Dodaj do ulubionych

Granica człowieczeństwa i obowiązek informowania

27.03.12, 20:32
Artykuł: Tybetański uchodźca podpalił się w Indiach

zilustrowany fotką, którą wkleję poniżej (jak ktoś wrażliwy mocno, to raczej niech da sobie spokój z oglądaniem - zanim fotkę wkleję, coś napiszę w temacie)

jakoś mierzi mnie ten "narzucony" sobie przez dziennikarzy obowiązek informowania - no, może nie sam obowiązek, ale sposob wykonywania tego obowiązku

do kiedy ja, jako człowiek pracujący jako dziennikarz mogę być jedynie obserwatorem zdarzeń a w którym momencie powinienem interweniować? (ewentualnie: w którym momencie dziennikarz relacjonujący nam, masom, zdarzenie, może być jedynie obserwatorem zdarzenia, a w którym momencie powinien jednak podjąć działanie np w celu ratowania życia ludzkiego?)

obrazek taki jak poniżej (mną wstrząsnął)

biegnie palący się, cierpiący człowiek
w tle, po lewej stronie tłum reporterów fotografujących jak hieny dramat
ponieważ fotka pstryknięta od frontu, pewnie i tych dziennikarzy przed płonącym człowiekiem też niezły tłumek...

dla mnie - totalny opad rąk i totalne fiasko wiary w człowieka

czepiłam się?

https://bi.gazeta.pl/im/1/11419/z11419711X,Tybetanczyk-podpalil-sie-podczas-protestu-w-Delhi.jpg
Obserwuj wątek
    • wendd Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 20:45
      Nie umiem odpowiedzieć na Twoje pytanie Yenna.
      Bo z jednej strony ten człowiek chciał właśnie tego aby o Tybecie dowiedział się się świat, no a z drugiej właśnie - jak tu nie rzucić się na ratunek ginącemu w cierpieniach człowiekowi?
    • asia_i_p Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 20:51
      Też mnie niepokoi czasem nachalność dziennikarzy.
      Ale w tej konkretnej sytuacji cały sens poświęcenia tego człowieka był taki, żeby jego protest dotarł jak najdalej. To nie było czyjeś przypadkowe intymne cierpienie podpatrzone przez nieludzkich dziennikarzy, ale protest, który potrzebował nagłośnienia, żeby mieć sens. W sprawie Tybetu to nie dziennikarze są najbardziej oburzający.
    • woman_in_love Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 20:51
      No masz rację, ale oni nie robią tego tylko dla idei ale i dla kasy (a kasa jest za każde opublikowane zdjęcie). To raz. A dwa on pewnie się czymś podpalił, więc jak takiego uratować bez gaśnicy? A skoro nie udało by się mu i tak pomóc, to przynajmniej warto było pstryknąć parę fotek.
      • mamaemmy Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:02
        Mną bardziej wstrząsneło to zdjęcie sad
        https://images39.fotosik.pl/1406/92decf923c04a5bamed.jpg

        Kevin..facet robiący to zdjęcie,nie pomogl glodującemu dziecku,na które już czekał sęp.

        Zdjęcie zrobilo zamieszanie straszne...ostatecznie autor zdjęcia popełnil samobojstwo..
        • hamerykanka Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:22
          Nie tylko nie pomogl, ale czekal, zeby sep rozlozyl skrzydla, zeby bylo bardziej fotogenicznie.

          Kawal sk...la.
          • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:29
            > Nie tylko nie pomogl, ale czekal, zeby sep rozlozyl skrzydla, zeby bylo bardzie
            > j fotogenicznie.
            >

            Tak, jeszcze pewnie czekal, az sie sep na dziecko rzuci...


            > Kawal sk...la.


            A ile glodujacych dzieci Ty uratowalas ostatnio?
            • hamerykanka Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 05:08
              Jakis czas temu czytalam wywiad z nim.

              A co do glodujacych dzieci zdziwilabys sie-regularnie wspieram schronisko dla maltretowanych kobiet i dzieci. A Ty?
              • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 11:09
                > A co do glodujacych dzieci zdziwilabys sie-regularnie wspieram schronisko dla m
                > altretowanych kobiet i dzieci. A Ty?

                A w jaki spsoob wspierasz?
                Nadmienie, iz oprocz maltretowanych kobiet jest jeszcze 3 miliardy ludzi na ziemi, ktorzy zyja w ubostwie, albo na terenach wojennych - czy im rowniez pomagasz? I w jaki sposob?
                • hamerykanka Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 15:50
                  Nie zamierzam sie spowiadac. Po to, zebys probowala mimo wszystko ugryzc i dokopac. Bo nie pomoglam calej ludzkosc.
                  Lecz sie dziewczyno. EOT.
                  • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 21:20
                    bo ona nie rozumie, ze z pomaganiem jest jak z glosowaniem
                    calemu swiatu nie da sie pomoc
                    ale mozna cos zrobic
                    zrobic cos to znacznie wiecej niz nie zrobić nic

                    i ciagle powtarzam - wszystko to kwestia masowosci niesienia takiej pomocy
                    jak z pojedynczych glosow zbiera się ogromne popracie dla danego ruchu politycznego, tak z pomocy niesionej tym jednym-dwóm osobom, w skali masowej robi się już tłum (pod warunkiem, ze ktos nie będzie wyznawac zasady, ze calemu swiatu nie pomoze i ruszy tylek zeby pomoc choc jednemu czlowiekowi)
          • anorektycznazdzira Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:40
            > Nie tylko nie pomogl, ale czekal, zeby sep rozlozyl skrzydla, zeby bylo bardzie
            > j fotogenicznie.

            Skąd takie info?
        • minnie_su Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 00:07
          no tym zdjeciem to on akurat pomogl tysiacom dzieci w afryce. bardziej pomoc sie dalo. to zdjecie zmobilizowalo tlumy do wlaczenia sie do akcji charytatywnych.

        • hiacynta333 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 00:21
          mamaemmy napisała:

          > Mną bardziej wstrząsneło to zdjęcie sad
          > https://images39.fotosik.pl/1406/92decf923c04a5bamed.jpg
          >
          > Kevin..facet robiący to zdjęcie,nie pomogl glodującemu dziecku,na które już cze
          > kał sęp.
          >
          > Zdjęcie zrobilo zamieszanie straszne...ostatecznie autor zdjęcia popełnil samob
          > ojstwo..


          NIC mną nigdy bardziej nie wstrzasneło, jak to zdjecie.
          Ale ja matka jestem.
    • sadosia75 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:08
      Z jednej strony chodzi właśnie o to, żeby świat zobaczył tą rozpacz i bezsilność z drugiej strony nie zgadzam się na robienie kariery takimi zdjęciami. Po prostu się nie zgadzam. Coś się we mnie buntuje widząc takie zdjęcia. Zastanawia mnie co dla tego człowieka w tym przypadku jest ważniejsze? fotka? czy drugi człowiek? bo mimo wszystko najtrudniej zostać człowiekiem a najłatwiej hieną. i chyba łatwą drogą poszedł każdy fotografujący.
      • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:18
        owiek? bo mimo wszystko najtrudniej zostać człowiekiem a najłatwiej hieną. i ch
        > yba łatwą drogą poszedł każdy fotografujący.

        A jaka droga poszlismy my wszyscy, ktorzy nawet tam nie pojechali?
        Nawet bysmy sie nie dowiedzieli o tym, gdyby nie dziennikarze.
        Czy sam fakt, ze praca dziennikarza zabiera go w takie miejsca i robi swiadkiem wielu wydarzen oznacza, ze dziennikarz ma ratowac wszystkich - on tam nie pojechal jako wolontariusz, ani lekarz bez granic. Zostawmy ta prace innym - zwlaszcza, ze nas tam nie bylo. Najwygodniej siedziec w domu i oburzac sie, ze ktos pojechal, a nie pomogl. My tez nie pomoglismy...
        • sadosia75 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:25
          Najwygodniej siedziec w domu i oburzac sie, ze ktos p
          > ojechal, a nie pomogl. My tez nie pomoglismy...


          A jak mam pomóć siedząc w domu? Co proponujesz, żebym zrobiła tu i teraz żeby pomóc tym ludziom?
          To, że jest w pracy nie oznacza, że ma nie robić nic. Praca go nie usprawiedliwia. Usprawiedliwiła praca tego faceta,który obfocił głodujące dziecko? czy jego usprawiedliwia fakt, że był w pracy? nie musiał pomagać temu dziecku. no bo my też siedzimy w domu i mu nie pomagamy.
          Bycie świadkiem krzywdy i brak rekacji na tą krzywdę jest niemym przyzwoleniem. Nie rozumiem podejścia do tematu : pojechał do pracy nie był wolontariuszem więc nie musi reagować. no jasne, że nie musi. i to odróżnia człowieka od hieny. bo reakcja kosztuje a brak reakcji może przynieść zyski.
          • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:33
            > To, że jest w pracy nie oznacza, że ma nie robić nic. Praca go nie usprawiedliw
            > ia. Usprawiedliwiła praca tego faceta,który obfocił głodujące dziecko? czy jego
            > usprawiedliwia fakt, że był w pracy?

            Myslisz, ze tam bylo jedno takie dziecko?
            Co mial, Twoim zdaniem, zrobic? Zadoptowac i wyzywic pol Afryki?

            > Nie rozumiem podejścia do tematu : pojechał do pracy nie był wolontariuszem wi
            > ęc nie musi reagować.

            No ale jak to sobie wyobrazasz. Ze wszyscy dziennikarze nagle rzuca kamery w kat i zaczna ratowac swiat? Oni nie pojechali tam w tym celu. Ty tez nie pojechalas i tak samo nic nie zrobilas. Czy to, ze oni pojechali relacjonowac automatycznie oznacza na nich obowiazek pomagania.

            A jak bylas ostatni raz na wakacjach w Egipcie, Tunezji, czy na Bali to uratowalas choc jedno dziecko, czy tylko robilas zdjecia zabytkow?
            • sadosia75 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:41
              Myslisz, ze tam bylo jedno takie dziecko?
              > Co mial, Twoim zdaniem, zrobic? Zadoptowac i wyzywic pol Afryki?


              A to dziecko nie zasługiwało na odruch człowieczeństwa bo nie ono jedno głoduje? skoro głodują tysiące to niech i to umrze z głodu?

              . Ty tez nie pojechal
              > as i tak samo nic nie zrobilas. Czy to, ze oni pojechali relacjonowac automatyc
              > znie oznacza na nich obowiazek pomagania.


              Czy jest na sali tłumacz?

              Wyjaśnij mi jak mogłam zareagować siedząc np. przed kompem i widząć tą fotkę?
              Obowiązku bycia człowiekiem nie ma. Powtarzam ci po raz drugi. Można być wyłącznie w pracy i wyłącznie robić to co należy do naszych obowiązków. Nikt nie każe być człowiekiem.
              Masz rację. Obowiązku z automatu nie ma. Ale jakoś to tak po prostu nieludzkie jest. I tyle.


              > A jak bylas ostatni raz na wakacjach w Egipcie, Tunezji, czy na Bali to uratowa
              > las choc jedno dziecko, czy tylko robilas zdjecia zabytkow?


              Jak byłam na wakacjach w Mińsku na Białorusi to kupiłam dziecku jedzenie bo mnie serce łamało jak małe dziecko chodziło samo po parku i patrzyło na ludzi,którzy coś jedli . A dziecko było głodne. No ale mogłam nie karmić prawda? w końcu głodnych dzieci na Białorusi jest pełno.
              Ani do Egiptu czy Tunezji czy na Bali się nie wybieram. Gdybym jednak się wybierała to człowieczeństwo nie pozwoliłby mi odwrócić wzroku od biedy i krzywdy.
              Ale nie muszę jechać daleko, żeby widzieć dzieci głodne, bez ubrań. Takich pod dostatkiem jest w mojej okolicy. Czy mam nie pomagać żadnemu dziecku bo nie ono jedno i nie ono ostatnie i nie zbawię całego kraju?
              • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:49
                > A to dziecko nie zasługiwało na odruch człowieczeństwa bo nie ono jedno głoduje
                > ? skoro głodują tysiące to niech i to umrze z głodu?

                Sadosiu. Ale zrozum, ze to nie bylo jedno dziecko. Takich dzieci wokol byly setki, jak nie tysiace. KTOREMU dziecku mial ten facet pomoc???

                > Wyjaśnij mi jak mogłam zareagować siedząc np. przed kompem i widząć tą fotkę?

                Ja nie mowie, ze mialas zareagowac, ale to, ze zrobilas dokladnie tyle samo co ten dziennikarz. Czyli nic. I nie pisz, ze nie moglas bo bylas w domu. Przeciez moglas tam pojechalas - tak jak ten dziennikarz - i pomoc temu dziecku. Gdzie wtedy bylas?

                > Jak byłam na wakacjach w Mińsku na Białorusi to kupiłam dziecku jedzenie

                A gdyby tych dzieci bylo tysiac, to jak bys pomogla?
                A gdybys chciala, zeby swiat sie dowiedzial o tych dzieciach, to co bys zrobila?
                • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:00
                  wiesz, z mi sie wydaje, ze wystarczy, żeby każdy pomogl tylko jednemu czlowiekowi a okaże się, że świat staje się lepszy

                  nie chodzi o to, że pomoc jednemu czlowiekowi nic nie da
                  chodzi o to, że pomagajacych tak niewielu
                  • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:05
                    Ale jedna osoba nie jest w stanie pomoc WSZYSTKIM spotkanym na swojej drodze ludziom, zrozumcie. To jest nierealne po prostu. Ja wiem, ze serduszko Wam piknelo na widok biednego dziecka i to bardzo ladnie, chwali sie, ale pikniecie serduszka to jedno, a realna pomoc w praktyce to drugie - nie da sie w praktyce pomoc wszystkim - brutalne, ale prawdziwe.
                    A gdyby nie dziennikarze, nawet nie wiedzielibysmy, ze gdzie tam w swiecie dzieja sie takie rzeczy. No ktos to przeciez musi relacjonowac. Dzieki dziennikarzom pojada w takie miejsca tysiace ludzi.
                    • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:10
                      wiesz, policz, jaka jest liczba ludzi potrzebujacych i ilu jest ludzi na swiecie?
                      powiedzialam: swiat sie zmienia malymi krokami
                      wystarczy, ze jeden czlowiek pomoze jednemu innemu czlowiekowi
                      i tych ludzi, ktorzy pomogą będzie więcej - kwestia skali po prostu

                      no i kwestia pewnej solidarnosci ludzkiej, a nie przyzwolenie na Big Brothera z prawdziwą śmiercią w roli glownej w tv
                      • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:16
                        > wiesz, policz, jaka jest liczba ludzi potrzebujacych i ilu jest ludzi na swieci
                        > e?
                        > powiedzialam: swiat sie zmienia malymi krokami


                        Alez ja tego nie neguje. Neguje Wasze pretensje o to, ze ten czlowiek nie pomogl wszystkim NA RAZ dzieciom, ktore widzial. Nie pomogl, bo fizycznie nie bylby w stanie tego zrobic - tak jak Wy nie jestescie. Pomoglby 50ciu, to mialybyscie pretensje, ze nie pomogl 51emu itd.
                        • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:18
                          jesli karmi się nieszczesciem tego 51 i na nieszczesciu tego 51 buduje slawe oraz kariere zawodową - to swinia a nie czlowiek

                          tak uwazam
                          • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:21
                            > jesli karmi się nieszczesciem tego 51 i na nieszczesciu tego 51 buduje slawe or
                            > az kariere zawodową - to swinia a nie czlowiek

                            Gdyby nie ten czlowiek to bys nawet nie wiedziala o tym dziecku, wiec sie zastanow co piszesz!
                            • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:28
                              wiesz, gdyby nie ten czlowiek nie wiedzialabym, ze mozna byc takim suk***synem, zeby ze spokojoscią robic zdjęcie umierającemu dzieciakowi, na ktorego czyha sęp

                              jesli jestes czlowiekiem, to chyba wiesz, ze umierajace dziecko zasluguje rowniez na szacunek i na intymosc umierania
                              a moze i nawet na ramiona przypadkowego przechodnia, ktory przytuli w chwili smierci

                              tak, tak
                              wole byc glupia niz taka óczona
                              • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:35
                                Yenna. No to jedz. Droga wolna. Co roku umiera na swiecie 2 mln dzieci - ze tak brzydko sie wyraze, bedziesz miala co przytulac.
                                to co, kiedy wyjezdzasz?
                                • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:37
                                  po pierwsze czegos nie rozumiesz: nie karmię się cudzim nieszczesciem

                                  nie robię na cudzej smierci kariery

                                  są pewne granice dla mnie nieprzekraczalne

                                  nie pojade, bo nie mam jak
                                  mam zaadoptowane dziecko w afryce, pomagam misji duzo bardziej niz to wynika ze zobowiazania adopcyjnego
                                  tyle moge zrobic

                                  robie tyle, ile moge
                                  ale nie żywię się cudzim nieszczesciem i nie robię na cudzej tragedii kariery
                                  • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:48
                                    > po pierwsze czegos nie rozumiesz: nie karmię się cudzim nieszczesciem
                                    >
                                    > nie robię na cudzej smierci kariery

                                    Dziennikarstwo to kariera?
                                    A pracownik hospicjum to tez karierowicz? A wychowawca w domu dziecka tez?

                                    > nie pojade, bo nie mam jak

                                    Zostan dziennikarzem. Proste.

                                    > mam zaadoptowane dziecko w afryce, pomagam misji duzo bardziej niz to wynika ze
                                    > zobowiazania adopcyjnego
                                    > tyle moge zrobic

                                    Nieprawda. Mozesz zrobic duzo wiecej tylko nie chcesz. Ten dziennikarz jakos znalazl sposob, zeby pojechac w tamto miejsce...

                                    > robie tyle, ile moge
                                    > ale nie żywię się cudzim nieszczesciem i nie robię na cudzej tragedii kariery

                                    Tak, rzeczywiscie, facet, ktory popelnia samobojstwo bo widzial tysiace umierajacych dzieci, a mial swiadomosc, ze nie jest w stanie im pomoc - rzeczywiscie karierowicz ha, ha.
                                    • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:57
                                      pracownik hospicjum stara sie ulzyc konkretnemu czlowiekowi - jak ten dziennikarz ulzyl temu konkretnemu dziecku?
                                      to samo z wychowawca w domu dziecka - stara sie pomoc dzieciakom wyprowadzic je na prostą i cos zaoferowac
                                      nie epatuje wszedzie tragedią Zosi
                                      nie odziera konkretnej Zosi z intymnosci

                                      co do tego, ze moge zrobic - czysta demagogia
                                      pokaz co Ty robisz
                                      ja np dodatkowo propaguję pewne postawy i to mocno
                                      robisz to? nie zauwazylam
                                      teraz tylko sie bronisz, bo nie masz konkrargumentu

                                      powiedzialam: wystarczy zeby kazdy z nas pomogl tylko jednemu czlowiekowi
                                      ilosc pomagajacych potrafi zdzialac cuda

                                      kwestia pewnej masowosci podejmowania dzialan
                                      i rozpropagowania sensownosci takiego dzialania (bo to tak ja z wyborami, niby jeden glos sie nie liczy, ale jednak grzech nie glosowac...)

                                      > Tak, rzeczywiscie, facet, ktory popelnia samobojstwo bo widzial tysiace umieraj
                                      > acych dzieci, a mial swiadomosc, ze nie jest w stanie im pomoc - rzeczywiscie k
                                      > arierowicz ha, ha.

                                      skrytykowany przez swiat za to konkretne zdjecie
                                      widac nie uniósł konsekwencji wlasnych wyborow
                                      • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:01
                                        > pracownik hospicjum stara sie ulzyc konkretnemu czlowiekowi - jak ten dziennika
                                        > rz ulzyl temu konkretnemu dziecku?

                                        Moze pomogl 50ciu, a przy tym nie starczylo mu sil i tym jednym sposobem probowal zwrocic uwage swiata na tragedie? trudno zrozumiec, co? Dlaczego inni ludzie nie pomogli temu dziecku?

                                        > pokaz co Ty robisz

                                        Alez to nie ja mam tu udowadniac. To Wy jestescie swiete, nie ja.

                                        > powiedzialam: wystarczy zeby kazdy z nas pomogl tylko jednemu czlowiekowi
                                        > ilosc pomagajacych potrafi zdzialac cuda

                                        Nie. Ty glosno i wyraznie mowisz - masz pomagac wszystkim bo inaczej jestes swinia.
                                        • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:05
                                          powtarzasz te same argumenty
                                          napisalas to juz

                                          nie kupuje tego
                                          • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:13
                                            > powtarzasz te same argumenty


                                            Bo Ty wciaz nie rozumiesz, ze niczym sie od niego nie roznisz...
                                            • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:14
                                              jednakowoz różnię się bardzo
                                              • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:18
                                                > jednakowoz różnię się bardzo

                                                czym? Tym, ze nie bylo Cie przy tym dziecku i mu nie pomoglas?
                                                • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:23
                                                  wiesz, ja sie znam, bo sie widzialam w pewnych sytuacjach
                                                  nawet psu w potrzebie pomoge

                                                  a co dopiero dziecku

                                                  jestem jednym z nielicznych reagujacych ludzi na ulicy, taka prawda

                                                  co w zwiazku z tym?

                                                  czy bede miala prawo oceniac wowczas jedynie, gdy bede dokladnie w takiej samej sytuacji?
                                                  jesli i Ty nie bylas, nie masz rowniez prawa oceniac - rozgrzeszanie to rowniez forma oceny
                                                  • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:34
                                                    > jestem jednym z nielicznych reagujacych ludzi na ulicy, taka prawda
                                                    >
                                                    > co w zwiazku z tym?

                                                    Ja tez i co z tego? Jednakze zadna z nas nie byla w butach tamtego dziennikarza.

                                                    > czy bede miala prawo oceniac wowczas jedynie, gdy bede dokladnie w takiej samej
                                                    > sytuacji?

                                                    Brawo! Tysiac piecset postow i nareszcie dotarlo.
                                                    Powiem Ci wiecej. Nie tylko nie masz prawa oceniac, ale jestes moralnie na tym samym stopniu - nie pomoglas temu dziecku. A moglas. Wsiasc w samolot jak tylko zobaczylas zdjecie.

                                                    > jesli i Ty nie bylas, nie masz rowniez prawa oceniac - rozgrzeszanie to rowniez
                                                    > forma oceny

                                                    Ja nie rozgrzeszam. Po prostu jestem w stanie wyobrazic sobie tragedie tej sytuacji. Nie mam wyidelizowanego obrazu swiata.
                                                  • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:38
                                                    nie, kochana

                                                    nie moglabym oceniac, jesli ten czlowiek zachowalby te fotke dla siebie

                                                    z chwila wrzucenia jej w przestrzen publiczna, jako odbiorca, moge oceniac, niestety

                                                    to tak jak z pisaniem postow na forach

                                                    i jak pisze - nie tylko ja bylam przerazona postawą tego dziennikarza
                                                    wiec odosobniona nie jestem

                                                    i teraz powiedz: jako matka, zadowolona bylabys, gdyby taki dziennikarz tak potraktowal Twoje dziecko? powiedzmy tak hipotetycznie

                                                    bo ja niehipotetycznie jestem Ci w stanie powiedziec, ze rozszarpalabym takiego

                                                    Ty nie?
                                                    serio?
                                                  • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:39
                                                    jestem tylko ciekawa, czy bedac wdziecznym odbiorcą wzdjęcia, bylabys rowniez i wdzieczną autorowi matką dziecka na zdjęciu uwidocznionego
                                                  • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:47
                                                    Tak. Bylabym.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:46
                                                    > z chwila wrzucenia jej w przestrzen publiczna, jako odbiorca, moge oceniac, nie
                                                    > stety

                                                    Z chwila wrzucenia jej w przestrzen publiczna zrobil duzo wiecej niz Ty tutaj przekonujac nas o swojej nieskalanosci.

                                                    > i teraz powiedz: jako matka, zadowolona bylabys, gdyby taki dziennikarz tak pot
                                                    > raktowal Twoje dziecko? powiedzmy tak hipotetycznie

                                                    Tak, chcialabym, zeby swiat dowiedzial sie o mojej tragedii.
                                    • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:57
                                      jezu, Dosia, pracownik hospicjum DZIAŁA na rzecz potrzebujących, a nie wyłącznie na rzecz własnego zarobku.
                                      • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:01
                                        no dokladnie

                                        dziewczyna nie rozumie o co kaman
                                        jej problem
                                      • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:04
                                        Skad wiesz, ze ten dziennikarz dzialal dla zarobku?

                                        Czy bycie dziennikarzem w ogole jest naganne, Waszym zdaniem?
                                        • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:07
                                          nie, w momencie, gdy idzie za tym pewna etyka dziennikarska i brak relatywizmu moralnego

                                          do bycia dziennikarzem trza miec (skoro sie reprezentuje tzw czwartą wladze i nie rzadko ksztaltuje opinie spoleczne) tak jak sędzia, twardy kregoslup moralny
                                          • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:19
                                            Nie widze w zdjeciu dziecka braku etyki. Co do relatywizmu moralnego, to jest tam az za duzo prawdy bijacej po oczach.
                                            NIE ZROBIENIE tego zdjecia to bylby wlasnie relatywizm moralny.
                                            • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:24
                                              widac kazdy ma wlasna moralnosc
                • sadosia75 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:05
                  Pierwszemu z brzegu, może drugiemu, a niech by zrobił wyliczankę. Bez róznicy!
                  O psach mówi się, że nie zmieni się całego świata ratując jednego psa ale cały świat zmieni się dla tego psa.
                  I niech na mnie gromy sypią ale tak dokładnie jest z człowiekiem!
                  pomagając temu jednemu dziecku zmienia cały jego świat. choć na chwilę. czy temu dziecku się nie należy to? czy nie zasługuje na odrobinę człowieczeństwa?
                  • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:10
                    > Pierwszemu z brzegu, może drugiemu, a niech by zrobił wyliczankę. Bez róznicy!

                    A skad wiesz, ze nie zrobil, a to dziecko akurat bylo setne z kolei?

                    > O psach mówi się, że nie zmieni się całego świata ratując jednego psa ale cały
                    > świat zmieni się dla tego psa.
                    > I niech na mnie gromy sypią ale tak dokładnie jest z człowiekiem!

                    Jestes naiwna. Powiem Ci co mozesz zrobic - jedz i pomagaj, wszystkim dzieciom jak leci. Zobaczymy ile Ci sily starczy. Kup bilet i jedz jutro. Jesli tego nie zrobisz, to masz dokladnie taki sam "grzech zaniechania" na sumieniu, jak ten dziennikarz.

                    • sadosia75 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:11
                      Owszem jestem naiwna. Pomagam tu na miejscu. grube pieniądze włożyłam w pomoc dzieciom. tzn, że co teraz mam przestać pomagać im i jechać tam? a co z tymi dziećmi tutaj? ty im pomożesz?
                      • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:25
                        Sadosiu, ja Cie specjalnie ciagne za jezyk, po to, zebys sobie zdala sprawa, ze nawet przy szczerych checiach pomocy, po prostu nie da sie pomoc wszystkim. Ty pomagasz dzieciom ok - ale nie pomagasz wszystkim dzieciom. Ten facet moze tez pomogl setkom dzieci (tego nie wiesz), a temu kolejnemu juz nie mogl. Czasem po prostu nie da sie i tyle. Nie wymagajmy od ludzi bohaterstwa, naprawde.

                        > tzn, że co teraz mam przestać pomagać im i jechać tam?

                        Jesli nie pojedziesz, to nie masz moralnego prawa oceniac czlowieka, ktory pojechal. Bez wzgledu na to, czy cos zrobil, czy nie. Rozumiesz? Bo skutek waszych dzialan jest DOKLADNIE TEN SAM. Czyli zaden.
                        Czy ja moge miec do Ciebie pretencje o to, ze widzac to zdjecie nie wsiadlas w pierwszy samolot i nie polecialas pomoc TEMU dziecku? Przeciez moglas, prawda? Odpowiedz sobie na pytanie - dlaczego w takim razie tego nie zrobilas.
                        • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:32
                          Nie nie nie, Dosiu, to nie jest to samo. Sadosia co najwyzej "zgrzeszy" biernością, ale nie zgrzeszy nieposzanowaniem godności ludzi i zjawisk. A reporter robiący TAKIE zdjęcie tym własnie grzeszy. Różnica jest ogromna.
                          Reporter ponadto może to zdjęcie uruchomić w określonym kontekście: informacja dla samej informacji jest wobec takich zjawisk nikczemnością.
                          I jeszcze: jemu jednakże było BLIŻEJ niż DALEJ, a Sadosi odwrotnie. A z tego wynikają konkretne zobowiązania moralne.
                          • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:40
                            > cią, ale nie zgrzeszy nieposzanowaniem godności ludzi i zjawisk. A reporter rob
                            > iący TAKIE zdjęcie tym własnie grzeszy.

                            ale robiac TAKIE zdjecie sprawil, ze MY tutaj i teraz o tym dyskutujemy. Bo o tym WIEMY. A ja mam wrazenie, ze Wy postulujecie cisze medialna - tylko do czego ona doprowadzi? Swiat stanie sie piekny i bezpieczny?

                            > Reporter ponadto może to zdjęcie uruchomić w określonym kontekście: informacja
                            > dla samej informacji jest wobec takich zjawisk nikczemnością.

                            Alez kazda taka informacja jest w kontekscie. To Wy doszukujecie sie kasy, nikczemnosci czy czegos jeszcze. Ja jestem wdzieczna, ze ktos mi to unaocznil. Ze ktos pojechal i zrelacjonowal, powiedzial - patrzcie, tam tak jest.

                            > I jeszcze: jemu jednakże było BLIŻEJ niż DALEJ, a Sadosi odwrotnie.

                            Bylo blizej bo... tam pojechal. Sadosia tez moze pojechac.
                            • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:52
                              nie

                              nie postulujemy ciszy medialnej

                              postulujemy pewnej etycznosci pokazywania pewnych informacji

                              zeby prawdziwa smierc na antenie nie stala sie czyms normalnym, czyms w rodzaju igrzysk dla tluszczy

                              smierc zawsze jest ogromną tragedią
                              ino ta tragedia się tak szybko dewaluuje, gdy się gra nadmiernie mocnymi srodkami

                              nie wierzę, że nie rozumiesz, że mozna pokazac inaczej dramat
                              nie trzeba koniecznie walic po oczach swoim brakiem czlowieczenstwa
                            • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:55
                              Nikt nie postuluje ciszy medialnej. chodzi dokładnie o to, o czym napisała Yenna: o granice, których nie wolno przekraczać i o zobowiązania idące za zaangażowaniem reporterskim. Nie można fotografować NIE POMAGAJĄC (informacja dla informacji lub dla zysku). Nie o taki kontekst chodzi: info dla info czy zysku. zatem nie każdy kontekst jest MORALNY.

                              Uruchomić dyskusję i problem jako taki (naświetlany przez zdjęcie) można w taki sposób, by nie uwłaczać godności (już pisałam).

                              Sadosia nie ma obowiązku jechać, i nie jedzie. On JEDNAK po coś tam pojechał. On się tym ŻYWI. Z tego ŻYJE. Zaciąga więc pewne zobowiązania.
                              • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:57
                                lepiej bym tego nie napisala
                              • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:10
                                > aniem reporterskim. Nie można fotografować NIE POMAGAJĄC

                                Boze dziewcyzny. Zejdzcie na ziemie, na Boga. Nie mozna byc jednoczesnie dziennikarzem i pracownikiem misji, tak jak nie mozna byc jednoczesnie turysta i pracownikiem misji, ani ksiegowa i pracownikiem opieki spolecznej.
                                Dzieki dziennikarzom w ogole wiemy, ze ktos na swiecie potrzebuje pomocy.

                                Wypowiadacie ostre sady nie znajac czlowieka, nie znajac jego czynow, nie majac bladego pojecia co ten konkretny czlowiek zrobil w zyciu. A zrobilyscie dokladnie tyle samo co on.
                                • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:14
                                  nie siedzialam nad umierajacym dzieckiem zeby pokazac na fotce swiatu, ze czas, w ktorym ono trwa umierając, oddałam oczekującemu sępowi
                                  • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:21
                                    > nie siedzialam nad umierajacym dzieckiem

                                    No wlasnie. Gdzie wtedy bylas?
                        • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:34
                          wiesz, ja nie wymagam od ludzi bohaterstwa
                          wymagam od ludzi czlowieczenstwa

                          dziecko umiera, nadlatuje sęp, biorę dziecko w ramiona niech umrze czujac sie bezpiecznie, sępa przeganiam, daruję se fotkę totalnie odzierające to dziecko z godnosci - mogę w inny sposob pokazac tragedie

                          czy to naprawde duzo?
                          czy wymagam az tak wiele?
                          za wiele?
                          • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:45
                            > dziecko umiera, nadlatuje sęp, biorę dziecko w ramiona niech umrze czujac sie b
                            > ezpiecznie, sępa przeganiam,

                            Mowie Ci, jedz. Bedziesz miala okazje wielokrotnie pokazac jak to robisz Ty.

                            > mogę w inny sposob pokazac tragedie

                            W jaki?

                            Problem wielu ludzi jest taki, ze lubia ogladac tylko wygladzona rzeczywistosc - biedne dziecko w szpitalu, ale w czystej poscieli, a nad nim lekarz ze szczepionka. Pokazac im cos PRAWDZIWEGO - swiete oburzenie, bo jak to tak, hiena jedna. A niestety, tak wyglada rzeczywistosc. I ta rzeczywistosc pokazal Tobie, mnie i innym ludziom ten dziennikarz. Tak umieraja dzieci. Nie w szpitalu, nie w poscieli, ale z sepem obok. I za to osobiscie jestem mu wdzieczna, bo mnie to zdjecie bardzo poruszylo. I o to wlasnie chodzi. O niezacieranie prawdy na rzecz, jakby to ujac, poprawnosci politycznej.
                            • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:48
                              no jesli do uruchomienia wyobrazni potrzebujesz az tak drastycznych zdjec, to sie w sumie nie dziwie...

                              spada wrazliwosc ludzi, to i spada moralnosc dziennikarska
                              • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:53
                                > no jesli do uruchomienia wyobrazni potrzebujesz az tak drastycznych zdjec, to s
                                > ie w sumie nie dziwie...

                                No i zaczely sie wycieczki osobiste...
                                • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:00
                                  nie
                                  widzisz sa ludzie, ktorzy nie potrzebuja walenia po oczach tragedia, zeby rozumiec, ze dzieja sie rzeczy straszne

                                  o to chodzi

                                  jesli jestes wdzieczna za to zdjecie...

                                  coz, a gdybys to Ty byla matką tego dziecka?
                                  tez bylabys wdzieczna dziennikarzowi?

                                  ja bym rozszarpala za bezdusznosc okazaną mojemu ukochanemu dziecku
                                  ktore umieralo obserowane przez ciekawskiego reportera, i kolo ktorego czail sie juz sęp, zeby je pozrec
                                  • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:12
                                    > nie
                                    > widzisz sa ludzie, ktorzy nie potrzebuja walenia po oczach tragedia, zeby rozum
                                    > iec, ze dzieja sie rzeczy straszne
                                    >

                                    Tak, juz wiemy, ze Ty jestes swieta.

                                    > ja bym rozszarpala za bezdusznosc okazaną mojemu ukochanemu dziecku
                                    > ktore umieralo obserowane przez ciekawskiego reportera

                                    Nie tylko przez reportera, ale przez tysiac innych osob, ktore byly swiadkami!
                                    • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:16
                                      czy to, ze nikt się nie ruszył zwalnia z winy?
                                      • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:30
                                        > czy to, ze nikt się nie ruszył zwalnia z winy?

                                        Nie, pokazuje jak beznadziejna byla ta sytuacja. Skoro NIKT nie byl w stanie pomoc, skoro wszyscy obojetnie przechodzili, znaczy, ze tak wlasnie bylo. I takie beznadziejne bylo zadanie dla tego dziennikarza, zeby pokazac jak beznadziejnie moze byc.

                                        A moze sprobujesz wreszcie choc troche zrozumiec jak tragiczna musiala byc ta sytuacja, skoro nikt temu dziecku nie pomogl, skoro byl to widok az tak do bolu NORMALNY, ze na nikomu nie robilo to wrazenia? To jest wlasnie tragizm tej sytuacji, ze NIC nie dalo sie zrobic.

                                        Twoj problem polega na tym, ze masz tak wyidealizowany obraz swiata, ze wydaje Ci sie, ze w tamtej konkretnie sytuacji za rogiem na pewno byl McDonald's i dziennikarz swinia fotografowal zamiast pojsc dziecku kupic hamburgera i McNuggetsy.

                                        • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:32
                                          e tam
                                          byl tam jeden czlowiek, ktory uwazal sie za poruszonego sytuacją

                                          i tak, tez nie pomogl

                                          tak, sytuacja byla beznadziejna
                                          ale mozna bylo pomoc odejsc temu dziecku z godnością

                                          to, ze nikt sie nie rusza nie sprawia, ze rozgrzesza nas postawa innych ludzi
                                          • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:39
                                            > byl tam jeden czlowiek, ktory uwazal sie za poruszonego sytuacją

                                            I zrobil zdjecie, aby poruszyc innych ludzi.

                                            > ale mozna bylo pomoc odejsc temu dziecku z godnością
                                            >

                                            Jednemu, drugiemu, trzeciemu, tysiecznemu, milionowemu...
                                            Yenna. Mam nadzieje, ze juz pakujesz walizki.
                                            • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:41
                                              tak
                                              i jade po Ciebie tongue_out
                                              tez bedziesz miala szanse sie wykazac wink
                                            • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:43
                                              dosia, ale jak on Ciebie poruszyl, skoro za tym nie poszedl przelew chocby na zlotowke?
                                              bo co? sie pogapilas? po to bylo Tobie to wzruszenie?
                                              jaka to pomoc? powiedz mi, wytlumacz...

                                              bo takie zdjecia, jak rozumiem, sie robi w jakims celu - w celu np uruchomienia srodkow pienieznych (bo sama obewcnosc to guzik pomoze tym ludziom, oni potrzebuja srodkow pienieznych na konkretną rzeczową pomoc i na konkretne dlugoplanowe rozwiazania typu wędka a nie ryba)

                                              no więc to zdjecie tylko dla zszokowania?
                                              zaiste, dziwna potrzeba
                                              • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 00:54
                                                > dosia, ale jak on Ciebie poruszyl, skoro za tym nie poszedl przelew chocby na z
                                                > lotowke?

                                                Hmm. Nie przypominam sobie, zebym chwalila sie tutaj wyciagami ze swojego konta...

                                                > bo takie zdjecia, jak rozumiem, sie robi w jakims celu - w celu np uruchomienia
                                                > srodkow pienieznych

                                                I nie tylko. Znam dwie osoby, ktore sa na misji. I one cos robia. Konkretnego. Wlasnie dzieki zdjeciom takim jak te.

                                                > no więc to zdjecie tylko dla zszokowania?
                                                > zaiste, dziwna potrzeba

                                                Nie, nie do zszokowania. Do uswiadomienia innych ludzi jak wyglada swiat.
          • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:34
            Powinnismy sie aktywnie nie godzić na takie praktyki. Możliwości mamy: od bojkotu wydawnictw przez domaganie się konkretnych zmian w prawie prasowym i innym, po bunt społeczny.

            Uprzedzając zarzuty: ja na tym polu działam.Mimo wszystko mam poczucie, że za mało. I że jestem członkiem wspólnoty, która jako wspólnota działa za mało. A mogłaby bardziej i więcej.
            • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:36
              > Powinnismy sie aktywnie nie godzić na takie praktyki. Możliwości mamy: od bojko
              > tu wydawnictw przez domaganie się konkretnych zmian w prawie prasowym i innym,
              > po bunt społeczny.

              Nie, no pewnie, zbuntujmy sie przeciwko dziennikarzom. Czego oczy nie widza, temu sercu nie zal... Kogo obchodza jakies tam glodujace dzieci.
              • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:39
                Tak, własnie. Zbuntujmy się.
              • nangaparbat3 Dosiu 27.03.12, 23:56
                Oczy się przyzwyczajają do obrazków - obrazki przestaja robić wrażenie. Żeby zrobiły, trzeba skupienia, refleksji, trzeba uwagi. A to jest teraz bardzo rzadki towar. Chyba jeden z najrzadszych.
                • d.o.s.i.a Re: Dosiu 28.03.12, 01:01
                  > Oczy się przyzwyczajają do obrazków - obrazki przestaja robić wrażenie.

                  A gdyby obrazkow nie bylo, to jaki bylby swiat...?
            • sadosia75 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:43
              Nabakier a są jakieś akcje w tym temacie? masz jakieś info do podesłania? chętnie się wczytam w to i przyłączę.
              • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:26
                Ja się tym zajmuje od strony teoretycznej, a konkretnie: maszyn medialnych. Postaram się jednak dowiedzieć, czy aktualnie są prowadzone jakieś akcje i Ci napiszę.
                • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:39
                  o, ja tez bardzo chetnie smile
        • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:57
          d.o.s.i.a napisała:
          My tez nie pomoglismy...

          nie wiem, ja tam staram się pomagać jakos
          • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:58
            > nie wiem, ja tam staram się pomagać jakos

            Dziennikarze, zapewne tez.
            Mnie chodzilo o to konkretne dziecko i tego konkretnego chlopaka.
            • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:49
              a Ty?
              czy to zdjęcie z sępem sprawilo, ze pomoglas?
              czy tylko bylas wstrząśnięta?
              • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:55
                > a Ty?
                > czy to zdjęcie z sępem sprawilo, ze pomoglas?
                > czy tylko bylas wstrząśnięta?

                Zaraz, zaraz. Przeciez to nie ja tutaj probuje udowodnic jaka jestem zbawicielka swiata, tylko Wy.
                Ja mam swiadomosc, ze tak samo jak ten dziennikarz nie pomogl temu dziecku, tak samo ani ja, ani Ty, ani Sadosia nie pomoglysmy. O czym napisalam juz na samym poczatku.
                • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:04
                  czyli uprawiasz czystą demagogię

                  sorry, będzie wycieczka osobista
                  dla takich ludzi niepomagajacych jest ten serial

                  ktorzy moga se tanie igrzyska z cudzej tragedii zrobic
                  dlatego to jest takie fajne
                  bo mozna zobaczyc

                  ale poza tym, zes sie wzruszyla, nic nie zrobilas - wiec dla mnie wartosc takiej informacji jest zadna
                  bo jesli za ta informacja nie idą dzialania ludzi, ktorzy sa wstrzasnieci, to znaczy, ze se mozna darowac ten konkretny, sępi, sposob wyrazu pseudoartystycznego

                  przepraszam za ostre slowa, ale nie rozumiem takiej postawy
                  to jest zupelnie niezgodne z moimi wartosciami
                  • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:07
                    > czyli uprawiasz czystą demagogię
                    >

                    Nie Yenno. To Wy uprawiacie demagogie.

                    > dla takich ludzi niepomagajacych jest ten serial

                    No, ale Ty tez nie pomoglas. Ani Sadosia.

                    > ale poza tym, zes sie wzruszyla, nic nie zrobilas - wiec dla mnie wartosc takie
                    > j informacji jest zadna

                    Nie pomoglam temu, konkretnemu dziecku. O to chodzilo w mojej wypowiedzi. Nadinterpretowywujesz. Tak samo jak dopowiadasz sobie historie tego zdjecia i dziennikarza.

                    > przepraszam za ostre slowa, ale nie rozumiem takiej postawy

                    Jakiej postawy? Czy Ty Yenna w ogole zrozumialas co ja napisalam? Bo mam wrazenie, ze kompletnie nie.
                    • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:17
                      alez dokladnie tez nie rozumiesz o co mi chodzi
                      mam wrazenie, ze tez nie rozumiesz tego

                      bycie dziennikarzem to praca, tak
                      czy wykonywanie pracy usprawiedliwia kazdą postawę?
      • hamerykanka Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:24
        Dla nich najwazniejsza jest slawa i forsa.

        Pamietasz przypadek ksieznej Diany? Umierala w samochodzie, prosila o pomoc a paparazzi w twarz pstrykal jej zdjecia.
        Potem oburzenie ludzi bylo zbyt duze i nikt tego nie chcial publikowac.
        • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:34
          > Dla nich najwazniejsza jest slawa i forsa.

          Widze, ze mylisz paparazzi z dziennikarzami.
          • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:40
            Ja nie mylę. Nie spłycaj problemu.
            • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:13
              oj tam oj tam - widzialam we Wro w trakcie powodzi tych "dziennikarzy" podpitych z roznych gazet, węszących za newsem, co to dla ujęcia tak zwyczajnie PRZESZKADZALI wyladowywac wode, nosic worki i te de

              bym nie demonizowala tej misyjnosci zawodu
              roznie bywa, niestety
              często - nieciekawie bardzo
    • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:31
      Yenna, podzielam Twoje wątpliwości i poczucie wstrząsu. Zresztą zdjęcie podesłane przez mamęemmy też przeżyłam swego czasu.
      dodam do tego refleksję, że niestety my sami jako rynek nabywczy (na tego typu informacje) jesteśmy temu winni. Także jako członkowie struktur społecznych, które AKCEPTUJEMY, również.
      I to mnie razem dołuje niezmiernie.
      • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:37
        Czy myslisz, ze jesli tego nikt nie sfotografuje, to to zniknie? Nie bedzie glodujacych dzieci i podpalajacych sie mnichow?
        • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:41
          Ależ ja nie o tym! Mówię o NIKCXZEMNYCH PRAKTYKACH dziennikarskich. Nie o problemie głodu czy wolności Tybetu.
          • asia_i_p Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:51
            Dla mnie jest różnica między zdjęciem tego dziecka i zdjęciem człowieka, który się podpalił. W przypadku tego dziecka to jest podpatrzona tragedia, moment, w którym nie powinno się fotografować tylko pomagać. W przypadku tego, który się podpalił, to świadoma decyzja, podyktowana rozpaczą, ale jednak świadomy wybór. No i jeszcze ta świadomość, że nie publikując takich informacji w zasadzie działa się na rękę Chinom. Tu na miejscu dziennikarza naprawdę nie wiedziałabym co robić.
            Choć nie twierdzę, że dziennikarze koniecznie takimi wątpliwościami się kierują, może być tak, że dla nich sensacja to sensacja.
            • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:07
              czyli rozumie, że samobójców nie ratujemy bo to ich swiadoma decyzja?

              a mi sie wydaje, ze to przykrywka uzasadniająca dewaluację czlowieczenstwa
              • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:13
                Dziennikarz ma ZA ZADANIE relacjonowac. Jesli zdewaluujemy zawod dziennikarza, stawiajac za zadanie dzialalnosc charytatywna kazdemu czlowiekowi, ktory przekroczy granice jakiegokolwiek kraju, to nigdy nie dowiemy sie jak swiat wyglada. Bez czyjejs relacji nie bedziemy wiedziec kto i gdzie potrzebuje pomocy, po to aby wyslac tam pomoc. Bez dziennikarzy ludzie, ktorzy potrzebuja pomocy nigdy tej pomocy nie otrzymaja.
                • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:25
                  no to teraz nie chcialabym, zeby, jesli mnie cos takiego spotka, w poblizu znalazla sie sfora dziennikarzy, bo wtedy mi lotto, czy ktos poinformuje czy nie
                  mi bedzie zalezalo, zeby przezyc, a nie pieknie sie prezentowac w tivi czy gazecie jako nieboszczyk

                  szkoda, ze tego nie rozumiesz
                • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:36
                  Nieprawda. informacja dla informacji, dla zaspokojenia niskiego podglądactwa bez krztyny jakiegokolwiek zobowiązania jest niemoralna. Dla zarobku z pominięciem tego zobowiązania tudzież. Nad tym trwają od lat poważne dyskusje.
                  • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:41
                    ano dokladnie

                    niemoralna
              • asia_i_p Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:43
                To jest specyficzny samobójca. Jak dla przeciętnego samobójcy mam głównie współczucie, tak dla samopodpalającego się w celach ideologicznych mam głównie podziw i szacunek. Gasiłabym pewnie, ale nie oczekiwałabym, że mi za to podziękuje. I jednak nie oburzałabym się na robiących zdjęcia - zwłaszcza, że to nie jest tanie szukanie sytuacji - w Chinach zrobienie tego typu zdjęcia i wysłanie go dalej wymaga, podejrzewam, pewnej jednak odwagi.

                Inna rzecz, jak już pisałam, co naprawdę kierowało tymi dziennikarzami.
                • katia.seitz Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 08:29
                  Miałam coś napisać od siebie, ale pozostało mi się tylko w pełni podpisać pod asia_i_p, nie po raz pierwszy zresztą.
                  Temu człowiekowi właśnie o to chodziło, żeby takie zdjęcia obiegły świat. Żeby wywołały dyskusję. To jest zupełnie inna sytuacja, niż przypadek samobójcy odbierającego sobie życie z przyczyn osobistych.
                  I nie, ja osobiście nie potrzebuję "takich zdjęć", aby przejąć się sytuacją Tybetu. Ale tzw. szeroka opinia publiczna potrzebuje - być może "niestety".

                  W przypadku wojny wietnamskiej, do tej pory kilka wstrząsających obrazów (m.in. dziewczynka poparzona napalmem podczas modłów w świątyni, partyzant Viet Congu tuż przed egzekucją) powraca w dyskusjach nad bezcelowością i okrucieństwem wojny. I odgrywa większą rolę, niż niejeden "tekstowy" reportaż. I tak uważam, że kwestia takich zdjęć jest bardziej kontrowersyjna, niż przypadek człowieka z Tybetu, który chciał zostać sfotografowany w takiej sytuacji - i o ile jestem skłonna odczuwać pewne moralne dylematyw przypadku zdjęć przedstawiających przypadkowe ofiary, o tyle w sytuacji, gdy obiektem jest osoba działająca celowo - nie mam wątpliwości.
          • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:51
            > Ależ ja nie o tym! Mówię o NIKCXZEMNYCH PRAKTYKACH dziennikarskich. Nie o probl
            > emie głodu czy wolności Tybetu.

            To moze napisz o co konkretnie Ci chodzi.
            • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:37
              Napisałam wyżej.
        • na_pustyni Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:41
          naprawde nie rozumiesz o co chodzi? chetnie wyjasnie
        • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:16
          nawet jesli beda stac i obserwowac (bez fotografowania) to jednak nie ludzie z nich a hieny

          inna sytuacja: katastrofa autobusu, płoną dzieci
          stado dziennikarzy, ktorzy robią zdjęcia, zeby informować
          zaden tylka nie ruszy, ale fotografuja, bo spoleczenstwo powinno wiedziec

          i co? nie rusza Cie to?

          a ja nie widze roznicy pomiedzy tragedia pojedynczego czlowieka a tragedia wielu ludzi ginacych w wypadku komunikacyjnym

          TRZEBA POMAGAC
          ZAWSZE
          • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:29
            > stado dziennikarzy, ktorzy robią zdjęcia, zeby informować

            Kiedy sie cos takiego wydarzylo? Sorry. ale zmyslasz.
            • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:32
              no ale sorry, ja nie widze roznicy pomiedzy zywieniem sie tragedia jednego czlowieka z zytwieniem sie tragedia potencjalnych np 50 ofiar

              takie samo suk***synstwo i taki sam cynizm
            • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:38
              oczywiscie, ze sie nie wydarzylo, ale to mechanizm dzialania dziennikarzy

              wystarczyly mi obserwacje ich zachowan w trakcie powodzi
              czesto ogarniala mnie totalna zenada, serio
          • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:38
            pelna zgoda, yenna.
    • na_pustyni Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 21:34
      znieczulicy nic nie tlumaczy
      niedlugo nie bedzie fotografow, tylko komorkami beda krecic i wrzucac na yt
      vide - Kadafi
    • przeciwcialo Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:01
      Jak postrzelił się wojskowy to tez filmowali zamiast ratować.
      • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:29
        no przeciez
        ale njus byl, nie?
        • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:32
          Nie wierze.
          • przeciwcialo Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:40
            Był film kręcony przez pozostawioną kamere. Jak padł strzał to ci co przylecieli łapali za aparaty i kamerę a nie za telefon aby wezwac pomoć. Nikt nawet nie krzyczał o pomoc tylko pstrykali. Dopiero po chwili ktos podszedł do Przybyła.
            • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:45
              a wiesz ile egzekucji w necie do obejrzenia?
              przeciez czasami nawet w programach informacyjnych sie pojawiaja takie kwiatki

              ciagle to kwestia braku pewnej moralnosci

              jakie to STRASZNE, że naszą moralność próbują ksztaltować ludzie tej moralnosci pozbawieni, stawiający się w tym prawie do informacji ponad wszystkimi, prawie na rowni z Bogiem
              • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:51
                > a wiesz ile egzekucji w necie do obejrzenia?
                > przeciez czasami nawet w programach informacyjnych sie pojawiaja takie kwiatki

                No, ja tez wolalabym ogladac same kwiatki na lace i wschody i zachody slonca.
            • morgen_stern Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:11
              No cóż, ja czytałam wypowiedź jednego z dziennikarzy, że owszem, znaleźli się jacyś idioci, którzy zaczęli strzelać foty, ale pozostali dziennikarze ich opierniczyli. Także naprawdę nie generalizujcie, dziennikarze to też ludzie, a nie same hieny z aparatami.
              Poza tym nie mam nic do dodania, bo wszystko na ten temat napisała dosia i zgadzam się z jej każdym słowem.
              • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:15
                wow smile
                Merci.
              • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 07:23
                Morgen, ale demagogię uprawiasz, przecież nie mówimy o WSZYSTKICH dziennikarzach, mówimy O HIENACH, które uprawiają POLOWANIE.
          • mancipi Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:51
            no to uwierz:
            poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,10934103,Po_samobojczej_probie_plk__Przybyla___Krzyknalem_.html
            • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:57
              To nie jest, zdaje sie relacja z autokaru z dziecmi...
              • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:08
                no bo to byl przyklad hipotetyczny
                • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:15
                  NIe, no ja chce ten autokar z dziecmi, a nie przyklad hipotetyczny.
                  • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:21
                    ale autokar byl hipotetyczny
                    ale czym sie rozni autokar pelen dzieci od samotnie umierajacego dziecka na oczach dziennikarza?

                    czy ilosc dopiero daje jakość wartą do ruszenia tyłka?

                    o to mi chodzi

                    tak, ja wiem, ze nie wszyscy dziennikarze

                    jednak, gdy ktos JEST (bo jest) czwartą władzą, ksztaltuje opinie i wplywa na ludzi poprzez rowniez i manipulowanie informacją oraz poprzez sposob jej publikacji - to oczekuje od tego kogos, zeby mial zelazny kregoslup moralny, jak przystaje reprezentantowi wladzy

                    a ze media czesto ferują wyroki, to imho, dziennikarzy powinna obowiazywac etyka zawodowa taka jak sędziow
                    • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:30
                      czyli jednak klamalas.
                      • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:35
                        klamalas...

                        powiedz mi, czym sie rozni smierc jednego czlowieka od smierci kilkunastu osob?
                        ilością?

                        smierc kilku osob to smierc kilku takich samotnych jednostek

                        dalej nie czujesz

                        widzisz, mnie niepokoi taki posob informowania, Ty uwazasz, ze jest ok

                        i nikt tutaj nikogo nie przekona
                        • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:42
                          > powiedz mi, czym sie rozni smierc jednego czlowieka od smierci kilkunastu osob?
                          > ilością?

                          Nie o tym jest ta dyskusja.

                          > widzisz, mnie niepokoi taki posob informowania, Ty uwazasz, ze jest ok

                          Co wiecej. Uwazam, ze jest to niezbedne. W przeciwnym razie wszyscy zylibysmy w slodkiej nieswiadomosci. Ty chyba zyjesz, skoro to zdjecie Cie tak oburza.
                          Szkoda, ze nie oburza Cie smierc pozostalych 2mln, bo gdyby tak bylo to chyba bys juz tam byla i pomagala, prawda?
                          • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:46
                            nie, dla mnie to ta sama dyskusja

                            ja nie widze roznicy pomiedzy smiercia kilkunastu osob a smiercia jednej osoby

                            smierc to smierc
                            smierc kilkunastu dzieci to ciagle smierc kilkunastu indywidualnosci
                            suma kilkanastu indywidualnych cierpień, strachu

                            kilkanascie osob to nie twor masowy

                            to kilkanascie takich dzieci - bo umierasz samotnie, nawet jesli umierasz w grupie

                            to Twoje prywatne doswiadczenie, bardzo intymne - nawet ja umierasz w grupie

                            i tak, o tym to tez jest wątek - JA NIE WIDZĘ ROZNICY

                            czaisz?
                            • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 00:57
                              No czaje. Ale dalej Cie nie widze w Afryce jak pomagasz kazdemu z tych ludzi.
                              Gadac to sobie mozna roznosci. O braterstwie, czlowieczenstwie, niezawinionej smierci. NIe zmienia to faktu, ze nie poczuwasz sie do pomagania tym ludziom.
                          • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:48
                            pomoc akurat w przypadku glodu czy braku wody oraz chorob nie polega na byciu na miejscu
                            polega na zapewnieniu srodkow na leki, wyzywienie, wodę, i rowniez na wędkę - np studnię, rozwiązania mające zapewnic wyzywienie ludziom oraz masowe szczepienia
                            • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 01:00
                              > pomoc akurat w przypadku glodu czy braku wody oraz chorob nie polega na byciu n
                              > a miejscu
                              > polega na zapewnieniu srodkow na leki, wyzywienie, wodę, i rowniez na wędkę - n
                              > p studnię, rozwiązania mające zapewnic wyzywienie ludziom oraz masowe szczepien
                              > ia

                              Wplacic datek to kazdy glupi potrafi. Fajnie, ze czujesz sie z tym dobrze i masz poczucie, ze zrobilas cos szlachetnego bo "adoptowalas" sierote z Afryki.
                              Jak ta sierote z Afryki naprawde adoptujesz, to obiecuje, ze na wlasnych kolanach do Lichenia sie udam.
          • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 22:58
            Tak było, i jest z tego afera.
          • bez_seller Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:37
            d.o.s.i.a napisała:

            > Nie wierze.

            Zawod dzienkiarza jest dosc specyficzny. Dziennikarz musi byc jak hiena. Dziennikarstwo telewizyno - interwencyjne na przyklad. Jadzie dzienikarz do domu dziecka i pokazuje tamtejszy syf. Jakies dziecko placze, jakies sie usmarkalo, jeszcze inne wali gowa w metalowe prety lozka.. Czy dziennikarz zajmuje sie wycieraniem nosa, uspokajaniem czy chronieniem glowy dziecka? To umierajace dziecko nie bylo samo, Byli tam czlonkowie jego plemienia, ale nikomu nic sie juz nie chcialo. Dzienikarz tego dnia obejrzal setki takich dzieci, bo to nie o dzieci tam chodzilo, tylko o to, by pokazac glod. Ze czekal az sep rozlozy skrzydla? A kogo dzisiaj wzrusza glodujace dziecko w Afryce? To moze jesli ludzie zobacza tego sepa z rozlozonymi skrzydlami, ruszy ich sumienie. Poza tym nie mogl juz pomoc temu dziecku, jedynie zaszkodzic. To dziecko potrzebowalao szpitala, kroplowek, leczenia.
            Dobrze rozumiem o czym mowisz. Zreszta, kazdy zawod wymaga specficznych zdolnosci. Zolnierz musi umiec zabic, rzeznik tez, dziennikarz musi wylaczyc empatie, lekarz tez niestety czesto musi, policjant musi lapac zlodzieja itd.
    • edorka1 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:03
      Ten który się podpalił - podpalił się bo chciał być zobaczony. Ten który zrobił zdjęcie sprawił, że zobaczyliśmy, i że nas to poruszyło.
      Zdjęcie - choć drastyczne - ma sens.
      Straszniejsze niż samo zdjęcie jest to, do jakiego kroku musiał posunąć się ten człowiek, aby zwrócić uwagę świata na problem go dotyczący.


      • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:12
        czyli my, widzowie potrzebujemy az tak mocnych wrazen, zeby zwrocic uwage na dramaty?

        ale dlaczego tak sie dzieje?

        czy aby tez nie dlatego, ze media tak bardzo epatują nieszczesciem, krwią, tragedią (poslugujac sie coraz to bardziej krwawymi obrazami, zeby ten njus byl mocny i dostrzegalny na tle innych stacji) ze to sie po prostu dewaluuje?

        wystarczy zobaczyc tylko, jak media walcza o njusa w sprawie Katarzyny W., matki malej Magdy, zeby zdac sobie sprawe, jak wielkie jest cisnienie na to, zeby ta konkretna stacja byla najczesciej cytowana i zeby to na nią sie powolywac, omawiajac jakies zdarzenie

        bo trza miec sukces dziennikarski
        bez drastycznego njusa nie ma sukcesu
        nie istniejesz, nie jestes rozpoznawalny
        • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:24
          > czyli my, widzowie potrzebujemy az tak mocnych wrazen, zeby zwrocic uwage na dr
          > amaty?

          Nie, nie potrzebujemy. Ale TAK wyglada swiat. A dziennikarz go relacjonuje, a nie ocenia co ladne, a co niepoprawne politycznie.
          • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:29
            czy dziennikarz jest zwolniony z racji bycia dziennikarzem z typowo ludzkich odruchow w ramach relazacji misji informacjia?

            bo wiesz, ja np nie zycze sobie, zeby opinię publiczna ksztaltowali ludzie, ktorzy zamiast byc rpzede wszystkim ludzmi są przede wszystkim dziennikarzami

            kwestia gradacji, kim jestem przede wszystkim
            wspolczującą ludzką istotą, ktora w sytuacjach ekstremalnych powinna uszanowac intymnosc innego czlowieka i w miare mozliwosci temu innemu czlowiekowi pomoc, bo tylko to nas odroznia od innych zwierzat (tak, nie industrializacja ino SUMIENIE) czy dziennikarzem mającym przede wszystkim informowac?
            • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:37
              > intymnosc innego czlowieka i w miare mozliwosci temu innemu czlowiekowi pomoc,


              W MIARE MOZLIWOSCI - slowo klucz do zrozumienia tej dyskusji.
        • edorka1 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:27
          Większe wrażenie robi unaoczniona śmierć jednego człowieka, niż świadomość śmierci tysięcy, której nawet nie jesteśmy w stanie ogarnąć wyobraźnią...

          • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:31
            kwestia wyobrazni

            poza tym jesli media epatuja takimi fotkami - uwierz, przestaje to robic wrażenie

            znam takich, co se dla jaj puszczali filmiki z egzekucji, bo fajne byly
            nie niepokoi Cie to?
            • edorka1 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:38
              Niepokojące jest to, ze śmierć została niejako oswojona za pomocą obrazu - współczesne kino jest tak realistyczne, że prawdziwa śmierć jest w zestawieniu z nim często mało atrakcyjna.I żeby się przedostać na pierwsze strony gazet, musi być bardzo dramatyczna.
              • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:40
                no wlasnie o to mi chodzi

                i teraz kolejna rzecz - w takim swiecie wzrastaja nasze dzieci

                jaką one będą miały wrażliwość na krzywdę innych ludzi, skoro straszna smierc, przemoc i okrucienstwo staly sie czymś normalnym, czymś co nie robi na nikim wrażenia?
                • edorka1 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:50
                  Dyskusyjne jest to, czy świat jest gorszy niż był. Zmieniły się tylko środki, ale przemoc istniała zawsze.
                  Popatrz ile masz postów pod swoim wątkiem - zdjęcie wstrząsnęło większością piszących.
                  Czyli jednak nie jesteśmy aż tak uodpornieni.

              • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:47
                > m często mało atrakcyjna.I żeby się przedostać na pierwsze strony gazet, musi b
                > yć bardzo dramatyczna.

                Bo inaczej nie zrobi wrazenia.
                Juz dawno nie robia wrazenia 2mln dzieci umierajacych rocznie z glodu i chorob. Nie robi - bo gdyby robilo to juz tam bysmy byli i ratowali. Tymczasem Yenna pisze na forum...
          • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 07:35
            Edorka, to chodzi o nieuprawnioną ESTETYZACJĘ i INSTRUMENTALIZACJĘ przedstawianych osób i zjawisk. Zwlaszcza to ostatnie.
            Więcej napiszę później, jeśli będzie potrzeba. Narazie odsyłam do Karty Etycznej Medów; pl.wikipedia.org/wiki/Karta_Etyczna_Medi%C3%B3w
            zwlaszcza zaś zasady szacunku i tolerancji - czyli poszanowania ludzkiej godności, praw, dóbr osobistych, a szczególnie prywatności i dobrego imienia.
      • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:13
        > Ten który się podpalił - podpalił się bo chciał być zobaczony. Ten który zrobił
        > zdjęcie sprawił, że zobaczyliśmy, i że nas to poruszyło.

        Dzieki Ci o Edorko. Kropla wody na pustyni...
        • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:26
          tak
          ja rozumie
          gorzej, ze on stal i szukał ładnego ujęcia

          mnie to uderza...
          • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:36
            > tak
            > ja rozumie
            > gorzej, ze on stal i szukał ładnego ujęcia

            A w myslach zacieral rece z radosci ile kasy za nie dostanie...
          • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 07:37
            > gorzej, ze on stal i szukał ładnego ujęcia
            jak napisałam wyżej- estetyzacja i instrumentalizacja
      • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:26
        Tu akurat tak. ale jakby to był człowiek podpalony przez bandytów wielu by najpierw fotografowało.
        • d.o.s.i.a Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:35
          > Tu akurat tak. ale jakby to był człowiek podpalony przez bandytów wielu by najp
          > ierw fotografowało.

          Z pewnoscia. Skoro to Nabakier mowi...
          • morgen_stern Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:48
            Chyba zapomniałyście, jak popularne były niegdyś publiczne egzekucje, jak niewiele kiedyś znaczyło ludzkie życie (chyba że kogoś wysoko usytuowanego). Świat i ludzie się naprawdę od tego czasu aż tak bardzo nie zmienili.
            • morgen_stern Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 27.03.12, 23:52
              To tak a propos "strasznych czasów, w jakich wychowują się nasze dzieci".
              • nangaparbat3 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 00:01
                Nasze czasy są straszne w kontekście nadziei, jaką mieliśmy wcześniej. Na pewno nie w kontekście "dawnych czasow".
                • morgen_stern Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 00:12
                  Troszkę zalatuje naiwnością i idealizmem. Niezbyt zdrowym.
                  • nangaparbat3 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 00:25
                    Że co?
                  • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 07:40
                    padlam, Morgen
                    • morgen_stern Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 08:46
                      To się podnieś, bo nawet nie wiesz, o co mi chodzi. Jezu, jak ja nie lubię takiej egzaltacji.
                      • nangaparbat3 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 10:04
                        Też nie wiem, o co Ci chodzi, gdzie ta egzaltacja.
                        Tym bardziej, ze przychylam sie do opinii, ze zyjemy w czasach (przynajmniej my tu w Europie) lepszych niz kiedykowliek - i do tej drugiej, że ostrożnie, bo człowiek tak się znowu nie zmienił od czasów publicznych egzekucji (tak Cię przynajmniej zrozumiałam).
            • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 07:38
              i co? Mamy do tego wracac, "bo ta kiedys było"?
              • yenna_m Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 08:09
                nie, no wrócmy
                kiedyś kobiety nie chodziły do szkół a edukacja panien z dobrego domu sprowadzała się do umiejętności haftowania, śpiewania, malowania i jakiejś tam, ale nie nie za wielkiej wiedzy z zakresu nauk ścislych, przyrodniczych i humanistycznych, umierały przy porodach w wieku 25 lat, nie miały żadnych praw i generalnie ich status wyznaczała najpierw rodzina a potem mąż, dzieci do pewnego wieku były traktowane trochę jak zwierzęta domowe, żeby się nie przyzwyczajać bo tak wysoka była śmiertelność wśród dzieci, ludzie robili kupy na podłogę, bo kanalizacji nie było, ludzie się nie kąpali i pół roku i żyli, zeznania były wydobywane w drodze tortur, nie istnialo coś takiego jak prawa człowieka a chlopi panszczyzniani stanowili wlasnosc pana i pan feudalny miał prawo pierwszej nocy w przypadku zawierania malzenstwa przez swoją chlopkę feudalną

                tak, tak
                "kiedyś" jest dla mnie wyznacznikiem kierunku, w jaki powinna zmierzać cywilizacja
                i rzeczywiscie jest się do czego odwoływać i co stawiać jako przyklad normalnosci
                • morgen_stern Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 08:45
                  Czy ja napisałam, że mamy "wrócić do dawnych czasów"? Nie wkładajcie mi w usta słów, których nie napisałam.
          • nabakier Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 07:39
            żeby to tylko nabakier tak mówiła, to by nie było tak źle...
    • guderianka Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 09:53
      Inni nie gasili tego człowieka-jak myślisz, dlaczego? Przeciez jako obserwujący/widzący sytuację wiedzieli co się z tym człowiekiem dzieje, a jednak nie zadziałał wewnętrzny instynkt niesienia pomocy i ratowania życia ludzkiego. Dlatego, że w grę (moim zdaniem) wchodziły przekonania i religia Tybetańczykow. Ewentualna pomoc dziennikarza przyniosłaby tylko same problemy..
    • kpr007 Re: Granica człowieczeństwa i obowiązek informowa 28.03.12, 14:52
      żeby wszystko przestało być takie proste i łatwe w ocenie
      (hiena fotoreporter) poniżej przedstawiam zdjęcie z 1963 roku, na którym widać palącego się mnicha, i wokól innych mnichów którzy się przyglądają ( czy nazwiesz ich hienami?)

      wiadomosci.onet.pl/fotoreportaze/Swiat/zdjecia-ktore-wstrzasnely-swiatem,5062802,11631186,fotoreportaz-maly.html#.T2jPtIDL8Ax.facebook
      nie rzucają się gasić człowieka który płonie, tylko patrzą.
      fotoreporter który zrobił to nagradzane zdjęcie (które przeszło do historii fotografii, choć ikoną nie jest) też tylko fotografował.

      P
      • kpr007 tu więcej zdjęć i widać jak był ratowany 28.03.12, 14:58
        można zobaczyć dynamikę sytucji, co może być pomocne w ocenie zdarzenia

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,11420006,Tybetanczyk_podpalil_sie_w_protescie__DRASTYCZNE_ZDJECIA_.html?i=0
    • edorka1 inne zdjecie 28.03.12, 20:35
      Jest takie zdjęcie - na pewno większość z was kojarzy - ociekająca z wietnamskiej wioski dziewczynka, płonąca od napalmu. Jedna z najbardziej wstrząsających fotografii jakie kiedykolwiek widziałam. Fotoreporter ratował to dziecko z narażeniem życia - ale najpierw zrobił zdjęcie. Podobno publikacja tego zdjęcia przyczyniła się do zakończenia wojny w Wietnamie - amerykańska opinia publiczna była wstrząśnięta.Czyli ta sekunda potrzebna na uwiecznienie okrucieństwa była potrzebna

      Nie wiemy jak naprawdę było w przypadku tego mnicha i fotografa.Dla mnie najstraszniejsze są przyczyny doprowadzające człowieka do tak drastycznych kroków jak samopodpalenie. Kto z nas myśli o Tybecie, o dramacie który tam się rozgrywa?
      W kontekście tego debata o gaszeniu mnicha, który podpalił się sam, żeby zwrócić uwagę świata na dramat swojej ojczyzny, powinna być raczej zastąpiona dyskusją o tym czemu do tego doszło.
      Dużym uproszczeniem jest uważanie fotoreportera za hienę dlatego że pokazał nam ten dramat. Przecież gdyby nie to zdjęcie, nikt z nas nie wiedziałby że coś takiego miało miejsce.
      Nie twierdzę że to etyczne.
      Ale możne jednak czasem potrzebne???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka