No wiem ze jak sie zachcialo niemowlaka na stare lata to nie powinno sie narzekac
Ale moze moglybyscie mnie oswiecic (brutalna szczerosc jak najbardziej pozadana) - kiedy Wasze dzieci (i te piersiowe i butelkowe) zaczely w miare przesypiac noce? Moze byc nawet z jedna-dwoma pobudkami. Dziecko mam w dzien cudowne ale w nocy... No nawet nie to ze sie budzi ale piszczy i tylko zatkanie mu ryjka piersia pomaga.
Czestotliwosc pobudek nie zalezy od tego czy spi ze mna/na dostawce/w innym pokoju/ile zje w ciagu dnia/czy zabkuje/byl szczepiony/ma wirusa. Nawet jak powinno byc gorzej to jest akurat lepiej.
Ja juz po prostu nie moge. I tyle. I chcialabym sie przygotowac - ile tak jeszcze... Kilka miesiecy? Rok? Dwa?
Moze ktos ma jakas cudowna recepte na niebudzenie? Aha, metoda na wyplakanie nie dla mnie, za mietka jestem, po 30 sekundach ryku i tak sie poddaje