mea.may Re: Nie ma tępych dzieci 22.05.12, 07:04 ...oraz niedouczone panie przedszkolanki i nauczyciele - kretyni Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Nie ma tępych dzieci 22.05.12, 07:37 Oczywiście, że są. Zawsze są ludzie mądrzy i głupi, tępi. Napisała co wiedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Nie ma tępych dzieci 22.05.12, 08:44 Nastał ten dzień, kiedy zgadzam się z gazetą... Oczywiście, że są tępe dzieci, znam rodziny, w których jedno dziecko jest bystre i inteligentne, a drugie do orłów nie należy. Nie ma w tym winy rodziców, z próżnego i Salomon nie naleje. Odpowiedz Link Zgłoś
prunio4 Re: landora 22.05.12, 11:02 Nastał ten dzień, kiedy zgadzam się z gazetą... nie łudź się przedwcześnie: gazeciarz poszedł zrobić sobie hot-doga i nalać coli, podczas gdy młodsza siostra dopadła klawiatury ---------%---%-----@ www.youtube.com/watch?v=01_kFS45LuU&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Nie ma tępych dzieci 22.05.12, 09:36 A co z tępymi rodzicami, którzy mają genialne dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Nie ma tępych dzieci 22.05.12, 09:49 Z rodzicami nic sie nie da zrobic, dzieci prawdopodobnie dadzą sobie, mimo wszystko, radę Odpowiedz Link Zgłoś
niutaki Re: Nie ma tępych dzieci 22.05.12, 10:33 alez sa, tak samo jak sa brzydkie kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Nie ma tępych dzieci 22.05.12, 10:39 Eej, musiałas sie z tym wpisem o brzydkich kobietach podpiac akurat pode mnie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
niutaki Re: Nie ma tępych dzieci 22.05.12, 10:49 o dzizas nie chcialam, wybaczysz Odpowiedz Link Zgłoś
mea.may Re: Nie ma tępych dzieci 22.05.12, 17:39 Nie ma brzydkich kobiet, tylko wina czasem brak... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Oczywiście, że są 22.05.12, 10:40 Krzywa Gaussa. Oczywiście, że są tępe dzieci; dzieci o niskim IQ; lotności topora; słabo wyuczalne; dzieci, które mimo własnego wkładu pracy i wysiłków otoczenia pozostaną funkcjonalnymi analfabetami. Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: Oczywiście, że są 22.05.12, 10:58 Niestety muszę się zgodzić. Mimo bardzo dobrych chęci niektórzy ludzie rodzą się mniej "lotni", można pewne problemy zniwelować, ale nie zlikwidować. Obciążanie odpowiedzialnością rodziców z samej zasady świadczy o hm... tępocie. Odpowiedz Link Zgłoś
hawa.etc Re: Oczywiście, że są 22.05.12, 11:09 Moje wieloletnie doświadczenia korepetytorki to potwierdzają. Niektóre dzieci mimo olbrzymich nakładów sił, pracy, miłości i starań są po prostu tępe. Niewyuczalne. Mało bystre. Uważam, że największym nieszczęściem polskiej edukacji jest upadek szkolnictwa zawodowego. Rodzice, pełni najlepszych chęci wypychają takie dzieci do liceów, skazując je jednocześnie na porażkę i wbijając w poczucie niższości, które z kolei powoduje bunt i kolejne, większe kłopoty. Tymczasem po prostu nie wszyscy nadają się do pracy intelektualnej. Mogą być przy tym sprawni manualnie, mieć rękę do zwierząt, podejście do dzieci, zmysł techniczny (nietożsamy z umysłem ścisłym), ale nie mieć głowy do nauki. Ale zawodówki to w tej chwili przechowalnie dla najgorszej patologii, więc z drugiej strony nie dziwię się rodzicom, że tak upierają się przy maturze. Nikt nie chce widzieć swojego dziecka wśród bandy dresów z gebami zniekształconymi fas. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Oczywiście, że są 22.05.12, 14:17 Tak samo jak atakowanie tych ludzi (już dorosłych) jeżeli np. pracują w mało opłacalnych zawodach "no bo przecież gdyby chcieli to by skończyli studia, nauczyli języków, ja miałam/miałem biednych rodziców, byłam w podobnej lub gorszej sytuacji i jakoś skończyłam/łem studia, kwestia chęci". To też często pojawia się na forach. Odpowiedz Link Zgłoś
maxtonka Re: Oczywiście, że są 22.05.12, 11:36 No co ty jest tyle mundrych poradnikow na rynku gdzie specjalisci roznej masci udzielaja porad jak podniesc inteligencje dziecka, jak stymulowac mozg najlepiej od narodzin zeby uniknac w przyszlosci problemow z nauka, jak rozwijac kreatywnosc , motoryke dziecka poprzez umiejetna zabawe, jak pomoc wspierac pasje( chodzenie na rozne zajecia). Nie wspominajac o szumnym hasle inteligencja emocjonalna jaka jest wazna i jak mozna ja rozwijac od najmlodszych lat. I co chyba wychodzi na to te mniej zdolne dzieci to sa zaniedbane przez rodzicow jednak. Wystarczy tylko stosowac sie do tych wszystkich rad i mamy skuteczny przepis na zdolne i madre dziecko, prawda? Tylko ciekawe ze kiedys nie bylo tych wszystkich poradnikow i rad psychologow z bozej laski dzieci chowaly sie bez wiekszego zainteresowania rodzicow, bo zwyczajnie nie mieli czasu. I tez byly zdolniachy lapiace w lot i te bardziej tepawe no i oczywiscie kategoria zdolnych ale leniwych. I minely dziesiatki lat i kurcze dalej jak swiat swiatem nic sie nie zmienilo. Tylko przybylo wiecej roznych odchylen od normy i postanowiono je wszystkie nazwac( dyslekcja dysgrafia dyskalkulia itp.) Teraz jak dziecko sobie nie radzi( jest malo zdolne) dostaje na to papier i problem znika. Odpowiedz Link Zgłoś
platki_sniadaniowe Re: Nie ma tępych dzieci 22.05.12, 11:03 są tępe dzieci są mniej i bardziej bystre są mniej i bardziej sprawne fizycznie dzieci są różne Odpowiedz Link Zgłoś
prunio4 Re: Nie ma tępych dzieci 22.05.12, 11:04 Są tylko źli rodzice. nieprawda. Każde dziecko przychodzi z różnymi cechami na świat. Ale dużo zależy od najbliższego otoczenia jak je ukształtuje. ---------%---%-----@ www.youtube.com/watch?v=01_kFS45LuU&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
satoja Re: Nie ma tępych dzieci 22.05.12, 11:42 tępy -nierozgarnięty, mało inteligentny itd ? jak odziedziczył cechy po rodzicach to taki będzie. wszak jabłko pada niedaleko od jabłoni. wiele cach się dziedziczy w genach, nie tylko przez wychowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Nie ma tępych dzieci 22.05.12, 15:08 mnb0 napisała: > Są tylko źli rodzice. Zainteresowałaś mnie.Mogłabyś rozwinąć temat? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Nie ma tępych dzieci 22.05.12, 19:56 Oczywiscie. Gdy rodzic widzi, ze dziecko jest niezbyt zdolne, powinien z nim posiedzieć, wytłumaczyć, jeszcze raz wytłumaczyć, wynając korepetytora, przypilnować, powtórzyć lekcje, wynająć drugiego korepetytora, iść do psychologa, zatrudnić redukatora, załatwić lepszą szkołę, pobudzić w dziecku ambicje. Kiedy dziecko wreszcie wyskoczy oknem prawda zwycięży - nie bedzie juz tępego dziecka, tylko źli rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Nie ma tępych dzieci 23.05.12, 01:55 verdana napisała: > Oczywiscie. Gdy rodzic widzi, ze dziecko jest niezbyt zdolne, powinien z nim po > siedzieć, wytłumaczyć, jeszcze raz wytłumaczyć, wynając korepetytora, przypilno > wać, powtórzyć lekcje, wynająć drugiego korepetytora, iść do psychologa, zatrud > nić redukatora, załatwić lepszą szkołę, pobudzić w dziecku ambicje. Zapomnialas dopisac stosowanie homeopatii, wizyt u radioterapeutow, korzystanie z "warsztatow dla rodzicow tepych dzieci" (na pewno gdzies takie sa. a jak nie ma, to zaraz beda), zmiane diety, leczenie klimatyczne, wiecej milosci, yoga ... Lista tego, co powinni robic "madrzy, kochajacy" rodzice "tepych" dzieci celem ich "zaostrzenia" na pewno jest dlugasna > Kiedy dziecko wreszcie wyskoczy oknem prawda zwycięży - nie bedzie juz tępego > dziecka, tylko źli rodzice. Ja bym wolala happy end: tepe dziecko znajduje drugie tepe dziecko i robia sobie swoje wlasne dziecko (juz niekoniecznie tepe) majac przy tym duzo zdrowej (ostrej jak brzytwa!) radosci Cos jak z "Okularnikami" Osieckiej. Bardzo prosze o happy end Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Nie ma tępych dzieci 23.05.12, 09:14 Nie ma happy endu, niestety. Inteligentni, wykształceni rodzice+niezolne dziecko to zazwyczaj kompletny dramat. Moja przyjaciółka, specjalistka od adopcji wręcz twierdzi, zę wykształconym rodzicom nie dawałaby dzieci, bo dzieci z DD bywają niezdolne, a ilość dramatów i rozwiązań adopcji jest dramatyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Nie ma tępych dzieci 23.05.12, 13:02 Oj tam, zapomniałyśmy jeszcze o tym, ze dziecku się mowi, ze "zdolne ale leniwe" i pilnuje, zeby nie ogladało telewizji, nie bawiło się, nie wychodziło z kolegami, tylko się uczyło. Niestety, znam taki przykład, gdzie matka wychowywała w ten sposób dziewczynę ewidentnie upośledzoną umysłowo. Dzieciństwo i mlodość tej dziewczyny to był koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Nie ma tępych dzieci 23.05.12, 13:29 Wydaje mi sie, ze jednak zmienia sie podejscie w tym wzgledzie. Nawet wsrod bardzo wyksztalconych i ambitnych (nadambitnych?) rodzicow. Moze wynika to z tego, ze dzieci mniej i pojawiaja sie pozniej wiec sa jakby bardziej "cenne" i bardziej cenne jest ich autentyczne szczescie (cokolwiek by nie rozumiec pod tym pojeciem) ... Mam w rodzinie pare profesorska, ktorej jeden z synow uczyc sie nie chcial, uciekal do sasiedzkiego warsztatu samochodowego, ciagle cos skrecal i naprawial - rodzice odpuscili naciski edukacyjne w okolicach 5-6 klasy szkoly podstawowej i, jak sie mozna domyslac, maja dzis doroslego, szczesliwego mechanika samochodowego, ktory od czasu do czasu wspiera finansami i zyczliwym slowem swoja starsza siostre wyksztalcona, a jakze, na muzykologa Widze tez w szkolach, ze po serii sensownych rozmow z nauczycielami/school staff wiekszosc rodzicow zaczyna dostrzegac wartosc w wyksztalceniu zawodowym, ktore ich dzieci (te mniej "ostre") sa w stanie pozyskac a przede wszystkim widza pozytywne zmiany w dzieciach, ktorym "sie odpusci", ktorym pozwala sie wziac latwiejsze kursy w high school, ktorym pozwala sie rozwijac nie-akademickie zainteresowania etc. Tak w wiekszosci to rodzice naprawde kochaja te swoje dzieci i chca dla nich jak najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś