elizaj1
08.06.12, 12:35
Mam sąsiadkę która się uparła na znajomość ze mną. Ciągle mnie goni zaczepia i próbuje wypytywać o rzeczy prywatne , babka jest moze i na pozór sympatyczna ale starsza ode mnie i typ plotkary typu kawusia papierosek i sąsiedzkie wizyty. Pech chciał że przez przypadek spotkalysmy sie kiedys w jednym miejscu co sprawiło ze dowiedziala sie ze mamy podobne problemy zdrowotne ewidentnie chciałabyze mną nawiązac blizszy kontakt. Jednak a ostatnie czego chce to sąsiedzkie plotki i pogawędki , no nie lubie tego typu relacji , chce byc anonimowa w moim miejscu zamieszkania z sąsiadami na grzecznościowo na dzien dobry. i tak daje kobiecie do zrozumienia wciąż że nie chce nawiązywac blizszych kontaktów witam sie z nią z uśmiechem ale gdy ta przystaje probujac mnie wciągnac w rozmowę mowie jej że uciekam lub że się spiesze , jadnak ona wciąz mnie zaczepia raz dziennie i to staje sie dla mnie męczące. Czy jest jakis sposób dyplomatyczny na taką osobę ?