Dodaj do ulubionych

klapsująca babcia

08.08.12, 22:50
Podczytuję czasami to forum, ale dzisiaj postanowiłam napisac, jako że potrzebuję opinii większej ilosci mam. Zastanawiam sie,mianowicie, czy nie jestem lekko przewrazliwiona. Oto problem:
W tym roku po raz pierwszy wyslalismy dwójke naszych synków do dziadków na 3 tygodnie. Chłopcy mają 4 i 6 lat. Są bardzo aktywni, bystrzy, fajni, jednak bardzo ze sobą rywalizyją, zwłaszcza czterolatek chce przescignąć we wszystkim starszego, w związku z tym często wybuchają bójki, zazwyczaj mały atakuje dużego, jest silniejszy, sprawniejszy, starszak raczej słabo mu oddaje. Moja mama broni starszaka i za każdym razem, kiedy ich rozdziela, daje klapsy czterolatkowi. Najpierw "ostrzegawcze", pozniej silniejsze, dopoki maly nie zostawi brata w spokoju. My nie bijemy dzieci, oboje bylismy bici, ja bardzo przez mamę i doskonale wiem, jakie to straszne i upokarzające doswiadczenie. no więc poklocilam się bardzo dzisiaj z mamą o to klapsowanie. Moja matka twierdzi, że w jej domu ona decyduje o metodach wychowawczych i jezeli mi sie nie podoba, moge zabrać dzieci. Dzieci wracają pojutrze, więc wlasciwie nie ma juz problemu, ale co sądzicie o takim podejsciu babci? Ja powaznie zastanawiam sie nad ograniczeniem tych kontaktow, mimo, ze dzieci bardzo kochają dziadków. co byscie zrobily?
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 Re: klapsująca babcia 08.08.12, 22:54
      ty masz jeszcze jakies wątpliwosci????!!!!!!

      i ty tolerujesz takie traktowanie dziecka, takie bicie???!!!!

      u niej w domu, ona decyduje???? widać ma cie za gó...are, z ktora sie nie trzeba liczyć
      • princy-mincy Re: klapsująca babcia 08.08.12, 23:03
        podpisze sie, jesli pozwolisz

        zabralabym juz dzieci po pierwszym takim incydencie i nigdy wiecej nie zostawila dzieci pod opieka babci
        nie musisz zrywac kontaktow z matka ani ich ograniczac, po prostu nie zostawiaj jej dzieci pod wylaczna opieka
    • owianka Re: klapsująca babcia 08.08.12, 22:56
      Pojechałabym jutro rano i dzieci zabrała. Bez chwili wahania.
    • nangaparbat3 Re: klapsująca babcia 08.08.12, 22:57
      Pogadalabym z mamą proszac, by klapsy stosowala jako ostateczną ostateczność.
      • kamelia04.08.2007 Re: klapsująca babcia 08.08.12, 23:00
        nangaparbat3 napisała:

        > Pogadalabym z mamą proszac, by klapsy stosowala jako ostateczną ostateczność.


        no przeciez ona klapsy traktuje jako ostatecznośc. Każdy rodzic dopuszczający sie przemocy wobec dzieci uważa, że to ostatecznośc i innego wyjścia nie ma, bo go dzieci zdenerwowały, xle sie zachowały, wsadziłby palec, itp., itd.....
      • annakate Re: klapsująca babcia 08.08.12, 23:05
        Nie zostawiałabym dzieci u babci na tak długo, albo zostawiać pojedynczo, jeśli widaomo, że jest dym jak są we dwóch. Może być tak, że starsza pani po 3 tygodniach z wiecznie użerającymi się bąkami ma juz wyżej uszu,czuje się odpowiedzialna za nich (żeby sobie krzywdy nie zrobili) a ajednocześnie nie ma pomysłów na inne metody wychowawcze, niż te , które stosowała do swoich dzieci, w dodoatku z wiarą w ich skuteczność (zakładam, że dzieci "wyszły na ludzi"). Łagodna perswazja nie zawsze działa. Może powinnaś się z babcią umówić, że bić nie wolno, ale w zamian uzgodniła, co ma zrobić, jesli dzieci są nieposłuszne, uporczywie robią rzeczy zakazane? Przy okazji uświadomić babci, że jesli w żadnym innym miejscu nie są bite, tylko u niej - nie będą chciały przyjeżdżać, nie będą pobytu u dziadków kojarzyć z przyjemnością.
    • borys314 Re: 08.08.12, 23:05
      Weź się w garść, dziewczyno! Masz uraz z powodu bicia przez matkę, a pozwalasz jej bić Twoich chłopców? Zabierz dzieci - inaczej Twoja matka nigdy nie uszanuje Twojego zdania w tym temacie. To Twoje dzieci i Ty jesteś za nie odpowiedzialna. Nie pozwól ich krzywdzić. Jeśli to konieczne, odetnij dzieci od dziadków - trudno, w niektórych kwestiach nie wolno ulegać. .
    • sueellen Re: klapsująca babcia 08.08.12, 23:08
      Moje osobiste zdanie jest takie: wiele halasu o nic. NIkt dzieci nie katuje. Latami, pokoleniami stosowane byly znacznie drastyczniejsze kary i dzieci jakos wyrastaly na normalnych ludzi bez psychoz. Teraz sie dzieci nie bije i co piaty z problemami na adhdzaczawszy, na breiviku czy innym fanie batmana skonczywszy. Nie twierdze ze klapsy to supermetoda, ale ich demonizowanie jest mocno przesadzone.
      • kamelia04.08.2007 Re: klapsująca babcia 08.08.12, 23:15
        sueellen napisała:

        > La
        > tami, pokoleniami stosowane byly znacznie drastyczniejsze kary i dzieci jakos w
        > yrastaly na normalnych ludzi bez psychoz.


        sueellen, ty coś palisz czy wąchasz, bo wiekszych bredni dawno nie było na tym forum

        > Teraz sie dzieci nie bije i co piaty
        > z problemami na adhdzaczawszy, na breiviku czy innym fanie batmana skonczywszy.
        > Nie twierdze ze klapsy to supermetoda, ale ich demonizowanie jest mocno przesa
        > dzone.

        tak myslisz, fakty naukowe są takie, że ludzie których przemoc nie dotkneła, sami jej nie stosuja.
        Pierdolisz kochana, jak potłuczona
        • nangaparbat3 Re: klapsująca babcia 08.08.12, 23:30
          Ale ci, ktorych wychowywano stosując przemoc, nie bardzo sobie bez niej radzą, i czasem zamiast fizycznej stosują calkiem wyrafinowaną psychiczną, jak dla mnie jeszcze gorszą często.
        • lady-z-gaga Re: klapsująca babcia 09.08.12, 11:31
          > fakty naukowe są takie, że ludzie których przemoc nie dotkneła, sami jej nie stosuja.

          Gdzie mozna znaleźć te fakty naukowe? w jakim opracowaniu? big_grin
          A co mówi nauka o opisanym 4latku, który wszak przemocy nie zaznał (bo u babci jest pierwszy raz), a mimo to leje swojego brata, aż furczy?big_grin
          I kto tu pie..., jak potłuczony? big_grin

          • kamelia04.08.2007 Re: klapsująca babcia 09.08.12, 11:45
            lady-z-gaga napisała:
            który wszak przemocy nie zaznał (bo u babci
            > jest pierwszy raz), a mimo to leje swojego brata, aż furczy?big_grin
            > I kto tu pie..., jak potłuczony? big_grin


            chciałas mnie wyśmiac, a z siebie głupka zrobiłas:
            "Moja mama broni starszaka i za każdym razem, kiedy ich rozdziela, daje klapsy czterolatkowi. Najpierw "ostrzegawcze", pozniej silniejsze, dopoki maly nie zostawi brata w spokoju."

            Otóż tłumacze jak głupkowi:
            "za kazdym razem" - znaczy, że jakas czynnosc ma charakter regularny, czyli wydarzyła sie wiecej niż jeden raz, czyli wielokrotnie

            "broni", "rozdziela", "daje" - znaczy, że mówimy o jakims zwyczaju, powtarzalnym zachowaniu. Gdyby to było wydarzenie jednorazowe, to był było "stanela w jego bronie", "rozdzieliła", "dała".

            Polska jezyk, trudna jezyk, co nie? tongue_out
            • lady-z-gaga Re: klapsująca babcia 09.08.12, 11:53
              > Polska jezyk, trudna jezyk, co nie? tongue_out

              Oj prawda....big_grin

              "W tym roku po raz pierwszy wyslalismy dwójke naszych synków do dziadków na 3 tygodnie"

              I jeszcze:
              > "broni", "rozdziela", "daje" - znaczy, że mówimy o jakims zwyczaju, powtarzalny
              > m zachowaniu. Gdyby to było wydarzenie jednorazowe, to był było "stanela w jego
              > bronie", "rozdzieliła", "dała".

              Sugerujesz, że dzieciak nauczył się od babci agresji i dopiero w konsekwencji tego leje starszego brata? co jeszcze wymyslisz na obronę swoich kosmicznych teorii? nie pogrążaj się big_grin

              • kamelia04.08.2007 Re: klapsująca babcia 09.08.12, 12:01
                lady-z-gaga napisała:

                > > Polska jezyk, trudna jezyk, co nie? tongue_out
                >
                > Oj prawda....big_grin
                >
                > "W tym roku po raz pierwszy wyslalismy dwójke naszych synków do dziadków na
                > 3 tygodnie"

                pierwszy raz wysłali na trzy tygodnie - znaczy na tak długo.
                Moze wszesniej zostawali na tydzień na weekend, moze na jeden dzień, moze popołudniami.

                Z tekstu jasno wynika, że zachowanie babci jest powtarzalne odnosnie bicia.

                I kto tu sie pogrąża....
      • princy-mincy Re: klapsująca babcia 08.08.12, 23:17
        czytasz ze zrozumieniem? autorka nei pisze o jednym klapsie, tylko ze najpierw sa klapsy ostrzegawcze a potem coraz silniejsze
        czyli przemyslane, wykalkulowane dzialanie, najbardziej szkodliwe dla dziecka
      • donkaczka Re: klapsująca babcia 09.08.12, 10:57
        suellen jestes klasykiem gatunku w tej kwestii
        dostalas kiedys klapsa? moze nawet jakies lanie? i uwazasz, ze traumy nie masz i nikt mial nie bedzie
        tylko ze nie ma wyraznej granicy miedzy laniem lekkim a laniem powaznym, kazde dziecko jest inne i inaczej reaguje na bicie, czy to w postaci klapsa czy wiekszego.mniejszego lania

        u nas w domu bicie bylo
        ja sie balam panicznie, bo dostalam raz czy drugie lanie z jakiegos najwyrazniej waznego dla rodzicow powodu i dziecinstwo uplynelo mi w strachu i upokorzeniu, staniu na bacznosc w leku przed laniem, dzieci sie ze mnie na podworku smialy, bo bawilam sie niechetnie w strachu przed pobrudzeniem
        moj brat sie za to uodpornil szybko i bity byl okrutnie, co niczego nie zmienilo, byl lobuzem, zlodziejem i zostal bandyta i zlodziejem

        wiec nie pisz bzdur prosze
        dla dziecka wychowywanego w normalny sposob klapsowanie moze byc niezlym szokiem i trauma na dluzej

        ja bym dzieci zabrala i wiecej babci nie dala, finito
        • sueellen Re: klapsująca babcia 09.08.12, 22:18
          nie pisze o patologicznym laniu tylko o klapsach. Mam Ci podac slownikowa definicje czy nie rozrozniasz?
          • donkaczka Re: klapsująca babcia 10.08.12, 08:52
            podaj prosze
            bardzo jestem ciekawa tej definicji, gdzie sie koncz klaps, gdzie sie stawia granice miedzy seria klapsow a laniem? nie zapomnij o kwestii psychicznej, chyba ze twoim zdaniem dziecko ma wrazliwosc ziemniaka i mozna mu naruszac zasady zyciowe i nietykalnosc cielesna bez zadnych konsekwencji
    • sarling Re: klapsująca babcia 08.08.12, 23:10
      A gdybyś jej powiedziała, że, owszem, stosowała te swoje metody na swoich dzieciach i pamiętasz jakie to było upokarzające, więc na nie-swoich ma tego nie robić?

      BTW - moja matka robiła to samo (też z młodszym sad) i tak samo zareagowała, gorzej nawet, ale nie chcę o tym pisać.
      Teraz zostawiam jej dzieci w o s t a t e c z n o ś c i i nigdy na tak długo.
    • rosapulchra-0 Re: klapsująca babcia 08.08.12, 23:32
      Gdyby którakolwiek z babć sklapsowałaby którąkolwiek z moich córek, to takie klapsy by ode mnie dostała, że odechciałoby jej na całe życie nawet głośniej się odezwać do małego dziecka.
      • gryzelda71 Re: klapsująca babcia 08.08.12, 23:33
        Taaaaaaaaaaaaaaaa..............
        • rosapulchra-0 Re: klapsująca babcia 09.08.12, 09:12
          Moja mać raz spróbowała przyłożyć klapsa mojej średniej córce. Przy mnie. Wyleciała z domu z hukiem i długo dzieci nie widziała.
          • gryzelda71 Re: klapsująca babcia 10.08.12, 08:42
            Wyrzuciłaś ją z JEJ domu?Czy wlasnego?
            I wyproszenie kogoś z własnego domu to nie to samo co(tu twoje słowa wkleje):

            "Gdyby którakolwiek z babć sklapsowałaby którąkolwiek z moich córek, to takie klapsy by ode mnie dostała, że odechciałoby jej na całe życie nawet głośniej się odezwać do małego dziecka."
            • rosapulchra-0 Re: klapsująca babcia 10.08.12, 09:33
              Oczywiście, że z mojego.
              O szczegółach zdarzenia nie mam zamiaru ci opowiadać.
              • gryzelda71 Re: klapsująca babcia 10.08.12, 13:03
                A ja szczegółów nie chcę poznawać
                Nie klapsowała twoja matka dzieci u siebie podczas twojej nieobecności wiec sytuacja nijak ma się do sytuacji autorki wątku.
    • czarnaalineczka Re: klapsująca babcia 08.08.12, 23:35
      zapros babcie na kawe
      wylej jej kawe na glowe
      powiedz ze w twoim domu obowiazuja twoje zadady
      moze zalapie aluzje suspicious
    • gryzelda71 Re: klapsująca babcia 08.08.12, 23:36
      Kontakty i owszem,ale pod twoim nadzorem.
    • sei-ne Re: klapsująca babcia 08.08.12, 23:42
      trissie napisała:

      >Moja matka twierdzi, że w jej domu ona de cyduje o metodach wychowawczych i jezeli mi >sie nie podoba, moge zabrać dzieci.

      Trissie nie pozwol jej na to. Nie pozwol na szantaz. A przede wszystkim nie pozwoj na brak szacunku w stosunku do wlasnych dzieci. Nigdy. Nikomu.
    • madzioreck Re: klapsująca babcia 08.08.12, 23:48
      Jak Cię odwiedzi, to pacnij ją w tyłek przy jakiejkolwiek okazji i powiedz, że w Twoim domu obowiązują Twoje zasady, i jak się nie podoba, może wyp...c i nie przychodzić...

      A poważnie - co za lekceważenie zdania swoich dorosłych dzieci. Nie kumam tego i nie skumam nigdy.
    • totorotot Re: klapsująca babcia 09.08.12, 00:03
      Dałabym babci klapsa w pysk. Czy to mojej matce czy teściowej. I babcia miałaby szczęście, jeśliby się nie stawiała. Bo potrafię też przyp ier. piąchą w nos czy usta, a jednak mimo wszystko niefajnie znokautowac własną matkę. Teściową nie wiem, pewnie znacznie mniejsza trauma, zdecydowanie mniejsza, jak sądzicie?
      • wioskowy_glupek Re: klapsująca babcia 09.08.12, 00:22
        Mam nadzieję że od swoich dzieci też dostajesz w pysk jak dorosną... co za żenada....

        Babcia ma w pełni rację jej dom jej zasady nie podoba się to możesz zabrać dzieci. Dzieciom żadna krzywda się nie dzieje od klapsa się ani nie umiera ani nie doznaje traumy na całe życie.
    • pruszynkaaa Re: klapsująca babcia 09.08.12, 00:18
      Twoja mama ma rację tylko z jednym - w jej domu obowiązują jej zasady.
      Ja po czymś takim bym tam nie pojechała 2 raz z dziećmi - wszelkie wizyty u mnie - na moich zasadach.

      P.S. Domyślam się też, że Twoja mama nie zna innych kar i stosuje to, co najłatwiej i to co już zna - może coś jej zaproponuj, wyjaśnij, jak Ty działasz w takich sytuacjach, bo przecież chyba jakoś działasz?
    • helufpi Re: klapsująca babcia 09.08.12, 00:27
      Dlaczego piszesz o sobie "byliśmy bici", a o babci "klapsująca"? Dlaczego nie, dajmy na to, na odwrót "byliśmy klapsowani" i "bijąca"? To po pierwsze.
      Po drugie, skoro zaobserwowałaś już rytuał towarzyszący tym czynnościom (zawsze młodszy, stopniowanie siły uderzeń itd.) - musi się to odbywać systematycznie. Pozwalasz na to. A byłaś bita. I Twoja rozterka polega na tym "czy jestem przewrażliwiona", a nie "czy dziecku dzieje się krzywda". Moim zdaniem krzywda może się dziać - i to wbrew pozorom obu synom, nie tylko temu, który obrywa, bo mogą zostać trwale nastawieni przeciw sobie. A u starszego może się utrwalić postawa lebiegi, który pozwala sobie wlać - to też niekorzystne. No i przede wszystkim czterolatek to jednak jeszcze maluch - naprawdę nie rusza Cię, że ktoś go bije CORAZ MOCNIEJ? Naprawdę musisz pytać na forum o takie rzeczy?
      • zaradna.mama Re: klapsująca babcia 10.08.12, 09:07
        helufpi - bardzo trafne spostrzeżenia. Podpisuję pod Twoimi słowami
    • lisciasty_pl Re: klapsująca babcia 09.08.12, 01:03
      Czytam te wszystkie komentarze i włos mi się na dupie jeży, żadna nie zna szczegółów a jedzie po tej babci jak po Eichmannie. Skąd wiecie jak często są te klapsy i czy może faktycznie gó...arz nie zasłużył na nie? Być może jako młodszy był zawsze pod ochroną mamusi i prał starszego po łbie bezkarnie, a teraz trafiła kosa na kamień i biedaczek dostał parę razy na przemyślenie? To oczywiście są również gdybania, ale równie warte co Wasze stękanie i domysły suspicious
      • burina Re: klapsująca babcia 09.08.12, 02:26
        Czterolatek to nie jest gó...arz.

        Miałeś kiedyś kontakt z takim małym dzieckiem?

        Nota bene: póki co babcia jest silniejsza, ale co będzie za 10 lat? Chłopcom na wakacjach u babci zupa nie zasmakuje i tez bedą mieli prawo wrednej czarownicy za pomocą bicia wyjaśnić, że nie lubią gotowanej marchewki?


        Ale prawdą jest to, że być może mama dzieci bagatelizuje te ich bójki.
      • dzoaann Re: klapsująca babcia 09.08.12, 02:26
        zasłużył???
        • lisciasty_pl Re: klapsująca babcia 09.08.12, 11:42
          > zasłużył???
          Dlaczego nie? Sporo przesiaduję na placach zabaw ze swoimi i widzę różne scenki, czasem taki mały cwaniaczek któremu wszystko wolno potrafi naprawdę mocno przywalić rodzeństwu. Jak sam nigdy nie oberwał to nigdy nie zrozumie że to może boleć.
          • madzioreck Re: klapsująca babcia 09.08.12, 12:16
            Hm, uważasz, że biciem można nauczyć, że nie wolno bić...? Ja w tym nie widzę za grosz logiki (chociaż nie należę do tych, co za klapsa najchętniej odbieraliby prawa rodzicielskie wink)
            • hildegarda-z-plocka Re: klapsująca babcia 09.08.12, 16:11
              a ja nie mam dzieci, wiec nie wiem czy moge sie wypowiadac, ale o ile jestem bardzo przeciwna karom cielesnym, to w tym wypadku przyznaje racje babci. sama bym dala klapsa dziecku, ktore tak sie zachowuje, po czym zapytalabym je, czy milo jest dostac i czy uwaza, ze jego brat tez sie talk fajnie czuje jak on teraz, gdy dostaje od niego wciry. uderzylabym tez dziecko, ktore celowo robiloby krzywde zwierzeciu, by zrozumialo, ze kota/psa tez boli.

              poza tym smieszne sa te forumowiczki, ktore chca klapsowac babcie i uwazaja to za ok, ale jesli chodzi o klapsy przez babcie wymierzane, to zachowuja sie jakby co najmniej dochodzilo do holokaustu. no chyba, ze autorka nie wszystko napisala i te klapsy to nie sa wcale klapsy, tylko zwyczajne bicie dziecka.
              • madzioreck Re: klapsująca babcia 09.08.12, 16:54
                no chyba, ze autorka nie wszystko napis
                > ala i te klapsy to nie sa wcale klapsy, tylko zwyczajne bicie dziecka.

                Mhm. Klaps to nie bicie. No OK. To podejdź do jakiegoś chama na ulicy i daj mu klapsa - nikt Ci nic nie zrobi, przecież to nie bicie. Albo niemiłej/niekompetentnej urzędniczce daj klapsa.
                • czarnaalineczka Re: klapsująca babcia 09.08.12, 17:01

                  >To podejdź do jakiegoś chama na ulicy i daj mu
                  > klapsa - nikt Ci nic nie zrobi, przecież to nie bicie.
                  no akurat w tym przypadku rzeczony cham moze uznac to za podryw
                • hildegarda-z-plocka Re: klapsująca babcia 09.08.12, 19:41
                  no dla mnie to jest roznica i to spora. klaps nie boli, nie robia sie od niego siniaki, to jest bardziej pokazanie sily, na pewno nie wyzycie sie i chec zrobienia dziecku krzywdy. jezeli nie, to znaczy, ze to nie klaps tylko bicie.
              • k1k2 Re: klapsująca babcia 09.08.12, 18:24
                > poza tym smieszne sa te forumowiczki, ktore chca klapsowac babcie i uwazaja to
                > za ok, ale jesli chodzi o klapsy przez babcie wymierzane, to zachowuja sie jakb
                > y co najmniej dochodzilo do holokaustu.

                bo wlasnej przemocy sie niestety nie widzi w taki sam sposob
                stad proby "nauczenia" klapsujacej przez danie w morde
            • lisciasty_pl Re: klapsująca babcia 10.08.12, 08:33
              madzioreck napisała:

              > Hm, uważasz, że biciem można nauczyć, że nie wolno bić...? Ja w tym nie widzę z
              > a grosz logiki (chociaż nie należę do tych, co za klapsa najchętniej odbieralib
              > y prawa rodzicielskie wink)

              Jasne że nie, ale jeżeli delikwent nie doświadczył nigdy tego co robi innym oraz jest przekonany że to co robi jest w zasadzie dozwolone (bo jedyną reakcją jest jakieś gadanie babci i grożenie palcem) to nie sądzę że sam z siebie się nauczy suspicious W przedszkolu czy innej grupie rówieśników po kilku próbach bicia dostałby zbiorowe baty i się uspokoił, ale jak jest trzymany pod kloszem to marna szansa. Tak samo jak z tłumaczeniem że kuchenki się nie dotyka, pieska się nie drażni i kota się za ogon nie ciągnie. Można gadać godzinami a efekt jaki jest każdy wie suspicious
      • zaradna.mama Re: klapsująca babcia 10.08.12, 09:09
        czterolatek to "gó...arz zasłużył" na bicie????
        nie rozumiem takiej postawy... i nie chcę zrozumieć sad
    • e-kasia27 Re: klapsująca babcia 09.08.12, 01:05
      Poszłabym na terapię.
      Widać, że masz bardzo duży uraz z dzieciństwa.
      Boisz się swojej matki, nie masz odwagi się jej sprzeciwić i na dodatek wydaje ci się, że nie masz w ogóle prawa do tego, żeby się jej sprzeciwić.
      Pozwalasz nawet krzywdzić swoje dzieci z powodu strachu przed własną matką, pomimo tego, że doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że bicie jest złe, bo doswiadczyłas tego na własnej skórze.

      Nie zostawiaj dzieci samych z kimś, kto ich bije - nie ma żadnego uzasadnienia dla tolerowania bicia.
      Przedtem maltretowała ciebie, teraz próbuje robić to samo twoim dzieciom.
      Nie pozwól na to.
      Jeśli nie chcesz zrywać kontaktów, to niech babcia przyjeżdża do was i nie zostawiaj dzieci z nią samych.

    • dzoaann Re: klapsująca babcia 09.08.12, 02:22
      ograniczylabym kontakty i juz- babcia, dziadek, czy ktokolwiek inny nie ma prawa uderzyc dziecka i nieistotne jest to, czy odbywa sie to pod jego dachem, czy nie. Bron swoich dzieci, sama wiesz, ze bicie jest zle.
    • mia_siochi Re: klapsująca babcia 09.08.12, 06:57
      Jak możesz się jeszcze zastanawiać, co zrobić??
    • vesper_lynd_1 Re: klapsująca babcia 09.08.12, 07:54

      A skąd wiesz o tych klapsach? Mama powiedziała, dzieci czy widziałaś....

      Wiesz, moja rada jest taka- byłas bita przez matkę, przypomnij sobie jak się czułaś wtedy i pomyśl, że tak samo czuje się Twój syn...serio- gdybym wiedziała, że moja matka bije- nie uderzyła raz, ale regularnie bije, moje dziecko- byłabym tam tego samego dnia i zabrała dziecko do domu.
    • sanciasancia Re: klapsująca babcia 09.08.12, 07:56
      Zabrałabym dzieci i zaprzestała zostawiania ich u babci.
    • wuika Re: klapsująca babcia 09.08.12, 08:19
      Ograniczenie kontaktów do takich sytuacji, kiedy bzdurne twierdzenie o tym, że w swoim domu o metodach decyduje babcia, nie będzie miało możliwości wejść w życie. I jakakolwiek próba wspomnienia / wprowadzanie w życie klapsowania okraszona gadką nt. szkodliwości bicia dzieci, wraz z groźbą zerwania kontaktów z dziećmi w ogóle.
    • woman_in_love prosta sprawa: nie potrafisz wychować dziecka 09.08.12, 08:26
      musi zrobić to babcia. Nie zrobi tego babcia, zrobi ulica (dostanie klapsy od rówieśników). Nie wychowa go ulica, spałuje go policja, a w końcu jeśli nie wychowa go policja, to wychowają go współwięźniowie.
      • ledzeppelin3 Re: prosta sprawa: nie potrafisz wychować dziecka 09.08.12, 09:21
        Dalej sobie wmawiaj, że jesteś przewrażliwona, i oddawaj dzieci babci. Zawsze to spokój na 3 tygodnie. Acha, prababcia bijała, babcia bijała i na ludzi powyrastali.
      • braktalentu Re: prosta sprawa: nie potrafisz wychować dziecka 09.08.12, 12:32
        "musi zrobić to babcia.

        Jak widać metody babci nie są skuteczne. Mimo trzytygodniowego dawania klapsów chłopcy nadal się biją.

        "Nie zrobi tego babcia, zrobi ulica (dostanie klapsy od r
        > ówieśników). Nie wychowa go ulica, spałuje go policja, a w końcu jeśli nie wych
        > owa go policja, to wychowają go współwięźniowie.""

        Naprawdę są lepsze dzielnice, a w nich lepsze placówki opiekuńczo wychowawcze. Warto spróbować i wyprowadzić się tam, gdzie dzieci będą się mogły rozwijać, a nie szukać strategii przetrwania.
    • lelija05 Re: klapsująca babcia 09.08.12, 09:43
      Może i babcia ma zasady, ale od wychowywania dzieci są rodzice, a metody babci raczej do niczego dobrego nie doprowadzą, jedynie zwiększą agresję młodszego, który będzie czuł się bardziej pokrzywdzony i winą obarczał starszego brata.
      A babcia to chyba lubi ten sport, skoro swoje dzieci biła.
      • kanga_roo Re: klapsująca babcia 09.08.12, 10:27
        niefajne sa dwie rzeczy: pierwsza, że babcia nie respektuje Twoich metod wychowywania dzieci. druga, że pokazuje dzieciom, że bicie jest OK. nie jest, to przemoc fizyczna, i powinnaś tego dzieci uczyć. ja wiem, że się biją, moje też. ale u nas bicie kończy zabawę, winowajca ląduje na schodach w celu ochłonięcia (i w celu wyrobienia nawyku, że bicia nie akceptujemy).
        czasem, oczywiście, udaję, że nie widzę drobnych przepychanek, ale co do zasady przemocy mówimy nie.
    • jolunia01 Re: klapsująca babcia 09.08.12, 09:49
      Nie zwalaj swoim rodzicom źle wychowywanych dzieci na głowę. Skoro ty przez kilka lat nie potrafiłaś sobie dać rady z agresywnym smarkaczem, to trudno wymagać, żeby babcia przez 2-3 tygodnie zmieniła jego sposób bycia. Nie popieram bicia, ale i się nie dziwię, że babci mogły nerwy puścić.
      • rudylis35 Re: klapsująca babcia 09.08.12, 16:35
        A ty Pani Mądra masz synów/parę z małą róznicą wieku czy tak teoretyzujesz?
        • jolunia01 Re: klapsująca babcia 10.08.12, 11:13
          A ty, Pani Ciekawska, pozwoliłabyś gó...arzowi lać inne dziecko? Gratuluję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka