sąsiadka

08.06.12, 12:35
Mam sąsiadkę która się uparła na znajomość ze mną. Ciągle mnie goni zaczepia i próbuje wypytywać o rzeczy prywatne , babka jest moze i na pozór sympatyczna ale starsza ode mnie i typ plotkary typu kawusia papierosek i sąsiedzkie wizyty. Pech chciał że przez przypadek spotkalysmy sie kiedys w jednym miejscu co sprawiło ze dowiedziala sie ze mamy podobne problemy zdrowotne ewidentnie chciałabyze mną nawiązac blizszy kontakt. Jednak a ostatnie czego chce to sąsiedzkie plotki i pogawędki , no nie lubie tego typu relacji , chce byc anonimowa w moim miejscu zamieszkania z sąsiadami na grzecznościowo na dzien dobry. i tak daje kobiecie do zrozumienia wciąż że nie chce nawiązywac blizszych kontaktów witam sie z nią z uśmiechem ale gdy ta przystaje probujac mnie wciągnac w rozmowę mowie jej że uciekam lub że się spiesze , jadnak ona wciąz mnie zaczepia raz dziennie i to staje sie dla mnie męczące. Czy jest jakis sposób dyplomatyczny na taką osobę ?
    • jagienka75 Re: sąsiadka 08.06.12, 12:54
      Pamiętam, jak to kilka sąsiadek, również plotkary, uparły się na znajomość ze mną, ale im nie wyszło.
      Byłam miła, odpowiadałam na dzień dobry, ale nie wdawałam się z nimi w dyskusję, więc po jakimś czasie musiały odpuścić. Na takie głupoty, jak ploteczkii, gadanie o niczym, to ja nie miałam czasu ani ochoty.
      Przeczucie mnie nie myliło, ponieważ dowiedziałam się z czasem, że panie uwielbiały ploty, na nikim nie zostawiały suchej nitki a jedna z nich, która dosyć usilnie zabiegała o znajomość ze mną, skłóciła ze sobą kilka osób, które wcześniej były ze sobą w dużej zażyłości( na stopie przyjacielskiej). Nie dziękuję, ale takie znajomości mnie nie kręcą.
      Jest też takie mądre powiedzenie KTO PLOTKUJE Z TOBĄ, PLOTKUJE O TOBIE.


      • imasumak Re: sąsiadka 08.06.12, 13:00
        jagienka75 napisała:

        Jest też takie mądre powiedzenie KTO PLOTKUJE Z TOBĄ, PLOTKUJE O TOBIE.

        Przy czym nieplotkowanie nie jest żadną gwarancją na to, że o nas nie będą gadać wink. Niestety.
        • jagienka75 Re: sąsiadka 08.06.12, 13:02
          > Przy czym nieplotkowanie nie jest żadną gwarancją na to, że o nas nie będą gada
          > ć wink. Niestety


          To też prawda.
    • imasumak Re: sąsiadka 08.06.12, 12:57
      Możesz tylko robić to co dotychczas. Czyli witać się, uśmiechać, a wszystkie próby nawiązania bliższego kontaktu grzecznie ucinać. I tak do skutku. W końcu jej przejdzie chęć zaprzyjaźnienia się z Tobą.
      • elizaj1 Re: sąsiadka 08.06.12, 13:06
        Problem w tym że to trwa i trwa , dosyć że ona próbuje opowiadac o innych sąsiadach ludziach ktorych ja w sumie nie znam to jeszcze pyta mnie o osobiste sprawy o męża pracę o moje probemy zdrowotne o ktorych wie , to są dla mnie intymne sprawy a nie do roztrząsania na chodniku przed blokiem z osobą której nie znam bliżej. Tak sie jakos składa ze zawsze na nia trafie , przeciez nie bede uciekać jak idzie na przeciwko mnie ale to ciągłe mówienie jej dzien dobry i ucirkanie w sumie gdy ona przystaje mnie męczy.
        • imasumak Re: sąsiadka 08.06.12, 13:15
          Zawsze możesz jej też powiedzieć grzecznie, ale otwartym tekstem, że nie masz ochoty na zwierzenia.
          • katus118 Re: sąsiadka 08.06.12, 17:16
            Czasami grzeczne odmówienie plotkowania nie pomaga, więc może lepiej od razu powiedzieć wprost, że nie chcesz i nie masz ochoty obgadywać sąsiadów, bo to obcy dla ciebie ludzie, nie znasz ich, i chcesz pozostać w miarę dobrych stosunkach. I że po prostu plotki nie rajcują cię.
        • gazeta_mi_placi Re: sąsiadka 08.06.12, 17:29
          Może staraj się wychodzić (jak masz taką możliwość) o nieco innych porach niż ją widujesz.
          Albo na jej widok sięgaj po komórkę, że niby ktoś do Ciebie akurat zadzwonił, ukłoń się z komórką przy uchu, widząc że niby rozmawiasz z kim przez telefon raczej nie będzie wdawała się w pogaduszki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja