Dodaj do ulubionych

chrzciny a chrzestni dziecka

08.10.12, 14:41
Witam, zastanawiam się nad ochrzczeniem dziecka, które niebawem przyjdzie na świat. Mam dylemat ponieważ osobiście mi na tym nie zależy. Generalnie wierzę w Boga (mąż raczej też), ale nie chodzimy do kościoła (ślubu kościelnego też nie chcieliśmy a dziecka na mszę do kościoła również prowadzać nie mamy zamiaru) - nie będę rozwijać tego tematu. Chodzi o to, że wybraliśmy już chrzestnych i teraz jak oni mają nimi być oficjalnie jeśli nie ochrzcimy malucha? Czy ksiądz daje jakiś kwit że "ten Pan i ta Pani" są formalnie chrzestnymi? Może dać sobie spokój z chrztem i po prostu powiedzieć chrzestnym, że nimi są i już - tylko jakoś dziwnie to będzie wyglądać. Jeśli już doszłoby do chrztu to i tak nie robiłabym z tego jakiejś wielkiej sprawy - załatwiłabym to gdzieś w kościele w obecności księdza, dziecka, mojej i chrzestnych, ewentualnie mojego męża jeśli miałby ochotę. Przyszły tata pozostawił mi wolną rękę w tym temacie. Sama nie wiem czy robienie tej szopki ma sens tylko po to by dziecko miało "oficjalnie" chrzestnych. Może coś doradzicie.
Obserwuj wątek
    • jowita771 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 14:45
      Nie rozumiem zupełnie, po kiego grzyba potrzebni Ci chrzestni dla dziecka? Nie ma chrztu - nie ma chrzestnych. Ale na pocieszenie napiszę - bez chrzestnych da się żyć.
    • arwena_11 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 14:47
      Mam pytanie za 100 punktów. PO CO chcesz chrzcić?
      Żyjesz niezgodnie z zasadami wiary, z dzieckiem do na msze chodzić nie bedziesz to po co?
      Na chrzcie przysięgasz, że będziesz wychowywać w wierze, a ty tego już wiesz że robić nie będziesz. Czyli kłamstwo od początku?
      • czarnaalineczka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:02
        no przeciez pisze ze nie chce chrztu tylko chce chrzestnych big_grin
        jaja na resorach normalnie big_grin
        • princy-mincy Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:08
          dobre!

          ja mojego dziecka nie ochrzcilam, zadnych chrzestnych wiec nie wybieralam, to chyba logicznie, nie?
          • mamalgosia Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:09
            nie dla wszystkichsmile
          • czarnaalineczka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:11
            no jak moglas dziecko krzywdzisz !tongue_out
            kto mu kupi quada na komunie ktorej nie bedzie mial ?big_grin
        • soha2 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:22
          chce chrzestnych, bo chrzestni to prezenty, kasa i takie tam inne drobiazgi
          można pożebrać u chrzestnych o wózek albo inną wyprawkę, potem o to albo o tamto, więc i jakoś autorka zacisnie zęby i przetrzyma ten chrzest zapewne w kościele
          bo bo bez chrztu, to tak jakoś dziwnie mieć chrzestnych suspicious
        • claudel6 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 09.10.12, 14:33
          Uwielbiam to forum za takie kwiatki big_grin Kobieta zdaje się w ogóle nie rozumie znaczenia słowa „chrzestny”
    • slonko1335 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 14:47
      Nie czaję zupełnie...
      Jakbyś nie miała ślubu to miałabyś świadków?
      Nie ma chrztu nie ma chrzestnych-to proste.
    • lauren6 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 14:48
      Po co ci chrzestni dla dziecka bez chrztu? Żeby lepsze prezenty z okazji urodzin musieli kupować?! Serio, zupełnie nie rozumiem problemu.
      • lady-z-gaga Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 14:57
        > Po co ci chrzestni dla dziecka bez chrztu? Żeby lepsze prezenty z okazji urodzi
        > n musieli kupować?!

        A czy to nie jest ważny powód? wink
        • nueng Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:12
          Nie chodzi mi o prezenty - sprawy materialne w ogóle nie są z tym związane. Sama jestem chrzestną jednego z dzieci brata i właśnie dlatego (pewnie większość zaraz to potępi) zawsze traktowałam je lepiej np zabierałam do kina czy na spacery (pomiędzy dzieciakami jest różnica 5 lat). Kierowałam się przekonaniem, że powinnam poświęcić mu jak najwięcej czasu właśnie dlatego, że to mój chrzestniak. Pewnie dlatego mam potrzebę żeby moje dziecko też miało taką osobę.
          • soha2 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:23
            czyli chcesz mieć chrzestnych bez chrztu, żeby zajmowali się twoim dzieckiem?
            za free zapewne i jeszcze żeby i do kina poszli i do teatru....
            a przy okazji coś po drodze kupili,,,
            nie przekonujesz mnie
          • lauren6 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:47
            To kino jest właśnie sprawą materialną. Opieka nad dzieckiem również, bo jakby ciebie w to nie wrobili, musieliby zapłacić niani.
            Wychodzi więc na to, że dobrze trafiłam.
            • nueng Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:53
              Ale nikt mnie nie wrabiał, wszystkie propozycje wychodziły ode mnie. Wtedy kiedy ja miałam wolne popołudnie lub weekend i mogłam spędzić trochę czasu z małym.
              • lauren6 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:33
                Ale sama chcesz wrobić swoich znajomych w bycie chrzestnymi, co jasno wynika z pierwszego posta. Co prawda chrztu nie będzie, ale najwyraźniej oczekujesz po nich tego samego co sama robiłaś: wsparcia w wychowywaniu dziecka, w tym wsparcia materialnego. Moim zdaniem niefajne zagranie.
                • nueng Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:47
                  Nie "wrabiam" znajomych tylko rodzeństwo (gdzie jedno z nich w ogóle nie ma dzieci i bardzo się ucieszyło, że będzie chrzestnym), z którym jestem w bardzo bliskim kontakcie. Jeszcze raz: nie liczę na wsparcie finansowe i nikogo nie chcę obarczać tym co będzie należało do mnie jako matki.
                  • angazetka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:50
                    To po co chcesz, by byli chrzestnymi bez chrztu? Nie wystarczy, że będą wujkami czy ciotkami?
                    • nueng Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:58
                      Bo jak jedno z moich rodziców umarło (miałam jakieś 12 lat) to pomimo takiego samego pokrewieństwa z innymi wujami i ciotkami (rodzice mieli dużo rodzeństwa) to właśnie moi chrzestni okazali mi najwięcej wsparcia i zainteresowania. Może dlatego mam taką potrzebę "posiadania" chrzestnych dla mojego dziecka. Może to dla zaspokojenia moich potrzeb, ale mi na tym zależy i tyle. Niestety kłóci się to z moim stosunkiem do instytucji kościoła i dlatego nie wiem jak ten problem rozwiązać. Z resztą oni już wiedzą, że będą chrzestnymi i co mam teraz powiedzieć, że nagle zmieniłam zdanie? Trochę się wszystko pogmatwało.
                      • kolteta Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 17:03
                        nueng napisała:

                        > Bo jak jedno z moich rodziców umarło (miałam jakieś 12 lat) to pomimo takiego s
                        > amego pokrewieństwa z innymi wujami i ciotkami (rodzice mieli dużo rodzeństwa)
                        > to właśnie moi chrzestni okazali mi najwięcej wsparcia i zainteresowania.

                        I liczysz, że tytuł "chrzestnego" czy "chrzestnej" zagwarantuje to samo Twojemu dziecku? Bardzo dziwna logika.
                      • wloczykijcom Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:44
                        A czy chrzestni wiedzą, że będą chrzestnymi bez chrztu? Wiesz co, dla mnie to bez sensu. Chcesz świeckiej uroczystości? To możesz uczcić nadanie imienia. Ktoś to wcześniej zaproponował. Możesz też przemyśleć postrzyżyny- o ile to chłopiec- ale to za kilka lat ( no dobra, to był żart, chociaż może nieobce ci tradycje słowiańskie ).
                      • helufpi Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 22:07
                        > to właśnie moi chrzestni okazali mi najwięcej wsparcia i zainteresowania
                        Ciekawe, czy byli to chrzestni formalni, z zaświadczeniem. I szczególnie ciekawe, jakie zaświadczenie jest najwłaściwsze w celu uzyskania podobnego poziomu usług.
                      • kotobala Re: chrzciny a chrzestni dziecka 09.10.12, 00:05
                        > Bo jak jedno z moich rodziców umarło (miałam jakieś 12 lat) to pomimo takiego s
                        > amego pokrewieństwa z innymi wujami i ciotkami (rodzice mieli dużo rodzeństwa)

                        Ja tez nie rozumiem po co Ci chrzestni, którzy tymi chrzestnymi nie będą. Po prostu, po konsultacji z wybranymi osobami idz do prawnika i załatw odpowiedni papier pt.:"że jak Ciebie zabraknie to Oni zaopiekują się dzieckiem". I tyle.
                        • franczii Re: chrzciny a chrzestni dziecka 09.10.12, 05:57
                          No ale autorka sie widac martwi, ze ci krewni sie nie beda poczuwac do moralnego obowiazku wobec jej dziecka gdyby zostalo na lodzie a jak zostana chrzestnymi to glupio im bedzie sie wywina sie od odpowiedzialnosci.
            • ha-ya Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:46
              Wyjscie do kina czy na spacer ( nie pisze o reguylarnej opiece) to wykorzystywanie/naciaganie na dobra materialne?? nowe, ja kuzynke i kuzyna zabieram a zadene za niche nie jest moim chrrzesniakime. zabieram, bo lubie ich towarzystwo surprised
          • to_ja_tola Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:17
            nueng napisała:

            > Nie chodzi mi o prezenty - sprawy materialne w ogóle nie są z tym związane. Sa
            > ma jestem chrzestną jednego z dzieci brata i właśnie dlatego (pewnie większoś
            > ć zaraz to potępi) zawsze traktowałam je lepiej np zabierałam do kina czy na sp
            > acery (pomiędzy dzieciakami jest różnica 5 lat). Kierowałam się przekonaniem, ż
            > e powinnam poświęcić mu jak najwięcej czasu właśnie dlatego, że to mój chrzestn
            > iak. Pewnie dlatego mam potrzebę żeby moje dziecko też miało taką osobę.


            no to tez jest jakaś tam kwestia materialna.Bo chcesz żeby chrzestni zabierali dziecko do kina czy na lody i przy okazji odwiedzin kupowali mu coś.Tak ja to widzę...
    • annajustyna Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 14:56
      Nie robcie parodii. KK nie daje zadnego zaswiadczenia, ze ten pan i ta pani to chrzestni, tylko wpisuje ich dane do ksiegi chrztow. Pewnie zasw. by dostali, gdyby b. chcieli (i zaplacila za to extra wink).
    • lady-z-gaga Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:00
      Może dać sobie spo
      > kój z chrztem i po prostu powiedzieć chrzestnym, że nimi są i już - tylko jakoś
      > dziwnie to będzie wyglądać.

      Najlepiej pisemne zawiadomienie im wysłać, a do tego jakiś wierszyk, że wolicie gotówkę od prezentów. Będzie ślicznie i światowo.
      • nueng Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:19
        Głodnemu chleb na myśli. Szkoda, że kolejna osoba myśli tu tylko o kasie. Dla wyjaśnienia stać mnie żeby kupić dziecku ładne prezenty i t.p. Nie potrzebuję pieniędzy od rodziny. Gdyby zależało mi na kasie to urządziłabym (tak jak to teraz modne mamuśki robią) przyjecie w knajpie dla całej rodziny i zgarnęła niezłą gotówkę. NIE CHODZIŁO MI O STRONĘ FINANSOWĄ BO NIE WYBIERAŁAM CHRZESTNYCH WG ICH STANU MAJĄTKOWEGO.
        • klawiatura_zablokowana Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 17:29
          NIE CHODZIŁO MI O STRONĘ FINANSOWĄ BO NIE WYBIERAŁAM CHRZESTNYCH WG IC
          > H STANU MAJĄTKOWEGO.

          A według czego, jeśli można spytać?

          Chrzestny to nie jest dodatkowy wujek/ciotka do prowadzania do kina, tylko rodzic duchowy, który ma pomóc twojemu dziecku wzrastać w wierze katolickiej.
          Jeśli odrzucasz wiarę katolicką, to po co ten cały ambaras?
          Chcesz gwarancji, że ktoś zajmie się dzieckiem "jakby co"? Nie ma takiej gwarancji i żaden papierek chrzestnej ci jej nie zapewni.
          Tutaj masz stronę dla takich osób jak ty - zanim ochrzcisz, przeczytaj.
        • kotobala Re: chrzciny a chrzestni dziecka 09.10.12, 01:17
          > Głodnemu chleb na myśli. Szkoda, że kolejna osoba myśli tu tylko o kasie. Dla w
          > yjaśnienia stać mnie żeby kupić dziecku ładne prezenty i t.p. Nie potrzebuję pi
          > eniędzy od rodziny. Gdyby zależało mi na kasie to urządziłabym (tak jak to tera

          To po co chcesz mieć "chrzestnych" dla dziecka??? Tobie zależy, wg tego co napisałaś na opiece nad dzieckiem w razie "W". To PO CHOLERĘ Ci chrzestni, jesteś :nie wierząca" przecież. Po co CI cały ceremoniał i nazewnictwo tego wszystkiego??? Idż do prawnika.
    • kikimora78 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:02
      Może dać sobie spo
      > kój z chrztem i po prostu powiedzieć chrzestnym, że nimi są i już -

      O taaaaaaaaaaaaak!

      A najlepiej SMS-em "Kochana Krysiu! Chcialam ci tylko powiedziec, ze jestes chrzestna mojej dzidzi. Aha, jak spotkasz gdzies Romana to mu przekaz, ze on jest chrzestym, bo ja zgubilam do niego numer. A tak poza tym, to wpadnij na kawe kiedys. Pozdrawiam i przesylam caluski. Nueng"
      • heca7 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:04
        big_grin
        • carmita80 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:09
          Forum edziecko bawi, oj bawi...big_grin niezle, chrztu niet, ale chrzestni wybrani i trza im to przekazac, ze nimi sa choc bez chrztu...big_grin OJPbig_grin
          I druga wersja, chrzest ale i tak nie bedziemy dziecka w wierze katolickiej wychowywac, to po co ten chrzest?
          • czarnaalineczka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:12
            no jak po co ?tongue_out
            zeby chrzestnych miec big_grin
            • lauren6 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:49
              Żeby mieć darmową opiekę dla dziecka, już to zostało wyżej wyjaśnione big_grin
      • thegimel Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:08
        I dopisać: do Komunii dziecka posyłać również nie zamierzamy, ale oczekujemy w tym czasie quada i wypasionego laptopa big_grin
      • sta-fraszka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:10
        Nie wiem czemu mam wrazenie (o ile nie jest to trolling), ze dziewczyna sie po prostu pyta, jak ustalic, kto sie zajmie jej dzeckiem, w razie gdyby jej i jej mezowi cos sie stalo.

        Ja jestem tak wpisana w testamencie bliskiej mi osoby - gdyby jej i jej mezowi cos sie stalo ich wola jest, bym zostala prawnym opiekunej ich dzieci. Jesli faktycznie o to chodzi, zapytaj prawnika, jak to ustalic i zabezpieczyc.
        • princy-mincy Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:16
          ale rodzice chrzestni nie maja zajac sie dzieckiem, gdy rodzicow zabraknie tylko dopilnowac wychowania dziecka w wierze
          co ma do tego testament i powierzenie opieki wybranej osobie?

          ja na chrzestna wybralabym moja siostre (bo jest moja siostra) ale nie chcialabym zeby zajela sie moim dzieckiem, gdyby mnie zabraklo
          • mia.12 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:50
            ale rodzice chrzestni nie maja zajac sie dzieckiem, gdy rodzicow zabraknie tylk
            > o dopilnowac wychowania dziecka w wierze
            > co ma do tego testament i powierzenie opieki wybranej osobie?
            >

            Obecnie rola rodzicow chrzestnych sie zmienila a wlasciwie ograniczyla tylko do bycia bankomatem ale w pierwotnych zalozeniach mieli oni zastepowac biologicznych rodzicow w razie ich smierci.
            • czarnaalineczka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:57
              ciekawe w jakim pierwotnym znaczeniu big_grin
              rodzice chrzestni sa od wychowywania w wierze i tyle
              koniec kropka
              najczesciej nie sa para wiec niby jak taka opieka mialaby wygladac ?
              tydzien u ojca tydzien u matki chrzestnej ?
            • ira_07 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:20
              le w pierwotnych zalozeniach mieli oni zastepowac biologiczn
              > ych rodzicow w razie ich smierci.

              Eee? Pierwotnie chrzestni to byli przewodnicy duchowi, wspierali i nauczali, bo pierwotnie chrzcili się ludzie dorośli.
        • nueng Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:25
          Jeśli coś by nam się stało to raczej któreś z chrzestnych by się zajęło naszym dzieckiem, pod tym kątem ich wybrałam. Liczę, że nie pozwolą aby dziecku stała się krzywda i np trafiło do DD. Ja bym się poczuwała do takiej odpowiedzialności wobec mojego chrzestniaka.
          • kolteta Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 17:06
            A gdybyś nie miała chrześniaka, ale np byłoby to dziecko Twojego brata/siostry to już nie?
          • klawiatura_zablokowana Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:13
            >Ja bym się poczuwała do takiej odpowiedzialnośc
            > i wobec mojego chrzestniaka.

            Weź nam jeszcze wytłumacz, gdzie ty wyczytałaś, że to jest rola chrzestnych i dlaczego uważasz, że zakomunikowanie komuś, że jest chrzestnym, spowoduje u tej takie samo poczucie powinności, jakie ty odczuwasz.
          • kwiatekwdoniczce Re: chrzciny a chrzestni dziecka 09.10.12, 23:34
            To może po prostu przestań nazywać ich chrzestnymi tylko na przykład dodatkowymi opiekunami czy jakoś tam inaczej? Forumowicze przestaną się czepiać... wink Bo de facto chodzi Ci o opiekę nad dziećmi a nie chrzestnych w tradycyjnym znaczeniu tego słowa. Zgadzam się z innymi, że to że nazwiesz kogoś chrzestnym nie oznacza, że będzie poświęcał dziecku więcej uwagi. Najlepszym przykładem jestem ja sama wink Za to mojego siostrzeńca rzeczywiście rozpieszczam. Bycie chrzestnym nie zobowiązuje też do opieki, w każdym razie moich chrzestnych po śmierci moich rodziców nie zobowiązało. Dlatego jeśli chodzi Ci o opiekę, to załatw to jakoś prawnie a z chrzcinami i chrzestnymi daj sobie spokój.
        • soha2 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:25
          a to od tego są chrzestni, żeby zająć się dzieckiem jak coś rodzicom się stanie?
          nie wiedziałam....
          • sta-fraszka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:49

            Ja spotkalam sie z takim wlasnie podejsciem. Tradycyjnie, rodzice chrzestni to Ci, ktorzy wspieraja rodzicow w wychowaniu dziecka w wierze. Natomiast czesto przenosi sie to na wsparcie w wychowaniu, co moze byc rozumiane jako przejecie tego obowiazku, gdy rodzicow zabraknie.
        • lauren6 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:50
          sta-fraszka napisała:

          > Nie wiem czemu mam wrazenie (o ile nie jest to trolling), ze dziewczyna sie po
          > prostu pyta, jak ustalic, kto sie zajmie jej dzeckiem, w razie gdyby jej i jej
          > mezowi cos sie stalo.

          To ustala sąd rodzinny. Póki co nie żyjemy w państwie kościelnym i instytucja chrzestnego nie ma znaczenia.
    • mamalgosia Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:08
      Ale co rozumiesz pod pojęciem "chrzestny"? Bo wygląda to tak, jakbyś chciała mieć jubilata bez urodzinwink
    • jak_matrioszka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:14
      Moje dzieci maja swoich "patronow", a nie sa ochrzczone. Patronowie sa naszymi znajomymi, zapytalam ich czy zechcieliby pelnic honorowa funkcje nie majaca zadnego praktycznego znaczenia i zaznaczylam iz dzieci chrzczone nie beda, wiec bycie chrzestnym w gre nie wchodzi. Potem urzadzilismy w domu przyjecie w waskim gronie, bez prezentow dla dziecka, i uczcilismy fakt wyrazenia zgody.
      Mam nieliczna rodzine, maz tak samo, a na dodatek moja rodzina mieszka 1000km od nas, wiec zadko mamy okazje spotkac sie w komplecie. Posiadanie takiej symbolicznej pary niby-chrzestnych to dla mnie krok w kierunku marzenia o posiadaniu duzej rodziny (mowie o pokoleniach wstecz lub rownoleglym) i duza przyjemnosc z tym zwiazana, a dla dziecka znaczy tyle co dla mnie posiadanie chrzestnych - czyli niewiele.
      Dodam jeszcze ze powyzsze nie ma wplywu na ilosc ani jakosc prezentow dla moich dzieci, przynajmniej ja tego nie zauwazylam.
      • jak_matrioszka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:25
        Eh, i jeszcze dodam ze moje starsze dziecko bedzie malo w maju przyszlego roku bierzmowanie. Chrztu nie bylo, komunii nie bylo, a bierzmowanie bedzie swieckie i z pelna pompa wink I sama mnie to smieszy, ale w sumie Mloda ma racje: dlaczego bierzmowanie mialoby byc zarezerwowane dla zapisanych do kosciola? Rownie dobrze jak potwierdzic wiare mozna potwierdzic niewiare, a nawet bym powiedziala ze potwierdzenie niewiary przez "praktykujacego niewiare" ateiste brzmi (po rozwazeniu) normalniej niz potwierdzenie wiary przez niepraktykujacych wierzacycych.
        • mdro Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:42
          Bareją powiało...
          • jak_matrioszka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:47
            Z tym bierzmowaniem? No troszke wink Ale czy to powod do zmartwienia? Dla mnie nie, mnie to po prostu bawi, a inni moga myslec co chca.
            Swieckie bierzmowanie ma w mojej wsi wieloletnia tradycje, nie odstajemy od sredniej.
            • mdro Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:35
              No OK, ale dlaczego "bierzmowanie"? Przecież jest to obrzęd ściśle związany z konkretną religią, mający w niej określone, religijne znaczenie. Nie może być "świeckiego bierzmowania", tak jak nie może być "świeckiego chrztu" (natomiast może to być uroczyste nadanie imienia, wejście w wiek dorosły etc.). To tak, jakby bar micwę nazwać "żydowskim bierzmowaniem".
              • jak_matrioszka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 17:59
                Nie ja te nazwe wymyslilam, obrzad nawiazuje do koscielnego bierzmowania to i nazwe sobie przyswoili.
        • ira_07 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:28
          ale w sumie Mloda ma racje: dlaczeg
          > o bierzmowanie mialoby byc zarezerwowane dla zapisanych do kosciola?

          Nie ma racji. Bierzmowanie to sakrament w Kościołach katolickich, prawosławnych, orientalnych, anglikańskim. Więc logiczne, że przystępują do niego ludzie z tych Kościołów.

          Rozumiem imprezę związaną z wkroczeniem w wiek prawie dorosły, szesnastkę czy piętnastkę, ale nie ma czegoś takiego jak "świeckie bierzmowanie". Swoją drogą, czego świeckie bierzmowania, a nie świecka konfirmacja? Jak rozróżnicie big_grin ?
          • jak_matrioszka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 17:56
            Bierzmowanie bo to polskojezyczne forum i tak sie ten obrzed w jez. polskim nazywa. Nigdy nie slyszalam zeby nazywano to konfirmacja (w moich okolicach), zawsze i wylacznie bierzmowaniem, i dlatego ja tez tak mowie.
            • mamalgosia Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:00
              Ale na co tak mówisz? Na sakrament, czy na swoje prywatne obrzędy?
              • jak_matrioszka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:10
                Na sakrament bierzmowania w kosciele mowie bierzmowanie (bez dodatkow), a na ceremonie w ktorej bedzie uczestniczyc Mloda mowie swieckie bierzmowanie. Prywatnie to ja zadnych obrzedow nie odprawiam.
            • ira_07 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 20:44
              > Bierzmowanie bo to polskojezyczne forum i tak sie ten obrzed w jez. polskim naz
              > ywa.

              Ale konfirmacja to też polskie słowo... I o jakim obrzędzie mówisz? Bierzmowanie to sakrament. Ty zaznaczyłaś, że równie dobrze można potwierdzić niewiarę, więc tylko pytam - czemu się to świeckie bierzmowanie a nie świecka konfirmacja np? Albo świecka bat micwa?

              Nigdy nie slyszalam zeby nazywano to konfirmacja (w moich okolicach), zaws
              > ze i wylacznie bierzmowaniem, i dlatego ja tez tak mowie.

              Widocznie kraj o tradycji katolickiej, co nie zmienia faktu, że "świeckie bierzmowanie" to oksymoron.
              • jak_matrioszka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 21:49
                Kraj o tradycji katolickiej, polskojezyczny, spore miasto wojewodzkie na polnocnym zachodzie (tuz przy granicy i 60km od morza).

                Powtarzam, nie ja wymyslilam te nazwe. Moge nazywac sakrament kosciola katolickiego konfirmacja, jezeli to cos zmieni, i ceremonie swiecka konfirmacja. Tak bedzie lepiej?
                • hellulah Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 22:17
                  Serio taka tradycja w tym jakże tajemniczym Floating Garden? no, no... a od kiedy i w jakich sferach?
                  • jak_matrioszka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 09.10.12, 12:20
                    Hellulah, pokrecilo sie tutaj smile The Floating Garden ma, jak i reszta kraju, katolicka konfirmacje jako dominujacy obrzadek, a wzmiankowany byl bo poprzedniczka stwierdzila ze skoro nauczylam sie mowic bierzmowanie, a nie konfirmacja, to "Widocznie kraj o tradycji katolickiej" jest miejscem mojego pochodzenia. Za moich czasow (yepp, stara jestem) uzywalo sie w moim ojczystym zakatku slowa "bierzmowanie" a nie konfirmacja. Poniewaz z jakiegos powodu uzycie konfirmacja jest obecnie wlasciwsze, to sie poprawiam (a co mi tam).

                    Ceremonia swieckiej konfirmacji odbywa sie wiele mil do The Floating Garden, zapoczatkowano ja w latach '60 zeszlego stulecia i moj malzonek tez na takowa sie zalapal (co nie stanowi formalnej przeszkody w byciu chrzestnym w protestanckim kosciele, a pewnie mogloby stanowic przeszkode w katolickim).
    • angazetka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:19
      Nie ma chrztu, nie ma chrzestnych. Nie wiem, o co ci chodzi, naprawdę.
    • antychreza Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:26
      Podoba mi się ten poziom absurdu.
      A teraz na poważnie. Piszesz, że Ty swojego chrześniaka traktujesz lepiej, niż drugie dziecko brata. Bycie chrzestnym nie gwarantuje czegoś takiego. Moja chrzestna miała i ma mnie głęboko gdzieś, choć długie lata przyjaźniła się z moją mamą i mama pomogła jej w niejednej sytuacji.
      Na Twoim miejscu raczej zadbałabym o poprawne relacje, tak żeby komuś chciało się zajmować Twoim dzieckiem tak jak Ty zajmujesz się swoim chrzesniakiem, niż wpuszczać się w takie idiotyczne sytuacje. (swoją drogą, czemu chrzestny, a nie np. piastun, a zamiast komunii postrzyżyny)
    • agacioszka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:29
      Witam, widzę że bardzo się pogubiłaś.

      Jeśli nie istnieje nadzieja, że będziecie wychowywać dziecko w wierze to go po prostu nie chrzcij. Pamiętaj, że od momentu chrztu spoczywa na rodzicach obowiązek doprowadzenia dziecka do poznania Boga i przygotowania do przyjęcia kolejnych sakramentów.

      Zadania chrzestnych są w sposób jednoznaczny określone, ma on dorosłemu towarzyszyć w chrześcijańskim wtajemniczeniu, a dziecko wraz z rodzicami przedstawić do chrztu oraz pomagać, żeby ochrzczony prowadził życie chrześcijańskie odpowiadające przyjętemu sakramentowi i wypełniał wiernie złączone z nim obowiązki (kan. 872 KPK).

    • gryzelda71 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:46
      Wiele tu wątków okołochrzcielnych.Ale twój bije wszystkie na głowę.Jak być chrzestnym,skoro nie będzie chrztusmile. Tak samo jak jest się małżonkiem bez ślubu.
      • nueng Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:58
        A jest odpowiednik chrzestnych bez chrztu? Nagle wszyscy jednego słowa się czepili.
        • gryzelda71 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:59
          Nazwij jak chcesz.Ktoś proponował patroni.
        • angazetka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:19
          Nie ma. I po co miałby być?
    • barbaraonly Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:48
      nueng napisała:
      > Jeśli coś by nam się stało to raczej któreś z chrzestnych by się zajęło naszym
      > dzieckiem, pod tym kątem ich wybrałam.

      Trzeba załatwić to oficjalnie i zrobić odpowiedni wpis w testamencie, kto będzie zajmować się dziećmi w razie waszej śmierci i kto będzie zarządzał majątkiem do czasu osiągnięcia przez dzieci pełnoletności. Chrzestni są do czego innego.
    • odzim22 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 15:58
      Gratuluję, chyba udało Ci się ustanowić nową kategorię "katolika". Obrzędowemu wiara wisi kalafiorem, ale zależy mu chociaż na ceremoniach wszelakich. Ty poszłaś krok dalej eliminując i ceremonie, coby szopki uniknąć. Genialne w swojej prostocie.
      Pytanie: po co w ogóle się w to bawić? Nie łatwiej byłoby się wreszcie określić, zamiast podejmować takie, cokolwiek dziwne manewry?
    • sadosia75 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:39
      Ci chrzestni to tylko po to, żeby dziecko dostawało dużo fajnych prezentów?
      Po co chrzcić dziecko skoro nic ale to absolutnie nic nie łączy was z kościołem?
      to może zamiast do KK to ochrzcij dziecko w jakimś kościele protestanckim albo u ŚJ.
      • mdro Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:48
        No ale u ŚJ czy w wielu prostestankich dziecka się ochrzcić nie da wink. Ale mam dla autorki wyjście - istnieją organizacje mieniące się kościołami, które na życzenie wyświęcają diakonów czy prezbiterów, więc i chrzest dziecka pewnie też można sobie u nich zamówić.
        • sadosia75 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:52
          Oj to prawosławni chrzczą dziecko big_grin
          No jaka tam jeszcze religia chrzci dziecko i oferuje dla hipokrytów zamiast wychowania w wierze drogie prezenty?
          A może na wzór szaleństw ślubnych ochrzcić dziecko w Las Vegas?
    • re.ne Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:46
      Ja bym ochrzciła z chrzestnymi w kościele, aby nie robić dziecku krzywdy.
      Niech żyje spokojnie bez grzechu pierworodnego.


      - - -
      ciasta z pasją blog.pl
      • angazetka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:49
        Krzywdą jest hipokryzja od pierwszych dni życia dziecka...
    • ha-ya Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 16:59
      Nie ma chrzci- nie ma chrzestnych. Btw. ci chrzestni wiedza chociaz ze zostali wybrani. Nie wiem jak w tej sytuacji ( braku chrzcin) to wyglada ale normalnie to sie ludzi pyta czy maja na to ochote, bo calkiem spora grupa nie ma.
      Ja jestem ofiara polityki "dziecku sie nie odmawia". Kiedy chcialam sie odmowic ( zostalam uprzedzona, ze bede poproszona o bycie chrzestna), moja mama naskoczyl na mnie, ze tak nie mozna, ze wstyd (WTF) no i ze dziecku sie nie odmawia. ytlam wtedy glupia nastolatka wiec sie zgodzila. Efekt jest taki, ze pierwszy i ostatni raz widzialam chrzesnice na chrzcinach. Jej rodzice w miedzyczasie sie rozwiedli wiec matka byla obrazona przez dluzszy okres czasu na cala rodzone ex-meza ( ja rodzina meza). Wiec teraz wszystkim odmawiam

      .
    • artemisia_absinthium o tempora, o mores 08.10.12, 17:03
      Bez obrazy, ale osoby takie, jak Ty robią koło pióra i wierzącym i ateistom.

      Jeśli wierzysz i stosujesz jakąkolwiek religię do swojej wiary, ochrzcij i stosuj się do zasad.
      Jeśli nie wierzysz, nie odstawiaj cyrków.
      Jeśli wierzysz trochę (jakkolwiek to brzmi), siądź, pomyśl nad tym i też nie rób szopki. Albo zorganizuj jakąś świecką tradycję, co będzie miała szanse powodzenia w przyszłości i poproś bliskich Ci ludzi o opiekę nad Twoim młodym, kiedy Ciebie lub ojca dziecka zabraknie.

      Nie wiem... co to za problem pogadać z potencjalną, tfu, "chrzestną", dajmy na to Kryśką, w te słowa: "Słuchaj, a jak bym i ja i mój stary... wiesz, zeszlibyśmy ze świata, nie dasz mojemu dzieciakowi zginąć?".

      Nie rozumiem...
      • mamalgosia Re: o tempora, o mores 08.10.12, 19:02
        artemisia_absinthium napisała:

        > Bez obrazy, ale osoby takie, jak Ty robią koło pióra i wierzącym i ateistom.

        dokłądnie
    • klubgogo Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 17:36
      Przecież i tak ochrzcicie malucha, bo rodzice będą nalegac, bo uznacie, że tak łatwiej dziecku będzie w szkole, itd. Presja społeczna jest tak wielka, że nie wiem, czy zauważyłaś, ale nawet ateiści chrzczą dla spokoju babc i ciotek.
      • nueng Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 17:46
        Rodzice nalegają (wszyscy w rodzinie mają chrzest, komunię i t.p.), ale nie mam zamiaru ich słuchać (w większości sporów z rodzicami stawiam na swoim i oni o tym wiedzą) a w szkole dzieciak sobie poradzi bez chrztu - jeśli postanowimy nie chrzcić. Chodzi o kwestię samych "chrzestnych" - uparłam się żeby byli i nie mam jak pogodzić tych dwóch kwestii. Mimo, że już wielokrotnie tu pisałam, to napiszę raz jeszcze nie chodzi mi o kasę tylko o wsparcie/zajęcie się małym jak by coś nam się stało.
        • angazetka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:07
          Uważasz, że bez tego twoje rodzeństwo oleje wasze dzieci w razie czego?
        • klawiatura_zablokowana Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:16
          >Chodzi o kwestię samych "chrzestnych" - uparłam się żeby byli i nie
          > mam jak pogodzić tych dwóch kwestii. Mimo, że już wielokrotnie tu pisałam, to n
          > apiszę raz jeszcze nie chodzi mi o kasę tylko o wsparcie/zajęcie się małym jak
          > by coś nam się stało.

          Ja pierwiastkuję.
          Kobieto! Zrozum! Zajęcie się dzieckiem przez krewnych/znajomych po śmierci rodziców nie ma NIC wspólnego z chrztem i byciem chrzestnym! Więc przestań odstawiać te szopki z chrztem, bo ci się wszystko już zdrowo - pardon le mot - popieprzyło.

          Jeśli chcesz, aby twoimi dziećmi zajęli się ci konkretni ludzie jakby co, to z nimi o tym porozmawiaj, ale im nie komunikuj, że są nagle chrzestnymi, bo wyjdziesz na debilkę (nie można być chrzestnym, jak się nie pełniło tej funkcji przy chrzcie).
        • gryzelda71 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:17
          Przecież macie rodzinę,to skąd te obawy co będzie po śmierci waszej?
          • franczii Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:44
            no ale widac autorka obawia sie ze bliskie pokrewienstwo nie wystarczy zeby moc liczyc na wsparcie rodziny w razie czego. I chyba wie co piszetongue_out Ona sama bedac ciotka a wiec jakby nie bylo bliska rodzina poczuwala sie tylko do tego bratanka, ktorego byla chrzestna i go na spacer zabierala i do kina. Taka dobra ciocia.

            • gryzelda71 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:59
              Cóż w takiej sytuacji i kwitek księdza nie pomożewink
        • kotobala Re: chrzciny a chrzestni dziecka 09.10.12, 01:22
          nueng napisała:

          Chodzi o kwestię samych "chrzestnych" - uparłam się żeby byli i nie

          Ale, jak chcesz mieć CHRZESTNYCH swojego dziecka bez CHRZTU?

          Bardzo jestem ciekawa, jak osoba nie wierząca może chcieć przywilejów osoby wierzącej...
    • 18lipcowa3 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 18:35
      Chodzi o to, że wybraliśmy już chrzestnych i tera
      > z jak oni mają nimi być oficjalnie jeśli nie ochrzcimy malucha? Czy ksiądz daje
      > jakiś kwit że "ten Pan i ta Pani" są formalnie chrzestnymi? Może dać sobie spo
      > kój z chrztem i po prostu powiedzieć chrzestnym, że nimi są i już - tylko jakoś
      > dziwnie to będzie wyglądać.





      Pokręcone masz jakoś myślenie.
      Masz chrzestnych a nie chcesz chrzcic?
    • saguaro70 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 18:55
      Ależ się uśmiałem. Piszesz, jak małe dziecko. Czy ksiądz daje kwit?? Tak, bo jest potrzebny, że są ochrzczeni, po spowiedzi i przyjmują księdza po kolędzie.
      Coraz bardziej lubię to forum smilesmilesmile
      • saguaro70 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 18:56
        Są po bierzmowaniu, a nie po chrzcie.
    • to_ja_tola Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:15
      nie rozumiem do końca,ale....
      Po co chcesz chrzcić dziecko?żeby nie było głupio "chrzestnym"???A po co im powiedziałaś,że będą chrzestnymi?skoro chrzest dla ciebie nie jest ważny?
    • syswia Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:24
      Rozsmieszyly mnie niektore wypowiedzi oburzonych i wyobrazilam sobi, ze dokladnie tak samo reagowal tzw. "ogol" kiedy ktos sto lat temu wyskoczyl z pomyslem wziecia slubu, ale poza kosciolem wink no jak to?... parodia itd.
      Ludzie celebrowali wazne wydarzenia w zyciu przed pojawieniem sie kosciola chrzescijanskiego ba tym lez padole. To kosciol zaadoptowal wiele obrzedow, swiat itd na swoje potrzeby.
      Mam wrazenie, ze autorka postu chce po prostu w jakis sposob celebrowac narodziny swojego dziecka uwzgledniajac specjalne miejsce dla dodatkowych opiekunow dziecka. Po prostu. A nie po drodze jej z KK. I jest to zrozumiale. Przynajmniej ja to calkowicie rozumiem. Nazwanie tych opiekunow chestnymi wynika z tego, ze w Polsce nie ma rozpowszechnionych innych rodzajow celebracji narodzin dziecka (oprocz chrztu) wiec nie ma tez alternatywnego (lub generalnego, bez konotacji religijnej) slownictwa.
      Gdybym byla Toba, autorko, rozwazylabym Uroczystosc Nadania Imienia (jesli czytasz po angielsku to sobie tu zerknij dla przykladu www.babycentre.co.uk/pregnancy/naming/namingceremony/). Zorganizowalabym to w miejscu dla was rodzicow szczegolnym: w domu, w parku, w lesie, ulubionej restauracji, nadala odpowiednia oprawe i szczegolna role dla opiekunow i albo w ogole ich nie nazywala albo nazwala wlasnie opiekunami. A im samym wlasnie porostu wytlumaczyla, ze sa wazni, dlaczego i ze uroczystosc odbedzie sie tak a nie inaczej z okreslonych powodow.
      • angazetka Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:39
        1. Śluby cywilne powstały 200 lat temu.
        2. Chrzest jest uroczystością stricte religijną - jest włączeniem dziecka do danego Kościoła. Cokolwiek trudno zrobić to, nie należąc do tegoż Kościoła.
        3. Autorka pisze wyraźnie, po co jej chrzestni - żeby w razie czego miał kto zająć się jej dziećmi. Co jest bez sensu, bo bycie chrzestnym nie ma żadnej mocy prawnej, a w normalnej rodzinie przecież i tak dziećmi się zajmą.
        • syswia Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:47
          1. I w Polsce w 1912 roku byly rownie popularne jak kaszka z mleczkiem (zwlaszcza jesli ktos byl z tzw rodziny katolickiej).
          2. Juz napisalam i autorka pisala, ze nie chodzi jej o chrzest tylko o uroczystosc. Jest to wiec kwestia nazewnictwa. Li i jedynie.
          3. Zes sie uparla. Chodzi o ceremonie i nadanie oprawy wyborze alternatywnych opiekunow dziecka. Mysle, ze autorka orientuje sie w podstawowych zagadnieniach prawa prywatnego i rozumie, ze powinna miec testament.
          • marzeka1 Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 19:55
            Ależ dziewczyna może sobie ustanowić "nową świecką tradycję" i coś na kształt chrztu zrobić, informując, że od teraz wybrani przez nią ludzie są "chrzestnymi", ale to i tak nie zagwarantuje jej, że w "razie czego" dzieckiem się zajmą.

            I nie, nie oburza mnie, że ktoś chrzcić dziecka nie chce, chociaż jestem wierząca, ale dziwne jest, że chce chrztu, który jest ściśle religijnym rytuałem, gdy w kk nie bardzo jej po drodze.
            • thorgalla Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 21:03
              Jak Zia zrobiła ślubną szopkę bez ślubu (ze światkami) to i można zrobić chrzestnych bez chrztu,prawda?
              Nic mnie już na forum gazety nie zdziwi.
              • thorgalla Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 21:05
                świadkami
              • tosterowa Re: chrzciny a chrzestni dziecka 08.10.12, 21:46
                Sądzę, że mógłby to być piękny chrzest humanistyczny, ale może lepiej zostawmy to zii wink
                • burina Re: chrzciny a chrzestni dziecka 09.10.12, 01:25
                  Już kilkadziesiąt lat temu było w Polsce możliwe zorganizowanie Nadania Imienia w USC. Co ja gadam 'możliwe', urząd przysyłał info, że należy się stawić i człowiek nie miał nic do gadania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka