał zwykle lekcje z jakimiś małolatami) stwierdziłam, że idiotycznie byłoby moknąć i zadzwoniłam do niego do drzwi. Jak się okazało, akurat tego dnia nie miał lekcji i wyciągnęłam go spod prysznica. Otworzył mi zawinięty tylko w ręcznik i wpuścił do środka. Staliśmy w przedpokoju, ze mnie ciekła woda, a on patrzył na mnie badawczo, nic nie mówił i jakby czekał na moją reakcję. Przyszło mi do głowy, że grzecznie z jego strony byłoby zaproponować mi ręcznik, i zupełnie spontanicznie wyciągnęłam rękę, ściągnęłam ręcznik, który miał na sobie i zaczęłam sobie wycierać nim włosy. Momentalnie dostał erekcji, co było bardzo oczywiste, bo był całkiem nagi, zaczął mnie naraz wycierać, rozbierać... itd. Nie dotarliśmy nawet do łóżka czy kanapy, wszystko rozegrało się w przedpokoju. Najzabawniej było na końcu, bo dla jaj uparłam się zapłacić mu za "konwersacje", a on chyba pierwszy raz odkąd go znałam autentycznie zakłopotany strasznie się przed tym wzbraniał.
      • zefirek1612 Re: spanish.... 13.03.12, 14:34
        ... mam mokrowink
        • spanish_fly Re: spanish.... 13.03.12, 15:24
          Ech, miło powspominać... wink
          • zefirek1612 Re: spanish.... 13.03.12, 15:50
            seksownie poczytać... wink
            masz ciągoty do ciała pedagogicznego(w dosłownym znaczeniu), co? wink
            • azjaodkuchni oj oj... 13.03.12, 16:38
              Nic wam nie powiem, ale poczytałam smile
            • spanish_fly Re: spanish.... 13.03.12, 16:44
              Pociąga mnie u mężczyzn pewność siebie, a o to łatwiej w takim układzie. Ale więcej nauczycieli nie pamiętam wink

              Pamiętam jeszcze taką zupełnie szaloną imprezę, na którą trafilam przez przypadek i wcale nie planowałam zostać. Zaprosiła mnie "na kawkę" (miałam wpaść dosłownie na chwilkę) świeżo poznana para, był u nich jeszcze ich przyjaciel, z którym bardzo dobrze się znali. Ponieważ oni pili nie tylko kawkę to poczęstowali też mnie i tak się fajnie siedziało, że zapomniałam, że miałam gdzieś iść. W sumie tej nocy wypiliśmy morze alkoholu. Przebieraliśmy się w dziwne ubrania znalezione na strychu, włączając w to kostiumy kąpielowe i koszule nocne, oglądaliśmy stare niemieckie filmy porno, tańczyliśmy, wygłupialiśmy się, itd. W pewnym momencie wpadliśmy na znakomity pomysł, żeby sobie nawzajem zacząć malować tatuaże niezmywalnym markerem. Już dniało, kręciło mi się w głowie, trzymałam w rękach zakasaną spódnicę (zresztą nie swoją), a kolega znajomych klęczał przede mną i rysował mi na nagim udzie swastyki i odwrócone krzyże, a tak się do tego przykładał, że czułam jego gorący oddech na mym łonie. Oczywiście skończyliśmy razem w łóżku, bo zresztą łóżka były tylko dwa i nie było innego wyjścia smile Wymagało to od naszych znajomych trochę pracy, ale w końcu udało im się doprowadzić do tego, że byliśmy potem parą przez prawie 7 lat.
    • michalinax22 [...] 16.01.22, 19:32
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • barattolina Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 16.01.22, 20:30
      1.Mam wspaniale wspomnienie z tropikalnych wakacji z jakiejś speluny, gdzie nocowałam ze swoim ówczesnym facetem. Byliśmy tam tylko przejazdem, na jedna noc. To był jakiś mały hotelik dla backpackersow. Strasznie obskurny. Po długiej i męczącej podróży poszłam sie wykąpać. Łazienka była okropnie obskurna, z zimną wodą i oddalona od naszego pokoju. Pamietam ze po kąpieli poszłam całkiem naga do naszej sypialni. Z mokrymi włosami. Mokra. I położyłam się na łóżku patrząc cala odprężona w sufit. Było tak strasznie gorąco, ze nawet wentylator nie dawał ulgi. Leżałam tak jakiś czas, od czasu do czasu smagał mnie lekki powiew wiatru z zewnątrz myśląc o niebieskich migdałach i o tym jak jest mi dobrze. Zamknęłam oczy i pomyślałam, ze bardzo chciałabym aby teraz mój mężczyzna pojawił sie znikąd i dotykał mnie właśnie tak jak lubię najbardziej. Możecie mi wierzyć lub nie, ale właśnie w tym momencie poczułam jego język dokładnie w tym miejscu w jakim chciałam go poczuć…. Zrobił to perfekcyjnie. Idealnie. Było mi tak dobrze ze do dziś to pamietam. 🥰 Zrobił to przy niedomkniętych drzwiach, a na następny dzień okazało sie ze jednak nie jesteśmy sami w tym hotelu..

      2. W pracy spotkałam kiedyś mężczyznę, który rozkochał mnie w sobie jednym spojrzeniem. Tak na mnie patrzył, ze bez chwili namysłu oddałabym się mu bez chwili wachania. I tak tez sie stalo, dwa tygodnie później. U niego. Przyszłam na wino. Po lampce tak mi skoczyło ciśnienie, ze nie mogłam już znieść tego napięcia które sie wytworzyło między nami, ze po prostu go delikatnie pocałowałam. Potem już nic nie musiałam robić, tylko płynąc na fali rozkoszy. Nawet nie wiedziałam, ze mogę być tak wilgotna od pieszczot moich sutków. To była naprawdę pamiętna noc ❤️ I do dziś jesteśmy razem 😊
      • frequenter.light Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 17.01.22, 10:34
        fajne historie smile ale pan z historii 1 nie jest panem z historii 2?
        • gdanskamarylka Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 18.01.22, 12:13
          Więcej: pan z historii pierwszej wcale nie musi być tym panem, z którym tam była, skoro hotelik wcale nie był pusty big_grin
    • evolventa Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 17.01.22, 10:15
      Ja miałam piękne doświadczenie dawno, dawno temu, jeszcze w czasach studenckich. Leżeliśmy z jednym takim na kanapie w otoczeniu, w większości już podsypiających ludzi, i on mnie bardzo subtelnie głaskał po nodze przesuwając rękę coraz wyżej i wyżej......(klimaty były takie jak w filmie "Pociągi pod specjalnym nadzorem" w scenie erotycznej z pieczątkami) napięcie między nami rosło, byłam bardzo podniecona i w pewnym momencie roślina, która stała na półce nad nami zgubiła w jednym momencie wszystkie kwiaty sprawdziłam, to była azalia).... to morze kwiecia spadło na nas, powodując gwałtowne przebudzenie wszystkich na tym łóżku, nastrój gwałtownie prysł, ale co przeżyłam to moje..... Bardzo podniecająco i romantycznie było.....
    • mama-ola Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 17.01.22, 14:46
      Jakim cudem taki piękny wątek spadł na drugą stronę?! Podbijam smile
    • prawackie_trolliszcze Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 17.01.22, 22:21
      Phi, też mi zadanie. Jakbyś miała w jednym zdaniu zamknąć opowieść zawierajacą wątki: erotyczny, historyczny, sensacyjny i religijny - o to by było coś. Na przykład: "O Boże! (wątek religijny) - zawołała hrabina (wątek historyczny) - jestem w ciąży (wątek erotyczny), ale nie wiem z kim (wątek sensacyjny).
      • gdanskamarylka Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 18.01.22, 12:14
        Dowcip z brodą, ale tu akurat pasuje.
    • bakis1 Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 17.01.22, 23:50
      Ja jako niespełna 20 latka, dodam na dodatek, ze zakochana i to bardzo, przeżyłam chwilowy piorun sycylijski. Dorabiałam w wakacje w pierwszej pracy, małej osiedlowej firmie. Siedzę sobie pięknego letniego dnia w kusej sukieneczce, pochylona nas papierami, do biura ktoś wchodzi.. widzę opalone dłonie, podnoszę wzrok, na przeciwko mnie stoi wysoki, umięśniony, starszy od mnie z 10 lat facet, niebieskooki blondyn. Co ciekawe, nigdy nie kręcili mnie blondyni, wolałam szatynów. Legitymuje się i zadaje pytania o pobliski punkt usługowy, w którym wybuchł pożar kilka dni temu. To były słodkie lata 90, czasy mafii, płonących kantorów i złodziei samochodów. Ja wychowałam się w dzielnicy, w której z Policją się nie gada. Połowa moich kolego z klasy i z osiedla była w mafii, ja byłam grzeczna pod tym względem, ale nigdy nie uznałabym w tamtych czasach policjanta za kandydata na cokolwiek poza mandatem za picie alkoholu w parku. Mój brat nie był grzeczny. Ten policjant miał coś w sobie, te oczy niebieskie w opalonej twarzy, siłę widoczną w dłoniach … Jakby mi powiedział w tym momencie: wstań i wyjdź ze mną uprawiać seks, poszłabym. Widać było po mnie, ze mnie coś strzeliło, bo kobietki siedzące ze mną w pokoju zaczęły się podśmiewać, ze chyba pan wpadł dziewczynce w oko… coś tam wydukałem w odpowiedzi na jego pytania. Zostawił mi swoją wizytówkę na wypadek gdybym sobie coś przypomniała. Nieważne, ze w tym biurze było z 4 czy 5 kobiet… ja byłam taka młodziutka i chętna, że mu się nawet nie dziwię. Tego samego dnia, a właściwie wieczoru, po wypiciu butelki wina i wypaleniu morza fajek z koleżanką, zadzwoniłam do niego. Przyjechał po mnie o 3 w nocy i odwiózł mnie do domu, do mamusi. To było lato, pod moją klatką na ławeczce siedziała niezła reprezentacja lokalnej przestępczości… do dziś pamietam jak panowie prawie z tej ławeczki nie pospadali, kiedy zobaczyli z jakiego samochodu i z kim wysiadam.
      Ja taka pożądna, nie zadająca się z żadnymi lobuzami, studentka z grzecznym chłopakiem studentem z innej dzielnicy.

      Moj policjant kulturalnie mnie pod drzwi odprowadził i tak pocałował pod tymi drzwiami, że prawie nie umarłam… zapytał się co robię w weekend i usłyszał, ze weekendy to ja spędzam u narzeczonego. Powiedział, ze jak chce się z nim widywać to mam rzucić fajki i narzeczonego. Ja rzuciłam … ale tylko fajki. Zapytał się jeszcze odchodząc spod tych drzwi: czy ten i ten to mój brat: ja hardo spojrzałam mu w oczy i powedzialam, ze rodziny sie nie wybiera.

      Nie wiem co ja mialam wtedy w głowie, ale tego lata o najdziwniejszych porach nocnych wymykałam sie do niego nad ranem z domu i jeździliśmy po mieście. Nie przespaliśmy się ze sobą, ale gorąco było w tym samochodzie bardzo.
      Robiliśmy wszystko żebym miała na tyle czyste sumienie żebym mogła powiedzieć: ja z tym panem nie spałam.
      Ja miałam narzeczonego, w którym byłam zakochana i studia. On syf w pracy, syf ze mną, bo ja ciagle z tym swoim porządnym narzeczonym, a na dodatek miałam starszego brata z bogatą kartoteką. Mój policjant mial opory, ze jestem za młoda, ja nie miałam żadnych oporów żeby się z nim całować do utraty tchu i pozwalać na dotykanie się wszędzie. Byłam okropna.
      Ja w momencie, w którym wsiadałem do tego jego Lanosa, byłam inną osobą. Całe moje poukładanie szlag trafiał. Pod koniec wakacji mój brat został wyciągnięty nad ranem z mieszkania przez jego kolegów i zaaresztowany za handel prochami. Które ja zresztą wynosiłam z mieszkania razem z moimi akademickimi podręcznikami. Mój policjant dostał jasny komunikat, ze ma skończyć romans z małolatą. Bo oczywiście wszyscy wiedzieli - u niego w robocie, zaliczyłam kilka wódczanych imprez z jego kolegami z pracy i jakiś wyjazd na Mazury wspólny nawet z nimi.

      Mnie sytuacja przerosła i wróciłam na studia, do poukładanego życia studentki i poukładanego chłopka. Wyprowadziłam się do innej dzielnicy i zapomniałam o tym jak w wieku 20 lat żyłam swoimi dwoma życiami. On na koniec powiedział mi, ze daje mi spokój, bo chce dla mnie dobrego życia. Dziś mam dobre życie. I bardzo kocham męża. Ówczesnego narzeczonego.
      • frequenter.light Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 18.01.22, 01:24
        Fajna historia! Ale jak mogłaś twierdzić ze byłaś zakochana w narzeczonym skoro gzdzilas się z policjantem? Mąż wie o porozu z czasów narzeczeństwa? wink
        • riki_i Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 18.01.22, 01:47
          Przecież się nie gździła! Doszło tylko do pieszczot i pocałunków. Jakie niby poroże?
          • frequenter.light Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 18.01.22, 01:50
            pozwoliłbyś zonie? wink
        • borsuczyca.klusek Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 18.01.22, 01:55
          Fuu już się stare zboki zleciały 🙄
          • frequenter.light Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 18.01.22, 09:30
            sama jestes stara i zboczona wink
            • borsuczyca.klusek Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 18.01.22, 10:15
              frequenter.light napisał:

              > sama jestes stara i zboczona wink

              Kłamstwo 🙄
    • kautokeino Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 18.01.22, 02:09
      Weszlam przed chwila na gazeta.pl a tam po oczach daje tytul "LEWANDOWSKI DRUGI RAZ Z RZĘDU!". Bylam pewna, ze chodzi o to, ze pan moze dwa razy pod rzad...
    • majenkir Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 18.01.22, 02:57
      To jak ze snami - nie da się opowiedzieć 😌
      • nicknanowyrok Re: wasze piękne erotyczne przeżycia 18.01.22, 09:59
        Ciekawe jak to jest nieć tyle czasu aby prowadzić wykopaliska na forum? Wątek z 2012. No i niezawodni incele, którzy zlatują się jak muchy do... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka