Dodaj do ulubionych

Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji

15.06.12, 18:38
Jako, że statystyczna emama na dźwięk słowa "nauczyciel" dostaje drgawek nerwowych podrzucam ciekawy głos w tej sprawie. List otwarty Pawła Huelle do Balcerowicza
Co sądzicie o tym liście?? Ja myślę, że dobrze, że wreszcie po tyle głosach przedstawiających nauczycieli jako niekompetentnych nierobów (niekompetencja polega oczywiście na niedocenieniu geniuszu dziecka emamy tongue_out) mamy inne spojrzenie na sprawę.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 18:44
      Właśnie go zalinkowałam smile w dyskusji wyżej o "nauczycielach nierobach i niedoukach", gdzie mamy wylew frustracji wszelakiej.
      • iuscogens Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 18:49
        a sprawdzałam przed założeniem wątku, wtedy jeszcze go nie było smile
        • marzeka1 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 18:53
          Bo ja zabrałam głos na końcu jako 156 osoba big_grin
    • hellulah Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 18:51
      Ale iuscogens, zaraz w leadzie do tego artykułu pada kwota... już tu na ten temat dzisiaj było - że to jest absolutnie totalnie całkowicie za dużo, bo ktoś tam zarabia 1.200... z czym ty czy pan Huelle do ludzi...

      Nota benka, w dyskusji obok kilka starych nicków, ale jakoś hmm sporo całkiem świeżych. Jak nie mam wiary w brzózki, tak tutaj wink no właśnie. Od czasu do czasu ktoś coś tam delikatnie podkręca, taka podgotowka artyleryjska jakby. No tak. Zamiast działać konstruktywnie, lepiej skaczmy sobie (oj nie władzy, nie władzy) do gardeł i szarpmy za kłaki, Bo On Ma Trochę Lepiej Moim Niedoinformowanym Zdaniem.

      • nandadevir Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 18:58
        Pamiętam jedną panią z banku, która jak braliśmy kredyt hipoteczny i podpisywaliśmy umowę powiedziała do mnie: " dobrze ,że mąż zarabia bo pani(nauczycielka) to sama by kredytu nie dostała i śmiech"
        • iuscogens Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 18:59
          takt pierwsza klasa uncertain
        • truscaveczka Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 08:16
          Mnie jako nauczycielki w ogóle nie wzięli pod uwagę przy obliczaniu zdolności wink
      • iuscogens Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 18:59
        no więc ja nie uważam, że 2,5 tys. netto dla nauczyciela to jest za dużo. Ja uważam, że 30 tys. dla Lisicy w TVP to za dużo tongue_out
        • marzeka1 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 19:02
          Mnie zdumiewa tylko zestawienie: ja zarabiam 1200 zł, a nauczyciel 2,5 tyś- TYLE że to nie wina nauczyciela przecież, że tak jest; i tak, uważam, że smutne jest, gdy ktoś za pracę dostaje tylko 1200 zł, ale to nie jest moja wina jako belfra, tylko państwa, gdzie pensje wielu ludzi są dziadowskie; gdzie wyjazd za granicę i praca często w prostych i usługowych zawodach daje lepszą szansę na życie niż w Polsce za 1200 zł.
          I z wątku wyżej wylewa się zawiść straszliwa.
          • zuzanna56 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 19:05
            Rację masz, marzeka.
            • marzeka1 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 19:09
              I tak, dla mnie czymś starsznym jest, gdy w urzędzie miasta, w którym pracuje moja siostra, szuka się do pracy ludzi z językami, zgłaszają się tłumy młodych: po dobrych studiach, z kilkoma językami, a proponuje im się 1500 zł. , a i tak o tę pracę starają się tłumy,
              Ale powtórzę, to dalej NIE JEST WINA belfrów.
              • zuzanna56 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 19:11
                I znowu się zgadzamsmile
                Te pensje typu 1500 zł dla naprawde mądrej, wykształconej osoby mnie przerażają.
                • marzeka1 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 19:15
                  Niby wiem, że początki pracy to nigdy nie są kokosy; zaczynałam pracę 22 lata temu i moja pierwsza nauczycielska pensja była tak niska, że nie wiedziałam : płakać czy śmiać się- teraz nie narzekam,bo od lat mam 1,5 etatu, dyplomowanie, spory dodatek od dyrektora za pracę- ale też pracuję już 22 lata z krótką przerwą na 2 urlopy macierzyńskie.
                  • zuzanna56 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 19:19
                    Fakt, pierwsza pensja nie była ciekawawink Ale akurat wtedy był popyt na korepetycje z angielskiego i zarabiałam nieźle. Wcale nie chciałam aż całego etatuwink Teraz od lat też mam 1,5 etatu, dyplomowanie, lat pracy troche mniej niż ty i w sumie jestem zadowolonasmile
          • iuscogens Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 19:06
            a z drugiej strony masz rodziców w stylu nadętych snobów, którzy wiedza lepiej niż nauczyciel-nieudacznik, który nawet 3 tysięcy nie wyciągnie. Coś takiego w jednym z wątków było, bez podawania nicków spróbuję, ale mama-prawniczka z takim tekstem wyskoczyła, co jej tam taka nauczycielka będzie mówić, skoro ona jest prawnikiem big_grin kwestia sporna nie dotyczyła prawa oczywiście tongue_out
            • zuzanna56 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 19:13
              A wyobraź sobie z jakimi ja się spotykam w szkole, gdzie jest czesne, czasami załamać się możnasad
        • wiecznie-zapominam-login Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 07:03
          2,5 tys netto to nauczyciel zarabia po wieeelu latach pracy. Początkujący zarabia pewnie poniżej 1,5 tys.
          To podłość żeby gadać o pensji nauczycieli nauczycieli w kontekście tych wieloletnich, to tak jakby mówić o zarobkach w supermarkecie na podstawie pensji prezesa.

          Ciekawe ilu mądrych ujadających na nauczycieli poszłoby uczyć 25 dzieci za nawet 3 tys zł mając świadomość odpowiedzialności prawnej jeżeli dzieciak coś zrobi sobie albo komuś
          • zuzanna56 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 15:24

            wiecznie-zapominam-login napisała:

            > 2,5 tys netto to nauczyciel zarabia po wieeelu latach pracy. Początkujący zara
            > bia pewnie poniżej 1,5 tys.

            To prawda.
        • ewa_mama_jasia Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 10:11
          Według mnie niech nauczyciele zarabiają po 2,5 - 3 tys. netto, ale niech im się chce. I niech potrafia. Niech umieją zaciekawić dziecko, mieć chęć aby porozmawiać po lekcjach o kosmosie, dinozaurach, biologii itp. A nie tylko odbębnić "odtąd - dotąd" i dzwonek. Nauczycielka mojego syna skarzy się, że klasa jest głosna, że nie mozna dzieci opanować. Klasa liczy 17 osób. Często jest mniej, bo chorują. To chyba w dużej mierze zalezy od nauczyciela, czy potrafi opanować kilkanaście osób, prawda? To dotyczy nie tylko klasy mojego syna, ale i kilku innych znanych mi. Niektóre dzieci na lekcjach rozrabiają, bo sie nudzą. Bo np. czytają swobodnie dowolnie wybrany tekst, a na lekcjach "poznają" dopiero poszczególne litery. I to bez zmiękczeń i bez dwuznaków. Bo uczą się w szkole dodawać do 10, a umieją już mnozyć przez 2,3. Niektóre rozrabiające z powodu nudy są podejrzewane o nadpobudliwość.
          Ja rozumiem, że jeśli w programie nauczania danej klasy są szlaczki to te szlaczki musza być przerobione. Ale fajnie byłoby, gdyby taki nauczyciel potrafił (i gdyby mu się chciało) pracowac na kilku poziomach, zgodnie z "poziomem" wiedzy dzieci.
          • olena.s Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 20:36
            Ja myślę, że to jest z jednej strony miałkość wielu nauczycieli, ale z drugiej strony także brak narzędzi dyscypliny.
            W mojej szkole, do której dostać się trudno, a czesne ciężkie, uczeń może być zawieszony, niekwalifikowany, wywalony. Istnieją liczne narzędzia monitowania uczniów, ale i pomocy wychowawczej.
            Ale też na dyscyplinę ciężko pracują nauczyciele, pomocnicy, dyrekcja. Zmasowana praca od pierwszej klasy i w efekcie dzieciaki naprawdę w ogóle nie wrzeszczą i nie biegają na korytarzach - bo zawsze jest obok ktoś, kto powie 'nie biegaj'. A mamy na składzie także dzieciaki z potwornie wpływowych rodzin, które z łatwością mogliby kupić całą szkołę i jeszcze by im został milionik czy dwa na drobne wydatki - jednak i one się dostosowują, bo zwyczajnie nie mają wyjścia.
    • mary_lu Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 19:23
      W kilku miejscach chrzani głupoty. Dzisiaj profesor politechniki też nieźle zarabia, ok. dwóch średnich krajowych. A jeśli jest to profesor mający zlecenia z przemysłu naftowego, to za byle podpis dostaje tysiące. Jeśli robi regularnie ekspertyzy (tzn. podpisuje się, a robotę odwalają za drobne kwoty asystenci), to ma w mieście willę i nowego SUV-a co kilka lat.

      Zwyczajna nauczycielka nigdy dużo nie zarabiała, moja prababcia była przed wojną najpierw tylko nauczycielką, a potem zakładała wiejskie szkoły i była w nich dyrektorką, musiała żyć bardzo skromnie.
      • dziennik-niecodziennik Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 20:21
        tu nie chodzi o to ile profesor wyciągnie robiąc ekspertyzy.
        tu chodzi o to ile wyciągnie NIE robiąc ekspertyz. pracując wyłącznie "uczelnianie" w ramach zawodu. wszelkie fuchy to juz dorabianie, dodatkowa praca, a to nie zalicza sie do pensji.
        • mary_lu Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 17:30
          Dwie średnie krajowe to mało?
          Moim zdaniem sytuacja jest dokładnie taka, jak przed wojną.
          • anorektycznazdzira Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 18:51
            Nie każdy profesor ma dwie średnie krajowe pracując na jednym etacie. Politechnika jest kiepską reprezentacją całości, bo ze względu na rozmaite projekty z przemysłem a także na strukturę kierunków zamawianych wymyślonych w ministerstwie i temu podobnych kwestii, są to najbogatsze uczelnie w Polsce. Cała reszta, stanowiąca większość, już tak różowo nie ma. A część profesorów w Polsce nie ma nawet jednej średniej krajowej- to nie żart. A ja uważam, że dwie średnie krajowe dla prawdziwego profesora, to tak naprawdę jest kpina. Podobnie jak uważam, ze 2400 na rękę dla nauczyciela z kursami i wieloletni stażem to żenada.
            • mary_lu Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 19:04
              Huelle pisze o profesorach politechniki, tylko się do tego odnoszę.

              Mnie też te sumy nie zachwycają, bo marzy mi się życie na bogato wink Ale w odniesieniu do średniej krajowej, to są całkiem przyzwoite sumy. Adekwatne do tych, o jakich słyszę od znajomych z innych krajów i raczej nieróżniące się od tych sprzed lat.

              Po prostu Polacy mało zarabiają, dalej większość pracuje za pensję minimalną, a mamy na rynku dostepne wszelkie dobra (głównie z cenami całkiem światowymi, jak nie wyższymi) i apetyty przez nie rozdmuchane. Nauczyciele na tle reszty kraju wcale nie wypadają biednie.
              • anorektycznazdzira Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 15:44
                Nie wiem, czy się dobrze rozumiemy. 3500 brutto to oczywiście nie jest bieda, ale do "przyzwoitej" jej sporo brakuje, natomiast 2400 na rękę to nędznie dla dobrego specjalisty (zakladam, że nauczyciel z wieloletni doświadczeniem taki jest- jeśli nie jest, to osobna historia jak się powinni go pozbyć). Ani jedna ani druga kwota nie zapewnia niestety życia na bogato i nie można tego tłumaczyć jakimś rozbuchanym apetytem. Oczywiście pracują ludzie w różnych miejscach za 1200, za 1500, z darmo na "wolontariacie"- etc. Z tym, że jednocześnie wykwalifikowani specjaliści w różnych branżach po mniej niż piątkę na rękę nie wychodzą z domu. Pensje przekraczające 3 koła na rękę są całkiem częste wśród zawodów lżejszych, mniej odpowiedzialnych i dalece mniej stresujących i wymagających niż bycie nauczycielem. Wiem oczywiście, że 2400 inaczej wygląda w dużym mieście a inaczej na podbieszczadzkiej wsi, ale uważam, że nauczycieli trzeba porównywać do wysoko wykwalifikowanego personelu z odpowiedzialnym stanowiskiem, nie do sklepowej lub pracowników sezonowych lub na przyuczeniu.
    • kropkacom Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 19:49
      Każdy zawód ma swoja specyfikę. Nauczyciel nigdy nie zarabiał dużo. Był to zawód w większości dla ludzi samotnych, nie mających rodzin na utrzymaniu.

      Osobiście jestem przeciwko wylęgarniom biedy. Szkoła dzisiaj od strony nauczyciela z tym mi się kojarzy.
      • bi_scotti Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 21:46
        kropkacom napisała:

        > Każdy zawód ma swoja specyfikę. Nauczyciel nigdy nie zarabiał dużo. Był to zawó
        > d w większości dla ludzi samotnych, nie mających rodzin na utrzymaniu.

        Dokladnie. Nie wiem o jakich nauczycielach w II Rzeczypospolitej wspomina Huelle, ze byli w stanie utrzymac w pojedynke 4-osobowa rodzine. Jestem z tzw. nauczycielskiej rodziny - po obu stronach (mama i tata) wszelkie ciotki, ciocio-babcie, wujki, dziadki, pociotki uczyli w mniejszych i wiekszych miastach i miasteczkach II Rzeczypospolitej. I nikt tam nie byl zamozny, pary nauczycielskie cienko przedly i nie ma co robic mitow. Siostra jednej z babc byla taka cicha "Silaczka" uczaca po wsiach w Polsce B i tylko w czasie wakacji przyjezdzala do jednej z siostr zeby "sie odpasc", bo na codzien zwyczajnie klapala biede taka sama jak rodziny jej uczniow. Ale te prace kochala i na jej pogrzeb przyjechaly setki jej uczniow z roznych generacji i ze wszystkich stron Polski czyli i bez pieniedzy cos tym wszystkim ludziom dala takiego, ze nie zapomnieli.
        Nauczyciel to taki troche swiety zawod. I spoleczenstwo ma obowiazek to odpowiednio wynagradzac, bo jak inaczej? Przeciez oddajemy w ich rece to, co mamy najcenniejszego smile
        Znam/znalam nauczycieli kiepskich, leniwych, wypalonych, niedoksztalconych ALE mnie wystarczyl JEDEN porzadny nauczyciel-czlowiek w calej mojej szkolnej historii zeby przyslonic obraz tych mniej doskonalych swoich kolegow. Moje dzieci mialy wiecej szczescia - kazde z nich trafilo na co najmniej kilku sensownych nauczycieli i pedagogow. I jestem pewna, ze dzis sa takimi fajnymi doroslymi rowniez dzieki wplywowi tych wlasnie nauczycieli, ktorych dane im bylo spotkac na swojej drodze.
        A pieniadze sa o tyle wazne, ze nauczyciel powinien przychodzic do szkoly wyspany i wypoczety a nie po calym wieczorze spedzonym na dorabianiu korepetycjami czy czym tam innym; powinien zarabiac na tyle przyzwoicie zeby mial frajde w organizowaniu zajec pozalekcyjnych dla zainteresowanych uczniow i zeby nie musial wybierac pomiedzy pasja dla zawodu a koniecznoscia pracy extra tuz po obowiazkowym etacie w szkole.
        Przyzwoita szkola publiczna jest najlepsza miara stanu demokracji w danym panstwie. Jesli najubozsze i najbogatsze dziecko moga uzyskac rownie przyzwoite wyksztalcenie w szkole publicznej to znaczy, ze demokracja ma sie dobrze. I na to warto sciagac podatki, scigac uchylajacych sie od ich placenia i dbac zeby na szkole NIGDY nie braklo.
        • zuzanna56 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 15:23

          > A pieniadze sa o tyle wazne, ze nauczyciel powinien przychodzic do szkoly wyspa
          > ny i wypoczety a nie po calym wieczorze spedzonym na dorabianiu korepetycjami c
          > zy czym tam innym; powinien zarabiac na tyle przyzwoicie zeby mial frajde w org
          > anizowaniu zajec pozalekcyjnych dla zainteresowanych uczniow i zeby nie musial
          > wybierac pomiedzy pasja dla zawodu a koniecznoscia pracy extra tuz po obowiazko
          > wym etacie w szkole.

          Byłoby supersmile
    • happy_time Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 19:49
      Problem polega na tym, że nauczyciele są różni. Przeciętni, dobrzy i tacy, którzy do pracy w tym zawodzie się nadają. Przywileje natomiast mają wszyscy. Tylko dlatego, że są nauczycielami. I to jest błąd. Nauczyciel to nie sprzedawca, nie można łatwo ocenić wyników jego pracy, ale to nie znaczy, że jest to niemożliwe.
      Przypomnijcie sobie jakich miałyście nauczycieli. Ja miałam bardzo różnych. Takich, którzy zaczynali lekcję od: "przeczytajcie rozdział x w podręczniku i zróbcie ćwiczenia z tego tematu" wychodzili i wracali minutę przed dzwonkiem, żeby zamknąć klasę, ale też takich, którzy w pracę byli zaangażowani.

      • thaures Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 15.06.12, 21:03
        "przeczytajcie rozdział x w podręczniku i zrób
        > cie ćwiczenia z tego tematu" wychodzili i wracali minutę przed dzwonkiem,
        Wydaję mi się, że czasy takich nauczycieli mijają. Teraz ciężko o pracę ( u mnie ponad 30 osób dostało w tym roku wypowiedzenia)
        Mimo, że jako nauczyciel pracowałam tylko ostatnie 10 lat- to już na przestrzeni tych 10 lat widzę wielką różnicę w ich zachowaniu.
        Większość osób uważa,że nauczyciele chcą ciągle więcej i więcej. Natomiast u mnie w pracy większość ludzi twierdzi,że zarabiamy dobrze. I sporo osób też uważa,że Karta Nauczyciela nas chroni, ale chroni też osoby, które kompletnie do tego zawodu się nie nadają. A jak nauczyciel nie przyjdzie narąbany do szkoły lub nie pobije ucznia to zwolnić go bardzo trudno. Roczne urlopy są przywilejem, owszem, ale ja sama nie rozumiem dlaczego lekarz czy pani w Biedronce go mieć nie może. Ale przecież nie ja go wymyśliłam, więc dlaczego-jeżeli mam możliwość -mam z niego nie skorzystać?
      • exina Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 00:32
        happy_time napisała:

        > Nauczyciel to nie sprzedawca, ni
        > e można łatwo ocenić wyników jego pracy, ale to nie znaczy, że jest to niemożli
        > we.

        Jest dokładnie odwrotnie, nauczyciel to usługodawca, rodzaj sprzedawcy. Mozna doskonale łatwo ocenic wyniki jego pracy. Powinien byc traktowany "rynkowo". Nie nadaje sie - wypad. Nadaje sie - premia. Tak jak we wszystkich firmach w Polsce. Podstawowa pensja plus premia, odpowiedno wysoka, jesli uczniowie beda chceli sie u niego uczyc.

        Mało pamietam kretynów, którzy byli moimi nauczycielami, było ich zbyt wielu, wybaczam. Bardziej pamietam tych wybitnych - przy czym wybitny oznacza, ze robił dobrze to, co do niego nalezało. TYLKO tyleuncertain

        Osobiscie sie ciesze, ze nauczycielka mojego dziecka ma inteligencję 90+, to wystarczy, by rozumiała mój przekaz. Przekaz brzmi: obserwuj moje dziecko, bo jesli zostanie ofiarą agresji, powszechnej w wieku 8 lat w szkole, a ty to suko olałaś, to z pewnością będziesz zeznawac na sprawie i to niekoniecznie jako neutralny swiadek.
        Niestety obecny system zmusił mnie, bym to jej wyartykułowała, normalnie sama wiedziałaby, ze olewanie krzywdy dziecka konczy sie zle. Znaczy, gdyby jej pensja zalezała od zadowolenia rodziców. Moze plazowac pół roku, na zdrowie, jesli moje dziecko zda egzamin i nie bedzie bite przez inne dziecko z problemami. Obecnie martwi sie tylko o to, by nie miec zbyt wielu "problemów z dziecmi".
        • kub-ma Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 06:33
          exina napisała:

          > happy_time napisała:

          > Znaczy, gdyby jej pensj
          > a zalezała od zadowolenia rodziców.

          Nie, bo "zadowolenie rodziców" w większości przypadków oznacza coś innego. A rodzic nie jest wystarczającym fachowcem, żeby decydować o mojej pensji.
        • mgla_jedwabna Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 04:31

          Jest dokładnie odwrotnie, nauczyciel to usługodawca, rodzaj sprzedawcy. Mozna d
          > oskonale łatwo ocenic wyniki jego pracy. Powinien byc traktowany "rynkowo". Nie
          > nadaje sie - wypad. Nadaje sie - premia. Tak jak we wszystkich firmach w Polsc
          > e. Podstawowa pensja plus premia, odpowiedno wysoka, jesli uczniowie beda chcel
          > i sie u niego uczyc.


          Edukacja nie jest towarem. A nie wiem, jak chcesz obiektywnie ocenić wyniki pracy nauczyciela z grupą uczniów, którzy kończą np. gimnazjum na poziomie trójkowo-czwórkowym i potem idą do średnio-słabego liceum. Chciałoby się powiedzieć - nic wielkiego, ale wysiłek tego nauczyciela moim zdaniem zasługuje na większy szacunek, niż tego, kto ma pół klasy piątkowiczów, paru olimpijczyków itp., ale jest to gimnazjum w tzw. dobrej dzielnicy, a sukcesy uczniowie zawdzięczają poziomowi wyniesionemu z domu.

          Nauczyciel nie jest producentem śrubek, żeby można bylo mu dać premię za wyprodukowanie 115% planu. Pracuje na żywym organizmie, w dosyć zróżnicowanych warunkach. Czy lepszym nauczycielem jest ten, kto stresem wymusza na uczniach, żeby zakuwali po nocach? Twoim zdaniem pewnie tak, bo dzieciaki lepiej zdają egzaminy zewnętrzne. Ale może dla tych dzieci byłoby lepiej mieć kilka punktów mniej i nie rzygac w toalecie z nerwów przed klasówką.

          Trudno jest stworzyć kryteria oceny nauczycieli również ze względu na specyficzne warunki nauczania każdego przedmiotu. Inaczej uczy się np. historii, gdzie uczeń nieuważający na lekcji ma szanse doczytać przegapione treści w podręczniku, a inaczej języków obcych, gdzie na lekcji trzeba pracować, bo odgrywania scenek w domu nie zrobisz. Inaczej wygląda nauczanie matematyki, gdzie nieopanowanie podstaw ma opłakane rezultaty dla dalszej edukacji wtym przedmiocie, a inaczej j. polskiego, gdzie nieprzeczytanie "Krzyżaków" raczej nie ma wpływu na zrozumienie "Dżumy". Nie mówiąc już o tak specyficznych przedmiotach, jak w-f, muzyka albo wymyślne fakultety w liceach o programach autorskich.

          obserwuj moje dziecko, bo jes
          > li zostanie ofiarą agresji, powszechnej w wieku 8 lat w szkole, a ty to suko ol
          > ałaś, to z pewnością będziesz zeznawac na sprawie


          Nie wiem, jak wybitnych miałaś nauczycieli, ale kultury osobistej z pewnością od nich nie przejęłaś... Nieodmiennie zadziwiają mnie rodzice, którzy mając jedno-dwoje dzieci nie potrafią zauważyć symptomów przemocy, ale mają pretensje do nauczycieli, ktorzy tych dzieci mają pod opieką dziesiątki. Poza tym najczęściej jest tak, że o tym, które dziecko zostanie ofiarą, decydują czynniki domowe. Polecam: skuteczna-psychoterapia.pl/a_jakie-sa-ofiary-przemocy.php

          "Pamiętajmy jednak, że żadne dziecko nie jest winne bycia ofiarą rówieśniczej przemocy. Żadne też nie chce nią być. Nieprzystosowawcze zachowania dzieci, jeśli są nasilone i nie dają się łatwo skorygować, mają najprawdopodobniej związek z istotnymi problemami w ich systemach rodzinnych. Można powiedzieć, że nie ma psychologicznych problemów dzieci, są jedynie psychologiczne problemy systemu, w którym dzieci się na codzień wychowują."

          Ale łatwiej zwalić na wstrętnych rówieśników i na nauczyciela, co nie dopilnował... Samej prezentując postawę agresywno-roszczeniową.
    • bye.bye.kitty Huelle bardzo dobrze napisał 15.06.12, 22:25
      i absolutnie ma rację.

      Balcerowicz dąży do świata jak z obrazków Konopnickiej.

      To jest myślenie w stylu: po mnie choćby potop.
      Niech dzieci pasają krowy boso zamiast się uczyć, nauczycielki niech sobie zdychają na gruźlicę czy co tam chcą - on się już wykształcił, ustawił, ewentualne wnuki też ustawi. I finito, nic się więcej nie liczy.
      • bi_scotti Re: Huelle bardzo dobrze napisał 15.06.12, 22:42
        Eeee ... chyba go jednak krzywdzisz przypisujac mu jakies osobiste niecne motywacje. Ja bym potraktowala wywiad z nim w Rzeczypospolitej jako glos w dyskusji, ktora zawsze powinna miec miejsce - jak zapewnic mozliwie najlepsza edukacje kolejnych pokolen. Balcerowicz sie wypowiedzial, teraz sa glosy z drugiej strony. Prawda zawsze jest wszak gdzies w srodku a czesto niezle ukryta. Warto dyskutowac i wyciagac argumenty z obu stron. Zamykanie ust Balcerowiczowi poprzez sugestie, ze "on się już wykształcił, ustawił, ewentualne
        wnuki też ustawi. I finito, nic się więcej nie liczy
        " jest wybitnie ciosem ponizej pasa i do meritum wnosi zero. Raczej nalezy podjac temat punktujac wyraznie korzysci plynace z faktu istnienia Karty Nauczyciela. Korzysci nie tyle dla nauczycieli smile co dla uczniow i edukacji w szerokim jej rozumieniu.
        • bye.bye.kitty Re: Huelle bardzo dobrze napisał 16.06.12, 00:10
          ale ja nie biorę udziału w tej dyskusji z Balcerowiczem
          tylko wypowiadam się na forum mamowym.

          Poza tym - tak go oceniam.
          Tak oceniam większość zaangażowanych w budowę polskiego dzikiego kapitalizmu (chociaż to złe słowo bo to nie jest stricte kapitalizm ) Są to ludzie którzy często należeli do partii aby się ustawić, "zbuntowali się" aby się ustawić itd Wcześniej zaś korzystali z państwowych studiów i bardzo dobrego zaplecza.

          Nie piszę, że Balcerowicz to Gargamel, nienawidzący małych ludzików - piszę, że go zupełnie nie obchodzi jak wykształcone będą współczesne dzieci.
          Szuka oszczędności tam gdzie powinno się dołożyć, bo to jest niedofinansowany sektor, oświata

          Możesz sądzić że to populizm ale naprawdę dlaczego nikt nie oszczędza na pieniądzach posłów, całej administracji sejmowej (tak, wiem, Tusk wyrzucił fotografa;P - ironia, bo zapłaci teraz więcej), emeryturach tych różnych kolegów Ziobry

          strasznie jestem zmęczona, a jeszcze muszę znaleźć i dostosować wzór umowy kontraktowej, nie mam siły więcej pisać chociaż mogę krytykować godzinamiwink
        • metwoh Re: Huelle bardzo dobrze napisał 16.06.12, 16:58
          Balcerowicz musi odejść. I odszedł. Grabaż przemysłu I PGRówteraz chce zostać grabażem szkoły.
    • lola211 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 07:14
      No tak, były nauczyciel.Osobiście dotkniety pomyslem Balcerowicza.
      Problem zbyt niskich pensji do utrzymania sie tylko z niej jest w Polsce powszechny.To nie jest tylko i jedynie bolaczka belfrów.Przy czym wlasnie ta grupa zawodowa ma lepiej w porownaniu z innymi, pracujacymi standardowo po 40 godzin i majacych wolnych tylko 26 dni w roku.Nauczyciele maja wolnego duzo wiecej+dodatkowe przywileje.Pytanie- a z jakiej paki sa uprzywilejowani? Ciagle tu czytam broniacych sie przed zarzutami nauczycieli,jak to oni na co dzien maja ciezko.Bo trzeba duzo mowic, bo rodzice sie czepiaja, bo sie robote tez w domu odwala.Chwila.Kazdy,ale to kazdy pracujacy, w rozmaitych branzach, moze od reki wymienic problemy z jakimi boryka sie w swojej pracy.Jeden duzo musi mówic, drugi chodzic, trzeciego rece bola od dzwigania.Kazdy rodzaj pracy ma swoja specyfike, a akurat zawod nauczyciela nie nalezy do najtrudniejszych.A juz z pewnoscia nijak nie uzasadnia posiadania przywilejow, ustalonych lata temu, w innej rzeczywistosci.Zawód jak zawód.
      Ze nauczyciele beda sie bronic przed ich zniesieniem to oczywiste- jak cos sie komus zabiera, to on sila rzeczy jest niezadowolony.Ale najwyzszy czas na przywrócenie normalnosci i odebranie uprzywilejowanej pozycji wszystkim grupom zawodowym,ktore je posiadaja,.
      Tak jest sprawiedliwie i fair wobec ogolu pracujacych.

      I nie, nie jestem zazdrosna.
      Pensja na poziomie nauczycielskiej mnie nie satysfakcjonuje,poszlam w kierunku takiej branzy,gdzie mozliwosci sa kilkukrotnie wyzsze, a wcale nie trzeba harowac jak wół.Bywa, ze pracuje 10 godzin,a bywa ze moge sie w pracy przez 2 dni nie pokazac.I nie mam nad soba dyrekcji, ktora mnie ustawia.Za to borykam sie nieraz z takimi problemami, o jakich nauczycielom sie nie snilo.Poziom stresu- nieporównywalny.
      Ale nie narzekam, nie biadole i nie oczekuję, ze w zamian za mój trud panstwo mnie wynagrodzi dodatkiem w postaci platnych urlopów i wczesniejszej emerytury.
      • asia_i_p Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 07:29
        Przypominam uprzejmie, że wcześniejszej emerytury już nie ma, nauczyciele byli jedną z pierwszych grup uprzywilejowanych, która ją straciła i względnie najmniej przy tym pyszczyła.
        • lola211 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 07:44
          Mam na mysliw tym wypadku wszystkie uprzywilejowane grupy.
      • kub-ma Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 07:34
        Jakie wcześniejsze emerytury masz na myśli?

        Rozumiem, że jeżeli piszesz o płatnych urlopach, to masz na myśli wakacje i ferie. Nie mam problemu z tym, by zamiast we wrześniu i czerwcu pracować po 10-12 h na dobę odwalić papierologię w lipcu, ale poproszę również, o możliwość skorzystania z dnia urlopu płatnego,gdy muszę iść z dzieckiem do specjalisty, bo teraz muszę brać urlop bezpłatny.

        Nie biadolę i nie narzekam. Lubię uczyć, ale mam również prawo do wskazania elementów mojej pracy które nie są dobre.
        • lola211 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 07:47
          Oraz urlop platny zdrowotny, na ktory nauczyciele masowo ida broniac sie przed zwolnieniem.

          ale poproszę również, o możliwość skorz
          > ystania z dnia urlopu płatnego,gdy muszę iść z dzieckiem do specjalisty, bo ter
          > az muszę brać urlop bezpłatny.

          A mnie za wolne nikt nie płaci.Pracuje- mam, nie pracuje -nie mam.
          • asia_i_p Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 20:26
            Pewna jesteś, że masowo? Ja z mojej pracy kojarzę cztery, dwa dyskusyjne, dwa całkowicie bezdyskusyjne. Pracuję tam od 2000, z dwu i półletnią przerwą na macierzyński i wychowawczy. Nauczycieli jest między 40 a 50, jeden z tych urlopów jest sprzed okresu mojej pracy, czyli mamy trzy urlopy na jakieś 45 osób na 12 lat. Można twierdzić, że za dużo, ale to nie jest masowe.
            • lola211 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 23:33
              Pomnoz przez liczbe szkol.
    • bea.bea Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 08:13
      Pracując w szkole na stanowisku administracyjnym, zastanawia mnie wiele rzeczy, widzę wybitnych niedocenionych i miernoty którym karta nauczyciela zapewnia ciepłą posadkę.
      Nie widzę nauczyciela który na rękę ma mniej niż 2000, a unijne zadania ( które w portfelach zostawiają spora dodatkowa kasę) pomijane są w rozliczeniach i dyskusjach. Widzę "starych" którzy dostają dodatki bo starzy i młodych którym się chce a są niedoceniani bo ich zapał traktowany jest jako wykazanie się. Widzę intrygi które rozgrywają się nie tylko miedzy szanownym gronem, ale także grę 'pionkami" jakimi są rodzice.....Dlatego uważam, ze mierzenie wszystkich nauczycieli jedna miarką jest co najmniej nieuczciwe.
      • asia_i_p Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 18:42
        Proszę bardzo, mój podopieczny stażysta ma na rękę 1200 chyba + 400 unijnego. Ja mam 2000 (mianowany) + 400 unijnego + do maja 100 zł nadgodzin.
        Ja nie chcę mierzyć nauczycieli jedną miarką - to chcą robić samorządowcy i dziennikarze, którzy zamiast warunki pracy dostosować do najlepszych i zwolnić najgorszych, chcą warunki pracy i stopień kontroli dostosować do najgorszych, żeby z nich wycisnąć minimum, a najlepsi jakoś sobie poradzą.
        • bea.bea Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 21:24
          asia mnie nie musisz niczego udowadniać ...ja wiem smile i myślę, że ty tez wiesz.....smile


          I ty możesz zostać "burakiem" o wielkim sercu .
          PSYgarnij....nie kupuj...
    • kowalka33 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 08:27
      Teraz mamy nagonkę na nauczycieli , jakoś o górnikach, rolnikach cisza. Ciekawe również czy nowe zasady emerytalne wejdą do innych branz czy tylko przysłowiowa pani na kasie i pani z biura czy z banku będzie tyrać do 67.....Z nauczycielami jest ten problem że samorzady się gotują bo mają za małe subwencje. Szkoły są niedoinwestowane (przynajmniej w moim regionie) , leserów nauczycieli jest mało wszak papierologii w nauczycielstwie masa. Ale tkzw. nauczycieli z pasją madrych i majacych kontakt z dziećmi też nie jest tak dużo. Na pewno musza zrobić porzadek z urlopami , może faktycznie nie powinno byc tak ze nauczyciel jest niusuwalny ...Ale walac w nauczycieli zapomina się o innych grupach uprzywilejowanych np. sędziach , prokuratorach tam to kwiat pracuje zdemoralizowany przez niezłe pensje i nieusuwalność (w małych miastach najbardziej)
    • aagnes Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 08:59
      Napisze tak - ci co wypisuja o 18 godzinnym tygodniu pracy, o tym jak to nauczyciele maja kupe czasu i zarabiaja wory pieniedzy - najnormalniej w swiecie nie maja zielonego pojecia na czym polega praca nauczyciela i ze nie konczy sie jak w wiekszosc przypadkow innych "normalnych" prac o godzinie x czy y. MOja mama jest nauczycielka j. angielskiego i wiem na ten temat wszystko co moze wiedziec osoba niebedaca nauczycielem.
      Jedyny plus to 6 tygodniowe wakacje- ale sorry to jest ok 30 dni pracujacych, podczas gdy inni maja 26.
      Osobiscie wole, zeby moje dzieci uczyly osoby ktore wypoczely sobie lezac do gory dupskiem te 6 tygodni, ktore zarabiaja przyzwoicie (nie wiem skad te kwoty podajecie, pytalam moja matke i ona nie zna nikogo kto zarabia grubo powyzej 2000 - to rzeczywiscie kokosy), jestem za utrzymaniem wszelkich przywilejow, podniesieniem pensji dla dobra mojego dziecka.
      MYsle, ze jest wiele grup spolecznych ktore moznaby wziac na warsztat jako roszczeniowe darmozjady.
      I teraz jeszcze kijek w mrowisko - widzialyscie kiedys biednego lekarza? wszystkie znane mi lekarki obwieszone zlotem, w ekstra samochodach z wielkich domów"pod miastem" przyjezdzaja do przychodni na pare godzin dziennie - zazwyczaj to są zreszta niedouczone konowały, (z zeszlego tygodnia mam 3 przyklady takiego debilizmu rzeczonych, ze glowa mała), i te zagraniczne wakacje kilka razy w roku - to pewnie tez z tych pensji z przychodni 2000-3000 zl, moznaby tak wymieniac i wymieniac...
      • lola211 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 10:24
        Nie porownuj nauczyciela z lekarzem,nie ta liga.
        I nie pisz, ze jedyny przywilej to dluzszy urop(nota bene w najlepszym czasie na wypoczynek, bo te 26 dni innych pracownikow oznacza najczesciej max 2 tygodnie latem).Przerwy swiateczne, ferie- wtedy "normalni" ludzie pracuja.
        A platny urlop zdrowotny to co? A gwarancja zatrudnienia po przepracowaniu 10 lat i caly ten system awansu oparty na ustaleniach archaicznej Karty Nauczyciela to co? Komunistyczne rozwiazania nijak sie majace do obecnej sytuacji.
        • aagnes Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 10:52
          Nie ta liga - niezle, nie znam ani jednego przyzwoitego, douczonego lekarza, natomiast wielu przyzwoitych nauczycieli z rozlicznych szkół. przy czym niedouki w gabinetach lekarskich tworza realne zagrozenie dla zycia i zdrowia.
          Jezeli myslisz, ze nauczyciele skacza z radosci, ze maja dluzsze swieta, czy ferie - otóz tak nie jest, kazdy znany mi mowi jasno i wyraznie - za duzo dni wolnych, chetnie pojda do pracy, wola wiecej zarobic. a jak maja te dni wolne, to co? maja isc i siedziec w pustej szkole, zeby tłuszcza byla zadowolona? czy jak?
          Kolejna sprawa - o ktorej kazdy udaje, ze nie wie o co chodzi, to nie jest ot taka sobie praca jak kazda inna, o wiele cięższa niz gónika na przodku, ze nie wspomne o wszelkich biurowych, administracyjno-urzedniczych zajeciach. zreszta o czym ja pisze - o czym nie napisze to wszystkim tym co piana sie toczy z ust na wakacje nauczycieli i inne archaiczne przywileje do niczego nie przekonam.
          Moze wypowie sie jakas nauczycielka, jak to jest na codzien i co to za praca zamiast tych "wszytskowiedzacych" w teorii.
          • paniusiapobuleczki Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 13:21
            Moze wypowie sie jakas nauczycielka, jak to jest na codzien i co to za praca za
            > miast tych "wszytskowiedzacych" w teorii.

            Tylko, ze ileś nauczycielek juz się nie raz wypowiadało, pisząc całkiem sensownie jak to jest, ale i tak wszyscy wiedzą lepiej, "pisząc ty masz tak , a ja to dopiero mam!", lub pomijając całkiem rozsądne posty asi czy kawki czy jeszcze kilku innych dziewczyn i pisząc dalej swoje ("bo wychowawczyni mojego syna", "bo moja znajoma" "bo moi rodzice 15 lat temu" itd.). Problem polega na tym, ze praca nauczyciela oraz praca w firmie może być mecząca tyle, że z różnych powodów, to raz. A dwa, ze każda szkoła ma swoją specyfikę, inaczej pracuje się w podstawówce, gimnazjum, szkole zwykłej, integracyjnej a nawet jest róznica pomiędzy liceami zwykłymi i dwujęzycznymi. Dlatego takie irytujace jest uogólnianie, że wszyscy nauczyciele to czy tamto. Ja nie boję się zwiększenia pensum, i tak ze względu na specyfikę szkoły pracuje się u nas więcej, chciałabym pracować tylko w budynku szkoły. Biorąc pracę do domu mam poczucie, ze moja robota nigdy sie nie kończy. Daję słowo honoru, ze wszystkie niedziele mam zajęte (podobnie jak moje dziecko odrabiające lekcje), zawsze ale to zawsze jest coś do przygotowania, wypracowania do sprawdzenia etc. Nie mogę doczekać się wakacji, które i tak wszystkim zostały skrócone, a nauczyciele pracują do 9 lipca (przynajmniej u mnie z powodu rekrutacji), do szkoły wracamy około 20 sierpnia na rady pedagogiczne, matury poprawkowe i poprawki z przedmiotów. Ludzie nie rozumieją, ze likwidacja Kn niewiele poprawi, ponieważ samorządy nie zmniejszą liczebności klas, nie dołożą etatów psychologom czy pedagogom. Praca z uczniem wymaga świeżości umysłu, nauczyciel dla dobra dzieci powinien miec możliwość zresetowania się co jakiś czas. Na zachodzie nie maja urlopów na poratowanie zdrowia, ale maja sabbaticals- płatny urlop, który można wziąć co siedem lat np na dokształcanie, podroż, ogólnie samorozwój. Jest cudowna instytucja "substitute teachers' czyli pula nauczycieli pracujących na zastępstwo w przypadku dłuższej nieobecności nauczyciela prowadzącego. U nas podobno jest to niemożliwe ze względów prawnych. Wiele osób zaślepionych naszymi przywilejami nie chce zrozumieć , że my też czujemy się uwikłani w często bezsensowny system edukacyjny, mamy pomysły, których nie możemy realizować, mamy dzieci w szkołach znamy więc system z dwóch stron.
          • lola211 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 15:29
            > Nie ta liga - niezle, nie znam ani jednego przyzwoitego, douczonego lekarza, na
            > tomiast wielu przyzwoitych nauczycieli z rozlicznych szkół. przy czym niedouki
            > w gabinetach lekarskich tworza realne zagrozenie dla zycia i zdrowia.

            Patrz, a ja jakjos trafiam na takich, ktorzy potrafia pomoc.
            to nie jest ot t
            > aka sobie praca jak kazda inna, o wiele cięższa niz gónika na przodku
            Zdrowo przesadzilas.
            Nie masz pojecia o specyfice wielu zawodów,wcale nie fizycznych, które sa wyczerpujace psychicznie przede wszystkim, gdzie normalka jest codzienny stres.O czym wiedza tylko ci, ktorzy w tym zawodzie pracuja.
            Nie uwazam pracy nauczyciela za lekką, latwa i przyjemna.Nie uwazam jednoczesnie by byla trudniejsza niz wiele innych.Przywileje nie maja zadnego uzasadnienia.
        • metwoh Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 16:55
          Jaka gwarancja zatrudnienia? Wiesz ile szkół zlikwiadowano?
          Urlop tylko latem, gdy ceny najwyższe. I tak więksszość siedzi w domu, bo nie wyjedzie dłużej niz na 2 tygodnie z powodu oszałamiającycha zarobków.
          "Normalni" też mogą sobie wziąc urlop przed świętami.
          Co do urlopu zdrowotnego -pracuję 23 lata -nie brałem, bo tylko golutka pensyjka. Jak za nią żyć?
          Natomiast awans zawodowy to dzieło rządu Buzka. Balcerowicz był w nim wicepremierem.
          • lola211 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 18:25
            Likwidacja szkoly to inna inszosc.Ale jak szkola funkcjonuje, a n-l przepracowal w zawodzie wymagana liczbe lat to jest bardzo ciezki do ruszenia, chocby sie lenil i do roboty nie przykladal.W normalnym zakladzie dostaje sie wypowiedzenie nawet po 20 latach pracy i po 3 miesiacach "do widzenia".No taka roznica.
            > Urlop tylko latem, gdy ceny najwyższe. I tak więksszość siedzi w domu, bo nie w
            > yjedzie dłużej niz na 2 tygodnie z powodu oszałamiającycha zarobków.

            Normalnie zaczyna mi byc tych biednych n-li zal.Urlop latem, dramat.A taka Kawka sie cieszy.Głupia czy co.
            Normalnie to dostajesz 2 tygodnie i tez wiekszosc nie wyjedzie z braku finansow, albo urlop wypadnie w najgorsza pogode, a gdy inni opalaja sie na plazy ty zasuwasz zarobkowo.No która opcja lepsza jednak? A jak przychodza jakies swieta to w dziale jest bitwa o wolny dzien, bo kazdy by chcial, ale niestety dzialu sie nie zamknie.To tak a`propos urlopu przed swietami.
            A ze urlop zdrowotny nienajlepiej oplacany? Ale jest.Inni pracujacy tej mozliwosci nie maja, chocby i chcieli.

            Mozesz mi podac sensowny argument dlaczego nauczyciele maja miec lepsze warunki niz inni pracownicy? Co za tym konkretnie przemawia?
            • paniusiapobuleczki Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 22:17
              Mozesz mi podac sensowny argument dlaczego nauczyciele maja miec lepsze
              > warunki niz inni pracownicy? Co za tym konkretnie przemawia?
              >
              Ja podałam- nauczyciel pracując na żywym organizmie czyli uczniach powinien móc się zresetować dla dobra waszych dzieci
              • lola211 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 23:36
                Zaden to argument ,serio.Dla dobra klientów powinni sie resetowac sprzedawcy,nie mowic o grabarzach,ci to maja stresujaca prace.
                • paniusiapobuleczki Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 09:58
                  Sprzedawcy powiadasz? Jeśli nie odpowiada mi sprzedawczyni w sklepie x idę do sklepu y. Zresztą wszyscy wiedzą, że wobec sprzedawczyń należy być uprzejmym, wobec nauczycieli już niekoniecznie "bo są głupi i się nie znają". Poza tym na tym forum powszechny jest pogląd, że nawet matka ma prawo odpocząć od swego ukochanego dziecka, więc nauczyciel pracujący stale z młodym człowiekiem (plus często jego rodzicem) chyba też może odświeżyć umysł, żeby we wrześniu z nową energią przystąpić do pracy?
                  • lola211 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 11:40
                    > Sprzedawcy powiadasz? Jeśli nie odpowiada mi sprzedawczyni w sklepie x idę do s
                    > klepu y

                    To jest wlasnie problem uczniow i rodzicow.Nie tak latwo pozbyc sie beznadziejnego nauczyciela.Jest jak swieta krowa.Uczyc nie potrafi,ale wina i tak bedzie zawsze po drugiej stronie.
                    Co do odpoczywania- alez ja naprawde nie postuluje odebrania nauczycielom urlopu w calosci.26 dni na rok, jak kazdy.Skoro tak ustalono innym, to znaczy ze jest to wymiar pozwalajacy na odpoczynek.
                    • paniusiapobuleczki Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 12:16
                      Ja o urlopie, ty o wyrzucaniu słabeuszy. Czy dobry i skuteczny nauczyciel jest jest mniej zmęczony? jak już zostało tysiąc razy napisane taka a nie inna ilość urlopu wynika ze specyfiki pracy, mamy wolne wtedy kiedy dzieci, są tez inne zawody, które mają wolne liczone inaczej niz reszta społeczeństwa (z autopsji znam nauczycieli akademickich). Ze specyfiki naszej pracy wynikają tez inne udogodnienia i niedogodności- tak już jest. Ale powiedz mi, co powinnam robić w lecie, tak aby ogół opinii publicznej czuł się usatysfakcjonowany?
                      • mama303 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 12:27
                        paniusiapobuleczki napisała:

                        > Ja o urlopie, ty o wyrzucaniu słabeuszy. Czy dobry i skuteczny nauczyciel jest
                        > jest mniej zmęczony? jak już zostało tysiąc razy napisane taka a nie inna iloś
                        > ć urlopu wynika ze specyfiki pracy, mamy wolne wtedy kiedy dzieci, są tez inne
                        > zawody, które mają wolne liczone inaczej niz reszta społeczeństwa (z autopsji z
                        > nam nauczycieli akademickich). Ze specyfiki naszej pracy wynikają tez inne udog
                        > odnienia i niedogodności- tak już jest. Ale powiedz mi, co powinnam robić w lec
                        > ie, tak aby ogół opinii publicznej czuł się usatysfakcjonowany?

                        Tu nie chodzi o to, żeby nauczyciel na siłe pracował w wakacje, chociaz pewnie by sie coś znalazło: szkolenia, przygotowanie sie do pracy itd.
                        Tylko dlaczego, jesli macie i tak sporo wolnego bo taka specyfika dodatkowo jeszcze macie inne przywileje od czapy - np krótszy wymiar godzinowy. Czym to uzasadnić?
                        • paniusiapobuleczki Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 22:00
                          Krótszy wymiar godzinowy nie jest od czapy. Nigdzie, ale to nigdzie w europie nauczyciel nie pracuje 40 godzin przy tablicy, bo to fizycznie niemożliwe. Ilość godzin często zależy tam od rodzaju szkoły podstawowe większa, licea mniejsza i z tego co wiem jest to dwadzieścia kilka ( z tego co sie orientowałam w liceach jest to nie więcej niz dwadzieścia pięć) Ich praca jest często inaczej zorganizowana niż nasza. Możemy spedzac wiecej czasu w szkole, ale niestety państwo (samorządy) muszą zapewnic nam lepsze warunki pracy, o czy mowa była wcześniej wiele razy. Własne biurko, krzesło i komputer z szybkim dostępem do internetu, zainstalowanym wordem i dostępem do drukari to w moim przypadku podstawa nie do przeskoczenia. Inaczej spadam do domu i tam zrobiwszy dzieciom obiad siadam do dalszej pracy.
                    • sarah_black38 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 17:11
                      ola211 napisała:

                      > Co do odpoczywania- alez ja naprawde nie postuluje odebrania nauczycielom urlop
                      > u w calosci.26 dni na rok, jak kazdy.Skoro tak ustalono innym, to znaczy ze jes
                      > t to wymiar pozwalajacy na odpoczynek.

                      Rozumiem, że w setkach firm w Polsce w sezonie urlopowym firmy zamknięte są na cztery spusty. Wszyscy w firmie, włącznie z szefem, koniec lipca i początek sierpnia urlopują. Czy też pracownicy wypełniają , ja to nazywam planem urlopowym : Kowalski bierze w lipcu, Malinowska jak wróci Kowalski, po Malinowskiej idzie odpoczywać Zalewska, a po Zalewskiej urlopuje prezes.

                      Setki postów było o tym, że jeżeli już 26 dni to tak jak w firmach i zakładach pracy, każdy wybiera, oczywiście w miarę możliwości , sobie termin. Ja osobiście wolałabym we wrześniu ( ceny w kurortach o połowę niższe, ludzi mniej, a pogoda na południu Europy super) . Moja najlepsza koleżanka woli maj. I jak to się będzie przekładało na organizację roku szkolnego? Wracają do moich wcześniejszych rozważań, to o sklepie ,dajmy na to na 26 dni zamkniętego z powodu urlopu ,nie słyszałam. A może jak ja pójdę na urlop we wrześniu to i moja klasa też będzie miała wolne ? I TY droga mamo też dostosujesz się do mojego 26 dniowego urlopu, a jak Twojego drugiego dziecka nauczycielka pójdzie na 26 dni w październiku? To co wtedy?

                      Czytam Twoje posty i widzę ,że na oświacie znasz się jak mało kto. Jakie rozwiązania proponujesz? Pytam bez złośliwości.
                      • sarah_black38 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 17:17
                        > Rozumiem, że w setkach firm w Polsce w sezonie urlopowym firmy zamknięte są na
                        > cztery spusty

                        Errata :Rozumiem, że setki firm w sezonie urlopowym zamknięte są na cztery spusty ( okulary dopiero założyłam)!
            • metwoh Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 11:15
              Odałbym miesiąc wakacji latem, za tydzień urlopu na żądanie.
              A zdrowotny jest może po to, żeby przez rok wyzdrowieć, zamiast brać sobie zwolnienia lekarskie co chwilę. Wtedy bierze się kogoś na zastępstwo i dzieci nie tracą lekcji.Pomysl o tym.
              • lola211 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 11:41
                > A zdrowotny jest może po to, żeby przez rok wyzdrowieć, zamiast brać sobie zwol
                > nienia lekarskie co chwilę.

                Super! To ja tez poprosze o taki urlop.
                • metwoh Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 19:34
                  W sąsiednim wątku jest dyskusja, że nauczycielka jest co chwila na zwolnieniu. Że nie powinna, bo dzieci itp. Właśnie po to jest urlop zdrowotny. Inna sprawa, że przez zapowiedzi różnych kretynów, że urlop będzie zmieniony, liczba nauczycieli na urlopach uległa podwojeniu w tym roku.
                  lola211 napisała
                  Super! To ja tez poprosze o taki urlop.
                  Było się uczyć na nauczycielkę. Twój nick wskazuje predyspozycję raczej do agencji. Ale nie rynku rolnego ani wywiadowczej, oj nie.
                  • lola211 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 09:40
                    To mi dowalilas.Nauczycielka sie wkurzyla, he he.
                    Urlop zdrowotny mam nadzieje wam odbiora, bo nie ma zadnych podstaw aby jakas grupa zawodowa miala taka mozliwosc, reszta zas nie.Nie pracujecie o jote ciezej niz inni i nie zasługujecie na zadne specjalne wzgledy.
                    • lola211 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 09:44
                      Doczytalam, ze jestes facetem.To juz wiem, skad to szybkie skojarzenie z agencja.U la la,tak sobie nauczyciele umilaja czas wolny?
                      • metwoh Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 14:36
                        To juz wiem, skad to szybkie skojarzenie z agencj
                        Napisałem, ze nie wywiadowcza, ani nie rolna. A miałem na myśli agencję nieruchomości. Ale rozumiem, ze z takim nickiem musiałaś skojarzyć z towarzyską.
              • mama303 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 12:20
                metwoh napisał:

                > Odałbym miesiąc wakacji latem, za tydzień urlopu na żądanie.
                Nie ma czegos takiego jak tydzień urlopu na żądanie.
                • metwoh Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 19:37
                  ok, są 4 dni na żądanie. Ale za możliwość wzięcia urlopu w wybranym przez siebie terminie. Tak, żeby nie musieć kombinować lewizny, jak wymaga tego sytuacja.
                  • lola211 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 09:43
                    Jak zaczniecie pracowac po 8 godz dziennie, to sie i urlop na zadanie bedzie nalezal.A dopóki wychodzicie sobie z pracy o 14 majac pol dnia na zalatwienie spraw w urzedzie czy u lekarza(jakiej mozliwosci zwykly pracownik nie posiada pracujac do 16 czy 17) to naprawde nie ma to uzasadnienia.
                    • yoka1 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 11:32
                      lola211 napisała:

                      > Jak zaczniecie pracowac po 8 godz dziennie, to sie i urlop na zadanie bedzie na
                      > lezal.

                      a ciekawe, kto wtedy będzie prowadził te lekcje? ...hmm, niech zgadnę, pani z matematyki weźmie urlop na żądanie, to lekcje matemetyki poprowadzi .....pan od WFu, bo akurat tyko on może być wtedy wolny...rozumiem, że wtedy będziesz usatysfakcjonowana?

                      Bo zamiast pluć jadem napisz jakie sensowne rozwiązanie widzisz na system edukacji, aby rodzice i dzieci były zadowolone, a nauczyciele jak każdy pracownik w innej branży też miał swoje prawa zgodnie z przepisami?
          • kkokos Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 21:37
            metwoh napisał:

            > Jaka gwarancja zatrudnienia? Wiesz ile szkół zlikwiadowano?

            dochrapałeś się swojego mianowania po tych 23 latach pracy i nikt cię palcem nie ruszy. choć twoje często prymitywne wypowiedzi świadczą, że do uczenia dzieci - a co gorsza wychowywania - się nie nadajesz.

            > Urlop tylko latem, gdy ceny najwyższe.

            no pacz pan, a ja matka dzieciom też MUSZĘ brać urlop tylko latem, bo - niespodzianka! - nielatem to one do szkoły chodzą. naprawdę ci się w tym twoim szowinistycznym łebku wydaje, że inni ludzie to stadami z dziećmi w listopadzie (wtedy najtaniej) na wakacje wyjeżdżają?


            I tak więksszość siedzi w domu, bo nie w
            > yjedzie dłużej niz na 2 tygodnie z powodu oszałamiającycha zarobków.

            jasne, NIKT poza nauczycielami w wakacje nie siedzi w domu, bo wszystkich stać na seszele.

            > "Normalni" też mogą sobie wziąc urlop przed świętami.

            no właśnie, wziąć urlop. nie dostać wolne za nic i z definicji.

            > Co do urlopu zdrowotnego -pracuję 23 lata -nie brałem, bo tylko golutka pensyjk
            > a. Jak za nią żyć?

            twój wybór. "normalni" takiego wyboru nie mają.
        • zebra12 lola211 17.06.12, 12:04
          Zaraz, zaraz, jaka gwarancja zatrudnienia po przepacowaniu 10 lat? Mam przepracowane 11 i nadal mam umowę na czas określony... Właśnie w sierpniu kończy mi się kolejna umowa i boję się co będzie dalej.
          • lola211 Re: lola211 17.06.12, 12:25
            A jestes nauczycielem mianowanym?
            • zebra12 Re: lola211 18.06.12, 09:15
              Jestem dyplomowanym.
              • yoka1 Re: lola211 18.06.12, 11:35
                Zebra, daj spokój, ludzie żyją wyobrażeniem swoich dawnych nauczycieli i nie dopuszczają do siebie, że dzisiejsza szkoła to nie ta szkoła z lat 80-90.
                Jaka ciepła posadka?
                Jakie umowy na stałe?
                A jak nie ma umowy na stałe, to nie ma żadnego zdrowotnego itd itp,
                ale tego nie wiedzą, tylko żyją swoimi chorymi urojeniami.
                Gdyby nie te wakacje, to nie byłoby tyle wątków antynauczycielskich, bo to ich w oczy kole, bo każdy wie, że poza wakacjami to nauczycielstwo jest najgorszą robotą jaką w dzisiejszych czasach można mieć mając ukończone studia.
      • ib_k Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 17:41
        aagnes napisał:
        > Jedyny plus to 6 tygodniowe wakacje- ale sorry to jest ok 30 dni pracujacych, p
        > odczas gdy inni maja 26.

        podobno kłamstwo powtarzane długo staje się prawdą, w myśl tej zasady panie nauczycielki powtarzają kłamstwa o swoich wakacjach, ale prawda jest jedna, w tym roku kalendarzowym nauczyciele mają 10 tygodni wolnego (wakacje +ferie), odliczając 1 tydzień na zamknięcie-otwarcie roku szkolnego, do tego dochodzą dni okołoświateczne ale nie będę ich im liczyć bo sama miałam wtedy wolne...
    • deelandra Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 13:39
      a ja dorzucę inny głos, przepisuje akurat wywiady z nauczycielami matematyki (niestety nie mogę powiedzieć z jakich szkół i w jakiej sprawie - obowiązuje mnie zasada poufności) i ogólny wniosek, jaki mogę śmiało wysnuć to to, że owi nauczyciele są jacyś... tępi, nie rozumieją najprostszych pytań zadawanych przez ankietera, wygląda to tak, że jeden mówi o niebie a drugi opowiada o chlebie.... szlak (taka mała dróżka) mnie trafia, jak tego słucham... a jacy nauczyciele takie i nauczanie
      • bi_scotti Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 15:08
        Totez ja np. mysle, ze zamiast dyskutowac wysokosc pensji czy ilosc dni wolnych nauczyciela, wiekszy sens mialaby dyskusja nad poziomem profesjonalizmu w tym zawodzie tudziez nad formami ewaluacji ich wiedzy, update metod nauczania etc. etc. Za dobrze wykonana prace nalezy przyzwoicie placic, zle wykonana prace nalezy wskazac i wskazac tez metody/czas na poprawe, gdy poprawa jest niemozliwa, musza byc dostepne mechanizmy zeby delikwenta zwolnic.
        • lola211 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 15:34
          No i o to chodzi.A co gwarantuje karta nauczyciela? Awans uzalezniony tylko i wylacznie od przepracowanych lat w oswiacie.Nie decyduja umiejetnosci, tylko sztywne przelozenie.Mierny, ale wierny doczeka w tym systemie emerytury.

          A tak na marginesie- niedawno mialam okazje na wywiadówce usłyszec dyrektorkę gimnazjum,w ktorym uczy sie córka.Nie mnie jednej wlosy stanęly dęba.Takiego poziomu braku logiki, wykrecania kota ogonem sie nie spodziewalam w najgorszych snach.
          • ib_k Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 17:37
            > A tak na marginesie- niedawno mialam okazje na wywiadówce usłyszec dyrektorkę g
            > imnazjum,w ktorym uczy sie córka.Nie mnie jednej wlosy stanęly dęba.Takiego poz
            > iomu braku logiki, wykrecania kota ogonem sie nie spodziewalam w najgorszych s
            > nach.

            no to ja tak miałam po spotkaniu z dyr. liceum mojego dziecka, swoją drogą najlepszego w swoim profilu w mieście, koszmar! kobieta mentalnie została we wczesnych latach 80sad
      • alfa36 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 19:20
        To może wrzuć ankietę. Zdarzyło m się kika razy odesłac z mojej szkoły studenta z ankietą. Tak kiepsko była napisana. Były to ankiety skierowane dla dzieci i podejrzewam, że gdybym się zgodziła na ich wypełnienie, to wyniki bylyby nieprawdziwe tylko dlatego, że student się nie postarałsmile
        • deelandra Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 19:43
          po pierwsze primo: nie mogę
          po drugie primo: jest to ankieta przygotowana przez stado ekspertów, a nie przeze mnie, czy jakiegoś nieszczęsnego studenta
          po trzecie primo: dam ci próbkę, która obrazuje, o co mi konkretnie chodzi, przy czym zaznaczam, że nie jest to rzeczywiste pytanie, ani odpowiedź, tylko zobrazowanie ogólnego trendu w tych ankietach i odpowiedziach ankietowanych
          Ankieter: Jak pani uważa, w jaki sposób i w jakim zakresie to pytanie bada kompetencje i umiejętności dydaktyczne nauczyciela?
          Ankietowany: No uważam, że takie pytanie to jest dla uczniów trochę za trudne, może uczniowie o wybitnych zdolnościach....
          Ankieter: Ja przepraszam, że przerywam, ale pytałem o zakres badania kompetencji i umiejętności dydaktycznych nauczyciela ...
          Ankietowany: Tak, tak, ja rozumiem, no myślę, że uczniowie to chyba by sobie nie dali rady...

          i tak wkoło macieja, wybacz, ale takie odpowiedzi nauczycieli (wcale nie są to pojedyncze przypadki tego typu użerania się z ankietowanymi) to chyba świadczą o rozprostowaniu zwojów mózgowych....
          • asia_i_p Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 20:47
            > i tak wkoło macieja, wybacz, ale takie odpowiedzi nauczycieli (wcale nie są to
            > pojedyncze przypadki tego typu użerania się z ankietowanymi) to chyba świadczą
            > o rozprostowaniu zwojów mózgowych....
            Może gdybyś dała skończyć temu nauczycielowi, w następnym zdaniu by wyjaśnił, że jeżeli pytanie jest za trudne dla uczniów innych niż szczególnie uzdolnionych, to sposób odpowiedzenia na nie przez uczniów niewiele powie o kompetencjach i umiejętnościach dydaktycznych nauczyciela. Może by powiązał to w inny sposób (bo pytanie jest napisane typową nowomową ankietową i rzeczywiście trudno zrozumieć, o co tu chodzi). W każdym razie się nie dowiesz, bo przerwałaś. Bardzo wiele sensownych odpowiedzi da się zrobić całkowicie bezsensownymi, przerywając je w połowie.
            • deelandra Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 16:09
              ech, powtarzam, ja tych ankiet nie tworzę, nie piszę, nie przeprowadzam, ja tylko przepisuje wywiady pogłębione na temat ankiet z nagrań
              i to częsta przypadłość nauczycielska w tych badaniach, ankieter pyta o nauczyciela, nauczyciel gada o uczniach, ankieter pyta o nauczyciela, nauczyciel opowiada o uczniach, to tak jak byś mnie zapytala, jak się czuję, a ja bym opowiadała o wynikach badań teściowej, ot tak
        • gazetopolaczek Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 23:32
          Nie wiem jak z wypełnianiem ankiet, ale z odpowiedziami na proste pytania rzeczywiście może być jakiś problem. Założyłem tu wątek, w którym zapytałem dlaczego nauczyciele zamiast narzekać, nie poszukają sobie lepszej pracy, co wydaje się najlogiczniejszym posunięciem. Trochę osób zabrało głos, ale wszystkie wypowiedzi nie na temat. W odpowiedzi uzyskałem m. in. propozycję żebym sam uczył swoje dzieci. Kapitalne.
          • nandadevir Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 23:35
            jak się zdaje głupie pytania to dostaje sie głupie odpowiedzi
            • gazetopolaczek Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 23:48
              Wytłumacz mi proszę, co głupiego jest w moim pytaniu? Skoro miliony ludzi może zmieniać pracę, szukając dla siebie lepszego miejsca, to dlaczego ma to nie dotyczyć nauczycieli? Sam pracowałem w wielu miejscach, gdy praca mi z jakichś powodów nie odpowiadała, to ją zmieniałem. Ja byłem zadowolony, a może na zwolnione przeze mnie stanowisko przyszedł ktoś, dla kogo było ono wymarzone, więc same korzyści. Dodam jeszcze, że nie jestem tak świetnie wykształcony jak polscy nauczyciele, więc możliwości na rynku pracy mam nieporównanie mniejsze.
              • bea.bea Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 07:17
                smile kiedy o godzinie 11..przyszła do mnie nauczycielka mowiąc że jest już taka zmęczona , to zaproponowałam, by poodpoczywała na moim stanowisku pracy do godz 16 smile...chyba nie lubiła odpoczywać smile
          • alfa36 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 16.06.12, 23:43
            Ludzie bardzo różnie formułują wypowiedzi. Rowniez ludzie wykształceni. Jeżeli chodzi o nauczycieli to przodują nauczyciele wuefisci, wielu ścislych też nie potrafi pisac. Tyle, że wydaje mi się, ze jakos te zawody nie odbiegaja pod tym względem od innych. Sama znam bylejak piszącego lekarza i prawnika. Generanie uważam, ze jak ktos zdał maturę to zdanie prawidlowo powinien napisac. Ale tak nie zawsze jest. I tyle. My tego tu nie zmienimy. Znów ktos sie doczepił nauczycieli. I tyle. I jeszcze, w sumie to jakos szczególnie nie zuwazyłam na forum narzekających nauczycieli, natomiast osoby krytykujące owszem. W moim gronie jest też nauczycielka mega narzekająca. I była taka zawsze, czy miała 18 gdzin, czy 25. Ten typ tak ma i tyle.
          • asia_i_p Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 17.06.12, 20:50
            Gdybym ci zadała pytanie, dlaczego zamiast się męczyć z trzema głowami, nie amputujesz sobie dwóch i nie zostawisz jednej najlepszej, umiałbyś na nie sensownie odpowiedzieć? Czy jednak nie odpowiedziałbyś, ściśle rzecz biorąc nie na temat, ale prawdziwie, że nie masz trzech głów?
            Twoje pytanie opierało się na fałszywych założeniach (że narzekamy), więc zaczęłyśmy dyskutować z założeniami. Nie da się inaczej odpowiedzieć na pytanie tego typu.
    • alabama8 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 08:03
      I w dalszym ciągu nie rozumiem. Najpierw pisze, że pracował 18 godzin dydaktycznych, a drugie tyle poświęcał na poprawianie klasówek (18+18 = 36 pamiętając że godzina dydaktyczna to 45 minut a nie pełna godzina.) To troszkę mniej niż zwykły etat.
      Żaden nauczyciel nigdy nie przyznał co tak naprawdę robi w wakacje (siedzi z wnukami) a oficjalnie przygotowuje plan pracy na przyszły rok i w ogóle tyra jak wół.
      Wszycy znani mi rodzice dzieci w wieku szkolnym zastanawiają się głośno - kiedy te dzieciaki mają się uczyć skoro bez przerwy święta, dni wolne bo 1,2,3,4 maja, bo 8 czerwca po 7 czerwca nie ma zajęć, bo próbne egzaminy szóstoklasistów, bo prawdziwe egzaminy szóstolkasistów, bo przerwa świąteczna, ferie, przerwa wielkanocna ...
      2.400 na rękę to niezła kasa. To nie są grosze.
      • yoka1 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 08:55
        alabama8 napisała:


        > Wszycy znani mi rodzice dzieci w wieku szkolnym zastanawiają się głośno - kiedy
        > te dzieciaki mają się uczyć skoro bez przerwy święta, dni wolne bo 1,2,3,4 maj
        > a, bo 8 czerwca po 7 czerwca nie ma zajęć, bo próbne egzaminy szóstoklasistów,
        > bo prawdziwe egzaminy szóstolkasistów, bo przerwa świąteczna, ferie, przerwa wi
        > elkanocna ...


        oj, a nie martwią że się PKB spada, jak oni 1,2,3 maja grillują? zamiast pracować...
        nie wiedziałam że w majówkę i boże ciało tylko nauczyciele mają wolne...
      • kotulek_ns Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 10:19
        2.400 na rękę to niezła kasa. To nie są grosze.

        Przypominam, że nauczyciel dyplomowany ma od 2500 netto /bez godzin dodatkowych/ do nawet 3500 /zastępstwa, godziny ponadwymiarowe,dodatek motywacyjny/. Kontraktowy ze 6-letnim stażem goły etat 1700 na rękę.
        Najniższa krajowa jest 1111.
        Główna księgowa w szkole zarabia ok. 2500 a jaka odpowiedzialność /i też jest wykształcona/.

        Jak gdzieś napisała mary_lu: Nauczyciele na tle reszty kraju wcale nie wypadają biednie.
        Więc nie piszcie drodzy nauczyciele jakie to grosze zarabiacie bo mnie trafia na miejscu!
        • yoka1 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 11:39
          kotulek_ns napisała:

          > 2.400 na rękę to niezła kasa. To nie są grosze.

          kochanie 2400 BRUTTO

          > / do nawet 3500 /zastępstwa,

          ZA CHORYCH NAUCZYCIELI SIĘ CZASEM TRAFI

          > godziny ponadwymiarowe,

          MAMY NIŻ, WIĘC NIE ISTNIEJE COŚ TAKIEGO

          >dodatek motywacyjny

          DOSTAJĄ WYBRAŃCY W WYS. 100ZŁ BRUTTO - ZAINTERESOWANY?


          > Kontr
          > aktowy ze 6-letnim stażem goły etat 1700 na rękę.

          NIGDY TYLE NIE ZARABIAŁAM A MIAŁAM WYŻSZY STAŻ

          > Główna księgowa w szkole zarabia ok. 2500 a jaka odpowiedzialność /i też jest w
          > ykształcona/.

          NO OGROOOMNA, za to nauczycieli zerowa. Jak sobie Jasiu rozwali głowę na przerwie to księgowa za to odpowiada
          • kotulek_ns Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 13:49
            Nie brutto a netto!

            Np. nauczyciel dyplomowany:
            zasadnicza wg tabeli -2995,-
            staż 20% -599,-
            motywacyjny - 149,75
            wychowawstwo -100,-
            RAZEM:3843,75 brutto co daje 2744,26 netto BEZ GODZIN DODATKOWYCH!
            za każdą godzinę nadliczbową: 39,93 brutto, np. + 28 godzin daje 3534,72 na rękę

            Nauczyciel kontraktowy:
            zasadnicza - 2246,-
            staż 6%- 134,76
            RAZEM:2380,76 brutto co daje 1725,47 netto BEZ GODZIN DODATKOWYCH!

            Nie opowiadajcie bzdur na temat niskich zarobków nauczycieli.
            Podwyżki dostają co roku i ciągle im źle i mało i oczywiście nikt nie ma tak odpowiedzialnej pracy jak ONI
            • zuzanna56 Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 14:21
              Ja mogę potwierdzić, że nauczyciel dyplomowany po wielu latach pracy (18-20) mając dużo godzin dydaktycznych (26-30) w jednej czy w dwóch szkołach spokojnie zarobi te 3500 zł netto, a nawet i więcej. Ja od lat mam sporo godzin.
              Ale to nie jest takie proste. Pracuję w szkole niepublicznej i mogę mieć te godziny. W szkole publicznej gmina nie zgadza sie na to, by miec 1,5 etatu, tzn akurat moja gmina i sąsiednie, może nie wszędzie tak jest, nie wiem. Druga sprawa, że mamy niż i zaraz moge zostać z gołym etatem. Pracy w szkole nie ma. Myslę, że nauczycieli, którzy mają duzo godzin i zarabiaja te 3500-4500 netto jest jednak mało. Ale istenieją, co najmniej 5 takich znam.
              • yoka1 cześć Zuzanna 18.06.12, 15:22
                owszem są, tak samo, jak informatycy którzy wg mediów zarabiają minimum 10tys netto na m-c...
                Ja znam kilkunastu informatyków, i żaden z nich owych 10tys netto minimum nie wyciąga, paru zarabia ledwo połowę owych 10tys netto...

                A że gazety pisza....
                • zuzanna56 Re: cześć Zuzanna 19.06.12, 10:38
                  Masz rację. Bywają nauczyciele zarabiający tyle, ale to nie znaczy że wszyscy, tak jak z informatykami, choć tu może jest ciut inaczej, zależy w jakiej firmie ten informatyk pracuje.

                  Nauczyciel zwykle ma etat w szkole bez nadgodzin i wtedy mało zarabia.
                  Czasami ma 1,5 etatu, czasami pracuje gdzie indziej w soboty lub kazdego wieczora czy całymi popołudniami oprócz etatu, wtedy zarabia więcej. Nie każdy jednak ma taka mozliwośc, bo pracy nie ma...
        • anorektycznazdzira Re: Nauczyciele - ciekawy głos w dyskusji 18.06.12, 16:28
          > Główna księgowa w szkole zarabia ok. 2500 a jaka odpowiedzialność /i też jest w
          > ykształcona/.
          pominę inne rzeczy, z którymi też się nie zgadzam, ale porównywanie poziomu odpowiedzialności księgowej i nauczycieli pracującymi z cały stadem żywych dzieci to chyba jakaś pomyłka.
    • alabama8 Miś Koralgol 19.06.12, 08:03
      A mój syn uczeń się mnie wczoraj pyta czy znam Misia Koralgola? Znam, pieśń przeszłości ... odległa, a bo co? A bo oglądali na lekcji. Na lekcji? Misia Koralgola? W drugiej klasie jesteś, a nie w przedszkolu - po primo, a secundo - kreskówki w szkole na lekcji? Nooo, bo pani wypisywała świadectwa ...
      Tyle w temacie - 18 godzin pensum i zabierania pracy do domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka