Dodaj do ulubionych

Mam dość...

04.05.12, 00:40
szpitala, męża i w ogóle wszystkiego...
Chce mi się wyć, gryźć i mam mega doła a łzy same lecą z oczu.
No rzesz qrwa mać jestem tu cztery dni i trzy razy zmieniałam salę a dziś na dodatek jaśnie wielmożna pani pielęgniarka chciała abym sama sobie przeniosła pościel koniecznie z prześcieradłem i przesłała łóżko, tylko strajkować głupie krowy umieją...
Przepraszam te wszystkie dziewczyny które sumiennie pracują bo to nie o nich jest..
Fakt do tej pory personel był miły pomocny.
Co do męża to .... no właśnie jaśnie pan pracuje i wyspać się musi a jak się wyśpi to znów do pracy i czasu mu braknie aby przyjechać .... ja rano też ze szpitala do pracy jadę i dostał przykaz zameldowania się w szpitalu z samiusieńkiego ranka, foch obraza i cały czas jakieś głupie pretensje bo on to albo tamto, w dupie mam to, jestem zmęczona, nieszczęśliwa, niewyspana a na dokładkę okres dostałam buuuusad
Tu jest syf totalny- MSWiA na Wołoskiej. A rodzice nie wiem skąd przyjechali- papier toaletowy wala się po podłodze do spółki z papierkami po ob, woda stoi w łazience i chyba któraś laska wyłysiała podczas kąpieli...tyle włosów na podłodze.
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: Mam dość... 04.05.12, 00:49
      i jeszcze dodam iż siedzę w szklanym oświetlonym akwarium, zero prywatności jak myję zęby to po drugiej stronie szyby jakiś rodzic mi się przygląda...zupełnie jak w bb
      • gazeta_mi_placi Re: Mam dość... 04.05.12, 08:05
        To chyba żart? Rany!
        A nie możesz na chwilę podjechać do domu aby się swobodnie porządnie wykąpać, umyć włosy, przebrać? Od razu lepiej się poczujesz.
        • czar_bajry Re: Mam dość... 05.05.12, 01:34
          Gazeta ja jeżdżę do domu codziennie i tym też jestem zmęczona- mam dość daleko.
          Tzn jeździłam bo wyszliśmy dziś do domubig_grin
          A mojemu wrednemu mężowi dziś auto z pod szpitala s- holowalitongue_out wiem wredna jestem ale zgniewał mnie ostatnio i bark mi zrozumieniauncertain
          • gazeta_mi_placi Re: Mam dość... 05.05.12, 18:12
            Super, że już po szpitalu smile
    • gryzelda71 Re: Mam dość... 04.05.12, 07:45
      Ile twoje dziecko ma lat?
      • czar_bajry Re: Mam dość... 05.05.12, 01:36
        Dziecko ma lat 8- wiem to nie niemowlak ale i tak samego bym go na dłużnej tam nie zostawiła.
        • gryzelda71 Re: Mam dość... 05.05.12, 11:43
          Wyjście do domu,kąpiel jakaś normalna kawa i posiłek to już to dłużej?
          Może mógłby sam zostać.

          • mgla_jedwabna Re: Mam dość... 07.05.12, 01:15
            W ludzkim szpitalu może tak. W takim to strach nawet dorosłego zostawić bez wsparcia.
    • guderianka Re: Mam dość... 04.05.12, 08:03
      uncertain to nie jedyny taki szpital w Polsce i nie jedyna taka pielęgniarka i nie jedyny taki Mąż..
      wiem, nie pocieszam ale wiesz, że Twoja masa krytyczna osiągnęła dno przez warunki w jakich jesteś, przez zmęczenie i zmartwienie. Wołaj starego niech Cię odciąży bo zwariujesz. Długo jeszcze będziecie?Coś mówią ?
    • andaba Re: Mam dość... 04.05.12, 08:06
      Współczuję, ja sama reaguję histerią na pobyt z dzieckiem w szpitalu.
      A zdanie o pielęgniarkach oddziałów pediatrycznych i w ogóle o całej ich organizacji mam fatalne.

      Co dziecku jest? Bo jeśli pisałas wcześniej to przeoczyłam?
      • gazeta_mi_placi Re: Mam dość... 04.05.12, 08:11
        Pokrzywka.
        • andaba Re: Mam dość... 04.05.12, 08:14
          Aaaaa, dzięki.

          I co, nic nie schodzi?
        • ma_dre Re: Mam dość... 07.05.12, 11:28
          wymagajaca pobytu w szpitalu???
    • kropkacom Re: Mam dość... 04.05.12, 08:32
      Współczuje. Jednocześnie ciesze się, że mogłam być w innym szpitalu. Nie może ciebie ktoś zmienić. Nie mąż. Jak syn? Są postępy w leczeniu?
    • kocianna Re: Mam dość... 04.05.12, 08:49
      Jeśli Ci powiem, że 5 lat temu na Niekłańskiej było tak samo, to Cię to pocieszy?

      Szpital to nie jest dobre miejsce i jeśli ktoś może Cię zmienić choćby na parę godzin, to o to proś. Babcia, ciocia, koleżanka, przyjaciółka, matka zaprzyjaźnionego dziecka. Ja miałam zwolnienie lekarskie na cały pobyt Młodej w szpitalu, wystawiony przez lekarza rodzinnego na mnie (bo wg ZUSu szpital zapewnia opiekę dziecku, więc można tam spokojnie zostawić dwulatka...), ale bez wsparcia niani i babci nie dałabym sobie rady. W sumie - nie dałam, bo zemdlałam w tym szpitalu czwartego dnia pobytu, wtedy właśnie wezwaliśmy babcię z miasta odległego o 200 km, dając jej 2 godziny na spakowanie się i złapanie pociągu.

      A dzieciakowi w gruncie rzeczy nic strasznego nie było (mając dzisiejsze doświadczenie nie oddałabym jej na oddział), z choroby wychodziła ładnie, byłyśmy tam tylko tydzień, wszyscy byli bardzo mili, a ja jestem twarda zawodniczka i spanie na podłodze pod łóżeczkiem wcale mi nie przeszkadza.
    • fifiriffi Re: Mam dość... 04.05.12, 11:04
      A rodzice nie wiem skąd przyjechali- papier toaletowy wala się po podłodze do spółki z papierkami po ob, woda stoi w łazience i chyba któraś laska wyłysiała podczas kąpieli...tyle włosów na podłodze.

      Z Warszawy moja droga...Z Warszawywink
      • izak31 Re: Mam dość... 04.05.12, 11:13
        Podobno w Piasecznie jest nowy szpital ale czy jest tam pediatria to nie wiem.
        Moze warto wykupic ubezpieczenie z opieką szpitalną w medicoverze i dac sobie spokoj z panstwowymi szpitalami nawet za cene 300 zł miesiecznie
        • lolinka2 Re: Mam dość... 05.05.12, 12:26
          jest pediatria, ale taka w podstawowym zakresie mocno.

          Btw, z ośmiolatką bym w życiu nie tkwiła 24h/dz w szpitalu - jeszcze mi zdrowy kręgosłup miły oraz zdrowie psychiczne (zwłaszcza w wersji szpital-dom-praca).
          • estelka1 Re: Mam dość... 05.05.12, 15:32
            No ja też przy takim dużym dziecku nie siedziałam non stop w szpitalu. Moja młoda, jako właśnie 8-latka wylądowała w szpitalu z powodu mononukleozy. Przed południem, jak byłam w pracy, siedziało z nią któreś z moich rodziców. Około 16-17 przychodziliśmy my tzn. rodzice. Siedziałam z młodą do późnego wieczora, dopóki nie poszła spać. I jakoś obyło się bez rozpaczy i jakiś traumatycznych przeżyć. Pierwszego wieczora trochę popłakała, bo nowe miejsce, nowi ludzie a i samopoczucie niezbyt rewelacyjne, a potem było ok. Fakt, że córka leżała wtedy na oddziale zakaźnym, gdzie była jedynym dzieckiem i wszyscy, łącznie z leżącymi z nią na sali paniami się nią zajmowali. No i drugi fakt, że choć był to mały prowincjonalny szpital powiatowy, to personel był tam najwyższej jakości.
        • alabama8 Re: Mam dość... 07.05.12, 11:41
          A te 300 miesięcznie w Medicoverze to za osobę?
          Z pokrzywką to może i do Medicoveru pójdziesz, ale do onkologa już nie. Trudniejsze przypadki szpitalne prywatne odeślą do państwowych z uwagi na duże koszty leczenia i wysokie ryzyko powikłań.
    • lipcusiowa Re: Mam dość... 04.05.12, 11:11
      Podejrzewasz co mogło spowodować to cholerstwo?
      • naomi19 Re: Mam dość... 04.05.12, 11:19
        lipcusiowa?
        big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Mam dość... 05.05.12, 18:13
          Zaraz wpadnie tu Gazetusiowa big_grin
    • attiya Re: Mam dość... 05.05.12, 06:59
      ooo? a ty nie musisz się wyspać? ciekawe...
      dlaczego nie powiedziałaś mu aby został choć na jedną nockę? Nie wierzę, że tylko matki w szpitalach muszą zostawać
      łaski nie robi, takim samym jest ojcem jak ty matką
      ciekawe, że - ogólnie już piszę - niektórym facetom zdaje się, że jak spłodzą dziecko i nadadzą mu SWOJE nazwisko, to często ich udział w życiu dziecka kończy się w tym momencie...
      Bajry, mam nadzieję, że już w domu jesteście, zdrowia dużo
    • yenna_m Re: Mam dość... 05.05.12, 12:30
      współczuję
      mogę tylko wirtualnie poklepać po plecach sad
    • anorektycznazdzira Re: Mam dość... 05.05.12, 12:44
      No trzymaj się, mam nadzieję, że dziecko zdrowieje.
    • klubgogo Re: Mam dość... 05.05.12, 14:07
      Współczuję Ci serdecznie. Możesz być jednak pewna, że choćby tam panowały królewskie warunki, i tak byłabyś niezadowolona. Szpital rujnuje psychicznie, zwłaszcza osoby, które trafiają tam z przypadku i rzadko. Sama byłam raz na cc, zaledwie 2 doby i to była konieczność i w ubiegłym roku z 2,5-latką, z zaskoczenia, przez jakąś starą nadgorliwą lekarkę. To było 6 moich najgorszych dni w życiu, mimo, że dziecko mogło wychodzić do parku za szpitalem 2 razy dziennie. Byłam samiuteńka, mąż wpadał rano jadąc do pracy (kompletnie nie po drodze, też W-wa), siostra była ze 3 razy, dopiero na weekend w dzień jechałam do domu, by ogarnąc siebie i dom. Przeklinałam wszystko i wszystkich, odżyłam dopiero w domu.
      • czar_bajry Re: Mam dość... 07.05.12, 00:24
        Już w domu, humor też lepszysmile
        Młody od dwóch dni bez wysypki, jutro kontrola w IP oddziału.
    • zebra12 Re: Mam dość... 07.05.12, 08:43
      Trudna sprawa ze szpitalami, ale jak trzeba to po prostu zostawiam dziecko i już. Od rana przychodzi raz dziadek, raz babcia, po pracy ja do wieczora. Na noc dziecko zostaje samo, nie ma wyjście, gdy w domu są inne dzieci, a o 5 trzeba wstać do pracy. Na szczęście moje dzieci nigdy w szpitalach nie płakały i nie histeryzowały. Odpoczywały, czytały książki, słuchały muzyki, uczyły się, bawiły, rozmawiały, wygłupialy się z innymi dziećmi lub cierpiały i nie mialy na nic sił - jak córka czekając na operację wyrostka.
      • andaba Re: Mam dość... 07.05.12, 08:45
        Może juz nie wróci. A doszli chociaż po czym to było?

        Zdrowia życzę dla małego...
        • czar_bajry Re: Mam dość... 07.05.12, 23:59
          Wyniki testów z krwi będą za 2 tyg, ale nie wiadomo czy udało się utrafić co uczuliło.
          Ja obstawiam spray do włosów a lekarze coś pokarmowego.
          Młody dostał zwolnienie na tydz. oraz zakaz treningów też przez tydz. leki ma przyjmować przez miesiąc i mam nawiązać kontakt z dawno nieodwiedzaną alergologsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka