k1k2 01.08.12, 21:30 i jak bedzie sie dzieciom i wnukom zylo na tej planecie? za 30, 50 lat? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
drinkit Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 01.08.12, 22:17 Owszem, dlatego staram się jakieś minimum ekologiczne w codziennym życiu zachować. Odpowiedz Link Zgłoś
asiorzynka Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 01.08.12, 23:29 tak.Gasze swiatlo lub nie uzywam gdy niepotrzebne;smieci segreguje,na ulicy nie potrafilabym wyrzucic.Zawsze do kosza.Oszczedzam wode.Zarowki energooszczedne.Staram sie nie kupowac reklamowek lecz brac kupiona siateczke na zakupy.Nie wiem co jescze mozna by zrobic dla naszej zielonej jeszcze planety? Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 01.08.12, 23:40 minimum? My sie staramy o maksimum zachowan proekologicznych. Jest tego tak duzo, ze ksiazke mozna by napisac. Nie mam wielkiego wplywu na to, co robia inni,pilnuje wiec zwlaszcza wlasnego podworka i edukuje dzieci,na szczescie szkoly i przedszkola rowniez w tym pomagaja. Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 13:17 Minimum, bowiem to co robię JA w swoim domu jest IMO minimum - segregacja śmieci, gaszenie światła, baterie do specjalnych puszek, agd do specjalnych miejsc, produkty lokalne a nie globalne, jajka 0 lub 1, nie szarżowanie z konsumpcjonizmem, kosmetyki nietestowane na zwierzętach, z upraw eko, etc, etc. Tak powinien postępować każdy bez uszczerbku dla swojego komfortu. Maksimum by było gdybym dodatkowo ewangelizowała innych (nawet dzieci nie pouczam bo ich nie mam) czy też drastycznie obniżała swój standard życia na rzecz ekologii, chodziła w jednej koszuli przez x lat (znam takich, super ekologiczne zachowanie), zbierała lebiodę, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 19:32 no to nie zroumialysmy sie, myslalam, ze minimum to zakrecanie wody podczas mycia zebow Nie no, w ziemiance nie mieszkam ani odywiac sie korzonkami czy innymi kielkami nie zamierzam. Niestety, nie mam tez domu pasywnego (a szkoda),, ale jest wiele punktow, wiele momentow i sytuacji, w ktorych mozna samemu , wlasnym postepowaniem, mniej obciazac srodowisko. Na przyklad , jesli to mozliwe, wybierajac rower zamiast samochodu, jako srodek transportu, wybierajac produkty spozywcze produkowane lokalnie (ale tu tez mozna sie przejechac, przykladem sa ryby lowione na norweskich lowiskach. Zanim norweskie ryby trafia na norweskie stoly, sa transportowane do Chin czy na inne antypody, w celu oporzadzenia i zapakowania; mozna sobie wyobrazic, ile CO2 jest wydzielane podczas transportu). Przykladow , co mozna zrobic we wlasnym zakresie, jest sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 01.08.12, 23:40 O tak! Minimum zachowuje. Tak jak sie klimat ociepla tak ja bede bardziej ekologiczna... Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 01.08.12, 23:35 Czasem się martwię, ale nie uważam, że strasznie szkodzę. Jestem zwolennikiem teorii, że tak naprawdę ludzie mało szkodzą Ziemi. To tylko nieuzasadniony antropocentryzm. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Nie. n/t 01.08.12, 23:49 i uznajecie to za powod do dumy? To juz nie dziwi mnie robienie w Polsce z lasow wysypisk smieci..to sie z takiego myslenia wzielo. Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: Nie. n/t 01.08.12, 23:53 Śmieci segreguję, kran zakręcam jak myję zęby, gaszę światło, nie używam jednorazowych reklamówek, nie śmiecę gdzie popadnie. I tyle. Świata nie uratuję. A na nawiedzonych ekologów i wege mam alergię. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Nie. n/t 01.08.12, 23:59 mruwa9 napisała: > i uznajecie to za powod do dumy? > To juz nie dziwi mnie robienie w Polsce z lasow wysypisk smieci..to sie z takie > go myslenia wzielo. Jest powod do pokazania swojej wyzszosci,trzeba wykorzystac,chociaz tak mozna dzisiaj poprawic sobie humor. Moja odpowiedz brzmi NIE i ani nie jestem z tego dumna,ani jestem dumna ten temat jest mi daleki nie mysle o ekologii. Jedna osoba nic nie pomoze, mam skleroze zawsze musze kupic reklamowke,bo zapomne z domu. Smieci nie segreguje bo mi sie nie chce,zarowek energooszczednych nie uzywam bo jestem zwolenniczka halogenow. Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: Nie. n/t 02.08.12, 00:01 Ja segreguję, bo dostaję do pojemnika na śmieci drugi na papier gratis, a do tego worek na puszki/plastik. Jakbym z nich nie korzystała, to bym się ze śmieciami w jednym pojemniku na tydzień nie zmieściła Odpowiedz Link Zgłoś
bloopsar Re: Nie. n/t 02.08.12, 00:30 > i uznajecie to za powod do dumy? To zastanawiające jak wiele wyczytałaś z JEDNEGO krótkiego słowa będącego odpowiedzią na zadane pytanie. Czy teraz ty przejmujesz rolę forumowej ekspertki od dekodowania? Odpowiedz Link Zgłoś
chiana3 Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 13:05 dziwne pytanie, ale tak, środowisko to przyroda, a dzięki niej żyjemy, jesli ludzie nadal będą tak zaśmiecać środowisko to w końcu zginą przez własną głupotę Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 13:18 owszem, glownie martwie sie o dostepnac wody pitnej kiedys tam w przyszlosci z naszego domu- pilnujemy wody, by zakrecac dobrze krany, nienawidze cieknacych kranow gotujemy zawsze pod przykryciem (mniej energii, bo sie szybciej woda gotuje) uzywamy energooszczednych zarowek, gasimy niepotrzebne swiatla i wylaczamy wiele rzeczy z czuwania, bo to wg mnie zlodziej pradu segregujemy smieci, co jest premiowane w naszej gminie- masz znizke w oplacie za wywoz smieci- nawet o 1/3 taniej dostajemy od gminy worki na plastik, szklo, papier i metal wszystkiego tego uczymy dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
biotka Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 13:21 Tak. Zawodowo w tym siedzę. Próbuję robić tyle ile mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
enewa Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 15:08 > i jak bedzie sie dzieciom i wnukom zylo na tej planecie? za 30, 50 lat? Istnieje spora szansa, że będzie im się żyło pod tym względem nawet lepiej niż nam. Tak jak nam żyje się lepiej niż naszym rodzicom i dziadkom. Mam na myśli oczywiście stan środowiska, dostęp do czystej wody (cieplej i zimnej), warunki sanitarne i higieniczne. To wszystko jest na dużo lepszym poziomie niż 30-50 lat temu. Miejmy nadzieję, że tendencja się utrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 19:45 Obawiam się, że wątpię. Ropa skończy się jeśli nie za życia naszych dzieci, to naszych wnuków na pewno. Alternatywy nie ma, bo odnawialne źródła energii to mrzonka, a na zbudowanie odpowiedniej liczby elektrowni atomowych jest już za późno, nawet gdybyśmy jutro wytłukli wszystkich idiotów protestujących przeciwko energii atomowej. Obecny kryzys nie jest dolną częścią sinusoidy, jest początkiem znacznie dłuższej spirali w dół. W perspektywie najbliższych kilkudziesięciu lat czeka nas jeszcze gorszy kryzys gospodarczy, wojny o zasoby i inne temu podobne atrakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
enewa Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 21:36 Ropa miała się skończyć ok. roku 1990, albo nawet wcześniej. Jedni mądrale tak twierdzili, a drudzy zapewniali, że litr wody pitnej (zwykłej kranówy) będzie droższy od litra benzyny. Jasne, że kiedyś się skończy, ale to tym lepiej dla środowiska, będzie mniej spalin. Oczywiście zasoby nie są niewyczerpane, ale na przykład z węglem było tak, że przestaje się go wydobywać, choć wcale się nie skończył. Kto wie, może z ropą będzie tak samo. Z drugiej strony doskonale rozumiem, że kultura masowa woli te bardziej katastroficzne prognozy. Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 03.08.12, 06:42 Toteż nie twierdzę, że nastąpi to w okolicach przyszłego wtorku. Ropy mamy jeszcze na kilkadziesiąt lat, ale jednak kiedyś się skończy. W średniowieczu chyba niespecjalnie cieszyli się tym, że żyją w czystym środowisku, mieli inne problemy. A niestety, będzie to wyglądać dość podobnie. Ponadto koniec wydobycia ropy = koniec przemysłu chemicznego. Także dostępności wielu leków. Odpowiedz Link Zgłoś
willow1981 Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 17:13 ja sie martwie... gina lasy, wymieraja gatunki, wszystko z naszej reki. Gdyby jakikolwiek inny gatunek biologiczny czynil takie spustoszenie, powodowal tyle cierpienia szkod i smierci, naukowcy nazwaliby go wirusem. Smutne jest to ile cierpienia zadajemy planecie i zatykamy uszy nie chcac slyszec prawdy. Nieswiadomie - nie wiedzac badz nie chcac wiedziec jak wyglada sytuacja.. za 100 lat jezeli nic sie nie zmieni nasi potomkowie nie beda mieli co jesc. Podziemne zbiorniki wody pitnej ktore napelnialy sie przez miliony lat sa prawie puste. Zeby wyprodukowac jeden kilogram wolowiny jest zuzywane 50.000 litrow wody. To jest jakies szalenstwo. Ziemia zaspokoi wszystkich potrzeby ale nie wszystkich chciwosc... to jest cudowny piekny inspirujacy film, ze wspanialymi zdjeciami i podejsciem - znalazlam wersje po polsku www.youtube.com/watch?v=VaxLcScfvmg polecam kazdemu . Zdjecia sa oszalamiajace a przeslanie musi byc 'podane dalej'. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 17:31 nie Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 18:14 Ja nie wiem co bede robic jak dorosne,a ty o e nukach piszesz.Zupelnie mnie to nie interesuje,za to impreza sobotnia i owszem.Kazdy ma swoje pryiorytety. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 18:22 Martwię się i dbam o środowisko. Segregacja śmieci, oszczędzanie wody, energii, lniane torby na zakupy, częsciej rower czy środki komunikacji miejskiej niż auto, kosmetyki w miare ekologiczne. Gdzieś tu wyczytałam, że ktoś nie stara się dbać o środowisko bo to jest tylko jedna osoba. I tak myśli każdy. A bo co ja jeden mogę? od jednej osoby się zaczyna. Brak ochrony środowiska w dzisiejszych czasach ( a jeszcze 20 lat temu było zupełnie inaczej to co będzie za kolejne 20 lat? ) to efekt lenistwa i krótkowzroczność. a za kilkanaście kilkadziesiąt lat leń będzie narzekał, że środowisko nie te, drzewa nie takie, owoce nie takie a w ogóle to wczoraj gonił go jeleń z ogonem lwa i tułowiem krokodyla... Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 19:41 nie tylko drzewa nie takie. paliwa kopalne nie stanowia nieskonczonych zasobow i niepokojace sa szacunki ich calkiem rychlego konca. Odnawialne zrodla energii to koniecznosc. A propos przyrody: kiedy ostatnio widzialyscie pszczoly? A jaskolki? Gdy bylam dzieckiem, byly one nieodlacznym elementem srodowiska, jakie pamietam. Nie widzialam jaskolek od lat. Kukulki slychac coraz rzadziej. Gdy widze pszczole, to sie ciesze, os jest zatrzesienie, pszczoly to prawdziwa rzadkosc. Ktora, kupujac samochod, zwraca uwage na jego zuzycie paliwa? Ktora zwraca uwage na oszczedzanie paliwa podczas prowadzenia samochodu i stara sie jezdzic oszczednie? To nie tylko daje korzysci srodowisku, ale calkiem wymierne korzysci dla domowego budzetu. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 21:39 Pszczołę widziałam dziś. Jedną... w Krakowie. Na Podlasiu widzę ich dużo. To samo z motylami, z jaskółkami ( na wsi mam na starym domu chyba ze 4 gniazda jaskółek ) czy choćby wróblami. Ktoś zwrócił uwagę na to, że wróbli prawie nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
enewa Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 21:51 A ktoś zwrócił uwagę, że liczebność wielu rzadkich gatunków występujących w Polsce, bardzo wzrosła w ciągu ostatnich lat? Np. Bielik, czy orzeł przedni, które były jeszcze 30 lat temu na granicy wyginięcia w Polsce, mają dziś stabilne populacje. Taki zwykły bóbr, który teraz jest dość pospolitym szkodnikiem, 30 lat temu był wielką rzadkością, spotykaną tylko w kilku miejscach w Polsce. Przykładów byłoby więcej, ale i tak wiem, że nikogo nie przekonam. Jeżeli fakty przeczą teorii, to tym gorzej dla faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 02.08.12, 23:13 W de i jaskolki i pszczoly widuje kazdego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy_ewelina22 Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 03.08.12, 00:14 No dobrze, ale na 30 e-matek, którym nie żal fatygi nawet papierki segregować, mamy ponad miliard Chińczyków, którzy w życiu nie mieli nawet lodówki i się teraz dopiero dorwą do konsumpcji, a środowisko mają w głębokim poważaniu, to samo co mówić o środowisku biednym chłopom Afrykańskim i indyjskim, którzy w życiu nie mieli niczego, a teraz dopiero mają szansę się dorobić, a nawet w PL na 30 oświeconych e-matek, ilu mamy w Polsce chamów rozjeżdżających quadami rezerwaty przyrody i inne przykłady można by długo wyliczać. Fajnie, że są znowu bobry i orły bieliki, ale - przepraszam, nie chcę nikogo dobijać, trochę jakby się cieszyć, że choremu na raka zęba ładnie dentysta zaplombował. Nie wiem, w jakim jesteście wieku, ale jak byłam mała nie było takich upałów (ok. 30 lat temu), chociaż już wtedy zimy były nędzne (tj. bez gwarancji śniegu), czego moi rodzice nie pamiętali ze swojego dzieciństwa. Naukowcy trzeźwo piszą do czego to doprowadzi i piszą, że nawet gdyby dzisiaj nie wiem, zacząć się rozgrzewać spirytusem od wewnątrz zamiast paliwami kopalnymi od zewnątrz, to jeszcze kilka lat musiałoby upłynąć, żeby zatrzymać ten proces. A tymczasem nikt nie jest w stanie wywołać globalnego skoordynowanego działania choćby w 50% takim zakresie, jakiego wymaga sytuacja. I to jest tragiczne. Wszystkie te reintrodukowane orły, bobry i pszczoły usmażą się razem z nami. Osobom wierzącym proponowałabym krucjatę modlitewną do Boga o opamiętanie dla decydentów, ale na tym forum pewnie zostanę wyśmiana. Odpowiedz Link Zgłoś
enewa Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 03.08.12, 00:27 Bieliki nie są orłami, poza tym nie masz za co przepraszać, nie czuję się dobita. Wręcz przeciwnie, cieszę się, że stan środowiska w Polsce uległ znacznej poprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 03.08.12, 01:11 poprawie , mowisz? Pamietam z mojego dziecinstwa lasy, ktore wygladaly jak lasy. Do ktorych chodzilo sie na jagody, grzyby, na spacery, pobuszowac w paprociach i powachac zywice drzew. Teraz te same lasy przypominaja polaczenie wysypiska smieci z latrynami. Dawniej laki nalezace do mojej rodziny byly lakami, na ktorych sie bawilismy jako dzieci. Dzis ludzie wyrzucaja na nie worki ze smieciami, nie sposob zlapac winowajcow za reke, a nawet jesli, to szybciej wysmialiby nas i psami poszczuli, niz posprzatali , czy wykazali chociazby odrobine skruchy. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 03.08.12, 01:28 Spoko Polacy sie niedlugo zreflektuja,Niemcy tez sie zreflektowali,sa kary,sa sortownie,nikt nie wywala puszek,plastikowych i szklanych butelek,bo wyrzucalby kase.Na razie Polacy ciesza sie z pelnych polek,daj im sie pocieszyc,z czasem zaczna myslec,a ci co beda oporni dostana mandacik za wywoz smieci do lasu,raz,drugi to przekalkuluja,ze taniej placic za wywozke.A mlode pokolenie z tego co wiem zaczyna byc ksztalcone na temat ekologii,bedzie lepiej.Poki co paru pseudoeko vide Jusisowa i paru fanatykow eko obrzydzaja ludziom ekologie.Ich sie zwyczajnie sluchac nie da.Zamiast zaczac od prozaicznych,zakrecajcie krany,wala po oczach orzechamo do prania i pieluchami ktore trzeba z g...obskrobywac.A sa juz pieluchy jednorazowe ekologiczne,3lata temu juz byly. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: czy martwicie sie czasem o przyszlosc srodowi 03.08.12, 01:13 Pytanie brzmialo “ czy martwicie sie la la la...“a nie czy robicie cos by waszym wnukom zylo sie ok. Odpowiedz Link Zgłoś