Siedze wlasnie przed TV i ogladam na niemieckej stacji program o... "trasie" Wroclaw - Lwow i krew mnie zalewa... Otoz jakis koles zrobil sobie reportaz, pokazali krotko Wroclaw, potem koles lazil po wioskach, takich zadupiach, ze hej... az do samej granicy. Pokazali tylko takich biednych ludzi, bez zebow, albo mlodziez bez przyszlosci, ktora calymi dniami siedzi gdzies pod plotem i opowiada o swoich marzeniach. Zadna z tych osob ani be ani me po niemiecku czy angielsku. Kolo pokazal jeszcze kilka kosciolow, byl na mszy gdzie same mohery oczywiscie itp. itd, spiewajace (zawodzace) staruszki. Nasjlepszy jednak byl fragment o "typowym" polskim weselu... Gosc wszedl na sale i przez 5 min pokazywal cyganskie wesele!!! Masakra jakas doslownie. Do tego wszystko w takim przycmionym swietle jak jakis stary film, a nie nowoczesny dokument. Wioec na miejscu obcokrajowcow po tym programie w zyciu nie wybralabym sie do PL...

a szkoda, bo mozna bylo to naprawde fajnie pokazac.