tendoin
03.08.12, 16:53
Jakie jest wasze stanowisko w tej kwestii? Oraz stanowisko waszych rodziców?
U mnie rodzice przekazali majątek dzieciom już dawno, temu kto został z nimi w domu i z racji tego będzie się nimi opiekował zapisali więcej niż tym, którzy sobie poszli z domu i żyją w innych miejscowościach. Wszystko odbyło się spokojnie, nikt się nie szarpał że chce więcej i czuje się niesprawiedliwie potraktowany, bardziej to było na zasadzie że co dacie to będzie dobrze, wasz majątek to wasza wola, rodzice przeżywali żeby nikt się nie czuł skrzywdzony.
Znajoma ma właśnie batalię w rodzinie, bo zaproponowała rodzicom żeby podzielili już swój majątek (oboje rodzice już prawie 70letni) na dzieci. Znajoma wyjechała z rodziną do innego miasta, teraz uznała, że żyje jej się ciężko i lepiej będzie już teraz zacząć z majątku rodzinnego korzystać, cos sprzedac, coś zainwestować, coś kupić... bo żyją w wynajętym mieszkaniu i z własnych pensji nie stać ich na kredyt bez zabezpieczenia. Zaś brat z swoją rodziną mieszkają w dużym wygodnym domu rodziców, korzystają z tego że dziadkowie się dziećmi zajmują, karmią, obiadki dają, bratowa nie pracuje, wspólnie mieszkając z teściową to bratowa ozdabia sobie ściany rodowymi obrazami które są w domu, a znajoma-choć bliższa bo córka, nie ma możliwości z tego korzystac. Czuje się pokrzywdzona sytuacją. A majątek rodzice trzymają na siebie i ani w głowie im przepisywać już coś na dzieci, zaś z rozmów wynika że ojciec preferuje syna niż córkę i woli jemu dac wszystko, zas matka by chciała dać córce pod warunkiem że z nią zamieszka. Więc nie wiadomo co rodzice w testamencie wymyślą, tym bardziej że z zasady staruszkom dziwne rzeczy biją do głowy na starosc..
Gdy rozmawiałam z innymi znajomymi to modele sa różne, w jednej rodzinie sobie dokładnie dzieci pilnują co ma być ich własnością już w trakcie życia rodziców, podział majątku rodzinnego jest ustalany z rodzicami na bieżąco i każde dziecko wie co będzie jego, ma być po równo.
Inna znajoma mówi że ona uważa że to rodziców majątek więc jak postanowią nic jej nie dać tylko siostrze to nie będzie miała żadnego żalu. Czy faktycznie by nie miała żalu jeśli by tak zrobili?
Ale spotkałam się tez z taka sytuacją, że babcia obiecała wnuczkowi mieszkanie za opiekę, i on się nią zajmował, a w testamencie okazało się, że babcia zapisała mieszkanie innemu wnukowi który palcem koło niej nie ruszył.. i po śmierci babci została kupa smrodu i awantura rodzinna.