grubccia
12.06.12, 08:41
Ostatnio byłam świadkiem takiej sceny: dwie wyfiokowane paniusie w starszym wieku obgadywały matkę z dzieckiem. Dziewczyna tak na oko ważyła ze 130 kg. Jej dziecko szczuplutkie. A paniusie komentowały tak głośno, że dziewczyna nie wytrzymała, podeszła i spokojnym tonem, kulturalnie, zrobiła im taki wykład,że panie zrobiły się czerwone jak buraki i wsiadły do pierwszego lepszego autobusu. A ja się zastanawiam, kto dał paniusiom prawo w tak ordynarny sposób komentować wygląd innego człowieka? Wszak otyłość to choroba, poważna, z której ciężko się wyleczyć. Nikt nie jest gruby, bo tak chce. Nie komentujemy wyglądu osoby bez nogi, bo nie wypada. A czy wypada wobec tego komentować, że ktoś jest gruby??