Dodaj do ulubionych

Podział majątku rodziców - kiedy

03.08.12, 16:53
Jakie jest wasze stanowisko w tej kwestii? Oraz stanowisko waszych rodziców?
U mnie rodzice przekazali majątek dzieciom już dawno, temu kto został z nimi w domu i z racji tego będzie się nimi opiekował zapisali więcej niż tym, którzy sobie poszli z domu i żyją w innych miejscowościach. Wszystko odbyło się spokojnie, nikt się nie szarpał że chce więcej i czuje się niesprawiedliwie potraktowany, bardziej to było na zasadzie że co dacie to będzie dobrze, wasz majątek to wasza wola, rodzice przeżywali żeby nikt się nie czuł skrzywdzony.

Znajoma ma właśnie batalię w rodzinie, bo zaproponowała rodzicom żeby podzielili już swój majątek (oboje rodzice już prawie 70letni) na dzieci. Znajoma wyjechała z rodziną do innego miasta, teraz uznała, że żyje jej się ciężko i lepiej będzie już teraz zacząć z majątku rodzinnego korzystać, cos sprzedac, coś zainwestować, coś kupić... bo żyją w wynajętym mieszkaniu i z własnych pensji nie stać ich na kredyt bez zabezpieczenia. Zaś brat z swoją rodziną mieszkają w dużym wygodnym domu rodziców, korzystają z tego że dziadkowie się dziećmi zajmują, karmią, obiadki dają, bratowa nie pracuje, wspólnie mieszkając z teściową to bratowa ozdabia sobie ściany rodowymi obrazami które są w domu, a znajoma-choć bliższa bo córka, nie ma możliwości z tego korzystac. Czuje się pokrzywdzona sytuacją. A majątek rodzice trzymają na siebie i ani w głowie im przepisywać już coś na dzieci, zaś z rozmów wynika że ojciec preferuje syna niż córkę i woli jemu dac wszystko, zas matka by chciała dać córce pod warunkiem że z nią zamieszka. Więc nie wiadomo co rodzice w testamencie wymyślą, tym bardziej że z zasady staruszkom dziwne rzeczy biją do głowy na starosc..

Gdy rozmawiałam z innymi znajomymi to modele sa różne, w jednej rodzinie sobie dokładnie dzieci pilnują co ma być ich własnością już w trakcie życia rodziców, podział majątku rodzinnego jest ustalany z rodzicami na bieżąco i każde dziecko wie co będzie jego, ma być po równo.
Inna znajoma mówi że ona uważa że to rodziców majątek więc jak postanowią nic jej nie dać tylko siostrze to nie będzie miała żadnego żalu. Czy faktycznie by nie miała żalu jeśli by tak zrobili?
Ale spotkałam się tez z taka sytuacją, że babcia obiecała wnuczkowi mieszkanie za opiekę, i on się nią zajmował, a w testamencie okazało się, że babcia zapisała mieszkanie innemu wnukowi który palcem koło niej nie ruszył.. i po śmierci babci została kupa smrodu i awantura rodzinna.


Obserwuj wątek
    • makurokurosek Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:00
      Według mnie twoja znajoma postąpiła bezczelnie. To jest majątek jej rodziców i do chwili ich śmierci to oni decydują co z nim zrobić, a jeżeli nie stać ją na kredyt to przykro ale musi jak większa część społeczeństwa żyć na wynajętym.
    • iceland.3 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:02
      Moja babcia przekazała wszystko bratu mojej mamy i rodzenstwo miało sie podzielić miedzy sobą. Wuj kawaler bardzo naiwny za namową siostrzeńca oddał mu prawie wszystko. Siostrzeniec wybudował się, sprzedał 3 działki nie podzielił sie z moją mamą, jej siostrą i swoją matką. I jeszcze mu mało. Fochy strzela, ze ostatniej działki wujek mu nie chce dać a on olaboga ma 3 dziecismile. Zachłanność nie zna granic. A teraz wydzwania do nas zeby zrobic z moim mezem jakis interes. A wiadomo jaki my mamy do nich stosunek, niech sie utrzymuje z zagrabionych ziem mojej mamy i jej rodzenstwa. Dla mnie rodziną jest moj maz, moi rodzice, siostra reszte mam w powazaniu bo kazdy ciagnie w swoja strone i probuje wykorzystac. Uwazam, ze rodzice powinni dzieciakom rozpisywac wszystko po rowno, bo pozniej wlasnie takie sytuacje wystepują. Rozpisać kiedy są w stanie. Ja jak tylko przejdę na emeryturę, moze nawet wczesniej podzilę po równiutko swój dorobek i kazde z dzieci dostanie jakas czesc.
      • jola-kotka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:14
        iceland.3 napisała:


        > Uwazam, ze rodzice powinni dzieciakom rozpisywac wszystko po rowno, bo pozniej
        > wlasnie takie sytuacje wystepują. Rozpisać kiedy są w stanie. Ja jak tylko prz
        > ejdę na emeryturę, moze nawet wczesniej podzilę po równiutko swój dorobek i kaz
        > de z dzieci dostanie jakas czesc.

        Nie koniecznie to jest ok,bo corka wyjechala i teraz chce sie doroic na d... rodzicow,a syn bedzie musial opiekowac sie nimi,wiec tu sprawiedliwosc po rowno nie jest sprawiedliwa.
        Znam przypadki gdzie ludzie oddali wszystko co mieli dzieciom bo takie kochane a potem wyladowali w domach starcow bo emerytura na to pozwalala,albo byli zmuszeni przesiadywac cale dnie np.w kosciolach autentycznie byli do domu wpuszczani tylko na noc,takze trzeba byc bardzo ostroznym bo dzieci tez sa rozne czesto ich zachowanie zmienia sie pod wplywem zony/meza.
        Najbezpieczniej jest trzymac co sie ma spisac testament i tyle.
        A pomoc dzieciom mozna jasne,ale jesli sie chce i nie wyzbywajac sie wszystkiego.
      • ania_dentystka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 08:55
        A ja nie podzielę za życia nic. Czy emeryt ma siedzieć w papuciach przy piecu i pić ziółka? Jeśli zdrowie pozwoli mam ochotę żyć i cieszyć się życiem do późnych lat. A jak moje dzieci niewiele odziedziczą to trudno.
    • jola-kotka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:04
      Strasznym chamstwem jest takie wyrywanie rodzicom czy komukolwiek innemu tego co ma na sile,dalabym takiej coreczce kopa w d... i zamknela za nia drzwi.
      Wyjechala jej bol,a nie teraz lape wyciagac i rzadac,rodzice moga dac owszem ale z wlasnej woli i komu chca.Bo to jest ich oni na to pracowali nie jednokrotnie bardzo ciezko.
      • ledzeppelin3 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:08
        To moi rodzice są wyjątkowi, ziemię już na nas przepisali (po równo na mnie i brata), możemy niej korzystać jak chcemy, testament rodziców podpisany notarianie mam u siebie w szafeczce
        Jak patrzę na rodziców opisywanych na forum to mi sie włos jezy
        • jola-kotka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:17
          ledzeppelin3 napisała:

          > To moi rodzice są wyjątkowi, ziemię już na nas przepisali (po równo na mnie i b
          > rata), możemy niej korzystać jak chcemy, testament rodziców podpisany notariani
          > e mam u siebie w szafeczce
          > Jak patrzę na rodziców opisywanych na forum to mi sie włos jezy

          Jest testament to znaczy,ze rodzice nie oddali wam wszystkiego,cos tam jeszcze posiadaja,wiec czemu ci sie wlos jezy?
    • 18_lipcowa1 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:17
      moi rodzice zapoznali mnie z dokumentami, tym co maja,ile mają itp
      wiem dzieki temu co i jak robic razie co, natomiast do dzielenia jestem tylko ja i brat
      z racji tego ze jestem starsza i bardziej ogarnieta zajme sie tym tak
      by było po równo, a nawet wiecej dla niego
    • damajah Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:20
      Nie pojmuję jak można za życia rodziców/rodzica usiłować połozyć łapę na jego majątku.U nas jest już ustalone i zapisane w testamencie, dzieci dostaną po równo ale ja nie myślę o tym mimo że kwoty będą spore - mam nadzieję że skorzystam z tego jak najpóźniej, jak mój tata będzie nadal cieszył się takim zdrowiem jak teraz i pójdzie w ślady lini męskiej swojej to może żyć nawet i 100 lat i OBY. Zapewne nasze dzieci bardziej skorzystają z tego majątku kiedyś kiedyś (ja mam 24 lata a mój dziadek ma dużo ponad 90 i ma się doskonale, sam mieszka, sam się sobą zajmuje i jeszcze dla nas robi torty i ciasta na imprezy) Mój tata prowadzi aktywne życie zawodowe, mieszka w swoim dużym domu, prowadzi firmę, żeby nam coś konkretnego dać musiałby posprzedawać swoje rzeczy (dom/firmę/samochody) ale mnie by do głowy nie przyszło czegokolwiek żądać mimo że właściwie miałbym chyba prawo po śmierci mamy zażądać mojej części spadku po niej.
      Gdyby to mogło wrócić jej życie zrezygnowałabym dobrowolnie z jakiegokolwiek spadku po rodzicach sad
      • tendoin Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:26
        Myślę, że częsciowo spowodowane to jest pewną rywalizacją między kobietami znajoma-bratowa. Znajoma boi się, że bardziej operatywna bratowa trzymająca brata pod pantoflem "położy łapę" na całym majątku jej rodziców i jej nic nie zostanie, wcześniej była wychowywana na w przeświadczeniu że połowa majątku będzie jej a teraz boi się, że jej się to może wymyka z rąk.
        • jola-kotka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:30
          tendoin napisała:

          > Myślę, że częsciowo spowodowane to jest pewną rywalizacją między kobietami zna
          > joma-bratowa. Znajoma boi się, że bardziej operatywna bratowa trzymająca brata
          > pod pantoflem "położy łapę" na całym majątku jej rodziców i jej nic nie zostan
          > ie, wcześniej była wychowywana na w przeświadczeniu że połowa majątku będzie j
          > ej a teraz boi się, że jej się to może wymyka z rąk.

          Nawet jesli tak to ma prawo wystapic o zachowek a wyrywac rodzicom z gardla nie ma prawa.
      • jola-kotka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:29
        damajah napisała:

        > Nie pojmuję jak można za życia rodziców/rodzica usiłować połozyć łapę na jego m
        > ajątku.U nas jest już ustalone i zapisane w testamencie, dzieci dostaną po równ
        > o ale ja nie myślę o tym mimo że kwoty będą spore - mam nadzieję że skorzystam
        > z tego jak najpóźniej, jak mój tata będzie nadal cieszył się takim zdrowiem jak
        > teraz i pójdzie w ślady lini męskiej swojej to może żyć nawet i 100 lat i OBY.
        > Zapewne nasze dzieci bardziej skorzystają z tego majątku kiedyś kiedyś (ja mam
        > 24 lata a mój dziadek ma dużo ponad 90 i ma się doskonale, sam mieszka, sam si
        > ę sobą zajmuje i jeszcze dla nas robi torty i ciasta na imprezy) Mój tata prowa
        > dzi aktywne życie zawodowe, mieszka w swoim dużym domu, prowadzi firmę, żeby na
        > m coś konkretnego dać musiałby posprzedawać swoje rzeczy (dom/firmę/samochody)
        > ale mnie by do głowy nie przyszło czegokolwiek żądać mimo że właściwie miałbym
        > chyba prawo po śmierci mamy zażądać mojej części spadku po niej.
        > Gdyby to mogło wrócić jej życie zrezygnowałabym dobrowolnie z jakiegokolwiek sp
        > adku po rodzicach sad

        Jestes cudowna,kurcze rozryczalam sie.
    • abucha Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:31
      "zaś z rozmów wynika że ojciec preferuje syna niż córkę i
      > woli jemu dac wszystko, zas matka by chciała dać córce pod warunkiem że z nią
      > zamieszka. Więc nie wiadomo co rodzice w testamencie wymyślą, tym bardziej że
      > z zasady staruszkom dziwne rzeczy biją do głowy na starosc.."

      Nie ma znaczenia kto kogo preferuje. Nie ma znaczenia czy dziecko opiekuje się rodzicem czy też nie. Jak któreś z rodzeństwa się uprze i tak nalezy mu się duża część spadku. Wprawdzie nie po równo, ale połowa tego co należałoby się po równo.
      Osobiście uważam to za mocno niesprawiedliwe, że nie mozńa testamentem zapisać swojego majątku na tego na kogo się chce. Przecież zdarza się tak, ze odchowane dziecko odchodzi od rodziców i ma ich gdzieś, a po śmierci oczekuje spadku. To jednak nie fair, zwłaszcza, gdy drugie z rodzeństwa jest przy roszicach, wspiera ich, jest podporą. Ale cóż takie mamy prawo.
      Ja chciałąbym móc na starość dokonać wyboru czy chcę dać dzieciom po równo, czy jednak inaczej...
      • jola-kotka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:39
        abucha napisał(a):
        "
        >
        > Nie ma znaczenia kto kogo preferuje. Nie ma znaczenia czy dziecko opiekuje się
        > rodzicem czy też nie. Jak któreś z rodzeństwa się uprze i tak nalezy mu się du
        > ża część spadku. Wprawdzie nie po równo, ale połowa tego co należałoby się po r
        > ówno.
        > Osobiście uważam to za mocno niesprawiedliwe, że nie mozńa testamentem zapisać
        > swojego majątku na tego na kogo się chce. Przecież zdarza się tak, ze odchowane
        > dziecko odchodzi od rodziców i ma ich gdzieś, a po śmierci oczekuje spadku. To
        > jednak nie fair, zwłaszcza, gdy drugie z rodzeństwa jest przy roszicach, wspie
        > ra ich, jest podporą. Ale cóż takie mamy prawo.
        > Ja chciałąbym móc na starość dokonać wyboru czy chcę dać dzieciom po równo, czy
        > jednak inaczej...

        Co ty piszesz? mozna zapisac komu ile sie chce,chodzi ci o zachowek?
        Owszem tylko on jest wtedy gdy ktos zostal pominiety w testamencie,z tego co pamietam,moze ktos to wyprostuje jesli sie pomylilam.
        Zawsze mozna podwazyc testament,ale to juz dlizsza batalja.
        • abucha Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:50
          Tak. Chodzi mi o zachowek.
          Ale w sytuacji, gdy jedno z rodzeństwa zostaje z rodzicami w domu (zalóżmy dużym, sporo wartym), a drugie ma to wszystko gdzieś i często jest jeszcze wredne, a potem należy mu wypłacić zachowek, to jest trudna sprawa. Bo jeśli dom jest warty powiedzmy 400 tys, to skąd normalnie pracujący człowiek (urzędnik, czy sprzedawca) ma wziąć kasy, żeby spłacić brata czy siostrę w kwocie 100 tys? A co jeśli dom jest warty 800?
          A załóżmy, że dom jest posesją rodzinną z dziada pradziada i rodzice w grobie by się przekręcili na myśl o sprzedaży. W takiej sytuacji testament jest na nic i uważam to za mocno niesprawiedliwe. Żyjemy w wolnym kraju i chciałąbym decydować o tym co wypracowałam.
          • tendoin Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:53
            Przecież możesz wszystko rozdysponować wcześniej komu chcesz, nie musisz czekać na śmierć i testament.
            Mój znajomy dom rodziców miał przepisany na siebie dużo wcześniej, a po śmierci ojca odziedziczył... 10 tys długu.
            • abucha Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 18:04
              Twój znajomy miał przepisany dom za życia rodziców. Widocznie nie miał rodzeństwa, albo rodzeństwo dostało co innego i na to się zgodziło. Gdyby po śmierci rodziców Twojego znajomego jego rodzeństwo uznało, ze podział jest niesprawiedliwy, to nadal mogliby dochodzić spłaty zachowku.
            • empirical Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 18:49
              Zapisanie przed smiercia nic nie da, bo darowizny na rzecz spadkobiercow wchodza w sklad masy spadkowej tak czy siak.
              • arwena_11 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 23.10.12, 09:52
                Tylko te w ostatnich 10 latach. Jak ktoś dostanie darowiznę 11 lat przed śmiercią, to ona juz nie wchodzi w masę spadkową.
                I mozna testamentem wydziedziczyć, wtedy nie należy sie zachowek
          • kamelia04.08.2007 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 20:08
            abucha napisał(a):

            > Bo jeśli dom jest w
            > arty powiedzmy 400 tys, to skąd normalnie pracujący człowiek (urzędnik, czy spr
            > zedawca) ma wziąć kasy, żeby spłacić brata czy siostrę w kwocie 100 tys? A co j
            > eśli dom jest warty 800?

            No ale ten dom jest przyspożeniem. Spłacasz z tego domu, czyli sprzedajesz dom i z tego co uzyskasz ze sprzedaży wypłacasz zachowek, czyli połowe tego, co by sie należało w dziedziczeniu ustawowym. Dla ciebie zostaje cała reszta.


            > A załóżmy, że dom jest posesją rodzinną z dziada pradziada i rodzice w grobie b
            > y się przekręcili na myśl o sprzedaży.

            to mogli inaczej rozporzadzic majatkiem.....
            • abucha Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 21:48
              MOgli inaczej rozporządzić majątkiem??? O tym właśnie piszę! Nie mogą sobie rodzice dowolnie rozporządzić! Sama jestem w takiej sytuacji. I gdyby miało mi się to powtórzyć, ze moje dzieci - jedno rodzinne ze mną do końca, a drugie powiedzmy wyjedzie i nawet na święta nie zadzwoni, to chciałabym móc rozdysponować wg swoich odczuć. Dizeci na świat się nie proszą, fakt, ale czy po odchowaniu już rodzice mają obowiązek zostawiać im spadek, jeśli dzieci się od nich odwracają?
              • memphis90 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 22.10.12, 23:40
                Możesz przecież już przepisać majątek na to bardziej oddane z dziecko. Wtedy nie wchodzi on do masy spadkowej czy jaK tam tomsię nazywa.
                • arwena_11 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 23.10.12, 09:53
                  Wchodzą wszystkie darowizny do 10 lat przed śmiercia.
                  Ale można wydziedziczyc niewdzieczne dziecko testamentem
      • tendoin Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:47
        Zdarza się też w drugą stronę, że ktoś się opiekuje długie lata męczącymi staruszkami, zmienia pampersy i płaci za ich lekarzy a oni w ostatniej chwili zapisują majątek komuś innemu, kto np tylko wysyłał miłe kartki na imieniny.
        Ja uwazam, że najzdrowiej gdy rozliczenia są wcześniej(choć niektórym wstyd robić rozliczenia finansowe za usługi w rodzinie): jesli chcesz bym się tobą opiekował(często to ciężka praca wymagająca poświęceń, a nie tylko odwiedziny raz na tydzień na herbatkę) to daj darowiznę majątku z wpisem że za opiekę. Wtedy wszystko jest jasne, a jak opieka będzie kiepska to darowiznę cofniesz. Albo płac za opiekę jak wynajętej opiekunce, albo wynajmij opiekunkę.
        Znałam pewnego starszego wdowca, który przychołubiał panie obiecując im w zamian za opiekę zapisanie mieszkania. I tak kobiety biegały do niego z obiadami, sprzatały, prały czekając aż pan się na tego obiecanego notariusza zdecyduje. Ten z opieki korzystał a zapisów nie robił, jedna pani odchodziła to za chwilę ten sam kit wciskał kolejnej.

        Mam też przykład starszej pani, która zapisała mieszkanie wnuczkowi za opiekę. Wnuczek robi jej zakupy raz w tygodniu, poza tym olewa staruszkę. Do kościoła i lekarza wozi ją wnuczka-za darmo, sprząta u niej i obiady daje córka. A staruszka pieje zachwyty JAK CUDOWNIE WNUK się nią opiekuje... nie widzi, ze realnie opiekuje się nią ktoś inny.
        • jola-kotka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:54
          tendoin napisała:

          > Zdarza się też w drugą stronę, że ktoś się opiekuje długie lata męczącymi staru
          > szkami, zmienia pampersy i płaci za ich lekarzy a oni w ostatniej chwili zapisu
          > ją majątek komuś innemu, kto np tylko wysyłał miłe kartki na imieniny.
          > Ja uwazam, że najzdrowiej gdy rozliczenia są wcześniej(choć niektórym wstyd rob
          > ić rozliczenia finansowe za usługi w rodzinie): jesli chcesz bym się tobą opi
          > ekował(często to ciężka praca wymagająca poświęceń, a nie tylko odwiedziny raz
          > na tydzień na herbatkę) to daj darowiznę majątku z wpisem że za opiekę. Wtedy
          > wszystko jest jasne, a jak opieka będzie kiepska to darowiznę cofniesz. Albo p
          > łac za opiekę jak wynajętej opiekunce, albo wynajmij opiekunkę.

          To wedlug ciebie moze miec zastosowanie wobec wlasnych rodzicow?
          Jak bym cos takiego uslyszala poszlabym do najdrozszego domu starcow a cala reszte przehulala,serio w pokera przegrala byle tylko taki bachor nic po mnie nie dostal.
          • tendoin Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 19:31
            Ależ o tym właśnie napisałam. Jeśli babcia chce opieki to normalne jest że za nią w jakiś sposób płaci. Dlaczego wymaga by ktoś z rodziny ograniczał swoje możliwości zarobkowe i tyrał własnoręcznie przy niej ZA DARMO? Dziecko/wnuk ma tyrać przy babci i zmieniać pampersy, zapewniać obiady, siedzieć codziennie kilka godzin (cząsto babcie mają fochy i obcym nie pozwolą się przewijać, a jak jesteś rano to po południu robią ci awanturę że jesteś wredna bo ich od dawna nie odwiedzałaś) a babcia z tej wdzięczności za opiekę.... w testamencie majątek zapisze Radiu Maryjasmile. To ja dziękuję za taką babciną wdzięczność i bardzo chętnie zgodzą się, żeby wykupiła sobie miejsce w domu starców i przepuściła caluśki majątek na swoje przyjemności a ode mnie nic nie wymagała oprócz kartki na imieniny i herbatki w święta.

            Ps. żeby iść do "najdroższego domu starców" to musisz mieć spory majątek, a i tak nikt ci nie gwarantuje czy ci obce pielęgniarki nie dadzą otumaniających proszków i nie oskubią z majątku.
            Ja tam wolę na starość mieć koło siebie "swoją krew", która się mną zainteresuje gdy mózg zacznie szwankować, nawet za cenę oddania jej majątku za tę opiekę.
            • jola-kotka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 19:40
              tendoin napisała:

              > Ależ o tym właśnie napisałam. Jeśli babcia chce opieki to normalne jest że za
              > nią w jakiś sposób płaci. Dlaczego wymaga by ktoś z rodziny ograniczał swoje m
              > ożliwości zarobkowe i tyrał własnoręcznie przy niej ZA DARMO? Dziecko/wnuk ma
              > tyrać przy babci i zmieniać pampersy, zapewniać obiady, siedzieć codziennie ki
              > lka godzin (cząsto babcie mają fochy i obcym nie pozwolą się przewijać, a jak j
              > esteś rano to po południu robią ci awanturę że jesteś wredna bo ich od dawna ni
              > e odwiedzałaś) a babcia z tej wdzięczności za opiekę.... w testamencie majątek
              > zapisze Radiu Maryjasmile. To ja dziękuję za taką babciną wdzięczność i bardzo c
              > hętnie zgodzą się, żeby wykupiła sobie miejsce w domu starców i przepuściła cal
              > uśki majątek na swoje przyjemności a ode mnie nic nie wymagała oprócz kartki na
              > imieniny i herbatki w święta.
              >

              >
              A o czyms takim jak milosc do tej babci slyszalas?
              O czyms takim jak bezinteresowna pomoc komus kogo sie kocha?
              • tendoin Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 20:03
                Widać że nigdy się nie zajmowałaś starszą schorowaną osobą. To jest wybór, albo ty poświęcasz swój czas ((i nie masz go dla rodziny, dla swoich dzieci, dla swojej pracy i zarobków) albo babcia musi wyłożyć kasę na opiekunkę. Bezinteresownie to coś można od czasu do czasu, przy okazji i w niewielkim zakresie. I to żaden problem. Ale czesto jest tak, że opieka potrzebna jest z upływem czasu w coraz większym zakresie. Także potrzebna jest kasa na lekarzy, na paliwo by wozić, na jedzenie, na sprzęt medyczny, na przebudowę mieszkania by dostosować do niepełnosprawności. A starsze osoby zaczynają mieć problemy z chorobami, mówią od rzeczy, zapadają na choroby także psychiczne i dziwactwa z tym związane. I nadal się trzeba nimi zajmować albo oddać do domu starców. i dopłacać do utrzymania.
                Babcia która jest gotowa zapłacić obcym nie dlatego, że uważa iż opieka nad nią to ciężka praca i wynagrodzenie się należy, ale dlatego że córka/wnuczka odmawia jej wymuszeń by była obsługiwnia 24h/dobę za darmo i odmawia dokładania swoich finansów babci (bo ona swoje gromadzi i zapisze Radiu Maryja) to dopiero wredna egoistka. Tak się babciom czasem robi, Tobie też się tak może zrobić, więc radzę pogadać z rodziną i rozdysponować majątkiem lub wykupić to miejsce w DPS zanim ewentualna choroba zniszczy ci zdrowe postrzeganie rzeczywistości. Byłam niedawno u lekarza, opiekunka przyprowadziła 5 starszych kobiet z DPS.... widok żałosny, bo staruszki z tępym wzrokiem, otumanione, w rządku trzymające się jedna drugiej bo tak opiekunce wygodniej nad nimi zapanować, widać że dają im jakieś prochy, przeźroczyste, kiwające się na krzesłach jak w chorobie sierocej... Jak chcesz , to sobie tam idź i bądź pensjonariuszką dzieciom oznajmiając że wała dostaną a nie majątek po tobie. Twój wybor tongue_out
                • jola-kotka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 20:57
                  tendoin napisała:

                  > Widać że nigdy się nie zajmowałaś starszą schorowaną osobą.


                  Mieszkalam w jednym domu z rodzicami,ktorzy opiekowali sie matka mojego ojca i wiem jak to wyglada.
                  Nic mnie nie przekona moim psim obowiazkiem jest opieka nad schorowana matka czy ojcem,oni mnie wychowywali i wybacz nikt im do tego nie doplacal.
                  , w
                  > ięc radzę pogadać z rodziną i rozdysponować majątkiem lub wykupić to miejsce w
                  > DPS zanim ewentualna choroba zniszczy ci zdrowe postrzeganie rzeczywistości.
                  > Byłam niedawno u lekarza, opiekunka przyprowadziła 5 starszych kobiet z DPS...
                  > . widok żałosny, bo staruszki z tępym wzrokiem, otumanione, w rządku trzymające
                  > się jedna drugiej bo tak opiekunce wygodniej nad nimi zapanować, widać że dają
                  > im jakieś prochy, przeźroczyste, kiwające się na krzesłach jak w chorobie sier
                  > ocej... Jak chcesz , to sobie tam idź i bądź pensjonariuszką dzieciom oznajmi
                  > ając że wała dostaną a nie majątek po tobie. Twój wybor tongue_out

                  Ja to mam dopiero 32 lata wiec moze troche za wczesnie,ale dzieci nie mam i nie wykluczam starosci w jakims domu spokojnej starosci,ale prywatnym.
                  • tendoin Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 21:05
                    Aha, no i kto odziedziczył majątek po babci? Obcy ludzie czy twoi rodzice albo ty?
                    • jola-kotka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 21:26

                      tendoin napisała:

                      > Aha, no i kto odziedziczył majątek po babci? Obcy ludzie czy twoi rodzice albo
                      > ty?

                      Po babci majatek odziedziczyl mojego ojca brat i siostra a po dziadku moj ojciec,ktorym nigdy nie musial sie opiekowac,ale to inna sytuacja bo moi dziadkowie nigdy nie byli malzenstwem i tez nigdy nikt od nikogo nie dopominal sie o zachowek.
                      Jak nasi rodzice potrzebuja opieki to my juz przewaznie sami jestesmy dojrzalymi ludzmi po 50 i szukanie kasy u starych liczenie na nia do zenada.
                      gdyby tak bylo,ze przepisali by dom i reszte komus innemu ok ich wola, bym uszanowala ich decyzje,oni mnie wychowali dali wyksztalcenie po to,zebym mogla sama sie utrzymac kupic sobie mieszkanie itp.pomogli zalozyc firme czego jeszcze ja moge od nic chciec,to co maja to jest ich i niech robia z tym co chca a ja i tak nigdy nie zostawie ich jak beda mnie potrzebowac.
                      Dla mnie rodzina nie laczy sie z kasa.
                      Milosci i rodziny nie kupisz za zadna kase.
                      • tendoin Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 21:37
                        Aaaa... czyli rodzina nie łączy się dla ciebie z kasą bo już dawno wydoiłaś nieźle rodziców, finansowali ci wiele, dawali na firmę i teraz masz tyle, ze te ich resztki są mało warte tongue_out tak też można big_grin Ale niewiele w tym twojej wielkoduszności, ty masz zwyczajnie nieformalne długi do spłaty. tongue_out Są tacy co nie tylko nie doili od rodziców na studia i rozkręcanie biznesów ale im pomagali pracą lub jak mieli możliwość coś dorobić. Eureka.
                        • jola-kotka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 00:16

                          tendoin napisała:

                          > Aaaa... czyli rodzina nie łączy się dla ciebie z kasą bo już dawno wydoiłaś nie
                          > źle rodziców, finansowali ci wiele, dawali na firmę i teraz masz tyle, ze te ic
                          > h resztki są mało warte tongue_out tak też można big_grin Ale niewiele w tym twojej wielkodu
                          > szności, ty masz zwyczajnie nieformalne długi do spłaty. tongue_out Są tacy co nie ty
                          > lko nie doili od rodziców na studia i rozkręcanie biznesów ale im pomagali pra
                          > cą lub jak mieli możliwość coś dorobić. Eureka.

                          Wiekszosc rodzicow ma cel dac wyksztalcenie dzieciom i ja jakos nie widze w tym nic zlego,a jesli chodzi o pieniadze na firme,dali ok ale do ruiny ich to nie doprowadzilo bo zapewniam cie,ze gdyby w jakis sposob mialo by to zmienic ich sytuacje finansowa nie dali by nawet zlotowki.
                          No wlasnie starzy nie dali,od 1 do 1 ledwo starcza to teraz pojdziesz do chorej matki i powiesz-zaplacisz to bede sie toba opiekowac,super pogratulowac matce coreczki.
                          • tendoin błehehehehe 04.08.12, 21:04
                            jola-kotka napisał(a):

                            > Wykształcenie,utrzymywali mnie do końca studiów i jeszcze rok dłużej,do momentu
                            > aż wyszłam za mąż,wspolfinansowali wesele,potem pomocy ich nie potrzebowalam m
                            > ój mąż był zamożnym facetem,ponieważ nasze małżeństwo trwało krótko a ja nie p
                            > racowałam,rozwód był z mojej winy, uznalam,że tak naprawde nic mi się nie należ
                            > y,poprosiłam tylko o równowartość mieszkania w szczecinie,którego nigdy nie kup
                            > iłam bo wprowadzilam się do swojego faceta za kasę od męża i pieniądze o które
                            > poprosiłam rodziców zalozylam firmę,to tak w woli wyjaśnienia,moi rodzice to za
                            > możni ludzie,ale jak coś od nich chcesz przyjdz i popros sami nie wyskakują z k
                            > asa są też troche dziwni moja mama pieniądze natychmiast dała tylko dziwila s
                            > ię po co ta firma bo według niej kobieta nie powinna pracować i fakt obie mamy
                            > szczęście do panów przy których nie muszą tego robić,,ale czasami można z takie
                            > go związku wyjść z niczym dlatego wtedy dumę schowalam do kieszeni i poprosiłam
                            > rodziców o pomoc,cala historia dla pani,która w innym wątku uważała że wydoila
                            > m rodziców haha tylko debile dają wszystko co mają,mądry człowiek odda jedną dz
                            > iesiątą tego bo nikt nie da się zrojnowac, a pójście do nich naprawdę wiele mni
                            > e kosztowało,pomimo super relacji z nimi.



                            Czyli nie dość że doiłaś rodziców, utzrymywali cię aż do przekazania w ręce bogatego męża, przy którym również się pracą nie skalałaś, to jeszcze doisz kolejnych mężów i to bez skrupułów im rogi przyprawiając w czasie gdy cię utrzymują. Tylko tak dalej! Na pewno zrobisz wielką karierę w tym biznesie i od rodziców nic już nie będziesz potrzebować big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • abucha Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 17:55
          tendoin! darowizna też nie załatwia sprawy. Jeśli została zapisana na kogoś kto i tak byłby spadkobiorcą, to przy podziale majątku i tak wchodzi w jego skład!
      • velluto Re: Podział majątku rodziców - kiedy 22.10.12, 19:31
        abucha napisał(a):

        > Osobiście uważam to za mocno niesprawiedliwe, że nie mozńa testamentem zapisać
        > swojego majątku na tego na kogo się chce. Przecież zdarza się tak, ze odchowane
        > dziecko odchodzi od rodziców i ma ich gdzieś, a po śmierci oczekuje spadku.

        Równie dobrze bywa tak, że to jedno, które się opiekuje dostaje guzik z pętelką, bo oczkiem w głowie jest to, które palcem przy opiece nie kiwnie...

        Oczekiwanie że rodzice za życia rozdzielą majątek, a sami będą żyli na łaskawym chlebie jest kuriozalny.
        • chipsi Re: Podział majątku rodziców - kiedy 23.10.12, 10:37
          velluto napisała:

          > Oczekiwanie że rodzice za życia rozdzielą majątek, a sami będą żyli na łaskawym
          > chlebie jest kuriozalny.

          O czym Ty rozmawiasz? big_grin
          Przecież zapisanie w testamencie czy nawet (co praktyczniejsze) darowizna nie oznacza że samemu zostaje się na łasce obdarowanego. Od tego są nawet odpowiednie zapisy w akcie notarialnym przy darowiźnie (służebność, dożywocie itd). No i jest jeszcze możliwość zmiany zapisu w wypadku rażącej niewdzięczności obdarowanego.
    • leneczkaz Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 19:07
      Nie mam problemu jako, że jestem jedynaczką. Ty co rodzice sprzedają teraz dzielą się ze mną.
    • jakbabciekocham Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 20:22
      Widać wyraźnie w tym wątku że wielu kieruje się tym, jak mawiał mój śp. tato: łatwiej przeżyć stratę ojca niż stratę ojcowizny...
      Osobiście uważam, że majątek rodziców to ich sprawa i nic mi do tego, a dzielenie majątku ŻYWYCH rodziców w imię, "żeby tamten (brat, siostra) więcej nie dostał" jest podłe i pozbawione wszelkiego szacunku i do właścicieli majątku i do samego siebie, takie bycie hieną cmentarną. Co do płacenia za opiekę nad starcami: proszę bardzo, ale najpierw zwrot tych nakładów, jakie oni ponieśli wychowując dzieci (im też nikt nie płacił za to że się zajmują dziećmi wymagającymi opieki)
      • tendoin Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 20:49
        Dzieci nie prosiły się na świat. To dorośli je powołali do życia bo chcieli je mieć i zaspokoić nimi swoje potrzeby tongue_out
        • jakbabciekocham Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 07:50
          tendoin napisała:

          > Dzieci nie prosiły się na świat. To dorośli je powołali do życia bo chcieli je
          > mieć i zaspokoić nimi swoje potrzeby tongue_out

          Nikt się na świat nie prosił. Rodzice też. Tak już jest, że nikt cię o zgodę nie pyta czy się chcesz urodzić. I nie oznacza to automatycznie, że z tego powodu wszystko ci się należy - a zwłaszcza majątek rodziców. To są osobni ludzie, a nie część nas, mogą decydować jak chcą.
        • memphis90 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 22.10.12, 23:47
          Ale jesteś na tym świecie, tak? I zapewne nie planujesz w najbliższym czasie samobójstwa, w imię wolności wyboru przyszłego wcielenia, tak? A co z dziećmi nieplanowanymi? Czy im można wystawić rachunek, jako ze poczęly się wbrew woli rodziców, a ci łaskawie nie zdecydowali się na skrobankę?
      • tendoin Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 21:02
        I jeszcze dopiszę (bo widzę, że tak teoretycznie to każdy chce za wielkiego altruistę i miłośnika staruszków uchodzić, pozbawionego roszczeń finansowych - a przeglądając wątki na forach to inaczej wychodzi jak do praktyki przyjdzie)
        załóżmy, że mieszkacie w dużym domu rodziców, opiekujecie się dziadkami potem rodzicami, choroby, kłopoty, wy ani słowa skargi pracujecie przy nich, czuwacie nocami gdy już nie mogą chodzić. Kochani rodzice odchodzą na drugi świat i okazuje się, że w testamencie zapisują cały dom i majątek komuś innemu, was pomijając. Macie miesiąc na spakowanie manatków z całego waszego życia i zaczynanie gdzieś od nowa bo nowi właściciele się chcą wprowadzić albo sprzedać dom waszych rodziców.
        Ciekawa jestem ilu z tych obecnych tu "kochających dzieci" by szlag nie trafił na śp"kochających"rodziców.
        • memphis90 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 22.10.12, 23:48
          Skoro mieszkali te 30 lat w dużym domu z rodzicami, to mogli odłożyć sporą kwotę, którą w innych warunkach musieliby przeznaczyć na kredyt lub wynajem.
    • vesper_lynd_1 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 21:32


      Toz nawet stary Boryna wiedział w czym rzecz i na wycug do dzieci iśc nie chciałwink
      Mądry człek był... po niektórych strategach w tym wątku i w otoczeniu niczego lepszego spodziewać się nie możnaby byłowink
    • w-za-duzym-swiecie Re: Podział majątku rodziców - kiedy 03.08.12, 22:04
      Uważam, że to, co rodziców, jest rodziców. A nie ich dzieci. Rodzice nie powinni przepisywać domu/ mieszkania, w którym żyją na dzieci. Odpukać, któreś im umrze, zięć/synowa wejdą w nowe związki małżeńskie... Wywalą byłego właściciela, osobę dla nich obcą na bruk. Nie mówię, że musi się tak stać, ale może. Po co ryzykować? Można wszystko uregulować testamentem. A jak zabraknie na starość na leki- jest co sprzedać. Przepisanego na dzieci się już nie odbierze.
      • heca7 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 00:04
        Dużo od rodziców z bratem dostaliśmy, także w sensie materialnym. Rodzice i teściowie mają gdzie mieszkać i z czego żyć. Nie wyobrażam sobie żebyśmy z bratem poszli do nich i sugerowali już przepisanie choćby domu lub działki teraz, za życia. Chyba bym się ze wstydu językiem udławiła uncertain To jest ich majątek i niech robią z nim co chcą. Jak będą chcieli sprzedać to najwyżej będzie mi żal trochę miejsca dzieciństwa i tyle. Przepisywanie? Podział majątku? Ustalanie kto, co dostanie po śmierci? Mam nadzieję, że własne dzieci lepiej wychowam, tak żeby im do głowy to nie strzeliło. Jak będę chciała im coś dać to dam, nawet dużo. Ale żeby zaraz przepisywać? Mam się potem do trumny położyć?
        Obrzydliwy wątek uncertain
      • jola-kotka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 01:01
        A tak z drugiej strony ,to ktos cie wychowal i takie wartosci wpoil,wiec mysle,ze mamusia z tatusiem nie beda zdziwieni,ze coreczka kaze sobie zaplacic za opieke ,nie schudli czasem ostatnio?pewnie juz odkladaja no bo byle ochlapem to ty sie nie zadowolisz,musi byc to pokazna sumka.
        • czar_bajry Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 02:04
          Jak dla mnie to cała sytuacja jest żenująca, jak można dzielić majątek żyjących rodziców?
          Może pozostawmy im decyzję kiedy a może nawet czy kiedykolwiek dzieci dostaną ich majątek...
        • w-za-duzym-swiecie Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 10:28
          "A tak z drugiej strony ,to ktos cie wychowal i takie wartosci wpoil,wiec mysle,ze mamusia z tatusiem nie beda zdziwieni,ze coreczka kaze sobie zaplacic za opieke ,nie schudli czasem ostatnio?pewnie juz odkladaja no bo byle ochlapem to ty sie nie zadowolisz,musi byc to pokazna sumka. "
          To chyba nie do mnie? Pilnuj drzewka...
    • jola-kotka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 02:13
      Ktos jednak takie rzeczy robi i z tresci watku wynika,ze nawet pomoc chorej matce/ojcu wymaga oplaty w postaci np oddania mieszkania lub oszczednosci jeszcze zanim ta pomoc nastapi z glupim zapewnieniem jak bede zla opiekunka to ci oddam.
      Mnie zastanawia tylko jedno i jesli ktos wie to bardzo prosze o odpowiedz.
      Jak rodzice wychowuja te dzieci co im przekazuja,ze w rezultacie osiagaja taki efekt? moze ja zeczywiscie jestem jakas debilka bo moja glowa czegos takiego nie ogarnia.
      • princess_yo_yo Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 13:17
        to jest nas dwie, ale wyglada na to ze wszyscy w takich sytuacjach maja to na co sobie zasluzyli.
    • guderianka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 08:12
      jestem jedynaczką-nie mam tego problemu
    • kol.3 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 08:43
      Rodzice rzadko kiedy są sprawiedliwi. Najczęściej któreś dziecko jest faworyzowane, czasem niesłusznie, majątek dostaje się najcwańszym, wcale nie tym najlepszym. Staruszkowie bywają perfidni. Czasem jeden się opiekuje a drugi dostaje majątek. Zapisy testamentowe mają to do siebie, że testament zawsze można zmienić.
      Trudno się w tej sprawie wypowiedzieć, bo nie wiadomo jaki jest ten majątek rodziców i jakie stosunki. Jedno dziecko korzysta z możliwości zamieszkania w domu rodzinnym i pomocy dziadków, ale może samo też się dokłada ze swoją pomocą, jest zatem traktowane lepiej. Córka, skoro jest daleko, siłą rzeczy pomocy nie udziela.
      Jeśli majątek jest duży rodzice powinni jej trochę pomóc. Nie potrafiłabym ściskać kasy gdyby mojemu dziecku brakowało, a mam znajomych co mają ogromne majątki a dzieci ledwo wiążą koniec z końcem.
    • ania_dentystka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 08:53
      Jak to kiedy? Po śmierci rodziców. Czy ludzie 70 letni to stojący nad grobem staruszkowie, którzy nie mają prawa korzystać z tego na co pracowali całe zycie? Czy muszą to czego się dorobili oddawać dzieciom?
      Rodzice mają prawo dysponować swoim majątkiem do śmierci. Jeśli chcą mieć opiekę ze strony jednego z dzieci to jest umowa dożywocia ( którą zresztą można cofnąć, gdyby dziecko zaczęło "fikać" i zostawiło rodziców na lodzie) i sprawa prosta.
      Rodzice nie mają obowiązku wyzbywać się majątku czy mająteczku za życia.
      Znajomi moich dziadków byli ludźmi zamożnymi. Dzieci uznały, że odziedziczą majątek, ale na jakieś 3-4 lata przed śmiercią starsi państwo zaczęli jeżdzić po świecie. Wcześniej nie było ani warunków ani czasu. I na swoje przyjemności wydali naprawdę fortunę. Ku wielkiemu niezadowoleniu spadkobierców, gdy po śmierci okazało się, że na kontach pozostało niewiele.
      A, opieka nad chorującymi starszymi ludźmi tez obciążyła raczej konto niż potomstwo.
    • beverly1985 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 10:40
      Moja babcia przepisałą dawno dom na moich rodziców i bardzo tego żałuje- bo teraz przepisałaby tylko na mamę.
      Stąd lepiej się z dzieleniem majątku wstrzymać.
    • grave_digger Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 10:45
      nie ma między kogo dzielić bo jestem jedynaczką jak i moja mama. więc jest tylko moja babcia, mama, ja (plus moje małe jeszcze córki). już dostałam od nich bardzo dużo.
    • diodeo1 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 11:17
      Widzisz, ja bym nawet wolała, żeby moi rodzice za swój majątek wozili się po kurortach i cieszyli życiem. Ale oni nie chcą, ich sensem życia jest kręcenie się po gospodarstwie i emocjonalnymi szantażykami zmusznie dzieci byśmy im w tym pomagali i uczestniczylismile Wielokrotnie prosiłam mamę by pojechała do sanatorium, bym jej zapłaciła za nie. Opór, woli narzekać że się źle czuje i czekać aż któreś z dzieci osobiście się nią zajmie. Na szczęście była na tyle mądra, że niedawno rozdysponowała majątkiem, każde dziecko dostało działkę, a jedno dodatkowo dom z wpisem dożywocia rodziców. Z tym, że u nas w domu w sprawach materialnych zawsze sobie ufano i nie ma szansy na to, żeby ktoś rodziców dachu nad głową pozbawił. Nadal oni sa gospodarzami w domu. A dzięki otrzymanej działce brat wybudował dom, bo inaczej by się pewno nie zdecydował, mógł wcześniej zacząć dobrze żyć.
      Mama przy swoim podziale majątku po dziadkach miała wielką kłótnię, gdyż to mama się babcią codziennie zajmowała i była na zawołanie, a brat mamy-alkoholik przychodził do babci tylko po to żeby wyłudzić od niej emeryturę na wódeczkę. I oczywiście babcia chciała oddać majątek temuż alkoholikowi, bo normalne dla niej było że synuś leń i pijus jest ukochany i potrzebujący, a córka to tylko córka i ma obowiązki a nie prawa... Ile się mama napłakała to jej. Lecz nie odwróciła się od głupiej współuzależnionej babci tylko do śmierci o nią dbała.

      Jeśli rodzice mają spory majątek a sami się starzeją, to jak najbardziej powinni nim rozdysponować póki są świadomi. Dlaczego? Bo dzieęki tej pomocy dzieci mogą dojść życiowo dalej, a także potem przy testamęcie nie będzie kłótni nad grobem i tłum dzieci czujących się oszukanymi i pokrzywdzonymi przez rodziców.
      Nie wyobrażam sobie sytuacji, że rodzice opływają w majątek, a dzieci klepią biedę i rodzice nie poczuwają się do pomocy im. U mnie naturalne jest, że pomaga się bardziej potrzebującym. Jeśli ja mam nadmiar, to dam rodzeństwu któremu się noga w pracy lub biznesie podwinęła. Po prostu jesteśmy rodziną i pomagamy sobie. I kochający rodzice nie siedzą jak kwoki na wielkim majątku pilnując go, by przypadkiem które dziecko nie skorzystało... tylko pomagają dzieciom gdy sami są sprawni, a w zamian dzieci im pomagają gdy starość w oczy zagląda.
      Z tym, że rodzice wielu dzieciom pomagają wcześniej, np już dawno kupili im mieszkanie, dali działkę, pieniądze na dom... już dali materialny spory start na przyszłość. Wtedy z czystym sumieniem mogą resztę sobie przehulać smile Inaczej jest gdy rodzice jedynie wykształcili (mają obowiązek wobec dzieci do 25r.z.) a majątek mają, trzymają i dziecku nic nie pomogli materialnie..wiedząc, że wynajmuje lub ma kredyt na 30lat na kawalerkę... tu bym obstawiała chciwość i brak miłości rodziców, normalni tak nie robią ale interesują się i pomagają.
      Jednak nie wyobrażam sobie, że to dziecko wymaga od rodzica by przed śmiercią dzielił majątek bo ono chce już... Można prosić o pomoc rodziców jeśli potrzebuje wsparcia finansowego i sugerować pewne rozwiązania, ale nie dzielić sobie coś co nie jest dziecka... to od rodziców powinna wyjść propozycja co chcą z swoim majątkiem zrobić.




    • princess_yo_yo Re: Podział majątku rodziców - kiedy 04.08.12, 13:12
      to sa jakies patologiczne sytuacje, z jednej strony rodzice ktorzy probuja zwiazac ze soba dzieci na zawsze obietnicami finansowymi (wspolne mieszkanie, opieka na starosc itd) i dzieci ktore za zycia rodzicow 'rezeruja' albo 'dziela' ich majatek.

      taki handel barterowy w rodzinie oznacza ze rodzina jako organizm jest niewydolna ale za to czesto jaka 'tradycyjna' lol.

      obowiazkiem i celem rodzicow powinno byc wychowanie dzieci i wpojenie im podstaw po to zeby sobie same radzily w doroslym zyciu - tak zrobili moi rodzice. zarowno ja jak i moja siostra dostalysmy relatywnie dobre wyksztalcenie, duzo realizmu zyciowego, odpowiedzialnosc, umiejetnosci, szacunek do pracy i swiadomosc ze nic nie spada z nieba. wiem ze gdybym byla w sytuacji w ktorej bede potrzebowac pomocy moge liczyc na rodzine w tak samo jak rodzina moze liczyc na mnie. to sie dostaje od rodzicow za ich zycia.

      • joanna006 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 22.10.12, 13:36
        Zgadzam się z tym, że nie powinno się dzielić majątku rodziców za życia ale niemal w kazdej rodzinie dochodzi do kłótni o pieniądze gdy rodzice są niesprawiedliwi. Moi rodzice mają nas - trójeczkę i pewnego dnia usiedli z nami i porozmawiali po czym podzielili to co mieli tak aby było sprawiedliwie. Nie mówię o ich domu czy firmie - to mają i nikt nie zamierza im zabierać. Dali coś każdemu na dobry start. Było to miłe i nie krzywdziło nikogo. Natomiast znam rodzinę gdzie rodzice dwóch synów postąpili inaczej. Cały swój dorobek, bez rozmów, cichaczem, owijając w kłamstewka, oddali jednemu, którego faworyzowali od początku. Nie mogli przeżyć, że jeden jest w miarę zaradny, ma pracę, mieszkanie a drugi, pomimo, ze starszy jeszcze niczego się w życiu nie dorobił - wolał imprezy i raczej nie wiele potrafił. Kłamstwo ma jednak krótkie nóżki. Tym sposobem wyrządzili krzywdę wszystkim, także sobie. Skłócili dwóch braci i sami się pozbawili jednego syna oraz jego wnuków. Chodziło im o to aby syn - pupilek nie kupował mieszkania w kredycie. Nie pomyśleli, że jest jeszcze jego żona, która mogła takze dołożyc coś od siebie lub mogli nabyć na poczatek 40 m2 a nie 60m2. W ogóle nie wzięli pod uwagę drugiego syna, który gdyby z nim porozmawiano był w stanie nawet pomóc bratu. Strasznie przykra sprawa. Na szczęście ja mam inne podejście do tematu. Wzorując się na moich rodzicach zamierzam podzielić swoje córeczki po równo, nawet jeśli do podziału będzie tylko złotówka.
    • wiera1 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 22.10.12, 14:09
      Tia...pazerność ludzi (dzieci) nie zna granic...

      Znam sytuację, gdzie ojciec po śmierci żony sprzedał dom z ogrodem i za te pieniądze kupił willę na osiedlu zamkniętym i zaczął używać życia (w latach poprzedzających opiekował się chorą żoną). Jego syn był tak zły że zerwał z nim kontakt. Zły na to, że ojciec zamiast trzymać dom do swojej śmierci i mu przepisać ( a przynajmniej część ze sprzedaży oddać synowi). Żeby nie było syn ma firmę produkcyjną- zatrudnia kilkudziesięciu pracowników oraz ma kilka apartamentów w W-wie + dom k.W-wy.

      Rodzice mają prawo robić co im się żywnie podoba - chcą przepić - mogą smile (pomijam, że to szkodliwe dla zdrowia), Chcą dac jednemu - mają prawo.

      U mnie rodzice powiedzieli jasno co kto odziedziczy po ich śmierci więc nie było zaskoczenia. Co nie znaczy, że moja siostra się z tym pogodziła. Do dziś (od x lat) mi wypomina, że to co dostałam to powinno być jej bo jest starsza a dostała tylko ziemię z domem w jakiejś nędznej pipidówie......

      W historii Twojej znajomej widać, że ma ona postawę roszczeniową (Jak to, Ja mieszkam w wynajętym a jakaś wywłoka - nie rodzina bo zaledwie żoną brata korzysta ze "sreber rodzinnych" ?!) Wyjechała jak wiele innych z domu - coś mogła zrobić ze swoim życiem - wzbogacić się
    • aneta-skarpeta Re: Podział majątku rodziców - kiedy 22.10.12, 14:13
      mój świętej pamięci dziadek ( tata mojej mamy) powiedział dosc dawno temu- jakies 10/15 lat przed smiercią, że musi podzielic majątek
      miał 3 dzieci, wszyscy sie zebrali, podział został sporządzony

      na poczatku nikt nie chcial slyszec o podziale za życia, ale dziadek powiedział, ze on woli podzielic, wiedziec ze jest zgoda i moze spokojnie czekac na smierc- byl bardzo ciezko schorowany, ale pozyl jeszcze parę łądnych lat

      moi rodzice podzielili takze majątek za życia, o wycyckanie martwic sie nie muszą i o tym wiedzą
      • joanna006 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 22.10.12, 14:42
        Jest wiele sposobów aby uniknąć nieporozumień i kłótni w rodzinie. Moim zdaniem wystarczy szczera rozmowa i równy podział!!! Czasy są ciężkie i każdy będzie garnął pod siebie i nie wierzę, że znajdzie się ktoś kto będzie szczęśliwy w sytuacji gdy kochający rodzice swój cały majątek przepiszą siostrze czy bratu. Szczególnie gdy sytuacja materialna rodzeństwa jest podobna. W przypadku milionera i biedaka sprawa jest raczej jasna (choć też bywa różnie). Stwierdzenie, że to rodziców majątek i może z nim zrobić co chce i owszem jest ok ale dla mnie niesprawiedliwi rodzice nie mają serca i w ogóle nie powinni mieć dzieci bo w sumie wyrządzają krzywdę i obdarowanemu i pominiętemu.
        • wiera1 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 22.10.12, 18:34
          W świecie idelanym to tak wszystkim po równo....ale mnie osobiście serce by bolało, że to co dostałam i czego się dorobiłam daję dziecku, które to przehula (nagorsza możliwość) lub swoją niezaradnością zmarnuje.

          Dlatego nie, jeśli uznam, że dziecko nie będzie w stanie utrzymać spadku to mu nie dam. Dostanie to, co będzie w stanie utrzymać. A że będzie to np. mniej niż jego bratu który pokazał (do momentu spisywania testamentu), że umie pomnażać, ew. da sobie radę? NIkt nie bronił temu pierwszemu też pokazać rodzicom że jest w stanie zarządzać i podejmować mądreprzemyślane decyzje, o tym co ma,jeżeli zależy mu na spadku.

          Co do szczerej rozmowy - nie zawsze ona pomaga zwłaszcza jak jedno z dzieci ma roszczeniową postawę i wszędzie widzi, że innym lepiej - tylko nie widzi, że w miejsce w życiu w którym się znajduje - sam doszedł. Czyli jeżeli po 10 latach od wyprowadzki z domu mieszka w wynajetym mieszkaniu i nie widzi perspektyw na zmianę to wini za to rząd, system,rodziców, rodzeństwo itp.- tylko nie siebie.
          Jak takie dziecko da sobie radę z odziedziczonym domem i kolekcją obrazów. Jak? Sprzeda jak najszybciej i zachłyśnie się bogactwem po którym za kolejne lat 10 zostanie wspomnienie...i znowu zostanie M-2 - no może już nie wynajęte a własne....a mogło być tak pięknie...No ale można napisać potem, że to jego majątek i zrobił co chciał....a dlaczego nie powiedzieć tego wcześniej o rodzicach? - tylko, że wtedy mówi się, że są bez serca. A dziecko przepuszczające/nie potrafiące utrzymać majątku rodziców (na który ciężko pracowali) ma serce?


    • meluzyna102 Re: Podział majątku rodziców - kiedy 22.10.12, 18:07
      Znowu temat o bezczelnych pazernych roszczeniowych dzieciach wyciągających ręce po nie swoje... Twoja znajoma nie ma praw do własności rodziców, niech się sama dorabia. A jej brat nie tylko korzysta, ale dba, mieszka razem, współłoży i opiekuje się. Staruszkom dziwne rzeczy przychodzą do głowy i mają do tego prawo. Tak jak Twoja znajoma będzie miała prawo zarządzać swoim majątkiem. Jak się go nie dorobi, to to będzie jej problem.
      Ja nie żyję oczekiwaniem, co odziedziczę, zakładam, że nic, bo mam nadzieję, że rodzice będą długo żyli, co oznacza, że być może będą musieli "przejeść" to, co teraz mają.
      Na szczęście nie przychodzi im do głowy, by przepisywać co mają nie wiadomo po co. Wiedzą, że różnie się los układa, można zostać na łasce wrednego małżonka/wrednej żony dziecka...
      • aga_sama Re: Podział majątku rodziców - kiedy 22.10.12, 21:02
        A ja wiem, co dostanę w spadku.
        Dostanę mniej od siostry.
        Tylko że siostra za 2 lata będzie mieszkać w tej samej okolicy coa mama, ja - 600 km dalej. To siostra z mężem ogarniali mamie zakup mieszkania, auta, remonty - ja byłam daleko. Teraz obydwie mamy dzieci i mama pomaga więcej siostrze, bo ona tego bardziej potrzebuje z bliźniakami niż ja z jednym synem. Poza tym kilka lat temu, kiedy mogłam potrzebować pomocy w opiece nad dzieckiem, moja mama nie mogła odpuścić zawodowo. Teraz może, więc lata do siostry na kilka tygodni.
        I tak, wiem, że siostra zajmie się mamą. Nawet nie sądzę, że będzie oczekiwała jakiegoś wkładu finansowego z mojej strony - wie, że dostała więcej, ale też nasza mama niewiele nam pomagała finansowo, starając się przede wszystkim zabezpieczyć swoją emeryturę i być niezależną na starość.
    • srebrnarybka Re: Podział majątku rodziców - kiedy 22.10.12, 22:23
      Ciekawe, czy znajoma, jak jej dzieci dorosną, tak chętnie odda im dorobek swojego życia i sama da się pogrzebać żywcem?
      A sama teraz ma wyjście - otruć rodziców. Wtedy dostanie spadek.
      Włosy stają mi na głowie, jak czytam o tak niegodziwym podejściu do życia.
    • makahopsa Re: Podział majątku rodziców - kiedy 22.10.12, 22:51
      tendoin napisała:
      > Jakie jest wasze stanowisko w tej kwestii? Oraz stanowisko waszych rodziców?

      rozbieżne....
      jestem jedynaczką. 15 lat temu wykupiłam długi rodziców stając się współwłaścicielką domu.
      po śmierci mamy odziedziczyłam jej udział w domu i jej długi. ojciec nadal posiada 3/8. po jego śmierci je odziedziczę wraz z jego długami.
      rodzice mnie utrzymywali do matury. miałam 19 lat i marzenia, by iśc na studia, zrobiłam tylko pierwszy rok (zaliczony), bo nie miałam za co życ i trzeba było się zabrac do pracy.

      wiem, że 15 lat temu popełniłam błąd, ale później już były tylko kolejne inwestycje w dom i jakoś muszę z tym teraz życ.
      ciekawe czy do długów po rodzicach też tak się dzieci palą jak do majątku.....
    • asia_i_p Re: Podział majątku rodziców - kiedy 22.10.12, 23:20
      Że tak zacytuję znajomego, kiedy mu na pierwszej imprezie po zamieszkaniu na wsi trzy kieliszki wódki podali zanim zdążył dojść do stołu: "Ale folklor!" I ci ludzie tak na poważnie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka