Dodaj do ulubionych

Pakistanki pobite

20.05.12, 10:59
wyborcza.pl/1,75478,11753513,Polski_baby_boom____ale_nie_w_Polsce.html
wzięły i nie wróciły powić do kraju tego, gdzie kruszyne chleba podnoszą z ziemi przez umiłowania ...


po-ranna.bloog.pl/
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 12:02
      Wracaj na zmywak, konwalko suspicious Żadna jematka - patryidiotka ci w te rewelacje nie uwierzy suspicious
      Jakie tam lepsze warunki do życia? Wyższe płace? Niższe ceny?
      No! I żeby mi to ostatni raz! uncertain
      • konwalka Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 12:08
        sie nie znasz, boś na zasdlabez
        my dzisiej holideja mamy, bo królewna śfintuje lubileusz i rozrzuca na szaraków wolne jak konfetti big_grin
    • nabakier Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 12:12
      I to rodzą w kraju, w ktorym jest wolna aborcja i wolna antykoncepcja, hehehe. Czemuż ach czemuż w Polsce antyaborcyjnej i antyantykoncepcyjnej nie chcą rodzić? big_grin
      • sylki Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 12:18
        Tak, to bardzo dziwne jest. Weź zrozum tu kobietę wink
        • konwalka Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 12:27
          ale to żaden cud, to po prostu realia kraju, gdzie nie strach rodzić, nie strach usuwać
          obojetnie, jakiej decyzji nie podejmiesz o swoim tyłku, nie grozą ci zadne koszmarne konsekwencje
          ot, filozofia
          • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 12:53
            Pomijam rodzące co-ro-prorok bez zastanawiania ale niezaleznie gdzie mieszkałabym miałabym tyle dzieci ile mam i więcej nie urodze bo wyczerpałam limit instynktu macierzyńskiego wink
            Dzieci sie chce albo nie chce mieć i ani kraj, ani socjal nie sa tak ważne jak partner/mąż z którym te dzieci chce sie mieć lub tez nie. No bo zakładam ze nie rodza z przypadkowymi gostkami którzy znikają za to zostaje socjal na otarcie łez.
            • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 13:01
              Wyjątkowo się z Tobą zgodzę.
            • jowita771 Re: Pakistanki pobite 05.10.12, 12:31
              > Pomijam rodzące co-ro-prorok bez zastanawiania ale niezaleznie gdzie mieszkałab
              > ym miałabym tyle dzieci ile mam i więcej nie urodze bo wyczerpałam limit instyn
              > ktu macierzyńskiego wink

              A ja mam inaczej. Mam dwoje dzieci, a gdyby mnie było stać, to chciałbym troje albo nawet czworo. Ja pracuję na cały etat, mój mąż na półtora, nie jesteśmy nierobami, a więcej dzieci to byłby za duży luksus. Ale być może jednak się zdecydujemy, bo rozważamy emigrację.
      • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 12:59
        W Polsce też są dozwolone wszystkie formy antykoncepcji.
        W aptekach półki się uginają od tabletek, globulek, kremów, plastrów, w dowolnym spożywczym przy stoisku z batonami dla dzieci kupisz prezerwatywy.
        • sylki Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 13:02
          Tylko nie każdy farmaceuta chce ci je sprzedać, bo mu sumienie nie pozwala wink
          • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 13:29
            Ile jest takich przypadków? Niewiele, prawda?
            W zdecydowanej większości aptek Ci nie odmówią, a w tej jednej w której aptekarka odmówiła właściciel na forum całkiem Polski musiał się gęsto tłumaczyć i przyznał rację klientce, zatem nie przesadzajmy, antykoncepcja jest powszechna.
            • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 13:37
              antykoncepcja jest powszechna.
              aby działała nalezy ją stosować wink
              >
            • 1mzeta Ale nie darmowa 20.05.12, 17:57
              jw.
              • gazeta_mi_placi Re: Ale nie darmowa 20.05.12, 19:39
                Droga też nie, każdy znajdzie coś dla siebie.
                • 1mzeta Re: Ale nie darmowa 20.05.12, 19:40
                  Nie bredź.
                  • gazeta_mi_placi Re: Ale nie darmowa 20.05.12, 19:43
                    Z czym bredzę? Tylko konkretnie i argumenty proszę, a nie inwektywy.
                    Dziękuję.
                    • 1mzeta Re: Ale nie darmowa 20.05.12, 19:48
                      Idź do apteki, sprawdź ceny tabletek antykoncepcyjnych i powiedz czy najbiedniejszą na nie stać.
                      Więc nie pisz pierdół, że "jest też tania" i ok bo jednak "za darmo" to wtedy każda idzie i ma- bez martwienia się, że ją kilkadziesiąt złoty miesięcznie po kieszeni tak uderzy, że musi wybrać albo zabezpieczenie albo jedzenie.
                      • gazeta_mi_placi Re: Ale nie darmowa 20.05.12, 19:52
                        Jeżeli kogoś nie stać na tabletki, nawet te które kosztują 10zł za opakowanie mogą zdecydować się na założenie spirali, koszt jednorazowy , ale za to na całe lata więc miesięcznie nie wychodzi nawet 5 zł.
                        • 1mzeta Re: Ale nie darmowa 20.05.12, 19:55
                          Większość może brać tabletki za to mniejszość może mieć spiralę.
                          Tym postem potwierdzasz tylko, że guzik wiesz z praktycznego punktu widzenia o antykoncepcji więc sobie daruj i się nie ośmieszaj.
                          • rosapulchra-0 Re: Ale nie darmowa 20.05.12, 19:58
                            Z gazeciarzem nie gadaj, nie warto. To troll, facet który udaje kobietę. Lata po wszystkich możliwych forach i dyszy nienawiścią do emigrantów, młodych matek, małych dzieci i kobiet.
                          • gazeta_mi_placi Re: Ale nie darmowa 20.05.12, 20:04
                            Bzdury opowiadasz, po pierwsze żadne najlepiej dobrane i najdroższe pigułki nie są obojętne dla zdrowia jeżeli brane są całymi latami choć faktycznie dobrze chronią przed ciążą, po drugie ze spiralą zatrzymałaś się na latach 60-tych gdzie był jeden jedyny rodzaj spirali , teraz są nowe, nowoczesne spirali, które mogą być zakładane także u nieródek, pieprzysz (i co gorsza powielasz nieprawdziwe informacje medyczne) jak potłuczona, mniej niż jedną sekundę zajęło mi znalezienie chociażby informacji o tej spirali:

                            "Kto może stosować spiralę NovaT?
                            NovaT jest bezpiecznym środkiem antykoncepcyjnym, który może być zalecany
                            większości kobiet. Ponieważ NovaT nie zawiera hormonów, stanowi dobre rozwią-
                            zanie dla kobiet, które nie mogą lub nie chcą stosować hormonalnych środków antykoncepcyjnych."


                            Idź się doucz.
                            • 1mzeta Buahahahaaa..... 20.05.12, 20:09
                              Idź i sobie załóż spiralę nieródko-niedoróbko smile

                              Pieprzę ? - może później z przyjemnością.
                              • gazeta_mi_placi Re: Buahahahaaa..... 20.05.12, 20:18
                                Brak argumentów?
                            • szanowna_pani Re: Ale nie darmowa 21.05.12, 08:47
                              gazeta_mi_placi napisała:
                              > "Kto może stosować spiralę NovaT?
                              > NovaT jest bezpiecznym środkiem antykoncepcyjnym, który może być zalecany
                              > większości kobiet. Ponieważ NovaT nie zawiera hormonów, stanowi dobre ro
                              > zwią-
                              > zanie dla kobiet, które nie mogą lub nie chcą stosować hormonalnych środków ant
                              > ykoncepcyjnych."


                              Gazeta a skąd wzięłaś te cytat?
                              Z ulotki producenta, który chce jak najwięcej sprzedać i zarobić?
                              Niezależne źródło informacji poproszę.
                              • mika18.90 sprzedam nova t 380 05.10.12, 10:41
                                sprzedam recepte na nova t 380
                                kontakt 796596755
        • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 13:03
          Najwięcej nastoletnich ciąż w Anglii to chyba efekt tej powszechnie dostepnej antykoncepcji wink
          W dobie aids i innych chorób prezerwatywy chyba mało tam popularne za to aborcja dostepna na żadanie.
          • konwalka Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 13:24
            prezerwatywy sa dostepne od 12 rż, pigułki dzien po również
            na kwetsie ochrony przed niechciana ciążą sttwia sie baaardzo duzy nacisk w szkołach\
            z aborcja na żądanie bym nie przesadzała, bo WB została uznana za kraj bardzo restrykcyjny, tzn trzeba miec opinie dwóch lekarzy zanim sie dokona zabiegu
            (restrykcyjny oczywiscie wsrod krajow dopuszczających aborcje)
            ad kolejnego postu przeciwciała: nie znam ani jednej Polki, która pojechała do kraju rodzic- wszystkie znane mi cieżarne decydowały sie na poród tutaj jednak)
            a troche ich poznałam- w moim niewielkim miescie, w klasie mojego mlodszego dziecka jest 10-12 polskich dzieci, co daje 1/3 wszystkich uczniow w klasie
            wiekszosc mam pamietam z okresu ciążowego
            • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 13:31
              Zdaje się Anglia niedawno przodowała w jakimś rankingu odnośnie chorób wenerycznych wśród nastolatków
              • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 13:52
                www.thepolishobserver.co.uk/y-w-uk/wiadomoci/851-uk-coraz-wicej-chorob-wenerycznych-wrod-nastolatkow.html
                I jeszcze:

                "Co dziesiąta dziewczyna poniżej 16. roku życia jest jest nosicielką choroby przenoszonej droga płciową – alarmują brytyjscy lekarze na łamach "Daily Telegraph". Szokujące dane to wynik badań, jakie miały wyjaśnić przyczynę coraz częstszych zachorowań na raka macicy wśród brytyjskich nastolatek.
                Brytyjska Agencja ds. Ochrony Zdrowia zleciła badania, by ustalić, w jakim wieku nastolatki powinny być szczepione przeciwko zakażeniu wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) będącego główną przyczyną powstawania zmian nowotworowych w macicy. Przebadano 1 483 dziewczyny w wieku od 10 do 29 lat.

                Wyniki badania są szokujące. Wynika z nich, że co dziesiąta nastolatka poniżej 16 roku ma chorobę weneryczną. Infekcjami przenoszonym drogą płciową zagrożone są nawet 13- i 14-latki – zaraża nimi co 20. dziewczynka w tym wieku.

                Raport Agencji ds. Ochrony Zdrowia podaje, że co roku w Wielkiej Brytanii odnotowuje się 3 tys. przypadków zachorowań na raka szyjki macicy wśród nastolatek. Specjaliści agencji przewidują, że szczepionka przeciwko HPV mogłaby zapobiec 70 procent z nich, pod warunkiem, że dziewczęta byłyby szczepione przed 12. rokiem życia."
                • cherry.coke Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 15:03
                  No tylko tu pisza o wirusie brodawczaka, ktory poza droga plciowa jest tez przenoszony przez dotyk itp. i ma go zdaje sie jakies 30% populacji, ty tez masz duza szanse, gazet (choc z racji braku macicy pewnie nie grozi ci rak).
                  • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 16:36
                    Rozumiem, że wiadomości z pierwszego linku z grzeczności nie skomentujesz aby przypadkiem nie przyznać mi jednak racji?
                    • cherry.coke Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 22:01
                      Zeby mowic o jakiejs racji, musialbys to porownac z analogicznymi powszechnymi badaniami polskimi. Jakos mi sie nie chce wierzyc, ze polskie dziewczeta grzecznie i dziewiczo czekaja na meza suspicious
            • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 17:59
              "bo WB została uznana za kraj bardzo restrykcyjny, tzn trzeba miec opinie dwóch lekarzy zanim sie dokona zabiegu
              (restrykcyjny oczywiscie wsrod krajow dopuszczających aborcje) "

              też mi restrykcje........
      • hanalui Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 20:16
        nabakier napisała:

        > I to rodzą w kraju, w ktorym jest wolna aborcja i wolna antykoncepcja, hehehe.
        > Czemuż ach czemuż w Polsce antyaborcyjnej i antyantykoncepcyjnej nie chcą rodzi
        > ć? big_grin

        Bo znieczulenie do porodu oferują? wink big_grin
    • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 12:41
      Sporo moich znajomych wyjechało do Anglii, ludzie w wieku rozrodczym więc to że będa miec dzieci było mocno pewne. Duzo dziewczyn wracało rodzić do Polski, z niemowlakiem wracały do Anglii, niektóre wracały do Polski na cesarki mimo że tam mogły miec je za darmo. Wolały rodzic tu gdzie miały mamy i rodziny a nie tylko męża/partnera.
      • sylki Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 13:04
        Bardzo dużo kobiet też, przyjeżdżając do PL leciało do gina na badania...pytanie dlaczego ?
        • hanalui Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 20:26
          sylki napisała:

          > Bardzo dużo kobiet też, przyjeżdżając do PL leciało do gina na badania...pytani
          > e dlaczego ?

          Bo nie znały angielskiego. Bo jak im nie zaglądał ktoś jak kuzynce, siostrze, mamie to znaczy ze złe...
          • sylki Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 21:25
            Być może, ale mój ginekolog ma zupełnie inne zdanie na ten temat.
            • hanalui Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 22:27
              sylki napisała:

              > Być może, ale mój ginekolog ma zupełnie inne zdanie na ten temat.

              Bo to pewnie prywatny gin, ktory za kazde grzebniecie czy trzeba czy nie ma kase. Jak nie grzebie to sie pacjentka czuje niezaopiekowana i pojdzie gdzie indziej.
              Jesli to nie prywatny gin to z pewnoscia niedouczony. Od staroswieckich metod grzebalniczych sie odchodzi, zwłaszcza podczas ciąży, ale cóż ..
              A... I w UK tez pogrzebia, jesli to konieczne, zrobi to nawet zwykły GP. Gin tez, tylko ze oni pie...mi w postaci grzybicy czy pobraniem materiału do cytologi sie nie zajmują. Takimi pie...mi to sie niższy personel moze zajac, nie trzeba do tego tytulu
              • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 22:31
                Wymazy wszelkiego rodzaju pobiera pielęgniarka, więc nawet GP nie jest do tego potrzebny smile
      • kropkacom Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 13:11
        Ja tam wolałabym partnera. Swoja drogą, czytałyście ile dzieci Polek rodzi się w UK?
        • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 13:18
          Mąż i mama to super duet jak dla mnie.
          • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 13:43
            Otóż to, zwłaszcza że mimo najlepszych chęci mąż nie będzie miał takiego doświadczenia przy niemowlęciu (przynajmniej na początku) jak matka, która już swoje odchowała.
            • kropkacom Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 13:54
              Przewinięcie dziecka to nie jest super trudna operacja i najsprawniej odzie jak się samemu ćwiczy. Tatusiowi lepiej wyjdzie jak sam się zaprzęgnie od poczatku do pracy przy dziecku.
              • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 14:56
                Jedno nie przeszkadza drugiemu.
                Babcia może i ojcu pokazać jak np. kąpie się dziecko.
                • franczii Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 15:38
                  Wszelkie czynnosci pielegnacyjne konieczne przy dziecku pokazuja ci w szpitalu i robi sie to pod okiem personelu. Babcia wcale do tego nie jest niezbedna. Babcia moim skromnym zdaniem potrzebna jest zeby wesprzec mlodych na innych frontach: zakupy podrzucic lub obiadek.
                • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:02
                  Mojemu nikt nic nie musiał pokazywać- sam kąpie bez problemu od urodzenia.

                  Takie "pojechanie do mamusi" to jakaś paranoja i usprawiedliwianie tatusiów fajtłapów lub leni.
                  • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:06
                    U mamusi często większe poczucie bezpieczeństwa.
                    • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:09
                      No to już chyba nie najlepiej świadczy o stanie tego związku.
                      Ciekawe jaka by była reakcja gdyby sobie np. podczas choroby partner/mąż wyjechał do swojej mamusi.
                      • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:16
                        A kto mówi że jechały same do Polski ? I co to za porównanie do choroby?
                        Narodziny to radosny czas nie tylko dla rodziców dziecka. Przede wszystkim dla nich ale w normalnych zdrowych rodzinach samotnie nie świętuje sie takich rzeczy tak jak i samotnie nie przezywa się rzeczy smutnych.
                        Jak kto ma pokrecone stosunki rodzinne to będzie kombinował i dorabiał teorię że jak z Anglii dziewczyna wraca z mężem rodzic dziecko w polsce blisko mamy to juz mąż fajtułapa.
                        • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:26
                          Ale mzeta ma rację. Angażowanie dziadków w opiekę nad noworodkiem jest chore przede wszystkim dla związku młodych rodziców. Dla starych również. Urodziłam troje dzieci, jakoś żadne z rodziców nie przychodziło, nie mieszkało z nami i nie pomagało nam, nawet sporadycznie. I ja taki układ uważam za bardzo zdrowy. To nam się urodziły dzieci i to my jesteśmy odpowiedzialni za nie, włącznie z opieką. I bez przesady z tą pomocą przy pielęgnacji niemowlaka. Mój mąż kąpał nasze dzieci, przewijał, usypiał i karmił, gdy odstawiłam od piersi. Nikt mu tego nie pokazywał i nie pouczał. Dziewczyny są dziś nastolatkami i jakoś żyją i mają się bardzo dobrze.
                          • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:34
                            Czytasz co chcesz. Ja pisze o byciu razem, o wspólnej radości z obcowania razem a ty o wyręczaniu rodziców przez dziadków.
                            Ja tez urodziłam troje dzieci i nikt nie musiał za mnie czy męża ich kapac czy przewijac ale całą rodzina byliśmy razem. Chcieliśmy miec w pobliżu rodziców, rodzenstwo i ich rodziny. To tak jak ze świetami- są rodziny że swiętują razem, kilka pokoleń a sa tacy co jeżdżą w tym czasie w góry na narty.
                            Nieraz pisałas o swoich kłopotach rodzinnych więc pewnie trudno ci zrozumiec że ludzie moga się wspierac a nie dopier...ać sobie nawzajem.
                            • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:42
                              >Nieraz pisałas o swoich kłopotach rodzinnych więc pewnie trudno ci zrozumiec że ludzie moga się wspierac a nie dopier...ać sobie nawzajem.

                              Otóż to.
                              W normalnych rodzinach teściowa nie zagrozi związkowi młodych rodziców gdy przyjedzie pomóc przy pierwszej kąpieli albo od czasu do czasu z własnej woli i zgodnie z ich życzeniem pomóc młodym.
                          • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:59
                            > Dziewczyny są dziś nastolatkami i jakoś żyją i mają s
                            > ię bardzo dobrze.


                            I ciekawe czy jak będą dorosłe, założą własne rodziny i urodzą własne dzieci też nie będziesz do nich przychodzić i nie pomożesz im nawet sporadycznie. Skoro taki układ jest bardzo zdrowy to chyba będziesz kosekwentna.
                            • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:01
                              Ciekawość to pierwszy stopień do piekła, więc się tak nie ekscytuj.
                              • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:09
                                No ale dlaczego zwyczajnie nie odpowiesz, skoro masz taką wizję i jest ona prawidłowa to chyba ją zastosujesz do własnych corek.
                                Bo ja mam dobrą więź z córką i zamierzam jej pomagać jak tylko będzie chciała.
                                Ty nie - bo uważasz, ze to zdrowe. To logiczny wniosek z tego co piszesz.
                                • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:10
                                  I ja również zamierzam pomagać moim córkom, ale POD WARUNKIEM, że one tego będą chciały. Dla mnie to jest tak normalne, że aż się dziwię twoim prowokacyjnym pytaniom.
                                  • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:14
                                    A widzisz jak szybko zmieniasz zdanie? Tylko nie piszp[otem na forum że pomagasz córkom bo ich mężowie zostaną okrzyknięci fajtułapami wink
                                    • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:17
                                      W którym miejscu zmieniłam zdanie??
                                      Szczekasz tak sobie i szczekasz i pośmiewisko tylko z siebie robisz.
                                      Rób dalej, bo to śmieszne jest. big_grinbig_grinbig_grin
                                      • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:46
                                        Pośmiewiskiem to Ty jesteś na tym forum, aż się trochę boję bo mi konkurencję w tym zaczynasz powoli robić.
                                  • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:19
                                    rosapulchra-0 napisała:

                                    > Urodziłam troje dzieci, jakoś żadne z rodziców nie przychodziło, nie mieszkało z nami i nie > pomagało nam, nawet sporadycznie. I ja taki układ uważam za bardzo zdrowy.

                                    > I ja również zamierzam pomagać moim córkom, ale POD WARUNKIEM, że one tego będą
                                    > chciały. Dla mnie to jest tak normalne, że aż się dziwię twoim prowokacyjnym p
                                    > ytaniom.


                                    Dlaczego zwykłe pytanie uważasz za prowakacyjne. Sama piszesz, że układ w którym rodzice nie pomagają nawet sporadycznie uważasz za bardzo zdrowy.
                                    A później dziwisz się, że ktoś pyta czy będziesz pomagać córkom. Skoro coś uważam za bardzo zdrowe to staram się tak wychować moje dzieci żeby powielały moje przekonanie.
                                    Czyli raczej córki cię nie poproszą o odwiedziny czy pomoc, bo chyba przekazujesz im swoje poglądy na temat zdrowych relacji rodzinnych.

                                    To mnie nieco dziwi, bo mało która matka nie chce odwiedzać czy pomagać dorosłym dzieciom. Wydawało mi się to dość naturalne, że więzi nie przecina się definitywnie tylko dlatego, że dziecko wychodzi za mąż.
                                    • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:23
                                      Wychowuję moje dzieci, aby były jak najbardziej samodzielne, co nie oznacza, że gdy się zgłoszą do mnie po pomoc, to je odrzucę.
                                      To że ja żyłam w takim układzie nie oznacza również, że był on z czyjejś winy, ale z powodu różnych przypadków i również przede wszystkim naszej niechęci do mieszania się w nasze życie, zarówno małżeńskie, jak i w kwestii opieki nad naszymi dziećmi.
                                      A twoje wnioski są absurdalne i prowokacyjne, bo próbujesz umniejszyć moją rolę jako matki, jak i również miłości mojej do moich dzieci.

                                      W którym miejscu napisałam, że nasze matki nas nie odwiedzały??
                                      • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:28
                                        Dobra, ostatni raz ci wklejam co piszesz, bo masz chyba jakieś kłopoty z ogarnięciem tego:

                                        Urodziłam troje dzieci, jakoś żadne z rodziców nie przychodziło, nie mieszkało z nami i nie pomagało nam, nawet sporadycznie

                                        Jak można zrozumieć zdanie: "żadne z rodziców do nas nie przychodziło"?

                                        > A twoje wnioski są absurdalne i prowokacyjne, bo próbujesz umniejszyć moją rolę
                                        > jako matki, jak i również miłości mojej do moich dzieci.


                                        Czy ty często masz poczucie, ze cię ludzie prześladują, bo tak mi się jakoś wydaje po tym co do mnie piszesz?
                                        • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:30
                                          Nie przychodziło w celu pomocy przy opiece nad niemowlakiem. Cały kontekst wypowiedzi o tym świadczy, to tylko kwestia czytania ze zrozumieniem.
                                          • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:41
                                            Napisałaś: nie przychodzili, nie mieszkali i nie pomagali.
                                            Trzeba było napisać - nie przychodzi nam pomagać

                                            Skoro używasz "i" oznacza to, że działo się i jedno i drugie.
                                • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:12
                                  Rosa nieraz pisała o pokręconych relacjach rodzinnych to skąd ma miec dobre wzorce. Wypięcie sie na własne dziecko jest jedynie słuszną metoda usamodzienienia potomstwa, a niech tez mają ciężko wink
                                  • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:14
                                    Mów za siebie, przeciwciało, za siebie mów.
                                    • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:16
                                      Uderz w stół a odezwa sie nozyce ?
                                      • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:19
                                        Znasz w ogóle znaczenie tego wyrażenia? Uzupełnij braki w wykształceniu.
                                  • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:50
                                    Dokładnie, nienawidziła swojej matki (po części słusznie), więc akurat wierzę że w jej przypadku o wiele zdrowsze było, że taka babcia (jak jej matka) nie odwiedzała i nie pomagała.
                                    I zdaje się teściowa jej też miała sporo za pazurami, żałowała, że nie usunęła ciąży, więc tu bronię Rosy , w przypadków dziadków jej dzieci faktycznie zdrowiej było gdy dziadkowie byli maksymalnie odsunięci.
                        • kropkacom Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:33
                          Ten radosny moment powinien dotyczyć przede wszystkim tej ściśle najbliższej rodziny. Dla kobiety oparciem powinien być partner. Rodzice dopiero potem. Sorki, ale jak ktoś ciągle liczy tylko na mamusię to nie wróżę szczęścia. Chyba, ze ma się pantera, który jasno sprawę stawia, że się w takie rzeczy jak dzieci nie angażuje, a nam to pasuje. Bywa.
                          • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:38
                            Masz taką straszną potrzebę izolowania się od swojej i męża rodziny? Narodziny sami, swięta sami...jesli tak to współczuje.
                            Wspólne wychowywanie dzieci nie oznacza wyrwanie ich z dalszej rodziny a dla ciebie to widac oczywiste wink
                            • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:49
                              Nie-spędzanie świąt i brak spędu rodzinnego w okresie poporodowym jeszcze nie oznacza izolowania się od rodziny- nie przesadzaj.
                              Jako izolująca się od rodziny mam w planach kupno dużego domu po to żeby moi rodzice mogli z nami zamieszkać na stare lata jak już sami nie będą się mogli sobą zająć/opiekować- to dopiero ze mnie "izolantka".
                              Ja natomiast tobie współczuję kurczowego trzymania się maminej spódnicy.
                              • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:01
                                Moja mam i męża mama oi ojcowie równiez mieszkają po kilkaset km od nas. Tak więc o trzymaniu sie maminej spódnicy trudno mówić wink
                                To że lubimy dzielic z rodzina radości i smutki także świadczy zapewne otrzymaniu sie mamusbig_grin
                                Biedne jestescie stylizując się na takie nowoczesne, rodzina to takie staroswieckie struktury, kto przyznawałby się do kontaktów z bliskimi? wink Tu trzeba na matki i teściowe nadawać ile wlezie.
                                • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:16
                                  Możesz sobie i mieszkać tysiące kilometrów od nich- co nie świadczy o tym, że dojrzałaś do życia we własnej rodzinie, a już na pewno nie świadczy to o tym, że masz rację na temat tego jak powinny wyglądać zdrowe stosunki rodzinne.
                                  To, że nie zwalam się mamusi na głowę po porodzie ani jej do siebie nie ściągam jeszcze nie znaczy, że nie dzielimy ze sobą smutków ani radości.

                                  A teraz proszę- pokaż mi czarno na białym- gdzie ja się nie przyznaję-wyrzekam kontaktów z bliskimi, gdzie nadają na swoją matkę ile wlezie, ba na teściową chociażby ?

                                  Biedna to ty jesteś skoro uważasz, że twoje kontakty rodzinne są najlepsze, najpoprawniejsze i każda rodzina powinna funkcjonować tak jak twoja- płytkie to twoje myślenie oj płytkie...
                                  • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:18
                                    big_grin
                                    Tos wymyśliła big_grin
                            • kropkacom Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:00
                              Urodziłam otoczona rodziną akurat...

                              I nie musisz mi współczuć. Na rodziców mogę zawsze liczyć. Jednak nie po to wchodziłam w związek z moim mężczyzną aby liczyć przede wszystkim na mamusię, tatusia i ciocię big_grin Ja wiem, dla większości to szok jak trzeba samemu z mężem i dziećmi spędzić święta. Prawda, ze nie wiadomo co potem robić w takie Boże Narodzenie jak nie trzeba biec do mamy na wigilię? Tak naprawdę, ostatecznie każdy będzie musiał się tego nauczyć. Rodzice niestety nie są wieczni...
                              • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:04
                                Dokładnie- niektórym zupełnie nie mieści się w głowie, że można choć przez chwilę żyć własnym życiem, nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia i nie wmawiać sobie, że mamusia czy ciocia się o to obrazi.
                                • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:07
                                  Żyjemy własnym zyciem nie udając przy tym że nasze dzieci mają babcie, dziadków, ciotki, wujków i kuzynostwo big_grin
                                  • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:08
                                    "nie mają" zamiast "mają" wstawić.
                                • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:11
                                  1mzeta napisała:

                                  > Dokładnie- niektórym zupełnie nie mieści się w głowie, że można choć przez chwi
                                  > lę żyć własnym życiem, nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia i nie wmawiać s
                                  > obie, że mamusia czy ciocia się o to obrazi.

                                  Super masz opanowane doprowadzania spraw do absurdu, tylko po co?
                                  Poważnie nie łapiesz, ze można żyć własnym życiem i mieć przy tym wsparcie i miłość rodziny?
                                  • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:13
                                    No przecież cały czas o tym mówi!
                                  • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:18
                                    Absurdalna to jesteś ty skoro uważasz, że wsparcie to się ma tylko jak się do mamy pojedzie albo mama do ciebie przyjedzie.
                                    • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:23
                                      1mzeta napisała:

                                      > Absurdalna to jesteś ty skoro uważasz, że wsparcie to się ma tylko jak się do m
                                      > amy pojedzie albo mama do ciebie przyjedzie.

                                      No widzisz, niektórzy ludzie się odwiedzają w domach, lubią kontakt bezpośredni, nie wszytskim wystarcza internet lub komórka.
                                      • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:29
                                        Teraz mi pokaż gdzie piszę, że: nie jeżdżę/nie odwiedzam swoich rodziców/rodziny i mam z nimi tylko kontakt internetowy lub telefoniczny.
                                        Jak na razie to ty nie kumasz, że nie każdy lubi spęd rodzinny na drugi dzień po porodzie.
                                        • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:35
                                          A ktoś pisał o spędzie rodzinnym na drugi dzień po porodzie.
                                          Jedziesz cały czas skrajnościami.
                                          • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:39
                                            No, a o czym tu piszemy jak nie o tym, żeby na czas porodu jechać do mamusi bo mamusia tudzież ciocie i inna rodzina pomogą ? To co na drugi dzień po porodzie idziesz do hotelu durna kobito co nie wiesz nawet o czym piszesz i się jeszcze bulwersujesz?
                                            • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:47
                                              Czy ty nie łapiesz o czym tu się pisze? To panie emigrantki znowu robią aferę, że niby chodzi o to, żeby mamusia, teściowa ze stadem z ciotkek przewijała, kąpała i karmiła wyrywając niemowlaka z rąk ojca.
                                              Nie - nie chodzi o to, chodzi o wsparcie, normalne przebywanie ze sobą, nie żadne spędy, żadne przeżucanie obowiązków rodziców na dziadków, zwykłą fizyczną obecnosć i możliwość podzielenia się radością i emocjami z bliską rodziną. Co w tym trudnego do zrozumienia?
                                              Ciekawe czy od własnych dzieci też się tak będzicie kurczowo izolować, bo rosa już wycofuje się rakiem z własnych teorii zrzucając wszystko na nieumiejętność czytania adwersarzy.
                                              • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:49
                                                Buahahahaha.......
                                              • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:52
                                                Jak na razie to ty nie łapiesz, że to właśnie te panie emigrantki piszą, że fakt braku spędu z okazji narodzin dziecka nie świadczy o tym, że człowiek się izoluje od rodziny.
                                              • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:55
                                                Ty weź może najpierw przeczytaj uważnie zalinkowany artykuł, następnie całą dyskusję od początku do końca, sprawdź przy okazji kto tak naprawdę narobił dymu, a potem wyciągnij odpowiednie wnioski, zamiast te idiotyzmy wypisywać.
                                                • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 20:07
                                                  Rosa litości...

                                                  przeciwciało napisała:

                                                  Sporo moich znajomych wyjechało do Anglii, ludzie w wieku rozrodczym więc to że będa miec dzieci było mocno pewne. Duzo dziewczyn wracało rodzić do Polski, z niemowlakiem wracały do Anglii, niektóre wracały do Polski na cesarki mimo że tam mogły miec je za darmo. Wolały rodzic tu gdzie miały mamy i rodziny a nie tylko męża/partnera.


                                                  No co usłyszała od pań emigrantek, że chce wysługiwać się rodzicami, że mąż musi być fajtłapą, że lubi żyć na kupie, że trzyma się maminej spódnicy, że nie dojarzała do życia we własnej rodzinie.

                                                  Litości, czy wy faktycznie po chwili zapominacie o czym piszecie...
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 20:13
                                                    Może zrobimy forumową ściepę na wysyłkę lecytyny do UK?
                              • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:05
                                No ale dopóki żyja nie widzę powodu aby sami siadali do wigilijnej kolacji np skoro bezdzietni bnie sa. I równiez mam nadzieję że kiedyś dzieci beda do nas ze swoimi rodzinami przyjeżdżać . No ale ja taka nienowoczesna jestem.
                                • kropkacom Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:17
                                  Wiesz, ja bym raczej zaczęła ogarniać to, ze dzieci będą chciały żyć własnym życiem lub wyjechać. To w sumie ciekawe, ze najpierw rodzice robią wyścigi, który męski potomek pierwszy kupkę do nocniczka zrobi, a potem jak mu stuknie trzydziestka wyją - "odebrałaś mi go, możesz go sobie wziąć" lub nie "nie kochasz mnie".
                                • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:20
                                  No taką masz wspaniałą i wielką rodzinę -ciocie, wujki etc-co to razem świętuje ale jak przychodzi do wigilii i się na niej nie zjawisz to już sami siedzą przy stole. Cud, miód i orzeszki normalnie.
                                  Widzisz- ja nawet jak do mamy na wigilię nie lecę to sami przy stole nie siedzą.
                                  • kropkacom Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:23
                                    No moi tez sami nie są. Gdyby tak miało być to bym ich do siebie wzięła. Tak po cichu liczę, ze kiedyś spędzimy święta nie w domu rodzinnym, ale razem tutaj.
                                    • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:28
                                      Ani moi. Mało tego, to ja ściągam moją matkę do siebie, kiedy mogę, a nie zwalam się na głowę z całą swoją rodziną, bo to ona jest już w takim wieku, że moim obowiązkiem jest zadbać o jej komfort pobytu u mnie.
                                      • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:32
                                        Ty się placzesz w zeznaniach. Najpierw że rodzice nie przyjeżdżają teraz ściągasz matke co i rusz. Zdecyduj sie wink
                                        • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:36
                                          No tak. Jeśli piszę, że moja matka nie pomagała mi przy opiece nad dziećmi, to dla ciebie nie ma już możliwości, abym się z nią spotykała. Gratuluję logiki! big_grinbig_grinbig_grin
                                          • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:39
                                            Cały czas pisze o obecności mamy a nie tym ze przewija, lula, tuli, kapie i wogóle etat niani ma przy dziecku.
                                            W tym zakresie zawsze z mężem byl;ismy samowystarczalni ale lubilismy miec obok siebie w niektórych momentach życia rodzina big_grin
                                            • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:46
                                              I widzisz durna kobito ?
                                              Ty lubisz mieć rodzinę w pewnych momentach obok siebie, a inni nie to, że nie lubią- po prostu nie czują takiej potrzeby i co więcej nie czują się źle z tego powodu. Tobie się taka prosta rzecz w głowie nie mieści- jak już ktoś w danym momenecie nie ma takich potrzeb jak ty to o d razu się izoluje.
                                              Gdybym napisała, że lubię mieć mamę obok siebie w innych momentach niż ty to co - od razu pewnie powinnam napisać, że ty swoją rodzinę od siebie izolujesz bo nie masz takich potrzeb jak ja.
                                              Na szczęście nie tylko ja nie myślę w twoich kategoriach.
                                              Jak czytam twoje wywody to mi przypominasz moją ciotkę dobrze po sześćdziesiątce co to narzeka, że jej synowa (bardzo fajna dziewczyna zresztą) nie jest taka sama jak synowa jej przyjaciółki, która pozwala swojej teściowej komenderować sobą od rana do nocy.
                                              • kropkacom Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:52
                                                Nie wszyscy po prostu mają potrzebę życia na kupie lub dzielenia się absolutnie wszystkim w każdej chwili. To dla mnie ogranicza wolność.
                                                • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:59
                                                  kropkacom napisała:

                                                  > Nie wszyscy po prostu mają potrzebę życia na kupie lub dzielenia się absolutnie
                                                  > wszystkim w każdej chwili. To dla mnie ogranicza wolność.

                                                  Ogranicza to cię skrajne myślenie w stylu "życie na kupie" "dzielenie się absolutnie wszystkim".
                                                  Jedziesz po bandzie i piszesz o czymś o czym nikt inny prócz ciebie nie pisze.
                                                  • kropkacom Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 20:49
                                                    O wypraszam sobie, nie spędzanie każdych świąt z rodziną dalszą nić mąż i dzieci to też nie jest izolowanie. Uznaje, ze jesteśmy kwita.
                                                • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 20:08
                                                  Dlaczego same skrajności Kropko? Można np. pomóc młodej matce (młodym rodzicom) w pierwszych chwilach po urodzeniu dziecka, pierwsza kąpiel itp. i jednocześnie mieszkać osobno i nie wtrącać się do związku małżonków.
                                                  Rodzina jest od tego aby się wspierać i niekoniecznie okazyjna pomoc przy dziecku równa się niesamodzielność młodych małżonków czy mieszkanie "na kupie".
                                              • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:55
                                                1mzeta napisała:

                                                > I widzisz durna kobito ?
                                                > Ty lubisz mieć rodzinę w pewnych momentach obok siebie, a inni nie to, że nie l
                                                > ubią- po prostu nie czują takiej potrzeby i co więcej nie czują się źle z tego
                                                > powodu.

                                                Może i źle się nie czują, ale poziom agresji zdecydowanie im rośnie.
                                • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:56
                                  Otóż to, czy to takie straszne poświęcenie pojechać raz w roku na Wigilię?
                        • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:44
                          No sorki ale to przede wszystkim radosny czas dla mnie i mojego męża. Dziadkowie i inna rodzina może się też cieszyć i im tego nie zabraniam. Nigdy nie czułam i nie poczuję potrzeby otoczenia się bliższą rodziną podczas narodzin ani zaraz po narodzinach moich dzieci- zloty rodzinne dla mnie w takim czasie to nieporozumienie. To jest czas dla mnie, mojego dziecka/dzieci i mojego męża- my też jesteśmy rodziną.
                          Nie widzę w tym nic nie-normalnego i nie-zdrowego, że nie poleciałam do Pl rodzić ani, że nie ściągnęłam połowy swojej rodziny tutaj do mnie z tegoż faktu-i bynajmniej nie mam nie-zdrowych układów rodzinnych- wręcz przeciwnie.
                          Te co wracają, które ja znam to owszem dwa główne powody mają- ojciec dziecka to fajtłapa i one same sobie nie poradzą skoro na partnera nie mogą liczyć, a drugie to takie co z językiem obcym są na takim poziomie, że nie wiadomo co je bardziej zestresuje- sam poród czy fakt słabej znajomości języka.
                          • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:10
                            Nia ma to jak przegiąc w druga srtonę aby na siłę wykazac że masz rację wink
                            • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:16
                              Jak na razie to ty przeginasz, odwracasz kota ogonem i nie przyjmujesz do wiadomości, choć stawiam, że nie rozumiesz zdroworozsądkowych argumentów mzety czy kropki. Mnie nie musisz brać pod uwagę, w końcu wiesz lepiej, co w majtkach noszę ode mnie samej.
                              • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:25
                                Od paru lat tworzysz swój wizerunek tak że bardziej pokreconej emocjonalnie osoby to tu chyba nie ma.
                                • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:34
                                  I to jest twój merytoryczny argument w tej dyskusji??
                                  Dziękuję za kolejne potwierdzenie, że nie jesteś rozmówcą nawet na najniższym szczeblu ewolucji forumowej big_grinbig_grinbig_grin
                                  • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:47
                                    No tak....
                                • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:58
                                  Takim osobom należy współczuć, a nie brać na serio ich wypocin.
                            • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:22
                              To teraz napisz mi z czym przegięłam.
                          • franczii Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:22
                            Te co wracają, które ja znam to owszem dwa główne powody mają- ojciec dziecka t
                            > o fajtłapa i one same sobie nie poradzą skoro na partnera nie mogą liczyć, a dr
                            > ugie to takie co z językiem obcym są na takim poziomie, że nie wiadomo co je ba
                            > rdziej zestresuje- sam poród czy fakt słabej znajomości języka.

                            No akurat brak znajomosci jezyka to sprawa bardzo powazna. Ja znalam jezyk doskonale kiedy wyjezdzalam w dodatku wyjezdzalam do kraju meza co tez sporo ulatwia. A i tak bylo mi trudno. A nieznajomosc jezyka to zaden powod do wstydu. No chyba ze ktos siedzi 20 lat i nie nauczyl sie porzadnie. Ale sporo dziewczyn wyjechalo na wyspy nie znajac wcale jezyka albo na poziomie podstawowym nie pozwalajacym na swobodna komunikacje z polozna czy lekarzem. Przy nieznajomosci jezyka trudniej tez zrozumiec i zaakceptowac nie mowiac juz o dostrzezeniu zalet w innej organizacji sluzby zdrowia. I to jak najbardziej rozumiem. Gdybym nie znala jezyka to tez bym wracala i wolala urodzic w szpitalu w rodzinneym miescie. Lepsza kiepska porodowka ale przynajmniej znajoma.
                            • 1mzeta Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:36
                              Moim zdaniem to kiepski pomysł- w końcu ciąża nie trwa 2 tygodnie. Ma się te kilka miesięcy na to, żeby się zmobilizować i ruszyć do przodu z nauką języka. Angielski to nie jest jakaś wielka filozofia- ani tym bardziej język jaki używany jest na porodówce. Jest tyle portali dla mam za granicą, które sporą część poświęcają nawet słownictwu medycznemu z którym warto się zaznajomić. Trzeba tylko chcieć bo jak nie to dzisiaj problem na porodówce, jutro u lekarza czy na poczcie- a nie daj boże niech się coś stanie i człowiek wyląduje w szpitalu.
                              • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:41
                                Nie wspominając o takim drobiazgu, że angielska służba zdrowia jest tak zorganizowana, że w razie w przysyłają tłumacza, również do porodów, zabiegów, nie tylko badań lekarskich.
                                • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 20:09
                                  Nie mniej jednak trochę wstyd z tłumaczem, czułabym się jak niepełnosprawna.
                                  • franczii Re: Pakistanki pobite 21.05.12, 04:37
                                    No mnie tez by bylo wstyd z tlumaczem u ginekologa nie ze wzgledu na brak nieznajomosci jezyka.
                                    • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 21.05.12, 07:03
                                      Jest instytucja tłumacza w UK przez telefon.
                                      Podczas wizyt lekarskich np. u ginekologa, taki tłumacz (a są to zawsze kobiety) jest za parawanem, nie jest dopuszczona do jakichkolwiek widoków, pacjentka nie rozbiera się przy niej i nie pokazuje nikomu swojego ciała. A cała wizyta załatwiana jest bardzo dyskretnie i z wysokim naciskiem na dbałość o intymność pacjenta.
                              • franczii Re: Pakistanki pobite 21.05.12, 04:50
                                Jezeli ktos sie czuje pewniej prowadzac ciaze w ojczystym kraju, w systemie ktory jest mu znajomy i nie musi sie poruszac po omacku. Nie ma sie co temu dziwic. Ciaza to delikatny okres, komfort psychiczny jest bardzo wazny. Powtarzam mnie bylo trudno we Wloszech a system opieki nie rozni sie az tak od polskiego (w sensie ze i tu sie jest pod opieka gina i robi mnostwo badan, nawet wiecej niz w Pl), jezyk znalam i meza miejscowego mam, wiec jakby wszystkie karty w reku a i tak ciezko mi bylo na poczatku.
                    • franczii Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:45
                      Poczucie bezpieczenstwa powiadasz?
                      He he pojechalam do Polski do mamusi z niespelna 2 miesiecznym niemowlakiem i cale szczescie ze nie liczylam na to, ze u mammy dostane poczucie bezpieczenstwa i wsparcie. Chcialam tylko byc blisko mojej rodziny, ktorej nie widzialam od kilku miesiecy i pokazac im dziecko. Ale po paru dniach pobytu mialam refleksje ze dobrze sie stalo, ze mama nie byla przy mnie od samego poczatku kiedy czulam sie mniej pewnie w nowej roli mlodej mamy. Nie zeby moja mama zle mi zyczyla. Ale dobrymi checiami pieklo jest wybrukowane. Moja mama potrafila tylko zasiac we mnie ziarno watpliwosci co do slusznosci mojego postepowania poczawszy od karmienia piersia i pielegnacji na postepowaniu z niemowleciem skonczywszy (konkretnie noszenie i generalnie bliskosc z niemowlakiem). Nie zeby mnie jawnie krytykowala ale tzw. dobre rady mi dawala podwazajac m.in. to co mowila pediatry. Na szczescie bylam juz 2 miesiace po porodzie i troche pewnosci co do wlasciwosci mojego postepowania zdobylam. Gdybym jednak ja miala od samego poczatku kiedy czulam sie niepewnie to nie daje glowy, ze nie skorzystalabym z madrych rad i nie zawalila np. karmienia piersia. Pod tym wzgledem tesciowa jednak okazala sie lepsza bo pewnie ze wzgledu na wiekszy dystans miedzy nami nie dawala dobrych rad sprzed 30 lat a ograniczyla sie do konkretnego ulatwiania nam zycia.
                      • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:53
                        No widzisz, tobie "pomogła" teściowa, innym "pomoże" mama.
                        Celowo pisze o pomocy w cudzysłowie aby któraś znowu nie zarzuciła że te babcie biedne tyraja przy wnukach wyrywając rodzicom dziecko wink
                        • franczii Re: Pakistanki pobite 21.05.12, 04:31
                          No pomogla mi ale nie przy dziecku lecz gotujac mi obiadki i robiac mi zakupy. Nie dala tego poczucia bezpieczenstwa w zwiazku z nowa rola. To sobie sama musialam wypracowac. O to mi chodzi. A tu zescie sie oburzyly ze Snieg i gazeta ze ktos moze wolec kapac/karmic noworodka nie pod okiem babci. I to znaczy ze sie izoluje i matke, tesciowa ma za nic bo zacofane, nic nie wiedza itp. A to prawda jest przeciez, ze teraz postepuje sie inaczej niz 30 lat temu, inne sa zalecenia i to oczywiste ze babcia nie jest na biezaco, nic w tym uwlaczajacego nie widze. A w polsce jest tez taka maniera upominania mlodej matki bardzo autorytarnym tonem i to tez do nieporozumien prowadzi. Zycie z dala od rodziny, oczywiscie wspierajacej rodziny, na ktora mozna liczyc ma wady ale tez moze miec zalety. Tak jak wiekszosc sytuacji w zyciu.
                          • sniyg Re: Pakistanki pobite 21.05.12, 09:15
                            franczii napisała:

                            > No pomogla mi ale nie przy dziecku lecz gotujac mi obiadki i robiac mi zakupy.
                            > Nie dala tego poczucia bezpieczenstwa w zwiazku z nowa rola. To sobie sama mus
                            > ialam wypracowac. O to mi chodzi. A tu zescie sie oburzyly ze Snieg i gazeta ze
                            > ktos moze wolec kapac/karmic noworodka nie pod okiem babci.

                            Czytaj jeszcze raz, to nie ja, przeciwciało czy gazeta piszemy o kąpaniu czy przewijaniu. My piszemy, ze w ważnych chwilach (czyli np urodzenie dziecka) są osoby, które cieszą się, jak mogą być w bliskim bezpośrednim kontakcie ze swoją bliską rodziną. I nie chodzi o to, żeby mama rodzącej odbierała poród i wyciskała jej łożysko, bo zaraz ktoś to na pewno dopisza w stylu:"są kobiety, które nie potrzebują aby mamusia ściskała ją za rękę jak rodzi", ale żeby można było poromawiać, przytulić i wspólnie się ciszyć. Faktycznie tego nie łapiecie, będziecie się izolować od własnych dzieci?

                            > A w polsce jest tez taka maniera upominania mlodej matki bardzo auto
                            > rytarnym tonem i to tez do nieporozumien prowadzi.

                            I znowu - w Polsce. Nie, w Polsce nie ma takiej maniery. W Polsce, jak wszędzie są gorsze i lepsze matki, gorsze i lepsze układy z nimi. Moja matka nie mówi do mnie autorytarnym tonem, a rzecz dzieje się w Polsce. Więc po raz kolejny proszę, nie ugólniaj.

                            Zycie z dala od rodziny, oc
                            > zywiscie wspierajacej rodziny, na ktora mozna liczyc ma wady ale tez moze miec
                            > zalety. Tak jak wiekszosc sytuacji w zyciu.

                            Jeśli rodzina jest wspierająca i zżyta to życie z dala od niej ma zdecydowanie więcej wad niż zalet. Jeśli rodzina jest fatalna to ma więcej zalet.
                            • franczii Re: Pakistanki pobite 21.05.12, 11:53
                              Wlasnie ze Gazeta pisala o tym, ze babcia jest bardzo potrzebna bo mlodzi rodzice nie potrafia sobie poradzic z kapiela noworodka a w koncu babcia ma doswiadczenie. Przeciwcialo pisala o tym, ze babcia daje wsparcie i poczucie bezpieczenstwa, ktore mlodej matce potrzebne.
                              A ty sie rzucilas jak ja napisalam, ze babcie sa w tyle i ich wiedza w zakresie obslugi noworodka, niemowlecia jest czesto nieaktualna czasem sprzeczna z informacjami, ktore dostaje sie od poloznych i pediatrow co maci w glowie mlodym rodzicom i podwaza ich pewnosc siebie. I ze te ich rady, udzielane jak najbardziej w dobrej wierze czesto moga wiecej zlego zrobic niz dobrtego. Stad moja interwencja, ktora odnosila sie tylko i wylacznie do tej nieocenionej pomocy babci przy pielegnacji niemowlaka. Nigdzie nie pisalam o izolowaniu od rodziny, sama podkreslalam, ze zazdroszcze tym co maja na codzien konkretna pomoc i nie musza myslec o gotowaniu czy sprzataniu czy prasowaniu i moga sie zajac wylacznie noworodkiem-niemowleciem lub regenerowaniem swoich sil. Odnioslam sie wylacznie do tej wiedzy i doswiadczenia ktorymi jakoby babcie dysponuja.

                              > I znowu - w Polsce. Nie, w Polsce nie ma takiej maniery. W Polsce, jak wszędzie
                              > są gorsze i lepsze matki, gorsze i lepsze układy z nimi. Moja matka nie mówi d
                              > o mnie autorytarnym tonem, a rzecz dzieje się w Polsce. Więc po raz kolejny pro
                              > szę, nie ugólniaj.

                              Bede uogolniac bo z tym zjawiskiem spotkalam sie wylacznie w Polsce i to ze strony calkowicie obcych ludzi, ktorych o zdanie zupelnie nie prosilam. I uwagi byly robione za kazdym razem nie w formie delikatnej sugestii a wlasnie tonem wladczym swiadczacym o tym, ze osoby wyglaszajace te uwagi znaja sie najlepiej i moga sobie pozwolic na pouczanie mnie.

                              Jeśli rodzina jest wspierająca i zżyta to życie z dala od niej ma zdecydowanie
                              > więcej wad niż zalet. Jeśli rodzina jest fatalna to ma więcej zalet.

                              Ale w kazdej sytuacji jest jakas dobra strona. Nie chce rozliczac ile wad a ile zalet, nie o bilanse mi chodzilo a o pokazanie zalet zycia z dala od rodziny.

                              A lozyska sie nie wyciskatongue_out
            • konwalka Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 14:09
              zawiadomcie szybko gazete, ze jakis knur sie pod niego podszywa!
              i jeszcze głosi, że BABCIE sa lepsiejsze do niemowlaka niż OJCIEC
              nie mozemy pozwolic zeby jakis dziad tak spauperyzował moralnie poglądy naszego filozofa i jego teorii odnosnie proporcji w opiece nad malym dzieckiem
              chodzi oczywiscie o oczekiwania, że to ojciec bedzie zostawal w domu z chorym dzieckiem, a nie babcia...
              • konwalka kropka 20.05.12, 14:13
                wiem, ze ludzie jezdzą do pl do lekarzy (sama jedze do swojego pana doktora, bo to moj taki jeden od lat)
                czesto wyjazdy medyczne do ojczyzny sa spowodowane faktem, ze nie da rady sie tu wystarczająco porozumiec, a nie kazdy chce z tłumaczem
                inna kwestia to potrzeba poobkładania sie kolezankami, matkami i cicociami po porodzie, gdy facet do mentalnie za mało
                chyba, gdybam se, bo osobiscie nie poznalam nikogo, kto pojechał na poropdowke do kraju
              • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 14:54
                Chodzi o pomoc na samym początku, gdy nawet młoda Mama nie za bardzo wie jak np. pierwszy raz wykąpać itp. a nie pomoc na stałe.
                • franczii Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 15:42
                  Wie , wie jak wykapac nie martw sie.
                  W szpitalu mowia ci czym dziecko wymyc i kiedy, jak pielegnowac kikut pepowiny, czym i jak przemywac oczy i nos. Tesciowa lub matka nie beda tego wiedziec bo inaczej sie robilo za ich czasow. Podobnie jak inaczej sie rozszerzalo diete i inaczej z noworodkiem postepowalo. Np. nasze matki nas trzymaly okrecone i zasznurowane w betach i co to znaczy ze mam tak samo z moimi dziecmi robic?
                  • przeciwcialo Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 15:53
                    Ja wiem że teraz modne jest my sami, sami i juz.
                    Rodzina wielopokoleniowa odchodzi w zapomnienie ze szkoda dla tych najmłodszych. I nie chodzi o nauke kapania czy przewijania wykładaną przez babcie, chodzi o takie wielopokoleniowe świętowanie przyjścia na świat małego człowieka, o powitanie go.
                    O bycie razem w radosnych chwilach i tych smutnych.
                    Kiedyś kobiety były otoczone matkami, babciami, ciotkami, miały pomoc i wsparcie.
                    • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 16:00
                      No ale co panie mają pisać, jak one tylko na egmigracji cud i miód.
                      Przyzna to się ktoraś, że brakuje rodzinym, znajomych, bliskich.
                      Że emocjonalne koszty emigracji istnieją i bywają bardzo duże. Liczysz na to?

                      Tak łatwo przecież stworzyć teorię o tym, że matka to jedynie by przeszkadzała, bo uniemożliwiałaby ojcu dziecka zajęcie się niemowlęciem, albo że na niczym się nie zna, bo świat idzie do przodu, a matka zostaje w tyle, wtrąca się, chce wrednie pomóc i doradzić.
                      Po co komu rodzina, po co inne bliskie kobiety, po co własna matka? To tylko w zapyziałej Polsce są jeszcze takie teorie.
                    • franczii Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 16:02
                      Nie, nie ja nie pisze o tym zeby samemu sobie. Zazdroszcze tym, ktorzy maja wsparcie rodziny na codzien, m.in. kuzynkom meza zazdroszcze, ze mialy pomoc rodziny przez cale okres macierzynskiego i dlugo potem i ze do tej pory maja pomoc od rodzicow i tesciow. Ja tez liznelam tego luksusu bo mialam tesciowa przez 2 tygodnie w domu po porodzie i bardzo to doceniam. Ale najbardziej doceniam to, ze ona udzielala konkretnej pomocy przy sprawach domowych typu zakupy i gotowanie a nie przy pielegnacji dziecka (co nie znaczy ze wnuka swojego nie mogla na rekach ponosic), co do ktorej mialam wskazowki od lekarzy i poloznych najczesciej sprzeczne z tym co wiedziala i jak robila tesciowa za swoich czasow.
                      • franczii Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 16:10
                        Jednak zeby miec pomoc po porodzie mojej matki (ktora zreszta i tak mi niewiele mogla pomoc np. ona nie tylko mnie nie potrafila wesprzec w karmieniu piersia ale wrecz poddawala w watpliwosc moja wiedze w tym temacie twierdzac, ze to nienormane karmic 8-10 razy na dobe, ze 2miesieczniak nie da rady bez dopajania, dokarmiania, bez herbatek , marchwianek itp. bez zadnych zlych zamiarow po prostu kierowala sie wiedza pochodzaca sprzed prawie 30 lat) musialabym przyjechac do Polski i rodzic na polskiej porodowce i chyba bym sie na to nie zdecydowalatongue_out
              • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 15:02
                Konwalka!
                Czyścisz mi klawiaturę suspicious Za knura big_grinbig_grinbig_grin
      • cherry.coke Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 15:06
        Nie znam zadnej dziewczyny, ktora rodzilaby w PL w zwyklym szpitalu. Znam jedna, ktora pojechala do jakiejs prywatnej kliniki. Naprawde jezdza jakies, zeby sie dopraszac o znieczulenie i testowac na sobiei dziecku te rozne opisywane horrory?
        • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 15:14
          Ja również nie znam żadnej ciężarnej, która decydowała się na podróż do Polski, żeby w niej rodzić. Za wszystkie swoje porody rodzinne płaciłam w Polsce niemałe pieniądze, ale to były lata 90-te. Gdybym teraz zaszła w ciążę to na pewno rodziłabym w UK. Znam dziewczyny (vide Konwalka), które mają porównanie - rodzenie w Polsce, rodzenie w UK.
          Gdyby któraś z szczekających patryidiotek przeczytała zalinkowany artykuł uważnie i ze zrozumieniem, to doznałaby zapewne dziwnego olśnienia, że jednak Polska ma przed sobą więcej do zrobienia niż za sobą.
          • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 15:36
            rosapulchra-0 napisała:

            > Gdyby któraś z szczekających patryidiotek przeczytała zalinkowany artykuł uważn
            > ie i ze zrozumieniem, to doznałaby zapewne dziwnego olśnienia, że jednak Polska
            > ma przed sobą więcej do zrobienia niż za sobą.

            Jakby ci to rosa powiedzieć grzecznie a jednoczesnie prosto, żebyś zrozumiała.
            Sądzisz, że potrzebne są nam prawdy objawione emigrantek, żeby wiedzieć, że w Polsce jest coś do zrobienia?
            Sorry, ale te wasze linkowania czy ta twoja historia o szkole, są po prostu dla wielu osób śmieszne.
            Nie jest odkryciem, ze są kraje w których żyje się lepiej, jak i nie jest odkryciem, że są takie w których jest gorzej.
            Podziwiam wasze staranie w udawadnianiu jak w Polsce jest źle.
            Podejrzewam, że w drugą stronę też można by powklejać sporo linków, jak choćby ten:

            www.mojawyspa.co.uk/artykuly/29030/Tak-wyglada-menu-w-angielskiej-szkole
            www.mojawyspa.co.uk/artykuly/29060/Fatalny-poziom-na-uniwersytetach-w-UK
            tyle, że nikt nie ma potrzeby tego robić.

            A tak swoją drogą co powoduje emigrantkami, że macie tak częstą potrzebę wynajdowania informacji jak to źle się w Polsce dzieje? Serio, co wami kieruje?
            • konwalka Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 15:46
              A tak swoją drogą co powoduje emigrantkami, że macie tak częstą potrzebę wynajd
              > owania informacji jak to źle się w Polsce dzieje? Serio, co wami kieruje?
              dawaj liste tematow, na które moge sie wypowuiadac na ematce
              wrzuciłam link z głównej strony gazety
              takie sa fakty i już
              moge założyc pierdylionowy watek o tesciowej, moge o odchudzaniu, o deszczu bez przerwy i że mi pieczen ujowo wyszła
              problem polega na tym, ze czego nie wrzuce, to zostanie ocenione przez pryzmat mojego "emigranctwa", bo tak
              no- jest jak jest- Polski sa pierwsza mniejszościa na wyspach na porodowkach
              za to Polska "boryka" się z problemem niskiej dzietności i z tego co mi wiadomo, wuja wielkiego robi, żeby to zmienic
              mam zakaz linkowania bo piszę zza małej wody?
              • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 16:09
                konwalka napisała:

                > dawaj liste tematow, na które moge sie wypowuiadac na ematce

                Chyba nie załapałaś, to jeszcze raz, wolniej - ja nie postuluję o nieporuszanie takich tematów, jak tylko pytam czemu robicie to tak często?
                I dlaczego zawsze tylko to co jest złe?
                Skoro twierdzisz że jest inaczej może przytocz wątki, które emigrantki zakladają o tym co jest fajne w Polsce. No bo wiele rzeczy jest.

                > wrzuciłam link z głównej strony gazety
                > takie sa fakty i już

                I co sądzisz, że nikt bez ciebie na tą pierwszą stronę nie wchodzi?

                > moge założyc pierdylionowy watek o tesciowej, moge o odchudzaniu, o deszczu bez
                > przerwy i że mi pieczen ujowo wyszła
                > problem polega na tym, ze czego nie wrzuce, to zostanie ocenione przez pryzmat
                > mojego "emigranctwa", bo tak
                > no- jest jak jest-

                Nie tak nie jest, dopóki nie będziesz pisać

                "U nas w Angli to są takie diety że już po dwóch dniach schudłam 10 kilo, a u was w Polsce to takie, że po dwóch godzinach przytyłam 20"

                > za to Polska "boryka" się z problemem niskiej dzietności i z tego co mi wiadomo
                > , wuja wielkiego robi, żeby to zmienic
                > mam zakaz linkowania bo piszę zza małej wody?

                Aha, czyli robisz to dlatego, żeby pomóc? No bo nie odpowiedziałaś właściwie po co.
                • konwalka Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 16:39
                  ok, pogwarzmy zatem o faktach
                  podaj mi prosze, jakie to straszne ilości watków opluwających Pl załozyłam i jak to sie ma w stosunku do watków, nazwijmy to, neutralnych
                  i nie trafi do mnie argument, ze nie sledzisz mojej płodności forumowej, bo własnie z takim zarzutem wlasnie sie spotkałam, jak bys sledził/a i doskonale wiedzial/a, ze tworze
                  chyba ze bawimy sie na forum w podgrupach i jestesmy "my, emigrantki" i wy, nieemigrantki
                  • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 16:49
                    Ale odpowiesz po prostu czym się kierujesz zakładając akurat taki temat? No czym?
                    • konwalka Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 16:53
                      niczym, ponad przydana mi na forum łatke opluwaczki własnego kraju mlekiem i miodm spływającego, nieudacznika, popychadła ze zmywaka, któremu przez boskie zrzadzenie tylko udało sie wyjść za mąż i dwa razy zająść w ciążę
                      nie pamietam, jak sie wabi autor łatki, ale ani chybi jeszcze sobie przypomnę...
                      • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 17:25
                        Ostatnio coraz więcej osób ma podobne do mojego zdanie, wystarczy zajrzeć ile osób zmieszało z błotem przechwalającą się xboxami w szkole Rosę, ja byłam tylko jedną z kilku smile
                        Może zatem warto się przyjrzeć sobie skoro więcej osób niż ten podły gazeciarz myśli podobnie.
                  • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 17:15
                    Konwalka, wszyscy dobrze wiemy, że to kłamliwa i chora do upęku propaganda gazeciarza i jemu podobnych patryidiotów/ek. Żadne z nich nie jest w stanie udowodnić ani tobie, ani którejkolwiek emigrantce, że posty o emigranckim życiu są atakujące polski raj, "gdzie kruszyne chleba podnoszą z ziemi przez umiłowania ...". Ale co se poszczekają to ich, nieprawdaż? big_grinbig_grinbig_grin
                    • awizo.na.podwawelska Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 17:19
                      Lepiej tą kruszynę podnieść niż pożyczać na chleb.
                    • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 17:22
                      "gdzie kruszyne chleba podnoszą z ziemi przez umiłowania ...
                      > ". Ale co se poszczekają to ich, nieprawdaż? big_grinbig_grinbig_grin
                      >

                      Czy ty w ogóle rozumiesz co wyśmiewasz?
                      • konwalka Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:01
                        snig, nie dookreslasz sie płciowo, więc nie wiem, jak sie zwracac
                        prosze po raz kolejny o poparcie dowodami moich "czestych i licznych" postów opluwajacych
                        Pl
                        nie prosze o wiele, tylko o odniesienie się do zarzutu i poparcie go dowodami
                        bo ja nie przyjmuję przerzucania się frazesami "mezczyzni to swinie", "wy opluwacie czesto", "wszyscy kardna", "a pani, co tam lekarze wiedzą"

                        tak, cytatu z Norwida uzyłam świadomie, wiem, co i kto zacz
                        w miare sprawnie posługuje sie językiem polskim
                        • konwalka Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:02
                          przepraszam, sniyg
                        • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:35
                          Nie emocjonuje się tak, co mam teraz może przekopywać się przez wszytkie twoje posty, żeby bić z tobą dalej pianę na forum. Poważnie myślisz, że nie szkoda mi czasu na takie pierdoły?

                          Mój post był skierowany do rosy, i dlatego była liczba mnoga, bo nie do ciebie jedynej, ale do pewnej grupy osób.
                          Odnosił się do zjawiska, która na forum jest dość charakterystyczne - nie widać postów które cokolwiek chwalą, za to co chwila pojawiają się takie jak twój - a to polacy zamarzają zimą, a to polska żywność jet do kitu, a to w polskich szkołach nic nie ma, a to po co nam euro, skoro taka bieda, a to wszystko brudne, obsrane, zaśmiecone itd.

                          Poważnie się cieszę, że tacy narzekacze i marudy wyjechały, tylko się modlić żeby nie wracali.
                          • rosapulchra-0 Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 18:59
                            A po co w takim razie bijesz pianę bez żadnego oparcia w faktach? Dla rozrywki? Bo jakoś udowodnić niczego nie potrafisz, choć kryjesz to płaszczykiem z napisem "nie chcę mi się". Jakież to przewidywalne i żałosne jest.
                            • sniyg Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:06
                              No to było pewne, że tak napiszesz.
                              Jeszcze raz powtarzam, nie będę ci wklejał linków tylko dlatego, że masz takie życzenie, aż tak się nie nudzę.
                              Masz nadmierne oczekiwania. Opieram się na tym co czytam, wpisałem ci też parę tematów jakie się pojawiały, zresztą prześledź sobie ten wątek, co wypisują niektórzy emigranci, jakym w innym kraju mieszkał.
                              I o tym piszę, o ciągłym narzekaniu i wielkiej przesadzie.
                              Nie łapię tego, skoro wyjechałem i jest tak cudnie to zamiast się cieszyć wracam ciagle do tematów Polski i babram się w g.ownie. Po co?


                              forum.gazeta.pl/forum/w,567,134767026,,Wrocilybyscie_do_kraju_.html?v=2




                              • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 20:17
                                Pamiętam jak raz na forum ktoś zalinkował artykuł o mężczyźnie, który się powiesił.
                                Komentarze (rzecz jasna emigrantek) : "Takie rzeczy tylko w Polsce".
                                Podobne komentarze o tym jak ktoś skatował dziecko, no bo oczywiście za granicą nikt dzieci nie katuje i nie ma patologicznych rodziców.
                          • konwalka Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:28
                            > Nie emocjonuje się tak, co mam teraz może przekopywać się przez wszytkie twoje
                            > posty, żeby bić z tobą dalej pianę na forum. Poważnie myślisz, że nie szkoda mi
                            > czasu na takie pierdoły

                            tak własnie myslałam
                            topos gwałtownego zakonczenia
                            zabieg stosowany w przypadku, gdy merytorycznie rozmówca lezy i kwiczy


                            radość z powodu wyjazdu marud i narzekaczy może byc nieco na wyrost
                            w dobie internetu
                            EOT
                          • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 20:23
                            Pomódl się aby też nie wracali na polskie fora tylko siedzieli i pluli jadem na ichniejszych.
            • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 16:35
              >Jakby ci to rosa powiedzieć grzecznie a jednoczesnie prosto, żebyś zrozumiała.

              big_grin big_grin big_grin
        • olena.s Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 19:52
          Ja taką znam.
          W Katarze lekarz na USG twierdził, że wszystko gra. W Polsce (fakt, mineło trochę czasu, ciąża się rozwijała) dopatrzył się nieprawidłowości. Dziewczyna postanowiła rodzić w Polsce, chyba w CZD albo innym takim szpitalu, bo było jasne, że jest poważna komplikacja i konieczna będzie natychmiastowa operacja.
          Potem też skomplikowaną diagnostykę i prowadzenie dziecka robiła w PL lub w GB, bo Katar mały kraj, nikła pula genetyczna i w tym typie wad akurat nie mają wielkiego doświadczenia.
    • iuscogens Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 14:48
      mają warunki to rodzą, u nas warunki są o wiele gorsze, to i dzieci mało.
      • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 14:52
        Jeszcze gorzej było za czasów komuny i jakoś wtedy był najwyższy poziom dzietności, mimo braku znieczulenia do porodu i obecności męża, braku podstawowych produktów, braku gotowych słoiczków i pieluch jednorazowych ułatwiających pracę, braku wczasów zagranicznych i wielu innych.
        Teraz baby mają za dobrze więc nie rodzą, rozleniwiły się.
        • iuscogens Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 14:58
          słoiczków nie było, za to praca była.
          • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 14:59
            Teraz też jest.
        • franczii Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 15:35
          > Jeszcze gorzej było za czasów komuny i jakoś wtedy był najwyższy poziom dzietno
          > ści, mimo braku znieczulenia do porodu i obecności męża,

          Bo nie wiedzialy, ze moze byc inaczej. Moja mama sie lapala za glowe ze zdziwienia graniczacego z przerazeniem jakie ja mialam oczekiwania co do porodu, ile o porodzie i jego fizjologii wiedzialam i jaka mialam swiadomosc tego, czego mam prawo wymagac. J
        • stukostrach-jeden Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 16:23
          Praca była, w pracy nikt sobie rąk nie wyrywał, siedziało się te 8 godzin lub mniej i do domu, weekendy wolne, nadgodziny? jakie nadgodziny?, socjal w pracy pełen, bez śmieciowych umów. Były żłobki i przedszkola.
          Co najważniejsze była STABILIZACJA, nie było wiele ale cos tam było i dało sie spokojnie utrzymać rodzinę.
          • iuscogens Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 16:38
            No własnie o tym mówię, ale wątpię czy facet bez rodziny może to załapać. To nie on będze ryzykował wywaleniem z pracy gdy zajdzie w ciąże uncertain
            • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 16:48
              Dziecko ma oboje rodziców, ojca też.
              Jak bierzecie za mąż ciamajdy co nie są w stanie przynajmniej na pewien okres czasu utrzymać żony z małym dzieckiem to czyja to wina?
              A mało dyspozycyjnego (niezależnie od powodu owej niedyspozycji) pracownika żadna firma która chciałaby się utrzymać na rynku i jak tako zarabiać a nie prowadzić instytucję charytatywną nie potrzebuje. Taki life.
              • iuscogens Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 16:52
                Tak, tak w Polsce kobiety mają za mężów same ciamajdy, za to jak te ciamajdy do jukej wyjadą zaraz ciamajdowate przestają być. Powietrze chyba tak działa big_grin
                • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 17:28
                  Czy ja wiem, dość dużo niechcianych ojców ucieka właśnie za granicę aby nie płacić alimentów na dziecko, na Samodzielniej Matce na ten przykład to dość częsty motyw : "Ojciec dziecka uciekł za granicę, nie płaci".
            • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 17:21
              Ok, ale zdaje się właśnie polskie przepisy odnośnie pracy chronią kobietę w ciąży, nie można jej zwolnić.
              Po porodzie może brać chorobowe na dziecko (chyba koło 60 dni czyli całkiem sporo smile podczas gdy za granicą może wziąć tylko kilka dni.
          • gazeta_mi_placi Re: Pakistanki pobite 20.05.12, 16:45
            Nie było stabilizacji, raz rzucono mięso, innym razem nie, nawet wchodząc do głupiej kolejki stojącej za skarpetkami nie mogłaś przewidzieć czy wyjdziesz z tymi skarpetkami czy z gołymi rękami albo pomarańczami. Nie mogłaś przewidzieć jak umeblujesz mieszkanie bo nie wiadomo było czy rzucą meblościankę i jaka to będzie.
            Współczesne dzieci z tak delikatniutkimi nóżkami które nie ustoją głupich 10 minut w sklepowych współczesnych kolejkach i trzeba je przepuszczać i specjalne kasy "dla matki z dzieckiem" ustawiać chyba by umarły w tamtejszych kolejkach na 2-3 godziny stania, nieraz na dworze, na zimnie lub w upale.
            Wszędzie było dziadostwo i taka prawda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka