azile.oli
16.04.12, 11:01
Kilkuletni pies bez powodu rzucił się na n astolatkę, która zapinała mu smycz, aby wyprowadzić go na spacer i dotkliwie ją pogryzł (zostaną blizny).
Ojciec chce psa uśpić, matka - wysterylizować. W międzyczasie pies , którego od tego incydentu do podjęcia decyzji zamykano, wymknął się z winy matki i znów zaatakował dziewczynę.
Lubię psy, ale tego bym uśpiła. Bo gdzie go oddać. Jaka gwarancja, że nie zrobi komuś krzywdy?
Co byście zrobiły?
Ps. Dodam, że może w wychowaniu psa popełniono błędy, ale tego się nie cofnie, właściciele to bardzo fajni i dobrzy ludzie, a dziewczyna spokojna i wrażliwa.