drinkit
05.07.12, 19:30
O pieniądzach i dzieciach.
Czy brałyście pod uwagę czynnik merkantylny planując dziecko? Czy pracowałyście nad zwiększeniem dochodów zanim się ono pojawiło? Czy gdyby się nie dało np. zmienić pracy czy dorobić to byłybyście w stanie odłożyć/zrezygnować z planów macierzyńskich? Czy w ogóle rachowałyście czy Was stać? Czy ewentualne pogorszenie standardu życia jest wielkim obciążeniem? A może nigdy przenigdy nie rozpatrywałyście tej kwestii w odniesieniu do kasy? Po prosu dziecko będzie i koniec, choćby bieda w oczy zaglądała?